Rywalka Linette zagra o finał

/ Anna Niemiec, źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette w pierwszej rundzie Roland Garros zmierzy się z Chloe Paquet, która w tym tygodniu świetnie spisuje się w Internationaux de Strasbourg. W czwartek Francuzka pokonała Darię Gavrilovą i awansowała do półfinału.

W pierwszej partii reprezentantka „trójkolorowych” ani razu nie musiała nawet bronić się przed przełamaniem, a sama raz odebrała podanie rywalce, dzięki czemu objęła prowadzenie w meczu. W drugiej odsłonie spotkania obie tenisistki zapisały na swoim koncie po jednym „breaku” i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. Faworytka świetnie rozegrała tę dodatkową rozgrywkę, straciła tylko jeden punkt i po godzinie i 42 minutach walki mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

O miejsce w finale Chloe Paquet zmierzy się z rodaczką Caroline Garcią. Turniejowa „czwórka” przegrała pierwszego seta z Martą Kostiuk, ale w dwóch kolejnych była już lepsza od 16-letniej Ukrainki.

W drugim półfinale zagrają Dajana Jastremska i Aryna Sabałenka. 19-latka urodzona w Odessie oddała tylko cztery gemy Fionie Ferro, a Białorusinka w trzech setach pokonała Monicę Puig.


Wyniki

Ćwierćfinał singla

 

Aryna Sabałenka (Białoruś, 2, WC) – Monica Puig (Portoryko) 6:1 3:6 6:2

Caroline Garcia (Francja, 4) – Marta Kostiuk (Ukraina, Q) 3:6 6:3 6:2

Dajana Jastremska (Ukraina, 6) – Fiona Ferro (Francja) 6:1 6:3

Chloe Paquet (Francja) – Daria Gavrilova (Australia) 6:3 7:6(1)

Dżoković z Hurkaczem, a z kim zagrają pozostali faworyci?

/ Szymon Adamski, źródło: Własne, foto: AFP

Novak Dżoković w 1. rundzie Roland Garros spotka się z Hubertem Hurkaczem. Dla naszego reprezentanta będzie to wyjątkowy pojedynek. Nawet jeden wygrany set zostanie potraktowany za duży sukces. W końcu to właśnie popularny ,,Nole” wygrał trzy ostatnie imprezy wielkoszlemowe. Z kim zmierzą się pozostali faworyci paryskiej imprezy?

Choć z numerem jeden został rozstawiony Novak Dżoković, to największą gwiazdą w stolicy Francji jest bez wątpienia Rafael Nadal. Hiszpan jedenastokrotnie wznosił do góry Puchar Muszkieterów. Co więcej, w tym roku broni tytułu wywalczonego przed rokiem w spektakularny sposób. Nadal w całym turnieju stracił bowiem tylko jednego seta.

Tegoroczną edycję Nadal rozpocznie od pojedynku z kwalifikantem. Nie wiadomo jeszcze z kim dokładnie, ponieważ eliminacje zakończą się dopiero w piątek. Niewiadomych w najbliższym otoczeniu wicelidera rankingu ATP jest więcej. W ewentualnej drugiej rundzie też na pewno zmierzy się z którymś z kwalifikantów. Z kolei w 3. rundzie może trafić na rozstawionego z numerem 27 Davida Goffina. W tej samej ćwiartce turniejowej drabinki co Rafael Nadal znaleźli się jeszcze m.in. Kei Nishikori, Daniił Miedwiediew i gwiazda gospodarzy – Jo-Wilfried Tsonga.

Z numerem trzy rozstawiony został Roger Federer, który podobnie jak Nadal trafił do dolnej połowy drabinki. Dla Szwajcara będzie to pierwszy występ na kortach Rolanda Garrosa od 2015 roku. Rozpocznie go od pojedynku z Lorenzo Sonego, W drugiej rundzie może zmierzyć się z Tunezyjczykiem Malkiem Jaziri lub zawodnikiem z eliminacji. Bardzo ciekawą parę w tej części drabinki utworzyli Marco Cecchinato i Nicolas Mahut. Obaj odegrali pierwszoplanowe role w zeszłym roku. Włoch dotarł do półfinału singla, natomiast Francuz okazał się najlepszy w deblu.

