ITF. Zwycięstwa w Armenii, dobry start Pawlikowskiej

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac.własne, foto: Artur Rolak

We wtorkowych rozgrywkach rangi ITF polscy tenisiści zanotowali cenne zwycięstwa.

W Cachkadzorze swoje mecze rozegrało troje singlistów. Kacper Knitter pewnie pokonał reprezentanta gospodarzy w pierwszej rundzie turnieju. To drugie wygrane spotkanie 19-latka w tym sezonie. Adam Majchrzak wyeliminował z kolei rozstawionego z numerem „ósmym” Gabriele Bosio i w potencjalnym ćwierćfinale może zagrać przeciwko Knitterowi. Do kolejne rundy w armeńskim turnieju nie udało się awansować Janowi Wygonie, który uległ Jegorowi Pleshivtsevowi.

Zuzanna Kolonus wywiązała się z roli faworytki i w meczu z Anastasiią Kostiushkiną w Kayseri straciła tylko pięć gemów. 20‑letnia tenisistka ma już w tym sezonie na koncie finał w New Delhi. Zuzanna Pawlikowska zaczęła swoją przygodę z turniejem w Sumter od meczu deblowego. Wraz z Justiną Mikulskyte pokonała duet amerykańsko-izrealski, a w kolejnym dniu zagra przeciwko wyżej notowanej Katrinie Scott w singlu.


Wyniki

M15 Cachkadzor – I runda singla

Kacper Knitter (Polska) – Mikayel Avetisyan (Armenia) 6:2, 6:2

Adam Majchrzak (Polska) – Gabriele Bosio (Włochy, 8) 7:5, 4:6, 7:6[5]

Jegor Pleshivtsev – Jan Wygona (Polska) 7:6 [2], 6:3

W15 Kayseri – I runda singla

Zuzanna Kolonus (Polska, 5) – Anastasiia Kostiushkina 6:4, 6:1

W100 Sumter – I runda debla

Zuzanna Pawlikowska, Justina Mikulskyte (Polska, Litwa) – Lina Glushko, Carolyn Ansari (Izrael, USA) 6:1, 3:6, 10-3

W15 Osijek – I runda debla

Inka Wawrzkiewicz, Greta Nemcsek (Polska, Węgry) – Nika Dragicevic, Marta Dobric (Chorwacja) 6:4, 6:3

 

 

 

Centurion. Peliwo ze zwycięstwem i porażką

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Filip Peliwo rozegrał dzisiaj dwa mecze podczas turnieju rangi Challenger w Centurionie. Odpadł z rywalizacji w grze pojedynczej, ale awansował w deblu razem z Michaelem Zhu.

W tym momencie sezonu rzadko trafiają się turnieje na kortach twardych. Jednym z takich jest ten w Republice Południowej Afryki w Centurionie. W grze pojedynczej Filip Peliwo trafił na Eliakima Coulibaly’ego. Iworyjczyk rozstawiony jest z numerem 8. i jest notowany ponad 150 miejsc wyżej w rankingu. Mecz zakończył się w ponad godzinę pewną wygraną zawodnika z Wybrzeża Kości Słoniowej. Do stanu 3:4 toczyła się wyrównana gra. Potem po długiej rywalizacji doszło do przełamania na korzyść Coulibaly’ego, który ostatecznie triumfował 6:3. Później Iworyjczyk całkowicie przejął kontrolę nad spotkaniem. Szybko objął prowadzenie 4:0, a po trzecim już przełamaniu w tym secie zwyciężył 6:1.

Filip Peliwo pozostanie jeszcze w Centurionie, gdyż rywalizuje tam również w grze podwójnej. W przeciwieństwie do singla, awansował do kolejnej rundy – w tym przypadku ćwierćfinału. Polak gra razem z Michaelem Zhu. Ich rywalami byli Hindusi – Sidharth Rawat/Atharva Sharma. W pierwszym secie Peliwo i Zhu zdobyli decydujące przełamanie na 7:5, czyli zamknięcie seta. W drugiej partii odskoczyli na 4:1 i ostatecznie triumfowali 6:3. We wcześniejszym gemie przy returnie nie wykorzystali piłek meczowych od 40:15, ale po triumf sięgnęli przy swoim podaniu.


