Roland Garros. Bezproblemowa Badosa i Halep oraz Sabalenka w opałach

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Aryna Sabalenka mimo kłopotów, awansowały do drugiej rundy Roland Garros 2022. Nawet najmniejszych problemów z wygraniem meczu nie miała z kolei Paula Badosa.

Tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego przed rokiem wystąpiła w ćwierćfinale paryskiego turnieju. Jest to najlepszy wielkoszlemowy rezultat Hiszpanki. W tym roku rozstawiona z numerem trzecim zawodniczka zrobiła pierwszy krok w stronę powtórzenia tamtego wyniku. We wtorkowym meczu pierwszej rundy Badosa potrzebowała niecałej godziny, aby odprawić Fionę Ferro. Francuzka nie miała ani jednej szansy na odebranie podania rywalce, a sama przegrała pięć gemów serwisowych.

Straty seta musiały z kolei odrabiać Aryna Sabalenka i Simona Halep. Rumunka powraca nad Sekwanę po ubiegłorocznej absencji spowodowanej kontuzją ramienia. W secie otwarcia pojedynku z niemiecką kwalifikantką mistrzyni z 2018 roku odrobiła stratę z 0:3 i wygrała tą partię. W drugiej odsłonie reprezentantka Niemiec szybko wyszła na prowadzenie 5:0, aby przegrać jedynego w tym secie gema. Decydująca rozgrywka to ponownie dominacja Halep, która najpierw obroniła dwa „breaki”, aby następnie wygrać pięć gemów z rzędu. W siódmym gemie wykorzystała już pierwsza piłkę meczową i asem serwisowym zakończyła mecz.

Z kolei tenisistka z Mińska po przegraniu premierowej odsłony, dwie kolejne odsłony zapisała na swym koncie i będzie walczyć dalej o końcowy triumf. Niesłychaną odpornością nerwową wykazała się Jessica Pegula. Amerykanka dopiero za dziesiątą piłką meczową zdołała zamknąć mecz


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Paula Badosa (Hiszpania, 3) – Fiona Ferro (Francja, W) 6:2, 6:0

Aryna Sabalenka (7) – Chloe Paquet (Francja) 2:6, 6:3, 6:4

Jessica Pegula (USA, 11) – Qiang Wang (Chiny) 6:2, 6:4

Daria Kasatkina (Rosja, 20) – Tereza Sramkova (Czechy) 6:2, 6:0

Madison Keys (USA, 22) – Anna Kalinskaya 6:3, 3:6, 6:4

Tamara Zidanszek (Słowacja, 24) – Claire Liu (USA) 6:2, 6:2

Alize Cornet (Francja) – Misaki Doi (Japonia) 6:2, 6:0

Caroline Garcia (Francja) – Taylor Townsend (USA) 6:3, 6:4

Simona Halep (Rumunia) – Nastasja Shunk (Niemcy) 6:4, 1:6, 6:1

Irina Camelia Begu (Rumunia) – Jasmine Paolini (Włochy) 4:6, 6:1, 7:6(5)

Fernanda Contreras Gomes (Meksyk) – Panna Udvardy (Węgry) 7:6(8), 6:3

Shelby Rogers (USA) – Tereza Martincova (Czechy) 6:4, 6:3

Mayar Sherif (Egipt) – Marta Kostiuk (Ukraina) 6:3, 7:5

Kaja Juvan (Słowenia) – Oksana Selekhmeteva 7:5, 7:6(4)

Julia Putincewa (Kazachstan) – Irina Bara (Rumunia, Q) 6:1, 6:4

Madison Brangle (USA) – Mihaela Buzarnescu (Rumunia) 6:1, 6:2

Anna Kalinina (Ukraina) – Hailey Baptiste (USA) 5:2 i krecz

Roland Garros. Zła seria przerwana, Hurkacz w drugiej rundzie

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz bez większych problemów awansował do drugiej rundy Roland Garros. Polak wygrał 7:5, 6:2, 7:5 z Włochem Giulio Zeppierim.

