Dubaj. Tsitsipas zadebiutuje w TOP 10 i zagra z Federerem

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne/atptour.com, foto: AFP

Stefanos Tsitsipas spełnił właśnie jedno z marzeń – dzięki awansowi do finału turnieju w Dubaju Grek zadebiutuje w czołowej dziesiątce rankingu. O tytuł zagra z celującym w setny triumf Rogerem Federerem.

Spotkanie Stefanosa Tsitsipasa z Gaelem Monfilsem było bardzo zacięte, a Grek i Francuz rywalizowali na korcie przez trzy godziny. Turniejowy numer pięć lepiej zaczął ten pojedynek i w pierwszym secie prowadził już 3:0. Monfils odpowiedział jednak w najlepszy możliwy sposób – dwukrotnie przełamał rywala i zwyciężył dzięki temu 6:4.

Gdy Francuz wyszedł na prowadzenie 3:1 w drugiej partii, wydawało się, że to on awansuje do finału. 20-latek nie zamierzał się poddawać – doprowadził do remisu, a potem wywalczył setbola przy podaniu rywala. Nie wykorzystał go, lecz w tiebreaku okazał się lepszy i o wszystkim rozstrzygnęła trzecia odsłona.

W niej nie mieliśmy ani jednego przełamania – Tsitsipas miał trzy break pointy, Monfils cztery. Grek grał momentami bardzo nerwowo, przy 5:6 popełnił trzy podwójne błędy serwisowe, ale wyszedł z opresji i znów doprowadził do tiebreaka. W nim znów okazał się lepszy, zwyciężył 4:6, 7:6(4), 7:6(4) i awansował do finału. Dzięki temu w poniedziałek zadebiutuje w czołowej dziesiątce rankingu ATP.

O tytuł Tsitsipas zagra z Rogerem Federerem. Szwajcar marzy o setnym tytule w singlowym turnieju ATP i ósmym triumfie w Dubaju, a rywalowi chce zrewanżować się za porażkę w czwartej rundzie Australian Open. Turniejowy numer dwa miał także do wyrównania rachunki z Borną Czoriciem, z którym przegrał dwa ostatnie zeszłoroczne spotkania. Dzisiaj nie dał Chorwatowi szans.

Czorić zwyciężył w gemie otwarcia, ale potem na korcie dominował już Federer, który wygrał pięć kolejnych gemów. Wykorzystał czwartą piłkę setową i zwyciężył 6:2, później przełamał rywala na początku drugiej odsłony. Po 67 minutach było już po sprawie, a wynik 6:2, 6:2 nie pozostawiał wątpliwości. W meczu z Tsitsipasem Szwajcar także będzie faworytem.


Wyniki

Półfinały singla:
Roger Federer (Szwajcaria, 2) – Borna Czorić (Chorwacja, 6) 6:2, 6:2
Stefanos Tsitsipas (Grecja, 5) – Gael Monfils (Francja) 4:6, 7:6(4), 7:6(4)

Mistrzostwa Polski. Najwyżej rozstawione duety zdobyły złote medale

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: Europejskie Centrum Tenisa

Halowe mistrzostwa Polski juniorów weszły w decydującą fazę. Poznaliśmy już najlepszych specjalistów od gry podwójnej. W turnieju chłopców równych sobie nie mieli Jasza Szajrych i Michał Wargocki, natomiast wśród dziewcząt bezkonkurencyjne okazały się Zuzanna Szczepańska i Aleksandra Wierzbowska. Oba ,,złote" duety były rozstawione z numerem jeden.

Szczepańska i Wierzbowska pokonały w finale 6:1, 6:2 Magdalenę Hędrzak i Laurę Duhl. Na uwagę zasługuje fakt, że w całym turnieju straciły jednego seta, w trzech pozostałych meczach oddając rywalkom zaledwie dziesięć gemów. – Poznałyśmy się w Sopocie, na turnieju do lat 10 lub 12. Wtedy się nie znałyśmy, ale zagrałyśmy razem rozgrzewkę, a później już bardzo często widywałyśmy się na różnych zawodach, ponieważ przez cały czas utrzymywałyśmy się w krajowej czołówki naszego rocznika (2002 przyp. red.) – opowiada historię znajomości Wierzbowska. 

Złote medale halowych mistrzostw Polski juniorów to nie pierwszy sukces tej pary. – Pierwszy raz zagrałyśmy razem w Bytomiu, też na mistrzostwach Polski. Wtedy to wyszło bardzo spontanicznie, nie trenowałyśmy wspólnie, żeby się zgrać, ale i tak udało się wywalczyć wicemistrzostwo w kategorii młodziczek – wspomina miłe chwile Szczepańska.

