Indian Wells. Hurkacz z największym sukcesem w karierze! Zagra z Federerem!

/ Kacper Kaczmarek, źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz pokonał Denisa Shapovalova 7:6(3), 2:6, 6:3 w czwartej rundzie turnieju w Indian Wells i awansował do najlepszej “ósemki” turnieju w Kalifornii. To największy w karierze sukces wrocławianina i pierwszy ćwierćfinał turnieju rangi ATP World Tour 1000. O półfinał imprezy Polak powalczy Rogerem Federerem.

Po zwycięstwach nad Keiem Nishikorim i Lucasem Pouille, Hubert Hurkacz kontynuuje passę wygranych w turnieju w Indian Wells. Polak w świetnym stylu zaprezentował się w starciu przeciwko Kanadyjczykowi Denisowi Shapovalovowi i zszedł z kortu wygrany po trzysetowej rywalizacji.

Denis to naprawdę trudny przeciwnik. Wiedziałem, że czeka mnie ciężki mecz – powiedział w pomeczowym wywiadzie Hubert Hurkacz. – W pierwszych dwóch setach zepchnął mnie głęboko do defensywy, ale w trzecim secie zacząłem grać bardziej agresywnie, co przyniosło oczekiwany skutek. Awans do ćwierćfinału w Indian Wells to coś niesamowitego, wiem, że gram coraz lepiej, ale czeka mnie jeszcze sporo do poprawy – dodał 22-latek z Wrocławia.

W trwającym nieco ponad 2 godziny pojedynku Polak popisał się niezłą dyspozycją serwisową i doskonałym przygotowaniem mentalnym. Pierwszego seta po wyrównanej batalii wygrał dopiero w tie-breaku, w którym to jednak szybko uzyskał bezpieczną przewagę. Świetnej gry z pierwszej odsłony nie przełożył jednak na drugą. Polak już na otwarcie został przełamany i musiał gonić wynik. Straty szybko udało się odrobić, ale już w szóstym gemie wrocławianin ponownie stanął “na krawędzi”. Mimo że obronił dwie piłki na przełamanie, a później sam miał trzy szanse na wygranie gema, po raz drugi w secie stracił podanie i przegrywał już 2:4. Pobudzony Kanadyjczyk nie wypuścił przewagi po raz drugi i bezpiecznie “dowiózł” wygraną do końca.

Finałową odsłonę, w przeciwieństwie do drugiej, lepiej rozpoczął polski tenista. Hurkacz już na otwarcie przełamał o 3 lata młodszego rywala, a później jedynie kontrolował sytuację na korcie. Niebezpiecznie tylko na moment zrobiło się w siódmym gemie, kiedy to rozstawiony z “24” Kanadyjczyk prowadził 30:0 przy podaniu Polaka, a później miał jedną szansę na przełamanie. Polak, grając pod presją, spisywał się jednak doskonale, a precyzyjnymi zagraniami szybko zażegnał chwilowe zagrożenie. Później Hurkacz jedynie dopełnił dzieła, a spotkanie wygrał po podwójnym błędzie Kanadyjczyka.

Dzięki zwycięstwu nad Shapovalovem Polak awansowi do ćwierćfinału zmagań w Indian Wells. Hurkacz zapewnił sobie też awans na co najmniej 53. miejsce w rankingu ATP. O półfinał Polak zmierzy się z utytułowanym Szwajcarem Rogerem Federem, który w czwartej rundzie w dwóch setach uporał się z Brytyjczykiem Kyle’em Edmundem.


Wyniki

1/8 finału singla:
Hubert Hurkacz (Polska) – Denis Shapovalov (Kanada, 24) 7:6(3), 2:6, 6:3

Indian Wells. Hurkacz kontra Shapovalov w walce o 1/4 finału

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Przed Hubertem Hurkaczem kolejne wielkie wyzwanie i szansa na pierwszy w karierze ćwierćfinał w imprezie rangi Masters 1000. W czwartej rundzie BNP Paribas Open 2019 rywalem Polaka będzie Denis Shapovalov.

Hubert Hurkacz idzie, jak burza. Po pokonaniu Donalda Younga i Lucasa Pouille’a, we wtorek wyeliminował Keia Nishikoriego. Polak zachwyca grą, ale także dojrzałością, jaką pokazuje na korcie w ważnych momentach. „Hurki” pokonał Japończyka drugi raz w ostatnich trzynastu dniach.

