Indian Wells. Wielki hit odwołany! W drugim półfinale walka trwała dwie i pół godziny

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Roger Federer i Dominic Thiem zagrają w niedzielnym finale BNP Paribas Open w Indian Wells. Szwajcar, 5-krotny mistrz kalifornijskiej imprezy, w półfinale miał zmierzyć się z Rafaelem Nadalem. Jednak do spotkania dwóch żywych legend tenisa nie doszło z powodu kontuzji kolana Hiszpana. W drugim półfinale Dominic Thiem pokonał 7:6(3), 6:7(3), 6:4 Milosa Raonicia.  

Pojedynek Thiema z Raoniciem miał być przystawką przed starciem gigantów, a okazał się daniem głównym przedostatniego dnia rywalizacji w Indian Wells. To za sprawą Rafaela Nadala, który wycofał się z rywalizacji. Hiszpan ma duże problemy z prawy kolanem, które dały o sobie znać podczas ćwierćfinałowego pojedynku z Karenem Chaczanowem. – Moim celem jest być przygotowanym na kolejne spotkanie, ale nie mogę zagwarantować, w jakim stanie się jutro obudzę – mówił tuż po odniesieniu zwycięstwa nad Rosjaninem wicelider rankingu ATP.

Niestety, stan jego zdrowia nie uległ poprawie. Hiszpan zrezygnował z występu w półfinale w Indian Wells i przy okazji wycofał się z nadchodzącego turnieju w Miami. Na korty ma powrócić w Monte Carlo. 

Kibice zgromadzeni w Indian Wells na pewno nie byli zadowoleni z takiego rozwoju sytuacji, ale wysoki poziom pojedynku Thiema z Raoniciem w pewien sposób zrekompensował brak drugiego półfinału. Austriak w całym meczu popełnił tylko dziewięć niewymuszonych błędów! Biorąc pod uwagę, że spotkanie trwało 2 godziny i 30 minut, to doskonały wynik! Raonic również nie mógł mieć sobie wiele do zarzucenia. W dwóch pierwszy partiach ani razu nie dał się przełamać. Chwila słabości przytrafiła mu się dopiero w trzecim secie i zadecydowała o losach rywalizacji. 

Thiem wygrał to niezwykle wyrównane spotkanie 7:6(3), 6:7(3), 6:4 i odniósł tym samym jeden z największych sukcesów w karierze. 25-letni Austriak nigdy wcześniej nie grał w finale turnieju ATP Masters 1000 na nawierzchni twardej. Od czasu do czasu potrafi się jednak odnaleźć na szybkiej nawierzchni. Pod koniec poprzedniego sezonu wygrał turniej ATP w Petersburgu. 

W zaplanowanym na niedzielę finale Federer i Thiem zagrają ze sobą po raz piąty. Do tej pory wygrali po dwa mecze. 

 


Wyniki

Półfinały singla:
Dominic Thiem (Austria, 7) – Milos Raonic (Kanada, 13) 7:6(3), 6:7(3), 6:4
Roger Federer (Szwajcaria, 4) – Rafael Nadal (Hiszpania, 2) walkover dla Szwajacara 

Kazań. Radwańska o krok od tytułu

/ Anna Niemiec, źródło: własne, foto: AFP

Urszula Radwańska wystąpi w finale turnieju ITF z pulą nagród 25 tysięcy dolarów. Polka w dwóch setach pokonała Lucię Bronzetti i w niedzielę powalczy o drugi tytuł w sezonie.

Spotkanie lepiej rozpoczęła Włoszka, która przełamała rywalkę w drugim gemie, dzięki czemu kilkanaście minut później prowadziła już 4:1. Krakowianka nie zamierzała się jednak poddawać, odrobiła stratę „breaka” w siódmym gemie i doprowadziła do wyrównania. Reprezentantka Polski przy wyniku 5:5 po raz drugi odebrała podanie przeciwniczce i chwilę później zapisała pierwszego seta na swoim koncie.

