WTA Warsaw T-Mobile Polish Open. Będzie polski finał debla

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: Korespondencja z Warszawy , foto: Bartosz Bieńkowski/Tenisklub

Trzy Polki z czterech uczestniczek finału w grze podwójnej – to najważniejsze informacja po czwartkowych zmaganiach na WTA Warsaw T-Mobile Polish Open.

Tego dnia najpierw przyglądaliśmy się ćwierćfinałom singla. Nas szczególnie interesował mecz Weroniki Falkowskiej, która (jak zawsze) dzielnie walczyła, ale musiała jednak uznać wyższość Carol Youngsuh Lee. Mimo to Polka kilka godzin później miała powody do radości z powodu awansu do finału debla w parze z Alaną Smith ze Stanów Zjednoczonych.

Rywalkami tej pary będą rodaczki Weroniki – Alicja Rosolska i Martyna Kubka. Nasze tenisistki miały trudną przeprawę z zawodniczkami z Japonii, ale po super tie-breaku wywalczyły awans do wielkiego finału.

W piątek na kortach warszawskiej Legii zobaczymy trzy spotkania, a wszystkie zostaną rozegrane na korcie centralnym. Od 12.00 zobaczymy półfinały gry pojedynczej, w której zobaczymy pojedynki Elizary Yanevy z Gabrielą Knutson oraz Carol Youngsuh Lee z Vendulą Valdmannovą. Nie przed 16.00 zaprezentują się natomiast finalistki debla i ten mecz będzie bez wątpienia wydarzeniem dnia i jednocześnie ostatnim w karierze występem Akcji Rosolskiej.

Grodzisk. Ćwierćfinał nie dla Kaśnikowskiego

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski nie zagra w ćwierćfinale turnieju ATP w Grodzisku Mazowieckim. Chociaż Polak wyraźnie prowadził, to przegrał z Ivanem Marrero Curbelą. W turnieju gry pojedynczej nie ma już reprezentantów Polski. Do półfinału debla awansował Filip Pieczonka w duecie z Younesem Lalamim po zwycięstwie nad Szymonem Kielanem i Piotrem Matuszewskim.

Kaśnikowski z nieba do piekła

Maks Kaśnikowski został już jedynym Polakiem w głównej drabince rozgrywek w Kozerkach. W drugiej rundzie rozstawiony z szóstką Polak zmierzył się z Ivanem Marrero Curbelą. Hiszpan to pogromca Filipa Peliwy z pierwszej rundy. Kaśnikowski nie miał większych problemów z wygraniem pierwszego seta. Dwukrotnie przełamał podanie rywala i triumfował 6:2.

Druga partia także rozpoczęła się znakomicie dla naszego reprezentanta. Polak objął prowadzenie 4:0 i był blisko awansu. Jednak Ivan Marrero Curbelo wrócił do gry, wygrywając pięć kolejnych gemów. Drugi set rozstrzygnął się w tiebreaku. Ten tak samo, jak cała partia dobrze rozpoczął się dla Kaśnikowskiego, który prowadził 3:0. Marrero Curbelo znów odwrócił losy rywalizacji i zwyciężył 7:4.

Tym razem to Hiszpan zanotował lepsze otwarcie seta. Jednak przy 3:1 i 3:0 dla Marrero Curbelo gra została przerwana z powodu opadów deszczu. Po wznowieniu gry nadal trwała dominacja hiszpańskiego tenisisty. Ivan Marrero Curbelo wygrał 6:1 i awansował do ćwierćfinału, chociaż był blisko odpadnięcia z turnieju. W najlepszej ósemce zabraknie więc polskiego tenisisty.

Z górnej połowy drabinki awansowali również: Ilja Iwaszka (Q, po walkowerze od Harolda Mayota), Joel Josef Schwarzler (Austria, 3) i Mathys Erhard (Francja). Ten ostatni będzie teraz rywalem Ivana Marrero Curbelo. Francuz wyeliminował z rozgrywek najwyżej rozstawionego Damira Dżumhura.

Pieczonka lepszy w „polskim” ćwierćfinale

W ćwierćfinale turnieju deblowego mieliśmy dwa duety z polskimi tenisistami i to one zmierzyły się w bezpośrednim pojedynku. Rozstawieni z numerem drugim Szymon Kielan i Piotr Matuszewski, którzy w pierwszej rundzie otrzymali walkowera, zagrali z Filipem Pieczonką i Younesem Lalamim. Świetnie spotkanie rozpoczęli Kielan i Matuszewski, którzy objęli prowadzenie 3:0. Potem utrzymali przewagę i zwyciężyli 6:3. Drugi set należał do Pieczonki i Lalamiego. W decydującym momencie zdobyli breaka na 5:3, a później doprowadzili do supertiebreaka. Polak i Marokańczyk kontynuowali dobrą passę w ostatecznej rozgrywce, którą wygrali 10:5. Awansowali do półfinału, w którym zagrają Victorem Vladem Corneą oraz Danielem Cukiermanem.


