Miami. Pewne zwycięstwo Federera

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Roger Federer wyciągnął wnioski z poprzedniego meczu i tym razem bez problemów odprawił rywala. Szwajcar pokonał Filipa Krajinovicia i awansował do czwartej rundy. Z turniejem pożegnał się natomiast Grigor Dimitrow.

W drugiej rundzie Roger Federer był bliski porażki z Radu Albotem, jednak Szwajcar zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W poniedziałek na jego drodze stanął Filip Krajinović, ale nie zagroził turniejowej „czwórce” tak, jak Mołdawianin.

Początek spotkania był zacięty i nierówny z obu stron. Najpierw szansę na przełamanie miał tenisista z Bazylei, jednak jej nie wykorzystał. Zrobił to Serb w trzecim gemie, ale już w następnym oddał podanie. Od tego momentu zawodnicy utrzymywali gemy serwisowe, aż do stanu 6:5 dla Federera. Wtedy 20-krotny mistrz wielkoszlemowy wywarł presję na rywalu i zapisał pierwszą partię na swoim koncie.

Druga odsłona przebiegała już całkowicie pod dyktando Federera. Wyszedł on na prowadzenie 3:0 i w pełni kontrolował sytuację na korcie. Pojawiało się więcej uderzeń kończących i jego podanie ani razu nie było zagrożone. W efekcie jedno przełamanie wystarczyło trzykrotnemu triumfatorowi Miami Open, by odnieść zwycięstwo i zameldować się w czwartej rundzie. Tam Szwajcar zmierzy się z lepszym z pary Daniił Miedwiediew – Reilly Opelka.

Z kolei niespodziankę sprawił Jordan Thompson. Australijczyk wyeliminował Grigora Dimitrowa, który grał pierwszy turniej od Australian Open. Bułgar serwował w drugim secie, by wyrównać stan meczu, jednak wtedy pojawiły się niewymuszone błędy, zagrał najsłabszego gema w partii i pozwolił rywalowi na odrodzenie. W efekcie przegrał trzy gemy z rzędu i pożegnał się z Miami Open 2019. Thompson w kolejnej rundzie powalczy z Kevinem Andersonem.

Afrykaner rozegrał solidne spotkanie przeciwko Joao Sousie i potwierdza, że po kontuzji łokcia nie ma już ani śladu. Głównym atutem finalisty Wimbledonu 2018 w poniedziałkowym pojedynku był serwis, po którym wygrywał większość wymian. Portugalczyk miał tylko jedną szansę na przełamanie przeciwnika, ale nie zdołał jej wykorzystać.


Wyniki

Trzecia runda singla:

Roger Federer (Szwajcaria, 4) – Filip Krajinović (Serbia) 7:5, 6:3
Kevin Anderson (RPA, 6) – Joao Sousa (Portugalia) 6:4, 7:6 (6)
Jordan Thompson (Australia) – Grigor Dimitrow (Bułgaria, 24) 7:5, 7:5

Miami. Rewelacja zatrzymana

/ Anna Niemiec, źródło: wtatennis.com/własne, foto: AFP

Petra Kvitova wciąż pozostaje w grze o fotel liderki światowego rankingu. W poniedziałek Czeszka pokonała Caroline Garcię i awansowała do ćwierćfinału Miami Open. Kontuzja przerwała wspaniałą serię Biancy Andreescu.

Reprezentantka naszych południowych sąsiadów na Florydzie ma szansę zdetronizować Naomi Osakę, która pożegnała się już turniejem. Leworęczną tenisistkę do celu przybliżyło pewne zwycięstwo nad Garcią. W ćwierćfinale Kvitova zmierzy się z Ashleigh Barty, która w trzech setach pokonała Kiki Bertens. W pierwszej partii Australijka nie wykorzystała prowadzenie 3:0, ale w dwóch kolejnych była już zdecydowanie lepsza od holenderskiej zawodniczki.

Na dziesięciu wygranych zakończyła się niesamowita seria Biancy Andreescu. W pojedynku czwartej rundy posłuszeństwa odmówił organizm 18-latki. Mistrzyni Indian Wells przegrywała 1:6 0:2 z Anett Kontaveit, gdy zdecydowała się poddać mecz z powodu kontuzji prawego barku.
 


Wyniki

Czwarta runda singla
Petra Kvitova (Czechy, 3) – Caroline Garcia (Francja, 19) 6:3 6:3
Ashleigh Barty (Australia, 12) – Kiki Bertens (Holandia, 7) 4:6 6:3 6:2
Anett Kontaveit (Estonia, 21) – Bianca Andreescu (Kanada) 6:1 2:0 i krecz
 

Miami. Nieudany rewanż Lajovicia

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Borna Czorić pokonał Jeremy’ego Chardy’ego, a Nick Kyrgios okazał się lepszy od Duszana Lajovicia w niedzielnych spotkaniach sesji wieczornej. Chorwat i Australijczyk staną teraz naprzeciwko siebie w meczu o ćwierćfinał.

