Puchar Davisa. Znamy już komplet finalistów

/ Tomasz Górski , źródło: daviscup.com/atpworldtour.com, foto: AFP

Poznaliśmy dziś komplet drużyn, które zagrają w turnieju finałowym Pucharu Davisa 2019. Bilety do Madrytu jako ostatnie wywalczyły reprezentacje Niemiec, Kanady, Serbii, Rosji, Holandii, Chile, Kolumbii i Brazylii.

Młodzi zawodnicy NextGen po pojedynkach singlowych dali awans Kanadyjczykom. Po pierwszym dniu rywalizacji ze Słowacją był remis. Dziś w meczu deblowym Martin Klizan i Filip Polasek wyprowadzili ekipę z Europy na prowadzenie. Jednak Denis Szapowałow i Felix Auger-Aliassime po porażce w parze byli jeszcze bardziej zmotywowani do walki. W decydujących pojedynkach Szapowałow ograł Klizana a Auger-Aliassime – Norberta Gombosa. Kanadyjczycy w tych spotkaniach nie stracili nawet seta.

– Myślę, że dzisiejszym wynikiem debata na temat tego, czy mogę grać w reprezentacji jest zdecydowanie skończona – powiedział Szapowałow. – Poziom tenisa był dzisiaj bardzo wysoki. Jestem bardzo szczęśliwy, że wygrałem dla Kanady, naprawdę tego potrzebowaliśmy – dodał

Walki na pełnym dystansie potrzebowali także Chilijczycy, którzy 3-2 pokonali Austriaków sprawiając jedną z większych niespodzianek.

Blisko sensacji było w rywalizacji Uzbekistanu z Serbią. Gospodarze mocno postawili się w Taszkencie faworyzowanej drużynie z Europy i walczyli aż do piątego spotkania. A w nim Sanjar Fajziew prowadził nawet po pierwszy secie. Jednak ostatecznie dużo wyżej notowany Filip Kraijnović odwrócił losy pojedynku i zapewnił bilety swojej ekipie do Madrytu.

Mecz deblowy przedłużył szanse Szwajcarów z Rosjanami. Jednak ostatecznie Karen Chaczanow przypieczętował awans Sbornej. Natomiast w czterech meczach Holendrzy wygrali w Ostravie z Czechami.

Bez porażki swoje mecze wygrali Niemcy oraz Kolumbijczycy. Pierwsi pokonali Węgrów, drudzy łatwo rozprawili się ze Szwedami. Ostatnimi, którzy zapewnili sobie awans byli Belgowie. Bez najwyżej notowanego Davida Goffina w składzie ograli Brazylijczyków.

Warto przypomnieć, że wczesnym rankiem awans wywalczyły już reprezentacje Japonii, Kazachstanu, Włoch i Australii.(więcej tutaj!)

Wcześniej już wiedzieliśmy, że podczas turnieju finałowego w Madrycie wystąpią obrońcy tytułu Chorwaci a ponadto Francuzi, Amerykanie i Hiszpanie oraz beneficjenci dzikiej karty czyli reprezentacje Wielkiej Brytanii i Argentyny. Zwycięzców Pucharu Davisa 2019 poznamy w dniach 18-24 listopada.
 


Wyniki

Runda eliminacyjna:

Uzbekistan – Serbia 2-3
Sanjar Fajziew – Duszan Lajović 6:7(4), 3:6
Denis Istomin – Filip Kraijnović 2:6, 4:6
S. Fajziew, D. Istomin – V. Troicki, N. Milojević 2:6, 6:1, 6:3
Denis Istomin – Duszan Lajović 6:3, 6:4
Sanjar Fajziew – Filip Kraijnović 6:4, 3:6, 0:6

Szwajcaria – Rosja 1-3
Henri Laaksonen – Danił Miedwiediew 6:7(8), 7:6(6), 2:6
Marc-Andrea Huesler – Karen Chaczanow 3:6, 5:7
J.Kym, H. Laaaksonen – J. Donskoj, A. Rublow 4:6, 6:3, 7:6(1)
Henri Laaksonen – Karen Chaczanow 7:6(2), 6:7(8), 4:6