Giulio Zeppieri o udział w drabince głównej musiał walczyć w turnieju kwalifikacyjnym. Nie stracił w nim ani jednego seta, pokonał kolejno Andreasa Seppiego, Mariusa Copila i Seana Cuenina i po raz pierwszy awansował do głównej drabinki wielkoszlemowej imprezy. Hubert Hurkacz sprawił, że jego przygoda w niej nie była długa.

Polak wyszedł dzisiaj na kort numer 6 jako faworyt, lecz paryska mączka w przeszłości mu nie sprzyjała. Od momentu pokonania Tennysa Sandgrena w swoim wielkoszlemowym debiucie na kortach Rolanda Garrosa w 2018 roku, Hubert Hurkacz trzykrotnie żegnał się z tym turniejem w pierwszej rundzie. We wtorek najlepszy polski singlista przerwał tę niekorzystną passę.

Choć pierwszy i trzeci set miały bardzo wyrównany przebieg, to cały czas nie można było oprzeć się wrażeniu, że mecz był pod kontrolą naszego reprezentanta. Być może dlatego, że w całym spotkaniu ani razu przy jego podaniu nie pojawiła się szansa na przełamanie dla rywala. Pewność serwisu Polaka była dzisiaj naprawdę imponująca, co jednak częściej, nie tylko w jego przypadku, ma miejsce na kortach twardych lub trawiastych. Hurkacz nie stracił więc w pierwszej rundzie w Paryżu ani jednego seta i awansował do kolejnej rundy.

– Cieszę się z dzisiejszego zwycięstwa. Za każdym razem, jak grałem tu w ostatnich latach, było zimno i jakoś te mecze nie wychodziły, ale dzisiaj grałem coraz lepiej, także cieszę się, że będę miał szansę zagrać tu kolejny mecz – powiedział Polak po meczu. – Na pewno gram w tym roku lepiej na mączce. Wygrałem kilka meczów, więc czuję się bardziej komfortowo, więc z tego powodu, że jest progres, jestem zadowolony – podsumował.

W drugiej rundzie rywalem Polaka będzie Marco Cecchinato. Półfinalista imprezy z 2018 roku wrócił ze stanu 0-2 w setach i pokonał Pablo Andujara 4:6, 4:6, 6:0, 7:5, 6:0.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Hubert Hurkacz (Polska, 12) – Giulio Zeppieri (Włochy) 7:5, 6:2, 7:5

Roland Garros. Zieliński przetrwał horror i odniósł historyczne zwycięstwo

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: Olimpia Dudek

Jan Zieliński odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w imprezie wielkoszlemowej. Polak i Hugo Nys po niezwykle dramatycznym spotkaniu pokonali parę Tomislav Brkić/Nikola Cacić i awansowali do drugiej rundy turnieju gry podwójnej.

W pierwszej partii gra długo toczyła się zgodnie z regułą własnego podania, ale optyczną przewagę miała para polsko-monakijska, która dużo pewniej wygrywała własnego gemy serwisowe. Zieliński i Nys nie wykorzystali „breakpointów” w szóstym i ósmym gemie, ale przy wyniku 5:4 dopięli swego. Podwójnym błędem serwisowym Cacić zapewnił im pierwszą piłkę setową, którą warszawianin wykorzystał agresywnym returnem.

Druga odsłona meczu miała bardzo podobny przebieg. Przełamań nie było, ale zdecydowanie więcej okazji na odebranie podania rywalom mieli Polak i Monakijczyk, którzy w dziesiątym gemie nie wykorzystali dwóch pierwszych piłek meczowych, w dwunastym czterech kolejnych. Niewykorzystane okazje boleśnie zemściły się na nich w tie-breaku. Brkić i Cacić złapali wiatr w żagle i w tej dodatkowej rozgrywce zwyciężyli 7:3.

Decydujący set również był niezwykle wyrównany. Żaden z duetów nie był w stanie zdobyć przełamania i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się mistrzowski tie-break. Tę rozgrywkę do dziesięciu punktów lepiej rozpoczęli Bośniak i Serb, którzy odskoczyli na 4:1. Zieliński i Nys nie zamierzali się jednak poddawać i odrobili straty. Później gra toczyła się punkt za punkt do wyniku 7:7. Końcówka należała do pary polsko-monakijskiej, która zdobyła trzy kolejne punkty i po 2 godzinach i 50 minutach walki mogła wznieść ręce w geście triumfu.

