Roland Garros. Nie tylko Sinner. Shelton także bez awansu

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Już połowa rozstawionych tenisistów odpadła z tegorocznej edycji turnieju na kortach Rolanda Garrosa w dwóch pierwszych rundach. W czwartek do tego grona dołączyli: Jannik Sinner czy Ben Shelton.

Dzień niespodzianek

Wydarzeniem dnia był dramat, jaki przeżył Jannik Sinner. Faworyt do zwycięstwa pożegnał się z turniejem, a szerzej pisaliśmy o tym TUTAJ. Rywalizacja w górnej części drabinki, która rozgrywała dzisiaj 2. rundę zrobiło się niezwykle ciekawa.

Z górnej części drabinki w 2. rundzie odpadł również inny wysoko notowany zawodnik. Ben Shelton był rozstawiony z numerem 5. Po słabej kampanii gry na kortach ziemnych Amerykanin nie znajdował się w gronie faworytów do dobrego wyniku. Mimo to, należy docenić występ Raphaela Collignona na obiekcie Suzanne Lenglen. Belg w każdym z trzech setów przełamywał dobrze serwującego rywala w ważnych momentach. W dwie godziny wygrał 6:4, 7:5, 6:4.

Auger-Aliassime z awansem

Z problemami, ale awans do kolejnej fazy turnieju wywalczył Felix Auger-Aliassime. Kanadyjczyk rozpoczął mecz z Romanem Andresem Burruchagą od przegranego seta 6:4. Tenisista rozstawiony z numerem czwartym szybko się zrehabilitował i zwyciężył partię do zera. Auger-Aliassime przejął kontrolę nad meczem i zwyciężył w kolejnych setach 7:5 i 6:1.

W turnieju nie ma już Luciano Darderiego. Włoch świetnie grał w turniejach poprzedzających French Open, ale w rozgrywkach wielkoszlemowych przegrał już w drugim meczu. Półfinalista z Rzymu został pokonany przez Francisco Comesanę. Darderi dwukrotnie wyrównał stan rywalizacji w setach. Decydująca partia powędrowała na konto Argentyńczyka – 6:4. W 3. rundzie zagra aż czterech tenisistów z tego kraju.

Wrócili z dalekiej podróży

Mało brakowało, a z turnieju odpadłby rozstawiony z „18” Learner Tien. Jeśli zwycięzca turnieju w Genewie wykorzysta potknięcia faworytów i na przykład awansuje do finału, to przebieg meczu z 2. rundy będzie przypominany. Amerykanin przegrywał już 1:2 w setach z Argentyńczykiem Facundo Diazem Acostą. W kolejnej partii kwalifikant wygrywał nawet 4:1 z dwoma przełamaniami. Przy 3:5 Tien obronił dwie piłki meczowe, a później uratował się jeszcze, odrabiając stratę przełamania. Po wygranym tiebreaku doprowadził do decydującej partii. W nim od stanu 3:3 wygrał trzy kolejne gemy, w tym dwa przy returnie. W ciekawiej zapowiadającym się meczu 3. rundy Amerykanin zagra z turniejową „10” Flavio Cobollim.

Również duży powrót zanotował Martin Landaluce. Utalentowany Hiszpan gładko – 1:6, 2:6 – przegrał dwa pierwsze sety meczu z Witem Koprziwą. Później jednak w wielkim stylu wrócił do rywalizacji. Następne dwie partie zwyciężył 6:4 i 7:5. W decydującej odsłonie nie oddał Czechowi nawet gema. W 3. rundzie Landaluce zmierzy się nie z Jannikiem Sinnerem, ale z Juanem Manuelem Cerundolo.

Gospodarze bez zmiennym szczęściem

W sesji wieczornej na korcie Philippe’a Chatriera zagrali Arthur Rinderknech i Matteo Berrettini. Francuz przystąpił do turnieju jako najwyżej notowany z Francuzów – numer 22. Lokalni kibice nie mieli powodów do radości po tym spotkaniu. Dalej we French Open rywalizować będzie zmagający się ostatnio z kontuzjami Włoch. Berrettini wygrał w trzech setach 6:4. W drugiej i trzeciej odsłonie wywalczył przełamanie już w pierwszym gemie. Rinderknech został 16. rozstawionym zawodnikiem, który pożegnał się z turniejem.

Francuzi nie przestają się zachwycać Moisem Kouame. Na korcie Suzanne Lenglen pomimo upału w godzinach od 11:00 do 16:00 wspierali go w walce z innym talentem – Adolfo Danielem Vallejo. Dwa pierwsze sety wygrał 17-letni Francuz, a w obydwu kolejnych mocniejszy okazał się Paragwajczyk. Kouame zapewnił się awans po emocjonującym supertiebreaku piątej partii – 10:8. W następnym meczu zagra z Alejandro Tabilo. Tenisista z Chile bardzo mało grał w tym turnieju. Najpierw w trzech setach pokonał Kamila Majchrzaka, a w 2. rundzie wcale nie wyszedł na kort, gdyż Valentin Vacherot wycofał się z turnieju.


