Miami. Kyrgios wciąż w formie

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

W niedzielę pierwsi tenisiści zameldowali się w czwartej rundzie Miami Open. Z awansu mogą cieszyć się już Casper Ruud, Cameron Norrie, Frances Tiafoe i Nick Kyrgios.

Każde z pierwszych czterech spotkań trzeciej rundy singla mężczyzn zostały zakończone w dwóch setach. Nieobliczalny Alexander Bublik nie zdołał postawić się Casperowi Ruudowi. Norweg potrzebował zaledwie 58 minut, aby wygrać i poprawić swój bilans w tym sezonie na 10-3. W pierwszym secie, po niewykorzystaniu kilku okazji na samym początku, Ruud zdobył przełamanie dopiero pod koniec seta, a chwilę później potwierdził je pewnie wygranym własnym gemem serwisowym. Tym samym pierwsza partia powędrowała na jego konto. W drugim secie przewagę wypracował znacznie szybciej. Czterogemowego prowadzenia nie wypuścił już z rąk.

W kolejnej rundzie Ruud powalczy z Cameronem Norriem. Reprezentant Wielkiej Brytanii jest, obok Huberta Hurkacza i Jannika Sinnera, jednym z tenisistów krążących wokół dziesiątego miejsca w rankingu ATP. Jako że Polak i Włoch mają w Miami do obrony dużo punktów, to Norrie jest zawodnikiem, który może skorzystać na ewentualnym potknięciu jednego z wyżej wymienionych graczy. 26-latek rozpoczął wprawdzie pojedynek z Hugo Gastonem od utraty serwisu, lecz szybko wrócił do meczu i sam dwukrotnie w pierwszej partii odebrał podanie rywalowi. W drugiej odsłonie problemy pojawiły się natomiast na sam koniec. Brytyjczyk potrzebował aż ośmiu piłek meczowych na przestrzeni kilku gemów, aby domknąć spotkanie.

W wyczekiwanym przez wielu starciu Nicka Kyrgiosa z Fabio Fogninim również nie doszło do trzeciej odsłony. Będący w formie Australijczyk, grający w Miami z dziką kartą, pokonał Włocha 6:2, 6:4 w nieco ponad godzinę. W całym meczu ani razu przy jego serwisie nie pojawiła się nawet szansa dla Fogniniego na zdobycie breaka. Włoch został natomiast przełamany trzykrotnie.

– Chciałem utrzymać momentum – powiedział Kyrgios w wywiadzie pomeczowym. – Gdy tylko miałem break pointy, chciałem je wykorzystać. Serwowałem dobrze i jestem szczęśliwy z awansu. Returnuję dobrze. Gra w debla bardzo mi pomogła – skomentował.

Przygodę z Miami Open zakończył Juan Manuel Cerundolo. Argentyńczyk uległ Francesowi Tiafoe. W kolejnej rundzie Amerykanin być może zmierzy się ze starszym bratem Juana Manuela, Francisco Cerundolo. Tenisistę urodzonego w Buenos Aires czeka jednak najpierw starcie z Gaelem Monfilsem.


Wyniki

Trzecia runda singla

Casper Ruud (Norwegia, 6) – Alexander Bublik (Kazachstan, 30) 6:3, 6:2

Cameron Norrie (Wielka Brytania, 10) – Hugo Gaston (Francja) 6:3, 7:5

Frances Tiafoe (USA, 28) – Juan Manuel Cerundolo (Argentyna) 6:3, 6:2

Nick Kyrgios (Australia, WC) – Fabio Fognini (Włochy, 31) 6:2, 6:4

Biel. Żuk z cennymi punktami, Rodionov z trofeum

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Niewiele zabrakło, by Kacper Żuk po raz drugi w karierze cieszył się z wygrania challengera. W szwajcarskim Biel dotarł do finału, ale przegrał w nim 6:7(3), 4:6 z Jurijem Rodionovem z Austrii. W trwającym półtorej godziny meczu doszło do tylko jednego przełamania. 

Przed Kacprem Żukiem bardzo ważne tygodnie w kontekście utrzymania pozycji w rankingu ATP. W marcu i kwietniu ubiegłego roku zdobył w sumie 171 punktów, co stanowi ponad połowę jego całego dorobku. Aby zachować miejsce gwarantujące m.in. występy w wielkoszlemowych kwalifikacjach, konieczne są dobre wyniki.

W Biel nasz tenisista dotarł aż do finału, dzięki czemu na jego konto powędrują 44 punkty. Główna nagroda trafi natomiast do Austriaka Jurij Rodionova, który w finale pokonał Polaka 7:6(3), 6:4. Tym samym zrewanżował się za dwie porażki z ubiegłego sezonu.