Czechy – Holandia 1-3
Jiri Vesely – Tallon Griekspoor 5:7, 6:4, 6:4
Lukas Rosol – Robin Haase 2:6, 4:6
L. Rosol, J. Vesely – R. Haase, J.J. Rojer 6:7(5), 6:3, 6:7(7)
Jiri Lehecka – R. Haase 4:6, 6:2, 3:6

Austria – Chile 2-3
Jurij Rodionow – Nicolas Jarry 5:7, 5:7
Dennis Novak – Christian Garin 6:4, 6:4
O. Marach, J. Melzer – M. Barrios, H. Podlipnik- Castillo 6:4, 2:6, 7:5
Dennis Novak – Nicolas Jarry 4:6, 6:3, 6:7(2),
Jurij Rodionow – Christian Garin 2:6, 1:6

Słowacja – Kanada 2-3
Filip Horansky – Denis Szapowałow 4:6, 5:7
Martin Klizan – Felix Auger-Aliassime 7:5, 6:3
M. Klizan, F. Polasek – D. Szapowałow, F. Auger-Aliassime 3:6, 7:5, 6:3
Martin Klizan – Denis Szapowałow 6:7(4), 4:6
Norbert Gombos – Felix Auger-Aliassime 3:6, 4:6

Niemcy – Węgry 5-0
Phillip Kohlschreiber – Zsombor Piros 6:7(6), 7:5, 6:4
Alexander Zverev – Peter Nagy 6:2, 6:2
T. Puetz, J-L. Struff – P. Nagy, G. Borsos 6:2, 6:3
Alexander Zverev – Gabor Borsos 6:3, 6:4
Phillip Kohlschreiber – David Szintai 6:7(5), 6:3, 10:5

Brazylia – Belgia 1-3
Thiago Monteiro – Arthur De Greef 6:3, 6:2
Rogerio Dutra Da Silva – Kimmer Coppejans 4:6, 4:6
M. Melo, B. Soares – S. Gille, J. Vliegen 4:6, 6:7(4)
Thiago Monteiro – Kimmer Coppejans 3:6, 4:6

Kolumbia – Szwecja 4-0
Santiago Giraldo – Elias Ymer 6:2, 6;4
Daniel Galan – Mikeal Ymer 6:1, 6:2
J.S. Cabal, R. Farah – M. Ericsson, R. Lindstedt 6:3, 6:4
Alejandro Gonzalez – Elias Ymer 6:3, 6:3

Chiny – Japonia 2-3
Zhe Li – Yoshihito Nishioka 6:3, 6:2
Ze Zhang – Taro Daniel 6:7(3), 4:6
M. Gong, Z. Zhang – B. McLachlan, Y. Uchiyama 5:7, 7:5, 6:4
Yibing Wu – Yoshihito Nishioka 2:6, 0:6
Zhe Li – Taro Daniel 3:6, 7:6(4), 3:6

Indie – Włochy 1-3
Ramkumar Ramanathan – Andreas Seppi 4:6, 2:6
Prajnesh Genneswaran – Matteo Berrettini 4:6,3:6
R. Bopanna, D. Sharan – M. Berrettini, S. Bolelli 4:6, 6:3, 6:4
Prajnesh Genneswaran – Andreas Seppi 1:6, 4:6

Australia – Bośnia i Hercegowina 4-0
Alex De Minaur – Mirza Basić 6:3, 7:6(0)
John Millman – Damir Dżumhur 6:3, 6:2
J. Peers, J. Thompson – M. Basić, T. Brkić 7:5, 6:1
Alexei Popyrin – Nerman Fatić 6:1, 7:6(2)

Kazachstan – Portugalia 3-1
Aleksandr Bublik – Joao Sousa 6:7(1), 6:4, 6:4
Michaił Kukuszkin – Pedro Sousa 6:2, 6:0
T. Chabibulin, A. Niedowiesow – G. Elias, J. Sousa 6:3, 3:6, 4:6
Michaił Kukuszkin – Joao Sousa 6:4, 6:1
 

Pożegnanie przed własną publicznością

/ Jakub Karbownik , źródło: twitter.com/własne, foto: AFP

David Ferrer zagra z „dziką kartą” w turnieju Mutua Madrid Open, który odbędzie w maju. O przyznaniu Hiszpanowi specjalne przepustki do zawodów rangi Masters 1000 poinformował dyrektor imprezy, Feliciano Lopez.