Wyniki

French Open – 2. runda:

Raphael Collignon (Belgia) – Ben Shelton (Stany Zjednoczone, 5) 6:4, 7:5, 6:4
Felix Auger-Aliassime (Kanada, 4) – Roman Andres Burruchaga (Argentyna) 4:6, 6:0, 7:5, 6:1
Flavio Cobolli (Włochy, 10) – Wu Yibing (Chiny) 6:4, 6:4, 6:4
Matteo Berrettini (Włochy) – Arthur Rinderknech (Francja, 22) 6:4, 6:4, 6:4
Learner Tien (Stany Zjednoczone, 18) – Facundo Diaz Acosta (Argentyna, Q) 7:5, 4:6, 3:6, 7:6 (4), 6:3
Moise Kouame (Francja, WC) – Adolfo Daniel Vallejo (Paragwaj) 6:3, 7:5, 3:6, 2:6, 7:6 (8)
Francisco Comesana (Argentyna) – Luciano Darderi (Włochy, 14) 7:6 (5), 4:6, 6:4, 2:6, 6:4
Martin Landaluce (Hiszpania) – Wit Koprziwa (Czechy) 1:6, 2:6, 6:4, 7:5, 6:0
Francisco Cerundolo (Argentyna, 25) – Hugo Gaston (Francja, WC) 2:6, 6:4, 6:2, 6:1
Jaime Faria (Portugalia, Q) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 7:5, 7:6 (1), 6:2
Matteo Arnaldi (Włochy) – Stefanos Tsitsipas (Grecja) 7:6 (2), 5:7, 6:3, 6:2
Brandon Nakashima (Stany Zjednoczone, 31) – Luca Van Assche (Francja) 6:7 (5), 6:4, 5:7, 6:1, 6:3
Zachary Swajda (Stany Zjednoczone) – Adam Walton (Australia, WC) 6:3, 6:4, 6:7 (4), 6:2
Alejandro Tabilo (Chile) – Valentin Vacherot (Monako, 16) walkower

Dreszczyk każdej nieoczekiwanej wymiany

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Na korcie tenisowym niewiele rzeczy dorównuje elektryzującemu dreszczowi nieoczekiwanej wymiany. Jeszcze chwilę wcześniej mecz płynie przewidywalnie, a nagle precyzyjny uderzenie lub szczęśliwe odbicie całkowicie odwraca sytuację. Te zaskakujące wymiany trzymają zarówno zawodników, jak i widzów w napięciu. Właśnie one oddają sedno tego sportu – mieszankę umiejętności, wyczucia czasu i czystego przypadku, która sprawia, że każdy mecz tętni życiem. Wielu miłośników sportu szukających dodatkowego zastrzyku emocji w wolnym czasie odkrywa, że eksplorowanie innych form rozrywki online, takich jak najlepsze kasyna online, dostarcza podobnego impulsu adrenaliny i przyjemności.

 

Nieprzewidywalne serce tenisa

 

Mecze tenisowe rzadko idą zgodnie ze scenariuszem. Zawodnik może dominować na początku, by po jednej genialnej wymianie dramatycznie stracić impet. Takie zwroty akcji tworzą historie, które kibice pamiętają długo po ostatnim punkcie. Niezależnie od tego, czy jest to spektakularny comeback, czy przełom underdoga – niespodziewane elementy utrzymują grę świeżą i wciągającą.

Amatorzy również to odczuwają. Przyjazny mecz w lokalnym klubie nagle nabiera tempa, gdy ktoś wykonuje uderzenie, o którym nie wiedział, że ma je w swoim repertuarze. Ten element zaskoczenia dodaje radości i sprawia, że ludzie wracają na kort tydzień po tygodniu.

 

Panowanie nad momentami, które naprawdę liczą

 

Najlepsi zawodnicy trenują nie tylko ciało, ale także umysł, by radzić sobie z nagłymi zmianami. Są gotowi na wymianę, która łamie wszelkie oczekiwania. Skupienie staje się kluczowe, gdy piłka odbija się w dziwny sposób albo przeciwnik próbuje czegoś zupełnie nowego. Ci, którzy szybko się dostosowują, najczęściej wychodzą na prowadzenie.

Piękno tkwi w tym, jak te chwile testują charakter. Stracona okazja w jednej minucie może stać się punktem zwrotnym w następnej. Ta huśtawka uczy odporności, która przydaje się daleko poza linią końcową kortu.

 

Rola psychiki w radzeniu sobie z niespodziankami

 

Przygotowanie mentalne odgrywa ogromną rolę w radzeniu sobie z nieprzewidywalnością tenisa. Zawodnicy pracujący nad nastawieniem lepiej znoszą presję, gdy wymiany przybierają nieoczekiwany obrót.

Artykuł „Psychologia w pracy trenera” na tenis.net.pl pokazuje, jak ważne jest podejście psychologiczne zarówno u zawodników, jak i trenerów.

Zachowanie spokoju w chaotycznych wymianach często decyduje o różnicy między dobrym a wielkim tenisistą. Wizualizacja, techniki oddechowe i pozytywne wewnętrzne dialogi pomagają przekuć potencjalny stres w skupioną energię.

 

Budowanie emocji poprzez grę klubową

 

Kluby tenisowe żyją dzięki tym wspólnym dreszczom. Mecze ligowe, turnieje i luźne treningi tworzą przestrzeń na pamiętne wymiany. Przyjaciele szaleją z radości, gdy ktoś posyła niemożliwe winnera. Nowi gracze szybko łapią bakcyla po pierwszym zwycięstwie odniesionym wbrew oczekiwaniom.

Strona towarzyska potęguje zabawę. Rozmowy po meczu często kręcą się wokół historii w stylu „Widziałeś tę wymianę?”. Takie momenty budują wspólnotę i tworzą trwałe więzi między członkami klubu.