Wyniki

ATP Challenger w Grodzisku Mazowieckim – druga runda:

Ivan Marrero Curbelo (Hiszpania) – Maks Kaśnikowski (Polska, 6) 2:6, 7:6 (4), 6:1

ATP Challenger w Grodzisku Mazowieckim – 1/4 finału gry podwójnej:

Younes Lalami/Filip Pieczonka (Maroko, Polska) – Szymon Kielan/Piotr Matuszewski (Polska/Polska, 2) 3:6, 6:3, 10:5

Bielsko-Biała. Dwaj Polacy zagrają w o półfinał

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto:

Dwójka Polaków pozostała w grze o triumf w turnieju rangi M15 w Bielsku-Białej. W czwartkowych meczach drugiej rundy imprezy z dobrej strony spisali się Marcel Zieliński i Wojciech Marek. Do ćwierćfinałów awansowali również najwyżej rozstawieni tenisiści.

Gospodarze mieli zagwarantowanego co najmniej jednego przedstawiciela w najlepszej ósemce rozgrywek jeszcze przed startem drugiej fazy. W „polskim” meczu lepszy okazał się bowiem Wojciech Marek, który pokonał w dwóch setach Pawła Juszczaka. Drugim naszym reprezentantem w ćwierćfinale będzie Marcel Zieliński. Czwartkowy mecz Polaka z Alexandrem Wagnerem miał dość nietypowy przebieg. W pierwszym secie tenisista rozstawiony z „trójką” nie pozwolił rywalowi na wygranie ani jednego gema. W drugim, bardziej wyrównanym secie lepszy okazał się Austriak, lecz trzecia partia ponownie miała jednostronny przebieg i zakończyła się pewnym zwycięstwem Zielińskiego. Swój udział w turnieju zakończył natomiast Jan Sadzik, który został pokonany przez Daniela Salazara.

W fazie 1/4 finału znaleźli się dwaj najwyżej notowani spośród uczestników imprezy. Władysław Orłow zaliczył falstart w czwartkowym meczu z Niklasem Guttau, przegrywając pierwszego seta 0:6. Później Ukrainiec odnalazł jednak właściwy rytm gry, odwracając losy spotkania. W pewniejszym stylu do ćwierćfinału awansował Alec Beckley, który w dwóch setach pokonał Niklasa Larwiga.

Trzeci dzień turnieju w Bielsku-Białej nie obył się również bez niespodziewanych rezultatów. Za takie należy uznać porażki rozstawionych Jakuba Filipa i Jeremy’ego Gschwendtnera. Grający z „szóstką” Czech uległ w czwartek Michaelowi Savano, z kolei Brytyjczyk (turniejowa „ósemka”) przegrał po tie-breaku trzeciego seta z Gregoroem Hausbergerem.

 


Wyniki

Druga runda singla:

Władysław Orłow (Ukraina, 1) – Niklas Guttau (Niemcy) 0:6, 7:5, 6:2

Alec Beckley (RPA, 2) – Noel Larwig (Niemcy) 7:5, 6:3

Marcel Zieliński (Polska, 3) – Alexander Wagner (Austria) 6:0, 3:6, 6:1

Daniel Salazar (Kolumbia, 4) – Jan Sadzik (Polska) 6:3, 6:3

Michael Savano (USA) – Jakub Filip (Czechy, 6) 6:3, 7:6

Linus Lagerbohm (Finlandia, 7) – Jan Hrazdil (Czechy) 6:3, 6:2

Gregor Hausberger (Austria) – Jeremy Gschwendtner (Wielka Brytania, 8) 6:2, 4:6, 7:6(5)

Wojciech Marek (Polska) – Paweł Juszczak (Polska) 6:4, 6:3

 

Korespondencja z Toronto. Szybkie zwycięstwo Igi Świątek

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Iga Świątek potrzebowała zaledwie 58 minut, aby awansować do czwartej rundy National Bank Open. W dzisiejszym meczu Iga pokonała Viktorię Golubic ze Szwajcarii 6:2, 6:1.