W środę wrocławianin stanie przed wielką szansą zagrania w premierowym ćwierćfinale turnieju rangi Masters 1000. O awans nie będzie jednak łatwo. Na drodze Hurkacza stanie Denis Shapovalov. Zarówno Polak, jak i Kanadyjczyk to przedstawiciele młodego pokolenia i nadzieje tenisa w swoich krajach.

Kariera „Shapo” nabrała tempa w 2017 roku. Zadebiutował on w imprezie wielkoszlemowej podczas Wimbledonu, a następnie dotarł do półfinału Coupe Rogers w Montrealu, pokonując tam m.in. Juana Martina Del Potro i Rafaela Nadala. W sezonie 2018 osiągnął drugi półfinał w turnieju rangi Masters 1000, tym razem w Madrycie. 19-latek z Tel Awiwu najwyżej w karierze klasyfikowany był na 23. miejscu, w czerwcu 2018 roku. Aktualnie utalentowany Kanadyjczyk zajmuje 25. pozycję.

W Indian Wells Shapovalov startuje drugi raz. W ubiegłym roku uległ Pablo Cuevasowi w spotkaniu drugiej rundy. Tegoroczna edycja BNP Paribas Open układa się dla rodaka Raonica niezwykle pomyślnie. Pokonał on już Steve’a Johnsona oraz Marina Czilicia. Były to pewne zwycięstwa, co świadczy o wysokiej formie mieszkańca Bahamów.

Hurkacz i Shapovalov zmierzą się ze sobą po raz pierwszy. Należy spodziewać się szybkich wymian i wielu ofensywnych akcji, gdyż obaj zawodnicy preferują właśnie taki styl gry. Nagrodą dla zwycięzcy tego pojedynku może być starcie z Rogerem Federerem. Jednak jest to kwestia drugorzędna. Dzięki awansowi do ćwierćfinału Polak może przybliżyć się do debiutu w Top 50, natomiast Kanadyjczyk w Top 20.

Mecz ten został zaplanowany jako drugie spotkanie na korcie numer 3 od godziny 19:00 polskiego czasu. Tenisiści wyjdą na kort po deblowym ćwierćfinale kobiet.

Guadalajara. Wysokie zwycięstwo Linette. Groźne rywalki poodpadały

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette awansowała do 1/8 finału turnieju WTA 125K Series w meksykańskiej Guadalajarze. W pierwszej rundzie rozstawiona z numerem osiem Polka pokonała 6:1, 6:3 szerzej nieznaną Nataliję Kostić. Z turniejem gry podwójnej pożegnała się natomiast Paula Kania.

Linette pomiędzy prestiżowymi turniejami w Indian Wells i Miami postanowiła wziąć udział w mniejszych zawodach w Guadalajarze. Zmagania w jednym z największych meksykańskich miast rozpoczęła od zwycięstwa 6:1, 6:3 nad Serbką Nataliją Kostić, która do turnieju głównego przedostała się przez eliminacje. 24-latka z Niszu to zawodniczka, która do tej pory niczym szczególnym się nie wyróżniła. Zajmuje obecnie 284. miejsce w rankingu WTA.

Nasza reprezentantka nie zlekceważyła przeciwniczki i od razu zabrała się do pracy. W pierwszym secie pozwoliła zdobyć przeciwniczce tylko dwanaście punktów, co przełożyło się na jednego gema. W drugiej partii wynik dla Kostić był już lepszy, ale trudno mówić o wyrównanym boju. Serbka przegrała trzy pierwsze gemy, a później nie potrafiła wywalczyć ani jednego break-pointa, dzięki któremu stanęłaby przed szansą odrobienia strat. Po godzinie gry było już po meczu. Linette odniosła jedno z bardziej przekonujących zwycięstw w 2019 roku.

Gorzej od Polki spisały się inne rozstawione zawodniczki. Za burtę turnieju wypadła m.in. rozstawiona z numerem jeden Alize Cornet. Francuzka niespodziewanie uległa 3:6, 0:6 nastoletniej Sofii Żuk. Porażek doznały zawodniczki rozstawione z numerami od 4 do 6, czyli odpowiednio Irina-Camelia Begu, Jewgienija Rodina i Lara Arruabarrena.

Ostatania z wymienionych pożegnała się również z turniejem deblowym. To o tyle przykra informacja, że jej partnerką była Paula Kania. Polsko-hiszpański duet przegrał 2:6, 6:4, 6:10 z Japonkami Miyu Kato i Makoto Ninomiyą. 

