Rzeszów. Wielki mecz Ważnego – zagra w pierwszym finale w karierze!

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: Peter Figura

Alan Ważny zagra w niedzielę przed własną publicznością o tytuł w Rzeszowie. Lokalny tenisista stoczył w sobotę dwuipółgodzinny pojedynek, w którym zmagał się z kontuzją. Mimo to Polak triumfował i awansował do pierwszego zawodowego finału w karierze, w którym zmierzy się z Hermanem Hoeyeraalem.

Przed rozpoczęciem gier singlowych odbył się finał pierwszej w historii imprezy tenisowej rozgrywanej w stolicy Podkarpacia. Tytuł trafił w ręce pary Molder/Tamm. Estończycy po zaciętym finale pokonali czeski duet Homola/Hrazdil, triumfując po tie-breaku 5:7, 7:5, 10-8.

Następnie na kort wyszedł Hoeyeraal, którego rywalem był doświadczony Niemiec Stefan Seifert, będący rewelacją turnieju, na który pierwotnie przyjechał w roli trenera. 41-latek miał spore problemy z dobrym wejściem w mecz, szczególnie słabo spisywał się w polu serwisowym. W pierwszym secie Norweg oddał rywalowi zaledwie jednego gema. Po przerwie to 24-latek złapał kryzys, który był spotęgowany przez panujące warunki atmosferyczne. Seifert wyrównał stan rywalizacji, doprowadzając do trzeciej odsłony, która okazała się najbardziej zacięta. Panowie skutecznie utrzymywali podanie, co kazało sądzić, iż o losach meczu zadecyduje tie-break. W dziesiątym gemie Hoeyeraal wykorzystał jednak moment słabości rywala. Tenisista z Norwegii wywalczył break pointy równoznaczne z piłkami meczowymi, po czym wykorzystał pierwszą z nich, zostając pierwszym finalistą turnieju.

„Daniem głównym” w sobotę był natomiast drugi z półfinałów, w którym zmierzyli się Polacy – Kacper Szymkowiak oraz Alan Ważny. Tenisista pochodzący z Rzeszowa miał tego dnia problemy fizyczne, których powodem były mięśnie brzucha. Wpływało to przede wszystkim na serwis Ważnego, który od początku spotkania nie mógł wprowadzać piłki do gry z pełną siłą. Szymkowiak nie mógł jednak wykorzystać niedyspozycji rywala, co sprawiło, że spotkanie obfitowało w wiele przełamań. Na początku meczu panowie wymienili się przełamaniem, po czym w dziesiątym gemie 19-latek ponownie odebrał podanie rywalowi pochodzącemu z Wrocławia – to zagwarantowało mu wyjście na prowadzenie w meczu.

Szymkowiak następnie wyrównał stan rywalizacji, sprawiając, iż oba półfinały rozstrzygnęły się na dystansie trzech setów. Początek decydującej odsłony pojedynku upłynął pod dyktando returnujących – pięć pierwszych gemów zakończyło się przełamaniem. Jako pierwszy dyspozycje przy podaniu zdołał ustabilizować 22-latek, który niedługo później wyszedł na prowadzenie 5:3. Wydawało się, że odwrócenie wyniku jest zadaniem niemożliwym dla zmagającego się z kontuzją Ważnego. Lokalny tenisista zdołał jednak przełamać serwującego po zwycięstwo Szymkowiaka. Niedługo później Ważny poszedł za ciosem, ponownie odbierając podanie coraz bardziej zdesperowanemu rywalowi. W efekcie Rzeszowanin odwrócił losy trzeciego seta z 3:5 na 7:5, wprowadzając miejscową publiczność w ekstazę.

Z racji na panujące w całej Polsce temperatury organizatorzy postanowili rozegrać finał w niedzielę o godzinie 19:00.


Wyniki

Finał debla:

M. Molder, K. Tamm (Estonia, 2) – P. Homola, J. Hrazdil (Czechy) 5:7, 7:5, 10-8

Półfinały singla:

Herman Hoeyeraal (Norwegia, 6) – Stefan Seifert (Niemcy) 6:1, 3:6, 6:4

Alan Ważny (Polska, 8) – Kacper Szymkowiak (Polska, 7) 6:4, 3:6, 7:5

 

ITF Gdańsk. Deblowy tytuł Falkowskiej, Feistel w finale singla

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Polski Związek Tenisowy

Turniej ITF W50 w Gdańsku dobiega końca. W sobotę po tytuł w deblu w duecie z Hiszpanką Georginą Garcią-Perez sięgnęła Weronika Falkowska. W grze pojedynczej w półfinale Gina Feistel wygrała z Weroniką Ewald i w niedzielę zagra o końcowe zwycięstwo.