Przed rokiem w drugiej rundzie Miami Open doszło do pojedynku Nicka Kyrgiosa z Duszanem Lajoviciem. Spotkanie wygrał Australijczyk, oddając rywalowi tylko cztery gemy. W tym roku Serb miał szansę na rewanż, bo tenisista z Antypodów stanął na jego drodze w meczu trzeciej rundy. Niespełna 29-latek z Belgradu zdołał ugrać tylko gema więcej niż przed dwunastoma miesiącami.

Nie wiem, co się wydarzy jutro, jak długo jeszcze będę grać, więc wchodząc na kort, staram się czerpać jak najwięcej radości. Dzisiaj dobrze funkcjonował zarówno mój serwis, jak i odbiór. Myślę, że to było ciekawe widowisko – podsumował drugi spotkanie trzeciej rundy niespełna 24-letni tenisista z Canberry.

Kolejnym rywalem Kyrgiosa będzie Borna Czorić. Chorwat w odróżnieniu od swojego kolejnego rywala miał zdecydowanie trudniejszą przeprawę. Potrzebował ponad 2,5 godziny, aby pokonać Jeremy’ego Chardy’ego.

Mecz 1/8 finału między Serbem i Australijczykiem będzie czwartym pojedynkiem obu tenisistów. Dwa z nich wygrał Kyrgios, który z szacunkiem wypowiadał się na niedzielnej konferencji o kolejnym rywalu. – Borna to znakomity zawodnik, jeden z najlepszych na świecie. Jest nieprzewidywalny na korcie i pojedynek z nim będzie na pewno pełen walki o każdy punkt – komplementował kolejnego rywala Australijczyk.


Wyniki

Trzecia runda singla:
Borna Czorić (Chorwacja, 11) – Jeremy Chardy 6:7(2), 6:2, 6:3
Nick Kyrgios (Australia, 27) – Dusan Lajović (Serbia) 6:3, 6:1

Miami. Thriller z udziałem Rosolskiej. Niestety przegrany

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Alicja Rosolska i Zhaoxuan Yang przegrały 6:7(5), 7:6(5), 7-10 z Gabrielą Dabrowski i Yifan Xu w meczu drugiej rundy rywalizacji deblistek Miami Open 2019. Tym samym Polka po raz jedenasty nie zdołała wygrać dwóch spotkań z rzędu w kalifornijskiej imprezie.

Rosolska i Yang od początku rywalizacji na Hard Rock Stadium miały pod górkę. W meczu pierwszej rundy polsko-chińska para co prawda poradziła sobie z Johanną Larsson i Kirsten Flipkens, ale musiała bronić dwóch piłek meczowych. W niedzielnym spotkaniu, przeciwko rozstawionym z numerem pięć mistrzyniom z 2017 roku Dąbrowski i Xu, nie było szczęśliwego zakończenia.

W secie otwarcia Rosolska i Yang prowadziły 3:1, a następnie 4-2 w tie-breaku, ale rywalki zdołały odrobić straty i wyjść na prowadzenie w spotkaniu. W drugiej odsłonie polsko-chiński duet przegrywał już 1:5, aby doprowadzić do zwycięskiego tie-breaka.

W decydującej odsłonie Polka i Chinki prowadziły 5-3, ale od stanu 7-7 przegrały trzy piłki z rzędu i zakończyły swój udział w tegorocznej edycji Miami Open. Ich rywalki zagrają w ćwierćfinale albo z Su-Wei Hsieh i Barborą Strycovą, albo z Elise Mertens i Aryną Sabałenką.


Wyniki

Druga runda debla
Gabriela Dabrowski,Yifan Xu (Kanada, Chiny, 5) – Alicja Rosolska/Zhaoxuan Yang (Polska, Chiny) 7:6(5), 6:7(5), 10-7

 

Miami. Stephens nie obroni tytułu

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Broniąca tytułu Sloane Stephens uległa Tatjanie Marii 3:6, 2:6 w trzeciej rundzie Miami Open. To oznacza, że w niedzielę poznamy nową mistrzynię.

Trzecia rakieta Niemiec w rankingu WTA to dla turniejowej „czwórki” niewygodna rywalka. Z kolei Miami Open to szczęśliwa impreza dla Tatjany Marii. Niedzielne zwycięstwo niespełna 32-letniej zawodniczki nad broniącą tytułu rywalką to trzecia wygrana nad zawodniczką z top 10 i druga odniesiona na Florydzie. Przed czterema laty właśnie tam Maria pokonała ówczesną siódmą rakietę świata, Eugenie Bouchard, a przed niespełna rokiem na Wimbledonie wygrała z Eliną Switoliną. W niedzielę Niemka oddała tylko pięć gemów obrończyni tytułu.

Nie mogę być szczęśliwsza, odnosząc takie zwycięstwo w Miami, w miejscu, gdzie mieszkam na co dzień. To naprawdę pomaga, gdy na widowni wspiera mnie rodzina i przyjaciele – przyznała Niemka, jak ważna jest dla niej wygrana na Florydzie. Kolejną rywalką Marii będzie Marketa Vondrousova, która w niedzielnym spotkaniu pokonała w dwóch setach Elise Mertens.

