Indian Wells. Wyraźne zwycięstwo Majchrzaka nad egzotycznym rywalem

/ Kacper Kaczmarek , źródło: własne, foto: AFP

Kamil Majchrzak pokonał Dariana Kinga z Barbadosu 6:4, 6:3 w pierwszej rundzie challengera w Indian Wells. O awans do 1/8 finału Polak powalczy z rozstawionym z numerem “12” Serbem Miomirem Kecmanoviciem.

Spotkanie piotrkowianina i tenisisty z Barbadosu rozpoczęło się już w poniedziałek, ale z powodu opadów deszczu pojedynek przerwano po pierwszym secie, wygranym przez Majchrzaka 6:4.

Po wznowieniu meczu wtorkowego wieczora przewaga piotrkowianina była już zdecydowanie bardziej widoczna. Majchrzak szybko przełamał przeciwnika i objął prowadzenie 3:0, a po chwili wygrywał już 5:1 z podwójnym przełamaniem.

Wtedy na moment przebudził się rywal, który odrobił przewagę jednego przełamania, obronił trzy piłki meczowe przy swoim podaniu i miał szanse na powrót do spotkania. King nie wykorzystał jednak dwóch szans na przełamanie, po czym przegrał mecz po czwartej piłce meczowej.

O 1/8 finału 23-latek z Piotrkowa powalczy z turniejową “12” Serbem Miomirem Kecmanoviciem, sklasyfikowanym na 130. miejscu w rankingu ATP. Będzie to druga konfrontacja obu zawodników. W listopadzie ubiegłego roku po ponad 2,5 godzinnym pojedynku podczas challengera w Kazachstanie lepszy okazał się Kecmanović.


Wyniki

Pierwsza runda singla:
Kamil Majchrzak (Polska) – Darian King (Barbados) 6:4, 6:3

Dubaj. Tsitsipas goni Czilicia i celuje w pierwszą dziesiątkę

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Stefanos Tsitsipas odniósł piąte zwycięstwo z rzędu. Po wygranym w cuglach turnieju w Marsylii przeniósł się do Dubaju, gdzie w 1. rundzie pokonał Matthew Ebdena. Porażki na samym początku rywalizacji doznał za to Marin Czilić. Niewykluczone, że w przyszły poniedziałek Grek i Chorwat zamienią się miejscami w rankingu ATP.

Tsitsipas po wyjątkowo udanym występie w Australian Open złapał lekką zadyszkę, ale wydaje się, że wrócił już na właściwe tory. Zawody w Marsylii wygrał bez straty seta, natomiast z kibicami w Dubaju przywitał się zwycięstwem 6:4, 3:6, 6:3 nad Matthew Ebdenem. Australijczyk grał zaskakująco dobrze i kto wie, jak zakończyłby się pojedynek, gdyby w jego końcowych fragmentach Ebden był w pełni zdrowia. W trzecim secie doznał jednak drobnego urazu stopy, który znacząco utrudnił mu nawiązanie walki. Tsitsipas takiej okazji na pomyślne zakończenie meczu nie mógł zmarnować i zameldował się w 1/8 finału. Jego kolejnym przeciwnikiem będzie Białorusin Egor Gerasimow.

Jeśli 20-letni zawodnik z Aten awansuje w tym tygodniu do półfinału, to w najnowszym rankingu ATP wyprzedzi Marina Czilicia. Od Chorwata nic w tej kwestii nie zależy, ponieważ szybko stracił szansę na powiększenie dorobku. Z turniejem w Dubaju pożegnał się już po spotkaniu 1. rundy. Inna sprawa, że losowanie nie należało do najszczęśliwszych, ponieważ musiał zmierzyć się z Gaelem Monfilsem, z którym przegrał wszystkie wcześniejsze pojedynki. 