Druga odsłona meczu miała podobny przebieg. Na początku lepiej spisywała się tenisistka z Półwyspy Apenińskiego, która odskoczyła na 3:1. Młodsza z sióstr Radwańskiej na więcej Bronzetti już nie pozwoliła. Wygrała pięć gemów z rzędu i po 2 godzinach i 11 minutach walki zapewniła sobie miejsce finale.

Urszula Radwańska o drugi tytuł w sezonie zagra z rozstawioną z numerem 5, Jeleną Rybakiną.
 


Wyniki

Półfinał singla
Urszula Radwańska (Polska) – Lucia Bronzetti (Włochy, Q) 7:5 6:3
 

Specjalnie dla nas Hubert Hurkacz: Liczę, że będzie coraz lepiej

/ Marco Keller, źródło: własne, foto: AFP

Specjalnie dla „Tenisklubu”, tuż po meczu ćwierćfinałowym w Indian Wells, Marco Keller, redaktor naczelny szwajcarskiego magazynu „Smash” porozmawiał z Hubertem Hurkaczem.

Marco Keller: Hubert, zagrałeś dziś z Rogerem Federerem. Wielki stadion, wielkie przeżycie, ćwierćfinał wielkiego turnieju. Co wyniosłeś z tego meczu?

– Myślę, że to było dla mnie niesamowite wydarzenie. Te trybuny, tyle ludzi, gra z tak utytułowanym zawodnikiem. To wszystko było niesamowite. Wielkie wydarzenie w mojej karierze. Ale to kolejne takie doświadczenie jakie mnie tu spotkało…

– Hubert, dziś mecz był zaskakująco zacięty – 6:4, 6:4 i to z tak utytułowanym rywalem jak Federer. Do tego Ty miałeś swoje szanse. W przekroju całego meczu okazało się, że zwycięstwo nie było wcale takie odległe. Federer nie był taki nieosiągalny.

– Na pewno. Miałem swoje szanse. On zagrał w kluczowych momentach lepiej, ale taki mecz buduje moją grę. Strasznie dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi dotrzeć do tego miejsca i liczę, że w przyszłości będzie jeszcze lepiej.

– Można powiedzieć, że ostatnie wydarzenia wiele zmieniły w Twoim życiu. Pokonałeś klasowych rywali, dotarłeś do ćwierćfinału. Co takiego wydarzyło się na przestrzeni ostatnich 10 dni?

– To niesamowity czas dla mnie. Myślę, że doświadczenie, które tu zdobyłem będzie nieocenione w przyszłości. Możliwość zagrania z takimi rywalami, to że udało mi się przejść kilka rund – to wszystko daje napęd do dobrej gry w kolejnych turniejach. Liczę na to, że zdobyta tu pewność siebie będzie procentować w kolejnych startach. To jeszcze nie koniec…

– Jakie są Twoje najbliższe plany? Miami? A co potem?

– Po Miami planuję grać na kortach ziemnych – Monte Carlo, Madryt i Rzym.

– Zamieniliście kilka zdań z Rogerem przy siatce. Co Ci powiedział?

– No tak, powiedział „dobrze grałeś” i życzył mi powodzenia w przyszłości…

Indian Wells. Kibice dostaną to, co kochają najbardziej

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Rafael Nadal poonał 7:6(2), 7:6(2) Karena Chaczanowa w ostatnim ćwierćfinale BNP Paribas Open. Dla wicelidera rankingu ATP było to wyjątkowo ciężkie spotkanie. Musiał radzić sobie nie tylko z dobrze dysponowanym rywalem, ale też urazem prawego kolana. Jeśli zdrowie Hiszpana na to pozwoli, w sobotę dojdzie do wielkiego pojedynku Nadala z Federerem!