W sierpniu ubiegłego roku były trzeci tenisista świata ogłosił, że sezon 2019 będzie jego ostatnim w zawodowym tourze. Podkreślił również, że chciałby z kibicami pożegnać się podczas majowego turnieju w Madrycie. Do rozpoczęcia imprezy pozostały jeszcze ponad trzy miesiące, ale organizatorzy już teraz zagwarantowali zawodnikowi z Walencji udział w rywalizacji.

David jest jednym z najważniejszych tenisistów naszego kraju. Przede wszystkim jest wyjątkowym człowiekiem, jednym z najlepszych, jakiego spotkałem w tenisowych rozgrywkach – powiedział dyrektor Mutua Madrid Open, Feliciano Lopez. – Znamy się od wielu lat i mogę powiedzieć, że to przyjemność i zaszczyt, iż jego ostatnim turniejem będzie Mutua Madrid Open. Jestem pewny, że będzie to emocjonalne pożegnanie w jego ojczyźnie i przed kibicami, którzy przez lata wiwatowali z powodu jego pasji i poświęcenia. Może odejść ze spokojem, ponieważ dał z siebie wszystko – dodał Lopez, który występował współnie z Ferrerem w Pucharze Davisa.

Ferrer, dla którego będzie to szesnasty występ w Madrycie, podziękował za „dziką kartę” za pośrednictwem Twittera. – Pożegnanie się z tenisem przed rodzimymi kibicami i podczas turnieju, gdzie czułem się jak w domu, było moim marzeniem. Dziękuję Mutua Madrid Open za umożliwienie mi tego – napisał półfinalista imprezy w stolicy Hiszpanii z lat 2010 i 2014.
 

Sofia. Majchrzak zaczyna od kwalifikacji

/ Tomasz Górski , źródło: atpworldtour.com, foto: AFP

Kolejnym przystankiem w sezonie dla Kamila Majchrzaka będzie Sofia. Polak rozpocznie zmagania w kwalifikacjach od pojedynku z Danielem Brandsem. Liczymy, że przejdzie dwa etapy i zagości w także w głównej drabince.

Najbliższy tydzień dla Kamila Majchrzaka minie pod znakiem rywalizacji w Sofia Open 2019. W stolicy Bułgarii Polaka czeka jednak dosyć długa droga. Rywalizację rozpocznie bowiem w niedzielę od kwalifikacji. Pierwszym rywalem Piotrkowianina będzie niżej notowany Daniel Brands. 31-latek z Niemiec zajmuje obecnie 185. miejsce w rankingu. W tym sezonie wygrał zaledwie dwa z sześciu spotkań i były to mecze w ostatnim tygodniu podczas turnieju w Quimper. Majchrzak może pochwalić się wyższym rankingiem (156) i większą liczbą zwycięstw w 2019. roku.

Jeśli uda się pokonać Niemca to kolejnym rywalem Polaka będzie lepszy z pary Serhij Stachowski i Gabriel Donev. Mamy nadzieje, że Majchrzak przejdzie dwa etapy kwalifikacji i zagości w głównej fazie Sofia Open 2019.

Dziś poznaliśmy także układ sił w turnieju głównym. Wolne miejsca pojawiły się przy nazwiskach Nikołoza Basilaszwiliego (numer 5), Adriana Mannarino oraz Jana-Lennarda Struffa. To oznacza, że jeśli Polak awansuje to zagra z jednym z trzech wymienionych wyżej tenisistów.

Najwyżej rozstawionymi w Sofia Open są Karen Chaczanow (1), Stefanos Tsitsipas (2), Danił Miedwiediew (3) i Roberto Bautista Agut (4). W Bułgarii zagra także Stan Wawrinka, więc szykuje się bardzo ciekawa rywalizacja. Miejmy nadzieję, że z dużym udziałem Kamila Majchrzaka.