Występujący z numerem trzy Czilić nie jest jedynym rozstawionym tenisistą, którego zabraknie w 1/8 finału. Porażki ponieśli też Rosjanie Daniił Miedwiediew i Karen Chaczanow oraz Kanadyjczyk Milos Raonic. Problemów z awansem nie miał za to najwyżej rozstawiony Kei Nishikori. Japończyk pokonał 6:4, 6:3 Benoit Paire’a. 

Niewiele brakowało, a wstydliwą porażkę zanotowałby Tomasz Berdych. Najlepszy tenisista naszych południowych sąsiadów miał zagrać w pierwszej rundzie z Aljazem Bedene, ale miejsce kontuzjowanego Słoweńca w głównej drabince zajął Białorusin Ilja Iwaszka. Berdych przez prawie 2,5 godziny męczył się ze ,,szczęśliwym przegranym" z eliminacji, ostatecznie wygrawając 6:4, 4:6, 7:6(4). O awansu do ćwierćfinału powalczy z turniejową ,,szóstką", Borną Czoriciem. Chorwat ma za sobą równie ciężki bój z Jirim Veselym. 


Wyniki

Pierwsza runda singla:
Kei Nishikori (Japonia, 1) – Benoit Paire (Francja) 6:4, 6:3
Hubert Hurkacz (Polska) – Corentin Moutet (Francja) 6:3, 7:5
Egor Gerasimow (Białoruś) – Robin Haase (Holandia) 7:6(2), 7:6(5)
Stefanos Tsitsipas (Grecja, 5) – Matthew Ebden (Australia) 6:4, 3:6, 6:3
Gael Monfils (Francja) – Marin Czilić (Chorwacja, 3) 6:3, 4:6, 6:0
Marcos Baghdatis (Cypr) – Mohamed Safwat (Egipt) 4:6, 6:3, 6:4
Denis Kudla (USA) – Matteo Berrettini (Włochy) 2:6, 7:5, 7:5
Ricardas Berankis (Litwa) – Daniił Miedwiediew (Rosja, 8) 6:3, 6:3
Borna Czorić (Chorwacja, 6) – Jiri Vesely (Czechy) 7:5, 3:6, 7:6(4)
Tomasz Berdych (Czechy) – Ilja Iwaszka (Białoruś) 6:4, 4:6, 7:6(4)
 

Efekt Federera?

/ Dominika Opala , źródło: www.tenisovysvet.cz /własne, foto: AFP

Roger Federer powrócił do rywalizacji i wygląda na to, że żaden kibic w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie chce tego przegapić. W pierwszym dniu Dubai Duty Free Tennis Championships zostały wyprzedane wszystkie bilety na cały turniej.

W ubiegłym tygodniu w Dubaju rywalizowały kobiety, w tym nadeszła kolej mężczyzn. Główną gwiazdą turnieju jest oczywiście Roger Federer, który występuje na światowych kortach pierwszy raz od Australian Open. Poza Szwajcarem kibice mogą też oglądać m.in. Keia Nishikoriego, Stefanosa Tsitsipasa, Gaela Monfilsa czy Daniiła Miedwiediewa. Obsada jest mocna, więc nie może dziwić fakt, że wyprzedano już wszystkie bilety na cały turniej.

Paradoksem natomiast jest, że w ubiegłym tygodniu, podczas meczów kobiet na arenie centralnej, trybuny były w połowie puste, choć w drabince głównej widniały nazwiska ośmiu z dziesięciu najlepszych tenisistek na świecie. Dla porównania zawodników z Top 10 jest trzech. Wygląda na to, że fani tenisa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie są zbyt zainteresowani rywalizacją kobiet, mimo że w zmaganiach bierze udział elita.

Nieco lepiej frekwencja przedstawiała się w finałach gry pojedynczej i deblowej. Mogło to być związane z tym, że rozpoczęły się eliminacje do turnieju mężczyzn.

Czy jest to „efekt Federera”? Takiego określenia użył Enrico Maria Riva, który współpracuje z ATP. Trudno się nie zgodzić z trafnością tego zjawiska. Mistrz z Bazylei przyciąga tłumy kibiców na całym świecie.