Niestety Szczepańska i Wierzbowska równie dobrze nie spisały się w turnieju gry pojedynczej, który zakończyły odpowiednio na ćwierćfinale i drugiej rundzie. – Obie nie jesteśmy zadowolone ze swoich wyników. Mamy świadomość, że stać nas na więcej. Wydaje mi się, że w jednym i drugim przypadku zawiodła sfera mentalna – tłumaczy Wierzbowska, a Szczepańska jej przytakuje. Obie zawodniczki w ostatnim czasie zmagały się też z problemami zdrowotnymi, ale nie chciały tym tłumaczyć niepowodzeń w singlu. Zwyciężczynie turnieju gry pojedynczej poznamy w sobotę. O tytuł powalczą Magdalena Hędrzak i Ada Piestrzyńska.

Nieco bardziej wyrównany był finał debla chłopców. W tym przypadku też obyło się jednak bez super tie-breaka, ponieważ Jasza Szajrych i Michał Wargocki pokonali 6:3, 6:4 Alberta Chudego i Witolda Konopko, z którymi poza kortem utrzymują przyjacielskie kontakty. – Moim zdaniem finał stał na bardzo wysokim poziomie. Trudno nam się grało, ponieważ po drugiej stronie siatki byli nasi bardzo bliscy koledzy – mówi Wargocki. – Na korcie nie ma jednak przyjaźni. Musieliśmy pokazać, kto jest lepszy i właśnie to udowodniliśmy – dopowiada Szajrych.

Byliśmy najwyżej rozstawieni, ale nie czuliśmy się obciążeni presją faworytów. Nie uważaliśmy się za najepszą parę. Po prostu skupialiśmy się na każdej kolejnej piłce i wyszło, jak wyszło – mówi skromnie Szajrych. Podobnie jak u złotych medalistek turnieju dziewcząt, Szajrych i Wargocki niespecjalnie spisali się w singlu. – Założyliśmy sobie przed finałem debla, że musimy go wygrać, jeśli chcemy, żeby to złagodziło nasz ból po porażkach w singlu. Byliśmy w jednej ćwiartce i zakładaliśmy, że to właśnie jeden z nas wydostanie się z niej dalej, a później może nawet wygra całe mistrzostwa – analizuje Wargocki.

O złoty medal w grze pojedynczej powalczą jednak Szymon Kielan i Gabriel Biliński. Oba spotkania finałowe, dziewcząt i chłopców, rozpoczną się w sobotę o godzinie 12. 

 


Wyniki

Finał debla dziewcząt:
Z. Szczepańska, A. Wierzbowska (1) – L. Duhl, M. Hędrzak (3) 6:1, 6:2

Finał debla chłopców:
J. Szajrych, M. Wargocki (1) – A. Chudy, W. Konopko (3) 6:3, 6:4

Jenkins nowym trenerem Osaki

/ Dominika Opala, źródło: www.wtatennis.com /własne, foto: AFP

Naomi Osaka wzmocniła swój sztab przed BNP Paribas Open w Indian Wells, gdzie będzie bronić tytułu. Japonka ogłosiła, że do jej teamu dołączył Jermaine Jenkins.

Prawie trzy tygodnie temu Naomi Osaka poinformowała, że nie będzie dłużej współpracować z Saschą Bajinem, który doprowadził ją do największych sukcesów w dotychczasowej karierze.

Podczas turnieju Dubai Duty Free Japonka zapowiedziała, że po tej imprezie rozpocznie szukanie nowego trenera – To nie jest idealne rozwiązanie, by lecieć do Indian Wells bez trenera – tłumaczyła.

Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa słowa dotrzymała. Szkoleniowcem liderki rankingu został Jermaine Jenkins. Amerykanin jest byłym zawodnikiem Uniwersytetu Clemson i byłym sparingpartnerem Venus Williams. Pełnił tę funkcję w latach 2015-2018. W styczniu Amerykańska Federacja Tenisowa ogłosiła go narodowym trenerem kobiecego tenisa. Młodszy brat Jenkinsa, Jarmere, jest sparingpartnerem Sereny Williams.

Acapulco. Kolejne ważne zwycięstwo Kyrgiosa

/ Tomasz Górski, źródło: atpworldtour.comv, foto: AFP

Nick Kyrgios nie zatrzymuje się w Mexicana Open 2019. W ćwierćfinale pokonał w trzech setach Stana Wawrinkę. O prawo gry w finale powalczą także Zverev, Norrie i Isner.

