ITF. Podwójna wygrana Kubki, komplet zwycięstw singlistów

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac.własne, foto: LOTOS PZT Polish Tour

W środowych rozgrywkach rangi ITF polscy reprezentanci zanotowali cenne zwycięstwa. 

We włoskiej Messinie Marcel Zieliński pokonał Giacomo Crisostomo i awansował do ćwierćfinału turnieju. 25-latek powalczy o trzeci półfinał w sezonie. Filip Peliwo zwycięsko wyszedł z pojedynku z Kristjanem Tammem i jako najwyżej rozstawiony zawodnik w Vaasie zapewnił sobie awans do drugiej rundy. Do wygranych dołączył również Marcel Kamrowski, który w pierwszym meczu w Nyiregyhazie stracił tylko trzy gemy.

Z roli faworytki dokonale wywiązała się Martyna Kubka. Tenisistka z Zielonej Góry pewnie pokonała  Kuliczkową Jelizawiete Gurianovą w Hurghadzie, a kilka godzin później wraz z Poliną Iatcenko wygrały spotkanie w deblu. W amerykańskim Decatur Zuzanna Pawlikowska zdominowała reprezentantkę gospodarzy Senę Yoon i awansowała do drugiej rundy turnieju. Nina Hurkacz była o krok od zwycięstwa z Denislavą Glushkovą, jednak po prawie czterogodzinnej walce ostatecznie uległa rywalce z Bułgarii.


Wyniki

M15 Messina – II runda singla

Marcel Zieliński (Polska, 4) – Giacomo Crisostomo (Włochy) 5:7, 6:0, 6:2

M15 Vaasa – I runda singla

Filip Peliwo (Polska, 1) – Kristjan Tamm (Estonia) 7:6 [5], 6:1

M15 Nyiregyhaza – I runda singla

Marcel Kamrowski (Polska) – Viacheslav Ovchinnikov 6:1, 6:2

W50 Hurghada – I runda singla

Martyna Kubka (Polska, 3) – Kuliczkowa Jelizawieta Gurianova 6:3, 6:2

W35 Nicea – I runda singla

Denislava Glushkova (Bułgaria) – Nina Hurkacz (Polska) 1:6, 6:2, 7:6 [11]

W35 Decatur – I runda singla

Zuzanna Pawlikowska (Polska, 5) – Sena Yoon (USA) 6:2, 6:0

W15 Monastyr – I runda singla

Arina Arifullina (Rosja, 6) – Dominika Podhajecka (Polska) 6:4, 7:5

W100 Zagrzeb – I runda debla

Weronika Falkowska, Ipek Oz (Polska, Turcja, 4) – Mina Hodzic, Enola Chiesa (Niemcy, Włochy) 6:4, 2:6, 10-6

W50 Hurghada – I runda debla

Martyna Kubka, Polina Iatcenko (Polska, Rosja, 1) – Luisa Hrda, Ashmitha Easwaramurthi (Niemcy, Indie) 6:2, 6:1

 

 

 

Stuttgart. Udany rewanż Bublika, kolejne problemy z deszczem

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Kolejnego dnia opady deszczu pokrzyżowały trochę planów organizatorów turnieju ATP 250 we Stuttgarcie. Nie rozegrano bowiem wszystkich zaplanowanych spotkań. Ze zwycięstwa cieszył się m.in. Alexander Bublik.

Bublik ze zwycięstwem w meczu z przerwą

W środę rozegrano mecze 2. rundy gry pojedynczej w dolnej części drabinki. Jednak nie wszystkie, bo z powodu opadów deszczu najpierw miała miejsce długa przerwa, a spotkanie Taylora Fritza z Martinem Landalucem trzeba było przełożyć na następny dzień. Po kilkunastu minutach gry przerwany został mecz Alexandra Bublika z Janem-Lennardem Struffem. Zawodnicy czekali na powrót kilka godzin, ale zakończyli grę jeszcze dzisiaj.

