Puchar Federacji. Linette postawiła kropkę nad ,,i”. Polki zagrają w barażach

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette zwycięstwem nad Johanną Larsson przypieczętowała sukces naszej reprezentacji. Polki pokonały Szwedki i awansowały do kwietniowych baraży, przez które mogą przedostać się do elity.

Za reprezentantkami Polski intensywne trzy dni. W turnieju w Luksemburgu walczyły o to, aby wydostać się z I Grupy Strefy Euroafrykańskiej i za rok móc walczyć z najlepszymi o najwyższe cele. Pierwszy krok w tę stronę został wykonany bardzo pewnie. Polki pokonały Słowenki, Turczynki oraz Szwedki i awansowały do kwietniowych baraży.

Największa w tym zasługa Igi Świątek i Magdy Linette. Obie odniosły w Luksemburgu komplet trzech zwycięstw. W meczach singlowych spisywały się na tyle dobrze, że zamykający rywalizację debel miał już drugorzędne znaczenie. Podobnie będzie w meczu ze Szwecją. Choć spotkanie gry podwójnej się odbędzie, nie wpłynie ono w żaden sposób na rozstrzygnięcie. Polki mogą cieszyć się już z awansu do baraży, natomiast Szwedki w przyszłym roku znów będą rywalizować na zapleczu elity.

Przypomnijmy, że na na prowadzenie w meczu ze Szwecją wyprowadziła nas Iga Świątek, która w meczu drugich rakiet pokonała Mirjam Bjorklund. Relację z tego spotkania znajdziecie TUTAJ. Przysłowiową kropkę nad ,,i” postawiła natomiast Magda Linette. Tenisistka z Poznania pokonała 7:5, 6:4 doświadczoną Johannę Larsson. Spotkanie było bardzo wyrównane. W pierwszym secie Linette prowadziła 4:0, ale rywalkę również było stać na wygranie czterech gemów z rzędu. Końcówka partii należała jednak do Polki i nasza reprezentacja była już tylko jeden krok od wykonania zadania. Czterdzieści minut później wszystko było już jasne. Linette co prawda znów dwa razy dała się przełamać, ale sama była jeszcze skuteczniejsza przy podaniu przeciwniczki. Pokonała Larsson 7:5, 6:4 i wprowadziła reprezentację Polski do baraży.

To oznacza, że już w przyszłym roku nasze reprezentantki mogą rywalizować z najlepszymi drużynami na świecie. Jeśli w kwietniu wygrają mecz barażowy, przyszłoroczne zmagania rozpoczną od kwalifikacji do turnieju finałowego Pucharu Federacji.


Wyniki

Polska – Szwecja 2-0

Iga Świątek – Mirjam Bjorklund 7:5, 4:6, 6:3
Magda Linette – Johanna Larsson 7:5, 6:4
M. Chwalińska, A. Rosolska – J. Larsson, C. Lister

Puchar Federacji. Świątek z kompletem zwycięstw. Polska o krok od baraży

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Po pierwszym meczu singlowym Polki prowadzą 1-0 ze Szwedkami i są już bardzo bliskie awansu do baraży do Grupy Światowej. Pierwszy punkt dla naszej reprezentacji zdobyła Iga Świątek, pokonując 7:5, 4:6, 6:3  Mirjam Bjorklund. Zwycięstwo nie przyszło łatwo.

Świątek ma za sobą trzy spotkania z tenisistkami z odległych miejsc w rankingu WTA. Zawodniczki z szóstej, piątej i czwartej setki notowania teoretycznie nie powinny sprawiać problemu naszej reprezentantce, jednak nie takie historie zna Puchar Federacji. W dwóch pierwszych meczach tenisistka z Warszawy radziła sobie jednak bardzo dobrze i mniej więcej w godzinę rozprawiała się z rywalkami. Później drugi punkt dokładała Magda Linette i Polki mogły cieszyć się ze zwycięstw nad Słowenkami i Turczynkami. Znacznie więcej problemów Świątek sprawiła 325. w rankingu WTA Szwedka Mirjam Bjorklund. W tym przypadku godzinę zajęło Polce wygranie pierwszego seta. Niestety, później nie poszło z górki, tylko wyrównana walka trwała w najlepsze.

Pierwszego seta Bjorklund zaczęła od przełamania ,,na sucho” i pewnie wygranego gema przy własnym podaniu. Już sam początek zapowiadał zatem, że naszej reprezentantki nie czeka łatwa przeprawa. Kiedy przeciwniczka objęła prowadzenie 5:3, zrobiło się naprawdę niebezpiecznie. Ostatnie słowo należało jednak do Świątek, która wygrała cztery gemy z rzędu i zapisała pierwszą partię na swoim koncie. Do równie skutecznego i efektownego pościgu nie doszło niestety w kolejnej odsłonie rywalizacji. W niej decydujące okazało się przełamanie z trzeciego gema, dzięki któremu Bjorklund wyszła na 2:1. Kilkadziesiąt minut później na tablicy wyników pojawił się dobrze znany rezultat 5:3. Tym razem jednak Szwedka nie roztrwoniła przewagi, tylko wygrała 6:4.