Wyniki

ATP Challenger w Centurionie – 1. runda gry pojedynczej:

Eliakim Coulibaly (Wybrzeże Kości Słoniowej, 6) – Filip Peliwo (Polska) 6:3, 6:1

ATP Challenger w Centurionie – 1. runda gry podwójnej:

Filip Peliwo/Michael Zhu (Polska/Stany Zjednoczone) – Sidharth Rawat/Atharva Sharma (Indie/Indie) 7:5, 6:3

Roland Garros. Alexander Zverev zatrzymał Rafaela Jodara

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Peter Figura

Alexander Zverev został pierwszym półfinalistą Rolanda Garrosa. Niemiec w trzech setach pokonał Rafaela Jodara.

Ostatnie tygodnie to wspaniały czas dla Jodara, który przebojem wdarł do męskiego touru, szybko zdobywają rozstawienie w turnieju wielkoszlemowym. Hiszpan świetnie wypadł również w Paryżu, gdzie dotarł do ćwierćfinału. W nim musiał jednak uznać wyższość Alexandra Zvereva.

Pierwszy set był najbardziej wyrównany w tym pojedynku. W tie-breaku 19-latek z Hiszpanii popełnił jednak kilka błędów przy dobrej grze rywala, co dało zwycięstwo bardziej doświadczonemu tenisiście 7-3.

Drugi i trzeci set był już zdecydowanie bardziej pod dyktando obecnie głównego faworyta do zwycięstwa w całym turnieju. Zverev oddał w tych dwóch odsłonach zaledwie cztery gemy.

Dziś wieczorem poznamy półfinałowego rywala dla reprezentanta Niemiec. Będzie nim Czech Jakub Mensik lub Brazylijczyk Joao Fonseca.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Rafael Jodar (Hiszpania, 27) 7:6(3), 6:1, 6:3

Roland Garros. Marta Kostiuk z premierowym półfinałem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Marta Kostiuk pokonała Elinę Switolinę w drugim ze spotkań 1/4 finału rywalizacji Rolanda Garrosa. Dla podopiecznej Sandry Zaniewskiej zwycięstwo nad rodaczką to siedemnasty wygrany mecz z rzędu.

Z szerokiego grona tenisistek, które na początku drugiej w sezonie lewy Wielkiego Szlema były wymieniane jako faworytki, w grze o końcowy triumf wciąż pozostaje zwyciężczyni jednego z ostatnich sprawdzianów przed Roland Garros 2026 – Marta Kostiuk. Tenisistka z Kijowa nim przybyła do Paryża sięgnęła między innymi po tytuł mistrzowski podczas imprezy WTA 1000 w Madrycie.

Na kortach w Paryżu Marta Kostiuk kontynuuje serię wygranych spotkań, którą zapoczątkowała na początku kwietnia podczas meczu kwalifikacyjnego do Billie Jean King Cup Finals między Ukrainą i Polską. Ukrainka w Paryżu znalazła już sposób na pięć rywalek, „windując” swą serię wygranych spotkań do siedemnastu. Tym ostatnim wygranym meczem jak dotąd jest pojedynek Marty Kostiuk z rodaczką Eliną Switoliną.

W pierwszej odsłonie niżej notowana z Ukrainek jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą przełamania. Elina Switolina tę stratę jeszcze zdołała odrobić. Jednak od stanu 3:4 przegrała kolejne dwa gemy, a tym samym seta. W drugiej odsłonie tenisistka z Odessy wypracowała sobie trzygemową przewagę i nie oddała jej, kończąc tę część pojedynku wynikiem 6:2.