W Dubaju Szwajcar jest z pewnością jeszcze bardziej lubiany. Triumfował tutaj siedmiokrotnie, a lokalni fani liczą, że sięgnie po ósme trofeum Dubai Duty Free Tennis Championships. Dlatego też bilety rozeszły się jak „świeże bułeczki”.

„Efekt Federera” może potwierdzać też powszechne przekonanie, że kobiecy tenis nie ma dominującej osobowości.

Dubaj. Przekonujące zwycięstwo Hurkacza. O ćwierćfinał powalczy z Nishikorim

/ Kacper Kaczmarek , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz pokonał 6:3, 7:5 Corentina Mouteta w pierwszej rundzie turnieju ATP World Tour 500 w Dubaju i awansował do kolejnej fazy turnieju. W meczu trwającym 80 minut Polak popisał się doskonałą postawą przy własnym serwisie i dobrą grą na returnie. W kolejnej rundzie zmierzy się z najwyżej rozstawionym – Japończykiem Keiem Nishikorim.

Było to pierwsze spotkanie 22-letniego wrocławianina i francuskiego 19-latka, który do zawodów musiał przebijać się przez eliminacje. Francuz w drodze do głównej drabinki pokonał m.in. Białorusina Ilję Iwaszkę, z którym Hurkacz przegrał na początku roku w indyjskim Pune. We wtorek Moutet nie miał jednak zbyt dużego pola do popisu przy dobrze dysponowanym Polaku.

Hurkacz swoją siłę demonstrował głównie przy własnym podaniu. Zaserwował trzy asy i nie doprowadził do ani jednej szansy na przełamanie. Rywal, mimo że wygrywających podań miał więcej – bo 5, przed utratą podania musiał bronić się aż siedmiokrotnie. Dwa razy się nie udało, w konsekwencji czego przegrał partie do 3 i 5.

W kolejnej rundzie Polak zmierzy się z rozstawionym z numerem jeden Keiem Nishikorim z Japonii. Szósty w rankingu ATP tenisista notuje ostatnio niezłe wyniki. Przed kilkoma dniami dotarł do finału w Rotterdamie, a na początku sezonu wygrał mocno obsadzone zawody w Brisbane. W Australian Open dotarł do ćwierćfinału, gdzie skreczował w pojedynku z późniejszym triumfatorem Novakiem Dżokoviciem. Co ciekawe blisko eliminacji Japończyka z turnieju w Melbourne w pierwszej rundzie był inny polski tenisista – Kamil Majchrzak. Debiutujący w wielkim szlemie piotrkowianin prowadził już 2-0 w setach z bardziej utytułowanym rywalem, jednak wskutek nadmiernego wyeksploatowania organizmu, Polak zmuszony był poddać spotkanie w decydującym secie.

Dla Hurkacza będzie to pierwsze spotkanie z Nishikorim, który w pierwszej rundzie w Dubaju w dwóch setach wyeliminował innego Francuza Benoite Paire’a.


Wyniki

Hubert Hurkacz (Polska) – Corentin Moutet (Q, Francja) 6:3, 7:5

ATP Rio de Janeiro. Wzruszająca dedykacja Dżjere

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto: AFP

Po zwycięstwie Laslo Dżjere w turnieju w Rio de Janeiro o serbskim tenisiście wciąż jest głośno. Nie tylko z powodu na pierwszy turniejowy triumf w karierze, ale również ze względu na wzruszającą dedykację.

W finale turnieju w Rio de Janeiro pewnym było, że ktoś zdobędzie swój pierwszy tytuł w cyklu ATP Tour. Wywalczył go Laslo Dżjere, który pokonał 18-letniego Kanadyjczyk Felixa Augera-Aliassime 6-3 7-5

Reprezentant Serbii przed odebraniem nagrody za zwycięstwo, zadedykował swój triumf zmarłym na raka rodzicom.
Straciłem mamę siedem lat temu. Chcę jej zadedykować to zwycięstwo. Dedykuję je również mojemu tacie, który odszedł dwa miesiące temu – powiedział ze łzami w oczach.