W pierwszym secie nie doszło do przełamań. Rozegrany więc został tiebreak, w którym zdecydowanie lepszy – 7:3 – okazał się Alexander Bublik. Tenisista rozstawiony z numerem trzecim nie doczekał się szybkiego rewanżu na Struffie za porażkę we French Open. Druga partia bowiem należała do reprezentanta gospodarzy. Jan-Lennard Struff odskoczył na 3:0 i utrzymał przewagę przełamania. Bublik jednak bez większych problemów rozstrzygnął na swoją korzyść decydującego seta. Wygrał w nim pewnie 6:2.

Awans Francuza i Włocha

W ćwierćfinale jest już Giovanni Mpetshi Perricard. Francuz w dwóch setach pokonał 7:6, 6:2 Gauthiera Onclina. W poprzedniej rundzie Belg odniósł pierwsze zwycięstwo w turnieju rangi ATP. Po raz drugi po triumf po trzech setach sięgnął Mattia Bellucci. Włoch okazał się lepszy od reprezentanta gospodarzy Yannicka Hanfmanna.


Wyniki

Turniej ATP w Stuttgarcie – 2. runda:

Alexander Bublik (Kazachstan, 3) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 7:6 (3), 3:6, 6:2
Mattia Bellucci (Włochy) – Yannick Hanfmann (Niemcy) 7:5, 6:7 (4), 6:2
Giovanni Mpetshi Perricard (Francja) – Gauthier Onclin (Belgia, Q) 7:6 (1), 6:2

Ranking ATP. Hubert Hurkacz wypadnie z top 100

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto: East News

Na pierwszej rundzie występ w turnieju w s’Hertogenbosch zakończył Hubert Hurkacz. Porażka Polaka z Martonem Fucsovicsem znajdzie odzwierciedlenie w pozycji rankingowej Wrocławianina w najnowszym notowaniu rankingu ATP.

Polski półfinalista Wimbledonu z 2021 roku tegoroczny sezon na kortach trawiastych rozpoczął od turnieju ATP 250 w Holenderskim s’Hertogenbosch. Hubert Hurkacz w trwającym dnia dni ze względu na aurę meczu musiał uznać wyższość Martona Fucsovicsa. Chociaż to Wrocławianin wygrał pierwszą odsłonę.

Taki wynik sprawia, że Wrocławianin nie obroni zeszłoroczny 25 punktów za drugą rundę imprezy rozgrywanej na trawie w Holandii. Efektem takiego rezultatu będzie spadek polskiego tenisisty w rankingu ATP.

Najnowsze notowanie live pokazuje, że Hubert Hurkacz to 103 tenisista świata. Tym samym w notowaniu zestawienia najlepszych zawodników świata, które ukaże sie 15 czerwca reprezentant Polski znajdzie się poza top 100. Będzie to jego najgorsza pozycja od sierpnia 2018 roku.

Challenger. Niespodziewane porażki deblistów

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Paweł Rychter

Chociaż rozpoczął się sezon gry na trawie, to polscy debliści przystąpili do rywalizacji w Challengerach na nawierzchni ziemnej. W środę ze zwycięstwa cieszyli się jedynie Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski.

Polacy ze zmiennym szczęściem w Bratysławie

Awans do ćwierćfinału na turnieju w Bratysławie wywalczyli Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski. Polacy pewnie wygrali 6:2 pierwszego seta z Wiktorem Durasowiciem i Wadymem Ursą. Nic więc nie zapowiadało problemów. W drugiej partii Norweg i Ukrainiec zdobyli przełamanie na 5:3 i doprowadzili do supertiebreaka. W nim Drzewiecki i Matuszewski triumfowali 10:7.

W poprzednim tygodniu Drzewiecki i Matuszewski przegrali w Prostejowie z Filipem Pieczonką i Iwanem Liutarewiczem. Teraz była szansa na rewanż. Do ponownego spotkania nie dojdzie, gdyż Liutarewicz/Pieczonka niespodziewanie odpadli już w pierwszej rundzie. Duet rozstawiony z numerem drugim przegrał w godzinę z Czechami – Hynkiem Bartonem i Filipem Dudą. Reprezentanci Czech w obu setach zanotowali po przełamaniu i zwyciężyli 6:3, 6:4.