We wtorek Jan Zieliński odniósł pierwszego w karierze zwycięstwo w imprezie wielkoszlemowej. W tym roku występował również w Australian Opem, ale razem z Alexandrem Bublikiem odpadł w pierwszej rundzie.

W drugiej rundzie Roland Garros Zieliński i Nys zmierzą się z Benoitem Paire i Albertem Ramosem, którzy niespodziewanie wyeliminowali rozstawionych z numerem 5 Juana Sebastiana Cabala i Roberta Faraha.


Wyniki

Pierwsza runda debla

Hugo Nys/Jan Zieliński (Monako, Polska) – Tomislav Brkić/Nikola Cacić (Bośnia i Hercegowina, Serbia) 6:4 6:7(3) 7:6(10:7)

Roland Garros. Groźne rywalki Świątek grają dalej

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

We wtorek udania zmagania w paryskiej imprezie rozpoczęły Jelena Ostapenko i Danielle Collins, dwie ostatnie tenisistki, którym udało się pokonać Igę Świątek. Do drugiej rundy awansowała także Karolina Pliszkova.

Amerykanka, która wygrała z Polką w półfinale Australian Open, w dwóch setach uporała Wiktorią Tomową. W pierwszym secie reprezentantka Stanów Zjednoczonych w pełni kontrolowała wydarzenia na korcie i nie oddała ani jednego gema, a w drugim była lepsza o jedno przełamanie.

Łotyszka, która w lutym pokonała raszyniankę w drugiej rundzie w Dubaju, wyeliminowała Lucię Bronzetti. Przebieg spotkania był bardzo podobny. W pierwszej partii mistrzyni Roland Garros z 2017 roku straciła tylko jednego gema, a w drugiej zwyciężyła z przewagą „breaka”.

Do drugiej rundy awansowały również Karolina Pliszkova i Jelena Rybakina. Czeszka przegrała pierwszego seta z Tessah Andrianjafitrimo, ale w dwóch kolejnych straciła już tylko cztery gemy. Z kolei Kazaszka straciła partię w meczu przeciwko Arantxie Rus. W pierwszej odsłonie Holenderka ugrała tylko jednego gema, ale w drugiej po zaciętej walce przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. W decydującym secie turniejowa „szesnastka” odzyskała jednak kontrolę nad przebiegiem gry.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Karolina Pliszkova (Czechy, 8) – Tessah Andrianjafitrimo (Francja) 2:6 6:3 6:1

Danielle Collins (USA, 9) – Wiktoria Tomowa (Bułgaria) 6:0 6:4

Jelena Ostapenko (Łotwa, 13) – Lucia Bronzetti (Włochy) 6:1 6:4

Jelena Rybakina (Kazachstan, 16) – Arantxa Rus (Holandia) 6:1 5:7 6:2

Jekaterina Aleksandrowa (30) – Greet Minnen (Belgia) 7:5 6:3

Alize Cornet (Francja) – Misaki Doi (Japonia) 6:2 6:0

Katie Volynets (USA) – Viktorija Golubic (Szwajcaria) 6:2 2:6 6:1

Aleksandra Krunić (Serbia) – Kamilla Rachimowa 6:4 6:3

Caroline Garcia (Francja) – Taylor Townsend (USA) 6:3 6:4

Irina-Camelia Begu (Rumunia) – Jasmine Paolini (Włochy) 4:6 6:1 7:6 (10:5)

Roland Garros. Nadal i Dżoković meldują się w drugiej rundzie.

/ Jakub Ślotała , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

Rafael Nadal i Novak Dżoković zrobili pierwszy krok w kierunku wyczekiwanego przez kibiców ćwierćfinałowego starcia. Hiszpan z Majorki pokonał Jordana Thompsona 6:2, 6:2, 6:2. Serb zdeklasował Japończyka Nishiokę 6:3, 6:1, 6:0.

Twórz z nami najlepszy magazyn tenisowy, zostań patronem Tenisklubu: https://patronite.pl/Tenisklub!