 

Trening nastawiony na niespodzianki

 

Mądry trening obejmuje ćwiczenia symulujące sytuacje zaskoczenia. Trenerzy mieszają rutynę, żeby zawodnicy uczyli się reagować instynktownie. Ćwiczenia na pracę nóg, piłki reakcyjne i zróżnicowane wymiany przygotowują sportowców na chaos prawdziwego meczu.

Nawet rekreacyjni gracze zyskują, dodając urozmaicenie do swoich treningów. Próbowanie nowych uderzeń lub gra z różnymi stylami zwiększa szansę na miłe niespodzianki podczas rzeczywistych spotkań. Postępy stają się bardziej satysfakcjonujące, gdy przychodzą poprzez te spontaniczne przełomy.

 

Trwałe uroki tenisowych niespodzianek

 

To właśnie ta nieprzewidywalność utrzymuje ludzi w pasji do tenisa. Żadna wymiana nie jest taka sama jak poprzednia. Pogoda, nawierzchnia, nastrój przeciwnika i czysty fart – wszystko ma znaczenie. Ta mieszanka tworzy uzależniającą jakość, która przyciąga ludzi na całe dekady.

Dla klubów związanych z tenisklub.pl celebrowanie tych nieoczekiwanych momentów wzmacnia całą tenisową społeczność. Niezależnie od tego, czy ogląda się profesjonalistów, czy gra osobiście – dreszcz przypomina wszystkim, dlaczego pokochali ten sport.

Rodzice wprowadzający dzieci w świat tenisa często widzą czystą radość, gdy maluchy posyłają pierwszego zaskakującego winnera. Ta iskra radości przypomina doświadczenie dorosłych i przekazuje miłość do gry kolejnemu pokoleniu.

Ostatecznie każda nieoczekiwana wymiana oznacza coś więcej niż tylko punkt. Symbolizuje możliwość, emocje i magię, która dzieje się, gdy przygotowanie spotyka się z przypadkiem. Te chwile czynią tenis wyjątkowym i gwarantują, że za każdym razem, gdy zawodnicy wychodzą na kort, coś niezwykłego może wydarzyć się już przy następnym uderzeniu.

Następnym razem, gdy mecz wydaje się zbyt przewidywalny, warto pamiętać, że najlepsze historie zwykle zaczynają się od jednego zaskakującego zagrania. Otwartość na takie okazje zamienia dobre mecze w niezapomniane. Tenis nadal fascynuje, ponieważ nigdy nie pozwala się zbyt rozluźnić – i właśnie w tym tkwi prawdziwy dreszcz emocji.

Roland Garros. Porażka Huberta Hurkacza. Frances Tiafoe w trzeciej rundzie

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Olga Pietrzak

To był absolutny horror, niestety z nieszczęśliwym zakończeniem dla polskich kibiców. Hubert Hurkacz przegrał z Francesem Tiafoe w drugiej rundzie wielkoszlemowego Roland Garros po prawie pięciogodzinnym, pięciosetowym boju. Choć Wrocławianin w spektakularny sposób odwrócił losy czwartego seta i doprowadził do decydującej partii, na samym finiszu musiał ostatecznie uznać wyższość reprezentanta USA.

Pierwsza partia rozpoczęła się od szybkiego przełamania na korzyść Tiafoe, który już w trzecim gemie wykorzystał drugiego break-pointa i po kilkunastu minutach prowadził już 2:1. Chwilę później potwierdził przewagę, utrzymując swoje podanie wychodząc już nawet na 3:1.

Od tego momentu jednak Hubert wrzucił wyższy bieg i zdołał doprowadzić do wyrównania. I to by było na tyle, jeśli chodzi o przełamania w secie pierwszym. Panowie idąc już dalej “gem za gem” dotarli do pierwszego w meczu tie-breaka, w którym o włos lepszy okazał się Polak. Od stanu 5:5 popisał się on spektakularnym passing-shotem z bekhendu, a następnie asem serwisowym i po godzinie i trzech minutach przypieczętował zwycięstwo.

Drugi set był bardzo podobny do poprzedniego, z tą tylko różnicą, że nie doszło w nim do ani jednego breaka. Obaj tenisiści stosunkowo pewnie przechodzili przez kolejne gemy serwisowe, doprowadzając do zaledwie trzech break-pointów w całej partii (jeden dla Tiafoe, dwa dla Hurkacza).

O losach seta ponownie musiał zadecydować tie-break. Tym razem lepszy okazał się w nim Amerykanin, który wygrał dokładnie takim samym wynikiem jak Hubert w poprzedniej partii, doprowadzając do wyrównania w całym meczu.

O ile w trzeciej odsłonie zadecydowało pojedyncze przełamanie na korzyść Amerykanina, po którym Polak nie miał już szans na odrobienie strat, o tyle czwarta partia to był istny rollercoaster. Tiafoe znów wypracował przewagę i przy stanie 5:4 serwował po zwycięstwo w całym meczu. Wtedy jednak Hubert pokazał charakter. Rzutem na taśmę przełamał rywala, zostając w grze i doprowadzając do tie-breaka. Decydująca rozgrywka była już natomiast absolutnym popisem Wrocławianina. Hurkacz zagrał fenomenalnie – niezwykle odważnie i ofensywnie, wręcz deklasując Amerykanina 7:1 i doprowadzając do piątego seta.

