Ćorić nie obroni tytułu

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: AFP

Trzech z czterech najwyżej rozstawionych tenisistów pożegnało się w piątek z zawodami w Halle. Nie zawiódł jedynie Roger Federer, który zmierza po jubileuszowy, dziesiąty tytuł. W przeciwieństwie do zeszłego roku nie przeszkodzi mu Borna Ćorić, który musiał skreczować w spotkaniu z Pierrem-Huguesem Herbertem.

Roberto Bautista Agut w tym sezonie znajdował już sposób na Novaka Dżokovicia, ale Rogera Federera doświadczony Hiszpan nie pokonał jeszcze nigdy. W Halle po raz drugi w historii pojedynków ze Szwajcarem (na dziewięć prób) zdołał urwać mu seta. W pierwszej partii Federer był lepszy o dwa przełamania, ale druga padła łupem Bautisty Aguta, a podbudowany tym Hiszpan szybko wywalczył break pointy w trzeciej odsłonie. Federer zdołał się jednak wybronić, a na koniec sam zdobył breaka i zwyciężył 6:3, 4:6, 6:4.

W zeszłym roku Federera w finale zatrzymał Borna Ćorić, uniemożliwiając Szwajcarowi zdobycie dziesiątego tytułu. W tegorocznej edycji mogło dojść do rewanżu w półfinale, lecz ostatecznie tak się nie stanie. W pokonaniu Pierre’a-Huguesa Herberta Chorwatowi przeszkodziła kontuzja pleców. Ze względu na nią poprosił o przerwę medyczną przy stanie 4:5, na niewiele się to jednak stało. Po porażce 5:7 Ćorić zdecydował się na poddanie spotkania, aby nie pogorszyć urazu przed zbliżającym się Wimbledonem.

W turnieju nie ma też rozstawionych z numerami dwa i trzy Alexandra Zvereva oraz Karena Chaczanowa. Rosjanin po raz drugi w ciągu nieco ponad tygodnia nie sprostał Matteo Berrettiniemu – Włoch wygrał już ósmy mecz z rzędu na trawie i w Halle postara się z pewnością o kolejne turniejowe zwycięstwo. Na razie jest pewny awansu na najwyższe miejsce rankingowe w karierze, a jeśli wygra półfinał, na pewno zadebiutuje w czołowej dwudziestce.

W walce o finał przeciwnikiem Berrettiniego będzie David Goffin. Belg przegrał pierwszą partię ćwierćfinału ze Zverevem, a w trzeciej Niemiec miał przewagę przełamania, lecz faworyt gospodarzy nie zdołał utrzymać tej przewagi i dość niespodziewanie pożegnał się z turniejem.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:
Roger Federer (Szwajcaria, 1) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 7) 6:3, 4:6, 6:4
David Goffin (Belgia) – Alexander Zverev (Niemcy, 2) 3:6, 6:1, 7:6(3)
Matteo Berrettini (Włochy) – Karen Chaczanow (Rosja, 3) 6:2, 7:6(4)
Pierre-Hugues Herbert (Francja) – Borna Ćorić (Chorwacja, 4) 7:5 i krecz Ćoricia

Barty przed szansą na objęcie prowadzenia w rankingu WTA

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Trzy wygrane mecze dzielą Ashleigh Barty od zajęcia miejsca na fotelu liderki rankingu WTA. Australijka ma szansę zluzować Naomi Osakę, ale stanie się tak tylko wtedy, gdy sięgnie po trofeum w Birmingham. Na razie wiedzie jej się dobrze – w drodze do ćwierćfinału nie straciła seta. 

Tylko 59 minut trwał pojedynek drugiej rundy pomiędzy Ashleigh Barty a Jennifer Brady. 23-letnia Australijka rozegrała kolejne dobre spotkanie na trawie, a należy podejrzewać, że wciąż ma jeszcze rezerwy. Być może z jeszcze lepszej strony pokaże się w ćwierćfinałowym starciu z Venus Williams. Motywacji na pewno jej nie zabraknie. Wpłynie na nią nie tylko wielka klasa przeciwniczki, ale też możliwość awansu na pierwsze miejsce w rankingu WTA. Z turniejem w Birmingham pożegnała się już bowiem Naomi Osaka.

Japonka od czasu rozstania z Saschą Bajinem miewa tylko przebłyski dobrej gry. W ośmiu ostatnich turniejach zaledwie trzy razy docierała do ćwierćfinału. Po raz kolejny nie osiągnęła tej granicy w Birmingham. Wyraźnie lepsza okazała się Julia Putincewa, zwyciężąjąc 6:2, 6:3. Osaka zupełnie nie radziła sobie w tym meczu przy własnym podaniu i aż sześciokrotnie dała się przełamać. Jeśli Barty wygra cały turniej, Osaka straci pozycję liderki światowego rankingu. Zajmuje ją od 28 stycznia.

Oprócz Ashleigh Barty, Julii Putincewej i Venus Williams w ćwierćfinałach zobaczymy jeszcze Julię Goerges, Petrę Martić, Jelenę Ostapenko, Barborę Strycovą i Kristinę Pliskovą.


