Korespondencja z Toronto. Rybakina odrabia straty i pokonuje Gauff w drodze do finału

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Jelena Rybakina po raz kolejny pokazała, dlaczego jest jedną z najtrudniejszych do pokonania zawodniczek, a zrobiła to odrabiając straty w kolejnym meczu, tym razem po przegranym secie z Coco Gauff, pokonujyac Amerykankę 5-7, 6-2, 6-2, awansowała do finału National Bank Open w Toronto.

Przez całego pierwszego seta wydawało się, że Gauff pewnie zmierza do swojego największego sukcesu w tym sezonie. Amerykanka, która awansowała do półfinału bez gry w ćwierćfinale po wycofaniu się Belindy Bencic z powodu kontuzji biodra, zaczęła znakomicie i dorównywała Rybakinie siłą z linii końcowej. Gauff przełamała rywalkę pod koniec pierwszego seta i zachowała spokój, wygrywając go 7-5, wywierając natychmiastową presję na drugą rozstawioną zawodniczkę turnieju, aby ta zaczęła odrabiać straty, bo w przeciwnym przypadku Rybakina stanęłaby przed groźbą eliminacji z turnieju.

Rybakina jednak zdążyła już przyzwyczaić kibiców tenisa do tego, że potrafi, a nawet specjalizuje się w wychodzeniu z trudnych sytuacji meczowych. Nie inaczej było w Toronto. Po dramatycznym powrocie w ćwierćfinale przeciwko Naomi Osace, Kazaszka znow odnalazła swoją siłę i dodatkową precyzję uderzeń. A najciekawszy i najwazniejszy to fakt, iż stało się to w momencie, gdy wydawało się, że mecz wymyka się jej spod kontroli, a tenisowi eksperci wręcz twierdzili, że tym razem Rybakina nie da rady odrobić strat. Właśnie wtedy serwis Kazaszki stawał się coraz bardziej dominujący, uderzenia z głębi kortu coraz pewniejsze, a ona zaczęła coraz mocniej dyktować tempo wymian. Zas jej spokoj w egzekucji tej strategii przypominał jej sposób gry w Australian Open, gdzie w podobny sposób zdobyła tytuł.

Momentum w meczu zmieniło się bardzo szybko w drugim secie. Rybakina już na początku przełamała serwis Amerykanki i nie oglądała się za siebie, wygrywając seta 6-2. Gauff, która w pierwszym secie grała bardzo solidnie, miała problem z utrzymaniem tego sposobu gry, który przyniósł jej powodzenie w pierwszym secie. Serwis Amerykanki stał się podatny na ataki, a Rybakina coraz częściej atakowała drugie podania, wymuszając błędy i skracając długość wymian, jednocześnie forsując błędy coraz częściej popełniane przez Gauff.

Decydujący set przebiegał według podobnego scenariusza. Pewność siebie Rybakiny wciąż rosła, podczas gdy Gauff szukała sposobu na odwrócenie sytuacji. Druga rakieta rankingu WTA kontrolowała środek kortu, wygrywała kluczowe punkty przy pierwszym podaniu i wykorzystywała swoje szanse za każdym razem, gdy poziom Gauff spadał. Rybakina wygrała cztery z jedenastu szans na przełamanie i zdobyła 72 procent punktów przy pierwszym podaniu. Liczby te odzwierciedlały rosnącą kontrolę nad meczem. Wystep Rybakiny po raz kolejny musi budzić uznanie. Było to jej czwarte zwycięstwo turniejowe odniesione w trzech setach. Finałowe spotkanie z Igą Świątek, która powraca do poziomu gry do ktorego przezwyczaila swoich fanow w ostatnich latach i wlasnie dotarła do pierwszego finału w 2026 roku, zapowiada się fascynująco.

Toronto. Iga Świątek z Jeleną Rybakiną o pierwszy w sezonie triumf w imprezie WTA 1000

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek z Jeleną Rybakiną wystąpią w tegorocznym finale Canadian Open. Będzie to trzynasty pojedynek Polki i Kazaszki, a drugi w meczu o tytuł imprezy głównego cyklu. W tym roku panie mierzyły się raz i jako zwyciężczyni z kortu schodziła była liderka rankingu WTA.

