WTA 1000 Cincinnati 2026 – analiza drabinki i zapowiedź turnieju

/ Maciej Myrta / tennisratio.com , źródło: , foto: Peter Figura

Cincinnati to ostatni w tym sezonie turniej rangi WTA 1000 na amerykańskiej ziemi i ostatni sprawdzian faworytek przed US Open – z czołowej dwudziestki brakuje tylko pauzujących Karoliny Muchovej, Jasmine Paolini i Victorii Mboko. Trzy Polki – Świątek, Fręch i Chwalińska – trafiły do wspólnej ćwiartki z Eleną Rybakiną, a Magda Linette do najmocniejszej części drabinki.

Pierwsza ćwiartka

Początek sezonu na kortach twardych Aryna Sabalenka miała rewelacyjny – wygrała trzy z czterech turniejów i przegrała tylko jedno spotkanie, finał Australian Open z Eleną Rybakiną. Toronto było jednak przedłużeniem kryzysu formy, w który wpadła począwszy od sezonu na mączce: odpadła już w drugim meczu, z Ekateriną Alexandrovą.

Presja rośnie, ponieważ w najbliższych tygodniach – w Cincinnati, a przede wszystkim podczas obrony tytułu w US Open i 2000 punktów za tamten triumf – wraca kwestia możliwej utraty pierwszego miejsca w rankingu na rzecz Rybakiny. Kazaszka w momencie losowania była w Kanadzie na etapie ćwierćfinału.

Sabalenka rozpocznie od Talii Gibson albo zawodniczki z kwalifikacji. Australijka wygrała w 2026 roku 10 meczów w głównych drabinkach WTA na kortach twardych, w tym niedawne spotkanie z Mają Chwalińską w Toronto 7-5, 6-1. Oprócz tego, zaskoczyła kilka miesięcy temu w Miami, notując awans do czwartej rundy. Pierwszą rozstawioną rywalką Sabalenki może być Donna Vekic, która wraca w tym sezonie do szerokiej czołówki, ale na twardej nawierzchni w turniejach głównego cyklu ma w tym roku tylko jedno wygrane spotkanie.

W czwartej rundzie możliwy jest rewanż z Alexandrovą, która pokonała Sabalenkę w Kanadzie po zaciętej trzysetowej walce. W tej ćwiartce znalazła się również Elina Svitolina, jedna z najlepiej dysponowanych zawodniczek całej drabinki. Ukrainka ma na twardej nawierzchni bilans 26-6, a w kanadyjskim ćwierćfinale ograła właśnie Alexandrovą.

Według formy prezentowanej na kortach twardych w okresie rankingowym ostatnich 52 tygodni Sabalenka pozostaje oczywistą faworytką swojej części drabinki, choć ostatnie tygodnie wskazują, że nie musi to być dla niej łatwa przeprawa. Poza Svitoliną jedną z jej rywalek może być również Daria Snigur, która przyjeżdża do Cincinnati w dobrym rytmie po zdobyciu pierwszego w karierze tytułu w lipcowym turnieju w Pradze. Ukrainka po drodze może trafić na mistrzynie wielkoszlemowe – Madison Keys albo Naomi Osakę, której dobra dyspozycja w tym sezonie opiera się przede wszystkim na serwisie.

1. Runda
1A. SabalenkaBLR
Bye
QQualifier
T. GibsonAUS
X. WangCHN
QQualifier
Bye
31D. VekicCRO
23B. KrejcikovaCZE
Bye
S. BejlekCZE
K. PliskovaCZE
QQualifier
QQualifier
Bye
16E. Alexandrova
11N. OsakaJPN
Bye
J. Bouzas ManeiroESP
A. BondarHUN
D. SnigurUKR
Y. StarodubtsevaUKR
Bye
20M. KeysUSA
30L. FernandezCAN
Bye
M. TimofeevaUZB
K. SiniakovaCZE
QQualifier
T. ValentovaCZE
Bye
8E. SvitolinaUKR
2. Runda
1A. SabalenkaBLR
Qualifier / Gibson
Wang / Qualifier
31D. VekicCRO
23B. KrejcikovaCZE
Bejlek / Pliskova
Qualifier / Qualifier
16E. Alexandrova
11N. OsakaJPN
Maneiro / Bondar
Snigur / Starodubtseva
20M. KeysUSA
30L. FernandezCAN
Timofeeva / Siniakova
Qualifier / Valentova
8E. SvitolinaUKR

 

Druga ćwiartka

Najwyżej rozstawione w drugiej ćwiartce są Coco Gauff i Mirra Andreeva. Amerykanka również przystępowała do losowania w trakcie rywalizacji w Toronto – drabinkę opublikowano o godzinie 21, a jej ćwierćfinał z Belindą Bencic rozpoczynał się o pierwszej w nocy czasu polskiego.