Z całą pewnością był to najbardziej wyrównany pojedynek ze wszystkich ćwierćfinałowych. Chaczanow nie przestraszył się wyżej notowanego rywala, grał agresywnie i bez kompleksów. Już w pierwszym gemie wywalczył przewagę przełamania, którą nie nacieszył się jednak zbyt długo. Nadal bowiem też rozgrywał dobry mecz. Wszystko to przełożyło się na widowiskowość pojedynku, który zapowiadał się na jeden z lepszych – a może nawet najlepszy – w całym turnieju.

Nadal ostatecznie wygrał pierwszego seta 7:6(2). Kibice liczyli na ciąg dalszy świetnego spektaklu, ale plany pokrzyżowała kontuzja prawego kolana Hiszpana. Trzykrotny mistrz kalifornijskiej imprezy na początku drugiego seta poprosił o przerwę medyczną, po której obraz gry uległ znaczącej zmianie. Serwisy Hiszpana straciły na sile, a tempo gry nie było tak wysokie, jak wcześniej.

W nowych okolicznościach nie poradził sobie Chaczanow. Rosjanin stał się nerwowy i popełniał coraz więcej niewymuszonych błędów. O losach seta po raz kolejny zadecydował tie-break. I po raz kolejny zdecydowanie lepszy okazał się Nadal. Wicelider rankingu ATP po nieco ponad dwóch godzinach gry wygrał 7:6(2), 7:6(2).

Cieszę się z awansu do półfinału. Jestem zadowolony ze sposobu, w jaki rozgrywam cały turniej – powiedział po meczu Nadal. Tenisista z Majorki nie stracił jeszcze bowiem seta w Indian Wells. Równie pewnie przez turniejową drabinkę kroczy Roger Federer. Na sobotni wieczór (polskiego czasu) zaplanowane jest 39. starcie Hiszpana ze Szwajcarem. Kibice już ostrzą sobie zęby, ale… czy rzeczywiście do niego dojdzie? – Moim celem jest być przygotowanym na kolejne spotkanie, ale nie mogę zagwarantować, w jakim stanie się jutro obudzę – odniósł się do problemów z prawym kolanem Hiszpan.

Drugą parę półfinałową utworzyli Dominic Thiem i Milos Raonic. Ich spotkanie rozpocznie się o godzinie 19. Po nich na kort centralny wyjdą Federer i Nadal.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:
Rafael Nadal (Hiszpania, 2) – Karen Chaczanow (Rosja, 12) 7:6(2), 7:6(2)

Indian Wells. Andreescu tworzy historię. Rewelacyjna 18-latka zagra w finale!

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Niemka Angelique Kerber zagra z Kanadyjką Biancą Andreescu w finale BNP Paribas Open 2019. Obie zawodniczki po raz pierwszy przedostały się do finału kalifornijskiej imprezy.
 

Przed rokiem kanadyjska nastolatka znajdowała się w rankingu WTA ponad koniec drugiej setki i w sferze marzeń pozostawał występ w takiej imprezie jak BNP Paribas Open w Indian Wells. W obecnym sezonie, do gry w turnieju głównym przystąpiła dzięki przyznanej ,,dzikiej karcie" i jak dotąd doskonale wykorzystuje otrzymany prezent. Awansując do niedzielnego finału, stała się pierwszą w historii zawodniczką z przepustką od organizatorów, która zagra o tytuł. W półfinale pokonała 6:3, 2:6, 6:4 Elinę Switolinę.

Pierwsza partia piątkowego spotkania zaczęła się po myśli reprezentantki naszych wschodnich sąsiadów. Turniejowa „szóstka” przełamała podanie rywalki i wyszła na prowadzenie 3:0. Andreescu zdołała jednak opanować nerwy, ułożyć swoją grę i wygrywając sześć gemów z rzędu, objęła prowadzenie w meczu.

Taki obrót spraw nie podłamał Ukrainki, która co prawda straciła serwis na otwarcie drugiego seta, ale szybko odrobiła stratę, wychodząc na prowadzenie 4:1. Później wygrała jeszcze dwa z trzech kolejnych rozegranych gemów. Do wyłonienia zwyciężczyni potrzebny była trzecia partia. W niej 18-letnia Kanadyjka zaprezentowała dojrzały, ciekawy tenis i zasłużenie awansowała do finału.

