Madryt. Kubot i Melo w ćwierćfinale

/ Mateusz Geisler, źródło: własne, foto: AFP

Łukasz Kubot i Marcelo Melo odnieśli drugie zwycięstwo w stolicy Hiszpanii i awansowali do ćwierćfinału turnieju Mutua Madrid Open. W 1/8 finału okazali się lepsi od Robina Haase i Ravena Klaasena – wygrali 6:4, 7:6(5).

Polak i Brazylijczyk powtórzyli tym samym ubiegłoroczny wynik. Wówczas w meczu o półfinał lepsi okazali się Kolumbijczycy – Juan Sebastian Cabal i Robert Farah. Teraz na ich drodze staną Argentyńczyk Guido Pella i Portugalczyk Joao Sousa. Polsko-brazylijski duet, rozstawiony w Hiszpanii z “dwójką”, liczy z pewnością na więcej. Nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby powtórzył się scenariusz z 2017 roku, gdy Kubot i Melo okazali się najlepsi.

Pierwszy set padł łupem polsko-brazylijskiego duetu. Zaważyło na tym przełamanie rywali w trzecim gemie. Wówczas wygrany decydujący punkt miał, jak się później okazało, również decydujące znaczenie dla seta. Od tego gema aż do końca, obie pary skutecznie utrzymywały swoje podanie.

Drugą partię lepiej rozpoczęli rywale. Przy stanie 3:2, przełamali “naszych” i po chwili utrzymali własny serwis. Wtedy wydawało się, że o meczu zadecyduje super tie-break. Nic bardziej mylnego. Kubot i Melo zdobyli trzy gemy z rzędu i wyrównali stan seta. Po chwili okazało się jasne, że konieczny będzie tie-break. W nim obie pary walczyły dzielnie, ale o jednego mini-breaka lepsi okazali się Polak i Brazylijczyk.

Tenisiści spędzili na korcie prawie półtorej godziny. Jutro, Kubot i Melo zagrają o półfinał z parą Guido Pella / Joao Sousa.

 


Wyniki

Druga runda debla:
Ł. Kubot, M. Melo (Polska, Brazylia, 2) – R. Haase, R. Klaasen (Holandia, RPA) 6:4, 7:6(5)

Madryt. Znakomite spotkanie Hurkacza! Polak jest już w 3. rundzie

/ Kacper Kaczmarek, źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz pokonał Lucasa Pouille’a 7:5, 6:1 w drugiej rundzie turnieju ATP World Tour 1000 w Madrycie. Polak jest już wśród 16 najlepszych tenisistów hiszpańskiej imprezy i jutro powalczy o awans do ćwierćfinału. Dla wrocławianina to drugie tegoroczne zwycięstwo nad 25-letnim Francuzem.

Spotkanie w stolicy Hiszpanii było drugim tegorocznym starciem pomiędzy Pouille’em a Hurkaczem. Jeszcze w marcu obaj tenisiści ,,skrzyżowali rakiety" w drugiej rundzie turnieju w Indian Wells, gdzie górą także był Polak. Spotkanie w Kalifornii miało jednak dużo bardziej wyrównany przebieg, a o wygranej musiały wtedy decydować trzeci set.

Początek środowego meczu nie zapowiadał jednostronnego pojedynku, o którym mógłby świadczyć końcowy wynik. Obaj tenisiści doskonale serwowali i skutecznie wygrywali gemy przy swoich podaniach, a na pierwszego break-pointa trzeba było czekać aż do siódmego gema. Wtedy to szansę na przełamanie wypracował sobie Francuz, ale Hurkacz nie pozostawił mu złudzeń. Wrocławianin szybko zniwelował przewagę rywala i doprowadził do zamknięcia gema przy swoim podaniu.

Kluczowym dla losów pierwszej odsłony okazał się gem dwunasty, w którym do 22-latka z Wrocławia uśmiechnęło się nieco szczęścia. Dzięki taśmie i podwójnemu błędowi przeciwnika Polak doczekał się dwóch piłek setowych i już po pierwszej z nich mógł się cieszyć z wygranej partii.