Andreeva po pierwszym w karierze tytule wielkoszlemowym w Paryżu miała bardzo nieudany sezon na trawie i odpadła w drugiej rundzie Wimbledonu. W Toronto nie odbudowała formy – niespodziewanie przegrała z Leylah Fernandez w dwóch setach. W początkowych rundach powinna sobie poradzić, ale w czwartej może natknąć się na Martę Kostyuk, która wygrała 23 z ostatnich 26 spotkań. Jedną z nielicznych porażek poniosła w Toronto ze Świątek, wygrywając pierwszego seta i oddając dwa kolejne.

Na drodze Gauff do ćwierćfinału może z kolei stanąć 18-letnia Iva Jovic. Amerykanka jest już 16. w rankingu, przed tygodniem pokonała Magdę Linette w Toronto, a na twardej nawierzchni doszła do ćwierćfinału Australian Open.

1. Runda
4C. GauffUSA
Bye
Y. PutintsevaKAZ
L. Samsonova
S. ZhangCHN
QQualifier
Bye
28A. LiUSA
22M. BouzkovaCZE
Bye
E. CocciarettoITA
QQualifier
M. JointAUS
T. KorpatschGER
Bye
13I. JovicUSA
10M. KostyukUKR
Bye
WCS. KeninUSA
QQualifier
WCS. StephensUSA
QQualifier
Bye
24A. PotapovaAUT
32J. TjenINA
Bye
A. ParksUSA
V. GolubicSUI
WCE. KalievaUSA
O. OliynykovaUKR
Bye
5M. Andreeva
2. Runda
4C. GauffUSA
Putintseva / Samsonova
Zhang / Qualifier
28A. LiUSA
22M. BouzkovaCZE
Cocciaretto / Qualifier
Joint / Korpatsch
13I. JovicUSA
10M. KostyukUKR
Kenin / Qualifier
Stephens / Qualifier
24A. PotapovaAUT
32J. TjenINA
Parks / Golubic
Kalieva / Oliynykova
5M. Andreeva

 

Trzecia ćwiartka

Najmocniejsza część drabinki. Znalazły się w niej nowa mistrzyni Wimbledonu Linda Noskova, rozstawiona z numerem 6, trzecia w rankingu Jessica Pegula, niedawna finalistka WTA 500 w Waszyngtonie, oraz zwyciężczyni tamtego turnieju Alexandra Eala.

To właśnie Eala może być pierwszą rozstawioną rywalką Magdy Linette, o ile Polka pokona na otwarcie Rumunkę Elenę Gabrielę Ruse. Linette po dobrym występie w Hertogenbosch, gdzie doszła do półfinału, przegrała pięć z sześciu ostatnich spotkań, trafiała jednak na wymagające rywalki: Andreevą w pierwszej rundzie Wimbledonu, Leylah Fernandez w Waszyngtonie i Ivę Jovic w drugiej rundzie w Toronto. Ruse wygrała w tym sezonie zaledwie 4 z 12 meczów w drabinkach głównych na kortach twardych. Będzie to ich pierwsze spotkanie.

Losowanie nie jest jednak łaskawe, ponieważ po ewentualnych zwycięstwach nad Ruse i Ealą kolejną przeciwniczką Linette może być Amanda Anisimova, zeszłoroczna finalistka Wimbledonu i US Open, dziewiąta w rozstawieniu.

Heatmapa trzeciej ćwiartki potwierdza jej bardzo wysoki i wyrównany poziom. Faworytką jest Pegula, zwłaszcza biorąc pod uwagę równą formę w turniejach rangi WTA 1000. Sorana Cirstea kontynuuje pożegnalny sezon w karierze z bilansem 32 zwycięstw w 2026 roku i trudno doszukiwać się u niej słabych punktów. Do tego dochodzą Anisimova oraz dwie młode zawodniczki, które w ostatnich tygodniach odniosły największe sukcesy w karierze – Noskova i Eala.

1. Runda
6L. NoskovaCZE
Bye
K. BoulterGBR
WCK. VolynetsUSA
P. StearnsUSA
QQualifier
Bye
27C. TausonDEN
17A. EalaPHI
Bye
E. RuseROU
M. LinettePOL
D. KasatkinaAUS
Z. SonmezTUR
Bye
9A. AnisimovaUSA
15S. CirsteaROU
Bye
N. BartunkovaCZE
QQualifier
C. McNallyUSA
M. KesslerUSA
Bye
18A. Kalinskaya
25E. NavarroUSA
Bye
WCD. VidmanovaCZE
A. KalininaUKR
S. WaltertSUI
P. MarcinkoCRO
Bye
3J. PegulaUSA
2. Runda
6L. NoskovaCZE
Boulter / Volynets
Stearns / Qualifier
27C. TausonDEN
17A. EalaPHI
Ruse / Linette
Kasatkina / Sonmez
9A. AnisimovaUSA
15S. CirsteaROU
Bartunkova / Qualifier
McNally / Kessler
18A. Kalinskaya
25E. NavarroUSA
Vidmanova / Kalinina
Waltert / Marcinko
3J. PegulaUSA

