Phoenix. Niecała godzina Majchrzaka

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: AFP

Kamil Majchrzak nie zdołał sprawić niespodzianki i w trzeciej rundzie challengera w Phoenix wyeliminować tenisisty z TOP 50 rankingu ATP. Z Johnem Millmanem Polak ugrał zaledwie trzy gemy.

Challenger w Phoenix, który rozgrywany jest w drugim tygodniu Indian Wells, to jeden z najlepiej obsadzonych turniejów tego cyklu w całym roku – wszyscy rozstawieni gracze to tenisiści z czołowej setki rankingu ATP.

Kamil Majchrzak wygrał wcześniej dwa spotkania z niżej notowanymi rywalami, ale w trzeciej trafił na rozstawionego z numerem trzy Johna Millmana, który w zeszłym roku doszedł do ćwierćfinału US Open. Liczyliśmy na miłą niespodziankę, lecz Australijczyk nie dał tenisiście z Piotrkowa Trybunalskiego większych szans.

Scenariusz obu partii był bardzo podobny – Majchrzak wygrywał pierwsze gemy serwisowe, ale później Millman kontrolował wydarzenia na korcie. Australijczyk znakomicie serwował. Nie tylko nie musiał bronić break pointa, lecz przy jego podaniu nie było choćby równowagi. Polak przed przełamaniem bronił się pięć razy i aż w czterech przypadkach Millman zdobywał breaka. Mecz nie potrwał nawet godziny – Australijczyk zwyciężył 6:1, 6:2.


Wyniki

Trzecia runda singla:
John Millman (Australia, 3) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:1, 6:2

Szkoła podstawowa i liceum – specjalnie dla tenisistów (i nie tylko!)

/ Szymon Adamski, źródło: Materiał sponsorowany, foto:

Na terenie Akademii Tenisowej Tenis Kozerki (Grodzisk Mazowiecki) działa od września 2019 roku pierwsza i jak na razie jedyna Tenisowa Szkoła Podstawowa. Placówka rozpoczęła już rekrutację na rok szkolny 2019/20.

Pierwsze doświadczenia potwierdzają słuszność przyjętego wariantu łączenia nauki i sportu. Zajęcia rozpoczynają się codziennie o godz. 8:00 a kończą około godz. 18:00. W tym czasie dzieci mają lekcje, trening motoryczny (1-2 godz. dziennie) oraz trening tenisowy (2-3 godz. dziennie), biorą prysznic po każdym treningu, mają 3 posiłki w ciągu dnia a dodatkowo przyjmują posiłki potreningowe. Zajęcia dydaktyczne, poza podstawą programową, oferują uczniom zwiększoną ilość języka angielskiego i hiszpańskiego, wykłady z teorii tenisa, trening mentalny oraz zajęcia z komunikacji. Nauczyciele nie zadają prac domowych a uczniom wracającym z turnieju oferują dodatkową pomoc w opanowaniu materiału.

Kolejnym, zaplanowanym już wcześniej, etapem rozwoju Akademii było uruchomienie liceum – i to już stało się faktem – Tenisowe Liceum Ogólnokształcące rozpoczyna rekrutację. Jest to szkoła prywatna o uprawnieniach szkoły publicznej, oferująca nauczanie w systemie stacjonarnym dla młodzieży wyczynowo uprawiającej tenisa oraz w systemie E-learningowym dla wszystkich młodych sportowców, którym trudno jest pogodzić naukę w zwykłej szkole z wyczynowym uprawianiem sportu. Uruchomienie liceum przypadło na okres, kiedy do szkół średnich pójdą dwa roczniki – absolwenci gimnazjum oraz ósmych klas szkół podstawowych. W związku z tym środowisko nauczycielskie przewiduje ogromne problemy i perturbacje w placówkach publicznych. Tenisowe Liceum Ogólnokształcące uruchamia program zarówno 3-letniego jak i 4-letniego nauczania. W pierwszym roku działalności rekrutacja prowadzona będzie do klas I i II liceum 3-letniego oraz klasy I liceum 4-letniego.

