Roland Garros. Mistrzyni z Nowego Jorku nie zawita do Paryża

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.wtatennis.com, foto: AFP

Naomi Osaka nie wystąpi w Roland Garros. Japonka wycofała się z rozpoczynającej się 27 września imprezy z powodu kontuzji uda.

Tenisistka z Kraju Kwitnącej Wiśni ma za sobą bardzo intensywny okres na amerykańskich kortach. Podczas rozgrywanego w Nowym Jorku Western&Southern Open trzecia tenisistka świata doszła do finału, a w US Open odniosła trzeci wielkoszlemowy triumf. W finale imprezy przeniesionej z Cincinnati Osaka oddała mecz ze względu na kontuzję uda. Z kolei podczas nowojorskiego szlema występowała z opatrunkiem na udzie. Teraz opublikowała w mediach społecznościowych komunikat, że nie wystąpi na paryskich kortach.

Niestety, nie będę w stanie zagrać we French Open w tym roku. Moje udo nadal boli i nie mam czasu na przygotowanie się do gry na kortach ziemnych. Roland Garros i US Open znalazły się dla mnie zbyt blisko siebie – wyznała tenisistka, która już wcześniej wycofała się z imprezy w Rzymie, będącej sprawdzianem generalnym przed ostatnim tegorocznym turniejem Wielkiego Szlema.

Poza Osaką do stolicy Francji nie wybiera się w tym roku między innymi Ashleigh Barty. Z polskich tenisistów w turnieju głównym zobaczymy Magdę Linette i Igę Świątek wśród pań oraz Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka wśród panów. Ten ostatni skorzystał na wycofaniu się między innymi Lucasa Pouille’a i dostał się do imprezy bez potrzeby przechodzenia przez eliminacje.

Rzym. Falstart Monfilsa

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto:

Czwartek nie był udanym dniem dla rozstawionych tenisistów w Internazionali BNL d’Italia. Z wysoko klasyfikowanych zawodników do dalszych gier awansowali jedynie Diego Schwartzman i Denis Shapovalov. Z rywalizacji odpadli z kolei dwaj najwyżej rozstawieni spośród tych, którzy szóstego dnia walczyli o awans – Gael Monfils i Fabio Fognini.

Włoch, który podobnie jak wielu innych tenisistów, przerwę w rozgrywkach z powodu pandemii przeznaczył między innymi na podreperowanie zdrowia. W swoim pierwszym meczu w tegorocznej edycji imprezy na Foro Italico uległ Hugo Umbertowi. O losach meczu zdecydowały przede wszystkim niewymuszone błędy. Reprezentant gospodarzy popełnił ich aż 51. Przeciwnik też dużo razy się mylił. Był jednak skuteczniejszy w kluczowych momentach i to on awansował do 1/8 finału. Kolejnym rywalem reprezentanta Francji będzie Denis Shapovalov. Kanadyjczyk w czwartek pokonał Pedro Martineza 6:4, 6:4, w drugiej odsłonie odrabiając straty od stanu 0:3.

Nieudany powrót po półrocznej przerwie do Touru zaliczył Gael Monfils. Francuz, który podobnie jak chociażby Nadal czy Wawrinka, ostatni raz spotkanie w głównym cyklu rozegrał w lutym, uległ Dominikowi Koepferowi. Dla niemieckiego tenisisty jest to pierwszy wygrany mecz przeciwko zawodnikowi z top 10 rankingu ATP. A także po raz pierwszy zagra w 1/8 finału turnieju rangi ATP Masters 1000. Kolejnym rywalem zawodnika, który dostał się do turnieju głównego z kwalifikacji będzie Lorenzo Musetti.

Włoski kwalifikant po tym, jak w pierwszym meczu pokonał Stana Wawrinkę, w meczu o 1/8 finału okazał się lepszy od Keia Nishikoriego. To pierwszy zawodnik urodzony w 2002 roku, który odnosi takie sukcesy w zawodach głównego cyklu. Dzięki zdobytym w Rzymie punktom awansuje do drugiej setki rankingu ATP.


