Kolonia. Król jest tylko jeden – Alexander Zverev

/ Tomasz Górski , źródło: https://www.atptour.com/, foto: AFP

Dwa tygodnie rywalizacji, dwa turnieje, jedno miasto i jeden triumfator. Przed tygodniem Alexander Zverev ograł w finale Felixa Augera-Aliassime’a. Dziś w meczu o tytuł był spacerek, w którym Niemiec pokonał Diego Schwartzmana 6:2, 6:1 i został królem Kolonii.

W drugim turnieju w Kolonii  nie było wielkich sensacji. Może z wyjątkiem odpadnięcia w 1/8 Denisa Shapovalova z Gillesem Simonem. Natomiast do finału zgodnie z planem dotarło dwóch najwyżej notowanych graczy. Ale w nim istniał tylko jeden tenisista.

Gra była wyrównana do stanu 2:2 w pierwszym secie. Potem inicjatywę przejął faworyt gospodarzy i już jej nie oddał. Wygrał pięć gemów z rzędu i tym samym wykonał pierwszy krok w kierunku tytułu.

Druga odsłona była jeszcze krótsza. W niej Argentyńczyk ugrał zaledwie honorowego gema. Tym razem Zverev doprowadził od stanu 0:1 do 6:1. Tylko raz Schwartzman miał szansę na przełamanie, ale oczywiście jej nie wykorzystał. Jednostronny mecz o tytuł trwał zaledwie godzinę i jedenaście minut. Tego chyba nikt się nie spodziewał.

Alexander Zverev wygrał drugi finał z rzędu w Kolonii. W ciągu dwóch tygodni Niemiec ograł kolejno Verdasco, Harrisa, Davidovicha Fokinę, Auger-Aliassime’a, Millmana, Mannarino, Sinnera oraz dziś Schwartzmana. Stracił tylko trzy sety i może być mocno zadowolony ze swojej postawy.

– Jest coraz lepiej – powiedział Zverev. – Myślę, że wkrótce będziemy na szczycie – dodał.

Po dzisiejszym finale Niemiec wzbogacił się o 250 punktów w rankingu oraz zasilił portfel o 13 320 Euro. W całej karierze to jego trzynasty tytuł, a drugi w tym roku.

– Alexander był dziś znacznie lepszy. Zasłużył na zwycięstwo tutaj w zeszłym tygodniu, a dziś był doskonały na korcie i to potwierdził – tak komplementował Niemca Schwartzman.

Dla zawodnika z Ameryki Południowej był to dziesiąty mecz o tak wysoką stawkę w karierze. Trzy razy zgarnął główną nagrodę. Jednak dzisiejsza porażka, to trzeci przegrany finał w 2020 roku. Natomiast mimo wszystko z Kolonii wyjedzie bogatszy o 11 130 Euro i dopisze 150 punktów do rankingu ATP. A kolejna szansa na zwycięstwa przed Schwartzmanem już w kolejnym tygodniu podczas turnieju w Wiedniu.

 

 


Wyniki

Finał singla:

Alexander Zverev (Niemcy,1 ) – Diego Schwartzman (Argentyna, 2) 6:2, 6:1

Antwerpia. Humbert triumfuje po raz drugi w tym roku

/ Maciej Pietrasik , źródło: własne/atptour.com, foto: AFP

Ugo Humbert w półfinale zawodów ATP Tour 250 w Antwerpii musiał bronić czterech piłek meczowych. Wygrał jednak zacięty pojedynek z Danielem Evansem, a w meczu o tytuł poradził sobie z Alexem de Minaurem. Francuz zwyciężył 6:1, 7:6(4), triumfując po raz drugi w tym sezonie w głównym cyklu.

Mecz finałowy od początku przebiegał pod dyktando Ugo Humberta. 22-latek zaczął od przełamania serwisu rywala i prowadzenia 3:0. Później jeszcze powiększył przewagę. Kolejnymi forhendami bombardował rywala i w 37 minut zwyciężył 6:1.

Druga partia była zdecydowanie bardziej zacięta. Francuz dobrze serwował i ani razu nie musiał bronić się przed przełamaniem. Sam nie wykorzystał dwóch break pointów przy stanie 4:4 i o wszystkim rozstrzygnął dopiero tiebreak.

