Trudna przeprawa obrońcy tytułu

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: AFP

We wszystkich środowych meczach drugiej rundy singla w Halle kibice oglądali trzy sety. O trzy piłki od niespodziewanego odpadnięcia był broniący tytułu Borna Ćorić. Ostatecznie Chorwat zdołał pokonać Joao Sousę. Wygrał też Karen Chaczanow.

Borna Ćorić przed rokiem ograł w finale w Halle Rogera Federera. W tegorocznym turnieju na razie radzi sobie średnio, ale najważniejsze jest to, że awansował do ćwierćfinału. Chorwat w ostatnim meczu dnia długo męczył się z Joao Sousą – Portugalczykiem, który w pierwszej rundzie pokonał Huberta Hurkacza.

W pierwszym secie Sousa miał przewagę przełamania, lecz Ćorić odrobił straty i wygrał w tiebreaku. Druga partia padła już łupem kwalifikanta, który blisko zwycięstwa był także w decydującej odsłonie. Portugalczyk w trzecim secie ani razu nie bronił się przed przełamaniem, a sam miał cztery break pointy. Nie wykorzystał żadnego z nich, lecz w tiebreaku prowadził już 4-2. Później pięć punktów z rzędu zdobył jednak Ćorić i to właśnie turniejowy numer cztery awansował dalej. W ćwierćfinale Chorwata czeka mecz z Pierrem Huguesem-Herbertem. Francuz źle zaczął mecz z Serghijem Stachowskim, ale wyszedł z opresji i wygrał w trzech partiach.

W ćwierćfinale jest też inny z rozstawionych graczy, Karen Chaczanow. Oznaczony numerem trzy Rosjanin toczył wyrównany bój z Janem-Lennardem Struffem. O losach każdego z trzech setów zdecydowało jedno przełamanie. Dzięki breakowi w samej końcówce Chaczanow zwyciężył 6:3, 3:6, 6:4.

Sporą niespodziankę mógł sprawić Radu Albot, który wygrał pierwszą odsłonę meczu z Davidem Goffinem. Wcześniejsze mecze tej dwójki kończyły się trzysetowymi zwycięstwami Belga i tak też było ostatecznie w tym wypadku. Trudniej będzie zapewne w ćwierćfinale, w którym Goffin zmierzy się z Alexandrem Zverevem lub Steve’em Johnsonem.


Wyniki

Druga runda singla:
Karen Chaczanow (Rosja, 3) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 6:3, 3:6, 6:4
Borna Ćorić (Chorwacja, 4) – Joao Sousa (Portugalia, Q) 7:6(4), 5:7, 7:6(4)
Pierre-Hugues Herbert (Francja) – Serhij Stachowski (Ukraina, Q) 2:6, 7:6(4), 6:4
David Goffin (Belgia) – Radu Albot (Mołdawia) 4:6, 6:4, 6:3

Iga Świątek z przepustką do turnieju głównego

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Iga Świątek wystąpi w turnieju głównym Wimbledonu 2019. Decyzją organizatorów ubiegłoroczna mistrzyni rywalizacji juniorskiej w tegorocznych zmaganiach wystąpi dzięki dzikiej karcie.

Dzięki bardzo dobrym występom w ostatnich tygodniach pierwsza rakieta Polski jest pewna miejsca w drabince turnieju głównego US Open 2019, ale nie była pewna, czy zagra na Wimbledonie bez eliminacji. Ranking z 20 maja, który decydował o tym, kto dostaje się do turnieju głównego na podstawie zestawienia, nie napawał optymizmem. Warszawianka była trzecia na liście rezerwowych.

Jednak mistrzyni zmagań juniorskich sprzed roku już nie musi żyć w niepewności. Świątek znalazła się wśród czterech zawodniczek z przepustką do turnieju głównego, a jedyną spoza Wysp Brytyjskich. Tym samym po szybkim pożegnaniu się z Birmingham, Świątek przed rozpoczynającym się 1 lipca Wimbledonem wystąpi jeszcze w Eastbourne. Gdyby Polka musiała grać eliminacje do trzeciej tegorocznej lewy Wielkiego Szlema, ten występ nie wchodziłby w grę.

