Marrakesz. Deblowe zwycięstwo Kamila Majchrzaka i Karola Drzewieckiego

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Paweł Rychter

Po porażce w turnieju singlowym nasz najlepszy tenisista – Kamil Majchrzak wyszedł na kort po raz drugi, tym razem w rywalizacji deblowej. W duecie z Karolem Drzewieckim pokonali peruwiańsko-hiszpańską parę i w niecałe dwie godziny zameldowali się w ćwierćfinale.

W dwóch tie-breakach rozstrzygnął się dzisiejszy pojedynek z udziałem Polaków. W obu setach natomiast dochodziło do przełamań z obu stron. Pierwsza odsłona zaowocowała dwoma breakami, kolejno w ósmym i dziewiątym gemie. Najpierw serwis stracili Ignacio Buse oraz Inigo Cervantes, a chwilę później nasi reprezentanci. W decydujących momentach lepsi okazali się nasi zawodnicy, którzy po zbudowaniu sobie przewagi, zdołali zamknąć seta w ostatniej – trzeciej piłce setowej.

Druga partia była niesamowitym powrotem Kamila i Karola. Przegrywali oni już bowiem 0:4 i byli nawet o dwa punkty od 0:5, ale wtedy nagle wszystko zaczęło się odwracać i to Polacy dominowali na korcie. W jedenastym gemie mieli trzy okazje, aby przełamać rywali i serwować na mecz, natomiast od tego momentu Buse i Cervantes wygrali trzy kolejne punkty, zapisując gema na swoje konto.

Ponownie doszło do tie-breaka i znowu lepsi okazali się nasi reprezentanci. Wynikiem 7:5 zamknęli spotkanie i po godzinie i czterdziestu dziewięciu minutach mogli świętować awans do najlepszej ósemki marokańskiego turnieju.

Teraz zmierzą się z wczorajszymi pogromcami Jana Zielińskiego i Luke’a Johnsona – Bartem Stevensem oraz Vasilem Kirkovem. Ten mecz zaplanowano na czwartek jako drugi od godziny 12:00 na korcie numer 2.


Wyniki

Marrakesz, 1/8 finału, debel:

Kamil Majchrzak/Karol Drzewiecki (Polska, Polska) – Ignacio Buse/Inigo Cervantes (Peru, Hiszpania) – 7:6(5), 7:6(5) 

Iga Świątek wybrała nowego trenera!

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: L’Equipe, foto: Peter Figura

Francisco Roig ma zostać nowym trenerem Igi Świątek. Informację przekazała francuska L’Equipe.

Po zakończeniu współpracy najlepszej polskiej tenisistki z Wimem Fissette’em spekulowano, kto przejmie funkcję Belga w sztabie sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej. Jednym z kandydatów, o którym można było usłyszeć w kuluarach, był Francisco Roig.

Według L’Equipe rzeczywiście właśnie Hiszpan będzie nowym trenerem Igi Świątek. 58-latek od 2005 do końca 2022 roku pracował w sztabie Rafaela Nadala, mając udział praktycznie we wszystkich jego wielkich sukcesach. Następnie nawiązywał krótkie współpracę z Amerykanką Sloane Stephens, Brytyjką Emmą Raducanu oraz Francuzem Giovannim Mpetshim Perricardem.

Francuskie media twierdzą, że współpraca z Perricardem zakończyła się już po niecałym miesiącu właśnie po to, aby Roig mógł zostać trenerem Igi Świątek.

Czekamy na oficjalny komunikat polskiej tenisistki.

Marrakesz. Filip Pieczonka z pierwszą wygraną w turnieju rangi ATP

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com, foto: Paweł Rychter

Filip Pieczonka i Marokańczyk Younes Lalami Laaroussi dostali dziką kartę od organizatorów turnieju ATP 250 w Marrakeszu. Jak na razie pokazują, że warto w nich wierzyć. W pierwszej rundzie gry podwójnej pokonali najwyżej rozstawioną parę Hugo Nysa i Edouarda Rogera-Vasselin 7:5, 6:3.

W pierwszym secie ciężko było wskazać faworytów. Na prowadzenie jako pierwsi wyszła para z Maroka i Polski, ale nie utrzymała go długo. To był jednak znak dla najwyżej rozstawionego duetu, że nie poddadzą się tak łatwo. Obie pary dobrze serwowały i nie miały problemu z utrzymaniem swojego podania aż do ostatniego gema. Wtedy właśnie Pieczonka i Lalami Laaroussi po raz drugi przełamali podanie rywali i to w idealnym momencie. Tym samym o losach seta nie zadecydował tie-break, a Polak i Marokańczyk zrobili ważny krok w kierunku sprawienia niespodzianki i gry w ćwierćfinale.

Druga partia ponownie zaczęła się od przełamania podania najwyżej rozstawionej pary przez Pieczonkę i Lalamiego Laaroussi. Tym razem tak łatwo nie stracili prowadzenia. Utrzymali je do końca seta i po godzinie i 20 minutach gry mogli cieszyć się z wygranej. Dla Polaka jest to pierwsze zwycięstwo deblowe w turnieju rangi ATP. Dodatkowo pokonał najwyżej rozstawionych zawodników, więc może być dumny ze swojej postawy.