 

Czwarta ćwiartka

Trzy Polki trafiły do ostatniej ćwiartki, a samo rozstawienie zapowiada w niej jeden z najciekawszych ćwierćfinałów turnieju – Iga Świątek (7) może w nim zagrać z Eleną Rybakiną (2). Świątek awansowała do pierwszego w tym sezonie półfinału na twardej nawierzchni i również pozostawała w kanadyjskiej drabince.

Na otwarcie zmierzy się z Venus Williams albo zwyciężczynią jednego z meczów kwalifikacyjnych. 46-letnia legenda wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo od lipca zeszłego roku – nie wygrała żadnego z 11 meczów w tym sezonie. Pierwszą rozstawioną rywalką Świątek, w trzeciej rundzie, może być Maria Sakkari. Greczynka odbudowuje pozycję po dużym spadku w 2025 roku, a najmocniejszym punktem tego powrotu był finał na własnej ziemi w Atenach, gdzie zatrzymała ją dopiero Barbora Krejcikova. Dla Świątek bywa trudną przeciwniczką – bilans bezpośrednich spotkań to 5-4 dla Polki. W tym roku Sakkari pokonała ją w trzech setach w ćwierćfinale WTA 1000 w Doha, ale kilka tygodni później Świątek wzięła rewanż w Miami, wygrywając 6-3, 6-2.

Maja Chwalińska dopiero wraca do formy po urazie, który wykluczył ją z rywalizacji po Wimbledonie. Finalistka Roland Garros spróbuje odnaleźć się na twardej nawierzchni przed US Open – w drabinkach głównych WTA ma w karierze tylko trzy wygrane mecze, w tym dwa z tego sezonu w Cluj-Napoce, gdzie jako kwalifikantka dotarła do ćwierćfinału. W jedynym starcie po Wimbledonie, Polce nie udało się pokonać Talii Gibson na kortach twardych w Toronto.

Jej pierwszą rywalką będzie Cristina Bucsa lub Panna Udvardy. Hiszpanka wygrała w tym sezonie WTA 500 w Meridzie, pokonując w finale Magdalenę Fręch, lecz poza Meksykiem rok ma bardzo nieudany – w 2026 roku ma na koncie 7 zwycięstw w 20 meczach, z czego 5 właśnie w Meridzie. W spotkaniu z Węgierką będzie próbowała przerwać serię ośmiu porażek z rzędu. Udvardy radzi sobie nieco lepiej, z bilansem 16-15 na tym poziomie, najlepiej czuje się jednak na mączce – na kortach twardych wygrała tylko dwa mecze. Obie powinny być dla Chwalińskiej do pokonania.

W kolejnej rundzie czeka natomiast rewanż za półfinał Roland Garros z Dianą Shnaider. Rozstawiona z numerem 14 Rosjanka przegrała przed kilkoma dniami w ćwierćfinale w Toronto ze Świątek, ugrywając zaledwie trzy gemy. Jeśli obie wygrają swoje pierwsze mecze, spotkają się ponownie, choć na kortach twardych Shnaider ma w tym sezonie 22 zwycięstwa i przy ograniczonym doświadczeniu Chwalińskiej na tym poziomie i tej nawierzchni to ona będzie zdecydowaną faworytką.

Magdalena Fręch przystąpi do turnieju po dwóch przyzwoitych występach w Waszyngtonie i w Kanadzie – w obu przypadkach odpadła po dobrej grze z Jessicą Pegulą. Na otwarcie zagra z Antonią Ruzic, 23-letnią Chorwatką, która w tym sezonie dotarła do ćwierćfinału WTA 1000 w Doha. Będzie to ich pierwsze spotkanie w karierze, a po ewentualnym zwycięstwie Fręch trafi w drugiej rundzie na Jelenę Ostapenko. Łotyszka jak zawsze prezentuje nierówną formę, a jej najlepszym wynikiem w tym sezonie pozostaje półfinał WTA 1000 w Doha. Dalej łatwiej nie będzie – po pokonaniu Ostapenko najbardziej prawdopodobną rywalką Fręch jest Rybakina, która w przypadku wygrania turnieju w Kanadzie znacznie zbliży się w rankingu do Sabalenki.