Szkoły Akademii Tenisowej Tenis Kozerki umożliwiają realizację swych marzeń wielu wyczynowym sportowcom a jednocześnie pozwalają uniknąć wielu problemów, z którymi młodzi ludzie spotykają się uczęszczając do zwykłych szkół. Głównie są to:
– brak czasu na trening w odpowiednim wymiarze,
– powstawanie zaległości w nauczaniu, wynikające z nieobecności spowodowanych treningami i startami w turniejach,
– stres spowodowany brakiem prac domowych – brak czasu wielokrotnie uniemożliwia ich odrobienie,
– brak zrozumienia nauczycieli, którzy często nie przyjmują do wiadomości ile młody sportowiec musi trenować, aby osiągać najlepsze wyniki w    sporcie wyczynowym, poświęcając praktycznie całe dzieciństwo,
– wyalienowanie w klasie – brak czasu na uczestnictwo z życiu społecznym grupy rówieśników i w konsekwencji często występowanie efektu        odrzucenia,
– spożywanie posiłków „w biegu”, często w samochodzie w drodze na trening – a właściwe odżywianie ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i        efektów treningowych,
– brak odpowiednich warunków do utrzymania higieny potreningowej, tak niezbędnej dla właściwej regeneracji,
– brak „normalnego” życia rodziców, którzy często są „uwiązani” codzienną logistyką, przyjmują rolę korepetytora i poświęcają weekendy na        turnieje.

A przecież może być inaczej, normalnie.
Do szkół w Kozerkach można dojechać w ciągu 30 min z Warszawy i 40 min z Łodzi. Szkoła dysponuje busami, którymi dowożone są codziennie dzieci do szkoły i odwożone do domu. Jeśli się weźmie pod uwagę, że do Akademii przyjeżdża się na 10h dziennie – nawet dłuższy dojazd nie stanowi problemu. A rodzice mogą sobie organizować cały dzień wg własnych potrzeb, co jest korzyścią nie do przecenienia – wiedzą o tym wszyscy, którzy są zaangażowani w wyczynową karierę swoich dzieci. Dla licealistów z dalszych miejscowości uruchomiony zostanie od września internat. Zapisy już trwają, więcej szczegółów i zgłoszenia na: www.TSPGrodzisk.pl oraz www.TLOGrodzisk.pl

Dużo informacji jest też na FB: https://www.facebook.com/TSPTLO/

Osaka: Media były moim największym problemem

/ Dominika Opala, źródło: www.tennisworldusa.org /własne, foto: AFP

Naomi Osaka zdaje sobie sprawę z uwagi mediów, jaka jej towarzyszy. Nie zawsze tak jednak było. Ta atencja nasiliła się, kiedy Japonka wygrała ubiegłoroczną edycję BNP Paribas Open w Indian Wells i na początku kontakty z dziennikarzami były dla niej pewną barierą.

Naomi Osaka sprawia wrażenie skromnej i nieśmiałej. Obecnie Japonka jest bardziej otwarta na komunikację niż miało to miejsce jeszcze rok temu. Przełom w karierze tenisistki urodzonej w Osace nastąpił w sezonie 2018. Liderka rankingu wygrała wtedy turniej rangi Premier Mandatory w Indian Wells, a potem przyszedł sukces podczas US Open. W kolejnym roku okazała się najlepsza w Australian Open oraz awansowała na pierwsze miejsce w rankingu. Takie osiągnięcia nie mogą przejść bez echa i oczywistym jest, że zainteresowanie Osaką musiało się nasilić.

Na konferencji prasowej w czasie trwającego aktualnie BNP Paribas Open podzieliła się odczuciami z tym związanymi – Czuję się naprawdę doceniona, ponieważ miałam media wokół siebie nawet wtedy, gdy nie przypuszczałam, że będą – przyznała dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa. – Przyzwyczaiłam się do tego, trochę rok temu, potem zdecydowanie pomogły US Open i Australian Open, bo więcej ludzi przychodziło na moje treningi. Choć w Indian Wells jest nieco bardziej intymnie, trenuję, jak zwykle na korcie numer 3, więc ludzie otaczają cały teren kortów. Głównie są to dzieci, one są naprawdę słodkie – dodała.

