Roland Garros. Rywalki polskich tenisistek skompletowane, zwycięstwa Muchovej oraz Anisimovej

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Amanda Anisimova oraz Karolina Muchova dołączyły do tenisistek rozstawionych, które zagrają o 1/16 finału Roland Garros 2026. W tym gronie jest również inna zawodniczka, która przed laty święciła triumfy w Paryżu – Jelena Ostapenko. 

Magda Linette to ostatnia z polskich tenisistek, która poznała swą rywalkę w meczu o trzecią rundę tegorocznej edycji imprezy rozgrywanej w stolicy Francji. Przeciwniczką trzeciej rakiety naszego kraju będzie Jelena Ostapenko. Mistrzyni imprezy z 2017 roku w dwóch setach uporała się z Ellą Seidel.

W pierwszej odsłonie tenisistka z Rygi odebrała podanie rywalce już w gemie otwarcia. Niemka zdołała odrobić stratę już za pierwszą szansą, aby po chwili ponownie dać się zaskoczyć odbierającej serwis Ostapenko. W drugiej odsłonie to zawodniczka z Rygi jako pierwsza straciła swe podanie. Jednak wygrane przy serwisie Niemki gemy trzeci oraz dziewiąty, dały awans do drugiej rundy zawodniczce rozstawionej w imprezie z numerem „29”.

Dwa lata po triumfie na Roland Garros Łotyszki, swój najlepszy wynik na Paryskich kortach osiągnęła Amanda Anisimova. Półfinalistka Roland Garros 2019 tegoroczny występ rozpoczęła od meczu z Tiantsoa Rakotomangą Rajaonah. Ponad połowa gemów w pierwszej odsłonie została wygrana przez tenisistki odbierające podanie. Lepsza o jedno przełamanie okazała się tenisistka zza Oceanu. W drugim secie dwukrotna finalistka wielkoszlemowa od stanu 1:1 nie oddała rywalce ani jednego gema. To sprawiło, że zameldowała się ona w drugiej rundzie tegorocznej edycji turnieju w stolicy Francji.

Roland Garros to jedyny turniej wielkoszlemowy, w którym Karolina Muchova zdołała dotrzeć do finału. Miało to miejsce w 2023 roku, a na drodze Czeszki do końcowego triumfu stanęła Iga Świątek. W tym roku panie mają szansę spotkać się w półfinale. Drugiego dnia rywalizacji zawodniczka naszych południowych sąsiadów podobnie jak Polka, zrobiła pierwszy krok ku takiemu meczowi. Chociaż wygrana Czeszce nie przyszła łatwo. W pierwszym secie Anastazja Zacharova prowadziła już 5:2, aby oddać rywalce kolejne pięć gemów. W drugiej odsłonie kluczowa okazała się seria czterech wygranych gemów z rzędu przez Karolinę Muchovą, która wprowadziła ją do drugiej rundy Roland Garros 2026.


Wyniki

Pierwsza runda:

Amanda Anisimova (USA, 6) – Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah (Francja) 6:3, 6:1

Karolina Muchova (Czechy, 10) – Anastazja Zacharova 7:5, 6:2

Camila Osorio (Kolumbia) – Jekaterina Aleksandrowa (14) 6:2, 6:4

Alycia Parks (USA) – Leylah Fernandez (Kanada, 24) 6:4, 6:4

Diana Shnaider (25) – Renata Zarazua (Meksyk) 6:4, 6:1

Jelena Ostapenko (Łotwa, 29) – Ella Seidel (Niemcy) 6:4, 6:4

Katie Boulter (Wielka Brytania) – Akasha Urhobo (USA, WC) 6:4, 4:6, 6:4

Kamila Rachimova (Armenia) – Jaqueline Cristian (Rumunia) 6:3, 4:6, 6:4

McCartney Kessler (USA) – Hanyu Guo (Chiny, Q)

Roland Garros. Pożegnanie Wawrinki, porażka Lehecki

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Trwa rywalizacja w 2. rundzie mężczyzn na turnieju French Open. Z rywalizacji odpadł kolejny rozstawiony zawodnik Jiri Lehecka po porażce 0:3 z Pablo Carreno Bustą. Przegrał także Stan Wawrinka, dla którego był to ostatni mecz na kortach Rolanda Garrosa.

