Roland Garros. Gładka wygrana Sorany Cirstei, Sara Bejlek czeka na rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Daria Snigur pierwszą tenisistką, która podczas tegorocznego Roland Garros pokonała rozstawioną w imprezie rywalkę. Na zwyciężczynię meczu między Igą Świątek i Emerson Jones już czeka Sara Bejlek. Pierwszy dzień turniejowej rywalizacji w stolicy Francji zakończyło zwycięstwo Sorany Cirstei nad Ksenia Efremovą.

Niemal kompletem zwycięstw zakończyły się niedzielne mecze z udziałem zawodniczek rozstawionych w tegorocznej edycji drugiej w sezonie imprezy wielkoszlemowej. Jedyną z grona tenisistek z cyferkami przy nazwisku, której nie udało się odnieść zwycięstwa jest Clara Tauson. Co prawda Dunka wygrała pierwszą odsłonę meczu z Darią Snigur.

Jednak w dwóch kolejnych partiach lepszą była mieszkająca i trenująca w Warszawie Ukrainka. Jest to dla niej pierwszy wygrany pojedynek turnieju głównego na kortach w Paryżu. Kolejną rywalką Ukrainki będzie Peyton Stearns.

Drugiego dnia rywalizacji na kortach w Paryżu zobaczymy Igę Świątek. Czterokrotna mistrzyni imprezy o awans do drugiej rundy zagra przeciwko Emerson Jones. Na lepszą z tego pojedynku już czeka Sara Bejlek. Reprezentantka Czech w dwóch setach uporała się ze Sloane Stephens.

Gdy w 2009 roku Sorana Cirstea dochodząc do ćwierćfinału, osiągnęła na Roland Garros swój najlepszy rezultat, Ksenia Efremova miała za sobą pierwszy miesiąc życia. Na cztery dni przed swymi siedemnastymi urodzinami reprezentantki Francji zadebiutowała w drabince turnieju głównego Paryskiego turnieju. Po drugiej stronie stanęła Sorana Cirstea. Rumunka nie miała większych problemów z niemal dwa razy młodszą rywalką. W pierwszej odsłonie lepszy początek zanotowała Efremova, która prowadziła już 3:1, aby przegrać kolejne pięć gemów. W drugiej partii tenisistka Trójkolorowych jedynego gema wygrała przy wyniku 6:3, 4:0 i to zawodniczka z Bukaresztu zapewniła sobie awans do drugiej rundy Roland Garros 2026.

 


Wyniki

Pierwsza runda:

Sorana Cirstea (Rumunia, 18) – Ksenia Efremova (Francja) 6:3, 6:1

Solana Sierra (Argentyna) – Emma Raducanu (Wielka Brytania) 6:0, 7:6(4)

Daria Snigur (Ukraina) – Clara Tauson (Dania, 21) 6:3, 5:7, 6:2

Sara Bejlek (Czechy) – Sloane Stephens (USA) 6:3, 6:2

Peyton Stearns (USA) – Sofia Kenin (USA) 6:3, 6:3

Marina Bassols (Hiszpania) – Emiliana Arango (Kolumbia) 6:3, 6:4

Roland Garros. Yannick Noah Day

/ Peter Figura , źródło: , foto: Peter Figura

Tradycyjnie już turniej Rolanda Garrrosa to okazja do promocji tenisa, udziału w nim młodzieży, a także aktywności organizacji charytatywnych. Od jakiegoś czasu większość tych imprez odbywa się w przeddzień rozpoczęcia turnieju głównego, a od 2023 roku patronuje i bierze w niej aktywny udział legenda francuskiego tenisa (a od dłuższego czasu również znany we Francji piosenkarz) – Yannick Noah.

W tym roku impreza zgromadziła na stadionie imienia Rolanda Garrosa ponad 23 tysiące widzów, a w czasie jej trwania zebrano ponad 320 tysięcy euro. Pieniądze zostaną przeznaczone na sfinansowanie wielu inicjatyw propagujących tenis przez Francuską Federację Tenisa oraz kluby w niej zgromadzone.