A mecz Polaka z Danielem Brandsem w pierwszej rundzie kwalifikacji odbędzie się już jutro. Będzie to trzecie spotkanie od godziny 11 na korcie nr 1.
 

Sankt Petersburg. Vekić brutalnie przerwała sen Zwonariowej

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com, foto: AFP

O tytuł w turnieju St. Petersburg Ladies Trophy zagrają Kiki Bertens i Donna Vekić. W sobotę tenisistka rozstawiona z numerem 2 wyeliminowała Arynę Sabałenkę, a Chorwatka zatrzymała Wierę Zwonariową.

Jako pierwsze na korcie centralnym pojawiły się reprezentantka Holandii i Białorusinka. W pierwszej partii walka była niezwykle wyrównana. Obie tenisistki zapisały na swoim koncie po jednym przełamaniu i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. Tę dodatkową rozgrywkę lepiej rozpoczęła 20-latka urodzona w Mińsku, która wyszła na prowadzenie 3:1. Pięć następnych punktów padło jednak łupem Bertens, która wypracowała sobie trzy piłki setowe. Sabałenka dwie z nich obroniła, ale przy trzeciej musiała już skapitulować.

Holenderka poszła za ciosem w drugiej odsłonie spotkania i szybko wyszła na prowadzenie 4:0. Reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów ze wszystkich sił próbowała odrobić straty, przy wyniku 5:2 obroniła trzy piłki meczowe, ale po godzinie i 38 minutach turniejowa „dwójka” rozstrzygnęła pojedynek na swoją korzyść i awansowała do pierwszego w tym sezonie finału.

Kiki Bertens o tytuł zagra z Donną Vekić, która bez większych problemów poradziła sobie z faworytką gospodarzy Wierą Zwonariową. Doświadczona Rosjanka nie była w stanie przeciwstawić się agresywnie grającej rywalce i urwała tylko cztery gemy.

Chorwatka, dla której będzie to pierwszy w karierze finał rangi Premier, w bilansie spotkań prowadzi z reprezentantką Holandii 3:1.
 


Wyniki

Półfinał singla
Kiki Bertens (Holandia, 2) – Aryna Sabałenka (Białoruś, 4) 7:6(5) 6:2
Donna Vekić (Chorwacja, 8) – Wiera Zwonariewa (Rosja, WC) 6:2 6:2
 

Puchar Federacji. Wozniacki nie przyjedzie do Zielonej Góry!

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Caroline Wozniacki nie weźmie udziału w turnieju Grupy I Strefy Euroafrykańskiej Pucharu Federacji, który w dniach 6-9 lutego odbędzie się w Zielonej Górze. Do Polski nie przyjedzie zatem żadna z zawodniczek notowanych w pierwszej dziesiątce rankingu WTA. Wcześniej z występu zrezygnowała bowiem Elina Switolina.

Początkowo lista powołanych na turniej w Zielonej Górze wyglądała imponująco. Caroline Wozniacki, Elina Switolina czy Daria Kasatkina to zawodniczki znane i cenione na całym świecie. Niestety dwie pierwsze zmieniły plany i do Polski nie przyjadą. Z kolei trzecia z wymienionych w obecnym sezonie nie wygrała jeszcze seta! 

Absencja Wozniacki to z naszego punktu widzenia dobra i zła wiadomość. Z jednej strony żałujemy, że zawodniczka światowej klasy nie wystąpi przed polską publicznością, z drugiej ułatwi to zadanie naszym reprezentantkom. ,,Biało-czerwone" trafiły do grupy z Danią i Rosją, a szansę na wydostanie się z trzeciego poziomu rozgrykowego będą miały tylko jej zwyciężczynie. Wozniacki zastąpi 17-letnia Hannah Viller Moller, 203. zawodniczka juniorskiego rankingu ITF.

Jej decyzja jest oczywiście osłabieniem naszego zespołu. Jednak w pełni rozumiemy, że choroba zmusza ją do ograniczania startów w obecnym sezonie – skomentował decyzję swojej podopiecznej kapitan Jens Anker Andersen. 