W decydującej partii obaj panowie wrócili do scenariusza z początku spotkania. Podobnie jak w pierwszym i drugim secie szli równo, gem za gem, bardzo pewnie pilnując własnych podań. Wszystko wskazywało na to, że czeka nas super tie-break. Niestety, przy stanie 5:4 dla Amerykanina nastąpił brutalny zwrot akcji. Tiafoe zaskoczył Huberta na returnie i dość niespodziewanie przełamał Polaka w najgorszym możliwym momencie, kończąc tym samym cały mecz.

Pojedynek zakończył się ostatecznie po czterech godzinach i czterdziestu siedmiu minutach, a z awansu do trzeciej rundy mógł cieszyć się reprezentant USA. Po raz trzeci w karierze zameldował się na tym etapie paryskiego szlema. Teraz, w walce o drugi tydzień Roland Garros, zmierzy się z Portugalczykiem – Jaime Farią, który bez straty seta pokonał dzisiaj Jana-Lennarda Struffa.

 


Wyniki

Roland Garros, 2. runda:

Frances Tiafoe (USA, 19) – Hubert Hurkacz (Polska) – 6:7(5), 7:6(5), 6:4, 6:7(1), 6:4

Kiszyniów. Kielan w półfinale gry podwójnej

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: PZT

Szymon Kielan stoczył drugi deblowy pojedynek w Kiszyniowie. Nasz reprezentant awansował do półfinału.

Partnerem Polaka w Mołdawii ponownie jest Siddhant Banthia z Indii. W meczu ćwierćfinałowym para – rozstawiona z numerem trzecim – trafiła na duet gospodarzy – Ilię Snitariego i Aleksandra Cozbinova.

Pierwszy set był jednostronny, ale miał ciekawy przebieg. Aż sześć z ośmiu gemów zakończyło się przełamaniami a nieco lepiej serwowali Kielan i Banthia. To oni wygrali zatem partię z wynikiem 6:2.

Drugi set miał zupełnie inne oblicze. Przez dwanaście gemów nie bylo ani jednego „brejka”, więc panowie musieli rozegrać tie-breaka. W nim 7-4 wygrali Kielan i Banthia i to oni ponownie wyjdą na kort w stolicy Mołdawii.

 

 

 

 


Wyniki

 

Kiszyniów (ćwierćfinał debla):

S. Kielan (3)/ S. Banthia (Indie, 3) – I. Snitari (Mołdawia) / A. Cozbinov (Mołdawia) 6:2 7:6(4)

Roland Garros. Największy faworyt poza turniejem!

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Peter Figura

Jannik Sinner niespodziewanie zakończył udział w Roland Garros już na etapie drugiej rundy. Lider rankingu przegrał z Juanem Martinem Cerundolo.

Włoch prowadził 2-0 w setach i 5:1 w trzecim. Od zwycięstwa dzielił go zatem zaledwie jeden gem i wszystko szło zgodnie z planem. Od tego momentu Sinner zaczął jednak przegrywać gem za gemem. Główny faworyt miał ogromne problemy zdrowotne, a prawdopodobną ich przyczyną był upał.

Najlepszy aktualnie tenisista świata musiał skorzystać z przerwy medycznej przy stanie 5:4, 0-40 w trzecim secie. To jednak niewiele pomogło, ponieważ to wciąż Argentyńczyk zdobyła seriami kolejne punkty.

W następnych partiach Sinner wciąż borykał się z problemami zdrowotnymi i nie był w stanie wejść chociaż w pewnym stopniu na swój standardowy poziom. Zarówno w czwartym, jak i piątym secie zapisał na swoim koncie zaledwie po jednym gemie.

Wielka sensacja stała się faktem i Jannik Sinner odpadł z Rolanda Garrosa! Lider światowego rankingu zakończył udział w paryskim szlemie już na etapie drugiej rundy.

Roland Garros. Maja Chwalińska pierwszy raz zagra o 1/8 finału imprezy wielkoszlemowej

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Olga Pietrzak

Maja Chwalińska pokonała Elise Mertens w meczu drugiej rundy Roland Garros 2026. Bielszczanka pierwszy raz w karierze zagra o 1/8 finału imprezy wielkoszlemowej.

Czwarta rakieta naszego kraju w rankingu WTA nie przestaje zadziwiać w stolicy Francji. Po wygraniu trzech pojedynków w kwalifikacjach i debiucie w drabince turnieju głównego Roland Garros, Maja Chwalińska pokonała już dwie rywalki w Paryżu i pierwszy raz wystąpi w 1/16 finału turnieju Wielkiego Szlema. Przepustką do trzeciej rundy był dla Polki mecz przeciwko Elise Mertens.

Belgijka była w imprezie rozstawiona z numerem „23”, ale to Bielszczanka lepiej poradziła sobie w meczu drugiej rundy. W pierwszej odsłonie Polka trzykrotnie odbierała podanie rywalce i właśnie to trzecie przełamanie okazało się kluczowym. Druga odsłona była koncertem Mai Chwalińskiej. Nasza zawodniczka wykorzystała trzy z pięciu szans na przełamanie podania Belgijki. Sama raz w tej części meczu musiała bronić swego podania. Ostatecznie po 92 minutach gry Bielszczanka zameldowała się w trzeciej rundzie.