Już tylko jedno spotkanie dzieli nas od wyłonienia nowej mistrzyni imprezy WTA 1000 rozgrywanej w Toronto. O tytuł zmierzą się zawodniczki rozstawione w turniejowej drabince odpowiednio z numerem drugim (Rybakina) oraz siódmym (Świątek). Zdecydowanie trudniejszą przeprawą do finału miała tenisistka z Azji, która jedynie w trzeciej rundzie rozstrzygnęła pojedynek w dwóch setach. Pozostałe pojedynki z udziałem dwukrotnej mistrzyni wielkoszlemowej były rozgrywane na pełnym dystansie. Właśnie na poziom zmęczenia obu finalistek wskazuje wielu ekspertów, ale również sama Kazaszka odniosła się do tematu w pomeczowych wypowiedziach.

– Nie wiem, co wydarzy się jutro, ale na pewno dam z siebie wszystko. Zobaczymy. Najważniejsze jest to, żeby trochę się wyspać. W moim przypadku najważniejsza będzie ponownie regeneracja po tylu godzinach spędzonych na korcie i zebranie tak dużej ilości energii, jak tylko się da – komentowała sytuację zawodniczka rozstawiona w turniejowej drabince z numerem drugim.

Iga Świątek nie tylko rozegrała mniej (dwa) trzysetowych spotkań w drodze do finału, ale również jako pierwsza zapewniła sobie miejsce w finale, który zostanie rozegrany o 18:00 lokalnego czasu. Była liderka rankingu potrzebowała trzech setów w trzeciej rundzie przeciwko Marcie Kostiuk i w pojedynku 1/2 finału, gdzie jej rywalką była inna Ukrainka – Elina Switolina.

Pojedynek w Toronto będzie w sumie trzynastym spotkaniem obu pań, ale dopiero drugim w finale imprezy głównego cyklu. Poprzedni finał miał miejsce w 2024 roku w Katarskiej Dosze, a zwycięstwo wówczas odniosła w dwóch setach Iga Świątek.

Tegoroczny finał Canadian Open będzie również istotny dla obu tenisistek ze względów rankingowych. Jeżeli po tytuł sięgnie Jelena Rybakina, jej strata do liderki zestawienia najlepszych tenisistek świata – Aryny Sabalenki – zmniejszy się do…4 punktów. Z kolei zwycięstwo Polki da byłej liderce rankingu awans z siódmego na piąte miejsce.

Iga Świątek w swym czternastym finale imprezy WTA 1000 zagra o dwunasty tytuł mistrzowski w turnieju tej rangi. Z kolei Jelena Rybakina w siódmym finale imprezy, która rangą ustępuje miejsca jedynie zmaganiom wielkoszlemowym, zagra o trzeci triumf.

Początek finału Canadian Open 2026 z udziałem Igi Świątek i Jeleny Rybakiny w nocy z 13 sierpnia na 14 sierpnia o północy.

Bydgoszcz. Daria Kuczer w ćwierćfinale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Polski Związek Tenisowy

Daria Kuczer będzie jedyną Polką w ćwierćfinale turnieju FaleLokiKoki Cup ITF W35 w Bydgoszczy. Kuczer awansowała po kreczu Amelii Paszun. W drugiej rundzie odpadła Weronika Ewald.

Krecz Paszun, koniec turnieju dla Ewald

W jednym meczu drugiej rundy spotkały się dwie reprezentantki Polski. Spotkanie zakończyło się bardzo szybko po pięciu gemach. Amelia Paszun przegrała wszystkie z nich i skreczowała. W pierwszej rundzie niespodziewanie wygrała z najwyżej rozstawioną Giną Feistel, a wcześniej przeszła przez kwalifikacje. Daria Kuczer weszła do ćwierćfinału, gdzie zagra z Gruzinką Sofią Shapatawą.

Odpadła Weronika Ewald, która musiała uznać wyższość Tatiany Pieri. Włoszka triumfowała po ponad dwóch i pół godzinie gry. W pierwszym secie Pieri zdobyła decydujące przełamanie na 3:1. Ewald w drugiej partii prowadziła już 4:2, ale straciła przewagę i doszło do tiebreaka. W nim Polka objęła prowadzenie 3:0 i już nie pozwoliła sobie wydrzeć wygranej, zwyciężając 7:4. W decydującym secie nasza tenisistka znów miała przewagę dwóch gemów – 3:1. Następnie dwukrotnie straciła własne podanie i to po serii pięciu wygranych gemów po zwycięstwo 6:3 sięgnęła Tatiana Pieri.

Już tylko gra pojedyncza dla Kuczer

Daria Kuczer w czwartek po raz drugi wyszła na kort. Tym razem miało to miejsce w deblu razem z Sandrą Samir. Polka i Egipcjanka nie miały większych szans w meczu z Włoszkami Gaią Maduzzi i Violą Turini, które wygrały 6:1, 6:4. W fazie półfinałowej zabraknie więc polskich deblistek.