W drugiej odsłonie Hurkacz jedynie kontynuował znakomitą grę z pierwszej. Sklasyfikowany na 52. miejscu w rankingu ATP Polak doskonale poruszał się po korcie i świetnie czytał grę rywala. Już w drugim gemie ponownie przełamał Francuza, a po chwili mimo drobnych problemów, podwyższył prowadzenie na 3:0. Wtedy wiadomo już było, że zwycięstwo pozostaje na wyciągnięcie ręki. Podłamanego rywala było stać już tylko na wygranie jednego gema. Później ponownie oddał podanie, a w ostatnim gemie nie miał już zbyt wiele do powiedzenia.

Po nieudanych startach w Monako i Budapeszcie, Hubert Hurkacz wrócił do swojej dobrej dyspozycji. Na mączce w Madrycie wygrał już cztery mecze (wraz z kwalifikacjami) i ma szansę na drugi tegoroczny ćwierćfinał w zawodach rangi Masters 1000. O najlepszą ósemkę powalczy w czwartek ze zwycięzcą pojedynku Niemca Aleksandra Zvereva i Hiszpana Davida Ferrera.


Wyniki

2. runda singla:
Hubert Hurkacz (Polska) – Lucas Pouille (Francja) 7:5, 6:1

Rzym. Udane otwarcie Majchrzaka

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: AFP

Kamil Majchrzak kontynuuje serię zwycięstw na poziomie turniejów ATP Challenger Tour. W drugiej rundzie zawodów w Rzymie nasz tenisista pokonał Kiriła Kiwatcewa.

Po triumfie w Ostrawie, który był drugim challengerowym zwycięstwem Kamila Majchrzaka, nasz tenisista przeniósł się do Rzymu. W stolicy Włoch także jest rozstawiony, dzięki czemu w pierwszej rundzie miał "wolny los". W drugiej trafił natomiast na notowanego w szóstej setce rankingu ATP Rosjanina Kiriła Kiwatcewa.

Piotrkowianin był zdecydowanym faworytem i w pierwszym secie szybko przejął inicjatywę. Co prawda w gemie otwarcia Majchrzak stracił serwis, ale straty odrobił natychmiast i z nawiązką, dzięki czemu prowadził 4:1. Przewagę utrzymał do końca partii, po trzeciej piłce setowej wygrywając 6:3.

W drugiej odsłonie także było sporo przełamań. Tym razem to Majchrzak dwukrotnie wywalczył przewagę breaka, aby zaraz potem ją stracić. Na domiar złego Kiwatcew przełamał Polaka w ósmym gemie, dzięki czemu prowadził już 5:3. Na szczęście nasz tenisista zdołał doprowadzić do remisu i tiebreaka, w którym wykorzystał drugiego meczbola i zwyciężył 6:3, 7:6(6). Jego kolejnym rywalem będzie rozstawiony z numerem 11 Włoch, Roberto Marcora.


Wyniki

Druga runda singla:
Kamil Majchrzak (Polska, 5) – Kirił Kiwatcew (Rosja) 6:3, 7:6(6)

Magazyn Tenisklub w Weszło FM: odcinek 58.

/ Michał Jaśniewicz, źródło: własne, foto:

W najnowszym odcinku magazynu Tenisklub mieliśmy dwóch Hubertów: duchem był z nami Hurkacz, ciałem Zdankiewicz, dziennikarz Polska – The Times.

Ten pierwszy wygrywał swój pierwszy mecz w Madrid Open, z tym drugim rozmawialiśmy o hejcie i jak radzą sobie z nim tenisiści. Opowiadała nam o tym też psycholog Daria Abramowicz.A na koniec zastanawialiśmy się też czy Turyn to dobre miejsce do rozgrywania turnieju ATP Finals… Przeprowadzka z Londynu już za 2,5 roku…


Wyniki

NULL

Madryt. Premierowa wygrana Osaki, wpadka Pliszkovej

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Naomi Osaka pokonała Sarę Sorribes Tormo 7:6(5), 3:6, 6:0 w meczu drugiej rundy turnieju rangi Premier Mandatory w Madrycie. Swój występ zakończyła z kolei Karolina Pliszkova.

Druga rakieta Czech tegorocznych występów na kortach ziemnych nie może zaliczyć do udanych. Po tym, jak w Stuttgarcie przegrała już pierwsze spotkanie, w stolicy Hiszpanii swój występ zakończyła na drugiej rundzie. Tenisistka naszych południowych sąsiadów w meczu pierwszej rundy była bliska odpadnięcia, jednak zdołała obronić cztery piłki meczowe przeciwko Dajanie Jastremskiej i stanęła do walki o trzecią rundę. Jej rywalką była Kateryna Kozlova. Ukrainka, która podczas Indian Wells po raz pierwszy w karierze wygrała dwa mecze z rzędu w drabince turnieju głównego rangi Premier Mandatory, nie przestraszyła się wyżej notowanej rywalki. Po blisko dwóch godzinach zmagań mogła się cieszyć z drugiego w karierze zwycięstwa nad rywalką z top 10 rankingu.

