Ranking ATP. Mistrzowie Halle i Londynu z awansami, Hurkacz ponownie w top 100

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W mijającym tygodniu ponownie królowała nawierzchnia trawiasta. Najważniejsi bohaterowie turniejów na tym podłożu poprawili swoje pozycje rankingowe.

Choć w Londynie i Halle rywalizowali zawodnicy z pierwszej dziesiątki zestawienia, tym razem w najważniejszych rolach wystąpili inni tenisiści.

W Queens po tytuł sięgnął Francisco Cerundolo (na zdj.). Reprezentant Argentyny awansował dzięki temu o sześć lokat i jest 21. Jeszcze wyżej – na pozycji 19. – znalazł się zaś mistrz z Niemiec – Frances Tiafoe.

Swoje notowania poprawił również Tommy Paul. Amerykanin nie dał rady pokonać Cerundolo w finale w Londynie, ale i tak zyskał cztery miejsca i jest 24. Pierwszą trzydziestkę zamyka zaś półfinalista tych samych zawodów – Ugo Humbert.

Najlepszy wynik w karierze zanotował Raphael Collignon. Ćwierćfinał w Halle dał mu awans na 43. lokatę.

W tym tygodniu Polacy nie odegrali w turniejach pierwszoplanowej roli. Kamil Majchrzak odpoczywał, ale i tak skorzystał na spadku Tomasza Machacza, poprawił się o jedno „oczko” i jest 46.

Hubert Hurkacz nie poszedł za ciosem po pokonaniu Andrieja Rublowa w Halle, ale ta jedna wygrana przywróciła go do pierwszej setki. Wrocławianin jest aktualnie 95. rakietą świata.

Liderem rankingu pozostaje Jannik Sinner, który wyprzedza kontuzjowanego Carlosa Alcaraza.

 

Ranking WTA. Świątek i Chwalińska bez zmian, nowa pierwsza rakieta Czech

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek i Maja Chwalińska utrzymały swe pozycje w najnowszym notowaniu rankingu WTA. W top 10 zestawienia doszło do jednej zmiany. Spadek w gronie najlepszych tenisistek świata zanotowała Magda Linette.

Przedostatni tydzień rywalizacji na kortach trawiastych przed startem Wimbledonu przyniósł turniejowe triumfy Marie Bouzkovej (w Nottingham) i Lindzie Noskovej (w Berlinie). Dla obu pań zwycięstwa oznaczają awans na najwyższe miejsca rankingowe w karierze. Triumfatorka imprezy za naszą zachodnią granicą na dziesiątej pozycji zadebiutowała w top 10. Z kolei mistrzyni imprezy rozgrywanej na Wyspach Brytyjskich to nowa 22. rakieta świata.

Mistrzyni turnieju w Nottingham w pojedynku o tytuł pokonała Emmę Navarro. Tym samym Amerykanka nie zdołała wyprzedzić w najnowszym notowaniu Mai Chwalińskiej. Zatem Bielszczanka utrzymała 21. pozycję w zestawieniu najlepszych tenisistek świata i najpewniej podczas piątkowego losowania drabinki głównego Wimbledonu zostanie rozstawiona z numerem 20. Turniejową „trójką” będzie z kolei Iga Świątek.

Trzecią rakietą naszego kraju w rankingu WTA pozostaje Magdalena Fręch. Łodzianka w najnowszym notowaniu awansowała o dwie pozycje na miejsce 43. Z kolei spadek o dziesięć „oczek” zanotowała Magda Linette. Jest to efekt odpisania Poznaniance punktów za zeszłoroczny półfinał w Nottingham.

Nottingham. Pierwszy taki tytuł mistrzowski Marie Bouzkovej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Marie Bouzkova pokonała Emmę Navarro w finale turnieju WTA 250 w Nottingham. Dla Czeszki to czwarty tytuł mistrzowski w karierze, ale pierwszy na kortach trawiastych.