Sukces Falkowskiej

Weronika Falkowska walczyła o kolejne trofeum w grze podwójnej. Ten jednak ma duże znaczenie dla Polki, gdyż zdobyty we własnej ojczyzny, a także wysokiej rangi – W50. W finale Falkowska razem z Georginą Garcią-Perez zagrały z Zibek Kulambajewą i Amarissą Kiarą Toth. Kazachsko-węgierski duet zdobył przełamanie na 3:1 w pierwszym secie. W otwierającej partii nie było więcej breaków, więc Kulambajewa i Toth wygrały 6:3.

Kazaszka i Węgierka również zdobyły przełamanie w drugiej partii. Jednak Falkowska i Garcia-Perez od wyniku 2:4 wróciły do gry. Miały nawet piłkę setową przy 5:4. W kolejnym gemie to Polka i Hiszpanka były w tarapatach, gdyż przegrywały już 0:40, ale uratowały gema. W następnym wygrały decydujący punkt i tym samym całą partię. Emocji nie brakowało też w supertiebreaku. Mimo prowadzenia 8:3 i 9:5, Weronika Falkowska i Georgina Garcia-Perez musiały grać na przewagi. Skutecznie odpowiedziały na pościg rywalek i zwyciężyły 11:9.

Feistel lepsza w polskim półfinale

Dwie Polki walczyły bezpośrednio o awans do finału. Gina Feistel oraz Weronika Ewald otrzymały dzikie karty i dotarły do decydującej fazy rozgrywek. Jednostronny pierwszy set – 6:1 – padł łupem Giny Feistel. Druga odsłona wyglądała już inaczej. Weronika Ewald wyszła na prowadzenie 4:1. Przy 5:3 serwowała na wygranie partii, ale nie wykorzystała tej sytuacji. Dodatkowo, Ewald miała szanse na wygranie seta przy returnie. Jednak Feistel obroniła aż 5 piłek setowych. Zdołała odwrócić losy tego seta i zwyciężyła w tiebreaku 7:1. W niedzielnym finale Gina Feistel zmierzy się z Anastazją Soboliewą. Ukrainka w półfinale wygrała pewnie 6:1, 6:0 z Miną Hodzic.


Wyniki

ITF W50 w Gdańsku – finał gry podwójnej:

Weronika Falkowska/Georgina Garcia-Perez (Polska/Hiszpania) – Zibek Kulambajewa/Amarissa Kiara Toth (Kazachstan/Węgry) 3:6, 7:5, 11:9

ITF W50 w Gdańsku – 1/2 finału:

Gina Feistel (Polska, WC) – Weronika Ewald (Polska, WC) 6:1, 7:6 (1)

Eastbourne. Hat-trick Madison Keys

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Madison Keys pokonała Tatjanę Marię w finale turnieju WTA 250 w Eastbourne. Dla Amerykanki to jedenasty tytuł mistrzowski na światowych w tym trzeci zdobyty na kortach Devonshire Park Lawn Tennis Clubu.

W 2014 roku tenisistka z Rock Island po pierwszy pierwszy wystąpiła w finale imprezy głównego cyklu i pokonując Angelique Kerber, od razu zdobyła premierowy tytuł. Dziewięć lat od tamtego zwycięstwa Madison Keys ponownie nie miała sobie równych w Eastbourne. W tym roku reprezentantka USA trzeci raz wystąpiła w meczu finałowym Eastbourne International i kolejny raz nie dała szans finałowej rywalce, którą była Tatjana Maria.

Amerykanka w pierwszej odsłonie dwukrotnie odebrała serwis reprezentantce Niemiec, samemu raz dając się przełamać. W drugiej partii kluczowym okazał się siódmy gem, którego przy podaniu Tatjany Marii wygrała Madison Keys. To sprawiło, że reprezentantka Stanów Zjednoczonych mogła świętować jedenasty w karierze tytuł mistrzowski, w tym trzeci zdobyty na kortach w Eastbourne.