Niespodziewana porażka Kielana

Szymon Kielan i Matthew Romios przystąpili do rozgrywek w Lyonie z drugim numerem rozstawienia. Tak samo, jak Pieczonka i Liutarewicz niespodziewanie pożegnali się z turniejem już na otwarcie. Lepsi od nich okazali się Skander Mansouri i Maximilian Neuchrist. Tunezyjczyk i Austriak wywalczyli przełamanie na 2:1. Do końca seta nie było już breaków, więc wygrali 6:4. W drugiej odsłonie Mansouri i Neuchrist zdobyli przełamania na początek i na koniec, triumfując 6:3. W turnieju w Lyonie nie ma więc już jedynego reprezentanta Polski, Szymona Kielana.


Wyniki

Challenger w Bratysławie – 1. runda gry podwójnej:

Karol Drzewiecki/Piotr Matuszewski (Polska/Polska) – Wiktor Durasowić/Wadym Ursu (Norwegia/Ukraina) 6:2, 3:6, 10:7
Hynek Barton/Filip Duda (Czechy/Czechy) – Iwan Liutarewicz/Filip Pieczonka (,/Polska, 2) 6:3, 6:4

Challenger w Lyonie – 1. runda gry podwójnej:

Skander Mansouri/Maximilian Neuchrist (Tunezja/Austria) – Szymon Kielan/Matthew Romios (Polska/Australia, 2) 6:4, 6:3

s’Hertogenbosch. Porażka Huberta Hurkacza

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Olga Pietrzak

Hubert Hurkacz minimalnie przegrał z Martonem Fucsovicsem w pierwszej rundzie Libema Open i zakończył udział w turnieju na etapie pierwszej rundy.

Pojedynek rozpoczął się we wtorek. Polak bardzo udanie rozpoczął mecz, szybko przełamując serwis przeciwnika już w jego pierwszym gemie serwisowym. Był to kluczowy moment pierwszego seta, który Wrocławianin wygrał 6:3.

Na początku drugiej partii doszło do pogorszenia pogody. Opady deszczu nie pozwoliły dokończyć spotkania, więc tenisiści wznowili rywalizację dopiero na drugi dzień, w środę. Nikt nie był w stanie wypracować sobie większej przewagi. W tie-breaku minimalnie lepszy okazał się Węgier, doprowadzając do wyrównania w całym meczu.

W trzecim secie obaj tenisiści bardzo pewnie i szybko wygrywali swoje gemy serwisowe. Żaden z nich nie pozwolili nawet na ani jednego break pointa. Wydawało się, że spore problemy czekają Fucsovicsa przy stanie 5:4 dla Polaka. Węgier przy własnym podaniu przegrywał 0-30, co oznaczało, że Polak jest zaledwie o dwie piłki od zwycięstwa. 34-latek z Nyíregyházy oddalił jednak zagrożenie.

Te problemy to jednak nic w porównaniu do kłopotów Huberta w następnym gemie. Nasz tenisista musiał bronić aż trzech break pointów. Ostatecznie wyszedł jednak z opresji i wyszedł na prowadzenie 6:5. Po chwili Węgier wyrównał, wygrywając gema przy własnym podaniu i czekał nas decydujący o losach tego meczu tie-break.

W nim wydarzenia nie przebiegły po myśli Polaka. Hurkacz wprawdzie zapisał pierwszy punkt na swoim koncie, ale później przegrał aż sześć punktów z rzędu, co oznaczało pięć piłek meczowych dla rywala. Trzy z nich Wrocławianin obronił, ale Fucsovics ostatecznie zamknął spotkanie, wygrywając tę odsłonę meczu 7-4.

Tenisista z Węgier awansował zatem do drugiej rundy Libema Open. W turnieju singlowym w s’Hertogenbosch został więc już tylko jeden reprezentant Polski, Kamil Majchrzak, który pokonał Otto Virtanena. Huberta Hurkacza czeka natomiast jeszcze rywalizacja w grze podwójnej. Hubi w parze z Kanadyjczykiem Gabrielem Diallo są w ćwierćfinale debla. Dla Wrocławianina środowa porażka w singlu jest jednak bardzo bolesna, bo powoduje, że Hubert po kilku latach opuści pierwszą setkę rankingu ATP.