W lipcu 2022 roku oraz w ubiegłoroczne wakacje reprezentantka naszych południowych sąsiadów nie miała sobie równych podczas turnieju WTA 250 rozgrywanego na kortach ziemnych w Pradze. Z kolei w tegoroczną Niedzielę Wielkanocną tenisistka z Pragi triumfowała w imprezie tej samej rangi na kortach twardych w Bogocie. Teraz trzecia rakieta Czech w rankingu WTA zwyciężyła na kortach trawiastych w Nottingham.

W drodze do finału Marie Bouzkova nie straciła ani jednego seta. Tenisistka z miasta nad Wełtawą w meczu finałowym w trzech setach uporała się z Emmą Navarro dla której tegoroczny występ w Nottingham był debiutem w tej imprezie.

W pierwszej odsłonie obie panie dwukrotnie oddały swe podanie. Tenisistka z USA w dwunastym gemie miała dwie piłki setowe, ale rywalką wyszła z opresji obronną ręką by w tie-breaku od stanu 1-3 przegrać tylko dwie akcje. O losach drugiej partii zdecydowało jedno przełamanie, uzyskane przez tenisistkę zza Oceanu. W decydującej odsłonie Marie Bouzkova kontrolowała sytuację na korcie. Wykorzystując dwie okazje na odebranie serwisu wyżej notowanej przeciwniczce, wygrała tę część spotkania 6:2 i mogła świętować pierwszy w karierze triumf na kortach trawiastych.

 


Wyniki

Finał:

Marie Bouzkova (Czechy, 4) – Emma Navarro (USA, 3) 7:6(5), 4:6, 6:2

Berlin. Linda Noskova z premierowym tytuł na kortach trawiastych

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Linda Noskova pokonała Jessicę Pegulę w finale turnieju WTA 500 w Berlinie. Tym samym tenisistka naszych południowych sąsiadów sięgnęła po drugi tytuł mistrzowski w karierze, w tym pierwszy na kortach trawiastych.

Niespełna 22-letnia reprezentantka Czech ma za sobą niezwykle udany tydzień na kortach w stolicy Niemiec. Linda Noskova w drodze do niedzielnego finału imprezy WTA 500 w Berlinie nie straciła, chociażby seta. Dopiero w finale młoda Czeszka musiała rywalizować na pełnym dystansie.

W pierwszej odsłonie Linda Noskova prowadziła już 3:0, aby pozwolić Jessice Peguli doprowadzić do wyrównania. Jednak od stanu 4:4 dwa gemy wygrała zawodniczka zza naszej południowej granicy. W drugiej partii kluczowym okazał się siódmy gem, którego „na sucho” przy podaniu Czeszki wygrała Amerykanka. W decydującej odsłonie rozstrzygający był początek. Tenisistka naszych południowych sąsiadów zbudowała sobie przewagę jednego przełamania i utrzymując ją do końca, zapewniła sobie drugi w karierze, ale pierwszy na kortach ziemnych, tytuł mistrzowski.

Zwycięstwo w Berlinie dało także Lindzie Noskovej awans w rankingu WTA. Niespełna 22-letnia tenisistka wyprzedziła w najnowszym notowaniu Karolinę Muchovą, zostając najwyżej notowaną reprezentantką Czech w zestawieniu najlepszych tenisistek świata.


Wyniki

Finał:

Linda Noskova (Czechy, 8) – Jessica Pegula (USA, 3) 6:4, 4:6, 6:3

 

Wimbledon. Serena Williams powróci do rywalizacji singlowej

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.twitter.com, foto: Eastnews

Serena Williams wystąpi w dwóch konkurencjach podczas tegorocznej edycji Wimbledonu. Siedmiokrotna mistrzyni rywalizacji singlowej imprezy rozgrywanej w stolicy Anglii wystąpi w turnieju gry pojedynczej dzięki „dzikiej karcie”.