Starałam się grać rozważnie i dokładnie. Moje uderzenia były przemyślane. Również serwis bardzo dobrze dziś funkcjonował. Cieszę się, że udało mi się walczyć jak równa z równą z taką rywalką, jaką jest Karolina, która potrafi wytworzyć presję na rywalce. Szczególnie jestem z siebie dumna, że utrzymałam nerwy na wodzy w decydujących momentach spotkania i uzyskałam awans do trzeciej rundy – podsumowała występ w meczu drugiej rundy Kozłowa, której kolejną rywalką będzie Belinda Bencic.

W trzeciej rundzie jest już także Naomi Osaka. Chociaż Japonka potrzebowała ponad 150 minut i trzech setów, by pokonać Sarę Sorribes Tormo. Dla liderki rankingu jest to pierwszy wygrany mecz w drabince turnieju głównego Mutua Madrid Open. W 2016 roku tenisistka z Kraju Kwitnącej Wiśni nie przebrnęła eliminacji, a przed rokiem uległa w meczu otwarcia Shuai Zhang. W kolejnej rundzie Osaka spotka się z Aliaksandrą Sasnowicz, która wygrała z Anną Karoliną Schmiedlovą 6:2, 6:2.


Wyniki

Druga runda singla:

Naomi Osaka (Japonia, 1) – Sara Sorribes Tormo (Hiszpania) 7:6(5), 3:6, 6:0
Simona Halep (Rumunia, 3) – Johanna Konta (Wielka Brytania) 7:5, 6:1
Petra Martić (Chorwacja) – Angelique Kerber (Niemcy) – walkower
Katerina Kozlova (Ukraina) – Karolina Pliszkova (Czechy, 5) 7:5, 2:6, 6:4
Aliaksandra Sasnowicz (Białoruś) – Anna Karolina Schmiedlova (Słowacja) 6:2, 6:2
Saisai Zheng (Chiny) – Alize Cornet (Francja) 6:2, 3:6, 6:4
Caroline Garcia (Francja) – Sorana Cirstea (Rumunia, WC) 6:4, 3:6, 6:1
Donna Vekić (Serbia) – Kristyna Pliszkova (Czechy, Q) 6:4, 6:4

 

 

Madryt. Przełamanie Czilicia i Chaczanowa, Federer poznał pierwszego rywala

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Marin Czilić pokonał Martina Kliżana, a Karen Chaczanow Jaume Munara w meczach pierwszej rundy turnieju rangi Masters 1000 w Madrycie. Dla obu tenisistów jest to pierwsza wygrana od dwóch miesięcy. Do kolejnej rundy awansował również Richard Gasquet i o 1/8 finału zagra z Rogerem Federerem.

Tegoroczne zmagania w Caja Magica mają kilka smaczków. Jednym z nich jest powrót na korty ziemne po trzech latach Rogera Federera. Szwajcarski tenisista we wtorek rozegra pierwsze spotkanie na mączce od majowego turnieju w Rzymie w 2016 roku. Rywalem tenisisty z Bazylei będzie Richard Gasquet. W swym pierwszym meczu po przerwie spowodowanej operacją kontuzjowanej pachwiny Francuz po blisko dwóch godzinach pokonał 19-letnią nadzieję hiszpańskiego tenisa, Alejandro Davidovicha Fokinę 7:5, 7:6(5).

Przełamania w stolicy Hiszpanii doczekali się Marin Czilić i Karen Chaczanow. Zarówno Chorwat, jak i Rosjanin ostatnie mecze wygrali na początku marca w Indian Wells. Następnie przegrali odpowiednio cztery i pięć spotkań z rzędu. Rozstawiony w Madrycie  z numerem dziewięć Chorwat potrzebował blisko trzech godzin, aby pokonać Martina Kliżana. Chociaż niewiele brakowało, aby to Słowak był rywalem Jana-Lennarda Struffa w kolejnej rundzie. Jednak reprezentant naszych południowych sąsiadów nie wykorzystał czterech piłek meczowych i pożegnał się z Mutua Madrid Open. Z kolei Chaczanow, który w meczu pierwszej rundy pokonał w trzech setach Jauma Munara, w meczu o trzecią rundę zmierzy się z Fernando Verdasco. Hiszpan także w trzech setach odprawił Radu Albota.