Osaka wyznała też, że to kontakt z mediami był dla niej największym wyzwaniem, gdy zyskała popularność – Nie bierzcie tego do siebie, przepraszam – powiedziała z uśmiechem. – Jeśli chodzi o zwykłych ludzi, to oni mnie zatrzymują i chcą sobie robić ze mną zdjęcia, co zwykle mnie szokuje, bo są to momenty, których się nie spodziewam. Kiedy dzieje się tak w czasie turnieju, wszystko jest w porządku, ale gdy przykładowo jestem na zakupach, to mnie to stresuje – wyznała 21-latka z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Federer: To słodki chłopak

/ Anna Niemiec, źródło: atpworldtour.com/własne, foto: AFP

Roger Federer będzie rywalem Huberta Hurkacza w ćwierćfinale BNP Paribas Open. Były lider światowego rankingu przyznał, że z zainteresowaniem śledzi postępy Polaka oraz wspomniał o ich wspólnym treningu w Szanghaju.

Po zwycięstwie nad Denisem Shapovalovem, dziennikarz zapytał Szwajcara o reprezentanta Polski, który w ciągu roku awansował z 212 miejsca na 67 w światowym rankingu. – To kolejna świetna historia, którą warto śledzić – odpowiedział dwudziestokrotny mistrz turniejów wielkoszlemowych. – On również wystąpił w Next Gen ATP Finals, więc jest częścią tej grupy. Miałem okazję z nim raz potrenować, bo rozgrzewał mnie przed jednym z meczów w Szanghaju. Pamiętam, że bardzo rzadko robił wtedy jakieś błędy, a jak jakiś popełnił, to od razu mnie za niego przepraszał. To miły i słodki chłopak, więc cieszę się, że tak dobrze mu idzie teraz. Pokonał Nishikoriego dwa razy z rzędu, a teraz Shapovalova, a to naprawdę wyniki godne uwagi, które pokazują jego potencjał. Jestem pewien, że zobaczymy więcej takich rezultatów w przyszłości, więc już nie mogę doczekać się tego meczu – zakończył Federer.
 

Indian Wells. Thiem zatrzymał Karlovicia, Kecmanović pierwszy w historii

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Dominic Thiem pokonał Ivo Karolicia i tym samym zakończył rekordowy turniej chorwackiego 40-latka. Do ćwierćfinału awansowali w środę również Rafael Nadal oraz Miomir Kecmanović. Tym samym Serb osiągnął coś, czego nie udało się jeszcze żadnemu tenisiście w XXI wieku.

Niespełna 20-letni tenisista z Belgradu w drabince turnieju głównego kalifornijskiej imprezy występuje jako ,,szczęśliwy przegrany" z eliminacji i bardzo dobrze wykorzystuje ten dar od losu. W środę Kecmanović awansował do ćwierćfinału kalifornijskiej imprezy, po tym, jak na początku drugiej partii spotkania oddał mecz Yoshihito Nishioka. Tym samym Kecmanović stał się najmłodszym graczem tej fazy turnieju w Indian Wells od 1991 roku, gdy do najlepszej ósemki awansował Michael Chang. Jest również pierwszym tenisistą, który jako ,,szczęśliwy przegrany" awansował do ćwierćfinału, odkąd turniej ma rangę Masters 1000, czyli od 1990 roku.

