Weteran na drodze Hurkacza

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

We wtorek Hubert Hurkacz rozpocznie zmagania w Lyonie. Będzie to ostatni sprawdzian dla Polaka przed Roland Garros. W pierwszej rundzie wrocławianin zmierzy się z Pablo Cuevasem. 

Występ w Lyonie będzie dla Huberta Hurkacza piątym startem na kortach ziemnych w tym sezonie. Najlepiej Polak zaprezentował się w Madrycie, gdzie dotarł do trzeciej rundy, przedzierając się przez eliminacje. W Monte Carlo i Bukareszcie odpadł w pierwszej rundzie, a z kolei w Rzymie występ zakończył już na turnieju eliminacyjnym.

W stolicy Hiszpanii jednak „Hurki” pokazał, że coraz pewniej czuje się na mączce. Kolejnym wyzwaniem i tym samym ostatnim sprawdzianem przed Roland Garros będzie udział w turnieju rangi 250 w Lyonie. Hurkacz po raz pierwszy w karierze został rozstawiony w imprezie głównego cyklu. Los nie był jednak łaskawy dla Polaka. Na początek zmierzy się z Pablo Cuevasem.

Urugwajczyka nie trzeba nikomu przedstawiać. Ten doświadczony tenisista ma na koncie sześć tytułów, wszystkie zdobyte na nawierzchni ziemnej. W 2016 roku osiągnął najwyższe miejsce w rankingu – 19. Obecnie zajmuje 50. lokatę, a więc siedem oczek za Hurkaczem. Nie oznacza to jednak, że Polak będzie faworytem spotkania. 33-latek mieszkający w Salto prezentuje ostatnio świetną formę. Do Lyonu przyjechał jako świeżo upieczony triumfator challengera rangi 125 w Aic de Provence. Z kolei na początku maja dotarł do finału Millennium Estoril Open, gdzie przegrał dopiero ze Stefanosem Tsitsipasem.

Cuevas i Hurkacz nie mieli jeszcze okazji ze sobą zagrać. Do pierwszego pojedynku między tymi tenisistami dojdzie we wtorek. Początek spotkania o godzinie 11:00.