Jest to jej najlepszy wynik w imprezach wielkoszlemowych. Tak dobry występ na kortach w Paryżu sprawi, że Maja Chwalińska zostanie czwartą reprezentantką Polski klasyfikowaną obecnie w top 100 zestawienia najlepszych tenisistek świata. Kolejną rywalką Bielszczanki będzie Maria Sakkari.


Wyniki

Druga runda:

Maja Chwalinska (Polska) – Elise Mertens (Belgia, 23) 6:4, 6:0

Jak wybrać bezpieczne kasyno online w 2026 roku?

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Rejestracja w kasynie online wiąże się z przekazaniem danych osobowych, korzystaniem z płatności internetowych i przechowywaniem środków na koncie użytkownika. Dlatego przy wyborze kasyna najważniejsze powinny być bezpieczeństwo i wiarygodność operatora. Wiele problemów wychodzi dopiero przy wypłacie pieniędzy albo podczas weryfikacji konta, dlatego warto wcześniej sprawdzić, jak działa dane kasyno. Przed rejestracją warto sprawdzić, co naprawdę świadczy o bezpieczeństwie kasyna i czy operator uczciwie traktuje graczy.

 

Krok 1. Licencja operatora

 

Gra w kasynie bez ważnej licencji oznacza brak realnej ochrony. Operator może zablokować konto, odmówić wypłaty albo zamknąć działalność, a gracz nie ma gdzie zgłosić problemu. Licencja potwierdza, że działalność operatora jest kontrolowana przez zewnętrzny organ. Polscy gracze najczęściej spotykają kasyna z licencją MGA, Curaçao, UKGC albo Gibraltar Regulatory Authority. MGA i UKGC działają według rygorystycznych przepisów i wymagają od operatorów przechowywania pieniędzy graczy na oddzielnych kontach. Dzięki temu środki są lepiej chronione nawet w przypadku upadłości firmy. Curaçao oferuje niższy poziom nadzoru i nie wymaga segregacji środków, dlatego ryzyko dla gracza jest wyższe.Licencja z Gibraltaru jest uznawana za solidną, ale daje graczom mniejszą ochronę niż MGA. Sprawdzenie licencji jest proste. Wystarczy znaleźć numer licencji w stopce strony, sprawdzić nazwę operatora w publicznym rejestrze i upewnić się, że licencja nadal jest aktywna. Jeśli numer licencji jest niewidoczny, dane spółki są ukryte lub rejestr nie potwierdza statusu aktywnego, wybór innej platformy jest bezpieczniejszym rozwiązaniem.

 

Krok 2. Opinie graczy i rankingi operatorów

 

Gracze, którzy korzystali już z danego kasyna, najlepiej wiedzą, jak wygląda wypłata pieniędzy, jakie dokumenty są wymagane przy weryfikacji i czy obsługa naprawdę pomaga w razie problemów. Ich oceny są najcenniejszym źródłem informacji przed rejestracją, bo pochodzą z bezpośredniego doświadczenia, a nie z materiałów operatora. Najwięcej opinii można znaleźć w trzech miejscach. Trustpilot zbiera publiczne opinie graczy i pozwala sortować je według daty oraz ocen, ale część recenzji może być sztucznie zawyżana. Na Reddicie, także w polskich społecznościach graczy, można znaleźć szczegółowe dyskusje o problemach z wypłatami i weryfikacją konta. Takie wpisy są zwykle publikowane niezależnie od operatora, dlatego często są bardziej wiarygodne. Kasyno Analyzer ocenia kasyna online według jednolitych i regularnie aktualizowanych kryteriów, agreguje dane o licencjach, warunkach wypłat i bonusach w jednym miejscu i pozwala porównywać operatorów obiektywnie bez przeszukiwania dziesiątek oddzielnych stron. Prawdziwą recenzję od fałszywej odróżniają konkretne szczegóły: autor podaje kwoty, czasy oczekiwania i nazwy dokumentów wymaganych przy weryfikacji. Warto też sprawdzić, czy autor publikował wcześniej inne opinie. Podejrzanie wyglądają też identyczne opinie dodane tego samego dnia. Recenzja bez żadnych szczegółów od konta założonego tuż przed jej wystawieniem nie dostarcza żadnej wiarygodnej informacji o operatorze.

 

Krok 3. Bezpieczeństwo techniczne platformy i ochrona danych użytkownika

 

Kasyno online przetwarza dane osobowe, dane karty płatniczej i historię transakcji, dlatego przed rejestracją trzeba sprawdzić podstawowe zabezpieczenia strony. Certyfikat SSL można sprawdzić bezpośrednio w pasku przeglądarki. Adres strony powinien zaczynać się od https, a po kliknięciu ikony kłódki widać szczegóły certyfikatu, jego ważność i nazwę wystawcy. Jeśli certyfikat jest wystawiony dla innej domeny albo już wygasł, kasyno nie spełnia podstawowych zasad bezpieczeństwa. Informację o szyfrowaniu 256-bitowym operator zwykle podaje w stopce strony albo w sekcji z metodami płatności. W tej samej sekcji warto też poszukać informacji o certyfikacie PCI DSS, który potwierdza zgodność z zasadami bezpiecznej obsługi płatności kartą. Dwuetapową weryfikację logowania można sprawdzić po założeniu konta w ustawieniach bezpieczeństwa. Jeśli jej nie ma, osoba, która przejmie hasło, może łatwo uzyskać dostęp do konta i znajdujących się na nim pieniędzy. Politykę prywatności warto przeczytać przed rejestracją. Dokument zgodny z RODO powinien jasno wskazywać, jakie dane są zbierane, jak długo są przechowywane i czy trafiają do innych firm. Jeśli polityka prywatności jest ogólna i nie wyjaśnia, co dzieje się z danymi gracza, to znak, że operator nie działa wystarczająco przejrzyście.