Mecz miał dość jednostronny przebieg i sama Iga w konferencji prasowej przyznała, że jedynie w pierwszym gemie spotkania czuła się niepewnie, zaś po jego wygraniu szybko objęła prowadzenie i zakończyła pierwszego seta zwycięstwem 6:2. Drugi set miał jeszcze bardziej jednostronny przebieg i Golubic zdołała wygrać jedynego gema, gdy wynik był już 0:5.

To drugie spotkanie z rzędu, kiedy Świątek gra dość pewnie i dominuje we wszystkich elementach spotkania. Sama Iga przyznała, iż jest bardzo zadowolona z zaprezentowanego dzisiaj poziomu gry.

Jej następną przeciwniczką będzie zwyciężczyni spotkania pomiędzy Martą Kostiuk i Madison Keys.

 

US Open. Nowa lista zgłoszeń do turnieju par mieszanych

/ Marcin Boniecki , źródło: X, foto: Peter Figura

USTA opublikowała w mediach społecznościowych zaktualizowaną listę dotyczącą turnieju par mieszanych na US Open 2026. Wśród nowo ogłoszonych duetów pojawiła się m.in. Venus Williams, która zagra z Alexandrem Bublikiem.

Lista obejmuje także kilka zawodniczek z czołowej dziesiątki rankingu WTA. Elina Svitolina będzie rywalizowała u boku Gaela Monfilsa, a Karolina Muchova stworzy parę ze swoim rodakiem, Jakubem Mensikiem.

W turnieju par mieszanych pojawią się również: podopieczna Piotra Sierzputowskiego, Jelena Ostapenko, tworząca duet z Marcelo Arevalo, a także Anna Kalinska wraz z Lorenzo Musettim, Maria Sakkari z Karenem Chaczanowem, Emma Navaro z Tommym Paulem, Tatjana Maria z Valentinem Vacherotem, Gabriela Dabrowski i Harri Heliövaara, Demi Schuurs wraz z Julianem Cashem, Reese Brantmeier z Michaelem Zhengiem oraz Caty McNally i Robert Cash.

Kilka dni wcześniej ogłoszono jeszcze kilka interesujących duetów. Wiemy, że wspólnie rywalizować będą m.in. Novak Dżoković wraz z Aryną Sabalenką, Jelena Rybakina z Taylorem Fritzem, Diana Sznajder z Daniłem Miedwiediewem, a także Iga Świątek z Casperem Ruudem.

Rywalizacja potrwa w dniach 25-26 sieprnia i poprzedzi tym samym kwalifikacje do głównego turnieju.

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez US Open (@usopen)

Felix Auger-Aliassime wycofał się z turnieju w Montrealu

/ Peter Figura , źródło: , foto: Peter Figura

Start Felixa Auger-Aliassime w National Bank Open presented by Rogers zakończył się, zanim w ogóle miał szansę się rozpocząć.

Zajmujący czwarte miejsce na świecie, rozstawiony z numerem drugim w turnieju, w którym nie występowali już trzej wielcy tenisiści (Sinner, Alcaraz i Dżoković), miał idealne warunki, by zostać pierwszym kanadyjskim mistrzem tej imprezy Masters 1000 w Erze Open ATP oraz pierwszym kanadyjskim zwycięzcą Canadian Open wśród mężczyzn od czasów legendarnego Boba Bedarda w 1958 roku. Plany te spełzły jednak na niczym, gdy najlepszy obecnie tenisista kanadyjski, Montrealczyk ogłosił w środę, że kontuzja uniemożliwi mu grę.

„Poczułem nagły i ostry ból w plecach podczas poniedziałkowego treningu, choć do tego momentu wszystko szło dobrze w naszych przygotowaniach” – powiedział Auger-Aliassime dziennikarzom.

To miał być pierwszy mecz Auger-Aliassime’a od jego epickiego pięciosetowego starcia z Novakiem Dżokoviciem na Wimbledonie. Przy sprzyjającym losowaniu istniała nadzieja, że osiągnie najlepszy wynik w karierze przed własną publicznością – występ w półfinale – i że posłuży mu to jako trampolina do sezonu na kortach twardych.

Po otrzymaniu pierwszej wolnej rundy w wyniku układu losowania NBO, momentum Auger-Aliassime’a nagle się zatrzymało i podjął on decyzję, że musi wycofać się z wieczornego meczu drugiej rundy przeciwko Francuzowi Titouanowi Droguet.