 

W polskiej ćwiartce formą imponuje Rybakina, która prezentuje zdecydowanie najlepsze statystyki serwisowe w całej stawce. Świątek wciąż czeka na pierwszy triumf na twardej nawierzchni w 2026 roku, ale w swojej części drabinki jest zdecydowanie najskuteczniejszą zawodniczką przy returnie. Magdalena Fręch należy z kolei do zawodniczek najlepiej unikających podwójnych błędów serwisowych, obok Marii Sakkari. Maja Chwalińska nie mieści się w czołowej dziesiątce tej ćwiartki, wciąż zbierając doświadczenie na najwyższym poziomie na kortach twardych.

1. Runda
7I. SwiatekPOL
Bye
QQualifier
WCV. WilliamsUSA
K. RakhimovaUZB
K. BirrellAUS
Bye
29M. SakkariGRE
21E. MertensBEL
Bye
D. ParryFRA
WCC. DolehideUSA
A. KruegerUSA
WCL. BoissonFRA
Bye
12B. BencicSUI
14D. Shnaider
Bye
T. MariaGER
D. YastremskaUKR
C. BucsaESP
P. UdvardyHUN
Bye
19M. ChwalinskaPOL
26J. OstapenkoLAT
Bye
A. RuzicCRO
M. FrechPOL
T. TownsendUSA
C. OsorioCOL
Bye
2E. RybakinaKAZ
2. Runda
7I. SwiatekPOL
Qualifier / Williams
Rakhimova / Birrell
29M. SakkariGRE
21E. MertensBEL
Parry / Dolehide
Krueger / Boisson
12B. BencicSUI
14D. Shnaider
Maria / Yastremska
Bucsa / Udvardy
19M. ChwalinskaPOL
26J. OstapenkoLAT
Ruzic / Frech
Townsend / Osorio
2E. RybakinaKAZ

 

Maciej Myrta

tennisratio.com

Korespondencja z Toronto. Świetny pojedynek Rybakiny z Osaką

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Po tym jak torontońska publiczność została pozbawiona możliwości oglądania bardzo ciekawie zapowiadającego się meczu ćwierćfinałowego pomiędzy Belindą Bencic i Coco Gauff (Bencic wycofała się z powodu kontuzji biodra) występujące w drugin wtorkowym ćwierćfinale Jelena Rybakina i Naomi Osaka wynagrodziły tę stratę poprzez możliwość oglądania ponad dwuipółgodzinnego niezwykle wyrównanego spotkania.

Był to chyba taki mecz, na który wszyscy czekali: dwie z największych gwiazd kobiecego touru rozegraly niezwykle wyrównany pojedynek, który z całą pewnością mógł zadowolic największych koneserów tenisa.

Przez dwie godziny i 20 minut na Centralnym Korcie Sobey Stadium mecz wielokrotnie przechylał się między kontrolowaną agresją Osaki a niezwykłą siłą serwisową Rybakiny. Ostatecznie to Kazaszka, która jest rozstawiona z numerem drugim, znalazła dodatkowa siłę, aby przechylić losy meczu na swoją korzyść. Serwując niezwykle mocno i precyzyjnie Rybakina zanotowała na swoim koncie 15 asów serwisowych, z których ostatniego zaserwowała w najważniejszym momencie meczu – piłce meczowej.

Osaka wygrała pierwszego seta 6–4, od razu pokazując, jak była groźną przez cały turniej w Toronto. Dotarła do ćwierćfinału po przekonującym zwycięstwie 6–4, 6–4 nad Kanadyjką Leylah Fernandez, a jej gra przeciwko Rybakinie była bardzo agresywna a uderzenia piłki z głębi kortu były ponownie precyzyjne.

 

Rybakina jednak nie zamierzała się poddać.

Drugi set zamienił się w prawdziwą bitwę nerwów. Żadnej z zawodniczek nie udało się zdobyć decydującej przewagi, a Rybakina ostatecznie wygrała w tie-breaku, 7:5, doprowadzając do decydującej partii.

W trzecim secie serwis Rybakiny miał nie tylko znaczenie z powodu ilości asów serwisowych, ale przede wszystkim dlatego, że wygrała ona aż 73% punktów z pierwszego serwisu. O tym jak bliski był to mecz niech świadczy fakt, że Rybakina wygrała w nim 100 punktów, a Osaka 99.

 

To nie był mecz, w którym jedna zawodniczka zdominowała drugą. Różnica sprowadziła się do zaledwie kilku punyktow. Rybakina wygrała po bardzo dobrej walce. Dla Osaki ta porażka jest jednak kolejnym zachęcającym sygnałem. Była numer 1 na świecie wielokrotnie pokazała, że znowu potrafi rywalizować z najlepszymi. Jej występ w Toronto obejmował zwycięstwo nad Fernandez i zakończył się meczem przeciwko jednej z najbardziej niebezpiecznych zawodniczek świata, a pojedynek ten praktycznie został rozstrzygnięty przez jeden punkt.