Wyniki

Druga runda singla:

Dominik Koepfer (Niemcy, Q) – Gael Monfils (Francja, 5) 6:2, 6:4

Ugo Humbert (Francja) – Fabio Fognini (Włochy, 7)  7:5, 7:6(4)

Diego Schwartzman (Argentyna, 8) – John Millman (Australia) 6:4, 7:6(1)

Hubert Hurkacz (Polska) – Andrej Rublew (Rosja, 9) 7:6(6), 3:6, 6:2

Denis Shapovalov (Kanada, 12) – Pedro Martinez (Hiszpania, Q) 6:4, 6:4

Duszan Lajović (Serbia) – Milos Raonic (Kanada, 13)  7:6(3), 4:6, 6:2

Lorezno Musetti (Włochy, Q) – Kei Nishikori (Japonia) 6:3, 6:4

Casper Ruud (Norwegia) – Lorenzo Sonego (Włochy) 6:3, 6:4

Rzym. Linette i Pera z awansem do ćwierćfinału

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.wtatennis.com, foto: AFP

Magda Linette i Bernarda Pera pokonały Nicole Melichar i Demi Schuurs w meczu drugiej rundy turnieju rangi WTA Premier 5 w Rzymie. Dla Polki to awans do drugiego w tym roku ćwierćfinału gry podwójnej.

Najlepsza polska tenisistka po odpadnięciu z rywalizacji singlowej po meczu drugiej rundy, rywalizuje z powodzeniem w grze podwójnej. Polka i jej deblowa partnerka na otwarcie zmagań pokonały Alexę Guarachi i Desirae Krawczyk. Z kolei w czwartek zakończyły występ Nicole Melichar i Demi Schuurs, które były rozstawione z numerem „czwartym”.

Polsko-amerykański duet rozpoczął mecz ” z przytupem”, od prowadzenia 3:0. Kolejne dwa gemy powędrowały na konto rywalek. Jednak końcówka ponownie należała do „naszych” tenisistek, które wygrały trzy kolejne gemy i zakończyły seta. Druga odsłona miała podobny przebieg jak pierwsza, czyli także zaczęła się od prowadzenia 3:0. Tym razem jednak Linette i Pera nie oddały wypracowanej przewagi i wykorzystując pierwszą piłkę meczową, zakończyły spotkanie.

Czwartkowa wygrana jest tym bardziej cenna, że Melichar i Schuurs to zawodniczki z bardzo dobrymi wynikami w turniejach Wielkiego Szlema. Pierwsza z nich to dwukrotna finalistka wielkoszlemowa, a druga trzykrotnie walczyła w 1/4 finału najważniejszych imprez sezonu. Kolejnymi rywalkami Polki i Amerykanki będą Anna-Lena Friedsam i Raluca Olaru.


Wyniki

Druga runda debla

M. Linette, B. Pera (Polska, USA) – N. Melichar, D. Schuurs (USA, Holandia) 6:2 6:2

Rzym. Surowa lekcja dla mistrzyni z Melbourne

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com, foto: AFP

W czwartek awans do trzeciej rundy Internazionale BNL d’Italia wywalczyły Garbine Muguruza, Swietłana Kuzniecowa oraz Wiktoria Azarenka, która nie dała żadnych szans Sofii Kenin.

Białorusinka, która jeszcze kilka dni temu rywalizowała w finale US Open, na Foro Italico najpierw pokonała Venus Williams, a teraz w godzinę rozbiła mistrzynię Australian Open, nie tracąc ani jednego gema.

Myślę, że moja regularność była kluczem do takiego wyniku – wyjaśniła po meczu 31-latka urodzona w Mińsku. – Mam wrażenie, że zagrałam dzisiaj bardzo mądry tenis. Robiłam użytek z całego korty i dobrze zmieniałam rytm. Sprytnie serwowałam, gdy trzeba było sięgałam po mocne podanie, a innym razem bardziej techniczne. Nie czułam się dobrze na rozgrzewce, więc cieszę się, że wszystko tak dobrze udało mi na meczu.