W ten sposób Auger-Aliassime stał się trzecim kanadyjskim zawodnikiem, który wycofał się z powodu kontuzji w ciągu ostatnich 24 godzin. Był ostatnim Kanadyjczykiem pozostającym w grze po tym, jak Denis Shapovalov (kostka) i Gabriel Diallo (plecy) obaj wycofali się z meczów we wtorek.

„Sezon będzie trwał dalej” – powiedział Auger-Alliasime, ale zobaczymy co z planami w następnych turniejach.

Caroline Garcia urodziła syna

/ Łukasz Duraj , źródło: Media społecznościowe C. Garcii, foto: East News

Caroline Garcia nie jest już aktywną zawodniczką, ale pozostaje popularna i lubiana. Tenisistka ogłosiła właśnie radosną nowinę.

32-letnia reprezentantka Francji swój ostatni mecz rozegrała podczas US Open 2025. Tenisistka, która zdobyła łącznie 11 tytułów rangi WTA w singlu, była od tego czasu mocno obecna w tourze, ponieważ pracowała jako blogerka i komentatorka.

Jednocześnie Caroline ułożyła także swoje życie prywatne. Od ponad roku jej mężem jest Borja Duran a para właśnie doczekała się syna. W mediach społecznościowych Garcii czytamy:

Nasze dzieciątko jest już z nami. Słowa nie opiszą tego, jak wspaniale jest zostać rodzicami. Jesteśmy wdzięczni Bogu, że wszystko poszło dobrze i możemy być w domu razem z naszym bardzo małym księciem.

Syn Caroline Garcii otrzymał imię Pablo. Rodzicom serdecznie gratulujemy.

Korespondencja z Toronto. Magda Linette również poza turniejem

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Niestety drugiej z naszych reprezentantek występujących w środę na turnieju NBO 1000 w Toronto nie udało się awansować do kolejnej rundy. Magda Linette przegrała z rozstawioną w turnieju z numerem 13 Amerykanką Iva Jovic 3:6, 5:7.

I choć jeśli spojrzeć na punktową i procentową analizę meczu, mecz wyglądał dość wyrównanie, jednak Jovic od samego niemal początku spotkania miała zdecydowaną przewagę i wygrała pierwszego seta 6:3.

Jedynie początek drugiego seta dawał nadzieje, że być może Poznanianka, podobnie jak w spotkaniu pierwszej rundy przeciwko reprezentantce gospodarzy Carol Zhao, odrobi straty (wygrała wówczas 4:6, 6:1, 6:4). Linette prowadziła juz 3:0, ale zdecydowana gra Jovic i odrabianie strat przyniosło zmianę wyniku. Amerykanka mocno atakowała serwis Linette, co w efekcie dało jej 7 możliwości przełamania, z których wykorzystała cztery i w ten sposób doprowadziła do zwycięstwa 7:5 w drugim secie i w całym meczu 6:3, 7:5.

Szkoda, bo w turnieju pozostaje jedynie Iga Świątek. A żal jest tym większy, że przynajmniej jedna z grających dzisiaj Polek mogła awansować do kolejnej rundy.

 


Wyniki

Druga runda:

Iva Jovic (USA, 13) – Magda Linette (Polska) 6:3, 7:5

Korespondencja z Toronto. Porażka Magdaleny Fręch po dobrym meczu

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

W środę na kortach w Toronto wystąpiły dwie nasze reprezentantki. Pierwsza na kort wyszła Magdalena Fręch, która za przeciwniczkę miala rozstawioną z numerem trzecim w turnieju i trzecią zawodniczkę rankingu WTA – Jessicę Pegulę.

Mecz rozpoczął się niezwykle obiecująco. Nasza reprezentantka objęła prowadzenie, i kiedy przy stanie 3:2 wydawało się, iż Pegula, która zaczęła nawiązywać coraz bardziej wyrównaną walkę, obejmie prowadzenie i wygra pierwszego seta, Fręch właśnie wtedy zaczęła grac znacznie mocniej. Wygrywając coraz więcej punktów przechyliła losy pierwszego seta na swoją korzyść, zwyciężając 6:3.

Drugi set wyglądał niemal całkowicie odwrotnie od pierwszego. Pegula zaczęła odzyskiwać pewność siebie, spychać naszą reprezentantkę do defensywy i zmuszała ją też do popełniania większej niż dotychczas liczby błędów.

W ten sposób Amerykanka zwyciężyła w drugim secie 6:3 i doprowadziła do decydującej partii.

