J100. Znakomity tydzień Juliusza Stańczyka na Łotwie

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT, foto:

W poprzednim tygodniu uwagę kibiców ogniskowały turnieje w Stuttgarcie, Barcelonie i Monachium. Na nieco innym szczeblu rywalizowali polscy juniorzy, którzy odnotowali kilka dobrych rezultatów.

Na wyróżnienie z pewnością zasługuje Juliusz Stańczyk. Nasz młody reprezentant rywalizował w ostatnich dniach w Aizkraukle. Turniej na Łotwie miał rangę J100 a 16-latek świetnie spisał się zarówno w singlu jak i w deblu.

W grze pojedynczej Juliusz dotarł aż do finału, w którym – po zaciętym, dwusetowym meczu – uległ Edwinowi Averjanovowi. Estończyk był rozstawiony z numerem trzecim i zwyciężył z wynikiem 6:4 7:6.

Co ciekawe, obaj chłopcy stanęli naprzeciw siebie w finale debla. Tym razem górą był Stańczyk, który – w parze z reprezentantem gospodarzy Eriksem Valeinisem – wygrał 6:4 7:5.

Dobre wieści napłynęły także ze Słowacji. W zawodach Tennis Europe w Trnavie Sonia Antczak i jej czeska partnerka Sara Spackova, dotarły do finału imprezy deblowej do lat 14. W chorwackim Solinie w finale podobnych zawodów singla zagrał zaś Antoni Nowik. Polak nie stracił seta aż do finału, w którym uległ Leonowi Motusiciowi.


Wyniki

 

Aizkraukle (finał singla chłopców):

Edwin Averjanov (Estonia, 3) – J. Stańczyk 6:4 7:6(3)

Aizkraukle (finał debla chłopców):

Juliusz Stańczyk (4) / Eriks Valeinis (Łotwa, 4) – Edwin Averjanov (Estonia. 2) / Aatu Niemelae (Finlandia, 2) 6:4 7:5

ATP/ WTA. Plaga kontuzji u Brytyjczyków – Draper i Kartal nie zagrają w Madrycie

/ Łukasz Duraj , źródło: Media społecznościowe J. Drapera i S. Kartal, foto: East News

Brytyjscy tenisiści i tenisistki mają ostatnio sporego pecha. Urazy wciąż trapią kilka wyspiarskich gwiazd dyscypliny.

Najbardziej dotkliwa wydaje się być absencja Jacka Drapera (na zdj). 24-latek niedawno wrócił do gry po kontuzji, ale wciąż nie jest w pełni sprawny. Były gracz pierwszej dziesiątki rankingu ma kłopoty z kolanem i został zmuszony do rezygnacji z występów w Madrycie i Rzymie. Nieobecność w Hiszpanii będzie dla Jacka kosztowna – w zeszłym roku grał tam w finale i nie obroni zdobytych punktów.

Jeszcze dłuższy będzie rozbrat z kortami Sonay Kartal. 24-latka poinformowała w mediach społecznościowych, że jej kontuzja pleców wciąż wymaga leczenia i – z tego powodu – ,nie zagra w tym sezonie na nawierzchni ceglanej. Zawodniczka planuje wrócić do gry podczas turniejów na trawie.

Lista urazów w brytyjskiej kadrze nie kończy się na tych nazwiskach. Niezdolni do gry są także Emma Raducanu i Jacob Fearnley. O dobry wynik Wyspiarzy w Madrycie będą zatem walczyć głównie Cameron Norrie i Katie Boulter.

Madryt. Magda Linette jako pierwsza zagra o drugą rundę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch i Magda Linette to dwie polskie zawodniczki, które od pierwszej rundy rozpoczynają występ podczas tegorocznej edycji Mutua Madrid Open. Poznalismy plan gier na drugi dzień rywalizacji w Caja Magica. Właśnie we wtorek do gry przystąpi trzecia rakieta naszego kraju.

Przed rokiem miejsca w rankingu WTA sprawiały, że wszystkie trzy polskie zawodniczki klasyfikowane w top 100 występ w stolicy Hiszpanii rozpoczęły od drugiej rundy. W tym roku tylko Iga Świątek otrzymała wolny los w pierwszej rundzie, a dołączyć do niej będą próbować Magdalena Fręch i Magda Linette.

