Po 18 tysięcy złotych dla mistrzów Polski

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: Własne, foto:

Fundacja Radan Gliwice Open 2019 ogłosiła, iż na tegoroczne mistrzostwa Polski w tenisie przeznaczono rekordową pulę nagród. Podczas 93. edycji tej imprezy między uczestników rozdysponowanych zostanie 140 tysięcy złotych.

W tym roku mistrzowie Polski, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, otrzymają nagrodę w wysokości 18 tysięcy złotych. Połowę tej kwoty otrzymają finaliści. W grze podwójnej zwycięzcy otrzymają po 4800 zł na osobę, a w mikście po 2000 zł. Oznacza to, że pula nagród wzrosła o 40 tysięcy złotych w porównaniu z ubiegłym rokiem, a nagroda dla najlepszych singlistów o 7000 zł.

Tytułu w singlu bronią Marta Leśniak oraz Maciej Rajski. W deblu przed rokiem triumfowali Weronika Falkowska i Anastazja Szoszyna oraz Marcin Gawron i Mateusz Kowalczyk. W mikście najlepsi byli Marta Leśniak i Błażej Koniusz.

Dokładny rozkład nagród prezentuje się następująco:

Singiel:

Zwycięzca – 18000 zł

Finalista – 9000 zł

Półfinaliści – 4000 zł

Ćwierćfinaliści – 750 zł

Debel:

Zwycięzcy – po 4800 zł

Finaliści – po 1200 zł

Półfinaliści – po 750 zł

Mikst:

Zwycięzcy – po 2000 zł

Finaliści – po 1200 zł

Półfinaliści – po 400 zł

Linette ponownie przed Świątek

/ Dominika Opala, źródło: własne , foto: AFP

Magda Linette, po dobrym występie w Wimbledonie, w najnowszym zestawieniu tenisistek będzie pierwszą rakietą Polski. Tym samym zastąpi w tej roli Igę Świątek.

Przed startem tegorocznego Wimbledonu Magda Linette zajmowała 75. miejsce w rankingu, a więc dziewięć oczek za Igą Świątek. Poznanianka przyjechała do Londynu, nie mając na koncie zwycięstwa w trawiastym Wielkim Szlemie.

Ta edycja Wimbledonu okazała się jednak przełomowa. Linette zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i rozegrała trzy solidne mecze. Szczególnie cenne zwycięstwo odniosła w drugiej rundzie, pokonując Amandę Anisimovą, półfinalistkę Roland Garros 2019. W walce o najlepszą „16” za mocna okazała się Petra Kvitova, jednak nasza reprezentantka na pewno wyniesie dużo pozytywów z tego turnieju.

Za dojście do trzeciej rundy Linette zdobyła 130 punktów do rankingu WTA, a więc w najnowszym zestawieniu dopisane zostanie jej 120 punktów. Oznacza to, że wyprzedzi ona Igę Świątek i to Poznanianka ponownie obejmie fotel liderki naszego kraju. Warszawianka odpadła w pierwszej rundzie Wimbledonu i przyznane jej zostanie 10 punktów.

W najnowszym zestawieniu Linette będzie plasować się w okolicach 60. miejsca, a więc już niewiele będzie brakować, by wyrównać i poprawić życiowy ranking (55. lokata).

Dziewięćdziesiąt siedem, dziewięćdziesiąt osiem…

/ Artur Rolak, źródło: własne, foto: AFP

Przed każdym meczem ekran telewizora zasłaniają liczby, przez niektórych komentatorów niesłusznie mylone z cyferkami. Niektórzy, niekoniecznie ci sami, komentatorzy dzielnie odczytują rubrykę po rubryce, a na koniec oświadczają, że to i tak nieważne. Monitory w wimbledońskim biurze prasowym też nie od macochy, więc odpowiednią dawkę statystyki każdy oglądający musi przyjąć.

Liczby są różne. Jeśli zakończymy je zerem, a tym bardziej dwoma, od razu możemy przejść do jubileuszu. Niestety nie każdy jubileusz nadaje się do wyprawiania bankietu. Na przykład Magda Linette przegrała dziś dziesiąty mecz z rywalką notowaną w czołowej „10” rankingu WTA i dwudziesty z rywalką z czołowej „20”. W nastroju do świętowania oczywiście nie była, bo porażka zawsze pozostaje porażką – nawet z dwukrotną mistrzynią Wimbledonu. Są jednak powody do zadowolenia przynajmniej z gry o wiele lepszej niż jeszcze pół roku temu.