Finałowy pojedynek toczył się pod dyktando serwujących. Przez półtorej godziny doszło tylko do jednego przełamania, niestety na korzyść Rodionova. Austriak przełamał w newralgicznym momencie, przy prowadzeniu 5:4 w drugim secie. Żuk nie zdobył ani jednego punktu w gemie serwisowym i nie miał nawet jak na to odpowiedzieć. Break-pointy były bowiem jednocześnie piłkami meczowymi.

Dla leworęcznego Rodionova było to już czwarte turniejowe zwycięstwo w cyklu ATP Challenger Tour. Wygrywając w Biel potwierdził, że najlepiej czuje się, grając pod dachem. Najlepszym dowodem na to był jednak mecz w turnieju ATP 500 w Wiedniu przed dwoma laty, gdy sensacyjnie ograł Denisa Shapovalova i zachwycił efektowną grą.

Żuk i Rodionov pozostaną w Szwajcarii na kolejny tydzień, lecz przeniosą się do Lugano. Polak w pierwszej rundzie zagra z Niemcem Cedrikiem-Marcelem Stebe, a Austriak z Dominikiem Strickerem ze Szwajcarii.


Wyniki

Finał:

Jurij Rodionov (Austria) – Kacper Żuk (Polska) 7:6(3), 6:4

Zadar. Świetny turniej Michalskiego niezwieńczony zdobyciem tytułu

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: LOTOS PZT Polish Tour

Daniel Michalski do samego końca walczył o turniejowe zwycięstwo w Zadarze. Polak rozpoczął zmagania od kwalifikacji i dotarł aż do finału. W meczu o tytuł uległ Flavio Cobolliemu 4:6, 2:6.

Faworytem finałowego spotkania był 19-letni Włoch, jeden z najlepiej zapowiadających się graczy młodego pokolenia. Tenisista z Florencji jest notowany w połowie drugiej setki rankingu ATP, a to wciąż zaniżona pozycja względem nieprzeciętnego potencjału. Dość powiedzieć, że w rankingu ATP jest tylko trzech nastolatków sklasyfikowanych wyżej od niego: fenomenalny Carlos Alcaraz, Holger Rune i Dominic Stricker, który w sobotę pokonał Kacper Żuk.

Michalski stanął więc przed naprawdę trudnym wyzwaniem. Po sześciu meczach rozegranych w siedem dni, przy narastającym zmęczeniu, musiał stawić czoła utalentowanemu przeciwnikowi. Przez pierwsze kilkadziesiąt minut mecz walczył z nim jak równy z równym. Od stanu 4:4 w pierwszym secie nie wygrał jednak ani jednego gema przy własnym podaniu. W takiej sytuacji nie mógł myśleć o pomyślnym rozstrzygnięciu. Cobolli wygrał 6:4, 6:2 i po raz pierwszy został mistrzem turnieju z cyklu ATP Challenger.

Porażka w finale nie zamazuje świetnego obrazu, jaki pozostawił po sobie Michalski. Do tej pory barierą nie do przejścia w challengerach była dla naszego reprezentanta 1/8 finału. W Zadarze nie tylko ją złamał, ale wygrał jeszcze w ćwierćfinale i półfinale. Łącznie odniósł sześć zwycięstw.

Życiowy sukces Polaka odzwierciedli najbliższy ranking ATP. Michalski po raz pierwszy znajdzie się w top 300. Do tej pory ,,życiówką” była pozycja numer 337.

 


Wyniki

Finał:

Flavio Cobolli (Włochy, 6) – Daniel Michalski (Polska) 6:4, 6:2

Miami. Badosa poprawiła wynik z debiutu, nieeleganckie zachowanie Azarenki

/ Dominika Opala , źródło: własne/ www.twitter.com, foto: AFP

Paula Badosa awansowała do czwartej rundy Miami Open 2022 po zwycięstwie nad Julią Putincewą. Tym samym Hiszpanka osiągnęła najlepszy wynik w tym turnieju w karierze. O ćwierćfinał powalczy z 16-letnią Lindą Fruhvirtovą. Młoda Czeszka prowadziła z Wiktorią Azarenką 6:2, 3:0, gdy dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa uciekła z kortu.