Początek decydującej odsłony był nerwowy z obu stron. Pierwszą, która wygrała swego gema serwisowego była Marta Kostiuk. Zawodniczka rozstawiona w imprezie z numerem osiemnastym nie pozwoliła rywalce na odrobienie strat i zapewniła sobie pierwszy w karierze awans do półfinału imprezy wielkoszlemowej. Taki wynik sprawił, że podopieczna Sandry Zaniewskiej w najnowszym notowaniu rankingu WTA zanotuje najwyższe miejsce w karierze.

Mecz Marty Kostiuk z Mirrą Andriejewą będzie trzecim pojedynkiem obu pań. Zarówno na początku roku w Brisbane na kortach twardych, jak i na początku maja tego roku w Madrycie lepszą bez straty seta okazała się tenisistka zza naszej wschodniej granicy.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Marta Kostiuk (Ukraina, 18) – Elina Switolina (Ukraina, 7) 6:3, 2:6, 6:2

Roland Garros. Mirra Andriejewa pierwszą półfinalistką

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Mirra Andriejewa pokonała Soranę Cirsteę w pierwszym z meczów ćwierćfinałowych Roland Garros 2026. Tym samym podopieczna Conchity Martinez powtórzyła swój najlepszy wynik w imprezach wielkoszlemowych.

Przed dwoma laty w stolicy Francji tenisistka z Krasnojarska w ćwierćfinale pokonała Arynę Sabalenkę i pierwszy raz w karierze awansowała do półfinału jednej z najważniejszych imprez w sezonie. Na drodze do meczu o tytuł Mirrze Andriejewej stanęła Jasmine Paolini, która oddała rywalce jedynie cztery gemy. Włoszki w tegorocznych zmaganiach już dawno nie ma. Z kolei nastolatka ze wschodu Europy pokonuje kolejne rywalki i ponownie powalczy o finał imprezy wielkoszlemowej.

W pierwszej odsłonie tenisistka rozstawiona w imprezie z numerem ósmym nie dała większych szans Soranie Cirstei. Mirra Andriejewa wykorzystała wszystkie trzy szanse na odebranie serwisu Rumunce i wygrała tę część spotkania, nie tracąc chociażby gema. W drugiej odsłonie tenisistka z Bukaresztu dotrzymywała kroku młodszej rywalce tylko do stanu 3:3. Od tego momentu gemy na swe konto zapisywała jedynie Mirra Andriejewa. Tym samym to tenisistka z Krasnojarska została pierwszą półfinalistką tegorocznej rywalizacji singlowej pań na Rolandzie Garrosie.

Turniejowa „ósemka” czeka na rywalkę. Wyłoni ją pojedynek Marty Kostiuk z Eliną Switoliną.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Mirra Andriejewa (8) – Sorana Cirstea (Rumunia, 18) 6:0, 6:3

Roland Garros. Maja Chwalińska przed szansą na awans do półfinału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olga Pietrzak/PZT

Maja Chwalińska i Anna Kalinska wystąpią w trzecim meczu ćwierćfinałowym tegorocznej rywalizacji singlowej pań na kortach Rolanda Garrosa. Panie do gry przystąpią w środę 3 czerwca na korcie Philippe-Chatriera. Poznaliśmy plan gier jedenastego dnia zmagań i wiemy, o której na kort wyjdą obie panie.

Tenisistka z Bielska-Białej to ostatnia z Biało-Czerwonych, która pozostała w rywalizacji singlowej pań na kortach w stolicy Francji. Maja Chwalińska, która zmagania rozpoczęła od kwalifikacji, wygrała już siedem spotkań, w tym cztery w turnieju głównym, i dotarła do pierwszego w karierze ćwierćfinału wielkoszlemowego. Teraz przed Bielszczanką szansa na miejsce w półfinale i kolejny awans w rankingu WTA.

