Rzym. Nadal wraca do rywalizacji

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Rafael Nadal jest rozstawiony z numerem dwa w rozpoczętym w poniedziałek turnieju Internazionali BNL d’Italia w Rzymie. Dla hiszpańskiego tenisisty jest to pierwszy występ od lutego i turnieju w Acapulco.

Po turniejach w Nowym Jorku tenisowa karuzela przeniosła się do Europy i najlepsi tenisiści świata będą rywalizować o rankingowe punkty na Foro Italico. Wśród nich jest 9-krotny mistrz imprezy – Rafael Nadal.

Tenisista z Majorki cały okres pandemicznej przerwy spędził, trenując w swojej akademii tenisowej. Teraz powraca do turniejowej rywalizacji i staje przed szansą na dziesiąty tytuł mistrzowski w stolicy Włoch.

– Zawsze się ciesze, gdy przyjeżdżam do Rzymu. To jedna z najważniejszych imprez w sezonie. W tym roku ze względu na obostrzenia rywalizacja będzie wyglądać trochę inaczej. Jednak cieszy, że mimo przeszkód, impreza dojdzie do skutku. Przyjechałem na Foro Italico trochę wcześniej, aby móc potrenować. Jednak poza treningiem potrzebne są jeszcze mecze, dlatego cieszę się z nadchodzącego występu. Co do wyniku, to nie mam konkretnych oczekiwań. Chcę zaprezentować się z dobrej strony i czuć, że dałem z siebie na korcie wszystko – skomentował powrót do rywalizacji Nadal, który w ubiegłorocznym finale pokonał Novaka Dżokovicia.

W tym roku obaj tenisiści ponownie mają szansę się spotkać dopiero w meczu o tytuł. Pierwszym rywalem Nadala będzie Pablo Carreno Busta, a Serba Salvatore Caruso.

ATP Finals. Kolejni uczestnicy pewni występu

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Daniił Miedwiediew, Mate Pavić i Bruno Soares to kolejni tenisiści, którzy zapewnili sobie udział w kończącym sezon turnieju ATP Finals. Rosjanin wystąpi w rywalizacji singlistów, z kolei chorwacko-brazylijski duet powalczy o tytuł w grze deblowej.

Tenisista z Moskwy w ubiegłym roku dotarł do finału US Open. W tegorocznej edycji zatrzymał się rundę wcześniej, ale mimo to jest już pewny udziału w kończącej sezon imprezie. Przed rokiem Miedwiediew do końca walczył o prawo gry w Londynie, co odbiło się na jego dyspozycji w O2 Arenie. Po trzech gładkich porażkach szybko pożegnał się z rywalizacją. 24-latek z Moskwy jest czwartym tenisistą pewnym udziału w imprezie, jaka odbędzie się w dniach 15-22 listopada. Wcześniej prawo gry zapewnili sobie Novak Dżoković, Rafael Nadal i Dominic Thiem. Blisko awansu do ATP Finals są z kolei Stefanos Tsitsipas i Alexander Zverev.

W rywalizacji deblowej dotychczas pewni udziału byli tylko mistrzowie Australian Open 2020 – Rajeev Ram i Joe Salisbury. Teraz dołączyli do nich triumfatorzy z Nowego Jorku – Mate Pavic i Bruno Soares.

Tegoroczna edycja ATP Finals jest ostatnia, jaką zostanie rozegrana w Londynie. Od przyszłego roku przez kolejne pięć lat najlepsi tenisiści rywalizować będą w Turynie. Zmagania w londyńskiej O2 Arenie zgodnie z obecnymi ustaleniami, ze względu na sytuację epidemiologiczną mają się odbyć bez udziału publiczności.

Rafael Nadal ponownie krytycznie o PTPA

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.ubitennis.net, foto: AFP

Wicelider rankingu po raz kolejny negatywnie ocenił zawiązanie niezależnego od ATP stowarzyszenia Professional Tennis Players Association. W rozmowie z dziennikarzami podczas Internazionali d’Italia Rafael Nadal potwierdził, że tak przełomowe decyzje są jego zdaniem aktualnie bardzo niepożądane.