Jeszcze jestem w szoku. To, co się wydarzyło, jest niesamowite, aż brak mi słów – nie kryła zaskoczenia wynikiem podczas konferencji Andreescu. – Spotkanie było pełne wzlotów i upadków dla nas obu. Słabo zaczęłam, ale udało mi się ułożyć grę i wygrać pierwszą partię. W drugiej odsłonie lepiej zagrała rywalka, z kolei w decydującym secie, kiedy przestałam tyle pudłować, udało mi się przeważyć szalę zwycięstwa na moją korzyść – podsumowała przebieg piątkowego spotkania Andreescu, która w meczu o tytuł spotka się z Angelique Kerber.

Niemka w drugim piątkowym półfinale pokonała 6:4, 6:2 Belindę Bencić. Tym samym licznik wygranych spotkań z rzędu szwajcarskiej tenisistki, która w poniedziałek wróci do top 20 rankingu WTA, zatrzymał się na dwunastu.

– Spotkania grane przeciwko Belindzie zawsze należą do trudnych. Tym bardziej, gdy prezentuje się tak dobrze, jak w ostatnich tygodniach. Starałam się dziś koncentrować na swojej grze i narzucać swój styl gry – podsumowała wydarzenia Kerber, która stanie przed szansą poprawienia wyniku z lat 2012-2013 gdy odpadała w półfinale.


Wyniki

Półfinały singla:
Bianca Andreescu (Kanada, WC) – Elina Switolina (Ukraina, 6) 6:3, 2:6, 6:4
Angelique Kerber (Niemcy, 8) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 23) 6:4, 6:2

Indian Wells. Kubot i Melo za mocni dla Dżokovicia. Tytuł coraz bliżej

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Łukasz Kubot oraz Marcelo Melo pokonali 7:6(5), 2:6, 10-6 parę Novak Dżoković/Fabio Fognini i zagrają w finale rywalizacji deblowej BNP Paribas Open 2019. Tym samym polsko-brazylijski duet ma szansę sięgnąć po tytuł, którego blisko byli już dwa lata temu.

Mistrzowie Wimbledonu sprzed dwóch lat obecny sezon zaczęli dopiero w lutym, w Rotterdamie. Ze względu na kontuzję Brazylijczyka w styczniowych startach polskiemu tenisiści towarzyszył Horacio Zeballos. Teraz Melo powrócił i „Kubotelo” staje przed szansą na zdobycie trzynastego wspólnego tytułu mistrzowskiego.

Piątkowe spotkanie przeciwko serbsko-włoskiemu duetowi rozpoczęło się po myśli Polaka i Brazylijczyka. Fognini oddał gema przy swoim serwisie. Jednak w dziesiątym gemie, gdy podawał Melo, doszło do przełamania powrotnego i o losach partii zadecydował tie-break. Lepiej, od prowadzenia 3-0, rozpoczęli rywale. Polak i Brazylijczyk odrobili jednak straty i pierwszą partię zapisali na swoim koncie.

W drugiej odsłonie serbsko-włoski duet dwukrotnie odebrał serwis Kubotowi i o tym, kto zagra w finale tegorocznej edycji kalifornijskiej imprezy, miał zadecydować super tie-break. W tym pierwsze skrzypce grał wspierany przez Brazylijczyka Polak. Turniejowe ,,szóstki" wyszły na prowadzenie 7:3, którego nie oddały już do końca.

Rywalami Kubota i Melo w ich osiemnastym wspólnym finale będą Nikola Mektić i Horacio Zeballos. Polak i Brazylijczyk mają szansę sięgnąć po piąty tytuł w turnieju Masters 1000.


Wyniki

Półfinał debla:
Ł. Kubot, M. Melo (Polska, Brazylia, 6) – N. Dżoković, F. Fognini (Serbia, Włochy) 7:6(5), 2:6, 10-6