Z imprezą w Marrakeszu już wcześniej pożegnała się para rozstawiona z numerem 2. Jan Zieliński/Luke Johnson. Tym samym dwa najwyżej rozstawione duety odpadły w pierwszej rundzie.

W ćwierćfinale na Polaka i Marokańczyka już czeka para Alexandre Muller/Mick Veldheer.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Younes Lalami Laaroussi, Filip Pieczonka (Maroko, Polska, WC) – Hugo Nys, Edouard Roger-Vasselin (Monako, Francja, 1) – 7:5, 6:3

Marrakesz. Kamil Majchrzak odpada z imprezy

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Na 1/8 finału zakończył swoje tegoroczne zmagania w Marrakeszu nasz najlepszy tenisista – Kamil Majchrzak. Polak w dwóch setach poległ dzisiaj w starciu z Marco Trungellitim i pożegnał się z singlowym turniejem.

Pierwsza partia była niezwykle wyrównana. Obaj panowie świetnie serwowali i ze stuprocentową skutecznością utrzymywali własne podania, nie dając returnującym wielu okazji na przełamanie. Chociaż należy uczciwie przyznać, że kilka break-pointów było i szczególnie jeden, patrząc z polskiej perspektywy, był bardzo istotny i to jego można właśnie żałować najbardziej.

Było to dokładnie w dziesiątym gemie, kiedy to przy wyniku 5:4 (30:40) Majchrzak miał szansę, aby zakończyć pierwszego seta. Wtedy jednak z pomocą Argentyńczykowi przyszedł kapitalny serwis, którym bezpośrednio wygrał punkt i doprowadził do stanu 5:5.

Ostatecznie udało mu się to po grze na przewagi, a chwilę później doszło nawet do tie-breaka, gdzie po zdobytym w pierwszym punkcie mini-breaku, Trungelliti nie dał odebrać już sobie podania i zamknął pierwszą odsłonę, wygrywając 7:4.

Drugi set był już niestety mniej zacięty. Nasz tenisista na samym początku został przełamany, a sam nie był w stanie wypracować sobie żadnego break-pointa, by tą stratę odrobić. W końcówce obronił nawet trzy z rzędu piłki meczowe, ale w kolejnym gemie – przy serwisie Argentyńczyka, Majchrzak był już bezradny.

Po godzinie i czterdziestu ośmiu minutach gry 36-letni rywal Polaka zakończył spotkanie asem serwisowym i jako pierwszy zameldował się w ćwierćfinale turnieju ATP 250 w Marrakeszu. Tam zmierzy się z wygranym z meczu pomiędzy Corentinem Moutet a reprezentantem gospodarzy – Tahą Baadim.

Kamilowi natomiast wciąż pozostaje impreza deblowa, w której u boku Karola Drzewieckiego podejmie dzisiaj parę Ignacio Buse/Inigo Cervantes.


Wyniki

Marrakesz, 1/8 finału:

Marco Trungelliti (Argentyna) – Kamil Majchrzak (Polska, 5) – 7:6(4), 6:3

Marrakesz. Porażka Matteo Berrettiniego, Rafael Jodar gra dalej

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W tym tygodniu tenisiści rywalizują na kortach ceglanych. Punkty mogą zdobyć między innymi w Afryce i Ameryce Północnej.

Na pierwszym z wymienionych kontynentów gospodarzem zawodów rangi 250 jest Marrakesz. We wtorek w Maroku kibice mogli podziwiać kilku ciekawych graczy.

Jednym z nich z pewnością był Matteo Berrettini. Doświadczony Włoch trafił jednak na twardego i wyżej notowanego rywala – Ignacio Buse.

Peruwiańczyk udowodnił swoją wartość już w pierwszym secie, którego wygrał po tie-breaku. Druga partia także trwała trzynaście gemów, ale tym razem na swoim koncie zapisał ją Matteo. Choć wynik mógł sugerować, że panowie są mistrzami serwisu, w obu setach było łącznie aż sześć przełamań – po trzy dla każdego z graczy.

Decydującego seta lepiej otworzył Buse. 22-latek przełamał rywala już w pierwszym gemie a potem trzymał go na dystans. Włoch nie doczekał się nawet break-pointa, więc pożegnał się z turniejem.

Dalej gra za to Rafael Jodar. Utalentowany Hiszpan potwierdził dobrą formę i bez większych kłopotów odprawił Serba Duszana Lajovicia.

Emocji nie brakowało także w Houston. W Teksasie odbywa się rywalizacja na klasycznej czerwonej cegle a w grze jest sporo reprezentantów gospodarzy oraz kilka znanych twarzy z innych krajów.

Do drugiej rundy awansowali między innymi Alex Michelsen, Brandon Nakashima i Tomas Etcheverry. Argentyńczyk miał spore kłopoty z ograniem swojego rodaka Federico Gomeza, ale ostatecznie pozbierał się po słabym pierwszym secie i odwrócił przebieg spotkania.