Pojedynek Mai Chwalińskiej z Anną Kalińską otworzy rywalizację na korcie Philippe-Chatriera w środę 3 czerwca. Panie do gry przystąpią o godzinie 11:00. Będzie to pierwszy mecz obu tenisistek. Dla tenisistki z Moskwy zwycięstwo będzie oznaczać największy sukces w imprezach wielkoszlemowych i pierwszy półfinał w turnieju tej rangi. Z kolei zwycięstwo Polki sprawi, że Maja Chwalińska przekroczy kolejną barierę w imprezie Wielkiego Szlema, a punkty za awans sprawią, że Polka będzie mieć szansę awansu do top 30 zestawienia najlepszych tenisistek świata.

Po zakończeniu meczu z udziałem reprezentantki Polski zostanie rozegrany ostatni pojedynek ćwierćfinałowy. Zmierzą się w nim Aryna Sabalenka i Diana Shnaider.

Roland Garros. Ćwierćfinaliści w komplecie

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Poznaliśmy już wszystkich ćwierćfinalistów turnieju mężczyzn na kortach Rolanda Garrosa. Dzisiaj rozegrano mecze 4. rundy z górnej części drabinki, gdzie awans wywalczyli: Felix Auger-Aliassime, Flavio Cobolli, Matteo Berrettini i Matteo Arnaldi. W tym gronie jest więc aż trzech Włochów.

Zwycięstwa faworytów na korcie Philippe’a Chartiera

W pierwszym poniedziałkowym meczu 4. rundy mężczyzn zmierzyli się Flavio Cobolli i Zachary Swajda. Tenisista rozstawiony z numerem 10. dość pewnie zbliżał się w kierunku awansu. Dwa pierwsze sety wygrał 6:2 i 6:3. Trzecia partia rozpoczęła się od przełamań z obydwu stron. Do breaków już później nie doszło. W tiebreaku 7:3 lepszy okazał się Swajda, przedłużając rywalizację. W kolejnej odsłonie Flavio Cobolli prawie doprowadził do niebezpiecznej sytuacji. Prowadził 5:2, dwukrotnie serwował na triumf i miał nawet piłkę meczową. Jednak znów doszło do tiebreaka. Po zaciętej rywalizacji faworyt wygrał 7:5 i zapewnił sobie awans do ćwierćfinału, przegrywając pierwszego seta na tym turnieju. Przed rokiem Cobolli grał już w ćwierćfinale Wimbledonu.

Awans wywalczył także najwyżej rozstawiony w tym momencie w górnej połowie drabinki. Turniejowy numer cztery Felix Auger-Aliassime pokonał Alejandro Tabilo. Kanadyjczyk wygrał spotkanie w niewiele ponad dwie godziny. W pierwszym secie przełamał rywala na 3:1 i wygrał 6:3. W drugiej partii, to Auger-Aliassime miał większe problemy przy serwisie, ale wykorzystał słabszy moment rywala przy 5:5 i wywalczył decydujące przełamanie. Całą odsłonę zwyciężył 7:5, a potem już pewnie zmierzał w stronę ćwierćfinału. Wygrana w trzecim secie przyszła zdecydowanie najłatwiej – 6:1. To właśnie reprezentant Kanady zmierzy się z Flavio Cobollim.

Powrót Włocha na salony

Po raz pierwszy od US Open 2022 Matteo Berrettini zagra w ćwierćfinale turnieju wielkoszlemowego. Z tej części drabinki większość spodziewała się Włocha w ćwierćfinale. Tylko, że miał być nim Jannik Sinner. W 1/8 finału Berrettini pokonał jego pogromcę, Juana Manuela Cerundolo. Obydwaj w poprzedniej rundzie rozegrali bardzo długie pojedynki. Więcej świeżości zachował doświadczony Włoch, który po Francisco Comesanie wyeliminował kolejnego Argentyńczyka. Berrettini już na początku przełamał podanie Cerundolo. Była to zaliczka dająca wygraną 6:3 w pierwszym secie. Drugą odsłonę bez breaków Włoch wygrał 7:2 w tiebreaku. W trzecim secie Berrettini gonił wynik. Przy 5:4 Argentyńczyk nie zamknął rywalizacji przy swoim podaniu. W tiebreaku zaś prowadził już 6:3, ale włoski tenisista zwyciężył 5 kolejnych piłek. Dzięki tej wygranej po pięciu latach wraca na poziom ćwierćfinału French Open.