Wyniki

ITF W35 w Bydgoszczy – druga runda:

Daria Kuczer (Polska, WC) – Amelia Paszun (Polska, Q) 5:0 i krecz
Tatiana Pieri (Włochy) – Weronika Ewald (Polska) 6:3, 6:7 (4), 6:3

ITF W35 w Bydgoszczy – 1/4 finału gry podwójnej:

Gaia Maduzzi/Viola Turini (Włochy/Włochy) – Daria Kuczer/Sandra Samir (Polska/Egipt) 6:1, 6:4

Korespondencja z Toronto. Iga Świątek w pierwszym finale w 2026 roku

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Iga Świątek dotarła do pierwszego finału w 2026 roku po trudnej walce o każdy punkt tego meczu.

Polka, rozstawiona z siódemką, pokonała rozstawioną z dziewiątką Elinę Switolinę 6:3, 1:6, 6:3 w dramatycznym półfinale w National Bank Open w Toronto. Switolina wróciła do meczu po przegranym zdecydowanie pierwszym secie. Druga partia to dominacja Ukrainki. Trzeci set był bardzo wyrównany, lecz w pewnym momencie wydawało się, że cały mecz wymyka się naszej zawodniczce z rąk.

Decydujący set był bardzo wyrównany, ale i bardzo nerwowy. Świątek wysunęła się na prowadzenie, ale Switolina cały czas odpierała ataki. Przy stanie 3–2 Switolina przełamała podanie, obejmując prowadzenie, i na moment była to prawdziwa chwila kryzysu dla naszej zawodniczki.

 

Potem nadszedł punkt zwrotny.

Świątek natychmiast przełamała Ukrainkę, odbierając jej tym samym zdobyte przełamanie, a następnie wygrała 4 kolejne gemy zamykając trzeciego seta 6:3, a całe spotkanie kończąc zwycięstwem 6:3, 1:6, 6:3

 

Statystyki pokazały, jak wyrównana była walka. Switolina faktycznie popełniła mniej niewymuszonych błędów – 51 wobec 72 Świątek, podczas gdy Iga zakończyła z niewielką przewagą w liczbie wygrywających uderzeń –27–22. Obroniła też 14 z 19 piłek na przełamanie, z jakimi się zmierzyła.

Teraz naszą reprezentantkę czeka wielki finał, w którym zmierzy się z Jeleną Rybakiną, która pokonała Coco Gauff.

 

Montreal. Będzie amerykański finał, Nakashima zagra z Sheltonem

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Turniej w Montrealu zbliża się do końca. W czwartkową noc rozegrano jego półfinały.

Najlepsza czwórka kanadyjskiej imprezy rangi Masters 1000 została tym roku zdominowana przez Amerykanów.

Jako pierwsi do walki o miejsce w finale stanęli Brandon Nakashima i Rafael Jodar. Hiszpan jest w dobrej formie właściwe cały sezon a w Waszyngtonie zagrał w finale zaś Nakashima pierwszy raz znalazł się tak daleko w turnieju o tak wysokim prestiżu.

W pierwszym secie nie było przełamań, ale zdecydowanie bliżej „brejka” był Nakashima. Przewaga Amerykanina uwidoczniła się w tie-breaku, którego wygrał 7-3. Brandon utrzymał momentum po swojej stronie także na początku drugiej partii. Gładkie przełamanie dało mu prowadzenie 2:0, które teraz musiał obronić. Mecz zrobił się jeszcze bardziej zacięty, ale Nakashima nie oddał przewagi do końca i zagra w swoim pierwszym finale Masters 1000.

Drugi pojedynek był wewnętrzną sprawą USA. Doszło w nim do konfrontacji stylów – leworęczny, ofensywny i efektowny Ben Shelton mierzył się ze swoim cierpliwym i wytrzymałym rodakiem – Learnerem Tienem. Co ciekawe to ten drugi prowadzi w bilansie bezpośrednich starć 2-0 a w tym roku wygrał z Benem w Indian Wells.

Tym razem górą był Shelton i to wyraźnie. W dwóch setach Tien stracił podanie łącznie trzy razy, samemu nie zdobywając ani jednego „brejka”. Ben może zatem powtórzyć zeszłoroczny wynik w Kanadzie i ponownie sięgnąć po trofeum.

 

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Montreal (półfinały):

B. Shelton (USA, 5) – L. Tien (USA, 12) 6:2 6:3

B. Nakashima (USA, 28) – R. Jodar (Hiszpania, 20) 7:6(3) 6:4

Cincinnati. Pierwsze Polki wchodzą do gry

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Magdalena Fręch i Magda Linette zaprezentują się już pierwszego dnia rywalizacji podczas tegorocznej edycji Cincinnati Open. W czwartek 13 sierpnia pierwszą rywalkę w imprezie pozna również Maja Chwalińska.