Dobre otwarcie Kubota i Melo

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Łukasz Kubot i Marcelo Melo rozpoczęli obronę tytułu od pewnego zwycięstwa 6:3, 6:2 nad holenderską parą Wesley Koolhof / Matwe Middelkoop. W ćwierćfinale rywalami Polaka i Brazylijczyka będą David Goffin i Piere-Hugues Herbert.

Łukasz Kubot i Marcelo Melo mają dobre wspomnienia z turniejem w Halle. Triumfowali oni tutaj dwa lata z rzędu – 2017 i 2018. Pierwszymi rywalami Polaka i Brazylijczyka w drodze do obrony tytułu byli Wesley Koolhof i Matwe Middelkoop. Tak więc już na samym początku „nasza” para musiała się zmierzyć z wymagającymi przeciwnikami. Przed tym spotkaniem bilans Kubota i Melo z Holendrami wynosił 1:1. Oba starcia miały miejsce w 2017 roku. W Rotterdamie lepsi byli gospodarze, natomiast na Wimbledonie, późniejsi triumfatorzy.

Środowe starcie zdecydowanie należało do Kubota i Melo. Wydawało się, że zawodnicy z Holandii stawią większy opór, ale na rozwinięcie gry nie pozwolili im obrońcy tytułu. W pierwszej partii Polak i Brazylijczyk przełamali rywali w czwartym gemie, wychodząc na prowadzenie 3:1. Tej przewagi nie oddali już do końca seta, wygrywając 6:3.

Druga odsłona była jeszcze łatwiejsza dla mistrzów Wimbledonu 2017. Kubot i Melo uzyskali breaki w trzecim i siódmym gemie. Z kolei Holendrzy ani razu nie byli w stanie zagrozić turniejowej „jedynce” przy serwisach. Jedyny break, jaki mieli zdarzył się w ostatnim gemie meczu przy równowadze, a więc była to równocześnie piłka meczowa. Spotkanie trwało 62 minuty.

Kubot i Melo zagrali solidne mecz, cały czas mieli inicjatywę. Ich występ napawa optymizmem w perspektywie obrony tytułu w Halle. W walce o półfinał imprezy zmierzą się z belgijsko-francuską parą David Goffin / Piere-Hugues Herbert.


Wyniki

Pierwsza runda debla:

Łukasz Kubot, Marcelo Melo (Polska, Brazylia, 1) – Wesley Koolhof, Matwe Middelkoop (Holandia) 6:3, 6:2

Magazyn Tenisklub w Weszło FM, odc. 61

/ Tenisklub, źródło: , foto:

W kolejnym magazynie Tenisklub poruszaliśmy się w kwadracie Toruń, Poznań, Paryż i Płock czyli mówiliśmy o najważniejszych turniejach ubiegłych dwóch tygodni. A opowiadali nam o nich korespondenci „Tenisklubu”.

Udany powrót Szarapowej

/ Anna Niemiec, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

We wtorek w pierwszej rundzie Mallorca Open ze zmiennym szczęściem rywalizowały trzy mistrzynie wielkoszlemowe. Maria Szarapowa i Angelique Kerber będą grać dalej, ale odpadła Wiktoria Azarenka.

Rosjanka, która ostatni mecz rozegrała w styczniu, dobrze rozpoczęła spotkanie przeciwko Viktorii Kuzmovej. Już w pierwszym gemie zapisała przełamanie na swoim koncie, dzięki czemu wyszła na prowadzenie 2:0. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów szybko odrobiła jednak stratę. Później gra toczyła się zgodnie z regułą własnego serwisu aż do wyniku 5:5. Słowaczka odebrała podanie rywalce w jedenastym gemie, ale chwilę później nie była w stanie wykorzystać atutu własnego serwisu i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. Ta dodatkowa rozgrywka miała niezwykle dramatyczny przebieg. Rosyjska gwiazda obroniła w niej dwie piłki setowe, a sama wykorzystała trzecią okazję na zamknięcie partii. W drugiej odsłonie pojedynku była liderka światowego rankingu przejęła już kontrolę nad przebiegiem gry i nie straciła ani jednego gema.