Z turnieju odpadł natomiast Alexandar Kovacevic, który przegrał z Rinkym Hijikatą.

 

 

 

 


Wyniki

 

Marrakesz (pierwsza runda mężczyzn):

I. Buse (Peru, 7) – M. Berrettini (Włochy) 7:6(5) 6:7(2) 6:4

R. Jodar (Hiszpania) – D. Lajović (Serbia) 6:3 6:4

Houston (pierwsza runda mężczyzn):

B. Nakashima (USA, 5) – M. Damm (USA) 7:6(0) 6:2

T. Etcheverry (Argentyna, 6) – F. A. Gómez (Argentyna) 1:6 6:1 6:4

A. Michelsen (USA, 7) – C. Wong (Hongkong) 6:4 6:3

R. Hijikata (Australia) – A. Kovacevic (USA) 6:4 6:2

Charleston. Magdalena Fręch powalczy o 1/8 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch i Anna Bondar zmierzą się między sobą w meczu drugiej rundy turnieju WTA 500 w Charleston. Polka i Węgierka już mają za sobą premierowy występ podczas imprezy rozgrywanej na amerykańskiej mączce.

Po zakończeniu marcowych imprez rangi WTA 1000 na amerykańskich kortach twardych część tenisistek przygotowuje się do wiosny na kortach ziemnych w Europie. Z kolei część pozostała w Stanach Zjednoczonych, aby już tam zainaugurować tegoroczne występ na najwolniejszej z tenisowych nawierzchni.

Na start w Charleston zdecydowała się Magdalena Fręch, która znalazła się zarówno w drabince singla jak i debla. Pierwszy mecz Łodzianka ma już za sobą. Druga rakieta naszego kraju połączyła siły z Anną Bondar i po obronie piłki meczowej w spotkaniu z Kristiną Mladenović i Leylah Fernandez, panie zapewniły sobie awans do 1/4 finału w grze podwójnej.

Teraz przyszła pora na początek rywalizacji w grze singlowej. Magdalena Fręch, która jako rozstawiona tenisistka w pierwszej rundzie miała wolny los, o awans do trzeciej rundy zagra przeciwko swej partnerce deblowej – Annie Bondar.

Panie wyjdą na trzeci co do ważności Kort 3 w drugim meczu dnia od godziny 17:00 polskiego czasu. Jednak nie wcześniej niż o 19. Wcześniej na tym samym korcie zagrają Yue Yuan i Elisabetta Cocciaretto. Spotkanie w Charleston będzie drugim spotkaniem między Magdaleną Fręch i Anną Bondar. Jednak pierwszym w imprezie głównego cyklu. Poprzednio panie zagrały przeciwko sobie w 2021 roku w imprezy rangi ITF Challenger. W drugiej rundzie w Karlsruhe górą była Węgierka.

Zwyciężczyni meczu z udziałem Polki w 1/8 finału zagra ze zwyciężczynią pojedynku między Madison Keys oraz Donną Vekić.

Charleston. Udany początek Magdaleny Fręch i Anny Bondar

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch i Anna Bondar udanie rozpoczęły występ w turnieju WTA 500 w Charleston. W meczu pierwszej rundy debla polsko-węgierski duet pokonał Kristinę Mladenović i Leylah Fernandez, broniąc piłki meczowej.

Druga rakieta Polski w rankingu WTA to jedyna reprezentantka naszego kraju podczas rozgrywanego w tym tygodniu turnieju WTA 500 na amerykańskiej mączce w Charleston. Singlowy występ Fręch rozpocznie trzeciego dnia rywalizacji, od spotkania drugiej rundy przeciwko Annie Bondar. Jednak wcześniej obie panie połączyły siły w rywalizacji deblowej, gdy na ich drodze stanęły Kristina Mladenović i Leylah Fernandez.

W pierwszej odsłonie nasz duet trzykrotnie odrabiał stratę podania. W dwunastym gemie Polka i Węgierka obroniły piłkę setową, doprowadzając do tie-breaka. W trzynastym gemie Fręch i Bondar od stanu 1-2 wygrały kolejne sześć akcji, wychodząc na prowadzenie w całym spotkaniu. Druga partia przebiegła pod dyktando rywalek. Mladenović i Fernandez trzykrotnie przełamały serwis Polki oraz Węgierki, raz tracąc swe podanie, doprowadzając do decydującej odsłony.

W trzeciej odsłonie nasz duet przegrywał już nawet 2-5 i to rywalki miały jako pierwsze szansę by zakończyć mecz. Jednak Fręch oraz Bondar od stanu 8-9 wygrały kolejne trzy akcje, a tym samym całe spotkanie. Ćwierćfinałowymi rywalkami Polki i Węgierki będą Nicol Melichar-Martinez, Alexandra Panova. Rozstawione z numerem drugim zawodniczki swe spotkanie pierwszej rundy również rozstrzygnęły w trzech setach.

 


Wyniki

Pierwsza runda:

M. Fręch, A. Bondar (Węgry) – K. Mladenovic, L. Fernandez (Francja, Kanada) 7:6(2), 2:6, 11-9