Z Toronto, gdzie trwa obecnie turniej WTA 1000 najlepsze tenisistki przeniosą do Cincinnati, aby rywalizować w imprezie tej samej rangi. W drabince znalazły się cztery polskie tenisistki, z czego dwie z nich zmagania rozpoczną od pierwszej rundy.

Magdalena Fręch i Magda Linette powinny do gry wejść w podobnym czasie. Spotkania obu Polek zaplanowano jako drugie od godziny 17:00 polskiego czasu. Trzecia rakieta naszego kraju i Antonia Ruzić zaprezentują się na trzecim co do ważności korcie – Tony Trabert 3. Panie wyjdą na kort po zakończeniu spotkania Taylor Townsend z Camilą Osorio. Z kolei Poznanianka zaprezentuje się na Korcie 10, a po drugiej stronie siatki stanie Elena-Gabriela Ruse. Pojedynek Polki z Rumunką zostanie rozegrany po meczu Simony Waltert z Petrą Marcinko.

Pierwszego dnia turnieju głównego swą pierwszą rywalkę w Cincinnati pozna również Maja Chwalińska. Przeciwniczką Polki będzie zwyciężczyni pojedynku między Cristiną Bucsą i Panną Udvardy. Ten mecz zaplanowano na Champions’ Court jako trzeci od godziny 17:00 polskiego czasu.

Cincinnati. Była liderka rankingu zrezygnowała z występu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Naomi Osaka nie wystąpi w tegorocznej edycji Cincinnati Open. Japonka, która podczas turnieju WTA 1000 w Toronto dotarła do 1/4 finału, zrezygnowała z występu w imprezie tej samej rangi, ale w Stanach Zjednoczonych. Oficjalnym powodem wycofania się jest zmęczenie.

Była liderka rankingu WTA oraz czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa część sezonu, której zwieńczeniem będzie wielkoszlemowe US Open rozpoczęła od występu w Waszyngtonie, gdzie dotarła do 1/2 finału. Ze stolicy Stanów Zjednoczonych Naomi Osaka przeniosła się do Toronto, gdzie w turnieju WTA 1000 dotarła do 1/4 finału. Losy spotkania z tenisistką z Kraju Kwitnącej Wiśni odwróciła Jelena Rybakina. Kolejnym etapem przygotowań dwukrotnej mistrzyni US Open do tegorocznego występu w Nowym Jorku miał być turniej w Cincinnati, gdzie w 2020 roku dotarła do finału.

W tym roku Naomi Osaka tego wyniku nie powtórzy, gdyż wycofała się z rywalizacji. Jako oficjalny powód absencji podopieczna Tomasza Wiktorowskiego podała zmęczenie.

Na nieobecności trzynastej rakiety świata skorzysta Katerina Siniakova. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów zajęła miejsce Japonki wśród rozstawionych i rywalizację rozpocznie od drugiej rundy. Pierwszą rywalką Czeszki będzie zwyciężczyni meczu między Jessicą Bouzas Maneiro i Anną Bondar.

ATP Masters 1000 Cincinnati 2026 – zapowiedź i analiza drabinki

/ Maciej Myrta / tennisratio.com , źródło: , foto: Photo-Mach Agency

Turniej ATP Masters 1000 w Cincinnati odbędzie się w tym sezonie bez zeszłorocznych finalistów, którzy dyktują warunki gry na światowych kortach. Carlos Alcaraz pauzuje od czterech miesięcy z powodu kontuzji nadgarstka, a Jannik Sinner z urazem kolana wycofał się najpierw z turnieju w Kanadzie, a teraz z Cincinnati.

Drabinkę opisujemy w trakcie turnieju w Montrealu, który dotarł do półfinałów. W czołowej czwórce znalazł się tam tylko jeden zawodnik sklasyfikowany w pierwszej dziesiątce rankingu ATP, co dobrze pokazuje, jak szeroko otwarta jest obecnie rywalizacja poza dwoma nieobecnymi. W turnieju głównym bierze udział dwóch Polaków. Losowanie umieściło Huberta Hurkacza w pierwszej ćwiartce, a Kamila Majchrzaka w trzeciej.