W przeszłości trzema triumfami na angielskiej trawie mogły się pochwalić jedynie Chris Evert i Martina Navratilova.


Wyniki

Finał:

Madison Keys (USA, 2) – Tatjana Maria (Niemcy) 7:5, 6:4

Bad Homburg. Karolina Muchova z pierwszym turniejowym triumfem na kortach trawiastych

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Karolina Muchova została mistrzynią turnieju WTA 500 w Bad Homburg. Tym samym reprezentantka Czech sięgnęła po pierwszy w karierze tytuł mistrzowski na kortach trawiastych.

Reprezentantki naszych południowych sąsiadów podczas tegorocznego sezonu na kortach trawiastych mają swój czas. Po tym jak w imprezie WTA 500 w Berlinie zwycięstwo odniosła Linda Noskova, w kolejnym tygodniu równych sobie podczas turnieju tej samej rangi, ale w Bad Homburgu nie miała Karolina Muchova.

Reprezentantka Czech, która w drodze do finału straciła jedynie seta, w pojedynku o tytuł spotkała się z Naomi Osaką. Jednak panie nie rozegrały całego pojedynku. Reprezentantka Japonii po przegraniu pierwszej odsłony (przegranej 1:6) w drugi partii zagrała jedynie gema, aby zejść z kortu z powodu kontuzji stopy.

Tym samym Karolina Muchova w szóstym finale imprezy głównego cyklu sięgnęła po trzeci tytuł mistrzowski. Poprzednio tenisistka z Ołomuńca triumfowała w 2019 roku podczas turnieju WTA 250 na kortach twardych w Seulu oraz na tym samej nawierzchni w tym roku w katarskiej Dosze.

Wygrana w Bad Homburgu sprawia, że Karolina Muchova powróci na pozycję pierwszej rakiety Czech w rankingu WTA.


Wyniki

Finał:

Karolina Muchova (Czechy, 4) – Naomi Osaka (Japonia, 6) 6:1, 1:0

Wimbledon. Poznaliśmy godziny rozpoczęcia spotkań polskich tenisistów

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wimbledon.com, foto: Eastnews

Trzy polskie tenisistki i jeden tenisista zaprezentują się kibicom pierwszego dnia rywalizacji tegorocznego Wimbedonu. Poznaliśmy plan gier i wiemy, o której zostaną rozegrane pojedynki Mai Chwalińskiej, Magdaleny Fręch, Magdy Linette oraz Hubert Hurkacz.

Sześcioro Biało-Czerwonych znalazło się w drabinkach singlowych trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Tuż po ceremonii losowania, która odbyła się w piątek 26 czerwca, organizatorzy podali ramowy plan gier na pierwsze dni rywalizacji. Pierwszego dnia zmagań do gry przystąpią tenisistki znajdujące się w górnej połówce oraz tenisiści z dolnej części turniejowej drabinki.

Tym samym jasne stało się, że w poniedziałek 29 czerwca na kortach Wimbledonu zobaczymy czworo reprezentantów Polski. Jako pierwsza do gry wejdzie Maja Chwalińska. Nasza bohaterka z Paryża, która do turnieju głównego Wimbledonu dostała dziką kartę, w meczu pierwszej rundy zmierzy się z Mananchayą Sawangkaew. Pojedynek Polki z Tajlandką zostanie rozegrany w na Korcie 2 jako pierwszy, czyli panie wejdą do gry o godzinie 12:00 polskiego czasu.

Jako drugi z Biało-Czerwonych na kort wyjdzie Hubert Hurkacz. Nasz półfinalista turnieju z 2021 w meczu pierwszej rundy tegorocznej edycji zmierzy się z Casprem Ruudem. Spotkanie Polaka z Norwegiem odbędzie się na Korcie 3 jako drugie od godziny 12:00 polskiego czasu. Panowie przystąpi do gry po zakończeniu spotkania Rafaela Jodara i Felixa Gilla.

Trzeci polskim meczem pierwszego dnia zmagań będzie pojedynek Magdy Linette z Mirrą Andriejewą. Spotkanie Poznanianki z mistrzynią Rolanda Garrosa zostanie rozegrane na drugim co do ważności – Korcie 1 – jako trzecie od godziny 14:00. Polka i zawodniczka ze wschodu Europy przystąpią do rywalizacji po pojedynkach Antonii Ruzić z Emmą Raducanu oraz Marina Cilicia z Daniiłem Miedwiediewem.

