Roland Garros. Jakub Mensik drugim półfinalistą imprezy
Miało być niesamowite widowisko, miał być kolejny pięciosetowy bój, a skończyło się trzysetowym zwycięstwem rozstawionego z numerem “26” Jakuba Mensika. Czech w wielkim stylu pokonał pogromcę Novaka Dźokovicia i Caspera Ruuda – Joao Fonsecę i zameldował się w półfinale paryskiego szlema.
Pierwsze dwa sety w zaskakująco szybkim tempie padły łupem Jakuba Mensika, który grał zdecydowanie regularniej i solidniej od swojego młodszego rywala. Co więcej praktycznie w każdej sytuacji miał przygotowaną kontrę na zagrania Fonseki i był w tym wszystkim o wiele bardziej różnorodny.
U Brazylijczyka natomiast zawodził nie tylko serwis, który stracił w dwóch pierwszych partiach aż trzykrotnie, ale również jego potężne uderzenia forhendowe. Nie był on w stanie na dłuższą metę zagrozić Czechowi i po zaledwie godzinie i dwudziestu pięciu minutach przegrywał już 0-2.
Prawdziwe emocje zaczęły się dopiero w secie trzecim, kiedy to Fonseca w końcu znalazł sposób na odebranie Mensikowi podania. Rywal jednak szybko odpowiedział tym samym i wyrównał na 2:2. Brazylijczyk nie zamierzał składać broni i wykorzystał słabszy moment przeciwnika ponownie wychodząc na prowadzenie z breakiem.
Przy stanie 5:4 serwował nawet na zwycięstwo w secie. Miał piłkę setową, ale świetnie wyszedł z opresji Czech i wykorzystując piątego break-pointa wrócił do gry. Obaj prezentowali w tym fragmencie meczu kosmiczny wręcz poziom tenisa. Roiło się od spektakularnych akcji, czy odważnych decyzji, które dawały punkt, mimo że były to rozwiązania arcytrudne i nieoczywiste.
Szczególnie Jakub Mensik próbował przełamywać ten jednostajny i momentami nawet monotonny rytm standardowych wymian, w których Fonseca czuje się przecież fantastycznie. Czech jednak od pewnego momentu seta trzeciego zmagał się z jakimiś problemami zdrowotnymi, przez co nie chciał też wchodzić z rywalem w długie akcje.
Wszystko zakończyło się w tie-breaku, chociaż czeski tenisista miał już wcześniej sześć szans meczowych w gemie numer dwanaście. Wtedy natomiast świetnie wybronił się Fonseca i po serii spektakularnych punktów doprowadził do decydującego gema. Po dwóch godzinach i czterdziestu siedmiu minutach to jednak Czech zamknął spotkanie i po raz pierwszy w karierze zameldował się w półfinale imprezy wielkoszlemowej, gdzie już w piątek zmierzy się z turniejową “dwójką” – Alexandrem Zverevem.
Wyniki
Roland Garros, ćwierćfinał:
Jakub Mensik (Czechy, 26) – Joao Fonseca (Brazylia, 28) – 6:4, 6:3, 7:6(3)