W drugim tygodniu czerwca tego roku była liderka światowego rankingu i 23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa w singlu podczas turnieju WTA 500 na kortach Londyńskiego Queens Clubu powróciła do rywalizacji na światowych kortach po 1375 dniach emerytury. Serena Williams deblowy występ u boku Victorii Mboko zakończyła na 1/4 finału.

Trzy tygodnie od tamtego momentu była liderka światowego rankingu ponownie powróci na korty w stolicy Anglii. Tym razem na korty przy Church Road 19, aby wziąć udział w tegorocznej edycji Wimbledonu. Serena Williams jednak nie wystąpi jedynie w rywalizacji deblowej z siostrą Venus u boku. Jak ogłosili organizatorzy najstarszego turnieju wielkoszlemowego, czternastokrotną mistrzynię imprezy zobaczymy również w zmaganiach singlowych do których przystąpi dzięki dzikiej karcie. W ten sposób reprezentantka Stanów Zjednoczonych po czterech latach ponownie rozegra mecz gry pojedynczej podczas Wimbledonu.

Początek rywalizacji na kortach w stolicy Anglii już 29 czerwca. Losowanie turniejowej drabinki nastąpi w piątek 26 czerwca.

 

 

Bad Homburg. Niedokończony mecz Magdaleny Frech

/ Jakub Karbownik , źródło: własne, foto: East News

Magdalena Fręch i Naomi Osaka rywalizują o drugą rundę turnieju WTA 500 w Bad Homburgu. Opady deszczu sprawiają, że pierwszego dnia panie rozegrały jedynie dziewięć gemów i do gry wrócą w poniedziałek.

Dwie polskie tenisistki znalazły się w drabince turnieju WTA 500 na kortach trawiastych w Bad Homburgu. Od 1/8 finału zmagania rozpocznie Iga Świątek, a od pierwszej rundy rywalizację rozpoczęła Magdalena Fręch.

Rywalką trzeciej rakiety naszego kraju jest Naomi Osaka. Faworytką jest Japonka, która pojedynek rozpoczęła od serii pięciu wygranych gemow z rzędu. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego miała nawet piłkę setową na 6:0. Jednak Polka rozpoczęła odrabianie strat. Przy 5:4 dla tenisistki z Kraju Kwitnącej Wisni spadł deszcz, który sprawił, że panie nie zdołały już powrócić do gry.

Pojedynek Naomi Osaki z Magdalena Fręch zostanie wznowiony w poniedziałek 22 czerwca jako drugi od godziny 11:00 na korcie centralnym. Panie przystąpią do gry po spotkaniu Diany Shnaider z Clarą Tauson.


Wyniki

Pierwsza runda: 

Magdalena Fręch (Polska) – Naomi Osaka (Japonia) 4:5

Londyn. Francisco Cerundolo lepszy od Paula w finale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Francisco Cerundolo sięgnął po swój największy tytuł w karierze. Argentyńczyk w finale turnieju ATP 500 w Londynie pokonał w trzech setach Tommy’ego Paula – 6:7, 6:4, 6:3.

W finale turnieju na kortach Queen’s Clubu zagrali Francisco Cerundolo i Tommy Paul, czyli dwaj najniżej rozstawieni zawodnicy. Argentyńczyk dopiero po raz pierwszy awansował do finału rozgrywek rangi ATP 500. Amerykanin zaś chciał powtórzyć sukces sprzed dwóch lat.

Finał rozpoczął się od przełamania na korzyść Francisco Cerundolo. Argentyńczyk zmierzał w kierunku wygranej w pierwszym secie, ale przegrał gema serwisowego przy prowadzeniu 5:4. W ostatniej chwili stracił przewagę przełamania i doszło do tiebreaka. W nim od wyniku 4:4 Tommy Paul wygrał 3 kolejne punkty i całą partię.