Kolejną rywalką byłej liderki światowego rankingu będzie Daria Kasatkina. Rosjanka pewnie pokonała Katerinę Siniakovą.

W czwartek z rzymskimi zawodami pożegnały się również dwie inne rozstawione tenisistki. Turniejowa „piątka” Kiki Bertens nie znalazła sposobu na Polonę Hercog, a oznaczona numerem 8 Petra Martić w trzech setach przegrała z Julią Putincewą.

Wartościowe zwycięstwo w drugiej rundzie odniosła Garbine Muguruza. Hiszpanka w trzech setach pokonała wschodzącą gwiazdę amerykańskiego tenisa, Cori Gauff.

To był trudny mecz – przyznała tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego. – Pierwszy set był bardzo zacięty, mógł się różnie potoczyć. Cieszę się, że po wyrównanej walce trafił na moje konto. W drugiej partii kilka razy się pomyliłam. Nie wykorzystałam okazji, które miałam, a ona tylko na to czekała. Decydujący set to była prawdziwa bitwa. Pozostałam jednak solidna, grałam swój tenis i wykorzystałam okazje, które przegapiłam w drugim.

O miejsce w ćwierćfinale Muguruza powalczy z Johanną Kontą, która wyeliminowała Irinę-Camelię Begu.

W czwartek do trzeciej rundy awansowały również Swietłana Kuzniecowa i Marketa Vondrousova. Rosjanka przegrała pierwszego seta z Anett Kontaveit, ale w dwóch następnych była już lepsza od Estonki, a Czeszka wyeliminowała pogromczynię Igi Świątek, Arantxę Rus.


Wyniki

Druga runda singla

Wiktoria Azarenka (Białoruś) – Sofia Kenin (USA, 3) 6:0 6:0

Polona Hercog (Słowenia) – Kiki Bertens (Holandia, 5) 6:4 6:4

Johanna Konta (Wlk. Brytania, 7) – Irina-Camelia Begu (Rumunia) 6:0 6:4

Julia Putincewa (Kazachstan) – Petra Martić (Chorwacja, 8) 6:3 6:7(2) 6:4

Garbine Muguruza (Hiszpania, 9) – Cori Gauff (USA) 7:6(3) 3:6 6:3

Marketa Vondrousova (Czechy, 12) – Arantxa Rus (Holandia, Q) 6:3 6:3

Swietłana Kuzniecowa (Rosja) – Anett Kontaveit (Estonia, 14) 4:6 7:5 6:3

Daria Kasatkina (Rosja) – Katerina Siniakova (Czechy) 6:2 6:3

Rzym. Hurkacz pokonał ćwierćfinalistę US Open

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz pokonał Andrieja Rublowa w meczu 2. rundy turnieju rangi ATP Masters 1000 w Rzymie. Rosjanin był rozstawiony w Internazionali BNL d’Italia z numerem dziewięć.

Podczas zakończonego przed kilkoma dniami US Open Rublow dotarł do ćwierćfinału. Z kolei Hurkacz zakończył występ na drugiej rundzie. Po przenosinach do Europy i nawierzchnię ziemną to Polak ma więcej powodów do radości. W czwartkowym meczu drugiej rundy tenisista z Wrocławia odprawił rywala z Rosji po trzysetowej walce.

Pierwsza partia spotkania toczyła się pod dyktando naszego reprezentanta. Grający pewnie i odważnie Hurkacz szybko wyszedł na prowadzenie 3:1. Prowadził już nawet 5:2, ale w dziewiątym gemie nie wykorzystał szansy na zakończenie seta i Rublow doprowadził do tie-breaka. W nim to jednak ponownie nasz tenisista okazał się lepszy i objął prowadzenie w meczu.

Drugi set to dokładniejsza gra tenisisty zza naszej wschodniej granicy. Hurkacz z kolei nie był już tak precyzyjny i za bardzo się spieszył. To sprawiło, że dwunasty tenisista świata objął prowadzenie 5:1, a w dziewiątym gemie doprowadził do wyrównania stanu meczu.