Wyniki

Pierwsza runda singla:
Marin Czilić (Chorwacja, 9) – Martin Kliżan (Słowacja, Q) 6:4, 2:6, 7:6(0)
Karen Chaczanow (Rosja, 11) – Jaume Munar (Hiszpania, WC) 6:4, 6:7(5), 6:3
Frances Tiafoe (USA) – Nikołoz Basilaszwili (Gruzja, 14) 6:7(8), 6:3, 6:4
Gael Monfils (Francja, 15) – Andrea Seppi (Włochy) 6:3, 6:1
Richard Gasquet (Francja) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) 7:5, 7:6(5)
Taylor Fritz (USA, Q) – Grigor Dimitrow (Bułgaria) 7:6(8), 7:6(4)
Reilly Opelka (USA, Q) – Pablo Carreno Busta (Hiszpania) 7:6(5), 6:4
Fernando Verdasco (Hiszpania) – Radu Albot (Rumunia) 6:2, 3:6, 6:1
Laslo Djere (Serbia) – Dusan Lajovic (Serbia) 6:4, 6:4
Phillip Kohlschreiber (Niemcy) – Michaił Kukuszkin (Kazachstan) 6:2, 7:6(5)

Madryt. Zwycięski powrót Rogera Federera

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Roger Federer pokonał Richarda Gasqueta 6:2, 6:3 w meczu drugiej rundy turnieju rangi Masters 1000 w Madrycie. Tym samym trzykrotny mistrz turnieju w stolicy Hiszpanii odniósł pierwsze zwycięstwo na mączce od trzech lat.

Dokładnie 12 maja 2016 roku szwajcarski mistrz uległ w meczu trzeciej rundy turnieju w Rzymie Dominikowi Thiemowi. Przez kolejne lata 20-krotny mistrz wielkoszlemowy omijał turnieje rozgrywane na kortach ziemnych. W tym roku triumfator Mutua Madrid Open w latach 2006, 2009 i 2012 postanowił powrócić. I w niespełna godzinę pokonał Richarda Gasgueta.

Jestem bardzo szczęśliwy z powrotu na korty ziemne. Cieszę się, że mogę ponownie wystąpić w Madrycie. Widownia tutaj jest fantastyczna. Wsparcie jakie otrzymuje, utwierdza mnie w przekonaniu, że powrót tutaj to była dobra decyzja. Jestem zadowolony ze swojej gry w dzisiejszym meczu. Richard zagrał dobry mecz, ale ja byłem jeszcze lepszy – podsumował powrót do Caja Magica Federer, którego rywalem w kolejnej rundzie będzie zwycięzca pojedynku między Gaelem Monfilsem i Martonem Fucsovicsem.

W trzeciej rundzie jest już również ten, który po raz ostatni pokonał Rogera Federera na mączce, czyli Dominic Thiem. Rywalem rozstawionego z numerem pięć Austriaka był Reilly Opelka. Spotkanie zakończyło się po pierwszym gemie decydującej partii, gdy amerykański kwalifikant poddał mecz z powodu kontuzji pleców. Wcześniej pojedynek był bardzo zacięty, o losach pierwszej partii decydował tie-break, a w drugiej odsłonie dwukrotny finalista Mutua Madrid Open przełamał podanie rywala dopiero w dziewiątym gemie. Rywalem Thiema w kolejnej rundzie będzie Fabio Fognini lub John Millmann.