Paula Badosa debiut w głównje drabince w cyklu WTA zanotowała właśnie w Miami. Było to w 2015 roku i dotarła wówczas do trzeciej rundy turnieju. Do tej pory był to najlepszy wynik Hiszpanki w Miami Open. Zmieniło się to dzisiaj, gdyż mistrzyni BNP Paribas Open 2021 awansowała do czwartej rundy. Badosa pokonała Julię Putnicewą w dwóch setach, choć nie było to łatwe spotkanie. Tenisistki rozegrały wiele długich, wyniszczających wymian. Wyżej notowana zawodniczka dobrze czytała grę i świetnie spisywała się w defensywie. O losach partii otwarcia zadecydowało przełamanie, które nastąpiło po najdłuższym gemie w secie. Badosa za czwartą okazją odebrała podanie rywalce i nie oddała inicjatywy do końca seta.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęła Kazaszka, która pierwszy raz w meczu przełamała przeciwniczkę. To jednak nie podłamało Hiszpanki – błyskawicznie odrobiła straty, następnie obroniła kolejne trzy break pointy i ponownie odebrała serwis Putincewej. To były najważniejsze momenty drugiego seta. Potem sprawy potoczyły się całkowicie po myśli Badosy. W efekcie, po 81 minutach gry tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego zameldowała się w najlepszej „16”. Pewne jest już, że w najnowszym notowaniu WTA zadebiutuje ona w Top 3.

Rywalką Badosy w walce o ćwierćfinał będzie sensacja turnieju, Linda Fruhvirtova. 16-latka rozgrywa fantastyczny turniej, w którym pokonała już Dankę Kovinić i Elise Mertens. W niedzielę dołożyłaby zapewne pełne zwycięstwo nad Wiktorią Azarenką, gdyby ta nie uciekła z kortu. Czeszka grała ofensywnie i zachwycała szczególnie grą po linii. Białorusinka miała problemy z nawiązaniem wyrównanej walki, dużo narzekała, a Fruhvirtova robiła swoje. Gdy młodsza z tenisistek wyszła na prowadzenie 3:0 w drugim secie, Azarenka wzięła torbę i zeszła z kortu. Sędzina główna spotkania próbowała zatrzymać trzykrotną triumfatorkę Miami Open, ale ta nawet nie reagowała. Nie wiadomo, jaka byłą oficjalna przyczyna poddania pojedynku, natomiast wcześniej nie było widać oznak kontuzji u Azarenki. Takie zachowanie dwukrotnej mistrzyni wielkoszlemowej to brak szacunku wobec młodej tenisistki, która grała wspaniały mecz. Zdezorientowana Czeszka podziękowała kibicom za wsparcie i nadmieniła, że jako dziecko oglądała Azarenkę i to jedna z osób, które można podziwiać.

Fruhvirtova jest pierwszą zawodniczką poniżej 17. roku życia, która dotarła do czwartej rundy Miami Open od 2004 roku. Wtedy były to Maria Sharapova i Tatiana Golovin.

Do najlepszej „16” awansowały też Jessica Pegula i Anhelina Kalinina. Amerykanka potrzebowała dwóch setów, by odprawić Jelenę Rybakinę. Zdecydowanie bardziej zacięty pojedynek stoczyła Ukrainka, która rywalizowała trzy i pół godziny z Beatriz Haddad Maią. Brazylijka wygrała partię otwarcia, a w drugiej odsłonie miała już przewagę breaka, ale szansy nie wykorzystała i to Kalinina zmierzy się z Pegulą w czwartej rundzie.


Wyniki

Trzecia runda singla:

Paula Badosa (Hiszpania, 5) – Julia Putincewa (Kazachstan) 6:3, 6:2

Linda Fruhvirtova (Czechy, WC) – Wiktoria Azarenka (12) 6:2, 3:0 i krecz

Jessica Pegula (USA, 16) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 17) 6:3, 6:4

Weronika Kudermetowa (21) – Shelby Rogers (USA) 6:1, 7:5

Anhelina Kalinina (Ukraina) – Beatriz Haddad Maia (Brazylia) 2:6, 6:4, 6:2

Miami. Awans Tsitsipasa po trudnym meczu, kolejne zwycięstwo Alcaraza

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: AFP

Stefanos Tsitsipas nie miał łatwej przeprawy w meczu drugiej rundy Miami Open. Grek zdołał jednak ostatecznie pokonać J.J. Wolfa 6:4, 6:7(5), 6:1. Kolejne zwycięstwo w tym sezonie odniósł także Carlos Alcaraz. Młody Hiszpan ograł Martona Fucsovicsa 6:3, 6:2

Tsitsipas dość nieoczekiwanie miał spore problemy z pokonaniem J.J. Wolfa. Amerykanin zawiesił bardziej utytułowanemu przeciwnikowi bardzo wysoko poprzeczkę i przez dwa sety był równorzędnym rywalem. Tenisista z Aten dopiero w trzeciej partii przejął kontrolę nad meczem i ostatecznie wygrał 6:4, 6:7(5), 6:1.

Do trzeciej rundy turnieju rozgrywanego na Florydzie awansował również Carlos Alcaraz. Hiszpan rozgrywa świetny sezon i regularnie wspina się coraz wyżej w rankingu ATP oraz dochodzi do coraz dalszych faz prestiżowych imprez. Tym razem młody tenisista nie dał większych szans Martonowi Fucsovicsowi, którego pokonał 6:3, 6:2.


