Vekić i…

/ Anna Niemiec, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

W sobotę poznaliśmy tylko jedną finalistkę Nature Valley Open. Pewna gry o tytuł jest Donna Vekić, która pokonała Tatjanę Marię. Caroline Garcia i Jennifer Brady mecz dokończą jutro.

Pierwsza partia starcia chorwacko-niemieckiego była bardzo wyrównana. Gra długo toczyła się zgodnie z regułą własnego podania. Jako pierwsza „breaka” na swoim koncie przy wyniku 5:5 zapisała Niemka, którą chwilę później utrzymała serwis do zera i objęła prowadzenie 1:0 w meczu. Jak się później okazało były to miłe złego początki. Reprezentantka naszych zachodnich sąsiadów w dwóch kolejnych partiach nie miała już nic do powiedzenia. Vekić wygrała dwanaście gemów z rzędu i po godzinie i 40 minutach gry mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

Jestem super szczęśliwa, że wystąpię tu ponownie w finale – powiedziała mistrzyni brytyjskiej imprezy z 2017 roku. – Cieszę się również, że udało mi się w końcu rozegrać cały mecz na trawie i już nie mogę doczekać się jutrzejszego pojedynku.

Wciąż nie wiadomo z kim Donna Vekić zmierzy się w finale. Mecz Caroline Garcii i Jennifer Brady został przerwany z powodu deszczu przy wyniku 4:3 dla Francuzki w trzecim secie.


Wyniki

Półfinał singla

Caroline Garcia (Francja, 1) – Jennifer Brady (USA) 4:6 6:3 4:3 i mecz przerwany z powodu deszczu

Donna Vekić (Chorwacja, 2) – Tatjana Maria (Niemcy, 9) 5:7 6:0 6:0

Dokończenie półfinałów dopiero jutro

/ Tomasz Górski, źródło: https://www.atptour.com/, foto: AFP

Na ostatniej prostej półfinałowej rywalizacji mężczyzn Libema Open deszcz sprawił nieoczekiwane problemy. Końcowe wyniki poznamy dopiero jutro. W momencie przerwania meczów bliżej finału byli Jordan Thompson oraz Adrian Mannarino.

Richard Gasquet był stawiany w roli faworyta pojedynku z Jordanem Thompsonem. Jednak obrońca tytułu przegrał premierową partię 5:7. Wywalczył jednego breaka, natomiast dodatkowo dwukrotnie stracił podanie. Australijczyk w ósmym gemie drugiego seta także przełamał rywala. I już zaczął serwować aby wygrać mecz i awansować do pierwszego finału w karierze. Rozegrano sześć punktów, w których teoretycznie Thompson mógł zamknąć pojedynek. Tak się jednak nie stało, Francuz prowadził 40:30 i właśnie przy drugim break poincie zaczęło mocno padać. Piłki meczowej się nie doczekaliśmy, natomiast jutro przed obrońcą tytułu szansa na powrót do meczu. Jednak jak się zakończy ten pojedynek dowiemy się wkrótce.

W drugim półfinale też było blisko rozstrzygnięcia. Borna Czorić wygrał pierwszą partię meczu z Adrianem Mannarino. W kolejnej odsłonie lepszy okazał się Francuz.  Podczas dziewiątego gema decydującego seta Mannarino serwował na mecz. Miał przełamanie, miał też dwie piłki meczowe. Chorwat wrócił do walki z dalekiej podróży już drugi dzień z rzędu. Z Christianem Garinem przegrywał nawet 2:5. Ale tie breaka rozpoczął w słabszym stylu. W momencie wstrzymanie spotkania Francuz prowadził 3-2 i miał dwa serwisy przed sobą.

Tym razem deszcz nad Den Bosch wygrał z tenisem. Miejmy nadzieje, że jutro uda się dokończyć rywalizację. Bowiem oprócz dokończenia półfinałów, trzeba rozegrać mecz o tytuł.


