Rotterdam: Gael Monfils obronił tytuł!

/ Michał Krogulec , źródło: ATP, foto: AFP

10. tytuł w karierze zdobył dziś 33-letni Gael Monfils. Dziewiąty tenisista świata wygrał 6:2, 6:4 z 19-letnim Felixem Auger-Aliassime, dopiero pretendenem do sukcesów w przyszłości.

Gael Monflis, który pierwszy turniej z cyklu ATP World Tour wygrał w 2005 roku w Sopocie, bez większych problemów pokonał w finale ATP 500 w Rotterdamie Felixa Auger-Aliassime. Kanadyjczyk w spotkaniu o tytuł nie pokazał dobrej formy, którą eksponował w tym tygodniu. Dopiero przy stanie 2:6, 1:5 zerwał się do walki, broniąc chociażby 4 piłki meczowe. Jednak serwujący po raz drugi na mecz Francuz zakończył rywalizację.

 

Tym samym Gael Monfils zdobył ABN AMRO World Tennis Tournament po raz drugi z rzędu, jak kiedyś Arthur Ashe (1975-76), Stefan Edberg (1987-88), Nicolas Escude (2001-02) i Robin Söderling (2010-11). Z kolei Auger-Alliasime przegrał 4 finał głównego cyklu i na pierwsze turniejowe zwycięstwo musi jeszcze poczekać.

10. zawodowy turniej wygrała dzisiaj też w Petersburgu Kiki Bertens.


Wyniki

Finał gry pojedynczej:

G. Monfils (Francja, 3) – F. Auger-Aliassime (Kanada) 6:2, 6:4

Korespondencja z Petersburga. Bertens obroniła tytuł

/ Szymon Adamski , źródło: Własne, foto: AFP

Kiki Bertens po raz drugi z rzędu wygrała w Petersburgu i zdobyła dziesiąty tytuł w karierze. W finale turnieju rangi Premier pewnie pokonała 6:1, 6:3 Jelenę Rybakinę. Po meczu Holenderka nie kryła wzruszenia. 

Dla 28-letniej Bertens to jedno z cenniejszych zwycięstw w karierze. Dopiero po raz drugi udało jej się obronić tytuł. Wcześniej tej sztuki dokonała w Norymberdze – w 2017 roku. Niemiecki turniej ma jednak znacznie mniejsze znacznie od imprezy rozgrywanej w dawnej stolicy Rosji.

W Petersburgu Bertens spotkała się z miłym przyjęciem ze strony kibiców i to mimo tego, że w drodze do finału pokonała aż trzy reprezentantki gospodarzy. W trakcie finału jeden z fanów wyznał jej nawet miłość. Wydawało się, że Holenderka była jednak tak skupiona na tym, co działo się na korcie, że nie zwróciła uwagi na wyznanie kibica. Może to i dobrze, że nie wytrąciło jej z to z rytmu, bo grała na bardzo wysokim poziomie. Inna sprawa, że poziomem gry nie dostosowała się do niej Jelena Rybakina, która nie potrafiła wygrać gema na returnie nawet wtedy, gdy Bertens popełniła trzy podwójne błędy.

Reprezentantka Kazachstanu nie wykorzystała żadnego z pięciu break-pointów, a przy takiej skuteczności mogła tylko pomarzyć o końcowym sukcesie. Oczywiście jej największą bronią jest serwis, ale w tym elemencie również dzisiaj nie błyszczała. Bertens potrafiła znaleźć receptę na serwisy lecące niekiedy z prędkością 180 kilometrów na godzinę i doprowadzała do wymian z głębi kortu. A w tych górowała nad 9 lat młodszą przeciwniczką.

Bertens wygrała 6:1, 6:3 i sięgnęła po dziesiąte trofeum w karierze. Już zapowiedziała, że w Petersburgu pojawi się również za rok, chcąc przedłużyć zwycięską serię do trzech zwycięstw. Zdobyte w tym tygodniu pozwolą jej utrzymać ósmą pozycję w rankingu WTA. Z kolei Jelena Rybakina zadebiutuje w drugiej dziesiątce zestawienia najlepszych tenisistek – będzie od poniedziałku 19. rakietą świata.