Kolejny radość w Italii

Mimo nieobecności Lorenzo Musettiego oraz szybkiego odpadnięcia Jannika Sinnera i Luciano Darderiego w turnieju wciąż nie brakuje reprezentantów Włoch. O dołączenie do Cobolliego i Berrettiniego walczył jeszcze Matteo Arnaldi, którego rywalem był Frances Tiafoe. W pierwszym secie Arnaldi przegrał gema serwisowego przy 5:4. Zwycięstwo w tej partii uratował w tiebreaku. Włoch wrócił do gry w drugiej partii ze stanu 3:5 i 0:40. Obronił 5 piłek setowych, ale ostatecznie przegrał w tiebreaku. Po dwóch i pół godziny rywalizacji obydwaj zawodnicy potrzebowali jeszcze dwóch partii do awansu. Do 1/4 finału przybliżył się Tiafoe, który wygrał kolejnego seta 6:3. Dodatkowo, w czwartej odsłonie prowadził już 4:1, ale Arnaldi odwrócił losy meczu. Doprowadził do kolejnego tiebreaka, zwyciężając w nim 7:3. W decydującym secie to Włoch stracił przewagę przełamania, ale później zdobył breaka na 5:4 bez straty punktu. Frances Tiafoe miał jeszcze breakpointa na remis, ale Matteo Arnaldi obronił się w tym gemie. Po pięciu i pół godziny rywalizacji wywalczył awans do ćwierćfinału. Przynajmniej jeden tenisista z Italii będzie także w półfinale, gdyż rywalem Arnaldiego będzie Matteo Berrettini.


Wyniki

French Open – 4. runda:

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 4) – Alejandro Tabilo (Chile) 6:3, 7:5, 6:1
Flavio Cobolli (Włochy, 10) – Zachary Swajda (Stany Zjednoczone) 6:2, 6:3, 6:7 (3), 7:6 (5)
Matteo Berrettini (Włochy) – Juan Manuel Cerundolo (Argentyna) 6:3, 7:6 (2), 7:6 (8)
Matteo Arnaldi (Włochy) – Frances Tiafoe (Stany Zjednoczone, 19) 7:6 (5), 6:7 (5), 6:3, 7:6 (3), 6:4

WTA. Serena Williams wraca do gry

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

Serena Williams powraca do profesjonalnej rywalizacji. Na początek Amerykanka wystartuje w turnieju gry podwójnej.

44-letnia Williams pożegnała się z zawodowym tourem w 2022 roku. Od pewnego czasu krążyły jednak plotki o tym, że planuje ponownie grać w tenisa. Kilka miesięcy temu reprezentantka USA zapisała się bowiem do obowiązkowego programu antydopingowego. Choć dziennikarze odnotowali ten fakt, sama zainteresowana długo trzymała media i kibiców w niepewności i pozostawała enigmatyczna.

Pierwszego czerwca otrzymaliśmy jednak oficjalne potwierdzenie, że Serena znów będzie walczyć na światowych kortach. Turniej WTA w Queen`s przyznał jej wszak „dziką kartę” do zawodów w deblu. Jak na razie nie wiadomo, która koleżanka stanie u boku Amerykanki, ale media spekulowały, że może to być Kanadyjka Victoria Mboko.

Williams zamieściła też w Internecie specjalny film a władze WTA oficjalnie powitały ją w rozgrywkach. Mówi się, że celem legendy tenisa jest występ na Wimbledonie, który – w singlu – wygrywała w przeszłości aż siedem razy.