Wyniki

Półfinały singla:

Adrian Mannarino (Francja) – Borna Czorić (Chorwacja, 2) 4:6, 6:3 6:6 (3-2)*

Jordan Thompson (Australia) – Richard Gasquet (Francja, 8) 7:5, 5:3*

Deszcz nie przeszkodził Linette

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: AFP

Pogoda w Manchesterze nie rozpieszcza tenisistek, ale nie przeszkadza Magdzie Linette. Polka awansowała już do finału, a w meczu o tytuł zmierzy się z dobrą znajomą, Zariną Dijas.

Magda Linette jest jedną z dwóch tenisistek z pierwszej setki, która występuje w turnieju ITF w Manchesterze (pula nagród 100.000$). Polka w piątek musiała rozegrać dwa spotkania, bo wcześniej rywalizacja była niemożliwa ze względu na opady deszczu. W sobotę pogoda także dopisała, ale rozegranie półfinałów okazało się ostatecznie możliwe.

W walce o finał nasza tenisistka zmierzyła się z reprezentantką gospodarzy, Samanthą Murray. Brytyjka jest klasyfikowana dopiero w piątej setce rankingu WTA, a w Manchesterze zaczynała od eliminacji. Po drodze sprawiła kilka niespodzianek, lecz recepty na Linette nie znalazła. O losach pierwszego seta zdecydowało jedno przełamanie. Poznanianka uzyskała je w ósmym gemie i wygrała 6:3. Poza tym wyjątkiem nie było choćby break pointa dla którejś z tenisistek.

Na początku drugiej odsłony Polka wywalczyła breaka, lecz później mecz został przerwany przez opady deszczu. Po kilku godzinach spotkanie wznowiono, a Linette całkowicie dominowała już na korcie i zwyciężyła 6:3, 6:0.

Za awans do finału nasza tenisistka ma już pewne 85 punktów w rankingu WTA. Triumf wyceniany jest na 140 „oczek”, ale o zwycięstwo nie będzie wcale łatwo. Rywalką będzie bowiem dobra znajoma Linette, rozstawiona z numerem trzy Zarina Dijas. Obie wielokrotnie razem trenowały, a na zawodowych kortach mierzyły się trzykrotnie. Polka wygrała dwa z tych meczów, ale na trawie tenisistki jeszcze ze sobą nie rywalizowały.


Wyniki

Półfinał singla:
Magda Linette (Polska, 1) – Samantha Murray (Wielka Brytania, Q) 6:3, 6:0

Polski mecz coraz bliżej

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: AFP

Iga Świątek i Magdalena Fręch od dwusetowych zwycięstw rozpoczęły udział w eliminacjach do turnieju WTA w Birmingham. Jeśli wygrają także w drugiej rundzie, o awans do głównej drabinki powalczą ze sobą.

Niewiele brakowało, aby Iga Świątek dostała się do głównej drabinki turnieju WTA w Birmingham – ostatecznie nasza tenisistka została najwyżej rozstawiona w eliminacjach. W pierwszym meczu zwyciężczyni zeszłorocznego Wimbledonu wśród juniorek zmierzyła się z Martiną Trevisan. O losach obu setów zadecydowało jedno przełamanie. Świątek ani razu nie straciła serwisu i po ponad 70 minutach gry zwyciężyła 6:3, 6:4.

Bez problemu do drugiej rundy eliminacji awansowała także Magdalena Fręch. W pierwszej partii Polka miała kłopoty z własnym podaniem – trzykrotnie dała się przełamać. Sama odpowiedziała jednak aż pięcioma breakami i wygrała 6:3. W drugim secie jej przewaga była jeszcze wyraźniejsza. Przy stanie 6:3, 5:1 i 30-15 spotkanie zostało przerwane przez opady deszczu. Przerwa trwała całkiem długo, ale Fręch nie zgubiła koncentracji i po powrocie zamknęła mecz w dwóch punktach, wygrywając 6:3, 6:1.

W niedzielę rywalką Świątek w drugiej rundzie eliminacji będzie Destanee Aiava. Fręch zagra z Eden Silvą lub Bernardą Perą. Jeśli Polki wygrają swoje spotkania, to w finale eliminacji dojdzie do ich starcia.