Po raz jedenasty 4. rundę BNP Paribas Open przeszedł z kolei Rafael Nadal. Trzykrotny mistrz kalifornijskiej imprezy pokonał Filipa Krajinovicia i w walce o półfinał spotka się z Karenem Chaczanowem. Pojedynek 1/8 finału między Hiszpanem i Serbem był pierwszym obu tenisistów. Co prawda, mieli się zmierzyć przed dwoma laty w paryskim turnieju rangi Masters 1000, ale tenisista z Majorki oddał mecz walkowerem z powodu problemów z kolanem. Dzięki temu Krajnović awansował do pierwszego w karierze półfinału turnieju tej rangi. W środę wicelider rankingu ATP od początku kontrolował sytuację. W pierwszej partii pozwolił rywalowi odrobić stratę z 0:3 na 2:3, aby wygrać kolejne trzy z czterech gemów. W drugiej odsłonie Nadal przełamał podanie Kecmanovicia już w trzecim gemie i bezpiecznie dowiózł przewagę do końca.

W środę zakończył się rekordowy występ Ivo Karolivicia w Indian Wells. Chorwat, który jako pierwszy 40-latek awansował do 1/8 finału turnieju tej rangi uległ w dwóch setach Dominicowi Thiemowi.

Mam do niego wielki szacunek, ponieważ w wieku 40 lat wciąż gra na światowym poziomie. Przed meczem byłem ciekawy, jak to będzie, bo rywalizowałem z nim po raz pierwszy. Zdobyłem dwa przełamania w kluczowych momentach i czułem się bardzo pewnie zarówno podczas własnych gemów serwisowych, jak i wtedy, kiedy returnowałem – podsumował środowe spotkanie Austriak.


Wyniki

1/8 finału singla:
Rafael Nadal (Hiszpania, 2) – Filip Krajinović (Serbia) 6:3, 6:4
Roger Federer (Szwajcaria, 4) – Kyle Edmund (Wielka Brytania, 22) 6:1, 6:4
Dominic Thiem (Austria, 7) – Ivo Karlović (Chorwacja) 6:4, 6:3
Karen Chaczanow (Rosja, 12) – John Isner (Wielka Brytania, 8) 6:4, 7:6(1)
Milos Raonic (Kanada, 13) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 6:4, 6:3
Gael Monfils (Francja, 18) – Phillpp Kohlschreiber (Niemcy) 6:0, 6:2
Hubert Hurkacz (Polska) – Denis Shapovalov (Kanada, 24) 7:6(3), 2:6, 6:3
Miomir Kecmanović (Serbia, LL) – Yoshihito Nishioka (Japonia) 6:4 i krecz

Indian Wells. 18-letnia Kanadyjka nie przestaje zachwycać. Muguruza na łopatkach

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Bianca Andreescu i Elina Switolina to pierwsza półfinałowa para rywalizacji pań w tegorocznym BNP Paribas Open. Kanadyjska nastolatka nie dała szans Garbine Muguruzie i awansowała do trzeciego półfinału w tym roku.

18-latka z kraju Klonowego Liścia kontynuuje swój sezon marzeń. Po półfinałach w Auckland oraz Acapulco grająca dzięki ,,dzikiej karcie" zawodniczka zameldowała się w gronie czterech najlepszych tenisistek tegorocznej edycji kalifornijskiej imprezy. Andreescu, która sezon rozpoczynała jako 152 rakieta świata, potrzebowała niespełna godziny, by pokonać Garbine Muguruzę. Rozstawiona z numerem dwadzieścia Hiszpanka urwała młodszej rywalce tylko jednego gema. Po turnieju w Indian Wells Andreescu awansuje na co najmniej 37. miejsce.

Przeciwniczką Kanadyjki w meczu o finał będzie Elina Switolina. Ćwierćfinałową rywalką Ukrainki była Marketa Vondrousova, która w drodze do ¼ finału pokonała m.in. Jelenę Ostapenko i Simonę Halep. Pierwszą partię zapisała na swym koncie kalifornijska pogromczyni wielkoszlemowych mistrzyń. W drugiej odsłonie Vondrousova co prawda zdołała wyrównać na 4:4, ale końcówka partii należała do rywalki. Podobnie jak decydujący set od stanu 2:3. Switolina wygrała cztery z ostatnich pięciu rozegranych gemów i zameldowała się w półfinale BNP Paribas Open 2019.