Na Kazaszkę w półfinale czeka Coco Gauff, ktora mogla odpoczywać, gdyż jej ćwierćfinałowa przeciwniczka, Belinda Bencic nie mogła grać z powodu kontucji biodra.

 


Wyniki

Ćwierćfinały:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) – Naomi Osaka (Japonia, 11) 4:6, 7:6(5), 6:4

Coco Gauff (USA, 4) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 12) walkower

Toronto. Iga Świątek powalczy o finał, a rywalką Elina Switolina

/ Jakub Karbownik , źródło: www.wtatour.com/własne, foto: Peter Figura

Iga Świątek i Elina Switolina zagrają w pierwszym półfinale Canadian Open. Polka i Ukrainka na kort centralny w Toronto wyjdą w nocy ze środy na czwartego polskiego czasu o godzinie 1:00.  Była liderka rankingu spróbuje pierwszy raz w tym sezonie pokonać reprezentantkę naszych wschodnich sąsiadów.

Już tylko trzy spotkania dzielą nas od wyłonienia nowej mistrzyni turnieju WTA 1000 rozgrywanego w Toronto. W pierwszym z meczu półfinałowych dojdzie do spotkania Igi Świątek z Eliną Switoliną, które dotychczas mierzyły się siedmiokrotnie i cztery zwycięstwa odniosła Polka. Jednak w 2026 roku to Ukrainka dwukrotnie schodziła z kortu jako zwyciężczyni. Teraz nasza zawodniczka dostanie szansę rewanżu za ostatnie porażki na Indian Wells oraz w Rzymie.

Organizatorzy podali plan gier na środę 12 sierpnia. Pojedynek półfinałowy między Igą Świątek i Eliną Switoliną zostanie rozegrany na głównym korcie o godzinie 1:00 polskiego czasu w nocy ze środy 12 sierpnia na czwartek 13 sierpnia.

Po zakończeniu tego spotkania zostanie rozegrany drugi z półfinałów w którym zmierzą się Coco Gauff i Jelena Rybakina.

Cincinnati. Koniec marzeń o pięciu Polkach w turnieju głównym

/ Jakub Karbownik , źródło: www.wtatour.com/własne, foto: Andr

Katarzyna Kawa nie dołączy do Igi Świątek, Mai Chwalińskiej, Magdaleny Fręch i Magdy Linette w drabince turnieju głównego imprezy WTA 1000 w Cincinnati. Kryniczanka co prawda wygrała pierwszą partię meczu z Evą Lys, ale w dwóch kolejnych lepsza okazała się Niemka.

Wciąż emocjonujemy się tym co dzieje się w Toronto, gdzie w nocy z 12 na 13 sierpnia o miejsce w finale Canadian Open 2026 zagra Iga Świątek, ale patrzymy już powoli w stronę Cincinnati, gdzie wystartuje drugi turniej US Open Series – Cincinnati Open. O piąte miejsce w turnieju głównym dla reprezentantki Polski starała się Katarzyna Kawa.

Polka bardzo dobrze rozpoczęła pojedynek z tenisistką naszych zachodnich sąsiadów, bo od prowadzenia 4:1 z podwójnym przełamaniem. Eva Lys zdołała doprowadzić do wyrównania, ale końcówka ponownie należała do Katarzyny Kawy, która trzeci raz odebrała podanie rywalce i wyszła na prowadzenie w całym pojedynku.

Również druga odsłona rozpoczęła się bardzo dobrze dla piątej rakiety naszego kraju, która przełamała rywalkę już w gemie otwarcia. Były to jedno miłe złego początki, bo kolejne sześć gemów wygrała Niemka, doprowadzając tym samym do trzeciego seta. Tego od wygranego gema przy podaniu Polki zaczęła reprezentantka naszych zachodnich sąsiadów. Odpowiedz Katarzyny Kawy była piorunująca. Cztery gemy wygrane z rzędu. Jednak ku uciesze kibiców Lys nie był to koniec emocji. To Niemka od stanu 1:4 wygrała kolejne pięć gemów i zameldowała się w finale kwalifikacji.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Eva Lys (Niemcy, 5) – Katarzyn Kawa (Polska) 5:7, 6:1, 6:4

Montreal. Trzech Amerykanów w półfinałach

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

We wtorek rozegrano ćwierćfinały turnieju w Montrealu. Kibicom prezentowano naprawdę ciekawe pojedynki.

Skład najlepszej ósemki zawodów w Kanadzie z pewnością był niespodziewany, ale nie oznacza to, że zabrakło emocji i walki na korcie.

Wśród uczestników tej fazy był Ben Shelton. Obrońca tytułu mierzył się z Jakubem Menszikiem, z którym ma niekorzystny bilans meczów (1-2), więc musiał się mieć na baczności.