Pierwsza ćwiartka

Hubert Hurkacz nie jest rozstawiony, więc zmagania rozpocznie już od pierwszej rundy, a jego rywalem będzie Corentin Moutet. To starcie dwóch zupełnie przeciwstawnych stylów gry. Hurkacz należy w tym sezonie do najlepszych zawodników stawki w statystykach serwisowych, zwłaszcza w wygrywaniu punktów po pierwszym podaniu i w gemach serwisowych, natomiast przy returnie jego liczby plasują go w dolnych rejonach szerokiej czołówki ATP. Moutet praktycznie nie opiera gry na serwisie, za to wyróżnia się skutecznością przy returnie – punkty po odbiorze pierwszego podania i wykorzystywanie breakpointów to jego najmocniejsze strony, a w obu tych kategoriach jest w czołówce całego cyklu w sezonie 2026.

Grali ze sobą tylko raz i bardzo dawno temu: w 2019 roku Hurkacz pokonał Mouteta 6-3, 7-5 na kortach twardych w Dubaju. Ten sezon nie jest dla Francuza szczególnie udany – wygrał 8 z 26 meczów rozegranych w drabinkach głównych ATP. Hurkacz na tej nawierzchni również nie osiągał w tym roku sukcesów, o czym najlepiej świadczy seria sześciu porażek z rzędu pomiędzy drugą rundą Australian Open a Miami. Powrót na korty twarde w Montrealu wypadł lepiej – Polak wygrał z Marcosem Gironem i Alejandro Tabilo, po czym dość boleśnie przegrał w trzech setach z Botikiem van de Zandschulpem.

W przypadku wygranej z Moutetem w drugiej rundzie Hurkacz trafi na rozstawionego z numerem 18 Tommy’ego Paula. Dla Amerykanina będzie to okazja do rewanżu za porażkę podczas Wimbledonu i kolejna odsłona ciekawej rywalizacji, w której Polak prowadzi 4-3 po siedmiu spotkaniach. Paul rozgrywa dobry sezon – czterokrotnie grał w finałach turniejów ATP, na wszystkich nawierzchniach, a jeden z nich, w Houston na mączce, wygrał.

Zgodnie z rozstawieniem kolejnymi rywalami Hurkacza w głębi drabinki mogą być Valentin Vacherot, sensacyjny zwycięzca zeszłorocznego Paris Masters, oraz rozstawiony z numerem 1 Alexander Zverev.

Niemiec dzierży turniejową jedynkę pod nieobecność Sinnera i Alcaraza, choć na tytuł na kortach twardych czeka bardzo długo. Mimo regularnych awansów do późnych faz turniejów ostatni raz wygrał na tej nawierzchni w Chengdu we wrześniu 2023 roku. W Montrealu odpadł już w pierwszym meczu, przegrywając w trzech setach z Tallonem Griekspoorem. Cincinnati wygrał w 2021 roku, a teraz spróbuje przełamać passę trzech półfinałów z rzędu w tym turnieju.

Oprócz rywali z dorobkiem w tym okresie rankingowym, takich jak Vacherot czy Paul, Zverev będzie musiał w tej ćwiartce uważać na Rafaela Jodara. Hiszpan szturmem wchodzi w tym sezonie do ścisłej światowej czołówki i w momencie publikacji drabinki wciąż jest w grze o tytuł w Montrealu. Drugim najwyżej rozstawionym zawodnikiem tej części drabinki jest Flavio Cobolli. Włoch wygrał w tym sezonie turniej w Acapulco i robi postępy na kortach twardych, choć jego gra wciąż wyraźnie lepiej odpowiada warunkom na mączce.

1. Runda
1A. ZverevGER
Bye
C. NorrieGBR
D. PrizmicCRO
M. FucsovicsHUN
T. AtmaneFRA
Bye
26T. EtcheverryARG
18T. PaulUSA
Bye
C. MoutetFRA
H. HurkaczPOL
QQualifier
A. VallejoPAR
Bye
15V. VacherotMON
12R. JodarESP
Bye
D. ShapovalovCAN
A. MannarinoFRA
R. BurruchagaARG
J. StruffGER
Bye
22A. TabiloCHI
28A. BlockxBEL
Bye
M. NavoneARG
R. CollignonBEL
C. Ugo CarabelliARG
M. KecmanovicSRB
Bye
7F. CobolliITA
2. Runda
1A. ZverevGER
Norrie / Prizmic
Fucsovics / Atmane
26T. EtcheverryARG
18T. PaulUSA
Moutet / Hurkacz
Qualifier / Vallejo
15V. VacherotMON
12R. JodarESP
Shapovalov / Mannarino
Burruchaga / Struff
22A. TabiloCHI
28A. BlockxBEL
Navone / Collignon
Carabelli / Kecmanovic
7F. CobolliITA

 