 

Hua Hin. Linette nie zagra w finale

/ Maciej Pietrasik , źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette nie zagra w drugim finale głównego cyklu WTA w singlu. W Hua Hin Polka nie dała rady Dajanie Jastremskiej. W przerywanym przez deszcz spotkaniu Ukrainka wygrała 6:4, 6:3.

W Hua Hin Magda Linette broniła sporej liczby punktów za zeszłoroczny ćwierćfinał z Tajpej. Polce groziło wypadnięcie z pierwszej setki rankingu, lecz zdołała nawet przebić tamten wynik i awansować do półfinału. W nim po raz kolejny nie była faworytką. Z Dajaną Jastremską przegrała już w zeszłym roku w New Haven, a 18-letnia Ukrainka to wschodząca gwiazda światowego tenisa.

Początek meczu był jednak obiecujący. Już w pierwszym gemie nasza tenisistka miała dwa break pointy, ale rywalka zdołała się wybronić. W Hua Hin padał lekki deszcz – przez to spotkanie zostało na chwilę przerwane przy stanie 2:1, a przy 3:3 tenisistki musiały nawet na trochę opuścić kort. Nieco ponad kwadrans później mecz został wznowiony.

Linette po dwóch podwójnych błędach serwisowych przeciwniczki miała kolejne break pointy w siódmym gemie, Jastremska znów wyszła jednak z opresji. Przy stanie 5:4 dla Ukrainki po raz pierwszy przed przełamaniem musiała bronić się poznanianka. Ta sztuka jej się udała, lecz Jastremska po chwili wywalczyła jeszcze jednego setbola i tym razem zakończyła seta, zwyciężając 6:4.

Druga odsłona rozpoczęła się od przełamania na korzyść Linette, lecz Polka sama serwowała dużo słabiej niż na początku meczu – w każdym gemie serwisowym nasza tenisistka musiała bronić break pointów. Dwa razy dała się przełamać, a to wystarczyło, aby w całym meczu Jastremska zwyciężyła 6:4, 6:3.

W finale Ukrainka zmierzy się z Ajlą Tomljanovic. Australijka nie dała większych szans Tamarze Zidanszek, pokonując Słowenkę 6:4, 6:1. Tomljanovic zagra po raz czwarty o tytuł w głównym cyklu, lecz jeszcze nigdy nie sięgnęła po trofeum za turniejowe zwycięstwo.


Wyniki

Półfinały singla:
Dajana Jastremska (Ukraina) – Magda Linette (Polska) 6:4, 6:3
Ajla Tomljanovic (Australia, 6) – Tamara Zidanszek (Słowenia) 6:4, 6:1

Puchar Davisa. Włosi i Australijczycy postawili kropkę nad i

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Znamy już pierwsze zespoły, które przebrnęły przez kwalifikacje do turnieju finałowego Pucharu Davisa. Żadnych problemów z awansem nie miały reprezentacje Włoch i Australii. W listopadzie do Madrytu wybiorą się również Kazachowie i Japończycy. 

Jako pierwsi awans wywalczyli Australijczycy. Podopieczni Lleytona Hewitta w meczu z Bośnią i Hercegowiną nie przegrali nawet jednego seta. Punkt na wagę awansu zdobyli debliści, John Peers i Jordan Thompson, którzy pokonali 7:5, 6:1 Mirzę Basicia i Tomislava Brkicia. W meczu ,,o pietruszkę" Aleksei Popyrin wygrał natomiast z Nermanem Faticiem. Hewitt udowodnił tym samym, że jego drużyna pozbawiona bardzo zdolnych, ale jednocześnie krnąbrnych Nicka Kyrgiosa, Bernarda Tomicia i Thanasiego Kokkinakisa, również jest w stanie osiągnąć sukces. O ile Kyrgios i Kokkinakis mogą liczyć na połowanie do reprezentacji w listopadzie, o tyle dla Tomicia drzwi do kadry są zamknięte.