Nadal zaliczył udany występ na rozpoczęcie walki o czternasty tytuł na kortach Rolanda Garrosa. Jednocześnie ustalił bilans meczów w całej paryskiej karierze na imponujące 103 wygrane, przy zaledwie trzech porażkach. Hiszpan kontrolował przebieg spotkania na całym dystansie, popełniając po drodze dwadzieścia jeden niewymuszonych błędów. Biorąc pod uwagę nieudany sezon na mączce, mecz otwarcia może napawać optymizmem.

Grałem dobrze przez jakiś czas, potem były rzeczy, które mogłem zrobić lepiej i muszę robić lepiej. Ale to dobry początek, a to dało mi szansę na jeszcze jeden dzień ćwiczeń – mówił po meczu Nadal.

Deszczowa pogoda miała istotny wpływ na harmonogram drugiego dnia zmagań. Ostatnie spotkanie, przy zamkniętym dachu kortu centralnego rozegrał obrońca tytułu i lider rankingu. Novak Dżoković nie dał szans Yoshihito Nishioce. Japończyk imponował starannością w pierwszym secie, ale drugi i trzeci to już historia do jednej bramki. To jedno z tych spotkań, które bez wątpienia pokazało jak trudnym przeciwnikiem jest Serb, będący w wysokiej formie.

Z rywalizacji odpadł triumfator imprezy z 2015 roku – Stan Wawrinka. Spotkanie z reprezentantem gospodarzy, Corentinem Moutetem obfitowało w wiele ciekawych akcji kombinacyjnych i zostało rozegrane na dystansie czterech setów. Ostatecznie to Francuz zachował więcej jakości i wygrał 2:6, 6:3, 7:6(2), 6:3. Z rywalizacji odpadł również Polak, Kamil Majchrzak. Więcej o tym spotkaniu pisaliśmy tutaj.

 


Wyniki

Wyniki 1. rundy singla:

Novak Dżoković (Serbia, 1) – Yoshihito Nishioka (Japonia) 6:3. 6:1, 6:0
Rafael Nadal (Hiszpania, 5) – Jordan Thompson (Australia) 6:2, 6:2, 6:2
Cameron Norrie (Wielka Brytania, 10) – Manuel Guinard (Francja) 7:5, 6:2, 6:0
Taylor Fritz (USA, 13) – Santiago Rodriguez Taverna (Argentyna) 7:6(2), 3:6, 6:3, 4:6, 6:4
Filip Krajinović (Serbia) – Reilly Opelka (USA, 17) 7:6(5), 6:2, 6:3
Marin Czilić (Chorwacja, 20) – Attila Balazs (Węgry) 6:0, 6:1, 6:2
Nikołoz Basilaszwili (Gruzja, 22) – Maxime Cressy (USA) 3:6, 2:6, 7:6(8), 6:4, 6:4
Miomir Kecmanović (Serbia, 28) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) 6:3, 7:5, 6:3
Daniel Evans (Wielka Brytania, 29) – Francisco Cerundolo (Argentyna) 7:6(3), 6:4, 6:4
Sebastian Baez (Argentyna) – Duszan Lajović (Serbia) 6:3, 3:6, 6:4, 6:3
Pedro Cachin (Argentyna) – Norbert Gombos (Słowacja) 6:1, 3:6, 6:2, 6:3
Borna Gojo (Serbia) – Alejandro Tabilo (Chile) 6:4, 6:7(3), 6:7(4), 7:6(4), 6:4
Mackenzie McDonald (USA) – Franco Agamenone (Włochy) 1:6, 6:2, 6:3, 7:6(3)
Corentin Moutet (Francja) – Stan Wawrinka (Szwajcaria) 2:6, 6:3, 7:6(2), 6:3
Brandon Nakashima (USA) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:4, 2:6, 4:6, 7:6(3), 6:2
Mikael Ymer (Szwecja) – James Duckworth (Australia) 6:2, 6:4, 6:2

Roland Garros. Zmiana potencjalnej rywalki Igi Świątek, Azarenka i Raducanu z awansem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Ludmiła Samsonova miała być potencjalnie rywalką Igi Świątek w meczu trzeciej rundy. Jednak już teraz wiemy, że rywalka Polki z stuttgarckiego półfinału nie stanie ponownie na drodze naszej tenisistki.