Nie mogłam się doczekać, żeby wrócić i rozegrać mecz – przyznała pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa. – Musiałam wykonać naprawdę sporo pracy, a większość z tego to było szlifowanie szczegółów. Przez ostatnie miesiące byłam bardzo skupiona na kontuzji, na tym, żeby poprawić stan swojego zdrowia. Miło było móc w końcu o tym zapomnieć i wrócić do „interesu”.

Maria Szarapowa o ćwierćfinał zagra z Angelique Kerber, która w trzech setach uporała się kwalifikantką Ysaline Bonaventure. Niemka dobrze rozpoczęła spotkanie, odskoczyła na 3:0 i długo utrzymywała przewagę „breaka”. Belgijka rzutem na taśmę odrobiła stratę przełamania i wyrównała na 5:5, ale dwa ostatnie gemy padły łupem mistrzyni Wimbledonu. 31-latka trenująca w Puszczykowie poszła za ciosem na początku drugiej partii i wyszła na prowadzenie 3:1. Pięć z sześciu następnych gemów wygrała niespodziewanie reprezentantka Belgii, która wyrównała stan rywalizacji. Bonaventura w decydującym secie odebrała podanie rywalce na 2:1 i kibice zaczęli przeczuwać sensację. Kerber w porę opanowała jednak sytuację, zdobyła pięć kolejnych gemów i po godzinie i 46 minutach walki mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

Na Majorce Niemka po raz dziewiąty w karierze zmierzy się z Szarapową. W bilansie dotychczasowych pojedynków jest remis 4:4.

We wtorek w pierwszej rundzie hiszpańskiej imprezy rywalizowała jeszcze jedna mistrzyni wielkoszlemowa – Wiktoria Azarenka. Białorusince przyszło zmierzyć się z Caroline Garcią. W pierwszej partii Francuzka, która przyleciała na Majorkę jako świeżo upieczona triumfatorka z Nottingham, nie była w stanie przeciwstawić się świetnie grającej rywalce i urwała tylko jednego gema. W drugim secie 29-latka urodzona w Mińsku z 1:4 wyrównała na 4:4, ale turniejowa „szóstka” zdołała doprowadzić do wyrównania. Azarenka w decydującej odsłonie prowadziła 3:1, ale nie zdołała utrzymać tej przewagi do końca spotkania, a w końcówce meczu więcej zimnej krwi zachowała reprezentantka „trójkolorowych” i to ona awansowała do ćwierćfinału.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Angelique Kerber (Niemcy, 1) – Ysaline Bonaventure (Belgia, Q) 7:5 4:6 6:2

Anastasija Sewastowa (Łotwa, 2) – Varvara Lepchenko (USA, Q) 6:3 7:6(5)

Amanda Anisismova (USA, 5) – Tereza Martincova (Czechy, Q) 3:6 7:6(7) 6:4

Caroline Garcia (Francja, 6) – Wiktoria Azarenka (Białoruś) 1:6 6:4 7:5

Maria Szarapowa (Rosja, WC) – Viktoria Kuzmova (Słowacja) 7:6(8) 6:0

Paula Badosa (Hiszpania) – Alison Riske (USA) 6:7(2) 7:5 7:5

Shelby Rogers (USA, Q) – Shuai Zhang (Chiny) 6:2 6:2

Alize Cornet (Francja) – Sara Sorribes Tormo (Hiszpania, Q) 6:0 6:1

Ons Jabeur (Tunezja) – Kaja Juvan (Słowenia, Q) 7:5 7:6(5)

Samantha Stosur (Australia) – Saisai Zheng (Chiny) 6:4 7:5