Kolonia. Hurkacz za burtą

/ Tomasz Górski , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz pożegnał się z turniejem ATP 250 w Kolonii. Polak przegrał z Roberto Bautista Agutem 6:7, 7:5, 0:6. Po dwóch setach walki, w trzecim Hiszpan pokazał swoją wysoką klasę. I to on zagra o finał z Felixem Auger-Aliassimem.

Pierwsza partia rozpoczęła się od problemów z serwisem Hurkacza. Hiszpan nie wykorzystał jednak trzech break pointów. Później wygrał „na sucho” podanie. W trzecim gemie przełamanie stało się faktem. Polak stracił podanie. Od tego momentu gra się wyrównała. Przy stanie 5:4 Bautista Agut serwował na seta, ale wtedy Hurkacz wrócił do gry. W pięciu punktach przełamał powrotnie. Tym samym wszystko rozstrzygnęło się w tie breaku. Więcej spokoju w końcówce zachował wyżej notowany Hiszpan i to on zapisał partię na swoją korzyść, wygrywając 7-4.

Na początku drugiej partii obaj skutecznie pilnowali gemów przy własnym podaniu. Z problemami na 4:3 wyszedł Hiszpan, później także bronił break pointów w dziewiątym gemie. Hurkacz miał cztery szanse na przełamanie – zmarnowane. A chwilę później Polak obronił meczbola. Natomiast i tak najdłużej było w jedenastym gemie. Zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego walczył długo, ale to Polak był skuteczniejszy. Do dziewięciu razy sztuka i Wrocławianin wreszcie przełamał. Potwierdził jeszcze przewagę gemem serwisowym „na sucho” i był remis w meczu.

W decydującej partii na korcie istniał już tylko Hiszpan. Szybko objął prowadzenie 4:0. Później wydawało się, że Hubi wróci choć na chwilę do walki. Miał trzy break pointy. Jednak tak się nie stało i Polak nie ugrał nawet honorowego gema. Cały mecz trwał dwie godziny i trzydzieści jeden minut.

Był to drugi mecz Hurkacza z Hiszpanem. W 2019 roku obaj spotkali się w Cincinnati. Wówczas Roberto Bautista Agut wygrał 7:6, 6:3. Dziś nie udał się rewanż naszego zawodnika.

A zatem po tym jak Hurkacz pokonał bez straty seta Polmansa i Mischę Zvereva, dziś zakończył swój udział w turnieju ATP 250 w Kolonii. Natomiast w walce o finał, rywalem Roberto Bautista Aguta będzie Felix Auger-Aliassime. Kanadyjczyk ograł dziś w dwóch setach Radu Albota.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 2) – Hubert Hurkacz (Polska, 6) 7:6(4), 5:7, 6:0

Fabio Fognini: Jestem przekonany, że wkrótce dojdę do siebie

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Wczoraj rano dowiedzieliśmy się, że Fabio Fognini nie wystąpi w singlowej rywalizacji turnieju Sardinia Open. Do wycofania się z zawodów Włocha zmusiło zakażenie koronawirusem.

Dziewiąty w najlepszych latach kariery zawodnik rankingu ATP tegorocznych tenisowych zmagań na Sardynii nie może wspominać z uśmiechem na ustach. Przedwczoraj w parze z rodakiem Lorenzo Musettim, który podczas turnieju w Rzymie nieoczekiwanie pokonał niedawno Stana Wawrinkę i Kei’a Nishikoriego, Fognini odpadł z rywalizacji deblowej. Jak się jednak później okazało, dużo gorsze informacje miały dopiero nadejść. Niedługo potem zasilający aktualnie czołową dwudziestkę zestawienia Włoch nieoczekiwanie wycofać musiał się z rozgrywek singlowych. Powodem nie dojścia do skutku jego meczu drugiej rundy z Roberto Carballesem Baeną okazało się być zarażenie koronawirusem. Smutną wiadomością tenisista podzielił się z kibicami za pośrednictwem mediów społecznościowych.

– Kochani, muszę wam powiedzieć, że dzisiejszego poranka otrzymałem pozytywny wynik testu na obecność COVID-19 – napisał wczoraj na Instagramie Włoch – Objawy są bardzo delikatne, mam lekki kaszel, gorączkę i ból gardła, ale niestety takie są właśnie rezultaty badań. Poddałem się już izolacji i jestem przekonany, że wkrótce dojdę do siebie. Ściskam!

Mimo tego pełnego optymizmu komentarza, Włoch ma spore powody do niezadowolenia. Zakażenie stanęło mu bowiem na drodze nie tylko do udanego występu na ojczystej ziemi, ale także spowolnić musi nieuniknienie jego proces rekonwalescencji i odbudowywania formy. Przypomnijmy, że do gry na najwyższy poziomie Fognini wraca dopiero od kilku miesięcy. Wcześniej śladami Rogera Federera skorzystać postanowił z pandemicznej przerwy, poddając się w tym czasie dwóm operacjom.

Wracamy do normalności

/ Redakcja , źródło: KT Break, foto: KT Break

Poznaliśmy rozstrzygnięcie w turnieju gry pojedynczej kobiet Gpw 9design CUP rangi 3. Na kortach Klubu Tenisowego Break nie brakowało wspaniałych widowisk pełnych sportowych emocji.

Główną nagrodą w 9design CUP był piękny obraz autorstwa Iriny Vilim namalowany specjalnie z okazji turnieju. Jego szczęśliwą właścicielką została Joanna Neumann de Spallart, która w pięknym stylu i po bardzo zaciętym meczu 7:6 (8:6) pokonała  w finale walczącą jak lwicę Magdę Kotulską.

Na trzecim miejscu podium stanęły Magda Ptak, która miała wymagające przeciwniczki już od pierwszej rundy, oraz Sylwia Wilk, która po świetnej grze wyeliminowała z turnieju drugą rozstawioną. Wszystkie Panie miały możliwość skorzystania z profesjonalnej rozgrzewki podczas zajęć z Da Vaj Tu.

Gratulacje  dla wszystkich zawodniczek i ogromne podziękowania dla  9design za przepiękne nagrody.