Decydujący set rozpoczął się jak pierwszy, od prowadzenia naszego tenisisty 3:1. W grze Polaka znów było widać agresję, ale też dokładność. Z kolei spychany do defensywy Rublow grał coraz bardziej nerwowo i niedokładnie. W ósmym gemie Hurkacz wykorzystując trzecią piłkę meczową, zakończył spotkanie, zagrywając backhandem piłkę w taki sposób, że rywal popełnił błąd.

W 1/8 finału Polak spotka się z kolejnym rozstawionym tenisistą. Rywalem Hurkacza będzie Argentyńczyk Diego Schwartzman, czyli turniejowa „ósemka”.


Wyniki

Druga runda singla:

Hubert Hurkacz (Polska) – Andriej Rublow (Rosja, 9) 7:6(6), 3:6, 6:2

Roland Garros. Majchrzak w drabince turnieju głównego

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne / PZT, foto: LOTOS PZT Polish Tour

Lucas Pouille wycofał się z rozpoczynającego się 27 września Roland Garros. Rezygnacja reprezentanta gospodarzy oznacza, że miejsce w turnieju głównym przypadło Kamilowi Majchrzakowi.

Drugi polski tenisista w rankingu ATP przed kilkoma dniami zanotował awans i powrócił do top 100 notowania. Na przełomie września i października stanie przed  szansą na to, by jeszcze poprawić swoją pozycję. W czwartek decyzję o wycofaniu się z Rolanda Garrosa ogłosił Lucas Pouille. To oznacza, że przez eliminacje nie będzie musiał przechodzi właśnie Kamil Majchzak.

– To dobrze, że nie muszę grać w kwalifikacjach, bo to zawsze są dodatkowe kilometry wybiegane na korcie przed meczami w turnieju głównym. Jeszcze niedawno byłem drugim oczekującym, ale ktoś się wycofał i teraz mogę się ze spokojem przygotowywać do występu w Paryżu. Wierzę, że uda mi się w najbliższych dniach podtrzymać dobrą formę, jaką
prezentowałem zaraz po powrocie z USA. Jestem bardzo zadowolony z udanego przejścia z kortów twardych na ziemne – powiedział Majchrzak.

Tym samym w turnieju gry pojedynczej mężczyzn reprezentować nas będą Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Z kolei w rywalizacji pań pewne miejsca w turnieju głównym są Magda Linette i Iga Świątek.

Tegoroczny występ na kortach w Paryżu będzie trzecim w karierze Majchrzaka, ale debiutanckim w turnieju głównym. Przed rokiem i dwa lata temu 24-letni tenisista kończył przygodę z kortami Rolanda Garrosa na pierwszej rundzie eliminacji.

View this post on Instagram

Désolé, @rolandgarros 2020💔

A post shared by Lucas Pouille (@lucaspouille) on

Iasi. Żuk nieznacznie słabszy od Tabernera

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto:

Kacper Żuk przegrał w trzech setach z Hiszpanem Carlosem Tabernerem w drugiej rundzie Challengera w rumuńskim Iasi. W decydującym secie Polak wypuścił przewagę przełamania.

W drugiej rundzie turnieju w Iasi naprzeciw Kacpra Żuka stanął notowany niemal sto pozycji w rankingu ATP wyżej od Polaka (na 189. miejscu, przy 285. pozycji Żuka) Hiszpan Carlos Taberner. Od początku pierwszego seta tenisista z Valencii prezentował się wyraźnie lepiej od naszego reprezentanta. Pozwolił Polakowi na wygranie zaledwie dwóch gemów. Warto jednak zauważyć, że w większości gemy były długie, rozgrywane na przewagi. Hiszpan był jednak skuteczniejszy w najważniejszych momentach.

W drugiej partii to 20-latek z Nowego Dworu Mazowieckiego był skuteczniejszy. Po serii trzech przełamań na początku seta to on mógł się cieszyć z przewagi. Zdołał utrzymać ją do końca tej części spotkania, dzięki czemu wyrównał stan pojedynku, wygrywając seta 6:4.

