Tenis w Zakopanem? Tylko w Zespole Pensjonatów Dolina Białego***

/ Materiał promocyjny, źródło: Materiał promocyjny, foto: Polskie Tatry

Klienci (grupy sportowe, tenisowe itp.) Zespołu Pensjonatów Dolina Białego***  mają wyjątkową okazję, by połączyć pracę z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzu oraz relaksem.

Usytuowany tuż przy wejściu do malowniczej Doliny Białego, Zespół Pensjonatów o tej samej nazwie składa się z trzech obiektów: Pensjonatu Biały Potok***, Pensjonatu Telimena*** oraz historycznej Willi Pan Tadeusz. Znajdują się one niedaleko centrum miasta, ale w zacisznej jego części, co gwarantuje niczym niezakłócony trening, a zarazem odpoczynek. Wszystkie atrakcje Zakopanego pozostają jednak w zasięgu ręki. Każdy z obiektów nadaje się do przyjęcia zorganizowanej grupy, ale chcieliśmy zwrócić uwagę zwłaszcza na Telimenę. To piękny, przedwojenny obiekt, który w czasach okupacji oficjalnie był przeznaczony dla żołnierzy Wermachtu. Potajemnie Pensjonat pełnił funkcję składu nielegalnych materiałów transportowanych przez granicę oraz punktu kontaktowego Kurierów Tatrzańskich. W 1940 roku ukrywał się tu Stanisław Marusarz – jeden z najwybitniejszych Kurierów Tatrzańskich, a także uznany sportowiec. Wraz z biegiem lat Pensjonat został odnowiony.

Obecnie stanowi komfortowy obiekt delegowany grupom, ponieważ oprócz 25 komfortowych pokoi, znajdują się tutaj również sala restauracyjna dla 62 gości oraz 3 wielofunkcyjne sale zlokalizowane na poziomie -1, do treningów i odpraw sportowych dla 15 do 60 osób. Odbywają się tutaj spotkania na najwyższym poziomie, a doświadczony personel troszczy się o każdy szczegół i sprawia, że przygotowywane tutaj event zyskuje aprobatę zarówno organizatorów, jak i sportowców. Pensjonat Telimena*** oprócz indywidualnego podejścia do klienta, wabi gości pięknymi widokami, roztaczającymi się z okien obiektu. Nie ma nic przyjemniejszego niż spoglądanie na malowniczą okolicę o wschodzie lub zachodzie słońca. Dodatkowo miłośnicy estetycznych rozwiązań docenią z pewnością stylowo urządzone wnętrza Pensjonatu.

Przy Pensjonacie Telimena*** znajduje się jedyna w mieście kryta hala tenisowa. Codziennie prowadzone są tam indywidualne lekcje gry w tenisa, a dla rodzin z dziećmi jest to fantastyczna forma spędzenia czasu wolnego, natomiast dla grup sportowych jest to idealne miejsce do treningów w niesprzyjającą pogodę. Warto zwrócić uwagę, że Telimena sąsiaduje z obiektami sportowymi COS OPO Zakopane, które stanową uzupełnienie naszej oferty sportowej.

W głównym budynku Zespołu Pensjonatów Dolina Białego w Pensjonacie Biały Potok*** znajduje się część rekreacyjna wraz z basenem, jacuzzi, mini siłownią i sauną. To świetne miejsce do zrelaksowania się przed lub po treningu.

Niewątpliwą atrakcją znajdującą się w pobliżu Zespołu Pensjonatu Dolina Białego*** jest Aqua Park Zakopane – centrum rozrywki wodnej, w którym można skorzystać ze strefy basenów oraz saun. Nowością jest zewnętrzny basen balneologiczny z wodą termalną. Wyjątkowy skład chemiczny wody, bogatej w wapń, sód, siarkę, magnez, potas i krzem, a także jej wysoka temperatura sprawia, że kąpiele w niej mają właściwości lecznicze: łagodzą dolegliwości reumatyczne, narządów ruchu i skóry oraz poprawiają ukrwienie i obniżają ciśnienie krwi.