Warto też na pewno przyjrzeć się Dominikowi Thiemowi i Stefanosowi Tsitsipasowi. Austriak w pierwszej rundzie ,,skrzyżuje rakiety” z Tommym Paulem. W 1/8 finału może się natomiast spotkać z najwyżej notowanym reprezentantem gospodarzy – rozstawionym z numerem czternaście Gaelem Monfilsem. Z kolei Tsitsipas zagra z Maximilianem Martererem. Jeśli awansuje do 3. rundy, być może spotka się w niej z Francesem Tiafoe. Byłoby to starcie dwóch półfinalistów z pierwszego w obecnym sezonie turnieju Wielkiego Szlema.

Najciekawsze pary 1. rundy:
Pierwsza ćwiartka:
Novak Dżoković (Serbia, 1) – Hubert Hurkacz (Polska)
Fabio Fognini (Włochy, 9) – Andreas Seppi (Włochy)
Alexander Zverev (Niemcy, 5) – John Millman (Australia)

Druga ćwiartka:
Dominic Thiem (Austria, 4) – Tommy Paul (USA)
Gael Monfils (Francja, 14) – Taro Daniel (Japonia)
Juan Martin del Potro (Argentyna, 8) – Nicolas Jarry (Chile)

Trzecia ćwiartka:
Stefanos Tsitsipas (Grecja, 6) – Maximilian Marterer (Niemcy)
Grigor Dimitrow (Bułgaria) – Janko Tipsarević (Serbia)
Marco Cecchinato (Włochy) – Nicolas Mahut (Francja)
Roger Federer (Szwajcaria, 3) – Lorenzo Sonego (Włochy)

Czwarta ćwiartka:
Kei Nishikori (Japonia, 7) – Quentin Halys (Francja)
Daniił Miedwidiew (Rosja, 12) – Pierre-Hugues Herbert (Francja)
Rafael Nadal (Hiszpania, 2) – kwalifikant

Hurkacz zagra z Dżokoviciem! Linette i Świątek trafiły na Francuzki

/ Szymon Adamski, źródło: Własne, foto: AFP

Iga Świątek, Magda Linette i Hubert Hurkacz poznali pierwszych rywali w Roland Garros. W drabinkach turniejowych są jeszcze wolne miejsca, ponieważ wciąż trwają eliminacje. Niestety nie zajmą ich nasi reprezentanci. Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa i Kamil Majchrzak szanse na awans stracili już po pierwszej rundzie. 

Drabinki gry pojedynczej kobiet i mężczyzn rozpisano na 128 nazwisk. Najwyżej rozstawieni zostali obecni liderzy rankingów: Novak Dżoković i Naomi Osaka. Serb rozpocznie marsz po czwarty z rzędu triumf w imprezie wielkoszlemowej od pojedynku z Hubertem Hurkaczem! Z kolei Naomi Osaka na dzień dobry zmierzy się z Anną Karoliną Schmiedlovą.

Jak wylosowali reprezentanci Polski? Najpierw rozlosowano kobiecą drabinkę. W jej górnej połówce znalazły się Magda Linette i Iga Świątek. Obie trafiły na reprezentantki gospodarzy, które otrzymały od organizatorów ,,dzikie karty”. Naprzeciw Linette stanie Chloe Paquet, która obecnie świetnie radzi sobie w zawodach WTA w Strasburgu – jest już w półfinale. W rankingu WTA klasyfikowana jest obecnie na początku trzeciej setki. Z kolei Świątek zmierzy się z jeszcze młodszą od siebie Seleną Janicjevic. 16-letnia reprezentantka ,,Trójkolorowych” jest obecnie 30. juniorką świata.