 

Krok 4. Limity transakcji i metody płatności

 

Warunki finansowe kasyna zwykle znajdują się w regulaminie oraz w sekcji płatności. Najpierw warto sprawdzić miesięczny limit wypłat. Jeśli kasyno pozwala wypłacić tylko 5000 PLN miesięcznie, wygrana 20 000 PLN będzie wypłacana nawet przez cztery miesiące. Rozsądny limit to co najmniej 10 000 PLN miesięcznie. Dobry operator powinien też pozwalać na jego podwyższenie po pełnej weryfikacji konta. Czas wypłaty zależy od wybranej metody. BLIK i portfele elektroniczne powinny być obsługiwane w ciągu 24 godzin, a przelewy bankowe zwykle trwają od 1 do 3 dni roboczych. Wypłata trwająca ponad 5 dni bez jasnego powodu powinna wzbudzić ostrożność. BLIK jako metoda płatności jest widoczny na liście dostępnych opcji w sekcji kas, a jego brak oznacza, że gracz musi podawać dane karty lub korzystać z zewnętrznych serwisów przy każdej transakcji. Informacje o prowizjach przy wypłacie często znajdują się dopiero w regulaminie albo w tabeli opłat, a nie na stronie wyboru metody płatności. Brak tabeli opłat albo zapis „operator zastrzega sobie prawo do naliczania opłat” bez podania konkretnych kwot może oznaczać dodatkowe koszty przy pierwszej wypłacie.

 

Krok 5. Język, waluta i obsługa klienta

 

Kasyno dla polskich graczy powinno mieć pełną polską wersję strony, a nie tylko przetłumaczoną stronę główną i regulamin po angielsku. Jeśli regulamin, warunki bonusów i zasady wypłat są dostępne tylko po angielsku, gracz musi sam interpretować dokumenty w obcym języku. W razie sporu może to działać na jego niekorzyść. Obsługa płatności w PLN zmniejsza ryzyko kosztów przewalutowania, które przy każdej transakcji mogą wynosić od 1 do 3 procent wartości wypłaty. Jakość obsługi klienta najlepiej sprawdzić jeszcze przed rejestracją. Wystarczy zadać pytanie na czacie i zobaczyć, jak szybko oraz konkretnie odpowiada konsultant. Kasyno, które oferuje kontakt tylko przez formularz i odpowiada nawet do 48 godzin, może być problematyczne przy pilnych sprawach związanych z kontem albo wypłatą. Dostępność czatu na żywo w języku polskim przez całą dobę to standard, którego warto wymagać od operatora przed podjęciem decyzji o rejestracji.

 

Krok 6. Warunki bonusów i regulamin promocji

 

Rzetelny operator podaje warunki każdego bonusu w sposób przejrzysty i dostępny przed aktywacją, a nie ukryty w rozbudowanym regulaminie wymagającym kilkunastu kliknięć. Jeśli warunki bonusu trudno znaleźć albo są napisane niezrozumiale, lepiej potraktować to jako sygnał ostrzegawczy. Przy ocenie bonusu kluczowe są cztery parametry. Wymóg obrotu powyżej 50x zwykle oznacza, że większości graczy trudno będzie wypłacić wygraną z bonusu. Jeśli bonus wynosi 1000 PLN, ale maksymalna wypłata z niego to mniej niż 500 PLN, operator z góry ogranicza możliwy zysk gracza. Limit stawki podczas gry z aktywnym bonusem zwykle wynosi od 2 do 5 EUR za rundę i jest podany w regulaminie promocji. Jego przekroczenie może skończyć się anulowaniem bonusu. Termin krótszy niż 14 dni przy wysokim wymogu obrotu może być dla przeciętnego gracza bardzo trudny do spełnienia. Na atrakcyjnie wyglądające oferty typu „500% do 5000 PLN” nie warto reagować bez sprawdzenia tych parametrów. Wysoki bonus powitalny z wymogiem obrotu 60x i limitem wypłaty 300 PLN w praktyce rzadko jest opłacalny. Kasyno z jasnymi warunkami bonusów, wymogiem obrotu do 40x, bez ukrytych limitów wypłat i z terminem co najmniej 30 dni daje graczowi znacznie uczciwsze zasady.

 

Krok 7. Narzędzia odpowiedzialnej gry

 

Narzędzia odpowiedzialnej gry pokazują, czy operator naprawdę dba o gracza, czy tylko spełnia podstawowe wymogi licencji. Kasyna z licencją MGA lub UKGC muszą udostępniać limity wpłat, limity czasu gry oraz możliwość samowykluczenia. Limity wpłat powinny działać od razu po ustawieniu, a ich podwyższenie powinno być możliwe dopiero po co najmniej 24 godzinach. Samowykluczenie powinno być dostępne bezpośrednio w ustawieniach konta, bez kontaktu z obsługą klienta. Każdy dodatkowy krok może utrudniać graczowi skorzystanie z tej opcji. Polscy gracze korzystający z kasyn z licencją MGA mogą również użyć systemu samowykluczenia obejmującego operatorów licencjonowanych przez ten organ. Jeśli kasyno nie pokazuje informacji o odpowiedzialnej grze w widocznym miejscu albo odsyła gracza wyłącznie do zewnętrznych organizacji, bez własnych narzędzi, warto potraktować to jako poważny minus.