Już samą konieczność rozgrywania trzeciego seta należało uznać za niespodziankę. Bjorklund nie zamierzała się jednak zatrzymywać i wyczuła szansę na życiowy sukces. Mimo słabszego początku (w pierwszych dwóch gemach zdobyła tylko jeden punkt) wciąż była groźną przeciwniczką. Świątek dała się dogonić i do stanu 3:3 trwała zacięta walka. Ostatnie trzy gemy to jednak popis naszej reprezentantki. Polka dwa z nich wygrała do 15, a jednego do 30 i wygrała bodaj najtrudniejszy pojedynek w narodowych barwach. Nadspodziewanie wyrównane spotkanie trwało ponad 2,5 godziny.

Przed nami drugi mecz singlowy, w którym naprzeciwko siebie staną Magda Linette i Johanna Larsson. Jeśli wygra nasza reprezentantka, Polki będą mogły cieszyć się z awansu do baraży do Grupy Światowej. Jeśli natomiast lepsza okaże się Larsson, wówczas wszystko rozstrzygnie się w spotkaniu gry podwójnej.


Wyniki

Polska – Szwecja 1-0

Iga Świątek – Mirjam Bjorklund 7:5, 4:6, 6:3
Magda Linette – Johanna Larsson
M. Chwalińska, A. Rosolska – J. Larsson, C. Lister

Federer lepszy od Nadala przy rekordowej publiczności

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Roger Federer pokonał Rafaela Nadala w meczu charytatywnym. Świadkami szóstego pojedynku w ramach „Meczu dla Afryki” było blisko 52 tysięcy kibiców, co stanowi nowy rekord frekwencji.

Wielkie tenisowe nazwiska zawsze przyciągają tłumy ludzi. Nie inaczej było w afrykańskim Kapsztadzie. Spotkanie, w którym wzięło udział dwóch byłych liderów rankingu ATP, a także miliarder Bill Gates i afrykański prezenter telewizyjny oraz komik Trevor Noah obejrzało rekordowa widownia. Poprzedni najlepszy wynik został ustanowiony w ubiegłym roku. Mecz między Rogerem Federerem i Alexandrem Zverevem w Mexico City zgromadził ponad 42 tysiące widzów.

W pojedynku singlistów Federer pokonał Nadala 6:4, 3:6, 6:3. Z kolei w meczu deblowym Szwajcar i Gates pokonali 6:3 Hiszpana i afrykańskiego aktora Noaha. Zgromadzone środki pieniężne zasiliły konto Fundacji założonej przez Rogera Federera. Działa ona na rzecz edukacji dzieci w sześciu krajach afrykańskich: RPA, Namibii, Botswanie, Malawi, Zambii i Zimbabwe.

Rotterdam. Przed nami siódma odsłona rywalizacji Hurkacza z Tsitsipasem

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Stefanos Tsitsipas będzie rywalem Huberta Hurkacza w meczu pierwszej rundy turnieju ATP 500 w Rotterdamie. Impreza rozpoczyna się w poniedziałek.

Po australijskiej części sezonu, której kulminacyjnym elementem był Australian Open, tenisowa karuzela przenosi się do Europy. W nadchodzącym tygodniu zawodnicy będą rywalizować o punkty w Rotterdamie, w największym turnieju europejskim, jaki odbędzie się w pierwszym kwartale tego roku. Najwyżej rozstawionym tenisistą w turnieju rangi ATP 500 jest Daniił Miedwiediew, a w drabince turnieju głównego znalazł się również Hubert Hurkacz.

Losowanie nie było łaskawe dla Polaka, który rozpocznie rywalizację od pojedynku ze Stefanosem Tsitsipasem. Grek, notowany obecnie na szóstej pozycji w rankingu ATP, jest rozstawiony z numerem dwa w holenderskim turnieju. Będzie to siódmy pojedynek obu zawodników. Pięć z dotychczasowych sześciu wygrał tenisista z Hellady. Jedyne zwycięstwo wrocławianin zanotował w sierpniu zeszłego roku w Montrealu. W przypadku wygranej Hurkacz może trafić na lepszego z pary Benoit Paire – Aljaz Bedene, a w ćwierćfinale na Denisa Shapovalova.

Montpellier. Monfils w drodze po tytuł?

/ Michał Krogulec , źródło: ATP, foto: AFP

Gael Monfils, najwyżej rozstawiony tenisista turnieju ATP 250 w Montpellier, pozostaje w grze o trzeci tytuł imprezy Open Sud de France.  Kontynuuj czytanie „Montpellier. Monfils w drodze po tytuł?”


Wyniki

Ćwierćfinały gry pojedynczej:

G. Monfils (Francja, 1/WC) – N. Gombos (Słowacja) 6:3, 6:4
D. Goffin (Belgia, 2) – P.H. Herbert (Francja) 6:4, 7:6(5)
V. Pospisil (Kanada, PR) – R. Gasquet (Francja) 6:1, 1:0 i krecz
F. Krajinović (Serbia, 7) – G. Barrere (Francja) 6:2, 7:5