Liderka rankingu jest niepokonana od 29 spotkań. Raszynianka jest coraz bliżej wyrównania najdłuższej serii wygranych spotkań z rzędu w XXI-wieku. Ta należy do Sereny Williams i trwała 34 mecze. W międzyczasie nasza tenisistka sięgnęła po pięć tytułów mistrzowskich z rzędu. Jeden z nich wygrała w Stuttgarcie. W półfinale tamtej imprezy 21-latka z Polski zmierzyła się z Ludmiłą Samsonovą, która postawiła bardzo trudne warunki naszej tenisistce. Jednak ostatecznie musiała uznać jej wyższość.

Los sprawił, że panie miały szansę ponownie spotkać się, tym razem w Paryżu. Jednak 24-latka zza naszej wschodniej granicy nie przeszła już pierwszej przeszkody na kortach Rolanda Garrosa. Samsonova uległa w trzech setach Dance Kovinic i po raz czwarty swój występ na kortach nad Sekwaną kończy na pierwszej rundzie. Nigdy jeszcze nie przebrnęła tego etapu gry w stolicy Francji.

Ze względu na opady deszczu jakie panowały w Paryżu w poniedziałkowy poranek, gry na kortach zewnętrznych rozpoczęły się z opóźnieniem. To sprawiło, że kilka pojedynków zostanie dokończonych we wtorek. W tych meczach jakie się odbyły emocji nie zabrakło. Niezwykle zacięty mecz rozegrała m.in. Wiktoria Azarenka. Półfinalistka Roland Garros 2013 potrzebowała trzech setów, aby uporać się z Aną Bogdan. W pierwszej partii Białorusinka prowadziła już 5:2. Przegrała jednak pięć z kolejnych sześciu rozegranych gemów i to rywalka niespodziewanie wyszła na prowadzenie. W drugiej odsłonie to Rumunka goniła wynik z 1:3 doprowadziła do 6:5 z przewagą przełamania. Ostatecznie rywalka w tie-breaku przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. W decydującej partii Azarenka wypracowała przewagę 4:1 i nie oddała jej już do końca.

Awans do kolejnej rundy wywalczyła również Emma Raducanu. Chociaż także Brytyjce nie przyszło to bez problemów. W pierwszym secie zawodniczka z Wysp Brytyjskich prowadziła już 4:2, ale to rywalka wygrała tą partię w tie-breaku. W drugiej odsłonie 17-latka zza naszej południowej granicy dwukrotnie prowadziła z przewagą przełamania, ale nie zdołała „dowieźć” wyniku do końca. Od stanu 3:4 w drugiej partii Noskova przegrała 10 z 12 rozegranych gemów i zakończyła swój występ na paryskich kortach.

 


Wyniki

Pierwsza runda:

Ajla Tomljanovic (Australia) – Anett Kontaveit (Estonia, 5) 7:6(5), 7:5

Emma Raducanu (Wielka Brytania) – Linda Noskova (Czechy) 6:7(4), 7:5, 6:1

Anna Karolina Schmiedlova (Słowacja) – Kristina Kucova (Słowacja) 4:6, 7:6(1), 6:2

Leolia Jeanjean (Francja) – Nuria Parrizas Diaz (Hiszpania) 6:4, 6:3

Bianca Andreescu (Kanada) – Ysaveline Bonaventura (Belgia) 3:6, 7:5, 6:0

Weronika Kudermietowa – Lin Zhu (Chiny) 6:4, 3:6, 6:3

Danka Kovinic (Czarnogóra) – Ludmila Samsonova 2:6, 6:2, 6:1

Wiktoria Azarenka – Ana Bogdan (Rumunia) 6:7(7), 7:6(1), 6:2

Alison Riske (USA) – Dayana Jastremska (Ukraina) 6:3, 6:3

Elsa Jacquemot (Francja) – Heather Watson (Wielka Brytania) 6:3, 6:3

Roland Garros. Hurkacz wchodzi do gry

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz rozegra mecz pierwszej rundy Roland Garros 2022 we wtorek. Rywalem Polaka będzie włoski kwalifikant Giulio Zeppieri. W trzecim dniu turnieju w akcji zobaczymy też Jana Zielińskiego.