Jako pierwsza z wymienionych do rywalizacji przystąpi Poznanianka, która w meczu pierwszej rundy Mutua Madrid Open 2026 zagra z Robin Montgomery. Panie zagrają na drugim co do ważności korcie Arantxa Sanchez Stadium. Spotkanie Polki z Amerykanką zaplanowano jako czwarty pojedynek od godziny 11:00.

Szymkent. Porażka Berkiety w 1. rundzie

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Paweł Rychter

Tomasz Berkieta odpadł z turnieju Challenger w Szymkencie. W meczu 1. rundy polski tenisista przegrał w trzech partiach z Jelle Selsem z Holandii.

W Szymkencie w Kazachstanie rozpoczął się kolejny turniej w randze Challenger 50. Tomasz Berkieta trafił w 1. rundzie na Jelle Selsa. Polak jest sklasyfikowany tylko o 32 pozycje niżej od rywala, więc zapowiadał się wyrównany mecz. Berkieta miał bardzo dobre otwarcie meczu. W pierwszym gemie wywalczył przełamanie. Jelle Sels zdołał wyrównać na 2:2. Polski tenisista ponownie wypracował przewagę breaka na 4:3. Holender ponownie odrobił stratę i to już w następnym gemie. Tomasz Berkieta po raz trzeci przełamał podanie rywala – na 5:4. To ostatnie przełamanie pozwoliło polskiemu tenisiście na wygranie seta 6:4.

W drugim secie nie było już tylu przełamań. Decydujący okazał się jedyny break na korzyść Jelle Selsa. Holender zdobył przełamanie na 5:3 i chwilę później zakończył partię zwycięstwem 6:3. Sels kontynuował dobrą serię na początku decydującej odsłony. Przełamanie wywalczył już w pierwszym gemie. Tomasz Berkieta nie miał breakpointów na odrobienie straty. Na dodatek to rywal wywalczył breaka na 5:2. W kolejnym gemie zakończył trzysetowe spotkanie i awansował do 2. rundy. Dla Berkiety to czwarta porażka z rzędu.


Wyniki

ATP Challenger w Szymkencie – 1. runda:

Jelle Sels (Holandia) – Tomasz Berkieta (Polska) 4:6, 6:3, 6:2

Gilles Cervara nowym trenerem Huberta Hurkacza

/ Łukasz Duraj , źródło: Portal X, foto: East News

Tenisiści przygotowują się do startu turnieju w Madrycie. W stolicy Hiszpanii jest już Hubert Hurkacz a uwagę mediów i kibiców przykuł szkoleniowiec, który pojawił się obok Polaka.

Zawody na kortach La Caja Magica, będą kolejnymi, w których nasz najlepszy reprezentant powalczy o punkty i stabilizację formy. 29-latek zrezygnował niedawno ze współpracy z Nicolasem Massu, ale ostatnie doniesienia z Madrytu wskazują, że na horyzoncie jest już następca Chilijczyka.

Na nagraniu, jakie pojawiło się w mediach społecznościowych, obok Huberta jest wszak widoczny Gilles Cervara. 45-letni Francuz to znany i szanowany coach, którego kibice mogą kojarzyć z długoletniej współpracy z Daniiłem Miedwiediewem.

Zdaniem dziennikarza Huberta Majewskiego Cervara będzie trenerem Hurkacza na stałe. Polakowi pomagają także Mateusz Terczyński oraz – konsultant – Ivan Lendl.

Team Huberta Hurkacza potwierdził nam tę informację.

Madryt. Koniec nadziei Katarzyny Kawy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Andrzej Szkocki

Katarzyna Kawa przegrała w pierwszej rundzie kwalifikacji turnieju WTA 1000 w Madrycie. Tym samym nie będziemy mieć czterech reprezentantek Polski w drabince turnieju głównego.