Druga ćwiartka

Novak Djokovic długo czekał na pierwsze zwycięstwo w Cincinnati – sięgnął po tytuł dopiero w szóstym rozegranym tu finale. Serb, który w maju skończył 39 lat, staje przed szansą na bardzo dobry wynik pod nieobecność dwóch najgroźniejszych konkurentów. Mimo sporadycznych występów w tym sezonie, wynikających zarówno z ograniczonego terminarza, jak i z drobnych urazów, które zaburzyły mu sezon na mączce, Djokovic utrzymuje bardzo wysoki poziom we wszystkich statystykach. Wyróżnia się przede wszystkim skutecznością, z jaką przekłada poziom swojej gry na wygrane mecze, czego efektem są finał Australian Open i półfinał Wimbledonu.

Pierwsze przeszkody Serb powinien pokonać spokojnie, choć w trzeciej rundzie może napotkać Jacka Drapera, który wciąż próbuje wrócić do rywalizacji na najwyższym poziomie po ciągnących się od zeszłego roku problemach zdrowotnych. W czwartej rundzie rywalem Djokovicia może być Jakub Mensik – młody Czech, który niespodziewanie pokonał go w finale w Miami w zeszłym sezonie. Mensik jest w dobrej formie i notuje w tym sezonie średnio ponad 11 asów na mecz.

Drugim najwyżej rozstawionym zawodnikiem tej ćwiartki jest Alex de Minaur z numerem 5. Australijczyk świetnie zaczął sezon na kortach twardych, od ćwierćfinału Australian Open i tytułu w Rotterdamie, ale później jego wyniki na wszystkich nawierzchniach były nierówne. Cała ta część drabinki jest bardzo konkurencyjna – przed potencjalnym ćwierćfinałem z Djokoviciem de Minaur może natrafić na Jiriego Leheckę lub Arthura Filsa. Czech był w 2026 roku finalistą w Miami, a Francuz prezentował wiosną świetną formę, przyhamowaną przez kontuzję, która wyeliminowała go z Rolanda Garrosa. Lehecka i Fils mogą się spotkać już w trzeciej rundzie.

1. Runda
3N. DjokovicSRB
Bye
T. TiranteARG
J. ChoinskiGBR
M. LandaluceESP
WCJ. DraperGBR
Bye
31M. ArnaldiITA
19L. DarderiITA
Bye
WCR. HijikataAUS
WCG. MonfilsFRA
Z. SvajdaUSA
M. BellucciITA
Bye
14J. MensikCZE
9J. LeheckaCZE
Bye
QQualifier
M. BerrettiniITA
Y. HanfmannGER
QQualifier
Bye
21A. FilsFRA
32A. FeryGBR
Bye
QQualifier
J. DuckworthAUS
V. KoprivaCZE
QQualifier
Bye
5A. de MinaurAUS
2. Runda
3N. DjokovicSRB
Tirante / Choinski
Landaluce / Draper
31M. ArnaldiITA
19L. DarderiITA
Hijikata / Monfils
Svajda / Bellucci
14J. MensikCZE
9J. LeheckaCZE
Qualifier / Berrettini
Hanfmann / Qualifier
21A. FilsFRA
32A. FeryGBR
Qualifier / Duckworth
Kopriva / Qualifier
5A. de MinaurAUS

 

Trzecia ćwiartka

Kamil Majchrzak rozpocznie udział w turnieju od meczu z jednym z zawodników wychodzących z kwalifikacji. Jeśli przejdzie pierwszą rundę, trafi na rozstawionego z numerem 11 Caspera Ruuda. Norweg swoje największe sukcesy w tym sezonie odnosił na mączce, natomiast na kortach twardych radzi sobie przeciętnie – wygrał połowę z 16 rozegranych spotkań. Byłoby to ich czwarte spotkanie po trzech dotychczasowych zwycięstwach Ruuda, choć ostatnie z nich odbyło się pięć lat temu podczas Rolanda Garrosa, a dwa wcześniejsze na niższych szczeblach kariery obu zawodników. Polak nie jest na straconej pozycji mimo różnicy w rankingu – w aktualnym okresie rankingowym wygrał 4 z 10 spotkań przeciwko zawodnikom z pierwszej dwudziestki, co jest naprawdę dobrym wynikiem.

Faworytem ćwiartki jest Daniil Medvedev, który na początku sezonu wygrał turniej w Dubaju i był finalistą w Indian Wells. Były lider światowego rankingu bywa jednak nierówny, czego dowodem porażka z van de Zandschulpem w pierwszym meczu w Montrealu. Już w trzeciej rundzie może natrafić na Brandona Nakashimę.