Wyniki

Druga runda singla:

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 3) – J.J. Wolf (USA) 6:4, 6:7(5), 6:1

Lloyd Harris (RPA) – Denis Shapovalov (Kanada, 12) 6:3, 6:4

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 14) – Marton Fucsovics (Węgry) 6:3, 6:2

Marin Czilić (Chorwacja, 21) – Alexei Popyrin (Australia) 6:0, 6:3

Sebastian Korda (USA) – Albert Ramos-Vinolas (Hiszpania, 32) 4:6, 7:6(6), 6:3

Miami. Doświadczony Hiszpan lepszy od Majchrzaka

/ Dominika Opala , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

Kamil Majchrzak pożegnał się z Miami Open w drugiej rundzie. Polak przegrał z Roberto Bautistą Agutem 3:6, 3:6. Do trzeciej rundy awansował rozstawiony z numerem „1” Daniił Miedwiediew.

Kamil Majchrzak, który debiutował w Miami Open, zakończył udział w turnieju na drugiej rundzie. Polaka zatrzymał solidny Roberto Bautista Agut. Początek spotkania wskazywał na zaciętą rywalizację, szczególnie, że to piotrkowianin częściej miał przewagę sytuacyjną. Ten stan rzeczy zaczął się jednak zmieniać od połowy pierwszej partii. Spokój i cierpliwość wyżej notowanego rywala poskutkowały przełamaniem na jego korzyść w siódmym gemie. Majchrzak popełniał więcej błędów i nie był w stanie zaskoczyć rywala. W efekcie set otwarcia padł łupem Bautisty Aguta, 6:3.

Bardzo dobrze natomiast zaczęła się dla Polaka druga odsłona. Hiszpan stracił chwilowo koncentrację, przytrafiły mu się niewymuszone błędy i dzięki temu Majchrzak objął prowadzenie 2:0. Radość nie trwała jednak długo, gdyż półfinalista tej imprezy sprzed roku odrobił straty w czwartym gemie. Bautista Agut ponownie przejął kontrolę nad meczem. Grał solidnie, czekał na okazje, a nasz tenisista coraz bardziej się denerwował. W efekcie kluczowe przełamanie miało miejsce w ósmym gemie, a w następnym rozstawiony z „15” zawodnik dokończył dzieła i zameldował się w trzeciej rundzie. Tam rywalem Hiszpana będzie Jenson Brooksby, który oddał tylko cztery gemy Nikołozowi Basilaszwiliemu.

Dobre otwarcie turnieju zanotował też Daniił Miedwiediew. Mistrz US Open 2021 okazał się lepszy od Andy’ego Murraya. Szkot nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki w gemach serwisowych moskwianina, sam natomiast stracił podanie trzykrotnie. Miedwiediew w kolejnej rundzie zagra z Pedro Martinezem. Hiszpan odprawił w dwóch setach Cristiana Garina.

Z kolei Taylor Fritz nie zwalnia tempa. Po największym triumfie w karierze, w Indian Wells, Amerykanin zanotował kolejne zwycięstwo. Tym razem okazał się lepszy od Michaiła Kukuszkina, choć nie był to łatwy pojedynek. Kazach wykorzystał moment dekoncentracji rywala w drugiej odsłonie i doprowadził do wyrównania w setach. W decydującej partii to Fritz ponownie przejął kontrolę i kontynuuje drogę w kierunku zdobycie Sunshine Double.


Wyniki

Druga runda singla:

Hubert Hurkacz (Polska, 8) – Arthur Rinderknech (Francja) 7:6(5), 6:2

Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 15) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:3, 6:3

Daniił Miedwiediew (1) – Andy Murray (Wielka Brytania, WC) 6:4, 6:2

Miomir Kecmanović (Serbia) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 7) 6:4, 6:2

Taylor Fritz (USA, 11) – Michaił Kukuszkin (Kazachstan, Q) 6:3, 5:7, 6:3

Jenson Brooksby (USA) – Nikołoz Basilaszwili (Gruzja, 18) 6:3, 6:1

Tommy Paul (USA) – Karen Chaczanow (23) 6:4, 3:6, 7:6(3)

Yoshihito Nishioka (Japonia, Q) – Daniel Evans (Wielka Brytania, 24) 3:6, 6:4, 6:3

Alex de Minaur (Australia, 35) – Jordan Thompson (Australia) 6:2, 6:3

Pedro Martinez (Hiszpania) – Cristian Garin (Chile, 27) 7:6(2), 6:2

Asłan Karacew (29) – Ugo Humbert (Francja) 7:5, 6:2