Końcówka kwietnia to czas na pierwszy w tym roku turniej rangi WTA 1000 na kortach ziemnych w Europie. W drabince turnieju głównego znalazły się trzy polskie tenisistki. Magdalena Fręch i Magda Linette występ rozpoczną od pierwszej rundy, a od drugiego etapu rywalizacji do gry wejdzie Iga Świątek. Była szansa, aby do Polek notowanych w top 100 zestawienia najlepszych tenisistek świata, które rywalizują w Caja Magica dołączyła czwarta z Biało-Czerwonych.

Katarzyna Kawa w pierwszej rundzie dwustopniowych kwalifikacji trafiła na Nikolę Bartunkovą. Czeszka w kwalifikacjach rozstawiona została z numerem dziesiątym. Początek spotkania należał do Polki, która dwukrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą przełamania. Jednak zawodniczka naszych południowych sąsiadów za każdym razem odrabiała straty, aby w końcówce pierwszego seta przechylić szalę zwycięstwa na swą stronę. W drugiej odsłonie wyrównana gra toczyła się do stanu 2:2. Od tego momentu gemy na swe konto zapisywała jedynie reprezentantka naszego kraju, doprowadzając w ten sposób do decydującej odsłony. W tej Nikola Bartunkova wyszła na prowadzenie 4:1 z podwójną przewagą przełamania. Wypracowanej przewagi już nie oddała i to ona powalczy o miejsce w turnieju głównym.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Nikola Bartunkova (Czechy, 10) – Katarzyna Kawa (Polska) 6:4, 2:6, 6:3

Madryt. Rozlosowano drabinkę męskiego turnieju. Trudne zadanie przed Hurkaczem

/ Jarosław Truchan , źródło: x.com/TennisTV, foto: Photo-Mach Agency, Marcin Okla

Znamy już drabinkę turnieju ATP Masters 1000 w Madrycie. Poniedziałkowe losowanie było słodko-gorzkie dla Huberta Hurkacza. Jedyny Polak, którego zobaczymy w stolicy Hiszpanii, w pierwszej rundzie trafi na kwalifikanta, lecz w przypadku zwycięstwa czeka go starcie z wysoko rozstawionym tenisistą.

W drugiej fazie rozgrywek na zwycięzcę czeka bowiem Lorenzo Musetti. Włoch to szósty najwyżej rozstawiony uczestnik imprezy. W ubiegłym tygodniu dotarł do ćwierćfinału turnieju ATP 500 w Barcelonie, w którym uległ późniejszemu triumfatorowi rozgrywek – Arthurowi Filsowi. Dla Hurkacza występ w Madrycie będzie pierwszym od czasu osiągnięcia trzeciej rundy w Monte Carlo. Wrocławianin w Monako przerwał serię siedmiu porażek z rzędu. Później jednak wycofał się z turnieju w Monachium, czego powodem była choroba. Miejmy nadzieję, że stan zdrowotny Polaka uległ poprawie, aby mógł z powodzeniem rywalizować w miejscu, gdzie przed czterema laty osiągnął ćwierćfinał.

W „ćwiartce” Musettiego i Hurkacza znaleźli się także m.in. Ben Shelton (zwycięzca turnieju w Monachium), Arthur Fils, Valentin Vacherot, czy ubiegłoroczny finalista imprezy – Jack Draper. Można więc stwierdzić, że w górnej połowie turniejowej drabinki znalazło się o wiele więcej mocnych nazwisk. Na jej szczycie znajduje się natomiast rozstawiony z „jedynką” Jannik Sinner.

Włoch może poszczycić się serią czterech wygranych turniejów ATP Masters 1000 z rzędu. W stolicy Hiszpanii zabraknie jego największego rywala – Carlosa Alcaraza, który jest kontuzjowany. Czy to oznacza, że nikt nie będzie w stanie powstrzymać Włocha? Plany 24-latka będzie starał się pokrzyżować m.in. Alex De Minaur, z którym Sinner może spotkać się w ćwierćfinale. Dla Australijczyka trudna może okazać się jednak już druga runda rozgrywek. Czeka on bowiem na zwycięzcę meczu Jaspera De Jonga z Rafaelem Jodarem – rewelacyjnym 19-latkiem, który przed tygodniem znakomicie spisał się w Barcelonie, odpadając dopiero w półfinale.