Dżjere dziękował również swojej młodszej siostrze. Wskazał ją jako swoje wielkie wsparcie.

Acapulco. Udany start Wawrinki

/ Tomasz Górski , źródło: atpworldtour.com, foto: AFP

Mexican Open 2019 to kolejny turniej z serii ATP 500. W pierwszym dniu imprezy pewne zwycięstwo w Acapulco zanotował Stan Wawrinka. Szwajcar pokonał Ryana Harrisona 6:4, 7:6(6).

Wszystko wskazuje, że Stan Wawrinka wraca do coraz lepszej dyspozycji. Dwa tygodnie temu dotarł do finału w Rotterdami, w którym przegrał z Gaelem Monfilsem. Po siedmiu dniach przerwy wrócił do rywalizacji. Jako przystanek wybrał mocno obsadzony w tym roku turniej rangi ATP 500 w Meksyku.

W pierwszej rundzie Szwajcar rozpoczął od zwycięstwa z Ryanem Harrisonem. Wygraną w premierowym secie Wawrinka zapewnił sobie już na początku. Jak się okazało przełamanie wywalczone w pięciu punktach na 1:0 zapewniło ostatecznie objęcie prowadzenia w meczu.

Druga odsłona zaczęła się w bardzo podobny sposób. Lecz tym razem wygrywając do 30 w premierowym gemie Szwajcar wywalczył breaka. Jednak Amerykanin się nie poddał. Starał się grać agresywnie, co w konsekwencji dało pozytywny efekt. Harrison wyrównał w ósmym gemie i później doprowadził do tie breaka. W „trzynastym” gemie walka była wyrównana. Serwis nie był najważniejszym elementem obu zawodników. Ale po godzinie i trzydziestu pięciu minutach piłkę meczową wykorzystał zawodnik z Europy i zakończył spotkanie.

Było to ósme zwycięstwo w tym sezonie Szwajcara. O kolejne powalczy już w drugiej rundzie, a na jego drodze stanie Steve Johnson. Rozstawiony z numerem siedem Amerykanin w premierowej rundzie pokonał reprezentanta gospodarzy Gerardo Lopeza Villasenora.

Inną parę drugiej rundy utworzyli John Millman i Peter Gojowczyk. Australijczyk ograł w dwóch setach Marcela Granollersa, natomiast reprezentant Niemiec wyeliminował włoskiego kwalifikanta Frederico Gaio.

W ostatnim poniedziałkowym meczu spotkało się dwóch dobrze dysponowanych w ostatnim czasie zawodników. Po ponad dwóch godzinach rywalizacji Frances Tiafoe pokonał Jordana Thompsona. Młody Amerykanin znów pokazał klasę, gdyż źle rozpoczął mecz i przegrał premierową odsłonę 3:6. Ale następnie zdołał odwrócić losy meczu.

W Acapulco szykuje się bardzo ciekawy turniej. Najwyżej notowanymi zawodnikami są Rafael Nadal (turniejowy numer 1), Alexander Zverev (2), John Isner (3) i Diego Schwartzman (4). Ponadto gra też wyżej wspomniany Wawrinka, Nick Kyrgios i Alex De Minaur. Cała wymieniowa stawka zaprezentuje się na kortach w Meksyku już dziś.
 


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Frances Tiafoe (USA, 6) – Jordan Thompson (Australia) 3:6, 6:4, 6:3
Steve Johnson (USA, 7) – Gerardo Lopez Villasenor (Meksyk, WC) 7:5, 7:5
John Millman (Australia, 8) – Marcel Granollers (Hiszpania, Q) 6:3, 6:4
Stan Wawrinka (Szwajcaria) – Ryan Harrison (USA, Q) 6:4, 7:6(6)
Peter Gojowczyk (Niemcy) – Federico Gaio (Włochy, Q) 5:7, 6:4, 6:2