Powrót Czoricia z dalekiej podróży

/ Tomasz Górski, źródło: https://www.atptour.com/, foto: AFP

Borna Czorić przegrywał już 2:5 w decydującym secie meczu z Christianem Garinem. Później obronił meczbola i w nagrodę zagra w półfinale z Adrianem Mannarino . W drugiej parze o finał zmierzą się Richard Gasquet i Jordan Thompson.

Pierwszym półfinalistą turnieju w Den Bosch został Borna Czorić. Chorwat po bardzo emocjonującym meczu pokonał Christiana Garina. Premierowa partia padła łupem Chilijczyka. W ciągu dwunastu gemów tylko dwie okazje na przełamanie. Ponadto pewnie wygrywane punkty przez serwujących. Dopiero w tie breaku Garin przechylił szalę na swoją korzyść. Przy czwartej piłce setowej wyszedł na prowadzenie. Od zaciętej walki zaczęła się także druga odsłona. Jednak tym razem od stanu 2:3, to Czorić wszedł na wyższe obroty. Zdobył cztery gemy z rzędu i doprowadził do wyrównania w pojedynku.

Prawdziwym rollercoasterem okazał się dopiero decydujący set. W nim od początku przewagę zyskał Garin, który prowadził już 5:2 z zapasem dwóch breaków. Miał dwa gemy przy podaniu, w których mógł zakończyć mecz. Tak się jednak nie stało. Ambitny Chorwat wrócił do walki odrabiając cztery gemy z rzędu. Wszystko rozstrzygnął tie break, w którym jako pierwszy piłkę meczową miał Chilijczyk. Znów nie zakończył meczu. I tym razem to Czorić zrobił decydujący krok, odważna gra na returnie sprawiła, że po 150. minutach wykorzystał meczbola.

To był oczywiście bardzo, bardzo trudny mecz, ponieważ miałem 2-5 w trzecim secie, podwójne przełamanie dla rywala –  powiedział Coric. – Już praktycznie pakowałem moją torbę, ale zacząłem grać lepiej w końcówce. Jakoś odwróciłem losy meczu. Nie jestem zbyt zmęczony, ale teraz mam tylko 20 godzin na regenerację – dodał.

W pierwszym pojedynku obu zawodników, wymęczone ale zwycięstwo wywalczył Czorić. Dzięki temu w półfinale spotka się z Adrianem Mannarino. Francuz, dość niespodziewanie, ograł w trzech setach wyżej notowanego Davida Goffina. Choć pierwsza partia padła łupem Belga, to potem skuteczniejszy był reprezentant Trójkolorowych.

Drugie zestawienie półfinałowe stworzyli obrońca tytułu Richard Gasquet i Jordan Thompson. Francuz po dwóch setach pokonał pogromcę Stefanosa Tsitsipasa – Nicolasa Jarrego. Natomiast w pojedynku dwóch Australijczyków Thompson ograł Alexa De Minaura.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:

Borna Czorić (Chorwacja, 2) – Christian Garin (Chile, 7) 6:7(4), 6:3, 7:6(6)

Jordan Thompson (Australia) – Alex De Minaur (Australia, 3) 4:6, 6:2, 6:3

Adrian Mannarino (Francja) – David Goffin (Belgia, 5) 4:6, 7:5, 6:3

Richard Gasquet (Francja, 8) – Nicolas Jarry (Chile)  7:6(8), 6:4

Kanadyjskie starcie w półfinale

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Feliz Auger-Aliassime i Milos Raonic powalczą o finał Mercedes Cup 2019. Młodszy z Kanadyjczyków obronił piłkę meczową w meczu z Dustinem Brownem, z kolei starszy odniósł pewne zwycięstwo z Martonem Fucsovicsem. W najlepszej „czwórce” znaleźli się też Matteo Berrettini i Jan-Lennard Struff.

Najbardziej zaciętym pojedynkiem dnia był zdecydowanie mecz Felixa Auger-Aliassime’a i Dustina Browna. Tenisiści musieli stoczyć aż trzy tie-breaki. Dla Kanadyjczyka był to pierwszy taki mecz w zawodowej karierze. Spotkanie trwało dwie i pół godziny, i ostatecznie to ten młodszy był górą, choć Niemiec miał piłkę meczową.