Decydująca partia również rozpoczęła się dobrze dla Polaka. Udało mu się zdobyć breaka w pierwszym gemie. Niestety od stanu 0:2 pięć gemów z rzędu wygrał Taberner. Hiszpan prowadzenia z rąk nie wypuścił, dzięki czemu to on wygrał seta 6:3 i zagra w ćwierćfinale.


Wyniki

II runda singla

Carlos Taberner (Hiszpania, 5) – Kacper Żuk (Polska, Q) 6:2, 4:6, 6:3

Tsonga zakończył sezon

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Jo-Wilfried Tsonga poinformował, że już nie wystąpi w tym roku na światowych kortach. Francuz chce się skoncentrować na rehabilitacji związanej z bólami miednicy. 

Były piąty tenisista rankingu ATP po raz ostatni wystąpił na światowych kortach w styczniu podczas Australian Open. Od tego czasu reprezentant „trójkolorowych” boryka się z różnymi kłopotami zdrowotnymi. Te sprawiły, że tenisista z Le Mans postanowił zakończyć już ten sezon.

O obecnym sezonie muszę już zapomnieć. Jednak wciąż mam motywację i chęci, aby powrócić i podjąć walkę w przyszłym roku. W tej chwili marzę właśnie o tym, aby ponownie stanąć do walki z najlepszymi na światowych kortach. Dziękuje wszystkim za wsparcie – możemy usłyszeć w materiale umieszczonym na koncie w mediach społecznościowych Tsongi.

Decyzja Francuza oznacza, że nie pojawi się on między innymi na kortach Rolanda Garrosa. A to z kolei dobra wiadomość dla Kamila Majchrzaka. Drugi tenisista Polski jest teraz pierwszym oczekującym na awans do drabinki turnieju głównego imprezy, która rozpoczyna się 27 września.

Rzym. Kubot i Melo z kolejną porażką

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Łukasz Kubot i Marcelo Melo przegrali z Nicolasem Mahutem i Benoitem Pairem 6:7(6), 6:2, 6-10 w meczu pierwszej rundy debla Internazionali BNL d’Italia. Tym samym polsko-brazylijski duet odniósł trzecią porażkę w czwartym meczu, odkąd wznowiono rozgrywki po pandemicznej przerwie.

Po tym, gdy tenisowa rywalizacja wróciła na światowe korty Łukasz Kubot i Marcelo Melo wystąpili w trzech turniejach – dwóch w Stanach Zjednoczonych na betonie i jednym na europejskiej mączce. Niestety ich bilans nie robi wrażenia. W środę mistrzowie gry podwójnej Wimbledonu z 2017 roku ulegli w trzech setach parze francuskiej. Mimo że to „nasz” duet był faworytem tego spotkania.

W pierwszej odsłonie Melo stracił swe podanie w trzecim gemie. Rywale nie zdołali jednak utrzymać przewagi serwisu do końca seta. Przy stanie 5:4 nie wykorzystali dwóch piłek setowych i doszło do wyrównania. Końcówka partii należała jednak ponownie do „trójkolorowych”, którzy w tie-breaku przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. W drugiej odsłonie Kubot i Melo zagrali odważniej. To się przełożyło na podwójne przełamanie podania rywali, dzięki czemu polsko-brazylijski duet doprowadził do wyrównania stanu meczu. Początek super tie-breaka należał do naszego debla. Jednak Mahut i Paire najpierw zdołali odrobić straty, a następnie objąć prowadzenie 7-6. Wtedy dwa podwójne błędy serwisowe zrobił Melo i Francuzi mieli dwie piłki meczowe. Już pierwszą z nich wykorzystali i po 100 minutach zapewnili sobie awans do drugiej rundy.

Teraz przed Kubotem i Melo jeszcze jeden sprawdzian nim 27 września rozpocznie się Roland Garros. Polsko-brazylijski duet powalczy w turnieju ATP Tour 500 w Hamburgu.