Magda Linette kolejny mecz rozegra w nocy z środy na czwartek. Jej przeciwniczką będzie kolejna kwalifikantka, Conny Perrin. Stawką pojedynku ze Szwajcarką będzie awans do ćwierćfinału. 


Wyniki

1. runda singla:
Magda Linette (Polska, 8) – Natalija Kostić (Serbia) 6:1, 6:3

1. runda debla:
M. Kato, M. Ninomiya (Japonia, 1) – L. Arruabarrena, P. Kania (Hiszpania, Polska) 6:2, 4:6, 10:6

Indian Wells. Osaka zatrzymana, Kerber w opałach

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Naomi Osaka nie obroni tytułu w Indian Wells. Japońska tenisistka przegrała w 1/8 finału z Belindą Bencic. Bliska odpadnięcia z rywalizacji była również Angelique Kerber. Niemce udało się wyjść z opresji i pozostać w grze o końcowy triumf w BNP Paribas Open 2019.

Największą niespodzianką porannej sesji zmagań w Indian Wells Tennis Gardens była porażka Simony Halep (więcej piszemy tytuj). Po południu do wiceliderki rankingu dołączyła najwyżej obecnie notowana tenisistka świata. Broniąca tytułu Osaka uległa w dwóch setach Belindzie Bencic.
Szwajcarska tenisistka kontynuuje serię wygranych spotkań. Zwycięstwo nad liderką rankingu WTA jest dla niej jedenastym wygranym spotkaniem z rzędu. Ostatnią porażkę Bencic poniosła w styczniu w Sankt Petersburgu. Od tego czasu wygrała między innymi turniej w Dubaju, gdzie w drodze po tytuł pokonała trzy tenisistki z czołowej 10 rankingu WTA. W Indian Wells, w spotkaniu z Osaką, Szwajcarka wygrała ponad 2/3 rozegranych punktów i wykorzystała pięć z ośmiu szans na przełamanie podania rywalki.

Ona jest liderką rankingu WTA, wygrała wiele w ciągu ostatnich kilku miesięcy, ale dziś to ja zagrałam znakomity mecz i cieszę się z awansu. Szczególnie zadowolona jestem z serwisu. Bardzo dobrze zagrany pierwszy set zmotywował mnie, aby podtrzymać poziom gry i to mi się udało – cieszyła się z przebiegu wtorkowej rywalizacji Bencic, która po raz pierwszy w Kalifornii awansowała do ćwierćfinału, a w tym jej rywalką będzie Karolina Pliszkova.

Blisko odpadnięcia z rywalizacji była we wtorek inna wielkoszlemowa mistrzyni, Angelique Kerber. Niemka przegrywała już 1:4 w decydującej partii, aby ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nim jednak Sabałenka znalazła się dwa gemy od zwycięstwa, reprezentująca naszych zachodnich sąsiadów tenisistka prowadziła 6:1 i 2:0. Białorusinka zdołała doprowadzić do trzeciej partii, ale w tej musiała już uznać wyższość bardziej utytułowanej rywalki, mimo przewagi dwóch przełamań.

Na pewno był to mój najcięższy pojedynek w turnieju. Pełen wzlotów i upadków oraz emocji na korcie. Pierwszy set należał do mnie, a w drugim rywalka się odrodziła. Starałam się walczyć o każdy punkt, dzięki czemu zdołałam odwrócić losy spotkania w decydującej partii – oceniła na konferencji prasowej przebieg spotkania Kerber, która o półfinał powalczy z Venus Williams.


Wyniki

Czwarta runda singla:
Naomi Osaka (Japonia, 1) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 23) 6:3, 6:1
Karolina Pliszkova (Czechy, 5) – Anett Kontaveit (Estonia, 21) 7:6(0), 4:6, 6:2
Elina Switolina (Ukraina, 6) – Ashleigh Barty (Australia, 12) 7:6(5), 5:7, 6:4
Angelique Kerber (Niemcy, 8) – Aryna Sabałenka (Białoruś, 9) 6:1, 4:6, 6:4

Indian Wells. Sensacyjna porażka Dżokovicia. Federer ekspresem w 1/8

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Roger Federer potrzebował niespełna godziny, by odnieść kolejne zwycięstwo nad Stanem Wawrinkę. Trwający dwa dni pojedynek przegrał z kolei Novak Dżoković. 

