Stambuł. Dobry początek Daniela Michalskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W Stambule trwa turniej rangi challenger 75. Pierwszego rywala pokonał tam Daniel Michalski.

Zawody w Turcji toczą się na kortach ziemnych a w ich pierwszej rundzie nasz reprezentant trafił na Marata Szaripowa. 23-letni Rosjanin jest klasyfikowany na 366. miejscu w rankingu, więc w tej klasyfikacji znajdował się niżej od Polaka (291. ATP).

Na korcie rywalizację lepiej rozpoczął Michalski. 26-latek wywalczył przełamanie już w pierwszym gemie a potem prowadził 2-1. Szaripow odrobił jednak straty, więc panów czekała intensywna druga część partii. W niej lepszy był Daniel, który wygrał ostatecznie 6:3.

Drugi set był nieco chaotyczny. Obaj tenisiści nie potrafili korzystać z atutu własnego podania – w pierwszych sześciu gemach miały miejsce aż cztery przełamania.  Każdy z tenisistów zdobył po dwa „brejki”, więc na tablicy widniał remis 3:3. Następne gemy były długie, ale trafiały na konto podających. Przy stanie 5:4 to Michalski jeszcze raz mocniej przycisnął przeciwnika i zamknął mecz poprzez odebranie mu serwisu.

Kolejnym rywalem Polaka będzie Libańczyk Benjamin Hassan.


Wyniki

 

Stambuł (pierwsza runda mężczyzn):

D. Michalski – M. Szaripow 6:3 6:4

Novak Dźoković rozpoczyna współpracę z Viktorem Troickim

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/Instagram Novaka Dźokovica , foto: Peter Figura

Novak Dźoković poinformował, że do jego sztabu szkoleniowego dołącza Viktor Troicki – wieloletni przyjaciel, dawny kolega z reprezentacji Serbii i były numer 12 rankingu ATP.

Były lider rankingu poinformował o tym za pośrednictwem Instagrama, witając rodaka słowami: – Witaj mój przyjacielu, kolego z drużyny, a teraz trenerze. Troicki nie jest dla Dźokovicia osobą z zewnątrz – obaj znają się od czasów juniorskich, przez lata grali razem w reprezentacji Serbii i wspólnie sięgali po sukcesy drużynowe, m.in. w ATP Cup w 2020 roku.

Dla 24-krotnego mistrza turniejów Wielkiego Szlema to ruch oparty nie tylko na tenisowej wiedzy, ale też na zaufaniu. Jako zawodnik mierzył się z Dźokoviciem 14 razy i wygrał tylko jedno z tych spotkań, ale dziś ich relacja wchodzi w zupełnie nową fazę: zawodnik–trener.

Dla Dźokovicia to kolejny etap porządkowania zaplecza szkoleniowego. Serb wciąż pozostaje jednym z najważniejszych nazwisk światowego tenisa, a każda zmiana w jego otoczeniu natychmiast budzi zainteresowanie. Tym razem nie chodzi jednak o eksperyment, lecz o powrót do dobrze znanego środowiska – człowieka, z którym dzielił kort, reprezentację i wiele lat tenisowej historii.