Hubert Hurkacz pozostał jedynym naszym reprezentantem w singlowej drabince, po tym, jak Kamil Majchrzak przegrał po pięciosetowej walce z Brandonem Nakashimą. Wrocławianin o awans do drugiej rundy zagra z Giulio Zeppierim. Włoch przebrnął trzystopniowe eliminacje i po raz pierwszy w karierze znalazł się w turnieju głównym Wielkiego Szlema. Spotkanie Hurkacza z Zeppierim zaplanowano na korcie numer „6” jako czwarte w kolejności od godziny 11:00.

20-latek z Rzymu zajmuje aktualnie 216. miejsce w rankingu ATP. Przed tym sezonem nigdy wcześniej nie brał udziału w eliminacjach do imprezy wielkoszlemowej. W Paryżu pokonał bez straty seta Andreasa Seppiego, Mariusa Copila i Seana Cuenina. Włoch zaliczany jest do grona tenisistów NextGen, jednak cały czas czeka na pierwsze zwycięstwo w głównym cyklu. Do tej pory miał do tego trzy okazje: w 2020 roku na Sardynii (przegrał z Lorenzo Sonego), w 2021 roku w Cagliari (przegrał z Aljażem Bedene) i w tym roku w Rzymie (uległ Karenowi Chaczanowi).

Największym osiągnięciem młodego Włocha jest triumf w challengerze w Barlettcie w ubiegłym sezonie. W tym roku najlepszymi wynikami Zeppieriego są dwa ćwierćfinały w challengerach (Oeiras, Rzym). Będzie to pierwsze spotkanie Hurkacza z tym tenisistą.

Ponadto we wtorek mecz pierwszej rundy gry podwójnej rozegra Jan Zieliński. Warszawianin wystąpi w parze z Hugo Nysem, który zajmuje 54. miejsce w rankingu deblowym. Polak i Monakijczyk zmierzą się z duetem Tomislav Brkić i Nikola Cacić. Spotkanie to odbędzie się na korcie numer „4” jako trzecie od godziny 11:00.

Roland Garros. Niewykorzystana szansa… Kerber wygrała z Fręch

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto: AFP

Magdalena Fręch była bliska dołączenia do Magdy Linette i Igi Świątek. Łodzianka była o piłkę od gry w drugiej rundzie paryskiego turnieju. W trzech setach uległa jednak ostatecznie trzykrotnej mistrzyni wielkoszlemowej – Angelique Kerber.

Twórz z nami najlepszy magazyn tenisowy, zostań patronem Tenisklubu: https://patronite.pl/Tenisklub!

Przed poniedziałkowym meczem pisaliśmy, że jeśli Magdalena Fręch ma pokonać Angelique Kerber, to lepszej okazji niż w Paryżu może nie mieć. Niemka polskiego pochodzenia nie wygrała w Paryżu żadnego meczu odkąd w 2018 roku odpadła w ćwierćfinale, a żadnej edycji turnieju nie ominęła.

Polska tenisistka wzięła sobie chyba do serca nasze słowa i w poniedziałek wyszła na kort, jakby to ona była faworytką. W pierwszej partii nie dawała utytułowanej rywalce większych szans. Po około 20 minutach prowadziła już 5:1. Ostatecznie Kerber zdołała wygrać jeszcze tylko jednego gema, a set nie trwał nawet pół godziny.

Dopiero w drugiej części meczu Niemka potrafiła dorównać Fręch poziomem swojej gry. Tym razem to ona prowadziła nawet 4:1, choć nadużyciem byłoby powiedzieć, że dyktowała warunki gry. Wiele gemów w tym secie było bardzo wyrównanych, jednak to Kerber ostatecznie rozstrzygała najważniejsze punkty na swoją korzyść. Naszej reprezentantce na pewno nie pomagał w tej partii serwis. Ledwie 52% celności pierwszego podania i aż 4 podwójne błędy serwisowe to słabości, które rywalka tej klasy wykorzysta niezależnie od własnej dyspozycji. Trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa utrzymała prowadzenie, choć nie bez trudu. Wygrała w tej części spotkania 6:3.