Spotkanie między Dżokoviciem a Phillipem Kohlschreiberem rozpoczęlo się w poniedziałek. Jednak w drugim gemie spadł deszcz i organizatorzy zdecydowali o przeniesieniu pojedynku na kolejny dzień. Po wznowieniu rywalizacji obaj tenisiści grali spokojnie i rozważnie z głębi kortu, pilnowali własnego serwisu. Udawało się to obu do ósmego gema. Wtedy przewagę przełamania uzyskał Niemiec, który następnie przy swoim serwisie zakończył pierwszą partię. W drugiej odsłonie tenisista z Augsburga poszedł za ciosem i ponownie odbierając serwis rywalowi, wyszedł na prowadzenie 2:0. Grając bezpiecznie, a mimo to popełniając proste błędy Dżoković nie był w stanie zagrozić rywalowi. A ten w ósmym gemie uzyskał trzecie tego dnia przełamanie. Co prawda lider rankingu ATP zdołał odrobić jedną stratę serwisu, ale ostatnie słowo należało do rywala i to on zameldował się w czwartej rundzie.

To pierwsza porażka Dżokovicia z tak nisko notowanym rywalem – Kohlschreiber to 39. rakieta świata – od ubiegłorocznego Roland Garros. Wówczas Serb przegrał z notowanym na 72. pozycji Marco Cecchinato.

Jednym z najwyżej notowanych tenisistów, którzy wciąż liczą się w walce o zwycięstwo jest Roger Federer. Były lider rankingu ATP w meczu trzeciej rundy pokonał swojego kolegę z reprezentacji, z którym wspólnie zdobył m.in. złoty medal Igrzysk Olimpijskich w deblu oraz Puchar Davisa, Stana Wawrinkę.

Obaj zawodnicy zaprezentowali widowiskowy, agresywny tenis. Taka postawa i częste wypady do siatki przyniosły Federerowi dwa przełamania podania, po jednym w każdej odsłonie, które pozwoliły tenisiście z Bazylei odnieść dwudzieste drugie zwycięstwo nad rodakiem w dwudziestym piątym spotkaniu.

Wtorkowa wygrana to dla Szwajcara 750 wygrany pojedynek na kortach twardych, co jest rekordem ery open bez względu na nawierzchnię. Drugi w tym zestawieniu, Guillermo Vilas wygrał 678 meczów na korcie ziemnym.


Wyniki

Trzecia runda singla:
Phillip Kohlschreiber (Niemcy) – Novak Dżoković (Serbia, 1) 6:4, 6:4
Roger Federer (Szwajcaria, 4) – Stan Wawrinka (Szwajcaria) 6:3, 6:4
John Isner (USA, 8) – Guido Pella (Argentyna, 32) 6:3, 6:4
Denis Shapovalov (Kanada, 24) – Marin Czilić (Chorwacja, 10) 6:4, 6:2
Karen Chaczanow (Rosja, 12) – Andriej Rublow (Rosja) 7:5, 6:3
Kyle Edmund (Wielka Brytania, 22) – Radu Albot (Mołdawia) 6:3, 6:3

 

Magazyn TenisKlub w Weszło FM: odcinek 51.

/ Michał Jaśniewicz, źródło: własne, foto:

W najnowszym magazynie Tenisklub rozmawiamy z komentatorem Polsatu Sport i byłym zawodowym tenisistą Dawidem Olejniczakiem o przyszłości Huberta Hurkacza w światowej czołówce i w Indian Wells.

W drugiej części z dziennikarzem Rzeczpospolitej Krzysztofem Rawą próbujemy przewidzieć dalsze scenariusze wydarzeń we władzach ATP po odejściu Chrisa Kermode.

Phoenix. Majchrzak lepszy od Ymera

/ Tomasz Górski, źródło: https://www.atptour.com/en/atp-challenger-tour, foto: AFP

Kamil Majchrzak dobrze rozpoczął Challengera w Phoenix. Polak w pierwszej rundzie pokonał Mikaela Ymera 7:6(3), 6:3. Kolejnym rywalem Piotrkowianina będzie lucky loser – Fabrice Martin.

Po nieudanych elimiacjach w Indian Wells Majchrzak wybrał się do Phoenix aby zagrać w turnieju rangi challenger. W premierowej rundzie trafił tam na niżej notoanego Mikaela Ymera. Długo czekał na mecz ze względu na opady deszczu, ale udało się wreszcie rozpocząć zmagania.