W pierwszych dwóch setach żaden z zawodników nie był w stanie przełamać rywala. Gra była niezwykle wyrównana, jednak tie-breaki przedstawiały inny obraz gry. Pierwszego z nich zdominował Auger-Aliassime, a drugiego Brown, doprowadzając do decydującej partii.

Wydawało się, że reprezentant gospodarzy wykorzysta swoje doświadczenie w grze na trawie i pójdzie za ciosem. Wrażenie to stało się jeszcze bardziej realne, gdy Niemiec przełamał przeciwnika w piątym gemie trzeciego seta. Przewagę tę utrzymał do stanu 5:4. Brown serwował, by awansować do półfinału i miał nawet piłkę meczową. Pomylił się jednak przy forehandowym woleju i pozwolił się odrodzić 18-latkowi z Montrealu.

Tenisiści ponownie musieli rozegrać tie-break. Kanadyjczyk błyskawicznie objął prowadzenie 5:0 i nie oddał tej przewagi do końca. W walce o finał jego rywalem będzie rodak Milos Raonic, który pokonał Martona Fucsovicsa. Węgier w każdym secie stracił po jednym podaniu i to wystarczyło, by odebrać sobie szanse na zwycięstwo z dobrze dysponowanym serwisowo przeciwnikiem.

W drugim półfinale zmierzą się Matteo Berrettini i Jan-Lennard Struff. Włoch potwierdził, że coraz lepiej czuje się na nawierzchni trawiastej i w piątek wyeliminował Denisa Kudlę w niewiele ponad godzinę. Z kolei faworyt gospodarzy odprawił triumfatora tego turnieju sprzed dwóch lat Lucasa Pouille’a. Niemiec potrzebował do tego 70 minut, a kluczowe były przełamania w dziewiątym gemie każdego seta. Porażka Francuza oznacza, że Mercedes Cup będzie miał nowego mistrza.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:

Milos Raonic (Kanada, 6) – Marton Fucsovics (Wegry) 6:4, 6:4

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 7) – Dustin Brown (Niemcy, Q) 7:6 (3), 6:7 (2), 7:6 (2)

Matteo Berrettini (Włochy) – Denis Kudla (USA) 6:3, 6:3

Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Lucas Pouille (Francja, WC) 6:4, 6:4

Linette już w ćwierćfinale. Rywalka skreczowała w drugim secie

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette została rozstawiona z numerem jeden w turnieju z cyklu ITF w Manchesterze (pula nagród: 100 tys. dolarów). Polka jak na razie wywiązuje się z roli faworytki i  pokonuje niżej notowane przeciwniczki. W 1/8 finału prowadziła 7:6(5), 4:2 z Sachią Vickery, kiedy przeciwniczka podjęła decyzję o przedwczesnym zakończeniu pojedynku.

Pogoda nie rozpieszcza tenisistów i tenisistki rywalizujących w tym tygodniu w Wielkiej Brytanii. Zarówno w Nottingham (turniej WTA i challenger ATP), jak i w Manchesterze (kobiecy turniej ITF) deszcz jest na tyle uciążliwy, że organizatorzy mają nie lada problem z ustaleniem planu gier. Być może w piątek uda się nadrobić zaległości. Magda Linette jeszcze dzisiaj ma stanąć do walki w ćwierćfinałowym meczu przeciwko Lizetcie Cabrerze z Australii.

Tym bardziej cieszy, że pojedynek z Sachią Vickery nie kosztował ją wielu sił – trwał tylko godzinę i 17 minut. Polka prowadziła 4:2 w drugim secie, kiedy przeciwniczka skreczowała. Nie wiadomo, jakie były przyczyny takiej decyzji Amerykanki.

Linette, występująca w Manchesterze z numerem jeden, jest jedyną rozstawioną tenisistką w górnej połowie drabinki, która wciąż liczy się w walce o triumf w całym turnieju. Kolejnym krokiem w drodze po mistrzowski tytuł będzie pokonanie Lizette Cabrery. Australijka notowana jest obecnie w trzeciej setce rankingu WTA.


Wyniki

1/8 finału gry pojedynczej:

Magda Linette (Polska, 1) – Sachia Vickery (USA) 7:6(5), 4:2 i krecz