 


Wyniki

Pierwsza runda debla:

N. Mahut, B. Paire (Francja, Francja) – Ł. Kubot, M. Melo (Polska, Brazylia, 3) 7:6(6), 2:6, 10-6

Rzym. Pierwszy krok ubiegłorocznych finalistów

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Novak Dżoković pokonał Salvatore Caruso, a Rafael Nadal odprawił Pablo Carreno Bustę w meczach drugiej rundy Internazionali BNL d’Italia. Tym samym Serb i Hiszpan są krok bliżej, by powtórzyć ubiegłoroczny wynik i spotkać się w meczu o tytuł mistrzowski.

W 2019 roku w finale włoskiego tysięcznika tenisista z Majorki pokonał zawodnika z Belgradu i sięgnął po swój dziewiąty tytuł mistrzowski na Foro Italico. W środę obaj zawodnicy rozpoczęli tegoroczne występy w rzymskim turnieju od pewnych wygranych.

Hiszpan, który po raz ostatni spotkanie w głównym cyklu rozegrał w lutym oddał tylko dwa gemy Pablo Carreno Buscie. W ostatnim środowym meczu Nadal udowodnił, że mimo tak długiej przerwy w rywalizacji w głównym cyklu nie zapomniał, jak się wygrywa. Dał też sygnał rywalom, że jest głównym kandydatem do zgarnięcia turniejowej korony we Włoszech. A także 20. tytułu wielkoszlemowego podczas Roland Garros, który ruszy tuż po turnieju w Rzymie.

Akces do chociażby udziału w meczu finałowym Internazionali BNL d’Italia zgłosił piątego dnia rywalizacji także Novak Dżoković. Serb, który po dyskwalifikacji odpadł z US Open, miał dużo czasu, aby zaaklimatyzować się na europejskiej mączce. Lider rankingu potrzebował blisko 90 minut, by pokonać pierwszego rywala. Wygrywając z Salvatore Caruso, ubiegłoroczny finalista odniósł 51. zwycięstwo na Foro Italico w 60. meczu. Więcej wygranych spotkań we Włoszech ma tylko Rafael Nadal.

Dzisiejsze spotkanie było dla mnie doskonałym sprawdzianem. Cieszę się z tego, jak zagrałem. Całkiem nieźle serwowałem i poruszałem się po korcie. Myślę, że dobrze się odnalazłem po przenosinach na mączkę, która jest zupełnie inną nawierzchnią od kortów twardych i wymaga nieco innej gry, także taktycznej – podsumował środowy występ Novak Dżoković, którego kolejnym rywalem będzie Filip Krajinovic.

Największą niespodzianką środowych spotkań była porażka Stefanosa Tsitsipasa z Jannikiem Sinnerem. Grek, który z US Open odpadł nie wykorzystawszy sześciu piłek meczowych w spotkaniu z Borną Czoriciem, również w meczu przeciwko włoskiemu nastolatkowi się nie popisał. Rozstawiony z numerem czwartym tenisista popełnił 58 niewymuszonych błędów i zakończył swój występ w stolicy Włoch. Tym samym reprezentant gospodarzy zrewanżował się rywalowi za ubiegłoroczną porażkę na tym samym etapie włoskiego tysięcznika.


Wyniki

Druga runda singla:

Novak Dżoković (Serbia, 1) – Salvatore Caruso (Włochy, WC) 6:3, 6:2

Rafael Nadal (Hiszpania, 2) – Pablo Carreno Busta (Hiszpania) 6:1, 6:1

Jannik Sinner (Włochy, WC) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, 4) 6:1, 6:7(9), 6:2

Matteo Berrettini (Włochy, 4) – Federico Coria (Argentyna, Q) 7:5, 6:1

Marin Czilić (Serbia, 6) – David Goffin (Belgia) 6:2, 6:2

Grigor Dimitrow (Bułgaria, 15) – Yoshihito Nishioka (Japonia) 6:1, 6:0

Filip Krajinovic (Serbia) – Marco Cecchinato (Włochy, Q) 6:4, 6:1

Stefano Travaglia (Włochy, WC) – Borna Czorić (Serbia) 7:6(2), 7:5