Indian Wells. Zmiana na szczycie drabinki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Barbora Krejcikova wycofała się z rozpoczynającego się w środę turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Powodem rezygnacji z występu czeskiej tenisistki są problemy z łokciem.

W drugą środę marca na obiektach Indian Wells Tennis Garden startuje jedna z dwóch najważniejszych imprez w marcowym kalendarzu kobiet. Z występu za Oceanem zrezygnowała Ashleigh Barty. Tym samym najwyżej rozstawioną miała być Barbora Krejcikova. Jednak również reprezentantki naszych południowych sąsiadów nie zobaczymy w Kalifornii. Jak podano w komunikacie, absencja spowodowana jest kontuzją łokcia.

– Jestem niesamowicie rozczarowana i smutna, że muszę się wycofać z tegorocznego BNP Paribas Open. Nie mogłam się doczekać występu. Jednak niestety nie będzie mi to dane w tym roku – poinformowała wiceliderka rankingu.

Miejsce Czeszki zajęła Alize Cornet. Francuza rywalizację zacznie od drugiej rundy i o awans powalczy ze zwyciężczynią meczu między Rebecą Peterson i kwalifikantką.

Indian Wells. Nieprzyjemny rollercoaster – Fręch poza turniejem głównym

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto: AFP

Magdalena Fręch nie zagra w turnieju głównym w Indian Wells. W drugiej rundzie kwalifikacji Polka przegrała z Australijką Darią Saville. Mecz był szalony w swoim przebiegu i obydwie zawodniczki prezentowały się bardzo nierówno.

Po raz pierwszy Magdalena Fręch podejmowała Darię Saville. Choć Australijka, do niedawna znana pod panieńskim nazwiskiem Gavrilova, była niegdyś 20. zawodniczką świata, to obecnie prezentuje raczej podobny poziom do naszej reprezentantki. Aczkolwiek pierwszy set zaprzeczał tej tezie. Przez długi czas Polka nie miała w tym meczu nic do powiedzenia. Otwierającą partię przegrała do zera w zaledwie pół godziny.

Początek drugiej nie zwiastował nagłej odmiany. Saville prowadziła już 3:0 i polscy kibice zapewne w tym momencie trzymali kciuki za to, by Fręch wygrała choć jednego gema. Jednak nagle nasza tenisistka stała się odmieniona. Wygrała sześć gemów z rzędu i wyrównała stan meczu.

Decydująca partia miała już bardziej regularny, wyrównany przebieg. Nie brakowało w niej break-pointów z obydwu stron, jednak ani Polka, ani Australijka nie wygrywały już gemów takimi seriami. Niestety ostatecznie to Saville okazała się lepsza, wygrywając tego seta 6:3 i to ona zagra w turnieju głównym.


Wyniki

II runda kwalifikacji

Daria Saville (Australia) – Magdalena Fręch (Polska, 7) 6:0, 3:6, 6:3

Kara w zawieszeniu za atak na sędziego

/ Anna Niemiec , źródło: espn.com, foto: AFP

Władze ATP nałożyły karę na Alexandera Zvereva za atak na sędziego podczas turnieju w Acapulco. Trzeba powiedzieć, że światowa federacja tenisa potraktowała niemieckiego tenisistę bardzo łagodnie.

Do zdarzenie doszło podczas meczu gry podwójnej. Zverev i partnerujący mu Marcelo Melo w trzech setach przegrali z Lloydem Glasspoolem i Harrim Heliovaarem. Mistrz olimpijski z Tokio miał pretensje do arbitra już podczas super tie-breaka. Po ostatniej piłce nerwy puściły mu już całkowicie. Schodząc z kortu kilka razy z całej siły uderzył rakietą w stołek sędziowski. Arbiter prowadzący spotkanie również był zagrożony, ale w ostatniej chwili zabrał nogi.

Organizatorzy turnieju błyskawicznie podjęli decyzję o wyrzuceniu 24-latka z turnieju. Zverev stracił również nagrodę pieniężną oraz punkty, które wywalczył w Meksyku oraz dostał dodatkową grzywnę wysokości 40 tysięcy dolarów.

Po analizie zdarzenia dodatkową karę na reprezentanta naszych zachodnich sąsiadów postanowiło nałożyć również ATP. Finalista US Open został ukarany dodatkową grzywną wysokości 25 tysięcy dolarów oraz ośmiotygodniowym zakazem udziału w imprezach pod egidą ATP.  Obie te kary zostały jednak wymierzone w zawieszeniu i wejdą w życie, jeśli w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy Zverev po raz kolejny zostanie ukarany za niesportowe zachowanie.

Alexander Zverev może się odwołać od tej decyzji do 11 marca.

Indian Wells. Iga Świątek czeka na rywalkę, Magda Linette może się zmierzyć z dawną mistrzynią

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Iga Świątek i Magda Linette poznały rywalki w rozpoczynającym się w środę BNP Paribas Open. Najlepsza polska tenisistka jest rozstawiona w imprezie z numerem trzecim. 

Po australijskiej części sezonu pora na wielkie amerykańskie imprezy. Tenisowa karuzela przeniosła się za Ocean, aby rywalizować w turniejach w Indian Wells oraz Miami, czyli tak zwanym Sunshine Double. We wtorek rano polskiego czasu rozlosowano drabinkę imprez rozgrywanej w Indian Wells Tennis Garden.