Wyniki

Pierwsza runda:

Marton Fucsovics (Węgry) – Hubert Hurkacz (Polska) 3:6, 7:6(5), 7:6(4)

s’Hertogenbosch. Kamil Majchrzak obronił piłkę meczową i awansował do drugiej rundy

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Paweł Rychter

Kamil Majchrzak po bardzo trudnym meczu pokonał Otto Virtanena. W decydującej partii Polak obronił piłkę meczową, a następnie przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Polak zatem zrewanżował się Finowi za porażkę odniesioną trzy dni temu.

W ubiegłym tygodniu tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego rywalizował w Challengerze w Birmingham, w którym dotarł do półfinału. Tam po trzech tie-breakach musiał uznać minimalną wyższość Otto Virtanena. Los chciał, że złączył obu panów już trzy dni później – tym razem w pierwszej rundzie turnieju ATP w s’Hertogenbosch.

Pojedynek ponownie był bardzo wyrównany. Pierwszy set znów kończył tie-break, w którym Fin nie wykorzystał czterech piłek setowych z rzędu. Następnie to Polak miał szansę zakończyć seta, ale ta sztuka również mu się nie udała. Piąta okazja starczyła już zawodnikowi ze Skandynawii i to on zrobił pierwszy krok w stronę awansu.

Drugą partię udało zakończyć się bez dodatkowej rozgrywki. Kamil przełamał przeciwnika dwukrotnie, samemu tracąc podanie tylko raz, co dało mu wygraną w tej części meczu 6:4.

W decydującym secie ponownie doszło do tie-breaka, ale zanim do niego doszło, Virtanen miał piłkę meczową przy stanie 5:4. Majchrzak zdołał jednak obronić się oraz doprowadzić do tie-breaka. W nim punkty były zdobywane seriami. Polak prowadził 4-1, ale Fin szybko wyrównał. Następnie to znów nasz tenisista zdobył trzy punkty z rzędu i mógł cieszyć się ze zwycięstwa.

Virtanen i Majchrzak rozegrali w trzy dni dwa bardzo wyrównane i emocjonujące pojedynki. Tym razem Polak zrewanżował się rywalowi ze Skandynawii i awansował do drugiej rundy Libema Open. Następnym przeciwnikiem 30-latka będzie James McCabe z Australii.


Wyniki

Pierwsza runda:

Kamil Majchrzak (Polska) – Otto Virtanen (Finlandia) 6:7(7), 6:4, 7:6(4)

Modena. Katarzyna Kawa w ćwierćfinale

/ Łukasz Duraj , źródło: , foto: East News

Większość zawodników i zawodniczek przeniosła się już na trawę, ale Katarzyna Kawa pozostała na cegle. Polka rozegrała i wygrała drugi mecz w Modenie.

Impreza we Włoszech ma rangę WTA 125. Nasza reprezentantka rozpoczęła ją od zwycięstwa nad Lisą Pigato a w środę czekało na nią kolejne ciekawe zadanie.

Po drugiej stronie siatki stanęła Noma Noha Akugue. Niemka jest klasyfikowana w rankingu WTA niżej od Polki (154. kontra 143.) a w Modenie pokonała Francuzkę Tiantsoę Rakotomangę Rajaonah.

Pierwszy set trwał ponad godzinę a panie dały z siebie wszystko. Niemka rozpoczęła partię od prowadzenia 4:1, ale Kawa odrobiła straty, broniąc po drodze piłek setowych. Tenisistki łącznie cztery razy traciły podanie i w końcu dotarły do tie-breaka. W trzynastym gemie lepiej zagrała Polka, która zrobiła krok do zwycięstwa.

Druga partia była dużo łatwiejsza dla Polki. Kawa dominowała wyraźnie, wygrywając w dobrym stylu z wynikiem 6:1. Nasza zawodniczka zagra zatem w ćwierćfinale.

 

 


Wyniki

 

Modena (druga runda):

K. Kawa (Polska) – N. Noha Akugue (Niemcy) 7:6(4) 6:1