Z Petersburga Szymon Adamski


Wyniki

Finał singla:

Kiki Bertens (Holandia, 2) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 8)

Buenos Aires.Gospodarze muszą jeszcze poczekać

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Casper Ruud pokonał Juana Ignacio Londero 4:6, 7:5, 6:1 w półfinale Argentina Open i powalczy o tytuł mistrzowski z Pedro Sousą. Tym samym kolejna edycja imprezy rozgrywanej w stolicy Argentyny nie zakończy się wygraną tenisisty z Ameryki Południowej.

W dwudziestu dwóch edycjach imprezy rozgrywanej na obiekcie Buenos Aires Lawn Tennis Club tylko czterokrotnie po tytuł sięgali gospodarze. Ostatni raz taka sytuacja miała w 2008 roku. Wtedy to mistrzem został David Nalbandian, który pokonał swego rodaka Jose Acasuso. W kolejnych edycjach tenisiści argentyńscy czterokrotnie stawali przed szansą na tytuł. Przed rokiem jedną wygraną od triumfu był Diego Schwartzman.

W tym roku faworyt gospodarzy miał walczyć o kolejny finał. Niestety kontuzja uda, jakiej nabawił się w meczu 1/4 finału sprawiła, że musiał oddać walkowerem spotkanie przeciwko Pedro Sousie. Dla Portugalczyka, który do drabinki turnieju głównego dostał się jako „lucky loser” jest to szansa na pierwszy tytuł turnieju głównego cyklu w karierze.

Nadzieje gospodarzy miał szansę przedłużyć Juan Ignacio Londero. Jednak nie wykorzystał prowadzenia 6:4, 5:3 i uległ Casperowi Ruudowi 6:4, 5:7, 1:6. Tym samym Norweg w niedzielę stanie przed szansą na pierwsze turniejowe zwycięstwo w historii dla swojego kraju.


Wyniki

Półfinały singla:

Pedro Sousa (Portugalia, LL) – Diego Schwartzman (Argentyna, 1) – walkower

Casper Ruud (Norwegia, 8) – Juan Ignacio Londero (Argentyna) 4:6, 7:5, 6:1

Nowy Jork. Edmund ponownie w finale

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.atp.com, foto: AFP

Kyle Edmund pokonał Miomira Kecmanovicia 6:1, 6:4 i powalczy w finale turnieju ATP Tour 250 w Nowym Jorku. Rywalem Brytyjczyka będzie Andrea Seppi, który zakończył zwycięski marsz Jasona Junga.

Reprezentant Tajwanu na co dzień nie rywalizuje w turniejach głównego cyklu. Półfinałowy mecz z Seppim był dla Junga dopiero siódmym meczem na tym poziomie rywalizacji. Zawodnik, który do turnieju głównego dostał się z kwalifikacji, na 1/2 finału zakończył występy w Nowym Jorku. Jest to pierwszy awans do najlepszej czwórki turnieju tej rangi dla Tajwańczyka.

Seppi w dziewiątym finale w karierze powalczy o czwarty tytuł. Ostatni raz Włoch cieszył się z turniejowego triumfu przed niespełna ośmioma laty w Moskwie. Od tamtego czasu trzykrotnie walczył w finale, ale ani razu nie wygrał. Teraz staje przed kolejną szansą, a jego rywalem będzie Kyle Edmund. Brytyjczyk po zaciętym meczu 1/4 finału przeciwko Soon Woo Kwon, tym razem oddał rywalowi jedynie pięć gemów. Tym samym po raz pierwszy od 16 miesięcy i imprezy w Antwerpii powalczy o tytuł mistrzowski.

– Wspaniale jest być ponownie w finale ATP, grać mecze na poziomie, jaki chciało się pokazać. Oczywiście chcę iść na całość, ale cieszę się swoim tenisem. Ciągle się poprawiam i uczę z każdym kolejnym meczem – powiedział Edmund, który z dotychczasowych pięciu spotkań ze swym niedzielnym rywalem, wygrał czterokrotnie.


Wyniki

Półfinały singla:

Kyle Edmund (Wielka Brytania, 8) – Miomir Kecmanović (Serbia, 6) 6:1, 6:4

Adreas Seppi (Włochy) – Jason Jung (Tajwan, Q) 6:3, 6:2

Marsylia.Obrońca tytułu na kursie kolizyjnym z Hurkaczem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

Antoine Hoang jest pierwszym rywalem Huberta Hurkacza w turnieju rangi ATP Tour 250 w Marsylii. W ćwierćfinale na polskiego tenisistę ponownie może czekać Stefanos Tsitsipas. Nim jednak dojdzie do meczu z Grekiem, polski tenisista musi wygrać dwa mecze.