Co ciekawe, już w 2. rundzie Magda Linette będzie mogła spotkać się z broniącą tytułu Simoną Halep. Rumunka rozpocznie zmagania w Paryżu od starcia z Ajlą Tomljanovic. Z kolei Iga Świątek w ewentualnej drugiej rundzie zmierzy się z jedną z Chinek Saisai Zheng lub Qiang Wang.

Prawdziwy hit czeka nas w 1. rundzie męskiego turnieju. Hubert Hurkacz zmierzy się z Novakiem Dżokoviciem, triumfatorem Roland Garros z 2016 roku i jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w nadchodzącej edycji. Bez wątpienia będzie to największe wyzwanie w dotychczasowej karierze naszego reprezentanta. Z zawodnikiem czołowej dziesiątki zmierzy się po raz ósmy – trzy z tych pojedynków zdołał nawet wygrać. Nigdy wcześniej nie grał jednak z liderem rankingu ATP!

Pary z udziałem reprezentantów Polski:
Iga Świątek – Selena Janicjevic
Magda Linette – Chloe Paquet
Hubert Hurkacz – Novak Dżoković

Polska blisko udziału w nowych rozgrywkach

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Tenisowa reprezentacja Polski mężczyzn jest bardzo blisko udziału w ATP Cup. Nowy turniej zostanie rozegrany w dniach 3-12 stycznia 2020 roku w Sydney,Brisbane i Perth.

Na przełomie ubiegłego i obecnego roku w australijskim Perth odbyła się 31. edycja Pucharu Hopmana, czyli nieoficjalnych mistrzostw świata par mieszanych. Wszystko wskazuje na to, że impreza odbyła się po raz ostatni. Jej miejsce w nadchodzącym roku zajmie ATP Cup. W rozgrywkach, jakie na początku stycznia odbędą się w trzech australijskich miastach, wezmą udział reprezentacje męskie 24 krajów, a pula nagród imprezy wyniesie 15 milionów dolarów.

O tym, które kraje będą mogły wystawić swoje drużyny w rozgrywkach, będzie decydować nowo utworzony ranking – ATP Cup Standings. O miejscu, jakie kraj w nim zajmuje, zaważy pozycja najwyżej notowanego tenisisty z danego państwa. Najlepszym Polakiem jest obecnie Hubert Hurkacz, 43. tenisista świata z 1040 punktami. Pozycja wrocławianina daje naszemu krajowi 20. miejsce w nowo utworzonym zestawieniu.

Pierwsze 18 krajów kwalifikacje do styczniowej imprezy zapewni sobie 13 września, czyli niespełna tydzień po zakończeniu US Open. By wśród nich znalazła się Polska, Hubert Hurkacz musi wyprzedzić reprezentantów dwóch państw. W tym momencie najbliżej naszego tenisisty są Węgier Marton Fucsovics (ATP 38 i 1170 punktów) i Chilijczyk Cristian Garin (ATP 37 I 1201 punktów). Gdyby nie udało się do września znaleźć w czołowej osiemnastce, druga szansa będzie w listopadzie. Równo dwa miesiące po pierwszej nominacji, 13 listopada, prawo gry w nowopowstałych rozgrywkach zapewni sobie sześć kolejnych krajów.

Rozgrywki ATP Cup są chwalone przez tenisistów ze światowej czołówki, którzy na początku stycznia będą testować formę przed zaplanowanym na 20 stycznia Australian Open. – Podoba mi się, że to impreza ATP i że można zdobywać punkty – chwali nowe rozgrywki Novak Dżoković. I dodaje: Przez ponad 90 procent czasu gramy indywidualnie, nie ma zbyt wielu turniejów drużynowych. Będę dumny, reprezentując swój kraj. To będzie najlepszy sposób, by przygotować się do sezonu.