Lehecka poza turniejem

Już na początku drugiego dnia turnieju pożegnał się z nim drugi zawodnik z czołowej „16”. Do Taylora Fritza dołączył Jiri Lehecka. Rozstawiony z numerem 12 Czech przegrał w niecałe 2 godziny i bez wygranego z Pablo Carreno Bustą. Hiszpan zmagał się ostatnio z problemami zdrowotnymi i nie miał zbyt udanej pierwszej części sezonu. Dzisiaj w starciu z Lehecką okazał się wyraźnie lepszy. W pierwszym secie dwukrotnie przełamał rywala i wygrał 6:3. W drugim doszło do tiebreaka, który padł łupem Carreno Busty – 7:3. W kolejnej partii hiszpański tenisista odskoczył na 3:1, a potem jeszcze na koniec zdobył kolejne przełamanie – 6:3.

Last dance Stana

Stan Wawrinka rozegrał swoje ostatnie spotkanie we French Open. Zwycięzca turnieju z 2015 roku i finalista z 2017 roku odpadł w 1. rundzie. Pożegnanie miało miejsce trochę po cichu, bo mecz z udziałem utytułowanego Szwajcara został wyznaczony na kort Simonne Mahieu, czyli trzeci najważniejszy. Zapewne byłoby inaczej, gdyby tak jak miało być pierwotnie, Wawrinka zagrałby z najlepszym Francuzem Arthurem Filsem. Reprezentant gospodarzy wycofał się z turnieju, a w jego miejsce wszedł Jesper de Jong. Holender był najwyżej notowanym zawodnikiem kwalifikacji, ale w nich przegrał z Michaelem Zhengiem. Ten odpadł już wczoraj z Dino Priżmiciem, a Holender gra dalej.

W dwóch pierwszych setach zawodnicy wygrywali po 6:3, zaliczając po jednym przełamaniu. Później inicjatywę przejął Jesper de Jong. Na początku trzeciej partii doszło do serii trzech przełamań z rzędu. Dwa z nich należy do Holendra, który wygrał seta 6:3. W kolejnej odsłonie Wawrinka stracił podanie przy remisie 4:4. De Jong wygrał swoje podanie i zakończył mecz skutecznym lobem.

Porażka sensacyjnego triumfatora z Hamburga

Ignacio Buse chciał podtrzymać świetną passę z Hamburga, gdzie sensacyjnie triumfował w turnieju ATP 500. Peruwiańczyk nie miał szczęścia w losowaniu, ponieważ trafił na Andrieja Rublowa (numer 11). Buse dzielnie walczył, ale musiał pożegnać się z turniejem. Niezwykle emocjonujący był trwający 90 minut drugi set. Nie brakowało przełamań, a ostatecznie doszło do tiebreaka. W nim stan rywalizacji 4:6 na 8:6 odwrócił Ignacio Buse. W czwartej partii zawodnik z Ameryki Południowej prowadził 5:2, ale przegrał 5:7.

Faworyci grają dalej

Bez straty seta do 2. rundy awansował Alex de Minaur. Australijczyk (numer 8) pokonał 6:4, 6:4, 6:2 Toby’ego Samuela, który przeszedł przez kwalifikacje. Świetny start turnieju zanotował Rafael Jodar. Hiszpan wskazywany jako jeden z faworytów pewnie wygrał 6:1, 6:0, 6:4 z Aleksandarem Kowacewiciem. Nieco zaskakujące są rozmiary wygranej Hiszpana, gdyż jego rywal ostatnio w Hamburgu awansował do półfinału.