Bardzo emocjonujący był set trzeci. Obydwie zawodniczki wierzyły w to, że mogą ten mecz wygrać i nie odpuszczały. Fręch wypracowała sobie jednak pewien komfort psychiczny dzięki temu, że przełamała już w pierwszym gemie. Kilkukrotnie broniła później break-pointów, również serwując na 6:4. I niestety, choć dwa wówczas obroniła, to później nie wykorzystała dwóch meczboli i za trzecią okazją dała się przełamać. Niestety dało to Kerber wiatru w żagle. Wygrała również dwa kolejne gemy i po dwóch i pół godzinach gry to ona miała powody do radości. W kolejnej rundzie zagra z francuską „dziką kartą” Elsą Jacquemot, która okazała się lepsza od Brytyjki Heather Watson.


Wyniki

Angelique Kerber (Niemcy, 21) – Magdalena Fręch (Polska) 2:6, 6:3, 7:5

Roland Garros. Majchrzak pożegnał się z turniejem

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne, foto: AFP

Kamil Majchrzak zawzięcie walczył o awans do drugiej rundy tegorocznego Roland Garros, ostatecznie musiał jednak uznać wyższość rywala. Od Polaka lepszy okazał się Brandon Nakashima, pokonując go w pięciu setach 6:4, 2:6, 4:6, 7:6(3), 6:2.

Przed rozpoczęciem spotkania Majchrzaka z Nakashimą trudno było wytypować faworyta. Wyrównany poziom prezentowany przez obu tenisistów potwierdzał przebieg spotkania. Najpierw Amerykanin wygrał pierwszego seta 6:4, ale w kolejnych dwóch partiach nie mógł znaleźć sposobu na bardzo dobrze grającego polskiego tenisistę.

Nadzieje na zwycięstwo 26-latka Piotrkowa Trybunalskiego zostały mocno rozbudzone. Czwarty set lepiej rozpoczął Nakashima, ale Majchrzak szybko odrobił straty i doprowadził do tie-breaka. W nim niestety zdobył tylko trzy punkty, co oznaczało konieczność rozegrania decydującej partii.

W niej to Amerykanin od razu przejął inicjatywę i tym razem nie oddał jej już do końca. 20-letni zawodnik z Kalifornii zwyciężył 6:4, 2:6, 4:6, 7:6(3), 6:2 i awansował do drugiej rundy Roland Garros. Jego kolejnym przeciwnikiem będzie Holender Tallon Griekspoor, który w czterech setach wyeliminował będącego ostatnio w dobrej formie Alejandro Davidovicha Fokinę.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Brandon Nakashima (USA) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:4, 2:6, 4:6, 7:6(3), 6:2

Świątek: w sporcie nie ma czasu na przesadną analizę

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne, foto: ASICS

Podczas wydarzenia zorganizowanego przez firmę ASICS na kilka dni przed startem Roland Garros, Iga Świątek i Daria Abramowicz spotkały się z dziennikarzami i odpowiedziały na kilka pytań dotyczących radzenia sobie ze stresem w świecie zawodowego sportu.

Firma ASICS nawiązała współpracę z Igą Świątek jeszcze przed największymi sukcesami Polki. Wydaje się, że obie strony mogą być zachwycone kooperacją. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że zdrowie psychiczne jest ważnym aspektem w działaniach marki, a tenisistka zawsze podkreśla, jak istotne jest dla niej dbanie o tę stronę rozwoju sportowego.

– Łączą nas te same wartości. Nie wiem, z czego to wynikało, ale od początku mojej kariery chciałam pracować nad siłą mentalną. Chciałam być bardziej skupiona i lepiej grać. Potem to się rozwinęło i zdałam sobie sprawę, że muszę dbać o swoje zdrowie psychiczne. Cieszę się więc, że ASICS podziela to zdanie. Nie jest to bardzo często spotykane.

Iga Świątek na zawsze zapisała się już w historii polskiego tenisa i regularnie dopisuje na swoje konto kolejne osiągnięcia. Pierwsze duże zmiany w postrzeganiu tenisistki na światowych kortach pojawiły się naturalnie po zwycięstwie właśnie na paryskich kortach w październiku 2020 roku.