Wyniki

Druga runda singla:
Novak Dżoković (Serbia, 1) – Taylor Fritz (USA, Q) 6:4, 6:2
Roger Federer (Szwajcaria, 4) – Richard Gasquet (Francja) 6:2, 6:3
Dominic Thiem (Austria, 5) – Reilly Opelka (USA, Q) 6:7(2), 6:3, 1:0 – krecz
Marin Czilić (Chorwacja, 9) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 4:6, 6:3, 6:4

Pierwsza runda singla:
Lucas Pouille (Francja) – Borna Czorić (Chorwacja, 13) 6:3, 7:5
Fabio Fognini (Włochy, 10) – Kyle Edmund (Wielka Brytania) 6:4, 6:3
David Ferrer (Hiszpania, WC) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania) 6:4, 4:6, 6:4
Stan Wawrinka (Szwajcaria) – Pierre-Hugues Herbert (Francja) 6:2, 6:3
Marton Fucsovics (Węgry) – David Goffin (Belgia) 6:4, 7:5
Diego Schwartzman (Argentyna) – Marco Cecchinato (Włochy, 16) 6:0, 4:6, 6:1
Hubert Hurkacz (Polska, Q) – Alex de Minaur (Australia) 6:3, 6:4
Jeremy Chardy (Francja) – Albert Ramos-Vinolas (Hiszpania, Q) 6:2, 4:6, 7:5
John Millman (Australia) – Steve Johnson (USA) 7:6(5), 7:6(5)
Guido Pella (Argentyna) – Daniił Miedwiediew (Rosja, 12) 6:2, 1:6, 6:3
Hugo Dellien (Boliwia, Q) – Gilles Simon (Francja) 4:6, 6:1, 7:6(4)
Adrian Mannarino (Francja, LL) – Joao Sousa (Portugalia) 7:5, 5:7, 6:1
 

Madryt. Powtórka z Indian Wells? Hurkacz znów zagra z Pouillem

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: własne, foto: AFP

Po przekonującym zwycięstwie nad Alexem de Minaurem Huberta Hurkacza czeka starcie z Lucasem Pouillem. Czy Polak znów pokona półfinalistę Australian Open, tak jak to miało miejsce w marcowym turnieju w Indian Wells?

Wiadomym było, że w drugiej rundzie turnieju w Madrycie rywalem Hubert Hurkacza będzie tenisista, z którym Polak niedawno się mierzył. Wydawało się, że większe są szanse na to, że nasz reprezentant będzie miał okazję do rewanżu na Bornie Czoriciu za porażkę w pierwszej rundzie Mastersa w Monte Carlo. W stolicy Hiszpanii Chorwat jednak wyraźnie (3:6, 5:7) przegrał z Lucasem Pouillem.

Francuz był rywalem naszego reprezentanta w drugiej rundzie turnieju w Indian Wells. Było to jedyne jak dotąd spotkanie tych dwóch zawodników i zdecydowanie lepiej może je wspominać Hurkacz. Wrocławianin zwyciężył w Stanach 6:2, 3:6, 6:4. Od tamtego czasu poczynania tej dwójki w kolejnych turniejach wyglądały dosyć podobnie. Hurkacz po ćwierćfinale w Indian Wells dotarł jeszcze do trzeciej rundy w Miami, jednak po przylocie do Europy odpadł w pierwszej rundzie w Monte Carlo po porażce z Czoriciem, jak i bez powodzenia startował w Budapeszcie, gdzie niespodziewanie uległ na otwarcie Attili Balazsowi. Pouille z turniejem w Miami pożegnał się w drugiej rundzie, a podobnie było Barcelonie. W pierwszych fazach tych zawodów miał jednak wolny los. W międzyczasie w Monte Carlo odpadł w pierwszej rundzie zmagań. Odniósł zatem cztery porażki z rzędu.

W tygodniu poprzedzającym zmagania w stolicy Hiszpanii Hurkacz musiał wystąpić w kwalifikacjach do tej imprezy. Wcześniej miał jednak kilka dni na treningi, które najwyraźniej pomogły mu złapać rytm na nawierzchni ziemnej. Bez straty seta przebrnął eliminacje. Pouille w tym czasie postanowił szukać formy u siebie – we Francji, jednak nie w ramach treningów. Wystąpił w challengerze w Bordeaux i wygrał go. W pierwszych trzech meczach zwycięstwa nie przychodziły mu łatwo. Tracił sety, nie prezentował się najlepiej. W półfinale i finale nie dawał już jednak rywalom szans. W starciu o tytuł pokonał Mikaela Ymera 6:3, 6:3.

Ciężko wskazać, kto jest faworytem meczu drugiej rundy turnieju w Madrycie. Zarówno Hurkacz, jak i Pouille wydają się powoli zbliżać do optymalnej formy na nawierzchni ziemnej. Stopniowo wychodzą z dołka. W bezpośrednim starciu, będziemy mogli zobaczyć, kto jest na lepszej drodze do pełni formy.


