US Open. Niewykorzystana szansa Venus Williams, awans Peguli, Preston czeka na rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jessica Pegula, Elina Switolina i Marta Kostiuk o niektóre z tenisistek rozstawionych, które już są w drugiej rundzie rywalizacji singlowej US Open 2026. Mamy też pierwszą tenisistkę wysoko notowaną, która w tym roku nie podbije kortów w Nowym Jorku. 

Przed dwunastoma miesiącami Barbora Krejcikova po raz drugi w historii swych singlowych występów na kortach w Nowym Jorku dotarła do 1/4 finału. W meczu o półfinał tenisistka naszych południowych sąsiadów okazała się słabsza od Jessici Peguli. W tym roku triumfatorka rywalizacji deblowej z 2022 nie powtórzy rezultatu z 2025 roku. Sposób na byłą wiceliderkę rankingu znalazła Kamila Rachimova.

W pierwszej odsłonie panie po razie oddały swe podanie i do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break. Od stanu 2-2 w trzynastym gemie inicjatywę przejęła reprezentantka Uzbekistanu. W drugiej partii Barbora Krejczikova notując serię pięciu przegranych gemów z rzędu, pożegnała się z tegoroczną rywalizacją singlową na US Open. Kolejną rywalką Kamili Rachimovej będzie zwyciężczyni meczu między Aoi Ito oraz Oksaną Selekmetovą.

Zgodnie z planem swój tegoroczny występ od zwycięstwa rozpoczęła Jessica Pegula. Rywalką finalistki ostatniego przez US Open turnieju WTA 1000 w Cincinnati była Elena-Gabriela Ruse. Tenisistka z Bukaresztu w przeszłości dwukrotnie docierała do 1/16 finału rywalizacji wielkoszlemowej. Jeden z takich wyników osiągnęła w 2023 roku. Jednak w tym roku Rumunka nie powtórzy tamtego rezultatu.

W pierwszym secie reprezentantka gospodarzy miała liczne szanse na odebranie serwisu przeciwniczce. Ostatecznie dokonała tego w gemie dziewiątym, kończącym tym samym tę część spotkania. W drugiej partii zawodniczka z Europy dotrzymywała kroku rywalce tylko do stanu 2:2. Od tego momentu to turniejowa „trójka” wygrywała gemy. To sprawiło, że jako pierwsza z reprezentantek gospodarzy zameldowała się w drugiej rundzie US Open. Dla Jessici Peguli wygrana nad Eleną-Gabrielą Ruse to dziesiąty wygrany mecz wielkoszlemowy w tym sezonie.

W ten sposób tenisistka z Buffalo notuje drugi sezon z rzędu z co najmniej dziesięcioma wygranymi pojedynkami w imprezach wielkoszlemowych. W ten sposób reprezentantka USA została pierwszą od czasów Sereny Williams i sezonów 2018-2019 tenisistką po 30. urodzinach, która w dwóch sezonach z rzędu podczas najważniejszych turniejów sezonu wygrała przynajmniej dziesięć spotkań podczas najważniejszych imprez w roku.

 

Wydarzeniem dnia na kortach w Nowym Jorku w rywalizacji mężczyzn była porażka Novaka Dżokovicia, który w pierwszej rundzie w pięciu setach uległ Mariono Navone. Po Serbie i Argentyńczyku na główną arenę wyszły Venus Williams i Sofia Kenin. Legenda gospodarzy wciąż nie może wygrać spotkania singlowego i podczas US Open serii porażek także nie zakończyła. Po pierwszej odsłonie pod dyktando młodszej z Amerykanek, w drugiej partii mistrzyni Australian Open 2020 prowadziła 3:1. Jednak młodsza z Amerykanek pozwoliła rodaczce na wyrównanie. Dwukrotna mistrzyni US Open w singlu nie wykorzystała trzech szans na zakończenie seta i do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break. W trzynastym gemie Venus Williams nie wykorzystała kolejnych piłek setowych. Prowadząc 6-2 przegrała kolejne sześć akcji i pożegnała się z US Open 2026.

Drugiego dnia zmagań debiut w Nowym Jorku zanotuje Maja Chwalińska. Spotkanie Bielszczanki z Taylor Townsend zaplanowano jako trzecie od godziny 17:00 na trzecim co do ważności korcie – Grandstandzie. Na zwyciężczynię tej rywalizacji już czeka Taylah Preston. Australijka występująca w imprezie dzięki dzikiej karcie pokonała Alycię Parks, odnosząc pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym poza Australian Open.

Mocny początek tegorocznego US Open mają za sobą Elina Switolina i Marta Kostiuk. Najwyżej obecnie klasyfikowana zawodniczka naszych wschodnich sąsiadów już podczas poprzedzającego zmagania singlowe turnieju par mieszanych pokazała się z bardzo dobrej strony. W meczu gry pojedynczej półfinalistka turnieju z 2019 roku potwierdziła wysoką formę, oddając Solanie Serrze jedynie trzy gemy. Z kolei podopieczna Sandry Zaniewskiej w pierwszej odsłonie meczu ze Storm Hunter pozwoliła rywalce zmniejszyć stratę trzech gemów. Jednak ostatecznie Australijka przegrała tę odsłonę. W drugiej partii warunki dyktowała już Ukrainka, oddać rywalce jedynie gema. W ten sposób zawodniczka z Kijowa rozpoczęła batalie o obronę zeszłorocznego wyniku, gdy dotarła do 1/8 finału.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jessica Pegula (USA, 3) – Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) 6:3, 6:2

Elina Switolina (Ukraina, 9) – Solana Sierra (Argentyna) 6:1, 6:2

Marta Kostiuk (Ukraina, 11) – Storm Hunter (Australia) 6:4, 6:1

Jekaterina Aleksandrowa (18) – McCartney Kessler (USA) 6:2, 6:2

Jasmine Paolini (Włochy, 19) – Weronika Erjavec (Słowenia) 6:3, 3:6, 6:4

Kamila Rahimova (Uzbekistan)- Barbora Krejcikova (Czechy, 27) 7:6(4), 6:2

Leylah Fernandez (Kanada, 31) – Shuai Zhang (Chiny) 6:3, 6:2

Sofia Kenin (USA) – Venus Williams (USA) 6:2, 7:6(6)

Donna Vekić (Serbia) – Talia Gibson (Australia) 6:2, 4:6, 6:3

Katie Boulter (Wielka Brytania) – Carol Lee (USA) 6:4, 3:6, 6:0

Pola Iatcenko – Renata Zarazua (Meksyk) 4:6, 6:4, 7:6(7)

Xinyu Wang (Chiny) – Emiliana Arango (Kolumbia) 6:4, 6:2

Luisa Stefanini (Włochy) – Dajana Jastremska (Ukraina) 6:3, 4:6, 6:1

Kimberly Birrell (Australia) 6:3, 7:6(3)

Lanlana Tarararude (Tajlandia) – Elvina Kalieva (USA) 6:3, 6:7(4), 6:2

Karolina Pliszkova (Czechy) – Hanne Vandevinkel (Belgia) 2:6, 7:5, 6:3

Talia Preston (USA) – Alycia Parks (USA) 6:3, 6:3