Na korcie Philippe’a Chatriera w obydwu męskich meczach grają dzisiaj tylko Francuzi. W pierwszym pojedynku między reprezentantami gospodarzy Ugo Humbert w dwie godziny w pewnym stylu wygrał 6:3, 6:4, 6:3 z Adrianem Mannarino. Dzisiaj zmierzyli się ze sobą również dwaj Włosi. Rozstawiony z numerem 10. Flavio Cobolli w trzech setach pokonał Andreę Pellegrino. Ben Shelton w Madrycie i Rzymie przegrał pierwsze mecze, ale w Paryżu pewnie awansował do 2. rundy. Pokonał w trzech setach utalentowanego Daniela Meridę. W ostatnim secie Hiszpan przegrał gema serwisowego do zera przy 4:5, a spotkanie zakończył podwójnym błędem serwisowym.


Wyniki

French Open – 1. runda mężczyzn:

Pablo Carreno Busta (Hiszpania) – Jiri Lehecka (Czechy, 12) 6:3, 7:6 (3), 6:3
Andriej Rublow (11) – Ignacio Buse (Peru) 6:3, 6:7 (6), 6:3, 7:5
Ben Shelton (Stany Zjednoczone, 5) – Daniel Merida (Hiszpania) 6:3, 6:3, 6:4
Alex de Minaur (Australia, 8) – Toby Samuel (Wielka Brytania, Q) 6:4, 6:4, 6:2
Jesper de Jong (Holandia, LL) – Stan Wawrinka (Szwajcaria) 6:3, 3:6, 6:3, 6:4
Rafael Jodar (Hiszpania, 27) – Aleksandar Kowacewić (Stany Zjednoczone) 6:1, 6:0, 6:4
Flavio Cobolli (Włochy, 10) – Andrea Pellegrino (Włochy) 6:4, 7:6 (4), 6:3
Ugo Humbert (Francja, 32) – Adrian Mannarino (Francja) 6:3, 6:4, 6:3
Tommy Paul (Stany Zjednoczone, 24) – Rinky Hijikata (Australia) 4:6, 6:3, 7:5, 6:4
Frances Tiafoe (Stany Zjednoczone, 19) – Eliot Spizziri (Stany Zjednoczone) 6:3, 6:7 (5), 6:4, 6:3
Arthur Rinderknech (Francja, 22) – Jurij Rodionow (Austria, Q) 7:6 (5), 6:2, 6:3
Mariano Navone (Argentyna) – Jenson Brooskby (Stany Zjednoczone) 6:4, 6:4, 6:4
Brandon Nakashima (Stany Zjednoczone, 31) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania) 6:2, 7:5, 6:2
Matteo Berrettini (Włochy) – Marton Fucsowics (Węgry) 6:7 (2), 7:5, 6:1, 6:2
Alex Michelsen (Stany Zjednoczone) – Aleksander Szewczenko (Kazachstan) 6:2, 6:4, 6:2
Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) – Emilio Nava (Stany Zjednoczone, Q) 7:6 (10), 6:3, 6:3
Thanasi Kokkinakis (Australia) – Terence Atmane (Francja) 6:7 (5), 6:2, 4:6, 6:3, 7:5
Luca Van Assche (Francja) – Vilius Gaubas (Litwa, LL) 6:4, 6:2, 2:6
Raphael Collignon (Belgia) – Aleksander Vukić (Australia) 6:3, 6:3, 7:6 (4)

Roland Garros. Awanse Rybakiny oraz Switoliny, Chwalińska i Fręch poznały kolejne rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Ludmila Samsonova i Cristina Bucsa to kolejne rozstawione tenisistki, które pożegnały się z rywalizacją w Roland Garros 2026 po meczu pierwszej rundy. Od zwycięstwa tegoroczną edycję Paryskiego turnieju rozpoczęły Jelena Rybakina, Elina Switolina i Jasmine Paolini. Chociaż Ukrainka rywalizację rozpoczęła od przegranego seta. O 1/16 finału zagra również Elise Mertens.