Walka w trzecim secie była znacznie bardziej wyrównana aniżeli w pierwszych dwóch partiach i trzeba powiedzieć, że Fręch miala szanse na zwycięstwo w całym spotkaniu. Grała bowiem lepiej niż w meczu pierwszej rundy przeciwko Francuzce Jeanjean. Serwowała o wiele lepiej i momentami grała bardziej ofensywnie niż Pegula.

Amerykanka była bowiem znacznie bardziej zmęczona. Do Toronto przyjechała poprzedniego dnia, grając final w Washington DC.

Mozolnie jednak odrabiała straty i pod koniec meczu miała chyba znacznie więcej wiary aniżeli Fręch, że uda jej się odnieść końcowe zwycięstwo.

Jest ona przecież nie tylko trzecią zawodniczką światowego rankingu, ale pamiętać trzeba, że w Toronto dwukrotnie już odnosiła końcowe zwycięstwo, a poza tym w dalszym ciągu ma dobrą formę z Waszyngtonu.

Tak więc grając zdecydowanie pewniej, a przede wszystkim wierząc, że zwycięstwo nad Fręch jest w jej zasięgu, zakończyła trzeciego seta zwycięstwem 6:2 i w ten sposób awansowała do następnej rundy turnieju. Szkoda wielka, bo sukces w tym spotkaniu był dosłownie w zasięgu ręki dla Magdaleny Fręch.

 


Wyniki

Druga runda:

Jessica Pegula (USA, 3) – Magdalena Fręch (Polska) 3:6, 6:3, 6:2

Montreal. Noc niespodzianek – Zverev i Fritz wyeliminowani

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W Montrealu rozegrano mecze drugiej rundy turnieju mężczyzn. Na kort wyszli najwyżej rozstawieni zawodnicy.

W sesji dziennej uwagę skupiał mecz Stefanosa Tsitsipasa i Joao Fonseki. Grek notuje ostanio wzrost formy zaś Brazylijczyk to jeden z największych talentów młodego pokolenia.

W pierwszej partii różnica między graczami była niewielka. Panowie zanotowali po jednym przełamaniu a w tie-breaku lepszy był Fonseca.

Brazylijczyk utrzymał momentum po swojej stronie także na początku drugiego seta. Joao prowadził 3:1 i starał się utrzymać tę przewagę, ale Tsitsipas dogonił go w ostatniej chwili. Grek wyrównał na po pięć, ale jego radość nie trwała długo. Zawodnik z Ameryki Łacińskiej przełamał go bowiem ponownie a potem zamknął mecz wygranym podaniem.

Kibice mogli także zobaczyć turniejową jedynkę, czyli Alexandra Zvereva. Niemiec rozpoczynał imprezę od pojedynku z Tallonem Griekspoorem.

Holender okazał się zbyt wymagającym rywalem i odniósł sensacyjne zwycięstwo. Panowie walczyli zaciekle na dystansie trzech setów a w decydującej partii nie brakowało zwrotów akcji. Griekspoor stracił w niej przewagę przełamania, ale nie dał Zverevowi złapać rytmu i jeszcze raz przycisnął w końcówce. Reprezentant „Pomarańczowych” wygrał 6:4.

Ciekawie zapowiadał się też pojedynek Amerykanów. Ben Shelton pokonał Jensona Brooksby’ego bez straty seta, ale w drugiej partii musiał mocno pracować i odrobić stratę z wyniku 1:4. Leworęczny numer pięć turnieju poradził sobie z tym zadaniem i może szykować się do kolejnego spotkania.

Wieczorem miał wystąpić Felix Auger-Aliassime. Numer dwa drabinki nie pojawił się jednak na korcie z powodu kontuzji pleców i został zastąpiony przez „szczęśliwego przegranego” Jaime Farię. Portugalczyk nie wykorzystał szansy od losu i przegrał z Titouanem Droguetem.

Dalej grają za to Casper Ruud i Thiago Agustín Tirante. Argentyńczyk niespodziewanie pokonał Taylora Fritza, który mógł jednak odczuwać zmęczenie turniejem w Waszyngtonie. Z turniejem pożegnał się natomiast Gael Monfils. Francuz walczył dzielnie, ale uległ Learnerowi Tienowi.


Wyniki

 

Montreal (druga runda mężczyzn):

T. Griekspoor (Holandia) – A. Zverev (Niemcy, 1) 6:7(3) 6:2 6:4

B. Shelton (USA, 5) – J. Brooksby (USA) 6:3 7:5

T. Tirante (Argentyna) – T. Fritz (USA, 7) 7:5 6:3

J. Fonseca (Brazylia, 22) – S. Tsitsipas (Grecja) 7:6(3) 7:5