Cały dzień wypełniony był atrakcjami dla dzieci i młodzieży pozwalających im zasmakować tenisa, w tym również możliwości spróbowania tenisa grając z czołowymi zawodnikami biorącymi udział w turnieju, takimi jak Sorana Cristea, Stefanos Tsitsipas, Gael Monfils, Daniił Miedwiediew czy tez Arthur Rinderknech. W imprezie uczestniczyło również wielu artystów, w tym zespół Quatuor Yako.

Noah jest niezwykle popularną postacią we Francji. To zwycięzca turnieju Rolanda Garrosa w 1983 roku, sklasyfikowany na 3. miejscu w rankingu ATP w singlu (1984), oraz na pierwszym miejscu w deblu w tym samym roku.  Noah byl również kapitanem reprezentacji Francji w Pucharze Davisa i Pucharze Billie Jean King. Po zakończeniu kariery sportowej założył wraz ze swoją mamą organizację charytatywną wspomagającą możliwość uprawiania tenisa przez mniej uprzywilejowaną młodzież.

Po zakończeniu kariery tenisowej, Noah rozpoczął karierę muzyczną, debiutując w 1991 roku swoim albumem „Black & What,” który zawierał hitową piosenkę „Saga Africa.” Jego muzyka łączy wpływy popu i reggae, a on wydał już kilka udanych albumów, w tym „Urban Tribu” (1993) i „Zam Zam” (1998). Jego album zatytułowany jego imieniem, „Yannick Noah,” wydany w 2000 roku, był ważnym kamieniem milowym w jego karierze muzycznej, zawierającym popularne utwory, takie jak „Simon Papa Tara.” Muzyka Noaha często odzwierciedla jego różnorodne tło kulturowe i osobiste doświadczenia, rezonując z publicznością w całej Europie i poza jej granicami. Tak w tenisie jak i muzyce Noah znany jest  ze swoich angażujących występów i działań filantropijnych, szczególnie wspierając dzieci z ubogich środowisk.

Roland Garros. Hailey Baptiste lepsza od czterokrotnej mistrzyni imprezy, rozstawione tenisistki z awansem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Mirra Andriejewa, Belinda Bencic, Marta Kostiuk, Hailey Baptiste i Xinyu Wang to pierwsze spośród rozstawionych tenisistek, które zameldowały się w drugiej rundzie singla Roland Garros 2026. Najtrudniejszy pojedynek o drugą rundę stoczyła Amerykanka, która jako jedna z dwóch wymienionych potrzebowała trzech setów do odniesienia zwycięstwa.

Tenisistka zza Oceanu przed dwunastoma miesiącami w Paryżu zanotowała najlepszy wielkoszlemowy występ w karierze. Hailey Baptiste dotarła do 1/8 finału. W tym roku tenisistka zza Oceanu zrobiła pierwszy krok w stronę powtórzenia tamtego wyniku, a sposobu na reprezentantkę USA nie znalazła Barbora Krejczikova.

W pierwszej odsłonie pojedynku pierwszej rundy żadna z pań nie zdołała przełamać serwisu rywalki i do rozstrzygnięcia potrzebny był trzynasty gem. Co prawda to Baptiste jako pierwsza zbudowała przewagę „mini przełamania”, a w dwunastej akcji serwowała na zakończenie tej części spotkania. Ostatecznie to trzykrotna mistrzyni imprezy (jednokrotna w singlu i dwukrotna w deblu) wygrała pierwszą odsłonę.