Cztery Biało-Czerwone tenisistki, które znalazły się w drabince singlowej drugiej w sezonie imprezy wielkoszlemowej, w komplecie zameldowały się w drugiej rundzie. Trzy z nich znają już przeciwniczki z którymi przyjdzie im się zmierzyć w kolejnych pojedynkach na kortach w Lasku Bulońskim. Po Idze Świątek, które wiedziała z kim zagra w przypadku zwycięstwa nad Emerson Jones, kolejne przeciwniczki poznały Maja Chwalińska i Magdalena Fręch.

Bielszczanka ku uciesze kibiców po przejściu kwalifikacji, pierwszy raz w karierze awansowała do turnieju głównego Rolanda Garrosa. W swym debiucie czwarta rakieta naszego kraju okazała się lepsza od Qinwen Zheng. Teraz Maja Chwalińska stanie do gry o swą „życiówkę” w turnieju wielkoszlemowym. Jej rywalką będzie Elise Mertens. Belgijka, która w przeszłości trzykrotnie grała o 1/4 finału na kortach  Paryżu, przed rokiem zanotowała najsłabszy wynik w historii występów w stolicy Francji, żegnając się z rywalizacją po pierwszym meczu.

Tym razem zawodniczka Leuven nie dała się zaskoczyć i okazała się lepsza od Tatjany Marii, a druga odsłona była popisem zawodniczki z jednego z krajów Beneluksu. Od stanu 5:5 w pierwszym secie zawodniczka rozstawiona w imprezie z numerem „23” wygrała kolejne osiem gemów z rzędu i pewnym krokiem weszła do drugiej rundy.

Niespodziankę sprawiła Jill Teichmann. Szwajcarka, która najlepszym wynikiem wielkoszlemowym jest osiągnięta w Paryżu w 2022 roku czwarta runda, w dwóch setach okazała się lepsza od Ludmiły Samsonovej. W pierwszej odsłonie kluczowym okazał się dziesiąty gem. Klasyfikowana na 170. pozycji tenisistka drugi raz odebrała podanie rywalce. W drugiej partii reprezentantka Helwetów prowadziła już 4:1, aby przegrać kolejne trzy gemy. W końcówce przechyliła jednak szalę zwycięstwa na swą stronę. Jill Teichmann przeciwko Magdalenie Fręch siódmy raz zagra o trzecią rundę imprezy wielkoszlemowej.

Elina Switolina i Jelena Rybakina to potencjalne rywalki Igi Swiątek odpowiednio w ćwierćfinale i w 1/2 finału tegorocznej edycji Roland Garros. Kazaszka w meczu pierwszej rundy oddała jedynie cztery gemy Veronice Erjavec. Z kolei tenisistka zza naszej wschodniej granicy rozpoczęła występ od falstartu. Anna Bondar dwukrotnie odbierała serwis Ukraince, a drugiej straty tenisistka z Odessy już nie odrobiła.

Od początku drugiej odsłony pięciokrotna ćwierćfinalistka imprezy wzięła się za odrabianie strat. Efekt druga odsłona wygrana w ciągu 35 minut. Decydującą część meczu lepiej rozpoczęła Anna Bondar, która prowadziła już 3:1, aby przegrać kolejne cztery gemy. Serwując na mecz Elina Switolina dała się przełamać, ale ostatecznie losy awansu rozstrzygnęła w tie-breaku. W trzynastym gemie oddała rywalce jedynie trzy akcje i po blisko 150 minutach gry zameldowała się w drugiej rundzie Roland Garros 2026.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) – Veronika Erjavec (Serbia) 6:2, 6:2

Elina Switolina (Ukraina, 7) – Anna Bondar (Węgry) 3:6, 6:1, 7:6(3)

Jasmine Paolini (Włochy, 13) – Dajana Jastremska (Ukraina) 7:5, 6:3

Jill Teichmann – Ludmila Samsonova (20) 6:4, 6:4

Elise Mertens (Belgia, 23) – Tatjana Maria (Niemcy) 7:5, 6:0

Anastazja Potapova (Austria, 28) – Maya Joint (Australia) 6:1, 6:2

Susan Bandecchi (Szwajcaria, Q) – Cristina Bucsa (Hiszpania, 31) 6:4, 2:6, 6:4

Daria Kasatkina (Australia) – Zeynep Sonmez (Turcja) 6:4, 6:4

Victorija Golubic (Szwajcaria) – Panna Udvardy (Węgry) 6:2, 6:0

Kaitlin Quevedo (Hiszpania, Q) – Leolia Jeanjean (Francja, WC) 7:6(5), 7:6(2)