Taylor Fritz dźwignął się po trudnym początku sezonu, sięgając po tytuł w Waszyngtonie i pokonując po drodze między innymi Majchrzaka, a w finale Rafaela Jodara. Amerykanin będzie chciał nawiązać do tej zwyżki formy po niespodziewanej porażce z Thiago Agustinem Tirante w Montrealu. Dominuje w statystykach serwisowych – w tym sezonie na kortach twardych notuje średnio 14,5 asa na mecz. W czwartej rundzie jego rywalem może być Casper Ruud bądź Kamil Majchrzak.

1. Runda
6T. FritzUSA
Bye
A. MichelsenUSA
J. de JongNED
D. MeridaESP
WCM. CilicCRO
Bye
30Z. BergsBEL
23J. FonsecaBRA
Bye
B. van de ZandschulpNED
T. GriekspoorNED
QQualifier
K. MajchrzakPOL
Bye
11C. RuudNOR
13A. Rublev
Bye
T. MachacCZE
P. Carreno BustaESP
N. BorgesPOR
T. KokkinakisAUS
Bye
20F. CerundoloARG
27B. NakashimaUSA
Bye
A. KovacevicUSA
K. Khachanov
H. MedjedovicSRB
QQualifier
Bye
4D. Medvedev
2. Runda
6T. FritzUSA
Michelsen / Jong
Merida / Cilic
30Z. BergsBEL
23J. FonsecaBRA
Zandschulp / Griekspoor
Qualifier / Majchrzak
11C. RuudNOR
13A. Rublev
Machac / Busta
Borges / Kokkinakis
20F. CerundoloARG
27B. NakashimaUSA
Kovacevic / Khachanov
Medjedovic / Qualifier
4D. Medvedev

 

Czwarta ćwiartka

Felix Auger-Aliassime jest rozstawiony z numerem 2 i przewodzi ostatniej ćwiartce. W drugiej rundzie może dojść do jednego z ciekawszych meczów tej fazy turnieju, jeśli Stefanos Tsitsipas pokona w pierwszym spotkaniu Valentina Royera. Grek, przez lata stały członek pierwszej dziesiątki, przełamał się po wielu miesiącach niezadowalających wyników, wygrywając turniej na mączce w Gstaad. Na kortach twardych radzi sobie w tym sezonie przeciętnie, choć potrafił dojść do ćwierćfinału w Doha. Kanadyjczyk wygrał pół roku temu turniej w Montpellier.

W tej samej części drabinki znalazł się Learner Tien, który w Cincinnati może rozegrać jeden z ciekawszych meczów trzeciej rundy z Francesem Tiafoe.

Jest tu również Ben Shelton, mający w tym sezonie na koncie tytuły na wszystkich trzech nawierzchniach. W czwartej rundzie jego rywalem może być Lorenzo Musetti, który przewodzi heatmapie tej ćwiartki. Włoch był w tym sezonie ćwierćfinalistą Australian Open, natomiast swoje dobre statystyki zawdzięcza głównie drugiej połowie poprzedniego sezonu, kiedy dobrze radził sobie w US Open i podczas azjatyckiej części kalendarza. To stawia go pod presją obrony sporej liczby punktów w najbliższych miesiącach.

1. Runda
8B. SheltonUSA
Bye
QQualifier
J. BrooksbyUSA
A. WaltonAUS
QQualifier
Bye
29I. BusePER
24U. HumbertFRA
Bye
F. MarozsanHUN
QQualifier
QQualifier
D. AltmaierGER
Bye
10L. MusettiITA
16L. TienUSA
Bye
S. BaezARG
WCG. DimitrovBUL
J. ShangCHN
L. SonegoITA
Bye
17F. TiafoeUSA
25A. RinderknechFRA
Bye
QQualifier
J. CerundoloARG
V. RoyerFRA
S. TsitsipasGRE
Bye
2F. Auger-AliassimeCAN
2. Runda
8B. SheltonUSA
Qualifier / Brooksby
Walton / Qualifier
29I. BusePER
24U. HumbertFRA
Marozsan / Qualifier
Qualifier / Altmaier
10L. MusettiITA
16L. TienUSA
Baez / Dimitrov
Shang / Sonego
17F. TiafoeUSA
25A. RinderknechFRA
Qualifier / Cerundolo
Royer / Tsitsipas
2F. Auger-AliassimeCAN

 

Maciej Myrta

tennisratio.com

Bydgoszcz. Paszun niespodziewanie lepsza od Feistel, awans Ewald

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

W Bydgoszczy rozpoczęła się rywalizacja w turnieju głównym rangi ITF W35. W pierwszej rundzie doszło do niespodzianki w meczu dwóch Polek, gdzie Amelia Paszun pokonała Ginę Feistel. Odpadła także zawodniczka rozstawiona z numerem drugim, którą pokonała Weronika Ewald.