Spotkanie rozpoczęło się dość ciekawie, bowiem obaj zawodnicy mieli problemy z utrzymywaniem własnych serwisów. Polak już przy pierwszej próbie został przełamany. Jednak w czwartym gemie zdołał odwrócić losy seta. Ale to nie były ostatnie ciężkie chwile Piotrkowianina. Szwed wywalczył koleje przelamanie. Tym razem także Polak zdołał zdbyć breaka powrotnego i ostatecznie doprowadził do tie breaka. Tam przewagę zdobył Majchrzak i nie wypuścił jej już do końca. Pierwszy set padł łupem Polaka po wielu zwrotach akcji.

Druga odsłona była bardziej jednostronna. Majchrzak wyszedł na prowadzenie 2:0 i już go nie oddał. Co ciekawe nie dał nawet szans na break pointa rywalowi za sprawą bardzo dobrego podania. Na koniec jeszcze dorzucił przełamanie i po dziewięćdziesęciu minutach zakończył spotkanie.

Była to drugapotyczka obu tenisistów. Polak udanie się z zrewanżował za przegraną z listopada w Knoxville. Wówczas Ymer nie stracił nawet seta, a dziś takowego nie wygrał.

W drugiej rundzie na drodze Majchrzaka stanie Fabrice Martin. Francuz przegrał w kwalifikacjach, ale został lucky loserem. To oznacza, że Polak ma duże szanse na dłuższą przygodę z challengerem w Phoenix.
 


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Kamil Majchrzak (Polska) – Mikael Ymer (Szwecja) 7:6(3), 6:3)

Indian Wells. Nastolatki w natarciu

/ Anna Niemiec, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

We wtorek jako pierwsze w ćwierćfinale BNP Paribas Open zameldowały się Garbine Muguruza, Bianca Andreescu oraz Marketa Vondrousova, która sprawiła sporą niespodziankę i wyeliminowała Simonę Halep.

Rumuńsko-czeski pojedynek rozpoczął się od pięciu przełamań z rzędu. Jako pierwsza sytuację na korcie opanowała reprezentantka naszych południowych sąsiadów, która najpierw utrzymała w końcu podanie, a chwilę później dołożyła kolejnego „breaka” i objęła prowadzenie 1:0 w meczu. W drugiej partii do głosu doszła turniejowa „dwójka”, która zwyciężyła z przewagą jednego przełamania, ale w decydującej odsłonie spotkania ponownie górą była Vondrousova, która po godzinie i 39 minutach walki odniosła pierwsze w karierze zwycięstwo nad zawodniczką z czołowej „dziestątki” rankingu.

Do najlepszej ósemki turnieju awansowała również Garbine Muguruza, która w trzech setach pokonała Kiki Bertens. W pierwszej partii Hiszpanka dwukrotnie prowadziła z przewagą przełamania i miała okazję, żeby zakończyć seta przy pomocy własnego serwisu, ale w końcówce więcej zimnej krwi zachowała Holenderka. Tenisistka z Półwyspu Apenińskiego nie przejęła się jednak tym niepowodzeniem i błyskawicznie doprowadziła do wyrównania, w drugim secie oddając rywalce tylko jedne gema. W decydującej odsłonie meczu walka ponownie była niezwykle wyrównana. O jej losach zadecydowało przełamanie, które dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa zdobyła w dziesiątym gemie.

Muguruza o półfinał powalczy z rewelacją sezonu, Biancą Andreescu. 18-letnia Kanadyjka, która w tym roku wygrała 25 z 28 pojedynków, wyeliminowała rozstawioną z numerem 18, Wang Qiang.

Myślę, że pewność siebie jest najważniejsza dla zawodnika – wyjaśniła po meczu reprezentantka Kraju Klonowego Liścia. – Jeśli ufasz swoim uderzeniom, jeśli ufasz swojej grze, dobre rzeczy będą ci się przytrafiać. Myślę, że właśnie w takiej sytuacji jestem teraz ja.

Andreescu w ćwierćfinale zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku Eliny Switoliny i Ashleigh Barty.
 


Wyniki

Czwarta runda singla
Marketa Vondrousova (Czechy) – Simona Halep (Rumunia, 2) 6:2 3:6 6:2
Garbine Muguruza (Hiszpania, 20) – Kiki Bertens (Holandia, 7) 5:7 6:1 6:4
Bianca Andreescu (Rumunia, WC) – Qiang Wang (Chiny, 18) 7:5 6:2