Julia Putincewa (Kazachstan) – Talia Gibson (Australia) 4:6, 6:4, 6:1

Eva Lys (Niemcy) – Petra Marcinko (Serbia) 6:3, 6:0

Julia Grabher (Austria) – Rebeka Szramkova (Słowacja, Q) 6:2, 6:2

 

 

 

Roland Garros. Hubert Hurkacz awansuje po czterosetowym zwycięstwie

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Peter Figura

Hubert Hurkacz z awansem do drugiej rundy Roland Garros! Wrocławianin rozpoczął starcie z Jaume Munarem od pełnej dominacji i wydawało się, że błyskawicznie zamknie to spotkanie. Hiszpan zdołał co prawda wykorzystać słabszy moment Polaka w trzecim secie, ale na tym niespodzianki się skończyły. Nasz tenisista szybko wrócił na właściwe tory, wygrał 3:1 i przypieczętował awans.

Dwie pierwsze partie miały bardzo podobny przebieg. Hurkacz kapitalnie serwował, pewnie przechodząc przez kolejne gemy, Munar zaś często męczył się i nie był w stanie wykorzystywać atutu swojego podania. W konsekwencji został przełamany przez „Hubiego” aż trzykrotnie – raz w pierwszym secie i dwa razy w drugim.

Ale nie tylko serwis funkcjonował u naszego zawodnika na najwyższym światowym poziomie. Z pomocą w trudnych momentach przychodził również świetny wolej i gra kombinacyjna, którą Hurkacz dobrze opanował, grając (i wygrywając) w przeszłości sporo turniejów deblowych. Miękkie zagrania przy siatce czy perfekcyjne wręcz półwoleje idealnie pokazywały, że prawie dwumetrowy Hubert nie jest typowym „serve-botem”, a wszechstronnym i doświadczonym już tenisistą ze światowej elity.

U Hiszpana z kolei widać było dużo frustracji, którą wyładowywał najczęściej na swoim boksie trenerskim, krzycząc do sztabu i pokazując swoje niezadowolenie z przebiegu meczu.

Koniec końców dwie pierwsze partie zakończyły się zwycięstwem Wrocławianina, który był już o krok od awansu do drugiej rundy.

W trzecim secie natomiast Jaume Munar rozpoczął od pierwszego w tym spotkaniu przełamania serwisu Huberta Hurkacza. Nie przyszło mu to jednak łatwo, ponieważ zostawił na korcie całe mnóstwo sił, biegając i doślizgując się do piłek zagrywanych przez Polaka. W końcu, po prawie półtorej godziny gry, znalazł sposób na podanie naszego tenisisty.

Co stało się chwilę później? W kolejnym gemie Hubert szybko odrobił stratę i zdobył breaka, wygrywając do trzydziestu i pieczętując całość efektownym smeczem.

Od tej chwili niestety Wrocławianin kompletnie spuścił z tonu, przegrywając dwa następne gemy serwisowe. Praktycznie przestało funkcjonować u niego pierwsze podanie, które przecież było tak groźne w pierwszej i drugiej partii. Hiszpan, wyraźnie podbudowany przełamaniem zdobytym na 3:2, dołożył kolejne i za czwartą piłką setową, po czterdziestu siedmiu minutach, zamknął trzecią partię wynikiem 6:2.

Czwarty set był już natomiast nieco inny. Znowu mogliśmy zobaczyć walkę ze strony naszego tenisisty, który w fenomenalnym stylu zdobył breaka na 3:1 i już go nie wypuścił. Hiszpan co prawda starał się jeszcze utrzymywać w grze, ale różnicę ponownie robił potężny serwis Hurkacza, który bezpośrednio lub pośrednio dawał mu całe mnóstwo punktów.