Gdy tylko zainicjowany przez Novaka Dżokovicia i Vaska Pospisila pomysł stworzenia odrębnej, mającej reprezentować interesy tenisistów organizacji ujrzał światło dzienne, głosy stanowczego względem tego sprzeciwu wyrazili Rafael Nadal oraz Roger Federer. Wspólnie z Kevinem Andersonem, Samem Querrey’em, Jurgenem Melzerem oraz Bruno Soaresem pisemnie zaapelowali oni o powstrzymanie się od dołączania do stowarzyszenia. W treści skierowanego do zawodników w imieniu ATP listu, tenisiści zgodnie podkreślali, że tylko zjednoczenie sił jest w ich mniemaniu drogą do rozwiązania wymienianych przez pomysłodawców problemów. Szczególną uwagę zwracali oni jednocześnie na zbyt duże ich zdaniem ryzyko eskalacji trawiących tenisowe środowisko nieporozumień. Dotychczasowe dotyczące tej kwestii stanowisko podtrzymał podczas rozpoczętego wczoraj turnieju w Rzymie, Rafael Nadal.

– Rozumiem niezadowolenie niektórych sportowców, którzy zdecydowali się przystąpić do organizacji, ale pozostaje wiele pytań, na które nikt nie odpowiedział – skomentował Hiszpan – Myślę, że to nie jest odpowiedni moment na takie działania, ale nawet gdyby sytuacja była inna, wiele kwestii pozostaje niejasnych. (…) Jest wiele spraw, które nie funkcjonują prawidłowo, ale borykamy się teraz z ogólnoświatowym kryzysem.  To trudny czas dla każdego z nas. Dla zawodników, dla organizacji, dla całego touru. Powinniśmy więc trzymać się razem, zamiast kierować się naszymi indywidualnymi interesami– dodał.

Tymczasem jeszcze zanim Nadal podzielił się swoją opinią spore nadzieje na to, że zostanie on członkiem PTPA żywił jeden z jego założycieli. Mowa o Vasku Pospisilu, który jak twierdzi miał powody zakładać, że Hiszpan zrozumie kierujące nim oraz Dżokoviciem pobudki.

– Myślę o Rogerze i Rafie, ale bardziej prawdopodobne jest, jak sądzę to, że Rafa będzie pierwszym, który nas poprze – powiedział Kanadyjczyk – Nie wiem jak on zamierza spędzić emeryturę, ale myślę, że jest bardzo świadomy problemów z jakimi zawodnicy borykali się przez ostatnich 20 lat. Wiem, że w przeszłości zabierał na ich temat głos, więc nie rozumiem dlaczego nie mielibyśmy przeprowadzić z nim konstruktywnej rozmowy i zobaczyć dokąd nas ona zaprowadzi – podsumował.

Rzym. Nieudany początek Igi Świątek na mączce

/ Tomasz Górski , źródło: własne, foto: AFP

Iga Świątek już na pierwszej rundzie zakończyła swoją przygodę w Rzymie. Polka przegrała z Arantxą Rus 6:7, 3:6 po ponad dwóch godzinach rywalizacji. Był to premierowy mecz dla naszej reprezentacji na nawierzchni ziemnej.

Nie tak chciała rozpocząć sezon na mączce Iga Świątek. Już premierowa runda na Foro Italico przyniosła porażkę z niżej notowaną Arantxą Rus. Holenderka musiała przejść w Rzymie kwalifikacje i teraz zagra w drugiej rundzie turnieju głównego.

Początkowe cztery gemy były pewnie wygrywane przez serwujące zawodniczki. Natomiast później zaczął się koncert przełamań. Holenderka trzykrotnie prowadziła z zapasem breaka. Jednak zawsze już przy pierwszej opcji Świątek wracała do gry. I tak o losach zdecydował tie break. Tam Polka prowadziła 2-0, by chwilę później stracić cztery punkty z rzędu. Ostatecznie skończyło się 5-7 i to Rus objęła prowadzenie w meczu.