Takich problemów nie ma prowadzący reprezentację Włoch Corrado Barazzutti. Jego najlepsi zawodnicy gotowi są do gry w narodowych barwach i wykazują się skutecznością. W meczu z Hindusami problemem mogła być nawierzchnia, ponieważ gospodarze zdecydowali się rywalizować na trawie. Na niewiele się to jednak zdało. Rohan Bopanna i Divij Sharan zdobyli punkt w deblu, ale był to tylko punkt honorowy. Andreas Seppi i Matteo Berrettini byli bowiem poza zasięgiem hinduskich singlistów.

Dość niespodziewanie bardzo wymagającymi rywalami dla Japończyków okazali się Chińczycy. Po grze podwójnej to zawodnicy z Państwa Środka prowadzili 2:1. Olbrzymi zawód sprawił jednak Yibing Wu, mistrz juniorskiego US Open sprzed dwóch lat. 19-latek zupełnie się pogubił i wygrał tylko dwa gemy w spotkaniu z Yoshihitą Nishioką. Punkt pieczętujący awans zdobył dla Japończyków Taro Daniel. 

W turnieju finałowym zobaczymy też reprezentację Kazachstanu. To w dużej mierze zasługa Michaiła Kukuszkina, który w dwóch meczach singlowych stracił zaledwie siedem gemów. Ani Joao Sousa, ani Pedro Sousa nie mieli pomysłu, jak dobrać mu się do skóry. 

Przypomnijmy, że Puchar Davisa w tym roku rozgrywany jest w nowej formule. Najlepsze zespoły (Grupa Światowa) będą rywalizować w nowo utworzonym turnieju w Madrycie. Do stolicy Hiszpanii przyjedzie w listopadzie 18 drużyn. Na razie wiemy, że będą to wszyscy półfinaliści poprzedniej edycji (Chorwaci, Francuzi, Hiszpanie, Amerykanie), drużyny obdarzone ,,dzikimi kartami" (Wielka Brytania i Argentyna) oraz kwalifikanci (Włochy, Australia, Kazachstan, Japonia). Osiem wolnych miejsc zajmą zwycięzcy pozostałych spotkań eliminacyjnych. 


Wyniki

Runda eliminacyjna:

Chiny – Japonia 2-3

Zhe Li – Yoshihito Nishioka 6:3, 6:2
Ze Zhang – Taro Daniel 6:7(3), 4:6
M. Gong, Z. Zhang – B. McLachlan, Y. Uchiyama 5:7, 7:5, 6:4
Yibing Wu – Yoshihito Nishioka 2:6, 0:6
Zhe Li – Taro Daniel 3:6, 7:6(4), 3:6

Indie – Włochy 1-3
Ramkumar Ramanathan – Andreas Seppi 4:6, 2:6
Prajnesh Genneswaran – Matteo Berrettini 4:6,3:6
R. Bopanna, D. Sharan – M. Berrettini, S. Bolelli 4:6, 6:3, 6:4
Prajnesh Genneswaran – Andreas Seppi 1:6, 4:6

Australia – Bośnia i Hercegowina 4-0
Alex De Minaur – Mirza Basić 6:3, 7:6(0)
John Millman – Damir Dżumhur 6:3, 6:2
J. Peers, J. Thompson – M. Basić, T. Brkić 7:5, 6:1
Alexei Popyrin – Nerman Fatić 6:1, 7:6(2)

Kazachstan – Portugalia 3-1
Aleksandr Bublik – Joao Sousa 6:7(1), 6:4, 6:4
Michaił Kukuszkin – Pedro Sousa 6:2, 6:0
T. Chabibulin, A. Niedowiesow – G. Elias, J. Sousa 6:3, 3:6, 4:6
Michaił Kukuszkin – Joao Sousa 6:4, 6:1

Brazylia – Belgia 1-1
Thiago Monteiro – Arthur De Greef 6:3, 6:2
Rogerio Dutra Da Silva – Kimmer Coppejans 4:6, 4:6

Kolumbia – Szwecja 2-0
Santiago Giraldo – Elias Ymer 6:2, 6:4
Daniel Galan Riveros – Mikael Ymer 6:1, 6:2