Wozniacki: Czasami mam wrażenie, że będę mogła grać przez kolejne 10 lat

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Caroline Wozniacki jest już w Paryżu i czeka na losowanie Roland Garros. Mecz pierwszej rundy rozegra w niedzielę, poniedziałek lub wtorek, więc zostało jej jeszcze trochę czasu na treningi. Występ Dunki jest sporą niewiadomą, ponieważ w tym sezonie rozegrała dotąd tylko trzy turnieje na nawierzchni ziemnej, a na dodatek w dwóch z nich skreczowała. 

Ostatnie dni Wozniacki spędziła razem z najbliższymi w Polsce. W sobotę wybrała się na żużlowe Grand Prix Polski. Głównym celem przyjazdu był jednak benefis Agnieszki Radwańskiej, który we wtorek odbył się w krakowskiej Tauron Arenie. Zanim Polka i Dunka pojawiły się na korcie, aby razem z Łukaszem Kubotem i Marcinem Matkowskim rozegrać pokazowego miksta, odpowiadały na pytania dziennikarzy. Wozniacki opowiedziała, w jakich okolicznościach dowiedziała się o końcu kariery przyjaciółki.

– Z Agnieszką rozmawiałyśmy prawie codziennie, zwłaszcza gdy razem jeździłyśmy po turniejach. Przed tym, jak podjęła decyzję o zakończeniu kariery, zadzwoniła do mnie i powiedziała, co postanowiła. No i tak pogadałyśmy ze dwie godziny. Nie był to dla mnie szok, bo już wcześniej wiedziałam, że takie myśli krążyły po głowie Agnieszki – mówiła była liderka rankingu WTA. Dunka jest tylko rok młodsza od Radwańskiej i w ostatnim czasie również miała dużo problemów zdrowotnych. Jak sama jednak przyznaje, zdarzają się dni, kiedy jest pełna wigoru. – Czasami czuję się bardzo dobrze i mam wrażenie, że mogę grać kolejne dziesięć lat, a są też takie dni, kiedy jest ciężko i muszę się starać, żeby wyjść na trening. Obecnie czuję się dobrze i myślę o Paryżu oraz kolejnych Wielkich Szlemach – tymi słowami Wozniacki podsumowała aktualny stan zdrowia.

Dunka polskiego pochodzenia ma za sobą dwa nieudane turnieje w Madrycie i Rzymie. W obudwu przegrała mecze 1. rundy. Porażki nie były jednak efektem braku formy, a problemów ze zdrowiem – konkretnie z łydką. Wozniacki jest jednak dobrej myśli przed Roland Garros. – Czuję się lepiej. Miałam kontuzję łydki i dlatego musiałam wycofać się z ostatnich turniejów. Forma się robi (śmiech). Mam nadzieję, że dobrze się zaprezentuję w Paryżu, chociaż nie grałam dużo przez ostatni miesiąc – mówiła na konferencji prasowej.

Najprawdopodobniej Wozniacki zostanie rozstawiona w Paryżu z numerem trzynaście. Pierwszą przeciwniczkę pozna w czwartkowy wieczór. Do tej pory jej najlepszymi wynikami w Roland Garros są ćwierćfinały z 2010 i 2017 roku. W poprzednim sezonie Dunka pożegnała się z rywalizacją na etapie 1/8 finału.

Tomasz Berdych czwartym nieobecnym

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Tomasz Berdych poinformował, że nie wystąpi w tym roku na kortach Rolanda Garrosa. Tym samym Czech powiększył grono tenisistów, którzy nie wezmę udziału w jednej z największych imprez w sezonie.