Druga partia rozpoczęła się od przełamania serwisu Igi. Holenderka ułożyła sobie gema i grała swój tenis. Miała kolejne okazje ale przewagi nie powiększyła. Polka najbliżej breaka była w siódmym gemie, ale dwie okazja to było za mało. Pod koniec nasza reprezentantka obroniła dwa meczbole. Jednak przy trzecim już była bezradna. Rzut rakietą na kort zakończył spotkanie. Po bardzo długim, jak na dwa sety, meczu bo trwającym ponad dwie godziny Arantxa Rus zameldowała się w kolejnej rundzie.  Tam rywalką Holenderki będzie Marketa Vondrusova. A Iga musi spokojnie czekać na następne okazje, aby wygrać na mączce.

 

 


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Arantxa Rus (Holandia, Q) – Iga Świątek (Polska)  7:6(5). 6:3

Rzym. Udane otwarcie półfinalistów z ubiegłych lat

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.atptour.com, foto: AFP

Grigor Dimitrow i Marin Czilić to dwaj tenisiści z największymi osiągnięciami w Internazionali BNL d’Italia, którzy wystąpili w poniedziałkowych meczach pierwszej rundy. Bułgar to jedyny rozstawiony tenisista, któremu udało się pierwszego dnia rywalizacji awansować do dalszych gier.

W poniedziałek na kortach Foro Italico odbyło się jedenaście spotkań pierwszej rundy rywalizacji mężczyzn. Nie wszystkie z nich zakończyły się zwycięstwami faworytów. Spośród czterech rozstawionych zawodników do drugiej rundy awans uzyskał tylko jeden – Grigor Dimitrow.

Półfinalista włoskiego turnieju sprzed sześciu lat okazał się lepszy od Gianluci Magera. Reprezentant gospodarzy postawił się faworytowi w pierwszej partii, wygrywając pięć gemów. W drugiej odsłonie dwukrotnie stracił swój serwis i w nieco ponad godzinę pożegnał się z imprezą. Dla byłego trzeciego tenisisty świata jest to dziesiąty wygrany mecz w tym sezonie. Jego kolejnego rywala wyłoni mecz  Yoshihito Nishioką z Miomirem Kecmanovicem.

Poza Bułgarem żadnemu innemu rozstawionemu zawodnikowi nie udało się awansować do drugiej rundy. Pierwszym, który odpadł z imprezy, był Felix Auger-Aliassime. Kanadyjczyk uległ w dwóch setach Filipowi Krajinovicovi. Do tenisisty z Kraju Klonowego Liścia dołączyli również Karen Chaczanow i Christian Garin. Rosjanin uległ w trzech setach Casperowi Ruudowi. Z kolei tenisisty z Ameryki Południowej przegrał z Borną Czoriciem.

Do drugiej rundy awansował z kolei Marin Czilić. Półfinalista sprzed dwóch lat pokonał Aleksandra Bublika. Faworytem spotkania od początku był Chorwat, ale został zaskoczony w pierwszej partii przez rywala, który wygrał seta. W kolejnych odsłonach wszystko potoczyło się tak, jak się tego spodziewano przed rozpoczęciem.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Casper Ruud (Norwegia) – Karen Chaczanow (Rosja, 11) 6:3, 3:6, 6:1

Borna Czorić (Chorwacja) – Christian Garin (Chile, 14) 6:4, 6:4

Grigor Dimitrow (Bulgaria, 15) – Gianluca Mager (Włochy) 7:5, 6:1

Filip Krajinovic (Serbia) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 16) 6:4, 7:5

Lorenzo Sonego (Włochy) – Nikoloz Basilaszwili (Gruzja) 6:3, 6:1

Jannik Sinner (Włochy, WC) – Benoit Paire (Francja) 6:2, 6:1

Marin Czilić (Chorwacja) – Aleksandr Bublik (Kazachstan) 6:7(4), 6:2, 6:4

Hubert Hurkacz (Polska) – Daniel Evans (Wielka Brytania) 6:3, 3:6, 7:5

Kei Nishikori (Japonia) – Albert Ramos-Vinolas (Hiszpania) 6:4, 7:6(3)

Ugo Humbert (Francja) – Kevin Anderson (RPA) 6:3, 7:6(5)