Emocjonujący mecz Polek

W pierwszej rundzie zagrało siedem reprezentantek Polski. Dwie z nich stoczyły bezpośredni pojedynek. Gina Feistel jako najwyżej rozstawiona zawodniczka w turnieju była zdecydowaną faworytką meczu z kwalifikantką Amelią Paszun. Spotkanie miało dość nietypowy przebieg. W pierwszym secie na 9 gemów doszło aż do ośmiu przełamań. Paszun raz utrzymała własne podanie i zwyciężyła 6:3. W drugiej partii Feistel prowadziła aż 5:1. Najwyżej rozstawiona zawodniczka w poszczególnych gemach miała szanse setowe. Mogła wygrać 6:1, 6:2, czy 6:4, a ostatecznie przegrała 5:7. Doszło do sporej niespodzianki i to w bardzo ciekawych okolicznościach.

Kolejne Polki z awansem

Z turniejem pożegnała się również druga najwyżej rozstawiona zawodniczka. Weronika Ewald wyeliminowała bowiem Sahaję Yamalapalli. Polka dość pewnie triumfowała 6:4, 6:2, kończąc mecz serią czterech wygranych gemów. Awans wywalczyła jeszcze trzecia z Polek. Daria Kuczer sprawiła dużą niespodziankę, pokonując notowaną bliżej 500 miejsc wyżej Sapfo Sakellaridi. W pierwszym secie Polka triumfowała 6:3, czterokrotnie przełamując podanie rywalki i dwukrotnie tracąc podanie. W drugiej odsłonie to Kuczer prowadziła 3:1, ale potem sytuacja odwróciła się na korzyść Greczynki, która przy 5:4 serwowała na zwycięstwo. Jednak doszło do tiebreaka, w którym Daria Kuczer przegrywała już 0:3, ale zwyciężyła 7:4. W czwartek w drugiej rundzie Kuczer zmierzy się z Amelią Paszun.

Porażki naszych reprezentantek

Odpadły trzy pozostałe polskie tenisistki. Zuzanna Bednarz po trzysetowym pojedynku przegrała ze Szwedką Nellie Tarabą Wallberg. Julia Szczerek zdołała wygrać zaledwie dwa gemy w meczu z rozstawioną z czwórką Dalilą Jakupowić. Nadia Affelt przegrała 5:7, 1:6 z Dianą Martynow.


Wyniki

ITF W35 w Bydgoszczy – 1. runda:

Amelia Paszun (Polska, Q) – Gina Feistel (Polska, 1) 6:3, 7:5
Weronika Ewald (Polska) – Sahaja Yamalapalli (Indie, 2) 6:4, 6:2
Daria Kuczer (Polska, WC) – Sapfo Sakellaridi (Grecja) 6:3, 7:6 (4)
Dalila Jakupowić (Słowenia, 4) – Julia Szczerek (Polska, WC) 6:1, 6:1
Diana Martynow (Francja) – Nadia Affelt (Polska, WC) 7:5, 6:1
Nellie Taraba Wallberg (Szwecja, Q) – Zuzanna Bednarz (Polska, WC) 6:1, 3;6, 6:1

Hamburg. Awans Szymona Walkowa do ćwierćfinału debla

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: LOTOS PZT Polish Tour

Szymon Walków i Sergio Martos Gornes pewnie pokonali Brandon Pereza i Eduardo Ribeiro i zameldowali się w ćwierćfinale turnieju Challengera w Hamburgu. 

Polsko-hiszpańska para wyszła na prowadzenie już w czwartym gemie pierwszej partii. Rywale próbowali doprowadzić do wyrównania przy stanie 5:3, jednak Walków i Gornes obronili trzy break pointy i zwycięsko zakończyli seta.

Druga część spotkania była dużo bardziej wyrównana. Łącznie doszło do pięciu przełamań, jednak duet wenezuelsko-brazylijski stracił kolejny serwis w końcówce seta i to zadecydowało o ostatecznym rezultacie. Polak i Hiszpan zagwarantowali sobie awans do kolejnej rundy turnieju przy trzeciej piłce meczowej. W ćwierćfinale zmierzą się z niżej notowaną parą z Indii i Hiszpanii.


Wyniki

Pierwsza runda debla:

Szymon Walków, Sergio Martos Gornes (Polska, Hiszpania, 4) – Brandon Perez, Eduardo Ribeiro (Wenezuela, Brazylia) 6:3, 6:4