Pozostałe mecze: (po pierwszym dniu rywalizacji)

Uzbekistan – Serbia 0-2
Sanjar Fajziew – Duszan Lajović 6:7(4), 3:6
Denis Istomin – Filip Kraijnović 2:6, 4:6

Szwajcaria – Rosja 0-2
Henri Laaksonen – Danił Miedwiediew 6:7(8), 7:6(6), 2:6
Marc-Andrea Huesler – Karen Chaczanow 3:6, 5:7

Czechy – Holandia 1-1
Jiri Vesely – Tallon Griekspoor 5:7, 6:4, 6:4
Lukas Rosol – Robin Haase 2:6, 4:6

Austria – Chile 1-1
Jurij Rodionow – Nicolas Jarry 5:7, 5:7
Dennis Novak – Christian Garin 6:4, 6:4

Słowacja – Kanada 1-1
Filip Horansky – Denis Szapowałow 4:6, 5:7
Martin Klizan – Felix Auger-Aliassime 7:5, 6:3

Niemcy – Węgry 2-0
Phillip Kohlschreiber – Zsombor Piros 6:7(6), 7:5, 6:4
Alexander Zverev – Peter Nagy 6:2, 6:2

 

Hua Hin. Jest dobrze, a może być wspaniale

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette spróbuje powstrzymać 18-letnią Dajanę Jastremską w półfinale turnieju w Hua Hin. Wschodząca gwiazda tenisa z Odessy przez dotychczasową część turnieju przeszła jak burza, pozostawiając w pokonanym polu m.in. Garbine Muguruzę. Polsko-ukraiński pojedynek to jednocześnie przedsmak tego, co czeka nas za tydzień w Zielonej Górze.

Ależ byłaby to ciekawa historia, gdyby Linette i Jastremska urządziły sobie sobotni dwumecz. Jak wiadomo, w tę sobotę zawodniczki zagrają ze sobą o awans do finału Thailand Open, co dla jednej i drugiej byłoby jednym z największych sukcesów w karierze. Z kolei w przyszłą sobotę Linette i Jastremska mogą spotkać się w finale turnieju Grupy II Strefy Euroafrykańskiej, który odbędzie się w Zielonej Górze. Do tego droga daleka, ale warto odnotować, że taka możliwość istnieje.

Teoretycznie Ukrainka od kilku dni powinny być skoncentrowane wyłącznie na tym, co dzieje się w Hua Hin. W praktyce wyglądało to trochę inaczej. Chcąc nie chcąc jej myśli odlatywały do Zielonej Góry. Jastremska musiała bowiem dopilnować, żeby stawka za jej występ w narodowych barwach była satysfakcjonująca, o czym więcej pisaliśmy tutaj. Czy zamieszanie wpłynęło negatywnie na jej postawę w Thailand Open? Nic z tych rzeczy. W drodze do półfinału 18-latka z Odessy nie straciła seta. To nie są dobre wieści dla Linette, ale…

Polka nie będzie miała nic do stracenia. Co więcej, w Hua Hin rozkręca się z meczu na mecz, a wydaje się, że posiada jeszcze rezerwy. Należy się spodziewać, że Jastremska będzie groźniejszą przeciwniczką niż Hon, Niculescu i Wang razem wzięte, ale to nie jest tak, że Ukraince nie przytrafiają się słabsze występy. We wrześniu ubiegłego roku przegrała chociażby z Moną Barthel czy Christiną McHale. Niemka i Amerykanka to tenisistki, których od dłuższego czasu na próżno szukać w czołowej 50 rankingu WTA. 

A jeśli jesteśmy już przy rankingu, to ten przemawia na korzyść Ukrainki. Jastremska, niezależnie od tego, jak zakończy się turniej w Hua Hin, awansuje na najwyższe miejsce w karierze. Jeśli wszystko potoczy się po jej myśli, będzie to pozycja numer 34. Co ciekawe, Ukrainka nie ma przed sobą ani jednej młodszej zawodniczki. Natomiast Linette ostatnimi zwycięstwami zapewniła sobie byt na kolejne tygodnie w czołowej setce rankingu. Niezmiennym celem pozostaje pierwsza pięćdziesiątka. 