O dwa pozostałe miejsca w półfinałach powalczą Venus Williams z Angelique Kerber i Belinda Bencic z Karoliną Pliszkovą. 


Wyniki

Ćwierćfinały singla
Bianca Andreescu (Kanada, WC) – Garbine Muguruza (Hiszpania, 20) 6:0, 6:1
Elina Svitolina (Ukraina, 6) – Marketa Vondrousova (Czechy) 4:6, 6:4, 6:4

Guadalajara. Linette w ćwierćfinale

/ Mateusz Geisler, źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette pokonała w drugiej rundzie turnieju w Guadalajarze Szwajcarkę Conny Perrin 6:3 5:7 6:1. Jej kolejną rywalką będzie Francuzka Fiona Ferro.

Polka i Szwajcarka spotkały się na korcie po raz drugi. Poprzednio miało to miejsce w 2011 roku, w słowackiej Trnavie. Był to turniej rangi ITF z pulą nagród 50 tys. dolarów. Poznanianka znajdowała się na początku kariery. Już wtedy zawodniczki stoczyły wyrównany, trzysetowy pojedynek, który Linette rozstrzygnęła na swoją korzyść.

Teraz stawką meczu był awans do najlepszej ósemki turnieju WTA 125K. Niestety, Polka nie najlepiej weszła w spotkanie. Błyskawicznie dała się przełamać, nie zdobywając nawet punktu przy własnym serwisie. Na szczęście szybko wskoczyła na właściwy poziom i zdobyła breaka powrotnego. Dołożyła kolejne przełamanie w szóstym gemie. Jak się okazało, było to kluczowe dla losów seta. Niebezpiecznie zrobiło się jednak w ósmym gemie. Wówczas przy własnym serwisie Linette musiała bronić dwóch break-pointów. Na szczęście skutecznie to zrobiła i po chwili zakończyła seta przy pierwszej możliwej okazji.

Druga partia to walka gem za gem niemal do końca. Znacznie pewniej swój serwis utrzymywała Perrin. Nasza tenisistka miała z tym problemy. Musiała bronić aż ośmiu break-pointów, w tym dwóch setboli. Niestety, przy ostatniej okazji Szwajcarka w końcu dopięła swego i wyrównała stan meczu.

Decydujący set to powrót Linette na najwyższe obroty. Już w pierwszym gemie miała pięć okazji do przełamania rywalki. Co prawda, żadnej z nich nie wykorzystała, ale później nie pozostawiła Szwajcarce złudzeń, kto zagra w ćwierćfinale. Polka wygrała wszystkie gemy do końca meczu, przełamując Perrin trzykrotnie. “Kropkę nad i” postawiła przy trzeciej okazji, po dwóch godzinach i ośmiu minutach gry.

W walce o półfinał rywalką poznanianki będzie Fiona Ferro. W drugiej rundzie Frnacuzka niespodziewanie gładko ograła turniejową “dwójkę”, Annę Karolinę Schmiedlovą. Linette i Ferro zagrają ze sobą po raz pierwszy. Zwyciężczyni zagra w półfinale z lepszą z pary: Marie Bouzkova – Renata Zarazua.

 


Wyniki

1/8 finału singla:
Magda Linette (Polska, 8) – Conny Perrin (Szwajcaria, Q) 6:3, 5:7, 6:1

Indian Wells. Kubot i Melo o krok od finału!

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Łukasz Kubot i Marcelo Melo są bardzo bliscy powtórzenia sukcesu sprzed dwóch lat, kiedy dotarli w Indian Wells do finału. W tegorocznej edycji turnieju wygrali już trzy mecze – wszystkie w trzech setach. W ostatnim z nich, którego stawką był awans do półfinału, pokonali 4:6, 6:2, 10:6 Dominica Inglota i Franko Skugora.