Po trzech godzinach i trzech minutach Polak zameldował się w drugiej rundzie paryskiego szlema, gdzie już za kilka dni zmierzy się z rozstawionym z “19” Francesem Tiafoe, który również w czterech setach wygrał dzisiaj swoje spotkanie ze swoim rodakiem Eliotem Spizzirrim.


Wyniki

Roland Garros, 1. runda:

Hubert Hurkacz (Polska) – Jaume Munar (Hiszpania) – 6:3, 6:3, 2:6, 6:3

Kiszyniów. Krecz Kielana w eliminacjach singla

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Artur Rolak

Szymon Kielan nie zagra w turnieju głównym gry pojedynczej Challengera w Kiszyniowie. W finale eliminacji Polak skreczował po przegranym secie z Danielem Dutrą da Silvą.

Dwaj polscy debliści przystąpili do rywalizacji w eliminacjach Challengera w stolicy Mołdawii. Piotr Matuszewski przegrał w pierwszym meczu z Argentyńczykiem Rodriguezem Taverną. Szymon Kielan przeszedł do finału kwalifikacji, po tym jak z gry zrezygnował jego rywal Bułgar Kuzmanow.

O awans do turnieju Kielan mierzył się z Danielem Dutrą da Silvą. Brazylijczyk był rozstawiony z numerem 7. Przy 2:2 to Polak miał breakpointa, ale go nie wykorzystał. W następnym gemie sam stracił podanie, przegrywając gema do zera. Reprezentant naszego kraju wrócił do gry w momencie, gdy rywal serwował na wygranie partii. Szymon Kielan przegrywał już tylko 4:5 i wówczas stracił podanie. Przegrał seta 4:6 i podziękował Brazylijczykowi za grę.

Nie wiemy, jaki był powód tej rezygnacji. Warto dodać, że Szymon Kielan wraz z Filipem Pieczonką przed rokiem wygrał turniej gry podwójnej w Kiszyniowie. Teraz razem z Siddhantem Banthią jest rozstawiony z numerem trzecim. Do rywalizacji przystąpią również Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski. W rozgrywkach singlowych zabraknie reprezentantów Polski.


Wyniki

ATP Challenger w Kiszyniowie – finał eliminacji:

Daniel Dutra da Silva (Brazylia, 7) – Szymon Kielan (Polska) 6:4 i krecz

Roland Garros. Iga Świątek ze zwycięskim otwarciem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek pokonuje Emerson Jones w meczu pierwszej rundy Roland Garros 2026. Tym samym od zwycięstwa czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa rozpoczyna tegoroczny występ w stolicy Francji.

Czterokrotna mistrzyni imprezy swój mecz pierwszej rundy rozpoczęła jako ostatnia z Biało-Czerwonych. Jednak jej pojedynek z reprezentantką Australii zakończył się niewiele później niż rozpoczęte godzinę wcześniej spotkanie Mai Chwalińskiej z Qiwnen Zheng.

W pierwszej odsłonie nasza zawodniczka tylko na chwilę oddała inicjatywę Emerson Jones i ta wygrała pierwszego swego gema w całym spotkaniu, aby przegrać tę część meczu 1:6. Drugą odsłonę pojedynku rozgrywanego na korcie centralnym w Paryżu Iga Świątek rozpoczęła od kolejnych wygranych gemów. Przy stanie 6:1, 3:0 swą krótką serię wygranych gemów zanotowała zawodniczka z Antypodów. Jednak była liderka rankingu nie pozwoliła młodej rywalce na zbyt wiele i po 60 minutach zakończyła swój pierwszy tegoroczny pojedynek na Roland Garros.

O awans do trzeciej rundy Iga Świątek zagra z Sarą Bejlek.


Wyniki

Pierwsza runda:

Iga Świątek (Polska, 1) – Emerson Jones (Australia) 6:1, 6:2

Roland Garros. Maja Chwalińska z pierwszym zwycięstwem w turnieju głównym w Paryżu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Maja Chwalińska pokonała Qinwen Zheng w meczu pierwszej rundy Roland Garros 2026. Dla Bielszczanki to pierwszy wygrany mecz w drabince turnieju głównego na Paryskich kortach.