Alejandro Davidovich Fokina bez trenera

/ Łukasz Duraj , źródło: rolandgarros.com, foto: East News

Alejandro Davidovich Fokina odpadł z Rolanda Garrosa. Hiszpan będzie kontynuował sezon bez trenera Mariano Puerty. Między panami doszło do niecodziennej sytuacji.

Fokina był w turnieju rozstawiony z numerem 21, ale nie dał rady Thiago Agustinowi Tirante i pożegnał się z Paryżem już po drugiej rundzie. Jeszcze przed tym meczem doszło do rozstania 26-latka z Mariano Puertą. Argentyńczyk, który był ostatnio w teamie Hiszpana zrezygnował z pracy w dziwnych okolicznościach.

Na konferencji prasowej Fokina relacjonował to następująco:

– Nie było między nami żadnej kłótni. Po meczu pierwszej rundy po prostu powiedział, że jest zmęczony i idzie do hotelu. Nie stało się zatem nic konkretnego. Po trzech godzinach wysłał mi bardzo długą wiadomość, w której stwierdził, że rezygnuje. Nic nikomu nie powiedział i po prostu odleciał do Miami. Słyszałem, że robił tak w przeszłości z innymi graczami, więc to dla niego normalne. Nie będę za nim gonić, to nie mój problem. To dorosły facet i podejmuje własne decyzje. Wcześniej nasze relacje były dobre i nie życzę mu źle, ale zawiódł cały mój team. Nie sprawdził się jako człowiek. To ja popełniłem błąd, bo go zatrudniłem.

Mariano Puerta był finalistą Rolanda Garrosa 2005. Argentyńczyk ma też na koncie zażywanie niedozwolonych substancji i dyskwalifikację z tego powodu. Karierę tenisisty zakończył w 2009 roku.

Hubi Cup 2026: dziecięcy tenis jak zawodowy tour. We Wrocławiu znów zagrają młode talenty

/ informacja dla mediów , źródło: informacja dla mediów, foto:

Wyjazd na turniej ATP 500 w Halle, pakiety startowe od partnerów Huberta Hurkacza, Recovery Bus, KlockoMANIA, gry zespołowe w rozszerzonej rzeczywistości i rodzinna atmosfera na kortach. 30 maja na WCT Spartan we Wrocławiu rusza Hubi Cup 2026 — jeden z najważniejszych turniejów tenisowych dla dzieci do lat 12 w Polsce.

Przez kilka dni młodzi tenisiści z całej Polski będą rywalizować w Ogólnopolskim Turnieju Klasyfikacyjnym Super Seria U12, czyli zawodach najwyższej rangi w tej kategorii wiekowej. Turniej organizowany jest z inicjatywy najlepszego polskiego tenisisty Huberta Hurkacza i od początku ma ambicję być czymś więcej niż tylko rywalizacją o punkty i puchary.

Hubi Cup to wydarzenie, w którym dzieci mogą poczuć atmosferę dużego sportowego święta — z oficjalnym otwarciem, zamknięciem, kibicami, dodatkowymi atrakcjami, profesjonalną oprawą i nagrodą, która może zostać w pamięci na lata.

Największa nagroda czeka na czwórkę finalistów tegorocznej edycji — pojadą do Niemiec na turniej ATP 500 w Halle jako goście Huberta Hurkacza. To wyjątkowa szansa, by z bliska zobaczyć świat zawodowego tenisa.

Korty, na których rozgrywany jest Hubi Cup, są dla mnie szczególnym miejscem, bo tutaj zaczynała się moja tenisowa droga. Pamiętam swoje pierwsze turnieje, emocje, radość po wygranych meczach i ludzi, którzy wtedy byli obok. Chciałbym, żeby dzieciaki podczas Hubi Cup dobrze się bawiły, rywalizowały i wróciły do domu z jeszcze większą motywacją. A wyjazd do Halle ma im pokazać, że warto marzyć i codziennie pracować na korcie – mówi Hubert Hurkacz.

Uczestnicy turnieju otrzymają specjalne pakiety startowe przygotowane przez partnerów Huberta — Adidas i Waterdrop oraz Wilson. To jeden z elementów, dzięki którym młodzi zawodnicy mogą poczuć się jak podczas dużego, profesjonalnego wydarzenia.

Oficjalne otwarcie Hubi Cup 2026 odbędzie się w sobotę, 30 maja, o godz. 10:00 na Korcie Centralnym. Poprowadzi je Radosław Bielecki, prezes Come-On Tennis Club Wrocław, który od pierwszej jego edycji współorganizuje turniej. W planie jest m.in. połączenie na żywo z Hubertem Hurkaczem oraz wspólne zdjęcie wszystkich uczestników. Rozgrywki rozpoczną się tego samego dnia o godz. 11:00.

Hubi Cup rośnie z roku na rok. To dla nas duża satysfakcja móc współtworzyć wydarzenie, które daje dzieciom profesjonalne warunki do gry i prawdziwe sportowe emocje – mówi Radosław Bielecki, prezes Come-On Tennis Club Wrocław.