Półfinał z udziałem naszej reprezentantki rozpocznie się nie przed 12.30. Wcześniej na korcie pojawią się Australijka Ajla Tomljanovic i Słowenka Tamara Zidanszek. 

 

 

Sankt Petersburg. Młodość kontra doświadczenie

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com, foto: AFP

W piątek poznaliśmy cztery najlepsze tenisistki St. Petersburg Ladies Trophy. O finał zagrają Kiki Bertens i Aryna Sabałenka oraz Wiera Zwonariowa i Donna Vekić, która wyeliminowała Petrę Kvitovą.

Chorwatka i Czeszka rozpoczęły spotkanie od wzajemnych przełamań, ale później gra toczyła się zgodnie z regułą własnego serwisu aż do wyniku 4:4. W dziewiątym gemie ręka zadrżała turniejowej „jedynce”, która straciła podanie pomimo prowadzenie 40:15. Młodsza z zawodniczek nie zmarnowała szansy na zamknięcie seta i objęła prowadzenie 1:0 w meczu. W drugiej partii dwukrotna mistrzyni Wimbledonu nie była już w stanie skutecznie przeciwstawić się rywalce i urwała tylko jednego gema.

Przez wyjściem na kort założyłam sobie, że to ja jako pierwsza muszę być stroną atakującą, otwierać kort i zmuszać ją do biegania – wyjaśniła na konferencji prasowej reprezentantka Chorwacji. – Pracuję naprawdę ciężko i nad odpowiednimi rzeczami. Taka postawa przynosi efekty na korcie. W zeszłym roku wszystko zaczęło się dla mnie składać w całość. Ten sezon także nieźle zaczęłam i mam nadzieje, że później będzie równie dobrze.

O finał Vekić zagra z dwanaście lat starszą Wierą Zwonariową, która w dwóch setach pokonała Darię Kasatkinę. Pojedynek lepiej rozpoczęła bardziej doświadczona z Rosjanek, która wyszła na prowadzenie 3:1. Turniejowa „trójka” zdołała odrobić stratę przełamania, ale trzy ostatnie gemy padły łupem 34-latki urodzonej w Moskwie, która pierwszą odsłonę meczu zapisała na swoim koncie. Druga partia była zdecydowanie bardziej wyrównana. By la wiceliderka światowego rankingu dwukrotnie miała szansę, żeby zakończyć mecz przy własnym podaniu, ale do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. Tę dodatkową rozgrywkę lepiej rozegrała Zwonariowa, która po godzinie i 47 minutach walki mogła wznieść ręce w geście triumfu.

To był bardzo trudny mecz, bo Daria jest świetną zawodniczką – przyznała dwukrotna finalistka turniejów wielkoszlemowych. – Wiedziałam, że pod względem fizycznym i mentalnym nie będzie łatwo, że będę musiała grać najlepiej jak potrafię, żeby ją pokonać, co jest naprawdę dużym sukcesem. Myślę, że obie dzisiaj czułyśmy wsparcie publiczności. Dobrze, że przynajmniej jedna Rosjanka wystąpi w półfinale.

W piątek o najlepszą czwórkę rosyjskich zawodów walczyły jeszcze dwie Rosjanki, Anastazja Pawluczenkowa i Jekaterina Aleksandrowa, ale bez powodzenia. Pierwsza w trzech setach przegrała z Kiki Bertens, a druga musiała uznać wyższość Aryny Sabałenki.
 


Wyniki

Ćwierćfinał singla
Donna Vekić (Chorwacja, 8) – Petra Kvitova (Czechy, 1) 6:4 6:1
Kiki Bertens (Holandia, 2) – Anastazja Pawluczenkowa (Rosja) 6:2 3:6 6:0
Wiera Zwonariowa (Rosja, WC) – Daria Kasatkina (Rosja, 3) 6:3 7:6(3)
Aryna Sabałenka (Białoruś, 4) – Jekaterina Aleksandrowa (Rosja, Q) 6:3 6:4