Czwarta rakieta naszego kraju bez straty przeszła przez trzystopniowe kwalifikacje drugiej w sezonie imprezy wielkoszlemowej i zadebiutowała w turnieju głównym imprezy rozgrywanej w stolicy Francji. W swym pierwszym meczu w turnieju głównym w Paryżu Maja Chwalińska zmierzyła się z Qinwen Zheng, czyli tenisistką, która przed dwoma laty w Lasku Bulońskim świętowała triumf w rywalizacji singla Igrzysk Olimpijskich.

Jednak reprezentantka Polski nie wiele sobie z tego robiła. Maja Chwalińska jako pierwsza wypracowała sobie przewagę przełamania, wychodząc na prowadzenie 3:1. Co prawda Chinka odrobiła stratę, doprowadzając do wyniku 4:4. Jednak końcówka tej części spotkania ponownie należała do Polki. W drugiej odsłonie to Bielszczanka nadawała ton rywalizacji na korcie siódmym. Efektem sześć wygranych gemów z rzędu i w debiucie w turnieju głównym Roland Garros zwycięstwo i awans do drugiej rundy.

Maja Chwalińska w drugim swym meczu drugiej rundy imprezy wielkoszlemowej zmierzy się ze zwyciężczynią meczy między Elise Mertens i Tatjaną Marią.


Wyniki

Pierwsza runda:

Maja Chwalińska (Polska, Q) – Qinwen Zheng (Chiny) 6:4, 6:0

Koszyce. Tomasz Berkieta w turnieju głównym

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W cieniu Rolanda Garrosa odbywa się challenger w Koszycach. Eliminacje tych zawodów skutecznie przeszedł Tomasz Berkieta.

By zagrać w turnieju głównym na Słowacji, nasz 19-latek musiał pokonać dwóch rywali. Po zwycięstwie nad reprezentantem gospodarzy – Marko Bekenim przyszedł czas na pojedynek z Włochem Daniele Rapagnettą. Gracz z Italii zajmuje w rankingu miejsce 893., więc jest klasyfikowany znacznie niżej od Berkiety (504. ATP). W kwalifikacjach Polak został rozstawiony z numerem trzecim.

Pierwszy set był pełen zaciętych gemów i zwrotów akcji. Panowie rozpoczęli go od trzech przełamań a dwa z nich zanotował Rapagnetta. To właśnie na tej wczesnej przewadze Włoch dotarł do końca partii z wynikiem 6:4.

W drugim secie tenisista z Italii prowadził już 2:0, ale to nie załamało Berkiety. Polak najpierw odrobił straty a potem jeszcze raz przełamał rywala, uzyskując wynik 5:3. Dobry gem przy własnym podaniu dał Tomaszowi zwycięstwo w partii i przedłużenie meczu.

Decydującego seta lepiej zaczął nasz zawodnik. Berkieta uzyskał rezultat 3:1 i był na dobrej drodze do wygranej. Pod koniec spotkania Tomek jeszcze docisnął Włocha i zwyciężył z efektownym wynikiem 6:2. Tenisista znad Wisły zagra zatem w turnieju głównym.


Wyniki

 

Koszyce (eliminacje):

T. Berkieta (3) – D. Rapagnetta (Włochy) 4:6 6:3 6:2

Ranking ATP. Awans Buse, bolesny spadek Hurkacza

/ Łukasz Duraj , źródło: , foto:

Tenisiści rozpoczęli już rywalizację w Roland Garros. W przerwach między śledzeniem turnieju w Paryżu warto jednak spojrzeć na aktualny ranking ATP.

Przed turniejem we Francji kilku zawodników wybrało się do Hamburga i Genewy. Spośród graczy pierwszej dziesiątki na takim wyborze skorzystał Alex de Minaur. Australijczyk dotarł w Niemczech do półfinału i awansował dzięki temu na siódmą pozycję.