Od rozpoczęcia drugiej lewy Wielkiego Szlema dzieli nas już tylko kilka dni, a tymczasem kolejny tenisista ogłosił, że w tym roku nie zawita na obiekty nazwane imieniem Rolanda Garrosa. – Nie jestem jeszcze w 100 proc. gotowy, aby grać w tenisa tak, jak tego chcę. Przyjechałem do Paryża, aby siebie sprawdzić, ale musiałem podjąć trudną decyzję. Poczekam jeszcze kilka dni, aby w pełni się wyleczyć. Nie cierpię opuszczać turniejów wielkoszlemowych, jednak muszę mieć pewność, że nie pogłębię urazu. Postaram się być gotowy na sezon gry na trawie. Do zobaczenia w Londynie – wyznał półfinalista Roland Garros 2010.

Były czwarty tenisista świata od ponad roku ma problemy z plecami. W tym roku na zawodowych kortach pojawia się i znika. Podczas Australian Open dotarł do IV rundy. Później wystąpił jeszcze między innymi w Doha oraz Montpellier. Ostatnią imprezą w jakiej Berdych miał wziąć udział to Miami Open. Jednak wycofał się z niej i od tej pory nie rozegrał spotkania na zawodowych kortach.

Rezygnując z występu na Roland Garros, Tomasz Berdych jest czwartym tenisistą, którego zabraknie w tym roku w Paryżu. Wcześniej z gry wycofali się: John Isner, Kevin Anderson i Andriej Rublow. Miejsce Amerykanina, reprezentanta RPA i Rosjanina zajmą kolejno Maximilian Marterer, Roberto Carballes i Filip Karjinović. Z kolei zamiast Czecha w drabince turnieju głównego wystąpi lucky loser, czyli tenisista, który przegra mecz w finale kwalifikacji.

Hurkacz i Linette pewni występu, Świątek wśród oczekujących

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Magda Linette i Hubert Hurkacz są pewni występu w turnieju głównym na tegorocznym Wimbledonie. Szansę na pierwszy seniorski start na londyńskiej trawie ma również Iga Świątek. 

Tenisowy świat odlicza już dni do początku wieńczącego sezon na europejskich kortach ziemnych Roland Garros, a tymczasem organizatorzy Wimbledonu przedstawili listy zgłoszeń do swojego turnieju. Kluczowymi ze względu na to, kto już dziś ma pewne miejsce w trzeciej lewie Wielkiego Szlema, są notowania rankingów WTA i ATP z 20 maja. Na tej podstawie ostatnią wchodzącą na podstawie rankingu jest 101. w zestawieniu Wiera Łapko.

Spośród Polek pewna występu w turnieju głównym jest Magda Linette, a piątą oczekująca to Iga Świątek. Warszawianka albo musi poczekać na wycofanie się wyżej klasyfikowanych zawodniczek, albo liczyć na otrzymanie dzikiej karty. Polka jako mistrzyni juniorskich zmagań w ubiegłym roku nie jest bez szans na otrzymanie przepustki od organizatorów. Z zamrożonego rankingu, spośród pań, zdecydowały się skorzystać Anna-Lena Friedsam, Shelby Rogers oraz Coco Vandeweghe.

Wśród mężczyzn na czele listy uczestników znajduje się lider zestawienia najlepszych tenisistów świata i obrońca tytułu, Novak Dżoković. Ostatnim, jaki na podstawie rankingu znajdzie się w turnieju głównym, jest 98. tenisista notowania z 20 maja, czyli Thomas Fabbiano. O miejsce w drabince turnieju głównym nie muszą się też martwić tenisiści, którzy skorzystają z zamrożonego rankingu: Vasek Pospisil, Jozef Kovalik, Janko Tipsarević, Steve Darcis i Cedrik-Marcel Stebe. Spośród polskich tenisistów udziału w turnieju głównym pewien jest tylko Hubert Hurkacz.

Poza wrocławianinem oraz Linette i Świątek o udział w turnieju głównym zapewne będą walczyć inni polscy tenisiści: Kamil Majchrzak, Magdalena Fręch i Katarzyna Kawa. Oficjalna lista zgłoszonych do wimbledońskich kwalifikacji ukaże się w drugim tygodniu Roland Garros.