W dwóch pierwszych gemach drugiego seta tenisiści mieli szanse na przełamania, ale ich nie wykorzystali. Przy 2:2 doszło do dwóch kolejnych breaków, najpierw na korzyść Paula, a potem do powrotnego dla Cerundolo. Zawodnik z Ameryki Południowej mógł wyjść na prowadzenie 5:3, ale nie wygrał gema przy returnie mimo prowadzenia 40:15. W następnym gemie sam wrócił ze stanu 15:40. Przy 5:4 Francisco Cerundolo wywarł skutecznie presję na rywalu. Po dwóch błędach Amerykanina set padł łupem wyżej rozstawionego.

Po dwóch godzinach gry w upale zawodnicy przystąpili do decydującego seta. Francisco Cerundolo obronił breakpointa już w pierwszym gemie. Sam wywalczył przełamanie na 4:2, wypracowując cenną zaliczkę. W następnym gemie mimo problemów skuteczną grę potwierdził przewagę. Argentyńczyk mógł sięgnął po zwycięstwo już przy podaniu rywala. Tommy Paul wybronił w tym gemie trzy piłki meczowe. Francisco Cerundolo zapewnił sobie triumf przy własnym serwisie. Tenisista z Argentyny sięgnął więc po najbardziej prestiżowy tytuł w swojej karierze.


Wyniki

Turniej ATP 500 w Londynie – finał:

Francisco Cerundolo (Argentyna, 7) – Tommy Paul (Stany Zjednoczone, 8) 6:7 (4), 6:4, 6:3

Halle. Frances Tiafoe z największym tytułem w karierze

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Frances Tiafoe został mistrzem tegorocznej edycji turnieju ATP 500 w Halle. Amerykanin pokonał w meczu finałowym rozstawionego z numerem piątym rodaka, Taylora Fritza, 6:4, 6:4. Tym samym zdobył czwarte i zarazem najcenniejsze trofeum w swojej karierze.

W drugim kolejnym tygodniu, w niemieckim turnieju na trawie kwestię tytułu rozstrzygali między sobą reprezentanci USA. Jednym z nich ponownie był Taylor Fritz, któremu tym razem przyszło mierzyć się ze swoim przyjacielem, Francesem Tiafoe. Za faworyta, z racji rankingu i historii ich rywalizacji, mógł uchodzić Kalifornijczyk. Zwyciężał on bowiem w siedmiu z ośmiu ich pojedynków i nie dał się pokonać od czasu ich pierwszej potyczki w 2016 roku. Nigdy dotąd nie mieli jednak możliwości spotkania się na nawierzchni trawiastej.

Tym razem, już od samego początku meczu, lepsze wrażenie sprawiał Tiafoe. Łatwiej wygrywał swoje gemy serwisowe i sprawiał rywalowi problemy returnując. Fritz zdołał wyjść z opresji w trzecim i piątym gemie, oddalając łącznie cztery break-pointy, ale już w siódmym musiał skapitulować. 28-latek z Hyattsville odrobił w nim stratę ze stanu 0:40, a potem uśmiechnęło się do niego szczęście i zagrana piłka po taśmie dała mu kolejną okazję na przełamanie. Zamienił ją na punkt prowokując błąd Kalifornijczyka skrótem i tak wywalczonej zaliczki już nie oddał. Niezmiennie znakomicie podawał, tracąc w całym secie jedynie trzy piłki przy własnym serwisie.

Druga odsłona wyglądała bardzo podobnie, z tą różnicą, że Tiafoe przewagę „brejka” zdobył już na jej starcie. Najpierw posłał świetny bekhendowy return, a w następnej piłce wymusił pomyłkę przeciwnika przy siatce. W kolejnych minutach podtrzymywał zaś dominację serwisową. Fritz był bezradny, gdy przychodziło mu returnować i również w wymianach z głębi kortu nie był w stanie znaleźć sposobu na swojego oponenta. Starszy z Amerykanów znów przegrał tylko trzy punkty podając i po 67 minutach gry zakończył cały pojedynek.