W ramach oferty biznesowej klienci, którzy dokonają rezerwacji min. 2 noclegów w którymś z trzech obiektów należących do Zespołu Pensjonatów Biały Potok*** otrzymają wstęp do Aqua Parku Zakopane – rodzaj wstępu ustalany jest indywidualnie w zależności od ilości osób i długości pobytu. Przy pobytach trwających min. 3 doby goście otrzymują rabat w wysokości 10% na wstęp do kręgielni w Aqua Parku Zakopane oraz specjalne obuwie do gry gratis.

Po dniu pełnym atrakcji zapraszamy również do sąsiadującej karczmy Biały Potok, gdzie uczestnicy zgrupowani czy obozu mają okazję rozsmakować się w regionalnej kuchni.

JESTESMY DO DYSPOZYCJI: bialypotok@polskietatry.pl +48 18 20 20 135 www.telimenazakopane.pl

Williams zatrzymała Riske

/ Dominika Opala, źródło: własne , foto: AFP

Niewiele zabrakło a Alison Riske sprawiłaby kolejną niespodziankę. Serena Williams przetrwała jednak napór rywalki i po trzysetowym boju zameldowała się w półfinale. Do 1/2 finału awansowała także Simona Halep. Rumunka okazała się lepsza od innej sensacji turnieju Shuai Zhang.

Alison Riske w drodze do ćwierćfinału rozgrywała same pojedynki na pełnym dystansie. Nie inaczej było we wtorek, jednak tym razem to jej przeciwniczka wyszła zwycięsko ze starcia.

W poniedziałek Riske była autorką największej sensacji w turnieju, po tym, jak wyeliminowała liderkę rankingu Ashleigh Barty. Nic więc dziwnego, że jej spotkanie z Sereną Williams było wyczekiwane przez kibiców. Jak można było się spodziewać, młodsza z Amerykanek przystąpiła do pojedynku niezwykle ofensywnie. To jej się opłaciło, gdyż jako pierwsza uzyskała przełamanie na 2:1. 29-latka z Pittsburgha nie wykorzystała jednak tej przewagi i pozwoliła rywalce odrobić straty. Przy stanie 3:3 Riske ponownie odebrała serwis bardziej utytułowanej przeciwniczce, ale to także nie było wystarczające, by zapisać seta na swoje konto. Młodsza z sióstr Williams wzięła sprawy w swoje ręce i wygrała trzy gemy z rzędu, przybliżając się do awansu do półfinału.

Obraz gry w drugiej odsłonie niewiele się zmienił. Nadal trwała wymiana ciosów. Tenisistki popisywały się kątowymi zagraniami i siłą. Jednak w tej partii nie było tyle przełamań, co w pierwszej. Zawodniczki utrzymywały serwis aż do stanu 4:4. Wtedy to Riske przejęła inicjatywę i wyczuła dobry moment, aby odebrać rywalce podanie. To zakończyło się sukcesem. W następnym gemie dokończyła dzieła i wyrównała stan pojedynku.

Williams była coraz bardziej zmęczona, za to Riske starała się rozdzielać piłki po całym korcie. Młodsza z Amerykanek uzyskała przełamanie w pierwszym gemie, ale na niewiele się to zdało. Siedmiokrotna mistrzyni Wimbledonu wygrała kolejne trzy gemy i miała dwie szanse, by objąć prowadzenie 4:1. Wydawało się, że ma ona już wszystko pod kontrolą. Tak się jednak nie stało. Riske zerwała się do walki, doprowadziła do remisu 3:3. Mecz stał się jeszcze bardziej zacięty, a wymiany coraz bardziej emocjonujące. W tym momencie ubiegłoroczna finalistka wrzuciła wyższy bieg i udało jej się wygrać trzy gemy z rzędu, tym samym kończąc marsz Riske w turnieju.

Williams awansowała do 37. półfinału w Wielkim Szlemie. O finał powalczy ze zwyciężczynią spotkania Johanna Konta – Barbora Strycova.

Powody do radości ma też Simona Halep. Rumunka wyrównała najlepszy wynik w Wimbledonie, awansując do półfinału. Wcześniej udało jej się to w 2014 roku. Była liderka rankingu nie miała jednak łatwego zadania w ćwierćfinale. Jej wtorkową rywalką była Shuai Zhang, która rozgrywała fantastyczny turniej. Pokazała to także w pierwszym secie starcia z Halep. Chinka wyszła na prowadzenie 4:1, a jej gra zachwycała kibiców i zaskoczyła tenisistkę z Konstancy.