Przed kilkoma dniami na pierwszej rundzie najlepszy obecnie polski tenisista zakończył zmagania w turnieju w Rotterdamie. Odpadł po meczu z Tsitsipasem. Teraz wrocławianin przeniósł się do Francji, gdzie poszuka kolejnych punktów do rankingu. Przed dwunastoma miesiącami Hurkacz podczas Open 13 Provence doszedł do drugiej rundy. W meczu 1/8 finału przegrał z Grekiem, a ten potem sięgnął po końcowe zwycięstwo.

Teraz drogi Polaka i Tsitsipasa mogą się skrzyżować w ćwierćfinale. Wcześniej 29. tenisista świata musi pokonać dwie „przeszkody”. W pierwszej rundzie Hurkacz zmierzy się z posiadaczem dzikiej karty, Antoinem Hoangiem. W drugiej rundzie Polak może się zmierzyć z Vaskiem Pospisilem, który na otwarcie zagra z kwalifikantem.

Hubert Hurkacz powalczy także w rywalizacji deblowej. Polak i Gilles Simon są rozstawieni z numerem czwartym i w pierwszej rundzie zmierzą się z parą Jurgen Melzer/Edouard Roger-Vasselin.

Hua Hin. Linette z drugim tytułem!

/ Maciej Pietrasik , źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette w Hua Hin sięgnęła po drugi singlowy tytuł w głównym cyklu. W finale Polka bez większego problemu uporała się ze szwajcarską kwalifikantką, Leonie Kueng. W nieco ponad godzinę poznanianka zwyciężyła 6:3, 6:2.

Magda Linette w meczu z 19-letnią Leonie Kueng była zdecydowaną faworytką. Szwajcarka to tenisistka z trzeciej setki światowego rankingu, która dopiero drugi raz występuje w głównej drabince zawodów WTA. W Hua Hin odprawiała już jednak z kwitkiem wyżej notowane rywalki. To ona była też przeciwniczką Igi Świątek w finale juniorskiego Wimbledonu w 2018 roku.

Polka od początku przejęła jednak kontrolę nad wydarzeniami na korcie i była bliska przełamania już w pierwszym gemie serwisowym Kueng. Rywalka wybroniła wówczas dwa break pointy. Sama Linette nie miała w pierwszej partii żadnego problemu z utrzymaniem podania – ani razu nie musiała bronić się przed przełamaniem. Wykorzystała za to jedną z dwóch szans w szóstym gemie i zwyciężyła dzięki temu 6:3.

W drugim secie przewaga poznanianki była jeszcze większa. Linette pierwszego breaka zdobyła już w gemie otwarcia, a później potwierdziła przewagę, przełamując rywalkę raz jeszcze. Kueng przy stanie 1:2 miała też szansę na odrobienie strat, lecz jedyny break point, którego musiała bronić poznanianka, zakończył się po myśli naszej tenisistki. Po godzinie i 16 minutach było już po wszystkim – Polka zwyciężyła 6:3, 6:2.

Dla naszej tenisistki tytuł w Hua Hin jest drugim w głównym cyklu (na cztery finały). To zwycięstwo sprawi też, że Linette już w poniedziałek znajdzie się na najwyższej pozycji w karierze w rankingu WTA – będzie 33. tenisistką świata. Oznacza to dla niej debiut w TOP 40.


Wyniki

Finał singla:
Magda Linette (Polska, 5) – Leonie Kueng (Szwajcaria, Q) 6:3, 6:2

Rotterdam. Monfils po drugi tytuł z rzędu?

/ Michał Krogulec , źródło: , foto:

Gael Monfils zmierza po drugi tytuł z rzędu. Przed tygodniem triumfował w Montpellier, a teraz stoi przed szansą wygrania w Rotterdamie i powtórzenia sukcesu sprzed roku. Na drodze pozostał już tylko Felix Auger-Aliassime. Kontynuuj czytanie „Rotterdam. Monfils po drugi tytuł z rzędu?”


Wyniki

Półfinały gry pojedynczej:

G.Monfils (Francja, 3) – F.Krajinović (Serbia) 6:4, 7:6(5)
F.Auger-Aliassime (Kanada) – P. Carreno Busta (Hiszpania) 7:6(2), 6:4