Pod nieobecność Alcaraza, rozstawiony z „dwójką” w Madrycie będzie Alexander Zverev. W ćwierćfinale możemy obejrzeć rewanż za półfinał turnieju w Monachium, gdzie Niemiec został pokonany przez Flavio Cobollego. W drugiej rundzie na 23-latka może czekać starcie z kończącym karierę Gaelem Monfilsem. Francuz swój ostatni występ w Madrycie rozpocznie od meczu z Camillo Ugo Carabellim. Bazując na rozstawieniach, rywalem Zvereva w 1/4 finału powinien być jednak Daniił Miedwiediew. Dyspozycja Rosjanina pozostaje jednak niewiadomą – będzie to dla niego pierwszy występ od porażki 0:6, 0:6 z Matteo Berrettinim w Monte Carlo.

Do trzeciej „ćwiartki” trafił z kolei ubiegłoroczny triumfator turnieju w Madrycie – Casper Ruud. Zagrają tam także Felix Auger-Aliassime, szukający formy Stefanos Tsitsipas, czy Alexander Bublik. Pełna drabinka turnieju ATP Masters 1000 w stolicy Hiszpanii znajduje się poniżej:

Ranking WTA. Życiówka Mai Chwalińskiej oraz Zeynep Sonmez, spadek Ostapenko

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne/www.wtatour.com, foto: Kamil Szpilski

W najnowszym losowaniu rankingu WTA największe powody do radości spośród polskich tenisistek ma Maja Chwalińska. Z czołowych tenisistek świata największy spadek stał się udziałem Jeleny Ostapenko, a na najwyższe miejsce w karierze przesunęła się Zeynep Sonmez.

Za nami dwa turnieje rozgrywane pod halą na europejskiej mączce. W Stuttgarcie po drugi tytuł mistrzowski sięgnęła Jelena Rybakina, która w finale pokonała Karolinę Muchovą. Z kolei w Rouen triumf nad swą rodaczką osiągnęła Marta Kostiuk.

Wygrana podopiecznej Marty Kostiuk dała jej awans w rankingu o pięć pozycji na miejsce 23. Z kolei finałowa rywalka – Weronika Podrez – zaliczyła „skok” aż o 62 lokaty na pozycję 147. Wygrana za naszą zachodnią granicą Jelenie Rybakinie nie dała awansu w rankingu i wciąż jest wiceliderką zestawienia najlepszych tenisistek świata, a jej finałowa rywalka przesunęła się o jedno „oczko” w górę i jest obecnie jedenastą rakietą świata.

Duże powody do radości ma za to Zeynep Sonmez, która w Stuttgarcie dotarła do 1/4 finału. Taki rezultat sprawił, że Turczynka awansowała w najnowszym notowaniu rankingu WTA o dwanaście pozycji i zajmuje obecnie najlepsze w karierze 67. miejsce. Tytułu w Porsche Arenie nie obroniła Jelena Ostapenko. To spowodowało spadek Łotyszki o osiemnaście lokat i obecnie zawodniczka z Rygi jest 40. rakietą świata.

Ćwierćfinał Porsche Tennis Grand Prix 2026 nie wpłynął na miejsce w rankingu Igi Świątek. Polka po tym jak w 1/4 finału przegrała Coco Gauff, Polka miała szansę ją wyprzedzić, ale porażka z Mirrą Andriejewą rozwiała te nadzieje. Awans o jedno miejsce zanotowała z kolei nieobecna w Stuttgarcie Magdalena Fręch. Łodzianka w ostatniej chwili się wycofała, a mimo to przesunęła się z miejsca 39. na 38. Z kolei spadek o jedną pozycję zaliczyła Magda Linette, która jest obecnie 57. tenisistką świata.

Największe powody do radości spośród Biało-Czerwonych zawodniczek ma Maja Chwalińska. Bielszczanka triumfowała w turnieju WTA 125 Oeiras co dało jej najwyższą w karierze pozycje – 118 – w rankingu WTA.

 

Ranking ATP. Fils i Jodar z awansami, Hurkacz bez zmian

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W minionym tygodniu tenisiści kontynuowali grę na kortach ceglanych. Bohaterowie najważniejszych turniejów zwiększyli swój stan posiadania w rankingu ATP.