Rafael Nadal nie przeciągał obchodów 300. meczu wielkoszlemowego w karierze (znam komentatorów, którzy dodaliby, że w swojej). Jak zwykle zależało mu, aby jak najszybciej wrócić do szatni, spełnić obowiązki wobec mediów, a potem w domowym zaciszu obejrzeć sobie spór Joao Sousy z Danielem Evansem o to, kto w poniedziałek będzie miał większą szansę wydać przyjęcie na okoliczność 20. porażki Rafy na kortach trawiastych.

Hubert Hurkacz, dwa razy wygrywając w tym roku z Kei Nishikorim, odroczył obchody jego 400. zwycięstwa w karierze. Steve Johnson, trenowany jak Hurkacz przez Craiga Boyntona, wytrzymał na korcie tylko 110 minut. Mecz miał temperaturę angielskiego piwa, więc jubileusz Japończyka przeszedł bez echa.

Twierdzenie, że Wimbledon już żyje setnym zwycięskim meczem Rogera Federera, byłoby sporą przesadą, jednak jeszcze przed turniejem miłośnicy statystyki zapowiadali taką możliwość. Całkiem realną przecież, bo awans ośmiokrotnego zwycięzcy The Championships do ćwierćfinału nikogo nie powinien dziwić. Nawet jego rywali z dzisiejszym włącznie. Lucas Pouille faktycznie nie wyglądał na zaskoczonego. Co najwyżej mogło być mu przykro, że właśnie przegrał setny mecz w karierze.

Daria Kuczer pozostaje w grze

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: Własne, foto: Antoni Cichy/Tenisklub

Daria Kuczer pozostaje wciąż w grze na Uniwersjadzie w Neapolu. Szczecinianka  pokonała 6:7, 6:3, 6:1 Dariję Dietkowskają i awansowała do 3. rundy. Ta sztuka nie udała się Dominikowi Nazarukowi , który uległ 6:7, 0:6 Tsengowi Chun-hsinowi. W parze z Piotrem Matuszewskim nie powiodło mu się także w deblu, w którym 3:6, 2:6 przegrał z Ronanem Joncourem i Lucasem Poullainem.

Dominik Nazaruk nie miał łatwego zadania w drugiej rundzie singla. Trafił na mistrza juniorskich Rolanda Garros i Wimbledonu z zeszłego roku Tsenga Chun-hsina. W pierwszej partii nawiązał zaskakująco wyrównaną walkę. Nasz reprezentant uległ, ale dopiero po tie-breaku. W nim Chińczyk z Tajwanu wygrał 7:4. W drugiej partii niestety Nazaruk opadł z sił. Nie wygrał już nawet jednego gema.

Cieszyć może się za to Daria Kuczer. Wygrała ona niełatwe spotkanie z reprezentującą Kazachstan Dariją Dietkowskają. Pierwszą, bardzo wyrównaną, część spotkania przegrała do sześciu w tie-breaku. W kolejnych setach zaczęła jednak dominować na korcie. W drugiej partii zwyciężyła do 3, a w trzeciej do 1.

Piotr Matuszewski i Dominik Nazaruk zaprezentowali się również w deblu. Naprzeciw nich stanęli Francuzi Ronan Joncour i piątkowy pogromca Matuszewskiego Lucas Poullain. Niestety ponownie w starciu polsko-francuskim górą byli „trójkolorowi”, którzy wygrali 6:3, 6:2.


Wyniki

II runda singla kobiet

Daria Kuczer (Polska) – Darija Dietkowskaja (Kazachstan) 6:7(6), 6:3, 6:1

II runda singla mężczyzn

Tseng Chun-hsin (Tajwan) – Dominik Nazaruk (Polska) 7:6(4), 6:0

I runda debla mężczyzn

Ronan Joncour, Lucas Poullain (Francja) – Piotr Matuszewski, Dominik Nazaruk (Polska) 6:3, 6:2