Shelton okazał się zdecydowanie lepszy. Amerykanin oddał rywalowi jedynie cztery gemy i pozwolił mu na nieco więcej tylko w pierwszym secie, którego wygrał z wynikiem 6:3. Rywalem zwycięzcy tego meczu będzie Learner Tien. 20-latek wyraźnie pokonał Daniela Meridę, z rezultatem 6:3 6:2.

Po drugiej stronie drabinki spotkali się zaś Arthur Fils i Rafael Jodar. Panowie zagrali niedawno w Waszyngtonie, więc Francuz dostał szybką okazję na rewanż za porażkę w stolicy USA.

Pierwszego seta lepiej zaczął Rafael. Hiszpan prowadził już 3:0, ale dał się dogonić a po dziesięciu gemach na tablicy widniał wynik 5:5..O losach partii decydował tie-break, którego zdobył Jodar. W drugim secie remis między panami utrzymał się do stanu po trzy. Potem na korcie dominował Hiszpan – tenisista z Półwyspu Iberyjskiego nie przegrał więcej gemów i zameldował się w półfinale.

W ostatnim ćwierćfinale górą był Brandon Nakashima, który nie miał problemu z odprawieniem Luciano Darderiego.

 


Wyniki

 

Montreal (ćwierćfinały):

B. Shelton (USA, 5) – J. Menszik (Czechy, 13) 6:3 6:1

L. Tien (USA, 12) – D. Merida (Hiszpania) 6:3 6:2

R. Jodar (Hiszpania, 20).- A. Fils (Francja, 18) 7:6(5) 6:3

B. Nakashima (USA, 28) – L. Darderi (Włochy, 19) 6:2 6:3

Cincinnati. Poznaliśmy rywalki polskiego kwartetu w rywalizacji pań

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.tennisworld.com, foto: Peter Figura

Iga Świątek, Maja Chwalińska od drugiej rundy oraz Magdalena Frech i Magda Linette od pierwszej rundy rozpoczną rywalizację podczas turnieju WTA 1000 w Cincinnato. Polskie tenisistki poznały rywalki z którymi przyjdzie im się zmierzyć podczas drugiej imprezy rangi WTA 1000 zaliczanej do US Open Series.

W nocy ze środy na czwartek najlepsza polska tenisistka powalczy o miejsce w finale podczas turnieju WTA 1000, a rywalką naszej zawodniczki będzie Elina Switolina. Tymczasem rozlosowano drabinkę rywalizacji tej samej rangi w Cincinnati i obie panie w nadchodzącym wydarzeniu będą mogły się spotkać dopiero w finale.

W pierwszej rundzie obrończyni tytułu ma wolny los, a w spotkaniu o 1/16 finału na drodze Igi Świątek stanie lepsza z pojedynku między Venus Williams, a kwalifikantką. W trzeciej rundzie rywalką byłej liderki rankingu może być Maria Sakkari. Z kolei najgroźniejszą rywalką turniejowej siódemki w meczu o 1/4 finału może być Belinda Bencic. W gronie potencjalnych rywalek ćwierćfinałowych są Jelena Rybakina, Jelena Ostapenko, Diana Shnaider, a także na drodze Raszynianki mogą stanąć Polki – Maja Chwalińska czy Magdalena Fręch. Bielszczanka tak jak Świątek została rozstawiona w rywalizacji i zmagania rozpocznie od drugiej rundy. Tam jej przeciwniczką będzie zwyciężczyni meczu między Cristiną Bucsą i Panną Udvardy.

Z kolei Łodzianka tak jak Magda Linette rywalizację zainaugurują już w pierwszej rundzie. Rywalką trzeciej rakiety naszego kraju będzie Antonija Ruzić. Z kolei Poznanianka o szansę gry przeciwko Alexandrze Eali zmierzy się z Eleną-Gabrielą Ruse.

Więcej wkrótce!

Todi. Pewna wygrana Daniela Michalskiego

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Ksawery Styka

Daniel Michalski potrzebował zaledwie 63 minut, aby zameldować się w drugiej rundzie turnieju ATP 75 Challenger w Todi. W meczu otwarcia pokonał Lorenzo Carboniego 6:0, 6:3.

Pierwszy set był bardzo udany dla Michalskiego. Udało mu się przełamać podanie rywala trzy razy i od początku do końca dominował. Reprezentant gospodarzy miał szansę wrócić do gry w czwartym gemie, ale nie wykorzystał dwóch break pointów. Ostatecznie pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:0 dla Polaka.

W drugim secie Warszawianin wyszedł na prowadzenie po piątym gemie. Włoch dalej nie był w stanie doprowadzić do przełamania i dalej miał problemy z utrzymaniem podania. W dziewiątym gemie Michalski wykorzystał break pointa, który zarazem był piłką meczową i zameldował się w kolejnej rundzie.

Następnym rywalem Polaka będzie rozstawiony z numerem drugim Lukas Neumayer.


Wyniki

Pierwsza runda:

Daniel Michalski (Polska) – Lorenzo Carboni (Włochy, Q) – 6:0, 6:3

Bydgoszcz. Udane kwalifikacje Paszun, Kuczer lepsza od Ewald w deblu

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

W Bydgoszczy rozgrywany jest turniej rangi ITF W35 – Fale Loki Koki Cup. Kwalifikacje przebrnęła Amelia Paszun, a odpadła Anna Kmiecik. Rozpoczęła się główna rywalizacja w grze podwójnej.

Polki ze zmiennym szczęściem

We wtorek w trzeciej rundzie kwalifikacji rywalizowały dwie Polki. Anna Kmiecik dość wyraźnie przegrała z Amy Suchą. Nieznacznie wyżej notowana Czeszka triumfowała w dwóch setach 6;1, 6:3. Później do rywalizacji przystąpiła Amelia Paszun, która zmierzyła się z Rikke De Koning. W tym meczu zdecydowanie lepsza – 6:1, 6:4 – okazała się Polka i to ona awansowała do głównej drabinki turnieju. Paszun teraz trafi na Ginę Feistel, czyli najwyżej rozstawioną zawodniczką.

Nieudana pierwsza runda debla dla Polek

Ciekawie w pierwszej rundzie gry podwójnej zapowiadał się mecz Darii Kuczer w parze z Sandrą Samir przeciw Weronice Ewald i Radce Zelnickowej. Rywalizacja była bardzo wyrównana. Ewald ze Słowaczką triumfowały 6:3 w pierwszym secie, ale drugiego przegrały takim samym wynikiem. Decydujący okazał się supertiebreak, w którym 10:8 zwyciężyły Kuczer i Egipcjanka Samir. We wtorek odpadło aż pięć polskich duetów. Oriana Gniewkowska i Sara Husar wygrały tylko cztery gemy z najwyżej rozstawionymi – Adrienn Nagy/Joelle Lilly Sophie Steur. Rozstawione z dwójką Georgina Garcia-Perez/Yasmine Mansouri zwyciężyły 6:4, 6:4 z Hanną Jankowską i Martyną Srutwą. Z turniejem pożegnały się także: Ewa Czapulak/Julia Szczerek, Maria Głowacka/Joanna Strzelecka oraz Oliwia Drożdż/Katarzyna Wysoczańska.


Wyniki

ITF W35 w Bydgoszczy – 3. runda kwalifikacji:

Amelia Paszun (Polska, 7) – Rikke De Koning (Holandia, 9) 6:1, 6:4
Amy Sucha (Czechy, 8) – Anna Kmiecik (Polska, 10) 6:1, 6:3

ITF W35 w Bydgoszczy – 1. runda gry podwójnej:

Daria Kuczer/Sandra Samir (Polska/Egipt) – Weronika Ewald/Radka Zelnickowa (Polska/Słowacja, 3) 3:6, 6:3, 10:8
Gaia Maduzzi/Viola Turini (Włochy/Włochy) – Ewa Czapulak/Julia Szczerek (Polska/Polska) 6:3, 6:1
Amy Sucha/Lucie Urbanowa (Czechy/Czechy) – Maria Głowacka/Joanna Strzelecka (Polska/Polska) 6:1, 6:0
Megan Heuser/Anet Angelika Koskel (Stany Zjednoczone/Estonia) – Oliwia Drożdż/Katarzyna Wysoczańska (Polska/Polska)  6:3, 6:4
Georgina Garcia-Perez/Yasmine Mansouri (Hiszpania/Francja, 2) – Hanna Jankowska/Martyna Srutwa (Polska/Polska) 6:4, 6:4
Adrienn Nagy/Joelle Lilly Sophie Steur (Węgry/Niemcy, 1) – Oriana Gniewkowska/Sara Husar (Polska/Polska) 6:2, 6:2

Iga Świątek zrównała się z Agnieszką Radwańską i goni inne legendy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Peter Figura

Iga Świątek pokonała Dianę Shnaider w ćwierćfinale turnieju w Toronto i powalczy o 31. finał imprezy głównego cyklu. Wygrywając z tenisistką ze wschodu, była liderka rankingu po raz 23. w karierze zameldowała się w półfinale imprezy rangi WTA 1000. Wyrównując w ten sposób, wynik osiągnięty przed laty przez inną polską tenisistkę.

W drugiej dekadzie XXI wieku doskonale wyniki na światowych kortach uzyskiwała Agnieszka Radwańska, która między innymi w 2012 roku dotarła do finału Wimbledonu, była o krok od fotela liderki rankingu, a w 2015 roku zwyciężyła w WTA Finals. Po „erze” tenisistki z Krakowa jej wyniki zaczęła poprawiać Iga Świątek.

