Roland Garros. Kvitova zatrzymała pogromczynię Linette

/ Dominika Opala , źródło: własne , foto: AFP

Petra Kvitova zdołała odwrócić losy pierwszego seta w pojedynku z Leylah Fernandez i zapewniła sobie awans do czwartej rundy turnieju. Kolejną niespodziankę sprawiła z kolei Paula Badosa, która pokonała już drugą mistrzynię wielkoszlemową. Tym razem Hiszpanka okazała się lepsza od Jeleny Ostapenko. 

W siódmym dniu rywalizacji nie brakowało wyrównanych pojedynków i zwrotów akcji. Leylah Fernandez, która w pierwszej rundzie wyeliminowała Magdę Linette, stawiła zacięty opór Petrze Kvitovej. Czeszka rozpoczęła mecz od przełamania, ale potem przegrała kolejnych pięć gemów. Kanadyjka spokojne konstruowała akcje i popełniała przy tym niewiele błędów. Z kolei dwukrotnej mistrzyni Wimbledonu brakowało przede wszystkim regularności – kończące piłki przeplatała z dużą liczbą błędów i tym samym 18-latka z Montrealu wyszła na prowadzenie 5:1. Od tego momentu Kvitova zaczęła grać solidniej, rzadziej się myliła i wymuszała większą presję na rywalce. Fernandez miała dwukrotnie okazję, by zakończyć partię otwarcia na swoją korzyść, ale to nie wystarczyło. W efekcie Czeszka odrobiła straty i wygrała pierwszego seta 7:5.

Druga odsłona także rozpoczęła się od straty serwisu przez Kanadyjkę, ale tym razem Kvitova nie pozwoliła na wyrównanie. Tenisistka naszych południowych sąsiadów kontrolowała przebieg drugiego seta i mimo że dała się raz przełamać, to nie wpłynęło to na losy partii. Po prawie dwóch godzinach gry finalistka Australian Open 2019 zameldowała się w czwartej rundzie, gdzie zmierzy się z Shuai Zhang, która w dwóch setach pokonała reprezentantkę gospodarzy Clarę Burel.

Najwyżej rozstawioną tenisistką, która pożegnała się z turniejem w sobotę była Aryna Sabałenka. Białorusinka po zaciętej walce przegrała z Ons Jabeur. Partia otwarcia, która trwała prawie godzinę, musiała zostać rozstrzygnięta w tie-breaku. Ten był serią mini przełamań z obu stron, ale ostatecznie to Tunezyjka zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Druga partia z kolei to popis gry Sabałenki. 22-latka z Mińska dwukrotnie przełamała rywalkę, sama natomiast nie musiała nawet bronić break pointa. Jednak w decydującym secie rozstawiona z numerem 8 zawodniczka nie poszła za ciosem i dała odrodzić się Jabeur. Ta wykorzystała szansę i jedno przełamanie na początku trzeciej odsłony okazało się decydujące. W walce o ćwierćfinał Tunezyjka zagra z lepszą z pary Muguruza – Collins.

Tempa nie zwalnia z kolei Paula Badosa. Po pokonaniu Sloane Stephens w drugiej rundzie, dołożyła kolejne zwycięstwo nad mistrzynią wielkoszlemową. Tym razem okazała się lepsza od Jeleny Ostapenko, którą pokonała w dwóch setach. W 1/8 finału rywalką Hiszpanki będzie Laura Siegemund, która też sprawiła niespodziankę i wyeliminowała Petrę Martić, po trzech setach rywalizacji.

Siódmy dzień zmagań nie był pomyślny dla Rumunek. Patricia Maria Tig w trzech setach przegrała z Fioną Ferro. Natomiast Irina Bara zdołała ugrać zaledwie dwa gemy z Sofią Kenin. Tegoroczna mistrzyni Australian Open zmierzy się w czwartej rundzie właśnie z Francuzką.


Wyniki

Sofia Kenin (USA, 4) – Irina Bara (Rumunia, Q) 6:2, 6:0

Petra Kvitova (Czechy, 7) – Leylah Fernandez (Kanada) 7:5, 6:3

Ons Jabeur (Tunezja, 30) – Aryna Sabałenka (Białoruś, 8) 7:6(7), 2:6, 6:3

Laura Siegemund (Niemcy) – Petra Martić (Chorwacja, 13) 6:7(5), 6:3, 6:0

Paula Badosa (Hiszpania) – Jelena Ostapenko (Łotwa) 6:4, 6:3

Shuai Zhang (Chiny) – Clara Burel (Francja, WC) 7:6(2), 7:5

Fiona Ferro (Francja) – Patricia Maria Tig (Rumunia) 7:6(7), 4:6, 6:0