W drugiej odsłonie zawodniczka zza naszej południowej granicy prowadziła 2:0, aby pozwolić Amerykance odrobić straty. Baptiste miała jeszcze piłkę setową w dwunastym gemie, ale ponownie decydującym okazał się tie-break. W „dogrywce” tej części meczu Krejczikova prowadziła już 4-2 i miała nawet dwie piłki meczowe. Tenisistka zza Oceanu wyszła z opresji, doprowadzając do decydującej części meczu. Lepiej rozpoczęła ją Baptiste, która na pierwszą przerwę schodziła z prowadzeniem 3:0 i podwójnym przełamaniem serwisu. Wypracowanej przewagi już nie oddała i mistrzyni rywalizacji singlowej z 2021 zakończyła tegoroczny występ na Paryskich kortach.

Od zwycięstwa tegoroczną rywalizację rozpoczęły dwie bohaterki jednego z turniejów „podprowadzających” pod Roland Garros 2026 – WTA 1000 w Madrycie. Zarówno mistrzyni ze stolicy Hiszpanii Marta Kostiuk jak i jej finałowa rywalka Mirra Andriejewa, bez większych kłopotów zatrzymały swe rywalki w meczach pierwszej rundy. Podopieczna naszej trenerki Sandry Zaniewskiej okazała się lepsza od „świeżo upieczonej” Hiszpanki – Oksany Selkmetovej. Z kolei podopieczna Conchity Martinez oddała jedynie pięć gemów Fionie Ferro.


Wyniki

Pierwsza runda:

Mirra Andriejewa (8) – Fiona Ferro (Francja) 6:3, 6:3

Belinda Bencic (Szwajcaria, 11) – Sinja Kraus (Austria) 6:2, 6:3

Marta Kostiuk (Ukraina, 15) – Oksana Selkmetova (Hiszpania) 6:2, 6:3

Hailey Baptiste (USA, 26) – Barbora Krejczikova (Czechy) 6:7(7), 7:6(6), 6:2

Xinyu Wang (Chiny, 32) – Lili Tagger (Austria) 6:3, 3:6, 6:4

Francesca Jones (Wielka Brytania) – Beatriz Haddad Maia (Brazylia) 1:6, 7:6(4), 6:2

Tamara Korpatsch (Niemcy) – Sara Sorribes Tormo (Hiszpania) 6:4, 6:2

Xiyu Wang (Chiny) – Danka Kovinic (Czarnogóra) 6:3, 6:1

Julia Starodubcewa (Ukraina) – Anna Blinkova 6:3, 6:1

Katie Volynets (USA) – Clara Burel (Francja) 6:3, 6:1

Katy McNally (USA) – Ajla Tomljanovic (Australia) 3:6, 7:6(5), 6:3

Roland Garros. Magdalena Fręch powalczy o trzecią rundę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch pokonała Elenę-Gabrielę Ruse i jako druga z Biało-Czerwonych podczas tegorocznej edycji Roland Garros zameldowała się w drugiej rundzie rywalizacji singlowej. Pojedynek Polki z Rumunką zakończył się przed czasem.

Za nami pierwszy dzień polskich emocji tegorocznej edycji imprezy rozgrywanej w stolicy Francji. Po awansie Magdy Linette, o 1/16 finału zagra również Magdalena Fręch. Jednak Łodzianka nie rozegrała całego meczu pierwszej rundy.

Rywalką drugiej rakiety naszego kraju była Elena-Gabriela Ruse. Żadna z pań nie umiała w pierwszym secie zbudować przewagi, która dałaby wygraną nim doszło do trzynastego gema. Fręch dwukrotnie odrabiała stratę serwisu, aby od stanu 3:3 wygrać dwa gemy z rzędu. Jednak tej przewagi nie utrzymała, a losy tej odsłony rozstrzygnął tie-break. Tego od prowadzenia 3-0 rozpoczęła Ruse, która na pierwszą zmianę stron schodziła prowadząc 4:2. Prowadząc 5:3 oddała inicjatywę naszej zawodniczce, która serią siedmiu wygranych akcji z rzędu zapewniła sobie wygraną w pierwszej partii. Druga odsłona zakończyła się po trzech gemach. Przy wyniku 2:1 dla Polki, Rumunka oddała spotkanie.