– Na Hubi Cup przyjeżdżają do Wrocławia naprawdę świetne dzieciaki. Patrzę na nie od kilku lat i widzę wśród nich przyszłe następczynie Agnieszki Radwańskiej i Igi Świątek oraz następców Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka. Wiem też, jak ogromnym przeżyciem jest dla nich nagroda, czyli wyjazd na turniej ATP w Halle mogą zobaczyć zawodowy tenis z bliska, spotkać zawodników i poczuć się jak goście VIP Hubiego – mówi Marcin Iwanejko, dyrektor turnieju.

 

Weekend otwarcia będzie miał rodzinny, piknikowy charakter. Organizatorzy zapraszają nie tylko zawodników i ich bliskich, ale też kibiców, dzieci i mieszkańców Wrocławia, którzy w weekend poprzedzający Dzień Dziecka chcą spędzić czas na kortach i poczuć tenisową atmosferę.

W sobotę i niedzielę, 30–31 maja, na terenie turnieju działać będzie Recovery Bus — mobilna strefa fizjoterapeutyczna i regeneracyjna. Dzieci i rodzice będą mogli zobaczyć, jak wygląda dbanie o ciało w sporcie, skorzystać z konsultacji i przetestować elementy regeneracji znane z profesjonalnego sportu.

Będzie można też spróbować sił w HADO – grze zespołowej, w której zwycięża najlepsza strategia, współpraca, szybkość i dokładność.

Dla zawodników i kibiców zaplanowano KlockoMANIĘ, czyli kreatywne warsztaty budowania z klocków inspirowane światem tenisa.  Dodatkową atrakcją będzie wspólne układanie z klocków obrazu. Jakiego? Niespodzianka.

Na miejscu pojawi się także akcja #PijKranówkę — wrocławskie MPWiK zapewni beczkowóz z wodą  do picia, którą uczestnicy i goście będą mogli napełniać butelki wielokrotnego użytku. O jedzenie w piknikowym klimacie zadba WooThai Street Food.

Hubi Cup od początku miał być czymś więcej niż turniejem. Chcemy, żeby dzieci czuły tutaj atmosferę dużego sportowego wydarzenia, ale też radość, swobodę i wsparcie. To ważny etap ich tenisowej drogi, dlatego zależy nam, żeby wyjechały z Wrocławia z dobrymi emocjami i jeszcze większą motywacją do tenisa – mówi Krzysztof Hurkacz, tata Huberta.

Zapraszamy całe rodziny do kibicowania i spędzenia tego czasu razem z nami. Hubi Cup to sport, ale też spotkanie ludzi, którzy kochają tenis, dziecięcą energię i dobrą atmosferę. Zadbamy o to, żeby korty żyły przez cały weekend – dodaje mama Huberta, Zosia Hurkacz.

Przez pięć dni korty przy ul. Pułtuskiej będą miejscem sportowej rywalizacji, rodzinnego kibicowania i pierwszych dużych tenisowych emocji dla zawodników, którzy dopiero zaczynają swoją drogę.

Za organizację wydarzenia odpowiadają Come-On Tennis Club Wrocław oraz rodzina Hurkaczów, we współpracy z WCT Spartan, partnerami i sponsorami: adidas, waterdrop, Wilson, Polski Związek Tenisowy, Dolny Śląsk / dolnyslask.travel, Wrocław — miasto spotkań, Relaksmisja Tennis Tours, Qualitim, Novotel Wrocław City, MPWiK Wrocław / PijKranówkę, BK21 MedConcept, Woo Thai Restaurant, KlockoMANIA / Bricks 4 Kidz, Radio Wrocław oraz Radio RAM. Głównym patronem medialnym Hubi Cup 2026 jest Polsat Sport.

 

Roland Garros. Dwa polskie mecze piątego dnia rywalizacji

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.rolandgarros.com, foto: Eastnews

Dwoje Biało-Czerwonych tenisistów zobaczymy piątego dnia rywalizacji podczas Roland Garros 2026. W grze singlowej o awans powalczą Maja Chwalińska oraz Hubert Hurkacz.

Z siódemki polskich tenisistów, którzy znaleźli się w drabinkach singla i debla drugiej w sezonie lewy wielkiego szlema z imprezą pożegnał się definitywnie tylko jeden reprezentant naszego kraju. Filip Pieczonka i Vit Kopriva byli blisko sprawienia niespodzianki i zwycięstwa nad Hugo Nysem i Edouardem Rogerem-Vasselinem. Ostatecznie to para rozstawiona w imprezie z numerem dziesiątym uzyskała awans do dalszych gier.

Dziś o trzecią rundę singla zagra czwarta z polskich tenisistek, które wygrały swój mecz otwarcia. Maja Chwalińska o piąte tegoroczne zwycięstwo (po trzech w kwalifikacjach) na Paryskiej mączce zagra przeciwko Elise Mertens. Pojedynek Bielszczanki z wyżej notowaną Belgijką zaplanowano jako drugi pojedynek na korcie dwunastym od godziny 11:00. Panie przystąpią do gry po zakończeniu meczu Jana-Lenarda Struffa z Jaime Farią.

Nieco wcześniej na kort czternasty powinien wyjść Hubert Hurkacz. Wrocławianin w meczu drugiej rundy zagra przeciwko Fransceowi Tiafoe. Pojedynek Polaka z Amerykaninem zostanie rozegrane jako drugie od godziny 11:00 tuż po zakończeniu rywalizacji Ivy Jović z Emmą Navarro.