Największymi okazjami do sięgnięcia po punkty i nagrody były imprezy w Barcelonie i Monachium. W stolicy Katalonii zwycięzca – Arthur Fils – wywalczył pięćset oczek i dzięki temu awansował na 25. lokatę zestawienia. Francuz odbudowuje zatem powoli swój status sprzed kontuzji.

Z poprawy pozycji może się cieszyć także jego finałowy rywal – Andriej Rublow. Rosjanin zyskał trzy „oczka” i jest 12. Tuż za nim znalazł się zaś finalista z Monachium – Flavio Cobolli.

Jak pamiętamy, pogromcą Włocha w meczu o tytuł był Ben Shelton. Leworęczny Amerykanin nadal jest rankingowym numerem sześć, ale goni Felixa Augera-Aliassime.

Poza tym warto zwrócić uwagę na kolejny dobry tydzień Rafaela Jodara. Hiszpan odpadł w Barcelonie w półfinale, ale dało mu to duży zastrzyk punktów – 19-latek jest od teraz 42. rakietą świata. Spory awans wywalczył sobie także Vit Koprziva. Czech zajmuje w aktualnym rankingu 66. miejsce, co oznacza notowanie lepsze o 12 pozycji od poprzedniego. Niedaleko za nim (68.) znalazł się Hamad Medziedović, który w Katalonii zatrzymał się dopiero w najlepszej czwórce.

Wyniki rankingowe najlepszych Polaków pozostają stabilne – Hubert Hurkacz jest 63. zaś Kamil Majchrzak 74. Liderem klasyfikacji nadal jest zaś Jannik Sinner, który w Madrycie nie będzie musiał obawiać się wyprzedzenia przez Carlosa Alcaraza.

Rouen. Marta Kostiuk triumfuje w historycznym finale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Marta Kostiuk pokonała Weronikę Podrez w finale turnieju WTA 250 we francuskim Rouen. Dla podopiecznej Sandry Zaniewskiej zwycięstwo nad rodaczką oznacza drugi tytuł mistrzowski w karierze.

Za nami kolejny tydzień na europejskich kortach ziemnych. Podczas turnieju WTA 500 w Stuttgarcie po tytuł sięgnęła Elina Svitolina. Z kolei we Francji w turnieju rangi poziom niżej doszło do historycznego wydarzenia. Pierwszy raz w historii meczów finałowych imprez głównego cyklu sprawę zwycięstwa rozstrzygnęły między siebie dwie reprezentantki Ukrainy.

Rozstawiona z numerem pierwszym zawodniczka wywiązała się z roli faworytki i pokonała w dwóch setach niżej notowaną rodaczkę. W pierwszym secie zawodniczka z Kijowa straciła serwis już w gemie otwarcia, aby wygrać kolejne trzy gemy. Co prawda Podrez doprowadziła do wyrównania, aby od stanu 3:3 nie wygrać już gema w tej części spotkania. W drugiej partii turniejowa „jedynka” trzykrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą serwisu i dopiero to trzecie przełamanie w drugiej odsłonie okazało sie decydującym i doprowadził Martę Kostiuk do historycznego zwycięstwa.

– Dzisiejszy pojedynek był nie tylko meczem. To był historyczny moment dla Ukrainy. Pierwszy raz dwie Ukrainki wystąpiły w meczu finałowym. Wiem ile pracy, poświęcenia oraz łez kosztuje dotarcie tu, gdzie teraz obie z Weroniką się znajdujemy. Dlatego jestem niezwykle dumna z Ukrainy – podsumowała to co wydarzyło się w Rouen Marta Kostiuk dla której jest to drugi tytuł mistrzowski w karierze.

Poprzednio zawodniczka z Kijowa świętowała w marcu 2023 na kortach twardych w Austin. W kolejnych trzech finałach, w tym przed dwoma laty podczas WTA 500 w Stuttgarcie, Ukrainka musiała uznać wyższość rywalek po drugiej stronie siatki.


Wyniki

Finał:

Marta Kostiuk (Ukraina, 1) – Weronika Podrez (Ukraina) 6:3, 6:4