Wyniki

Mecze 2. rundy singla:

Julia Putincewa (Kazachstan) – Naomi Osaka (Japonia, 1) 6:2, 6:3
Julia Goerges (Niemcy, 8) – Jewgienija Rodina (Rosja) 6:4, 6:3
Petra Martić (Chorwacja) – Margarita Gasparian (Rosja) 6:3, 7:6(4)
Jelena Ostapenko (Łotwa) – Johanna Konta (Wielka Brytania, 7) 6:3, 6:4
Barbora Strycova (Czechy) – Su-Wei Hsieh (Tajwan) 7:6(3), 6:3
Kristyna Pliszkova (Czechy) – Karolina Pliszkova (Czechy, 3) 6:2, 3:6, 7:6(7)
Venus Williams (USA) – Qiang Wang (Chiny, 6) 6:3, 6:2
Ashleigh Barty (Australia, 2) – Jennifer Brady (USA) 6:3, 6:1

Powrót Murraya, Tsitsipas w ćwierćfinale

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Do ćwierćfinału londyńskiego turnieju awansował Stefanos Tsitsipas. Grek musiał rozegrać jednego dnia dwa mecze, a to za sprawą deszczu, jaki przeszkadza organizatorom. Jednak zapewne największym wydarzeniem dla kibiców, jacy zasiedli na trybunach Queens Clubu szóstego dnia rywalizacji, był występ Andy’ego Murray’a. 

Pogoda sprawia, że zawodnicy startujący w jednym z najstarszych turniejów tenisowych na trawie muszą rozgrywać nawet po dwa spotkania singlowe w jednym dniu. Tak było w przypadku Stefanosa Tsitsipasa. Spotkanie pierwszej rundy rozstawionego jednego dnia Greka z Kyle’m Edmundem zostało przerwane w środę z powodu zapadającego zmierzchu. Zawodnicy wrócili do gry w czwartek i faworyt zapewnił sobie awans do dalszych gier. W kolejnym czwartkowym meczu, którego stawką był awans do ćwierćfinału, duży opór Tsitsipasowi stawił Jeremy Chardy.

Nie pokazałem jeszcze niczego na trawie – mówił przed rozpoczęciem londyńskiego turnieju Grek. W spotkaniu przeciwko Francuzowi Tsitsipas miał już okazję się wykazać. Przegrywał 4:6, 4:5 ze stratą przełamania, ale zdołał odrobić stratę i zameldował się w ćwierćfinale. Na drugiej rundzie występy zakończyli inni rozstawieni zawodnicy – Kevin Anderson (turniejowa „dwójka”), Marin Czilić (rozstawiony z numerem „5”) i Stan Wawrinka (grał z „7”).

W czwartek kibice z niecierpliwością czekali na występ Andy’ego Murray’a, który po blisko półrocznej przerwie miał powrócić na zawodowe korty. Trzykrotny mistrz wielkoszlemowy boryka się z problemami z kontuzjowanym biodrem. Szkot, który na początku roku przeszedł operację, powrócił w czwartek w meczu pierwszej rundy debla przeciwko duetowi Juan Sebastian Cabal/Robert Farah. Brytyjczyk i towarzyszący mu Feliciano Lopez potrzebowali godziny z niewielkim okładem, aby pokonać najwyżej rozstawioną parę.

To było wspaniałe i sprawiło mi dużo radości. Przed meczem byłem dość zrelaksowany, ale gdy wychodziliśmy na kort, poczułem zdenerwowanie. Jeśli chcesz nerwów i motyli w brzuchu, to właśnie je miałem – podsumował swój pierwszy występ na zawodowych kortach od 14 stycznia Murray.


Wyniki

Wyniki:

Pierwsza runda singla:

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 1) – Kyle Edmund (Wielka Brytania) 6:3, 7:5

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 8) – Grigor Dimitrow (Bułgaria) 6:4, 6:4

Nick Kyrgios (Australia) – Roberto Carballes (Hiszpania, LL) 7:6(4), 6:3

Druga runda singla:

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 1) – Jeremy Chardy (Francja) 4:6, 7:6(0), 7:6(4)

Gilles Simon (Francja) – Kevin Anderson (RPA, 2) 6:1, 4:6, 6:4

Danił Miedwiediew (Rosja, 4) – Lucas Pouille (Francja) 7:6(9), 6:7(5), 6:4

Milos Raonić (Kanada, 6) – Aljaz Bedene (Słowenia, Q) 6:3, 7:6(3)

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 8) – Nick Kyrgios (Australia) 6:7(4), 7:6(3), 7:5

Diego Schwartzman (Argentyna) – Marin Cilić (Chorwacja, 5) 6:4, 6:4

Nicolas Mahut (Francja, Q) – Stan Wawrinka (Szwajcaria, 7) 3:6, 7:5, 7:6(2)

Pierwsza runda debla:

A. Murray, F. Lopez (Wielka Brytania, Hiszpania, PR) – J.S. Cabal, R. Farah (Kolumbia, Kolumbia, 1) 7:6(5), 6:3