Pogrom faworytów

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Czwartek nie był udanym dniem dla faworytów. Jedynie Felix Auger-Aliassime obronił ich honor, pokonując Gillesa Simona. Z Mercedes Cup pożegnali się dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści – Alexander Zverev i Karen Chaczanow, a także turniejowa „piątka” Gael Monfils.

Serię porażek faworytów otworzył Gael Monfils. Do Francuza dołączył Karen Chaczanow, a następnie Alexander Zverev. Jedyny rozstawiony zawodnik, który w czwartek awansował do ćwierćfinału to Felix Auger-Aliassime.

Zarówno dla Niemca, jak i Rosjanina był to pierwszy mecz na trawie w tym sezonie. Przygoda Chaczanowa trwała niewiele ponad godzinę. Moskwianin nie był w stanie nawiązać równej walki z Matteo Berrettinim, który odniósł kolejne cenne zwycięstwo. W pierwszej rundzie odprawił Nicka Kyrgiosa, a teraz Chaczanowa. Od połowy partii otwarcia rysowała się coraz wyraźniejsza przewaga Włocha. Pierwsze przełamanie uzyskał w siódmym gemie i to wystarczyło do zapisania seta na swoje konto. Druga odsłona była jeszcze łatwiejsza. Rosjanin stracił podanie już na początku, a potem ponownie w siódmym gemie. Sam natomiast nie miał żadnej szansy na odebranie serwisu rywalowi. Berrettini w walce o półfinał zmierzy się z Denisem Kudlą, który był sprawcą innej niespodzianki.

Amerykanin, po zaciętym boju, wyeliminował Gaela Monfilsa. Tenisiści rywalizowali ponad dwie godziny i nie obyło się bez tie-breaków. Ten decydujący padł łupem Kudli i to on ostatecznie zagra w ćwierćfinale.

Powody do zadowolenia może mieć także Dustin Brown. Niemiecki kwalifikant pokonał Alexandra Zvereva, turniejową „jedynkę”. To było czwarte zwycięstwo w karierze nad zawodnikiem z Top 10 dla Browna. Wygląda na to, że napięty kalendarz startów nie jest korzystny dla „Saschy”. Dzielnie walczył przez dwie godziny, ale w końcówce zabrakło już sił, a rywal poszedł za ciosem. 34-latek aktualnie klasyfikowany na 170. miejscu zagrał dopiero drugi mecz w sezonie w głównym cyklu. O najlepszą „czwórkę” Mercedes Open powalczy z Felixem Auger-Aliassime’em.


Wyniki

Druga runda singla:

Dustin Brown (Niemcy, Q) – Alexander Zverev (Niemcy, 1, WC) 6:4, 6:7 (3), 6:3

Matteo Berrettini (Włochy) – Karen Chaczanow (Rosja, 2) 6:4, 6:2

Denis Kudla (USA) – Gael Monfils (Francja, 5) 7:5, 6:7 (3), 7:6 (3)

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 7) – Gilles Simon (Francja) 7:5, 6:4

Grecki faworyt zatrzymany przez Chilijczyka

/ Tomasz Górski, źródło: https://www.atptour.com/, foto: AFP

Nicolas Jarry sprawił dużą niespodziankę w drugiej rundzie turnieju Libema Open. Chilijczyk pokonał rozstawionego z „jedynką” Stefanosa Tsitsipasa 6:4, 3:6, 6:4. W ćwierćfinale są także Goffin, Mannarino i Garin.

W słabym stylu przygodę z kortami trawiastymi rozpoczął Stefanos Tsitsipas. Po wolnym losie w premierowej rundzie, drugiej już nie przeskoczył. Godnym rywalem, rozstawionego z numerem jeden, Greka okazał się Nicolas Jarry. Znany ze znakomitego serwisu Chilijczyk rozpoczął mecz od przełamanie zdobytego w pięciu punktach. Jak się później okazało był to najważniejszy moment premierowej odsłony.  Druga partia rozpoczęła się także od breaka, ale tym razem zdobytego przez Tsitsipasa. I cały set padł łupem faworyta. W decydującej odsłonie walka była bardzo wyrównana od samego początku. Tym razem dziesiąty gem był kluczowy. Wydawało się, że wszystko prowadzi ku tie breakowi. Jednak wtedy znów na returnie doskonale zagrał zawodnik z Ameryki Południowej. I to właśnie Jarry po dwóch godzinach walki zrobił piękną klamrę. Zaczął mecz od przełamania i także nim zakończył rywalizację.

Był to premierowe starcie obu tenisistów. A w kolejnej rundzie rywalem Nicolasa Jarrego będzie Richard Gasquet lub Michaił Kukuszkin. Po wygranym secie przez Francuza rozpadało się nad kortami w Den Bosch i na ten moment nie wiemy, kto wystąpi w ćwierćfinale. Mecz zostanie dokończony jutro.

Dobrze spisał się dziś także inny Chilijczyk. Christian Garin w dwóch setach pokonał przedstawiciela gospodarzy Robina Haase. Dzięki wygranej jego najbliższym rywalem będzie Borna Czorić. Ewentualna szansa na pojedynek dwóch Chilijczyków w Holandii dopiero w finale.

Inną ćwierćfinałową parę stworzyli Adrian Mannarino i David Goffin. Francuz wyeliminował rozstawionego z „czwórką” Fernando Verdasco. Warto wspomnieć, że pierwszą partię wygrał Hiszpan 6:1. Jednak później na korcie dominował już reprezentant Trójkolorowych. Natomiast Belg ograł innego Francuza – Pierre-Huguesa Herberta 6:3, 7:5.