 

SPORTOWA ELEGANCJA WRACA DO GRY. KOLEKCJA RECMAN DTW TENNIS CLUB W NOWEJ ODSŁONIE!

/ współpraca reklamowa , źródło: Informacja prasowa Recman, foto: Recman

[współpraca reklamowa]

 

Sportowa elegancja inspirowana estetyką tenisa powraca w nowej odsłonie linii DTW TENNIS CLUB marki Recman. Kampania, której twarzą ponownie został Łukasz Kubot, łączy minimalistyczny styl, komfort oraz nowoczesne podejście do mody męskiej. Nowa kolekcja interpretuje klasyczne elementy tenniswear w bardziej współczesny sposób, balansując pomiędzy sportowym charakterem a swobodną elegancją.

DTW TENNIC CLUB została stworzona z myślą o współczesnych mężczyznach ceniących funkcjonalność, minimalistyczne fasony i dopracowane detale. Spójna kolorystyka oraz charakterystyczne elementy kolekcji pozwalają swobodnie łączyć nowe modele z produktami z poprzednich sezonów, tworząc nowoczesną i uniwersalną garderobę inspirowaną tenisem.

W kolekcji dominują stonowane odcienie off white, beżu, jasnych melanży, szarości i głębokiego granatu. Minimalistyczne hafty, kontrastowe lamówki oraz emblematy subtelnie nawiązują do estetyki świata tenisa, podkreślając nowoczesny charakter modeli.

Jednym z kluczowych elementów kolekcji jest jasny melanżowy komplet TENNIS CLUB 201, który łączy elegancki wygląd z komfortem użytkowania. Miękka konstrukcja marynarki, swobodniejszy krój oraz spodnie z elastycznym pasem nadają sylwetce nowoczesny, sportowo-casualowy charakter. Model dobrze prezentuje się zarówno w stylizacjach z koszulą i loafersami, jak i w bardziej codziennym wydaniu z polo, t-shirtem oraz sneakersami.

Sportowe inspiracje widoczne są również w kompletach dresowych inspirowanych estetyką retro tennis club. W kolekcji pojawiają się modele wykonane z miękkiej dzianiny z dodatkiem modalu, z bluzami wykończonymi klasycznym kołnierzykiem i krótkim zamkiem pod szyją oraz spodniami o prostych nogawkach. Kontrastowa kolorystyka i minimalistyczne detale nadają sylwetkom nowoczesnego charakteru, a możliwość noszenia elementów razem lub oddzielnie pozwala tworzyć zarówno sportowe, jak i codzienne zestawy.

Wśród nowości znalazł się również trzyczęściowy komplet dresowy w jasnej melanżowej kolorystyce z detalami w odcieniach beżu. Komfortowa dzianina z wysoką zawartością wiskozy, minimalistyczne wykończenia oraz kontrastowe lamówki podkreślają sportowo-casualowy charakter modeli. Zestaw tworzą bluza ze stójką zapinana na suwak, klasyczna bluza oraz spodnie o lekko zwężanym kroju.

Letnią część kolekcji uzupełnia komplet polo i szortów inspirowany estetyką modern tenniswear. Strukturalna dzianina, kontrastowe wykończenia oraz emblemat budują nowoczesny, sportowy charakter modeli.

DTW TENNIS CLUB marki Recman to kolekcja dla mężczyzn ceniących swobodną elegancję, wygodę oraz sportowe inspiracje w codziennym ubiorze. Nowoczesne fasony, funkcjonalność i ponadczasowa estetyka tworzą spójną propozycję wpisującą się w charakter współczesnej mody męskiej.

 

Wielki tenis znów w Bolszewie. Barbara Kostecka z dziką kartą

/ Informacja prasowa PZT , źródło: Konunikat prasowy PZT / opracowanie własne , foto: Olga Pietrzak/PZT

Barbara Kostecka (UKT Winner Kraków) zagra w turnieju ITF W35 Bolszewo, który w dniach 16–21 czerwca otworzy tegoroczny cykl LOTTO PZT Polish Tour. Przed nami jedno z największych kobiecych wydarzeń tenisowych tego lata w Polsce.