Wiem, że moja kolejna przeciwniczka jest leworęczna. Wygrała wiele spotkań zarówno w Indian Wells, jak i w Miami. Nigdy nie miałyśmy okazji spotkać się ani podczas meczu, ani na treningu, więc będzie to bardzo ciekawe doświadczenie – oceniła czekające ją spotkanie 1/8 finału Tatjana Maria.

Wśród najlepszych szesnastu tenisistek zameldowała się również Karolina Pliszkova. Czeszka zdołała odrobić stratę seta i pokonała Alize Cornet.
Obie zaprezentowałyśmy się z bardzo dobrej strony. Było dość wietrznie, co nie pomagało żadnej z nas. Myślę, że Alize zagrała najlepszy mecz z dotychczasowych spotkań przeciwko mnie – podsumowała wydarzenia na korcie Czeszka.


Wyniki

Trzecia runda singla:
Tatjana Maria (Niemcy) – Sloane Stephens (USA, 4) 6:3, 6:2
Karolina Pliszkova (Czechy, 5) – Alize Cornet (Francja) 6:7(3), 6:1, 6:4
Marketa Vondrousova (Czechy) – Elise Mertens (Belgia, 16) 6:4, 7:6(1)

 

Miami. Nole zgodnie z planem

/ Tomasz Górski, źródło: https://www.atptour.com/, foto: AFP

Novak Dżoković już w czwartej rundzie Miami Open 2019. Serb w trzech setach ograł Delbonisa. Z awansu cieszył się dziś także obrońca tytułu – John Isner oraz Edmund, Basutista Agut i Basilaszwili.

Novak Dżoković zanotuje w Miami lepszy występ niż podczas turnieju w Indian Wells. Wówczas odpadł po drugim spotkaniu, teraz ten etap przebrnął choć nie bez problemów. Federico Delbonis postawił liderowi rankingu ATP wymagające warunki.

W premierowej odsłonie szybko wywalczył breaka Nole, ale Argentyńczyk zdołał odrobić i wszystko kierowało się w stronę tie breaka. Jednak Serb do tego nie dopuścił, gdyż przełamał rywala w dwunastym gemie. Podczas drugiej partii także zapas breaka Dżokovicia okazał się zbyt małą przewagą. Tym razem od stanu 1:3 Delbonis wygrał cztery gemy z rzędu i w konsekwencji po osiemdziesięciu minutach w meczu był

remis.Decydująca odsłona była już popisem tylko jednego aktora. Od wyniku 1:1, gemy na swoim koncie dopisywał Serb, który wykorzystał już premierową piłkę meczową. W pierwszym pojedynku obu graczy triumfował Dżoković. Teraz turniejowa „jedynka” o ćwierćfinał powalczy z Roberto Bautista Agutem. Hiszpan wyeliminował dziś wyżej notowanego Fabio Fogniniego.

Obrońca tytułu cały czas pozostaje w grze. John Isner pokonał w dwóch setach Alberta Ramosa. W premierowej partii doczekaliśmy się aż trzech przełamań. Więcej wywalczył Amerykanin. Druga odsłona układała się pod dyktando serwujących. A szalę zwycięstwa po tie breaku przechylił Isner. Całe spotkanie trwało godzinę i pięćdziesiąt pięć minut.

– Zrobiłem wiele rzeczy dobrze dzisiaj – powiedział Isner. – Rozegrałem dobry pierwszy set, mimo że nie wystartowałem idealnie. W drugim walka była do końca. Awansowałem do najlepszej szesnastki dużego turnieju i jestem szczęśliwy – dodał.

Było to trzecie spotkanie obu zawodników. Drugie zwycięstwo odniósł dziś Amerykanin. A kolejnym rywalem Isnera będzie Kyle Edmund. Brytyjczyk został sprawcą lekkiej niespodzianki, bowiem pokonał Milosa Raonicia.

Inną parę czwartej rundy stworzyli Nikoloz Basilaszwili i Felix Auger-Aliassime. Gruzin ograł Robina Haase w dwóch setach, natomiast Kanadyjczyk pokonał Huberta Hurkacza. Więcej na temat meczu Polaka tutaj.
 


Wyniki

Trzecia runda singla:

Novak Dżoković (Serbia, 1) – Federico Delbonis (Argentyna) 7:5, 4:6, 6:1
John Isner (USA, 7) – Albert Ramos (Hiszpania) 7:5, 7:6(6)
Kyle Edmund (Wielka Brytania, 19) – Milos Raonic (Kanada, 12) 6:4, 6:4
Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 22) – Fabio Fognini (Włochy, 15) 6:4, 6:4
Nikoloz Basilaszwili (Gruzja, 17) – Robin Haase (Holandia) 7:6(3), 6:3
Felix Auger -Aliassime (Kanada,Q) – Hubert Hurkacz (Polska) 7:6(5), 6:4