Poprawę notowań świętowali także zwycięzcy obu imprez. Najlepszy w Szwajcarii Learner Tien zajął – najwyższą w karierze – 18. lokatę zaś mistrz z Hamburga Ignacio Buse zyskał aż 26 „oczek” i jest 31.

W rankingu podciągnęli się także Tommy Paul (21.) oraz Mariano Navone (38.). Awanse tych zdecydowanie graczy przebił jednak Aleksandar Kovacevic. Półfinalista z Niemiec podskoczył aż o 27 lokat i jest 67.

Podobnych powodów do radości nie ma Hubert Hurkacz. Nasz reprezentant stracił punkty za zeszłoroczny turniej w Genewie i spadł na miejsce 99. Rakietą numer jeden naszego kraju pozostaje zatem Kamil Majchrzak (78.). Co ciekawe tuż za nim znalazł się były finalista Rolanda Garrosa – Stefanos Tsitsipas.

Liderem zestawienia pozostaje Jannik Sinner, który wyprzedza kontuzjowanego Carlosa Alcaraza.

 

 

 

Przedłużona współpraca między BNP Paribas i Francuską Federacją Tenisową

/ Peter Figura , źródło: , foto: Peter Figura

Długotrwałe partnerstwo pomiędzy tenisem i biznesem wchodzi w nowy pięcioletni cykl, przedłużając jedną z najdłużej trwających i najbardziej ikonicznych współprac w światowym sporcie, która rozpoczęła się w 1973 roku.  

Odnowione od 2027 roku partnerstwo między BNP Paribas i Francuską Federacją Tenisową dodatkowo wzmacnia relację opartą na ponad pięćdziesięciu latach zaufania i wspólnej wizji.

To przedłużenie odzwierciedla zaangażowanie BNP Paribas w rozwój tenisa na każdym poziomie. Ambicja ta znajduje odzwierciedlenie w nieprzerwanej długoterminowej pomocy.  W 1973 roku Philippe Chatrier, ówczesny prezes Francuskiej Federacji Tenisowej, chciał rozbudować centralny kort Roland-Garros, nazwany jego imieniem w 2001 roku. Oddział BNP w Auteuil, który zarządzał kontem federacji, wsparł i sfinansował prace budowlane. Trzy litery „BNP” pojawiły się po raz pierwszy na tle kortu. Ponad pięćdziesiąt lat później turniej w Paryżu i jego historyczny sponsor nadal współpracują, dążąc do otwarcia nowego rozdziału. Roland-Garros i BNP Paribas przedłużają więc swoje partnerstwo od 2027 roku na co najmniej 5 lat ze szczególnym naciskiem na wspieranie młodych talentów.

Odnowione partnerstwo między BNP Paribas a Francuską Federacją Tenisową, obejmujące zarówno turniej Roland-Garros, jak i wsparcie dla tenisowego sportu amatorskiego, odzwierciedla długoterminowe zobowiązanie. BNP Paribas przyczynił się do rozwoju turnieju, zarówno pod względem infrastruktury, jak i doświadczeń widzów, jednocześnie współpracując z federacją przy wspólnych inicjatywach, takich jak wspieranie kolejnego pokolenia zawodników i promowanie sportu na poziomie klubowym.

„Po świętowaniu naszej złotej rocznicy w 2023 roku, teraz patrzymy w przyszłość w stronę naszej diamentowej rocznicy – potężnego symbolu historii, która rozwija się od ostatnich 53 lat! Razem wzrastaliśmy i się rozwijaliśmy, budując wyjątkowe partnerstwo oparte na lojalności i pasji do sportu, który wspieramy i który głęboko kochamy. To odnowienie potwierdza naszą wspólną wizję tenisa, od graczy amatorskich po największe turnieje Wielkiego Szlema. Dziękujemy Francuskiej Federacji Tenisowej za uhonorowanie nas swoim zaufaniem i współpracą przez tak wiele lat, partnerstwo, które z dumą kontynuujemy” – oświadczył Thierry Laborde, Zastępca Dyrektora Operacyjnego w BNP Paribas.