– Przyzwyczajenie się do nowej sytuacji było wyzwaniem. Pracowałam na to i zrobiłam wszystko, żeby skupić się na tenisie, ale przyszło to bardzo szybko. Byliśmy na to gotowi, lecz pierwsze kilka miesięcy po Roland Garros były nieco przytłaczające. Musiałam nauczyć się radzić sobie z biznesową częścią sportu. Daria bardzo pomogła mi znaleźć balans w kwestii odpoczynku. Pokazała mi, jak mogę zrelaksować się, ale także być w 100% gotowa na mecz. Presja wciąż wzrasta i musimy sobie z tym radzić, ale szczerze mówiąc, myślę, że udało nam się sprawić, że ten proces przebiega gładko.

Kilka tygodni temu Iga Świątek wycofała się z dużego turnieju w Madrycie. Po serii wielu wygranych spotkań z rzędu ciało zaczynało dawać o sobie znać, lecz Polka nie była początkowo przekonana, czy rezygnacja z występu będzie dobrym ruchem.

– To była decyzja całego sztabu. Na początku nie byłam pewna, czy to dobry pomysł. Czułam się pewnie i uważałam, że powinnam kontynuować dobrą serię. Daria Abramowicz i Tomasz Wiktorowski pomogli mi zdać sobie sprawę z tego, że będzie to mądrzejszy ruch i że to lepszy sposób na przygotowanie się do Roland Garros. Gdy grałam te wszystkie mecze, było to męczące, lecz gdy wygrywasz, chcesz więcej i więcej. Dobrze więc, że mam wokół siebie ludzi, którzy potrafią powiedzieć mi, kiedy odpuścić.

Daria Abramowicz również wytłumaczyła powody takiej decyzji sztabu.

– Zdecydowanie nie chcemy jej zatrzymywać, chcemy tym po prostu dobrze zarządzać. Są momenty podczas sezonu, gdy trzeba spojrzeć na szerszą perspektywę. Iga jest wciąż bardzo młoda. Musimy zadbać o to, aby jej kariera trwała jak najdłużej.

Podczas panelu padło też kilka pytań o stres i umiejętność radzenia sobie z nim. Wydarzenie, w którym wzięła udział nasza tenisistka, odbyło się bowiem pod hasłem „Uwolnij się od stresu”.

– Teraz nawet gdy zaczynam się stresować, wiem, co się dzieje, i jak sobie z tym radzić. Mam większą świadomość. Gdy byłam młodsza, nie wiedziałam, czemu moje ciało tak reaguje. W finale w Rzymie stresowałam się w drugim secie, gdy czułam, że pozwalam przeciwniczce na za dużo. Nagle przegrałam wiele punktów z rzędu, musiałam gonić, to było niekomfortowe. Staram się w takich momentach skupić na łatwych rzeczach, takich jak oddychanie czy praca stóp.

Zapytana o najbardziej stresujące momenty podczas turniejów, odpowiedziała:

– Zależy. Od przeciwnika, od fazy turnieju. Finały zdecydowanie są tymi stresującymi spotkaniami. Pierwsze rundy także, bo nie wiesz, jak sobie poradzisz, możesz się wszystkiego spodziewać.

Polka została spytana też o to, jak ważne jest to, że Daria Abramowicz jest obecna w jej sztabie podczas turniejów.

– Dla mnie było to naturalne. Gdybym miała dwie sesje w ciągu miesiąca, nie byłabym w stanie się aż tak otworzyć, więc dobrze, że Daria ze mną podróżuje. Czuję, że mogę jej bardziej zaufać, gdy jest obok. Ostatni sezon był trudny i nie byłabym w stanie wyjaśnić dokładnie tego, co stało się na przykład w Guadalajarze, a Daria była blisko, więc ułatwiło nam to pracę. W sporcie nie ma dużo czasu na przesadną analizę.

Dodała też, że podjęcie pracy z psychologiem jest indywidualną decyzją każdego sportowca.

– Pomimo tego, że tenis jest sportem indywidualnym, musisz mieć wokół siebie dobrych ludzi. Każdy powinien sam podjąć decyzję, czy chce dołączyć do teamu psychologa, ale uważam, że ważne jest zbudowanie właściwej atmosfery w sztabie, a ja to mam, więc jestem bardzo wdzięczna.