Wyniki

Pierwsza runda eliminacji:
Iga Świątek (Polska, 1) – Martina Trevisan (Włochy) 6:3, 6:4
Magdalena Fręch (Polska) – Jessika Ponchet (Francja) 6:3, 6:1

Berrettini idzie jak burza

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Matteo Berrettini nie przestaje zachwycać w Stuttgarcie. W sobotę Włoch odniósł pewne zwycięstwo nad Janem-Lennardem Struffem i awansował do trzeciego finału w tym sezonie. Jego rywalem w meczu o mistrzostwo będzie Felix Auger-Aliassime, który bez gry znalazł się w finale.

Matteo Berrettini jeszcze nigdy nie był w żadnym półfinale w turnieju rozgrywanym na trawie. W tym tygodniu awansował już do finału, a w niedzielę powalczy o tytuł. Włoch zachwyca solidną grą, a to, co najbardziej zasługuje na uwagę, to podanie Rzymianina. W żadnym meczu w Stuttgarcie nie został przełamany, wygrał 39 gemów przy swoim serwisie.

W sobotę sposobu na Berrettiniego nie znalazł też Jan-Lennard Struff, który także prezentuje dobrą formę. Starcie półfinałowe tych tenisistów trwało 75 minut, a kluczem do zwycięstwa Włocha były przełamania (po jednym w każdym secie). To spotkanie zapowiadało się na takie, gdzie może dojść nawet do trzech tie-breaków. Tak się jednak nie stało. Berrettini przełamał Niemca w siódmym gemie partii otwarcia i w jedenastym gemie drugiej odsłony. Faworyt gospodarzy był bezradny w gemach serwisowych rywala, choć pojawiały się dla niego szanse, tyle że nie potrafił ich on wykorzystać.

Tym samym Berrettini awansował do trzeciego finału w tym sezonie i powalczy o drugi tytuł w tym roku. Rywalem będzie inny młody tenisista – Felix Auger-Aliassime. 18-latek z Montrealu miał okazję dłużej odpocząć po ćwierćfinałowym starciu z Dustinem Brownem, gdyż Milos Raonic zrezygnował z gry przed półfinałem. Powodem była kontuzja pleców.

Dla Auger-Aliassime’a będzie to także trzeci finał w sezonie. Kanadyjczyk ponownie stanie przed szansą wywalczenia premierowego tytułu w głównym cyklu.

Będzie to pierwsze spotkanie pomiędzy Berrettinim a Auger-Aliassime’em. Na papierze faworytem jest Kanadyjczyk, jednak dyspozycja w tym tygodniu pozwala wskazywać na Włocha.


Wyniki

Półfinały singla:

Felix Auger-Aliasime (Kanada, 7) – Milos Raonic (Kanada, 6) walkower

Matteo Berrettini (Włochy) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 6:4, 7:5

Linette bez straty seta awansowała do półfinału

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Za Magdą Linette pracowity dzień. Polska tenisistka w piątek rozegrała dwa mecze w turnieju ITF (z pulą nagród 100 tys. dolarów) w Manchesterze. Zwycięstwo 6:2, 7:5 nad Lizette Cabrerą z Australii zapewniło jej awans do półfinału. W nim zmierzy się z reprezentantką gospodarzy, Samanthą Murray. 

Linette zdecydowała, że przygotowań do Wimbledonu nie rozpocznie w żadnym z turniejów głównego cyklu (panie rywalizują obecnie w Den Bosch i Nottingham), a w dużym turnieju ITF w Manchesterze. Została w nim rozstawiona z numerem jeden. Na razie spisuje się bardzo dobrze – w pierwszych trzech meczach nie straciła ani jednego seta. Kapryśna pogoda sprawiła, że w piątek Polka musiała nadrobić zaległości i rozegrać dwa pojedynki. Najpierw, w meczu 1/8 finału pokonała Sachię Vickery. Więcej o tym meczu możecie przeczytać w tym miejscu.

Sposobu na naszą reprezentantkę nie znalazła również Lizette Cabrera. W pierwszym secie Australijka tylko raz utrzymała własne podanie i przegrała tę część gry 2:6. Druga partia była o wiele bardziej wyrównana, jednak zakończyła się zwycięstwem Linette 7:5. Ćwierćfinałowe spotkanie trwało półtorej godziny.