Zawody na kortach Stowarzyszenia „Morskie Towarzystwo Tenisowe” odbędą się po raz drugi. Po ubiegłorocznym debiucie w randze ITF W15 turniej awansował do kategorii ITF W35 – tylko trzy kobiece imprezy w Polsce mają wyższą – co oznacza większą pulę nagród oraz liczbę punktów rankingowych do zdobycia.

Wśród uczestniczek turnieju będzie Kostecka. 17-latka dostała „dziką kartę” od Polskiego Związku Tenisowego. Zawodniczka UKT Winner Kraków – choć pozostaje juniorką – już w ubiegłym roku pokazała, że radzi sobie także wśród seniorek, wygrywając turniej LOTTO PZT Polish Tour rangi ITF W15 w Kozerkach. Teraz podejmie większe wyzwanie.

 

Dziką kartę do eliminacji w Bolszewie dostanie inna utalentowana juniorka, 18-letnia Maja Pawelska (KS Górnik Bytom). Nazwiska pozostałych zawodniczek, którzy otrzymają szansę rywalizacji w turnieju otwierającym LOTTO PZT Polish Tour, poznamy w najbliższych dniach. Swoje dzikie karty wkrótce przyznają także organizatorzy.

 

Turniej należący do LOTTO PZT Polish Tour jest perłą w koronie MTT Bolszewo, które powstało w 2018 roku z inicjatywy Dawida Wasiniewskiego i Grzegorza Śmietany. Dziś klub dysponuje pięcioma kortami ziemnymi oraz halą tenisową, a w kalendarzu na 2026 rok ma ponad dwadzieścia wydarzeń dla dzieci, młodzieży, seniorów i amatorów.

Tworzymy miejsce, gdzie będzie można oglądać tenis na najwyższym poziomie. Organizacja turnieju LOTTO PZT Polish Tour pokazuje, że także na Pomorzu można budować profesjonalne wydarzenia tenisowe i zapraszać zawodniczki rywalizujące o punkty do światowego rankingu WTA – podkreśla Śmietana.

Rok temu na kortach w Bolszewie pojawiły się zawodniczki z siedemnastu krajów, a organizatorzy zużyli blisko 650 piłek i wymienili około 700 metrów naciągu. Tytuł singlowy zdobyła wówczas Belgijka Amelie Van Impe, która w finale pokonała 7:6, 0:6, 6:2 Kenijkę Angellę Okutoyi. Turniej deblowy wygrały Van Impe i Holenderka Rikke De Koning.

 

Teraz tenis w najlepszym wydaniu wraca na Pomorze – z wyższą stawką oraz pulą nagród sięgająca 30 tys. dolarów. Wstęp na trybuny MTT Bolszewo będzie bezpłatny, a początek meczów każdego dnia zaplanowano na 9.00. Wyjątek to niedzielny finał singlistek. Dokładną godzinę jego rozpoczęcia organizatorzy przekażą niebawem.

 

Partnerem tytularnym tegorocznego LOTTO PZT Polish Tour jest LOTTO, czyli również Partner Strategiczny Polskiego Związku Tenisowego. Partnerem Głównym cyklu jest Ministerstwo Sportu i Turystyki #TworzymyPolskiSport, Partnerami – Hertz i Tretorn, a Partnerem Medialnym – „Tenis Magazyn”.

 

Partnerami turnieju ITF W35 Bolszewo są Gmina Wejherowo, Powiat Wejherowski, Nadmorska Grupa Medialna, Meble Wiwa, Nailu Professional, Salon Urody Alicja, Diety od Brokuła oraz DB Welding. Transmisje z meczów będzie można śledzić za pośrednictwem strony internetowej Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF).