WTA. Niedokończone finały…

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Ons Jabeur i Beatrize Haddad Maia to dwie tenisistki, które w niedzielę mogły się cieszyć z turniejowych zwycięstw. Jednak zarówno w berlińskim finale jak i w Birmingham nie rozegrano całego spotkania.

Kontuzje i problemy ze zdrowiem to nieodłączny elementem sportowego życia. Przekonały się o tym Belinda Bencic i Shuai Zhang. Szwajcarka po roku powróciła do finału turnieju w Berlinie. Z kolei Chinka miała nadzieje na czwarty tytuł mistrzowski.

Przed rokiem w stolicy za naszą zachodnią granicą odbyła się pierwsza edycja imprezy, która miała zostać zapoczątkowana w 2020 roku. W meczu o tytuł spotkały się Ludmiła Samsonova i Belinda Bencic. Ostatecznie po tytuł sięgnęła ta pierwsza. Szwajcarka dwanaście miesięcy później ponownie dotarła do meczu o tytuł na berlińskich kortach. I znów nie dane jej było świętować sukcesu.

Mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla turniejowej „jedynki”. Jabeur wykorzystując już pierwszą okazję, odebrała podanie przeciwniczce. Co prawda w siódmym gemie doszło do przełamania powrotnego, ale po zmianie stron to ponownie Tunezyjka była tą lepiej returnującą. W dziewiątym gemie Bencic miała kolejne szanse na odrobienie strat. Jednak nie dość, że to się nie udało to nabawiła się kontuzji, która spowodowała, że po trzecim gemie drugiej odsłony była zmuszona poddać mecz. I to Jabeur ostatecznie została mistrzynią.

Jest to trzeci tytuł mistrzowski Tunezyjki. Zdobyła go niemal dwanaście miesięcy po pierwszym zwycięstwie, które miało miejsce w Birmingham. W tym sezonie nową mistrzynią Birmingham Classic została Beatrize Haddad Maia, która ze względu na sobotnie opady deszczu, w niedzielę musiała wychodzić na kort. Podobnie zresztą jak jej finałowa rywalka. Brazylijka najpierw w meczu 1/2 finału uporała się w trzech setach z Simoną Halep, a następnie spotkała się z Shuai Zhang. Chinka tak jak jej finałowa rywalka walczyła o przepustkę do finału na pełnym dystansie. W meczu o tytuł tenisistka z Państwa Środka prowadziła już 2:0 w pierwszej odsłonie i miała okazje by mieć 3:0. Jednak rywalka z Kraju Kawy odrobiła stratę „breaka”, a następnie prowadziła 5:4. Wtedy turniejowa „ósemka” po konsultacji z lekarzem poddała mecz z powodu kontuzji.


Wyniki

Finał w Berlinie:

Ons Jabeur (Tunezja, 1) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 8) 6:3, 2:1 i krecz

Finał w Birmingham:

Beatrize Haddad Maia (Brazylia) – Shuai Zhang (Chiny, 8) 5:4 i krecz

Halle. Hubert Hurkacz z piątym tytułem mistrzowskim

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz pokonał 6:1, 6:4 Daniiła Miedwiediewa w finale turnieju ATP 500 w Halle. Dla polskiego tenisisty to piąty tytuł mistrzowski w karierze w rywalizacji singlowej.

Twórz z nami najlepszy magazyn tenisowy, zostań patronem Tenisklubu: https://patronite.pl/Tenisklub!

Dla najlepszego polskiego tenisisty ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającym się 27 czerwca Wimbledonem był turniej w Halle. I jak pokazuje wynik finałowego spotkania przeciwko Daniiłowi Miedwiediewowi wrocławianin może być spokojny o formę. W niedzielnym finale potrzebował jedynie 62 minut, aby w piątym spotkaniu przeciwko moskwianinowi odnieść trzecie zwycięstwo.

W tym roku w Londynie polski tenisista spróbuje powtórzyć ubiegłoroczny wynik, czyli półfinał. Nim udał się nad Tamizę rozegrał dwa turnieje na trawie. I oba starty zakończył z tytułem mistrzowskim. Przed tygodniem nie miał sobie równych w grze podwójnej razem z Mate Paviciem. Z kolei w tym tygodniu na Polaka sposobu nie znalazł żaden z singlistów, który stanął na jego drodze w Halle.

W niedzielnym finale próbował tego Daniił Miedwiediew. Jednak już po 20 minutach rywalizacji i dwóch przełamaniach to wrocławianin prowadził 5:0. Co prawda lider rankingu zdołał jeszcze wygrać gema, ale na zmianę stron panowie udawali się już po zakończeniu seta. W drugiej odsłonie nasz zawodnik nie spuszczał z tonu. Efektem było przełamanie podania rywala już w gemie otwarcia. Jak się później okazało, było to jedyne przełamanie w tym secie, co dało Polakowi końcowy triumf.

Dla Huberta Hurkacza jest to dziewiątym tytuł mistrzowski, ale piąty w rywalizacji singlowej. Żadnego z finałów Polak jak dotąd nie przegrał. Czterokrotnie triumfował na kortach twardych, a raz na trawie.


Wyniki

Finał:

Hubert Hurkacz (Polska, 5) – Daniił Miedwiediew (1) 6:1, 6:4

Wimbledon. Była liderka rankingu rezygnuje z występu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: AFP

Naomi Osaka nie wystąpi podczas rozpoczynającego się 27 czerwca Wimbledonu. Jak przyznała Japonka ze ścięgnem Achillesa w jednej z jej nóg nie jest jeszcze na tyle dobrze, aby powrócić do gry.

Po raz ostatni zawodniczka z Kraju Kwitnącej Wiśni wystąpiła na Roland Garros, gdzie w meczu pierwszej rundy uległa Amandzie Anismiwowej. Od tamtej pory nie pojawiła się na światowych kortach i jak pokazują ostatnie wydarzenia, ten stan się jeszcze przedłuży. Teraz była liderka rankingu WTA ogłosiła, że zabraknie jej na londyńskich kortach. Jako powód podała nie do końca wyleczoną kontuzję ścięgna Achillesa. Jednak można powiedzieć, że decyzja ta nie jest zaskoczeniem również z innej strony.

– Nie jestem pewien, dlaczego, ale czuję, że jeśli gram w Wimbledon bez punktów, to bardziej przypomina to wystawę. Wiem, że to nieprawda, prawda? Ale mój mózg po prostu tak się czuje. Za każdym razem, gdy myślę, że coś jest jak wystawa, po prostu nie mogę wejść na to w 100%. Nawet nie podjąłem jeszcze decyzji, ale skłaniam się bardziej ku nie graniu, biorąc pod uwagę obecną sytuację – komentowała niedawno Osaka decyzję władz światowego tenisa o nie przyznawaniu punktów rankingowych za trzeci w sezonie turnieju Wielkiego Szlema, co jest efektem wykluczenia przez Brytyjczyków tenisistów z Rosji i Białorusi, czyli krajów, które zaatakowały Ukrainę.

Miejsce Japonki w imprezie zajmie Bernarda Pera.