W kluczowej rozgrywce serwis nie pomagał obu graczom – tylko trzy z jedenastu punktów zakończyły się wygraną podającego. Skuteczniejszy okazał się Humbert, zwyciężając 6:1, 7:6(4) i sięgając po drugi tytuł głównego cyklu w 2020 roku i całej karierze. W styczniu był bowiem najlepszy w Auckland.

To jedno z moich największych zwycięstw. Jestem bardzo szczęśliwy, że zdobyłem drugi tytuł w tym roku po meczu z naprawdę wspaniałym przeciwnikiem. Byłem agresywny, tak jak w poprzednich meczach i cieszę się, iż udało mi się tego dokonać – powiedział Humbert, który w półfinale z Danielem Evansem musiał bronić piłek meczowych.

Czasami tenis jest kompletnie szalony. Wspaniale było wygrać z Evansem po obronie czterech meczboli. Nie wiem, co się dzisiaj stało, to był naprawdę niezły poziom, świetny mecz. Myślę, że grałem bardzo dobrze w kluczowych momentach. W tiebreaku próbowałem koncentrować się na każdym kolejnym punkcie i to się udało. Jestem z siebie bardzo dumny – dodał.

To był dla mnie bardzo ważny tydzień. Udało mi się wrócić do poziomu, na którym chciałem grać i wystąpić w kolejnym finale. Jestem bardzo zadowolony z tego, gdzie się znajduję. To ogromny krok we właściwym kierunku – stwierdził z kolei De Minaur.


Wyniki

Finał singla:
Ugo Humbert (Francja) – Alex de Minaur (Australia, 8) 6:1, 7:6(4)

Wiedeń. Drzewiecki i Walków zadebiutują w głównym cyklu. Ich rywalami mistrzowie US Open

/ Maciej Pietrasik , źródło: własne, foto: Pekao Szczecin Open

Karol Drzewiecki i Szymon Walków po raz pierwszy wystąpią w turnieju głównym cyklu ATP. W wiedniu Polacy z sukcesem przebrnęli przez dwustopniowe eliminacje. W nagrodę zagrają z aktualnymi mistrzami US Open i niedawnymi finalistami Roland Garros, parą Mate Pavić/Bruno Soares.

Karol Drzewiecki oraz Szymon Walków w Wiedniu musieli wygrać dwa mecze, aby znaleźć się w głównej drabince. W pierwszej rundzie eliminacji naprzeciwko stanęła para Austriaków – Alexander Erler i David Pichler. Spotkanie było zacięte, ale w dwóch tiebreakach lepsza okazywała się nasza para.

W kolejnym meczu Polacy mierzyli się ze zdecydowanie bardziej doświadczonymi rywalami. Chorwaccy bracia, Ivan i Matej Sabanovowie, wielokrotnie sięgali po zwycięstwa na niższym poziomie, ale w meczu z Drzewieckim i Walkowem nie mieli za wiele do powiedzenia.

Pierwszy set był jeszcze dość zacięty. Polacy jako pierwsi wywalczyli przełamanie w szóstym gemie. Później od razu stracili podanie, ale w końcówce raz jeszcze zwyciężyli przy serwisie rywali, co było równoznaczne z wygraną 6:4 w całej partii.

Druga odsłona od początku należała do Drzewieckiego oraz Walkowa. Nasza para zaczęła od breaka, a później powiększyła jeszcze przewagę. W efekcie Polacy zwyciężyli 6:4, 6:1 i zapewnili sobie miejsce w głównej drabince.

W cyklu ATP World Tour obaj zagrają po raz pierwszy. Czeka ich niezwykle trudne zadanie, bo już w pierwszej rundzie nasi tenisiści trafili na najwyżej rozstawionych Mate Pavicia oraz Bruno Soaresa. Rywale niedawno sięgnęli po zwycięstwo w US Open i byli w finale Roland Garros.


Wyniki

Finał eliminacji:
K. Drzewiecki, S. Walków (Polska, 1) – I. Sabanov, M. Sabanov (Chorwacja, 2) 6:4, 6:1

Córka Sereny Williams rozpoczyna treningi!

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.espn.com, foto: AFP

Kilka dni temu trzyletnia córka Sereny Williams po raz pierwszy wzięła udział w tenisowym treningu. Na zajęcia zapisała ją utytułowana mama, która jednak do ostatnich chwil nie ujawniała swojej tożsamości.