Wyniki

Pierwsza runda:

Magdalena Fręch (Polska) – Tereza Valentova (Czechy) 7:6, 2:1 i krecz

Roland Garros. Magda Linette przed szansą gry z Jeleną Ostapenko!

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Terezę Valentovą w meczu pierwszej rundy Roland Garros 2026. Poznanianka pierwszy raz od czterech lat wystąpi w drugiej rundzie Paryskiego szlema. Teraz przed trzecią rakietą naszego kraju potencjalny pojedynek z Jeleną Ostapenko.

Z czterech Biało-Czerwonych tenisistek, które znalazły się w drabince singlowej imprezy w stolicy Francji, pierwsza z naszych reprezentantek zameldowała się już w drugiej rundzie. Magda Linette po tym jak w latach 2023-2025 żegnała się z Paryżem już po jednym meczu singlowym, tym razem odniosła zwycięstwo w rundzie pierwszej. Chociaż po premierowej odsłonie meczu z Terezą Valentovą to Czeszka była bliżej powtórzenia wyniku sprzed dwunastu miesięcy.

Przed rokiem tenisistka z Pragi po przejściu kwalifikacji, dotarła do drugiej rundzie, gdzie lepsza od zawodniczki naszych południowych sąsiadów okazała się Coco Gauff. W tym roku lepszą od 19 latki z Pragi lepsza okazała się Magda Linette.

To Polka w pierwszej odsłonie prowadziła 3:1, aby pozwolić rywalce dwukrotnie się przełamać i przegrała tę część pojedynku 5:7. W drugiej partii Valentova była dwa gemy od końcowego triumfu. Jednak od stanu 4:2 nie wygrała już gema i to Polka doprowadziła do decydującej odsłony. Jej początek był nerwowy. Sześć z pierwszych siedmiu gemów zapisywały na swe konto zawodniczki odbierające podanie. Ostatecznie losy awansu rozstrzygnął trzynasty gem, którego podczas imprez wielkoszlemowych rozgrywamy do dziesięciu wygranych punktów. Tego lepiej rozegrała Magda Linette, która ani razu nie przegrywała. Ostatecznie za trzecią piłką meczową zapewniła sobie awans do drugiej rundy.

Kolejną rywalką Polki może być Jelena Ostapenko. Łotyszka w meczu pierwszej rundy powalczy z Ellą Seidel.


Wyniki

Pierwsza runda:

Magda Linette (Polska) – Tereza Valentova (Czechy) 5:7, 6:4, 7:6(9)

Roland Garros. Troje Biało-Czerwonych w poniedziałkowym planie gier

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Iga Świątek, Maja Chwalinska i Hubert Hurkacz wystąpią w poniedziałek 25 maja na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. Znamy już plan gier drugiego dnia zmagań i wiemy o której godzinie i na jakim korcie zobaczymy Biało-Czerwonych.

Szescioro reprezentantów Polski znalazło się w drabinkach singlowych kobiet i mężczyzn drugiej w sezonie imprezy wielkoszlemowej. Po meczach Magdy Linette i Magdaleny Fręch, które o pierwsze zwycięstwa w tegorocznej edycji rywalizują w niedzielę, dzień później do gry wejdzie kolejna trójka Biało-Czerwonych.

Jako pierwsza w poniedziałek 25 maja do gry z reprezentacji Polski powinna przystąpić Maja Chwalinska. Bielszczanka, która przeszła kwalifikacje i debiutuje w turnieju głównym Rolanda Garrosa, występ rozpocznie od pojedynku z Qinwen Zheng. Spotkanie czwartej rakiety naszego kraju z reprezentantką Państwa Środka zaplanowano na korcie 7 jako pierwszy mecz, czyli o godzinie 11:00.

Godzinę później na głównej arenie kompleksu Rolanda Garrosa – korcie Philippe’a Chatriera pojawi się Iga Świątek. Pojedynek czterokrotnej mistrzyni turnieju z Australijką otworzy drugi dzień rywalizacji na korcie centralnym. Panie do gry przystąpią o godzinie 12:00.