Raszynianka została pierwszą Polką z tytułem wielkoszlemowym, a także pierwszą najlepszą tenisistką świata znad Wisły. W 2023 roku Iga Świątek zwyciężyła w WTA Finals, powtarzając wynik Krakowianki osiągnięty niemal dekadę wcześniej. Teraz sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa rywalizuje w imprezie WTA 1000 w Toronto, gdzie powtarza kolejne rezultaty uzyskane wcześniej przez Agnieszkę Radwańską.

Zwyciężając z Dianą Shnaider najlepsza polska tenisistka w historii po raz 23. w karierze zameldowała się w półfinale imprezy WTA 1000, wyrównując wynik byłej tenisistki z Grodu Kraka. Więcej półfinałów turniejów tej rangi mają tylko Victoria Azarenka (24), Serena Williams (26) i Simona Halep (29).

Teraz przed Igą Świątek mecz o finał imprezy w Toronto. Po drugiej stronie siatki stanie Elina Switolina, która w tym roku już dwukrotnie znalazła sposób na Polkę. Jednak ogólny bilans pojedynków jest korzystny dla byłej liderki rankingu.

 

Montreal. Historyczny turniej. Stara gwardia odchodzi w cień? Młodzież atakuje

/ Adrian Wantowski , źródło: , foto: East News

Turniej ATP Masters 1000 w Montrealu rozgrywany w 2026 roku zapisał się w historii. Po raz pierwszy do ćwierćfinału imprezy tej rangi awansowali tylko tenisiści urodzeni w XXI wieku.

Przez lata w tourze dominowali tenisiści urodzeni w latach 80. XX wieku. Roger Federer (1981), Rafael Nadal (1986), Novak Dżoković (1987) czy Andy Murray (1987). Cała ta czwórka wyznaczyła nową epokę w tenisie, która trwała blisko dwie dekady. Oni praktycznie zamurowali scenę, zwłaszcza wielkoszlemową.

Dołączali do nich jeszcze pojedynczy gracze, jak Juan Munel Del Potro, Marin Cilic czy kończący karierę Stan Wawrinka, którzy potrafili w pojedynczych turniejach zaskoczyć wielkich mistrzów.

Następnie pojawiali się Alexander ZverevCasper Ruud, Dominic ThiemDaniił Miedwiediew czy Stefanos Tsitsipas, ale żaden z tych graczy, urodzonych w latach 90. XX wieku nie zdołał zdominować stawki. Zrobili to dopiero gracze urodzeni w XXI. wieku, czyli Jannik Sinner i Carlos Alcaraz, którzy zdetronizowali Novaka Dżokovicia.

Turniej w Montrealu przynosi kolejny powiew świeżości, ponieważ po raz pierwszy w historii do ćwierćfinału awansowali sami gracze urodzeniu po 2000 roku. To tylko pokazuje, że nowi, młodości zawodnicy są w stanie coraz bardziej mieszać w światowych rankingach i być może któryś z nich w najbliższej przyszłości zdoła dojść do poziomu, który prezentują obecnie Alcaraz i Sinner, co da nam nową „Wielką Czwórkę” na kolejne lata?

Do ćwierćfinału w Montrealu awansowali: Brandon Nakashima (2001), Luciano Darderi (2002), Ben Shelton (2002), Arthur Fils (2004), Daniel Merida Aguilar (2004), Learner Tien (2005), Jakub Mensik (2005) i Rafa Jodar (2006). Niektórzy z nich są już dobrze znany twarzami od kilku lat, jak NakashimaShelton czy Fils. Inni dopiero budują swoje nazwisko, jak Merida Aguilar, a jeszcze z innymi wiązane są ogromne nadzieje – Mensik i Jodar.

Najmłodszym w stawce jest Jodar, który jest wielkim objawieniem tego sezonu. Hiszpan zaczynał ten sezon na 165. miejscu w rankingu ATP, a po zawodach w Montrealu może nawet zameldować się w Top 10. Obecnie w rankingu na żywo znajduje się na 11. pozycji. To wręcz niesamowite jak wielki progres uczynił ten tenisista w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, bo patrząc szerzej, to jeszcze w marcu 2025 roku był na 911. pozycji.

Jakub Mensik jest tylko rok starszy od Jodara i już na dobre zadomowił się w Top 30 rankingu ATP, bo znajduje się w nim nieprzerwanie od marca 2025 roku. Najwyżej w karierze był na 12. miejscu, co również może ulec poprawie w przypadku świetnego występu w Kanadzie, bo obecnie w rankingu na żywo jest 15.

Jodar i Mensik mogą spotkać się w ewentualnym finale. Ich potencjalny mecz o tytuł, byłby też walką o debiut w Top 10 po zakończeniu turnieju w Montrealu.