Polska mistrzyni Roland Garros 2020 jako rozstawiona ma wolny los w pierwszej rundzie. Pierwszą rywalkę Igi Świątek wyłoni mecz między Francuzką Clarą Burel i Ukrainką Anheliną Kalininą. W trzeciej rundzie Polka może się zmierzyć z Clarą Tauson lub Sofią Kenin, a w 1/8 finału rywalką naszej zawodniczki może być Daria Kasatkina lub Angelique Kerber. Z kolei o półfinał Polka może się spotkać z Garbine Muuruzą, Eliną Switoliną lub Belindą Bencic. Czwarta rakieta świata broni punktów za czwartą rundę ubiegłorocznej edycji. Przegrała wówczas z Jeleną Ostapenko.

Do dolnej połówki drabinki trafiła Magda Linette. Poznanianka rywalizację rozpocznie od pierwszej rundy, w której zmierzy się z Andreą Petković. W przypadku wygranej Polka będzie miała okazję skrzyżować rakietę z mistrzynią BNP Paribas Open 2012 – Wiktorią Azarenką. Tym samym nasza tenisistka miałaby szansę zrewanżować się Białorusince za zeszłoroczną porażkę.

Roland Garros. Rusza sprzedaż biletów

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.rolandgarros.com, foto: AFP

Druga lewa Wielkiego Szlema zbliża się wielkimi krokami. Już dziś, ósmego marca, na niespełna 11 tygodni przed rozpoczęciem rywalizacji na kortach Rolanda Garrosa rusza sprzedaż biletów.

Przed dwoma laty w Paryżu polscy kibice przeżywali najpiękniejsze chwile w historii kobiecych występów w turniejach Wielkiego Szlema, gdy Iga Świątek sięgnęła po pierwszy dla naszego kraju tytuł mistrzowski w singlu. Wiele wskazuje na to, że w tegorocznej edycji również zobaczymy raszyniankę. A ci, którzy chcieli by zobaczyć mistrzynię Roland Garros 2020, ale i innych polskich i nie tylko tenisistów już dziś może zapewnić sobie taką możliwość.

Rywalizacja na paryskich kortach rozpocznie się 16 maja kwalifikacji, które potrwają pięć dni. Dla każdego kto chciałby w dniach 16-20 maja cieszyć się zmaganiami tenisistów walczących o awans do turnieju głównego organizatorzy przygotowali pięciodniowy karnet.

Od niedzieli 22 maja rozpoczyna się rywalizacja w turnieju głównym i spotkania będą rozgrywane zarówno na tzw. kortach zewnętrznych jak i na głównych arenach – Phillipe Chatrier, Suzanne Lenglen oraz Simone Mathieu. Istnieje możliwość zakupienia biletów tylko na kort zewnętrzne. Jak również na jeden z trzech głównych, który daje również możliwość oglądania zmagań na kortach zewnętrznych. Wybierając bilet na kort centralny możemy wybrać spotkania tylko sesji dziennej, tylko nocnej lub i dziennej i nocnej.

Kupując bilety już w tej chwili nie wiemy jakie widowiska będzie dane nam oglądać. Jednak zapewne jak co roku będą to niezapomniane widowiska. Na starcie zmagań mamy zobaczyć najlepszych tenisistów Polski, a także niemal całą światową czołówki. Na tą chwilę jedynym nieobecnym jest Roger Federer. Mimo nie poddaniu się szczepieniu przeciwko COVID-19 do obrony tytułu ma przystąpić Novak Dżoković. A to za sprawą zmieniających się we Francji od 14 marca przepisów.

Wszelkie bliższe informacje dotyczące zakupu biletów i możliwość zakupu można znaleźć tutaj.

Thiem wciąż niegotowy

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: ATP, foto: AFP

Od czerwca w męskich rozgrywkach brakuje jednej z największych gwiazd ostatnich lat – Dominica Thiema. Mistrz US Open 2020 nieustannie zmaga się z problemami zdrowotnymi. Austriak właśnie poinformował, że nie wystąpi w Indian Wells i Miami. Planuje być gotów na grę na kortach ziemnych.

Sytuacja Dominica Thiema niebezpiecznie zaczyna przypominać problemy, z którymi przez większość kariery zmagał się Juan Martin del Potro. W momencie kiedy Austriak wszedł na szczyt, wygrywając turniej wielkoszlemowy, jego organizm odmówił posłuszeństwa – podobnie jak to miało miejsce w przypadku Argentyńczyka. W pierwszych miesiącach 2021 roku Thiem grał w miarę regularnie, ale zwykle nie był w pełni zdrowia i osiągane przez niego wyniki nie były satysfakcjonujące. Od czerwca, po tym jak skreczował w drugiej rundzie turnieju na Majorce przeciwko Adrianowi Mannarino, nie gra wcale.

Powodem jest kontuzja nadgarstka. W pierwszym momencie nie wydawała się aż tak poważna. Tymczasem okazuje się, że kosztowała tenisistę z Wiener-Neustadt niemal rok bez gry i znaczny spadek w rankingu (aktualnie Thiem jest 50.). Powrót do rywalizacji zapowiadał już kilka razy, ale ten cały czas się opóźnia. Teraz znów Austriak wycofał się z rywalizacji niemal w ostatniej chwili. Poinformował, że nie zaprezentuje się w Indian Wells i Miami.

W wideo na Instagramie opowiedział o tym, że w ostatnich tygodniach jego treningi wyglądały obiecująco, a z nadgarstkiem wydaje się być wszystko dobrze. Postanowił jednak odpuścić amerykańskie Mastersy, by wrócić do gry na preferowanej przez siebie mączce, która uchodzi też zresztą za znacznie mniej kontuzjogenną od betonu. Dodał, że przeprasza fanów i żałuje, że nie zaprezentuje się w USA, ponieważ gdy ostatnio grał w Indian Wells, sięgał po puchar.