Halep musiała wznieść się na wyżyny umiejętności, by nawiązać walkę z Zhang. Wymiany były niezwykle intensywne i żadna z zawodniczek nie chciała odpuścić. W końcu mistrzyni Roland Garros 2018 skruszyła opór Chinki i losy seta musiał rozstrzygnąć tie-break. W nim także toczyła się zacięta rywalizacja, ale końcówka należała do Halep i to ona ostatecznie objęła prowadzenie.

Druga partia toczyła się już pod dyktando bardziej utytułowanej tenisistki. Rumunka miała pod kontrolą wymiany i Zhang nie była już w stanie jej zagrozić. W efekcie turniejowa „siódemka” straciła tylko gema. O finał Halep powalczy z lepszą z pary Elina Switolina – Karolina Muchova.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:

Simona Halep (Rumunia, 7) – Shuai Zhang (Chiny) 7:6 (4), 6:1

Serena Williams (USA, 11) – Alison Riske (USA) 6:4, 4:6, 6:3

Kubka sprawiła miłą niespodziankę. Reszta juniorów przegrała

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Martyna Kubka jako jedyna z naszych juniorek zdołała awansować do 2. rundy Wimbledonu. Najpierw bezproblemowo przebrnęła przez kwalifikacje, a następnie pokonała wyżej notowaną Emmę Raducanu, z którą Brytyjczycy wiążą duże nadzieje.

Do Londynu przyjechały trzy nasze juniorki: Martyna Kubka, Weronika Baszak i Aleksandra Jeleń. Ranking żadnej z nich nie pozwalał na rozpoczęcie rywalizacji od turnieju głównego. Pierwszym zadaniem dla naszych młodych reprezentantek było więc wygranie dwóch spotkań w eliminacjach. Podołały mu Kubka i Baszak, natomiast debiutująca w rozgrywkach wielkoszlemowych Jeleń przegrała w pierwszej rundzie kwalifikacji.

W turnieju głównym z bardzo dobrej strony pokazała się preferująca ofensywny styl gry Martyna Kubka. Tenisistka z Zielonej Góry pokonała 0:6, 6:1, 7:5 Brytyjkę Emmę Raducanu. Reprezentantka gospodarzy była już 20. juniorką świata, zdołała też wygrać dwa zawodowe turnieje o najniższej puli nagród (15 tysięcy dolarów). Brytyjczycy wiążą z nią duże nadzieje, dlatego za obiecujące rezultaty nagrodzili ją dziką kartą do kwalifikacji kobiecego Wimbledonu. Raducanu stoczyła zacięty, lecz przegrany pojedynek z notowaną w drugiej setce En-Shuo Liang. Wcześniej potrafiła pokonywać nawet wyżej notowane rywalki.

To tylko oddaje skalę sukcesu Martyny Kubki. Polka nie była faworytką, gładko przegrała pierwszego seta, a mimo to zdołała się podnieść i odwrócić losy spotkania. Druga z naszych reprezentantek, Weronika Baszak przegrała 2:6, 5:7 z Rosjanką Oksaną Selechmietewą. To był jednak jej debiut w turnieju głównym Wielkiego Szlema, a na zwycięstwa jest jeszcze trochę czasu. Baszak urodziła się w 2002 roku, więc jeszcze w przyszłym roku będzie mogła rywalizować w gronie juniorek.

W turnieju chłopców naszym jedynym reprezentantem był Wojciech Marek. Polak uniknął gry w eliminacjach, ale już w pierwszej rundzie turnieju głównego uległ 1:6, 3:6 Daliborovi Svrcinie z Czech. Co ciekawe, trenujący Marka Lukas Malik jest wujkiem jego pogromcy.


Wyniki

Pierwsza runda gry pojedynczej dziewcząt:

Martyna Kubka (Polska) – Emma Raducanu (Wielka Brytania) 0:6, 6:1, 7:5
Oksana Selechmietewa (Rosja) – Weronika Baszak (Polska) 6:2, 7:5

Pierwsza runda gry pojedynczej chłopców:

Dalibor Svrcina (Czechy) – Wojciech Marek (Polska) 6:1, 6:3

Pierwsza runda kwalifikacji dziewcząt:

Amarissa Toth (Węgry) – Aleksandra Jeleń (Polska) 6:0, 7:6(4)