Ostatnim poniedziałkowym meczem z polskim udziałem będzie pojedynek zamykający rywalizację pierwszego dnia zmagań na Korcie 15. W nim Magdalena Fręch i Anna Kalinska zagrają o drugą rundę singla. Będzie to czwarte spotkanie dnia, ale drugie od godziny 14:30. Panie przystąpią do gry po zakończeniu pojedynków Jaqueline Cristian z Ivą Jović, Ann Li z Zeynep Sonmez oraz Ethana Quinna z Luciano Darderim.

We wtorek 30 czerwca kolejne mecze z udziałem reprezentantów Polski. W grze zobaczymy Igę Świątek oraz Kamila Majchrzaka. Zgodnie z Wimbledońską tradycją pojedynek obrończyni tytułu zainauguruje drugi dzień zmagań na Korcie Centralnym. Tym samym była liderka rankingu WTA i Taylor Townsend rozpoczną spotkanie o 14:30 polskiego czasu. Z kolei godzinę rozpoczęcia meczu Piotrkowianina poznamy, gdy zostanie opublikowany plan gier na drugi dzień rywalizacji na kortach w stolicy Anglii.

Tenis juniorski. Polacy zagrają w finałach Drużynowych Mistrzostw Europy U14

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT, foto:

Polscy juniorzy regularnie odnoszą sukcesy tak indywidualnie jak i drużynowo. Tym razem znakomicie spisali się chłopcy, którzy wywalczyli awans do finałów Drużynowych Mistrzostw Europy U14.

Turniej z udziałem naszej ekipy odbywał się na Słowacji. W finale zawodów kwalifikacyjnych nasi zdolni reprezentanci musieli uznać wyższość gospodarzy, ale i tak na finały do Walencji pojadą obie ekipy. By osiągnąć ten sukces, nasi tenisiści musieli pokonać między innymi bardzo mocną ekipę Włoch.

Swój turniej eliminacyjny rozegrały także dziewczęta. Polki zajęły w nim szóste miejsce, przegrywając ostatni mecz z Serbią. Pełny skład obu polskich drużyn prezentował się następująco:

– Antonio Tejerina (Kostrzyński Klub Tenisowy)
– Maciej Szyca (SOPOT TENIS KLUB)
– Julian Zięba (Legia Tenis & Golf)
– Sonia Antczak (Europejskie Centrum Tenisa – ECT)
– Julia Dzięcioł (Park Rekreacyjno-Sportowy fairPlayce)
– Alicja Strugacz (Warszawianka Klub Tenisowy)

Trzymamy kciuki za kolejne występy chłopców i dziewcząt na światowych kortach!

Wimbledon. Agnieszka Radwańska i Caroline Wozniacki wspólnie w turnieju legend

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wimbledon.com, foto: Eastnews

Podczas tegorocznej edycji Wimbledonu kibice tenisa w Polsce będą się emocjonować nie tylko występami naszych najlepszych tenisistów w rywalizacjach singlowych, deblowych oraz grze mieszanej. Na kortach Wimbledonu pojawi się również Agnieszka Radwańska.

Krakowianka, która w 2012 roku dotarła do finału, a rok później do 1/2 finału zmagań w grze podwójnej trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema, w tym roku pojawi się na kortach trawiastych w stolicy Anglii jako konsultantka w sztabie Magdy Linette, ale także jako uczestniczka turnieju legend.

Deblową partnerką drugiej naszej najlepszej tenisistki w historii będzie Caroline Wozniacki. Podczas turnieju, który zostanie rozegranych w dniach 7-12 lipca Polka i Dunka polskiego pochodzenia mogą się zmierzyć z innymi znakomitymi tenisistkami z przeszłości. Do rywalizacji w dwóch grupach po cztery duety przystąpią następujące pary: Agnieszka Radwańska i Karolina Woźniacka, Vania King i Katie O’Brien, Eugenie Bouchard i Anett Kontaveit, Kirsten Flipkens i Daniela Hantuchova, Dominika Cibulkova i Barbora Strycova, Angelique Kerber i Andrea Petkovic, Sabine Lisicki i Coco Vandeweghe, a także Magdalena Rybarikova i Lucie Safarova.

Zmagania będą się toczyć w dwóch czteroparowych grupach, a zwycięzcy każdej z grup zmierzą się w meczu finałowym.