Wczoraj parę 1/4 utworzyło dwóch Australijczyków: Jordan Thompson i Alex De Minaur.


Wyniki

Druga runda singla:

Nicolas Jarry (Chile) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, 1) 6:4, 3:6, 6:4

Adrian Mannarino (Francja) – Fernando Verdasco (Hiszpania, 4) 1:6, 6:3, 6:4

David Goffin (Belgia, 5) – Pierre-Hugues Herbert (Francja) 6:3, 7;5

Christian Garin (Chile, 7) – Robin Haase (Holandia) 7:5, 7:5

Reprezentantki gospodarzy lepsze od Kani i Geuer

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Paula Kania i Nicola Geuer nie poszły za ciosem po wyeliminowaniu w 1. rundzie turnieju WTA w Den Bosch pary rozstawionej z numerem trzy. W kolejnym meczu uległy 3:6, 5:7 reprezentantkom gospodarzy Lesley Kerkhove i Bibiane Schoffs, notowanym obecnie w drugiej setce rankingu WTA. 

Polsko-niemiecka para wywiezie z Holandii miłe wspomnienia. Zwycięstwo w 1. rundzie nad rozstawionymi z numerem trzy Monique Adamczak i Kaitlyn Christian było sporą, a zarazem miłą niespodzianką. Tym samym otworzyła się szansa na bardzo dobry rezultat, ponieważ w ćwierćfinale po drugiej stronie siatki stanęły Lesley Kerkhove i Bibiane Schoofs, które otrzymały od organizatorów ,,dzikie karty”. Holenderki nie są w tourze postaciami anonimowymi, ale nigdy też nie odnosiły spektakularnych sukcesów. Obecnie obie są notowane w drugiej setce rankingu WTA. Z polsko-niemiecką parą zdołały jednak wygrać 6:3, 7:5.

Szkoda zwłaszcza drugiego seta, w którym Kania i Guer odrobiły straty ze stanu 2:4, wygrywając trzy gemy z rzędu. Od zwycięstwa i doprowadzenia do remisu w setach dzieliło je jeszcze jedno przełamanie, ale rywalki nie dały się ponieść emocjom. Od stanu 4:5 w drugim secie do końca meczu straciły tylko dwa punkty. Do półfinału weszły z przytupem.

Punkty zdobyte w Den Bosch pozwolą Pauli Kani awansować w okolice 160. miejsca w rankingu WTA deblistek. Celem Polki jest powrót po kontuzji do czołowej setki. Przypomnijmy, że najwyżej była notowana na 58. pozycji.


Wyniki

Ćwierćfinał debla:

L. Kerkhove, B. Schoofs (Holandia) – N. Geuer, P. Kania (Niemcy, Polska) 6:3, 7:5

Kubot i Melo rozbici w super tie-breaku

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Łukasz Kubot nie wygra po raz trzeci imprezy w Den Bosch. Tym razem nasz reprezentant pożegnał się z imprezą już po meczu ćwierćfinałowym. Lepsi okazali się Brytyjczyk Dominic Inglot i Amerykanin Austin Krajicek. Kubotowi partnerował oczywiście Marcelo Melo. Polsko-brazylijska para przegrała 7:5, 3:6, 3-10.

Pięć miesięcy sezonu 2019 za nami, a Kubot i Melo wciąż czekają na pierwsze turniejowe zwycięstwo. W poprzednich latach mocno pobudzili apetyty kibiców, sięgając wspólnie po 12 mistrzowskich tytułów. Jeden z nich wywalczyli przed dwoma laty właśnie w Den Bosch. Rok temu odpadli w półfinale, a tym razem przeszkodzą nie do przejścia okazali się ćwierćfinałowi przeciwnicy.

Podobnie jak przed rokiem, lepszy od polsko-brazylijskiego duetu okazał się Dominic Inglot. W poprzedniej edycji holenderskiej imprezy Brytyjczyk grał jednak w parze z Franko Skugorem, a obecnie dzieli kort z Austinem Krajickiem.

To jednak Kubot i Melo, rozstawieni w Den Bosch z numerem jeden, wygrali pierwszego seta. Wydawało się, że nieunikniony będzie tie-break, jednak w jedenastym gemie, przy stanie 5:5 doszło do pierwszego w meczu przełamania. Później Polakowi i Brazylijczykowi została już tylko formalność, czyli wygranie własnego gema serwisowego po zmianie stron. Drobne problemy się pojawiły, ale udało się doprowadzić do szczęśliwego końca.

Niestety były to tylko miłe złego początku. W drugiej odsłonie rywalizacji Kubot i Melo znacznie gorzej serwowali, a na dodatek nie wykorzystali żadnej z sześciu szans na przełamanie. Nie poszli za ciosem i przegrali tę część gry 3:6. Później było jeszcze gorzej. W super tie-breaku nic nie układało się po myśli Polaka i Brazylijczyka. Rywale szybko zdobyli dużą przewagę i ostatecznie wygrali decydującą rozgrywkę 10-3.

Łukasz Kubot stracił tym samym szansę na trzecie w karierze zwycięstwo w Den Bosch. Pierwszy triumf odniósł w 2015 roku wspólnie z Ivo Karloviciem. Z kolei w 2017 roku wygrał wspólnie z Marcelo Melo.


Wyniki

Ćwierćfinał debla:
D. Inglot, A. Krajicek (Wielka Brytania, USA) – Ł. Kubot, M. Melo (Polska, Brazylia, 1) 5:7, 6:3, 10-3