Kolejną przeciwniczką naszej reprezentantki będzie 31-letnia Samantha Murray. Brytyjka doskonale spisuje się przed własną publicznością i jest rewelacją turnieju. Zmagania w nim rozpoczynała od eliminacji.


Wyniki

Ćwierćfinał gry pojedynczej:

Magda Linette (Polska, 1) – Lizette Cabrera (Australia) 6:2, 7:5

Z chaosu wyłoniły się półfinalistki

/ Anna Niemiec, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

W piątek poznaliśmy cztery najlepsze tenisistki Nature Valley Open. O finał brytyjskich zawodów zagrają Caroline Garcia i Jennifer Brady oraz Donna Vekić i Tatjana Maria.

Jako pierwsza awans do półfinału zapewniła sobie Niemka, która w dwóch setach pokonała Ajlę Tomljanović. Jak się później okazało było to jedyne spotkanie, które do końca zostało rozegrane na kortach trawiastych.

Następną rywalką reprezentantki naszych zachodnich sąsiadów będzie Vekić, która również bez straty seta pokonała Kristinę Mladenovic. Chorwatka i Francuzka rozpoczęły spotkanie zgodnie z planem. Początek pojedynku należał do Vekić, która długo utrzymywała przewagę przełamania. Przy wyniku 5:4 podopieczna Torbena Beltza miała okazję, żeby zakończyć seta przy pomocy własnego podania, ale jej nie wykorzystała. Chwilę później tenisistka z nad Sekwany ponownie nie była jednak w stanie utrzymać serwisu. W tym momencie mecz został przerwany, po raz czwarty, z powodu deszczu i organizatorzy podjęli decyzję, że spotkanie zostanie dokończone w hali. Pod dachem chorwacka tenisistka wykorzystała już atut własnego podania i objęła prowadzenie 1:0 w meczu.

Druga odsłona pojedynku także rozpoczęła się pomyśli turniejowej „dwójki”, która odebrała podanie rywalce w trzecim gemie. Reprezentantka „trójkolorowych” zdołała odrobić stratę i wyrównała na 4:4, ale w końcówce więcej zimnej krwi zachowała Vekić i to ona mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

W drugim półfinale zmierzą się Jennifer Brady i Caroline Garcia, które również musiały rywalizować w hali na kortach twardych. Amerykanka sprawiła sporą niespodziankę i wyeliminowała rozstawioną z numerem 4 Marię Sakkari. Z kolei zawodniczce oznaczonej numerem 1 bardzo trudne warunki postawiła Elena-Garbriela Ruse. Rumunka w pierwszym secie przełamała bardziej utytułowaną rywalkę już w pierwszym gemie, a sama nie musiała ani razu nawet bronić się przed stratą serwisu i objęła prowadzenie 1:0 w meczu. W drugiej partii żadna z tenisistek nie była w stanie zapisać „breaka” na swoim koncie i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. W tej dodatkowej rozgrywce lepiej spisała się Francuzka, która wyrównała stan rywalizacji. Garcia przejęła kontrolę nad przebiegiem gry w decydującej odsłonie pojedynku, w której straciła tylko jednego gema.

Ruse jest młodą zawodniczką, która z pewnością będzie się teraz wspinać w rankingu – skomplementowała rywalkę Francuzka. – Nie bała się dzisiaj wykorzystywać nadarzających się okazji. Gra bardzo agresywnie, ale również solidnie z obydwu stron. Byłam przygotowana na walkę i dostałam to, czego się spodziewałam.


Wyniki

Ćwierćfinał singla

Caroline Garcia (Francja, 1) – Elena-Gabriela Ruse (Rumunia, Q) 4:6 7:6(3) 6:1

Donna Vekić (Chorwacja, 2) – Kristina Mladenovic (Francja, 8) 7:5 6:4

Jennifer Brady (USA) – Maria Sakkari (Grecja, 4) 7:5 6:3

Tatjana Maria (Niemcy, 9) – Ajla Tomljanovic (Australia, 6) 6:3 7:6(7)