Nie jest tajemnicą, że wczesne tenisowe początki są częstym warunkiem przyszłych odnoszonych w tej dyscyplinie sukcesów. Serena Williams, która rakietę w dłoni po raz pierwszy trzymała już w wieku pięciu lat, jeszcze wcześniej rozpocząć postanowiła tenisową przygodę własnej córki. Niedawno za pośrednictwem swojego profilu na Instagramie podzieliła się z fanami informacją o zapisaniu Olympii na lekcje tenisa. Uprzedzając pytania kibiców podkreśliła jednocześnie, że to nie ona wystąpi w roli nauczycielki. Następnie z uśmiechem dodała, że wybrany do pracy z dziewczynką trener aż do spotkania z nią na korcie nie miała pojęcia, kim jest nowa uczennica. Wcześniej dane było mu jedynie poznać imię młodej tenisowej adeptki. Nie mógł on więc mieć pojęcia jak wyjątkowy czeka go egzamin.

Serena Williams nie ukrywała towarzyszącej jej tego dnia ekscytacji. Przed pierwszym treningiem Olympii próbowała nawet zachęcić córkę do wspólnego prześledzenia nagrania jednego ze swoich niedawnych meczów. Jak zobaczyć można na udostępnionym przez nią wideo podczas wyświetlania skrótów pojedynku z Marią Sakkari Amerykanka komentowała istotne jej zdaniem fragmenty gry. Trzylatka nie była jednak szczególnie zainteresowana udzielanymi jej przez mamę poradami, a czas wolała poświęcić na obejrzenie bajki.

Ostrawa. Drugi tytuł w sezonie dla Sabałenki!

/ Dominika Opala , źródło: własne , foto: AFP

Aryna Sabałenka sięgnęła po siódmy tytuł w głównym cyklu. Białorusinka pokonała w finale rodaczkę Wiktorię Azarenkę 6:2, 6:2. Było to najłatwiej wygrane spotkanie w tym tygodniu przez 22-latkę z Mińska.

Pierwsze dwa mecze Aryny Sabałenki w Ostrava Open 2020 były dla niej naprawdę wymagające. Z Cori Gauff Białorusinka odwróciła losy pojedynku z 2:5 w decydującym secie, natomiast w ćwierćfinale z Sarą Sorribes Tormo odrodziła się po przegraniu pierwszych dziesięciu gemów. W półfinale i finale jej zwycięstwa nie były już zagrożone, a 22-latka z Mińska prezentowała w nich solidny tenis. Dzięki temu mogła cieszyć się z siódmego triumfu w karierze.

Z kolei Wiktoria Azarenka, po wznowieniu gry po przerwie związanej z pandemią, odnalazła formę sprzed lat, a jej dobra dyspozycja zaprocentowała świetnymi wynikami na kortach twardych. Białorusinka zdobyła tytuł w Western & Southern Open, a także dotarła do finałów w US Open oraz w Ostrawie.

Dzisiejszy mecz finałowy można określić jako najsłabszy mecz Azarenki na kortach twardych od kiedy wznowiono rozgrywki. Wynikało to po części z dobrej gry Sabałenki, a po części z tego, iż starsza z tenisistek miała problemy ze zdrowiem.

Finał w Ostrawie był wyrównany do piątego gema. Wtedy to Sabałenka do zera zdołała przełamać przeciwniczkę i od tego momentu przejęła całkowitą kontrolę nad meczem. W siódmym gemie dołożyła kolejnego breaka, a po 36 minutach objęła prowadzenie 1:0 w setach.

Obie tenisistki grały niezwykle agresywnie i nie zwalniały ręki. Różnicę robiła regularność i popełnianie błędów. Tych było więcej po stronie Azarenki, natomiast Sabałenka imponowała solidnością. W trzecim gemie uzyskała trzecie przełamanie w spotkaniu, a 31-latka z Mińska poprosiła o przerwę medyczną.

Po wznowieniu gry dalej dominowała mniej utytułowana zawodniczka, choć Azarenka zdołała odrobić częściowo straty, dzięki solidnemu returnowi. Na więcej nie było jej jednak stać. Dyskomfort spowodowany kontuzją był widoczny i widać było, że dwukrotna mistrzyni Australian Open nie jest w stanie nawiązać wyrównanej walki. Tym samym po 68 minutach gry Sabałenka cieszyła się z drugiego tytułu w tym sezonie. Pierwszy wywalczyła w lutym podczas Qatar Total Open.


Wyniki

Finał singla:

Aryna Sabałenka (Białoruś, 3) – Wiktoria Azarenka (Białoruś, 4) 6:2, 6:2