Monachium. Zła passa Chaczanowa trwa

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Karen Chaczanow przegrał piąty mecz z rzędu, czwarty na mączce. Tym razem pogromcą Rosjanina okazał się Philipp Kohlschreiber. Do ćwierćfinału awansowali też Roberto Bautista Agut, Guido Pella i Matteo Berrettini.

Kryzys Karena Chaczanowa trwa i nie widać, by miał się on zakończyć w najbliższym czasie. Po tym, jak Rosjanin przegrał w pierwszym meczu w Barcelonie, zdecydował się na występ w Monachium i dostał od organizatorów „dziką kartę”. Nie wykorzystał on jednak tej szansy i ponownie zakończył turniej po jednym pojedynku, przegrywając piąte spotkanie z rzędu.

Czwartkowym rywalem Chaczanowa był Philipp Kohlschreiber. Niemiec to trzykrotny mistrz tej imprezy i wiadomo było, że nie będzie to łatwe starcie dla moskwianina. Partia otwarcia była zacięta i wyrównana, więc losy seta musiał rozstrzygnąć tie-break. W nim przewagę uzyskał młodszy z tenisistów, wychodząc na prowadzenie 3:0. Przewaga ta nie okazała się jednak wystarczająca, przy stanie 6:5 Chaczanow miał nawet piłkę setową, ale tej szansy też nie wykorzystał. Tym samym Kohlschreiber zapisał pierwszą odsłonę na swoje konto.

W drugim secie Niemiec uzyskał błyskawiczne przełamanie i wszystko zmierzało do końca. Jednak w ósmym gemie Chaczanow zdołał odebrać podanie rywalowi i wydawało się, że to go podbuduje, ale to wrażenie było mylne, gdyż już w następnym gemie stracił serwis, a w kolejnym Kohlschreiber dokończył dzieła i wygrał 35. mecz w stolicy Bawarii.

W ćwierćfinale zmierzy się on z Matteo Berrettinim, który kontynuuje zwycięską passę. W czwartek pokonał Denisa Kudlę w dwóch setach, a w ubiegłym tygodniu triumfował w Hungarian Open.

Z kolei Roberto Bautista Agut wyeliminował reprezentanta gospodarzy Rudolfa Mollekera. Kolejnym przeciwnikiem Hiszpana będzie Guido Pella, który nie miał łatwej przeprawy z Taro Danielem i potrzebował trzech setów, by pokonać Japończyka.


Wyniki

Druga runda singla:

Philipp Kohlschreiber (Niemcy) – Karen Chaczanow (Rosja, 2, WC) 7:6 (6), 6:4
Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 4) – Rudolf Molleker (Niemcy, WC) 6:4, 6:2
Guido Pella (Argentyna, 7) – Taro Daniel (Japonia) 6:1, 6:7 (7), 6:3
Matteo Berrettini (Włochy) – Denis Kudla (USA) 7:5, 6:3

Praga. Były trzy meczbole, ale Kania nie zagra w finale

/ Mateusz Geisler, źródło: własne, foto:

Paula Kania i Dalila Jakupović przegrały z Anną Kalińską i Viktorią Kuzmovą 6:3, 6:7(7), 1-10 i nie awansowały do finału turnieju w Pradze. Porażka boli, ponieważ w tie-breaku drugiego seta Polka i Słowenka miały trzy meczbole.

Kania i Jakupović wystąpiły ze sobą po raz pierwszy. Awans do ćwierćfinału dostały w prezencie, bowiem ich rywalki, Priscilla Hon i Jil Teichmann, oddały mecz walkowerem. Tam czekały na nie Shuko Aoyama i Abigail Spears. Japonka i Amerykanka rozstawione były z “dwójką”. Polka i Słowenka wygrały z faworyzowanymi przeciwniczkami po super tie-breaku.

Dzisiaj ponownie rozegrały trzysetowy mecz. W pierwszej partii wyrównana walka toczyła się do 3:3. Później, dwa przełamania zaliczyły “nasze” reprezentantki i pewnie wygrały seta. W drugim to one musiały gonić, ponieważ już przy stanie 1:1 dały się przełamać. Stratę odrobiły w ostatniej chwili, przy stanie 4:5. Jednakże do rozstrzygnięcia losów seta konieczny był tie-break. W nim lepiej prezentowały się Kania i Jakupović. Miały nawet trzy meczbole. Niestety, nie zdołały ich wykorzystać. W decydującym super tie-breaku gra “ Kani i Jakupović kompletnie się rozsypała. Na jedenaście punktów wygrały tylko jeden i pożegnały się z turniejem.

Mimo tej porażki, Kania może być zadowolona z występu w Pradze. 110 punktów, które wywalczyła za półfinał, pozwolą jej przesunąć się do drugiej setki rankingu deblistek. Polka znajdzie się około 185. miejsca. Jest to kolejny krok na drodze do celu naszej tenisistki – powrotu do pierwszej setki. Pomaga jej w tym współpraca z Klaudią Jans-Ignacik.


Wyniki

Półfinał debla:
A. Kalińska, V. Kuzmova (Rosja, Słowacja) – D. Jakupović, P. Kania (Słowenia, Polska) 3:6, 7:6(7), 10-1

Ostrawa. Majchrzak pokonał zdolnego Węgra

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Kamil Majchrzak pokonał 7:6(3), 6:3 Węgra Zsombora Pirosa, dzięki czemu awansował do ćwierćfinału challengera w Ostrawie. Kolejnym przeciwnikiem Polaka będzie rozstawiony z numerem pięć Dennis Novak z Austrii.

Majchrzak już po raz czwarty w obecnym sezonie awansował do ćwierćfinału imprezy z serii ATP Challenger Tour, W Ostrawie jak na razie nie przegrał seta. W 1. rundzie miał ,,wolny los" z racji wysokiego rozstawienia (występuje z numerem ,,4"), w 2. rundzie pokonał 7:5, 7:5 Riccardo Bonadiego z Włoch, a w 1/8 finału zwyciężył 7:6(3), 6:3 19-letniego Zsombora Pirosa. Utalentowany Węgier w 2017 roku wygrał Australian Open do lat 18. W zawodowym tenisie jednak nie potrafi się przebić i obecnie zajmuje miejsce w czwartej setce rankingu.

Polak i Węgier spędzili na korcie godzinę i 39 minut. W tym czasie doszło do czterech przełamań, wszystkie miały miejsce w drugim secie. W pierwszej partii to Majchrzak miał zdecydowanie większe problemy z wygrywaniem gemów serwisowych, ale doprowadził do tie-breaka, w którym był już zdecydowanie lepszy. 

Kolejnym rywalem 23-latka z Piotrkowa Trybunalskiego będzie Dennis Novak, najlepszy przyjaciel Dominika Thiema. Austriak został rozstawiony w Ostrawie z numerem pięć. W tym sezonie, podobnie jak Majchrzak, po raz pierwszy cieszył się z turniejowego zwycięstwa w challengerze. W rankingu ATP zajmuje 120, miejsce. 


Wyniki

1/8 finału singla:
Kamil Majchrzak (Polska, 4) – Zsombor Piros (Węgry) 7:6(3), 6:3