Tiafoe zaliczył w ten sposób wymarzony debiut w Halle i został pierwszym reprezentantem Stanów Zjednoczonych, który zwyciężył w tych zawodach. Zanotował też wyjątkowe osiągniecie w skali całej swojej kariery. Nigdy wcześniej nie pokonał bowiem trzech tenisistów (obok Fritza także Flavio Cobolliego i Felixa Augera-Aliassime’a) z najlepszej dziesiątki rankingu ATP w jednej imprezie. Fritz z kolei po raz drugi z rzędu został pokonany w meczu o tytuł na trawie przez swojego rodaka i ma już na koncie 12 porażek w 22 finałowych występach.


Wyniki

Finał gry pojedynczej:

Frances Tiafoe (USA) – Taylor Fritz (USA, 5) 6:4, 6:4

Poznań. Szymon Walków górą w polskim finale debla

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: PZT/Michał Jędrzejewski

Szymon Walków i Sergio Martos Gornes triumfowali w Enea Poznań Open w grze podwójnej. W finale polsko-hiszpański duet zwyciężył z Karolem Drzewieckim i Piotrem Matuszewskim.

Sobotni dzień tenisowych zmagań w stolicy Wielkopolski zaczęliśmy od drugiego półfinału debla, który dzień wcześniej nie mógł zostać rozegrany z powodu opadów deszczu. Była szansa na polski finał i okazja ta została wykorzystana, gdyż Drzewiecki i Matuszewski ograli Inigo Cervantesa i Denysa Molczanowa.

W finale musieli jednak uznać wyższość innego reprezentanta Polski, Szymona Walkowa. Po ponad półtorej godziny walki 30-latek wraz z 31-letnim Hiszpanem Martosem Gornesem wygrali 6:3, 7:5 i sięgnęli po tytuł w stolicy Wielkopolski.

 

W grze pojedynczej obejrzeliśmy natomiast finał z udziałem dwóch tenisistów z Ameryki Południowej. Mistrzem Enea Poznań Open został Brazylijczyk, Gustavo Heide. 24-latek ograł Argentyńczyka, Facundo Diaza Acostę, tracąc w każdym z setów zaledwie po dwa gemy.

Płowdiw. Berkieta blisko turnieju głównego

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Paweł Rychter

Tomasz Berkieta rozpoczął walkę o awans do turnieju głównego Challengera w Płowdiw. W pierwszym meczu Polak pewnie wygrał 6:4, 6:1 z Edisonem Ambarzumjanem.

Rozpoczyna się rywalizacja w trzech kolejnych turniejach rangi Challenger – wszystkie na kortach ziemnych. W turnieju głównym w Płowdiw na pewno zagra Daniel Michalski, który został rozstawiony z numerem czwartym. Do kwalifikacji przystąpił Tomasz Berkieta. Polak sklasyfikowany na 512. miejscu w rankingu w eliminacjach jest najwyżej rozstawiony. Na otwarcie reprezentant naszego kraju zmierzył się z Edisonem Ambarzumjanem – 1197. zawodnikiem w zestawieniu, czyli zdecydowanie niżej notowanym.

Spotkanie trwało zaledwie godzinę i kwadrans. Początek wcale nie zwiastował pewnego zwycięstwa Tomasza Berkiety. Niemiecki tenisista objął prowadzenie 3:0, ale Polak odrobił stratę przełamania po długim gemie. Później zanotował drugiego breaka z rzędu. Przejął inicjatywę w secie, którego wygrał 6:4. W drugim secie Berkieta nie stracił już swojego serwisu. Od wyniku 1:1 nie przegrał nawet gema, więc triumfował gładko 6:1. W kolejnym meczu rywalem naszego tenisisty będzie Prajwal Dew (Indie, 8) albo Aleksandar Tolew (Bułgaria).


Wyniki

ATP Challenger w Płowdiw – 1. runda kwalifikacji:

Tomasz Berkieta (Polska, 1) – Edison Ambarzumjan (Niemcy) 6:4, 6:1