Trzeci poniedziałkowy mecz z udziałem reprezentanta Polski to pojedynek Huberta Hurkacza z Jaume Munarem. Wrocławianin i Hiszpan zagrają na korcie ósmym w drugim pojedynku od godziny 11:00. Tuż po zakończeniu rywalizacji Luce’i van Assche’a z Patrickiem Kypsonem.

ITF. Weronika Falkowska z dwoma tytułami

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Dzień po wywalczeniu trofeum w deblu, Weronika Falkowska triumfowała także w grze pojedynczej na turnieju ITF W35 w chorwackim Bol. W finale wygrała 6:3, 6:2 z Iwą Primorac Pawicić.

Weronika Falkowska na długo zapamięta ten tydzień zmagań w chorwackim Bol. Okazała się niepokonana w rozgrywkach singla oraz debla. Wczoraj wygrała finał gry podwójnej razem z Francuzką Janą Bartaszewicz. Tam była najwyżej notowane, a w grze pojedynczej Polka nie była rozstawiona.

W dwóch pierwszych rundach nasza tenisistka straciła jedynie gema. W 2. rundzie zwyciężyła 6:0, 6:1 z Arianną Zucchini, która także gra w finale gry podwójnej. Wcześniej Włoszka wyeliminowała turniejową jedynkę Chorwatkę Tarę Wuerth. Falkowska miała problemy w ćwierćfinale w starciu z inną reprezentantką gospodarzy Leą Boskowić – 5:7, 6:3, 6:1. Tutaj przegrała jedyną partię w całym turnieju. W 1/2 finału pokonała bowiem 6:1, 7:5 Niemkę Ewę Bennemann (numer 3).

Wynik finału 6:3, 6:2 wskazywałby na to, że Polka wygrała ten mecz dość pewnie. Spotkanie trwało godzinę i 47 minut. Grająca w turnieju dzięki dzikiej karcie Primorac Pawicić w rankingu notowana była o 136 pozycje niżej od Polki zajmującej 512. lokatę. W pierwszym secie wyrównana gra toczyła się do stanu 4:3. W tym momencie Weronika Falkowska zdobyła przełamanie na wagę wygranej w tej partii – 6:3.

W drugiej partii Polka przełamała rywalkę na 2:1. W kolejnym gemie przy długiej grze na przewagi obroniła breakpointa. To potwierdzenie przełamania dało Falkowskiej zdobycie większej przewagi. Reprezentantka Polski wywalczyła jeszcze breaka na 5:2. W ostatnim gemie prowadziła 40:15, ale rywalka jeszcze walczyła i miała nawet breakpointa. Mimo tego Weronika Falkowska zamknęła rywalizację w tym gemie i sięgnęła po tytuł.


Wyniki

Turniej ITF W35 w Bol – finał:

Weronika Falkowska (Polska) – Iwa Primorac Pawicić (Chorwacja) 6:3, 6:2

Bol. Perfekcyjny tydzień i tytuł Kaśnikowskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Maks Kaśnikowski zakończył znakomity tydzień w Chorwacji. Polak zdobył tam tytuł rangi ITF 25.

Impreza w mieście Bol była rozgrywana na kortach ceglanych. Nasz reprezentant, rozstawiony z numerem 2, prezentował się w niej doskonale od początku do końca. 22-latek pokonał łącznie pięciu rywali, nie tracąc nawet jednego seta.

W meczu o tytuł na drodze Polaka stanął reprezentant gospodarzy. Noa Vukadin. Tenisista jest klasyfikowany poza pierwszym tysiącem rankingu ATP i nie sprawił Maksowi kłopotów. W pierwszym secie Kaśnikowski stracił ledwie jednego gema a w drugiej partii zwyciężył z wynikiem 6:3.

Gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów.


Wyniki

 

Bol (finał):

M. Kaśnikowski (2) – N. Vukadin (Chorwacja) 6:1 6:3