Wyniki

NULL

Madryt. To jeszcze nie koniec! Niespodziewane zwycięstwo Ferrera

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: własne, foto: AFP

David Ferrer rozpoczął swój pożegnalny turniej od pokonania rodaka, Roberto Bautisty Aguta. Finalista Roland Garros sprzed sześciu lat nieoczekiwanie wygrał 6:4, 4:6, 6:4, a zatem nie był to ostatni mecz w jego karierze.

Już w zeszłym roku David Ferrer poinformował, że podczas trwającej imprezy w Madrycie planuje pożegnać się z zawodowym tenisem. Mający 37 lat Hiszpan od kilku lat jest daleki od swojej najlepszej formy. Jego największe sukcesy przypadały na lata 2012-2013. Wówczas to dotarł do jedynego w karierze wielkoszlemowego finału. W 2013 roku w finale Roland Garros uległ 3:6, 2:6, 3:6 Rafaelowi Nadalowi. W 2012 roku był bliski zdobycia olimpijskiego medalu w deblu. W meczu o trzecie miejsce on i Feliciano Lopez ulegli jednak 6:7, 2:6 Francuzom Julienowi Benneteau i Richardowi Gaquetowi. Zresztą to właśnie Lopez, pełniąc też rolę dyrektora sportowego Mutua Madrid Open, umożliwił swojemu koledze występ w Madrycie. Ponadto w niedzielę zorganizował ceremonię, podczas której Ferrer odebrał nagrodę za całokształt osiągnięć. W tej wzruszającej chwili towarzyszyli mu oprócz Lopeza: Roger Federer, Rafael Nadal, Dominic Thiem, Pablo Carreno Busta, Marin Czilić i Fernando Verdasco.

Biorąc pod uwagę aktualną formę Ferrera, wydawało się, że spotkanie pierwszej rundy turnieju w stolicy Hiszpanii może być tym ostatnim. Rywalem grającego dzięki “dzikiej karcie” 144. w rankingu ATP weterana był notowany na 21. miejscu Roberto Bautista Agut. Widać jednak było, że Ferrer do swojego pożegnalnego turnieju podszedł bardzo zmotywowany. Od początku nawiązywał wyrównaną walkę. Miewał sporo problemów przy własnym podaniu, jednak udawało mu się skutecznie unikać straty serwisu. Sam natomiast zdołał przełamać Bautistę Aguta w siódmym gemie. Ta przewaga pozwoliła doświadczonemu tenisiście wygrać pierwszą partię 6:4.

Drugi set miał bardzo podobny przebieg. Tym razem jednak wyżej notowany z Hiszpanów nie pozwolił sobie na utratę serwisu. Udało mu się też wreszcie przełamać Ferrera. Wykorzystał trzecią wywalczoną przy jego serwisie piłkę setową na 6:4.

Decydująca odsłona spotkania była jeszcze bardziej emocjonująca od poprzednich, a ponadto obfitowała w przełamania z obydwu stron. Ferrer dwoił się i troił, biegał jak za swoich najlepszych lat, za co był nagradzany brawami przez kibiców. Swoją ambicję przypłacił drobnym urazem, gdyż po jednym ze sprintów naciągnął lewe udo. Kiedy prowadził 3:2, poprosił o przerwę medyczną, po której był w stanie kontynuować grę. Brawa usłyszał także na początku czwartego gema. Wydawało się, że wygrał piłkę na 15:0 i tak też uznał sędzia, jednak Bautista Agut twierdził, że piłka odbiła się dwukrotnie od ziemi zanim trafiła na rakietę Ferrera. Powtórki udowodniły, że nie ma racji, lecz Ferrer z szacunku dla swojego kolegi sam poprosił sędziego o powtórkę punktu. Przegrał tę piłkę i po chwili został przełamany, jednak jak się ostatecznie okazało, nie miało to większego znaczenia. Tenisista mieszkający w Valencii zwyciężył tę część spotkania 6:4.

Dzięki temu przedłużył swoją karierę przynajmniej do jutra, kiedy to zmierzy się z Alexandrem Zverevem. Niedawno Ferrer pokonał Niemca w Miami. Było to jego pierwsze zwycięstwo z tenisistą z czołowej trójki od niemal pięciu lat.


Wyniki

Pierwsza runda singla mężczyzn
David Ferrer (Hiszpania, WC) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania) 6:4, 4:6, 6:4