Pierwsza partia meczu Kyrgiosa z Wawrinką pokazała, że to będzie długi mecz. Choć przez jedenaście gemów nie było przełamań, to gemy serwisowe nie były utrzymywane w sposób bardzo prosty. Dopiero przy stanie 6:5 Austrlaijczyk otrzymał drugą w secie szanse na breaka i jednocześnie piłkę setową. Takiej okazji nie zmarnował i wyszedł na prowadzenie. Drugi set zakończył się tie breakiem, choć wcale nie musiało do niego dojść. Szwajcar wywalczył przełamanie w bardzo istotnym momencie. Prowadził 5:4 i serwował. Jednak Kyrgios zdołał wrócić do seta. W „trzynastym” gemie serwis nie odgrywał kluczowej roli. Wawrinka dwa razy stracił podanie, jednak przy okazji zdobył cztery minibreaki. Po stu minutach był już remis.

W decydującej partii znów skuteczniejszy okazał się Australijczyk, który wywalczył przełamanie w piątym gemie. Tenisista z Europy skutecznie walczył w końcówce. Obronił nawet dwie piłki meczowe. Jednak przy trzeciej okazji Kyrgios zakończył pojedynek i zameldował się w półfinale. Dzięki wygranej od dziś bilans ich bezpośrednich spotkań wynosi 3-3.

– Jestem niesamowicie zmęczony – przyznał Kyrgios po meczu. – Pokazałem wielką odporność, aby wyjść i pokonać zawodnika takiego jak Stan w trudnych warunkach. Wiedziałem, że będę słabszy, a tłum będzie za nim. Jednak dzisiaj świetnie serwowałem. Sposób, w jaki rywalizowałem przez ostatnie dwa dni, jest wspaniały. Zostawiłem na korcie wiele zdrowia, ale było warto – dodał.

W walce o finał na drodze Australijczyka stanie John Inser. Amerykanin pokonał dziś po trzech tie breakach rodaka Kyrgiosa – Johna Millmana. Isner zaserwował trzydzieści osiem asów.

Czwarty raz w historii na korcie spotkali się Alexander Zverev i Alex De Minaur. Niemiec za każdym razem wygrywał. Dziś nie było inaczej. W piątym gemie premierowej odsłony, po bardzo zaciętej walce, Australijczyk stracił serwis. Jak się później okazało był to decydujący moment. Zverev prowadzenie nie wypuścił już do końca seta.

W drugiej partii także tenisiści w dużej mierze wygrywali swój serwis. Najczęściej robili to w czterech lub pięciu punktach. Jednak De Minaur złapał jedną „zadyszkę” przy podaniu. W siódmy gemie szybko wykorzystał to Niemiec. Tym samym dwa sety, po łącznie dwóch breakach padłu łupem starszego z zawodników. Zverev zamknął spotkanie po godzinie i siedemnastu minutach.

– W zeszłym roku graliśmy trzy razy i będziemy grać o wiele więcej razy w przyszłości. De Minaur jest świetnym młodym graczem z dużym potencjałem – powiedział Zverev. – Taki mecz nigdy nie jest łatwy do grania, szczególnie po wczorajszym pojedynku z Ferrerem, które było bardzo emocjonalnym spotkaniem dla mnie i publiczności – dodał.

W półfinale rywalem Zvereva będzie Cameron Norrie, jedna z rewelacji turnieju. Brytyjczyk w bardzo ładnym stylu wyrzucił z turnieju Mackenziego Mc Donalda. W całym pojedynku stracił tylko pięć gemów. Dla Norrie’ego to piąty w karierze półfinał w zawodowym tourze, jednak premierowy o randze ATP 500.

– Była to dla nas obu duża szansa (w meczu ćwierćfinałowym), ale dzisiaj grałem naprawdę solidnie. Wczoraj wszedłem w dobry rytm w pojedynku z Diego Schwartzmanem a teraz to kontynuowałem. Jestem naprawdę zadowolony, że dostałem się do mojego pierwszego półfinały ATP 500 – powiedział Norrie. – Nie mam nic do stracenia jutro i cała presja będzie na Zverevie – podsumował.
 


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Alex De Minaur (Australia, 5) 6:4, 6:4
John Isner (USA, 3) – John Millman (Australia, 8)7:6(2), 6:7(4), 7:6(4)
Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Mackenzie McDonald (USA, SE) 6:3, 6:2
Nick Kyrgios (Australia) – Stan Wawrinka (Szwajcaria) 7:5, 6:7(3), 6:4