Roland Garros. Magda Linette przed szansą gry z Jeleną Ostapenko!

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Terezę Valentovą w meczu pierwszej rundy Roland Garros 2026. Poznanianka pierwszy raz od czterech lat wystąpi w drugiej rundzie Paryskiego szlema. Teraz przed trzecią rakietą naszego kraju potencjalny pojedynek z Jeleną Ostapenko.

Więcej wkrótce!


Wyniki

Pierwsza runda:

Magda Linette (Polska) – Tereza Valentova (Czechy) 5:7, 6:4, 7:6(9)

Roland Garros. Troje Biało-Czerwonych w poniedziałkowym planie gier

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Iga Świątek, Maja Chwalinska i Hubert Hurkacz wystąpią w poniedziałek 25 maja na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. Znamy już plan gier drugiego dnia zmagań i wiemy o której godzinie i na jakim korcie zobaczymy Biało-Czerwonych.

Szescioro reprezentantów Polski znalazło się w drabinkach singlowych kobiet i mężczyzn drugiej w sezonie imprezy wielkoszlemowej. Po meczach Magdy Linette i Magdaleny Fręch, które o pierwsze zwycięstwa w tegorocznej edycji rywalizują w niedzielę, dzień później do gry wejdzie kolejna trójka Biało-Czerwonych.

Jako pierwsza w poniedziałek 25 maja do gry z reprezentacji Polski powinna przystąpić Maja Chwalinska. Bielszczanka, która przeszła kwalifikacje i debiutuje w turnieju głównym Rolanda Garrosa, występ rozpocznie od pojedynku z Qinwen Zheng. Spotkanie czwartej rakiety naszego kraju z reprezentantką Państwa Środka zaplanowano na korcie 7 jako pierwszy mecz, czyli o godzinie 11:00.

Godzinę później na głównej arenie kompleksu Rolanda Garrosa – korcie Philippe’a Chatriera pojawi się Iga Świątek. Pojedynek czterokrotnej mistrzyni turnieju z Australijką otworzy drugi dzień rywalizacji na korcie centralnym. Panie do gry przystąpią o godzinie 12:00.

Trzeci poniedziałkowy mecz z udziałem reprezentanta Polski to pojedynek Huberta Hurkacza z Jaume Munarem. Wrocławianin i Hiszpan zagrają na korcie ósmym w drugim pojedynku od godziny 11:00. Tuż po zakończeniu rywalizacji Luce’i van Assche’a z Patrickiem Kypsonem.

ITF. Weronika Falkowska z dwoma tytułami

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Dzień po wywalczeniu trofeum w deblu, Weronika Falkowska triumfowała także w grze pojedynczej na turnieju ITF W35 w chorwackim Bol. W finale wygrała 6:3, 6:2 z Iwą Primorac Pawicić.

Weronika Falkowska na długo zapamięta ten tydzień zmagań w chorwackim Bol. Okazała się niepokonana w rozgrywkach singla oraz debla. Wczoraj wygrała finał gry podwójnej razem z Francuzką Janą Bartaszewicz. Tam była najwyżej notowane, a w grze pojedynczej Polka nie była rozstawiona.

W dwóch pierwszych rundach nasza tenisistka straciła jedynie gema. W 2. rundzie zwyciężyła 6:0, 6:1 z Arianną Zucchini, która także gra w finale gry podwójnej. Wcześniej Włoszka wyeliminowała turniejową jedynkę Chorwatkę Tarę Wuerth. Falkowska miała problemy w ćwierćfinale w starciu z inną reprezentantką gospodarzy Leą Boskowić – 5:7, 6:3, 6:1. Tutaj przegrała jedyną partię w całym turnieju. W 1/2 finału pokonała bowiem 6:1, 7:5 Niemkę Ewę Bennemann (numer 3).

Wynik finału 6:3, 6:2 wskazywałby na to, że Polka wygrała ten mecz dość pewnie. Spotkanie trwało godzinę i 47 minut. Grająca w turnieju dzięki dzikiej karcie Primorac Pawicić w rankingu notowana była o 136 pozycje niżej od Polki zajmującej 512. lokatę. W pierwszym secie wyrównana gra toczyła się do stanu 4:3. W tym momencie Weronika Falkowska zdobyła przełamanie na wagę wygranej w tej partii – 6:3.

W drugiej partii Polka przełamała rywalkę na 2:1. W kolejnym gemie przy długiej grze na przewagi obroniła breakpointa. To potwierdzenie przełamania dało Falkowskiej zdobycie większej przewagi. Reprezentantka Polski wywalczyła jeszcze breaka na 5:2. W ostatnim gemie prowadziła 40:15, ale rywalka jeszcze walczyła i miała nawet breakpointa. Mimo tego Weronika Falkowska zamknęła rywalizację w tym gemie i sięgnęła po tytuł.


Wyniki

Turniej ITF W35 w Bol – finał:

Weronika Falkowska (Polska) – Iwa Primorac Pawicić (Chorwacja) 6:3, 6:2

Bol. Perfekcyjny tydzień i tytuł Kaśnikowskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Maks Kaśnikowski zakończył znakomity tydzień w Chorwacji. Polak zdobył tam tytuł rangi ITF 25.

Impreza w mieście Bol była rozgrywana na kortach ceglanych. Nasz reprezentant, rozstawiony z numerem 2, prezentował się w niej doskonale od początku do końca. 22-latek pokonał łącznie pięciu rywali, nie tracąc nawet jednego seta.

W meczu o tytuł na drodze Polaka stanął reprezentant gospodarzy. Noa Vukadin. Tenisista jest klasyfikowany poza pierwszym tysiącem rankingu ATP i nie sprawił Maksowi kłopotów. W pierwszym secie Kaśnikowski stracił ledwie jednego gema a w drugiej partii zwyciężył z wynikiem 6:3.

Gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów.


Wyniki

 

Bol (finał):

M. Kaśnikowski (2) – N. Vukadin (Chorwacja) 6:1 6:3