Polsko-brazylijska została rozstawiona w Kalifornii z numerem sześć. Do grona kandydatów do odegrania pierwszoplanowej roli w prestiżowej imprezie była zaliczana raczej ze względu na klasę i doświadczenie zawodników, a nie ich tegoroczne osiągnięcia. Przed przyjazdem do Indian Wells Kubot i Melo nie wygrali bowiem wspólnie ani jednego meczu w 2019 roku. Wpływ na to miała m.in. kontuzja pleców Brazylijczyka.

W Indian Wells wszystko idzie już jednak po myśli jednego z najlepszych debli na świecie w ostatnich latach. W ćwierćfinale Kubot i Melo pokonali sensacyjnych pogromców braci Bryanów, Brytyjczyka Dominica Inglota i Chorwata Franko Skugora. Mecz zaczął się jednak korzystnie dla rywali. To oni w pierwszym secie dwukrotnie doprowadzili do przełamania na swoja korzyść, dzięki czemu zwyciężyli 6:4. Pachniało kolejną niespodzianką ich autorstwa. 

Kubot i Melo zdołali jednak w fantastyczny sposób odwrócić losy spotkania. W drugim secie wygrali 6:2, a rozmiary zwycięstwa mogły być jeszcze wyższe, ponieważ przy stanie 4:1 nie wykorzystali trzech szans na przełamanie. Przy własnym podaniu byli natomiast nieosiągalni dla przeciwników. Oddali im tylko cztery punkty.

Super tie-break wyrównany był do drugiej zmiany stron – na tablicy wyników widniał rezultat 6-6. Chwilę wcześniej to Inglot ze Skugorem prowadzili 6:5. Od tego momentu nie zdobyli już jednak ani jednego punktu. Kubot i Melo po raz kolejny udowdnili, że w decydujących chwilach potrafią utrzymać nerwy na wodzy i pogrążyć przeciwników. Ostatecznie, po niespełna godzinie i 30 minutach rywalizacji polsko-brazylijska para wygrała 4:6, 6:2, 10:6.

O awans do finału turniejowe ,,szóstki" powalczą z Serbem Novak Dżokoviciem i Włochem Fabiem Fogninim. 


Wyniki

Mecz 1. rundy:
Ł. Kubot, M. Melo (Polska, Brazylia, 6) – D. Inglot, F. Skugor (Wielka Brytania, Chorwacja) 4:6, 6:2, 10:6

Phoenix. Majchrzak zagra z pogromcą Federera

/ Anna Niemiec, źródło: własne, foto: AFP

Kamil Majchrzak awansował do 1/8 finału challengera z pulą nagród 162 480 dolarów. Polak po zaciętym pojedynku okazał się lepszy od Fabrice’a Martina i o ćwierćfinał zagra z Johnem Millmanem.

Środowe spotkanie lepiej rozpoczął 23-latek z Piotrkowa Trybunalskiego, który przełamał rywala w piątym gemie, dzięki czemu później objął prowadzenie 4:2. Francuz odrobił stratę, ale w końcówce więcej zimnej krwi zachował podopieczny Tomasza Iwańskiego, który objął prowadzenie 1:0 w meczu.

W drugiej partii walka również była bardzo wyrównana. Obaj tenisiści bardzo długo pilnowali własnych serwisów. Kluczowy okazał się jedenasty gem, w którym reprezentant Polski zdołał w końcu odebrać podanie rywalowi. Chwilę później Polak wykorzystał atut własnego serwisu i po godzinie i 22 minutach walki rozstrzygnął spotkanie na swoją korzyść.

O najlepszą ósemkę turnieju Arizona Tennis Classic Kamil Majchrzak zagra z rozstawionym z numerem ,,3" Johnem Millmanem, który w tie-breaku trzeciego seta pokonał Lukasa Lacko. Australijczyk największy sukces w karierze osiągnął podczas zeszłorocznego US Open. Tenisista z Antypodów dotarł w Nowym Jorku do ćwierćfinału, po drodze eliminując samego Rogera Federera. Millmana zatrzymał dopiero późniejszy triumfator, Novak Dżoković.
 


Wyniki

Druga runda singla
Kamil Majchrzak (Polska) – Fabrice Martin (Francja, LL) 7:5 7:5