Saint-Malo. Zwycięstwo Weroniki Falkowskiej i awans do decydującej rundy eliminacji

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Olga Pietrzak/PZT

Weronika Falkowska udała się do Francji, aby powalczyć o główną drabinkę w turnieju WTA 125 w Saint-Malo. W pierwszej rundzie eliminacji sprawiła niespodziankę i pokonała rozstawioną z numerem trzecim Carolinę Alves 6:4, 6:3.

Pierwszy set obfitował w wiele przełamań z obu stron – łącznie było ich siedem. Falkowska straciła serwis trzy razy, a rywalka cztery, co było kluczowe dla losów partii, bo dało to Polce przewagę. Gra jednak była zacięta do samego końca. Świadczą o tym statystyki. Falkowska wygrała łącznie 31 punktów, a Alves o dwa mniej.

Drugi set obfitował już w mniejszą ilość przełamań. Najważniejszym momentem był szósty gem, kiedy Brazylijka straciła podanie, co dało Polce przewagę już do końca spotkania. Falkowska wykorzystała pierwszą piłkę meczową i mogła cieszyć się z ważnej wygranej.

O główną drabinkę Warszawianka powalczy z reprezentantką gospodarzy Amandine Monnot.


Wyniki

Pierwsza runda eliminacji:

Weronika Falkowska (Polska) – Carolina Alves (Brazylia, 3) – 6:4, 6:3

ITF. Weronika Ewald bez tytułu w Szarm el-Szejk

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Olga Pietrzak/PZT

Weronika Ewald dotarła do pierwszego finału w dobrze jej znanym turnieju ITF W35 w Szarm el-Szejk, ale niestety musiała uznać wyższość rywalki. Polka przegrała ze Stephanie Judith Visscher 1:6, 4:6. 

Pierwszy set nie był najlepszy w wykonaniu Ewald. Polka straciła serwis już w drugim gemie, a przewaga rywalki stale rosła. Ostatecznie zapisała tylko jednego gema na swoim koncie w tym secie. W piątym gemie uzyskała break pointa powrotnego, ale przeciwniczka szybko wyszła z opresji.

Druga partia również nie zaczęła się dobrze dla Polki, której podanie już w gemie otwarcia zostało przełamane. Tym razem jednak nie dała za wygraną i udało jej się odrobić stratę przełamania. Jej szczęście nie trwało długo, bo w następnym gemie ponownie straciła podanie. To było kluczowe dla losów spotkania. Chwilę później przeciwniczka serwowała na wygranie spotkania i nie pomyliła się. Wykorzystała drugą piłkę meczową i po godzinie i 15 minutach gry triumfowała w całym turnieju.

Pomimo przegranej, to był dobry tydzień dla Ewald. W najnowszym rankingu awansuje do top 400.


Wyniki

Finał:

Stephanie Judith Visscher (Holandia, 7) – Weronika Ewald (Polska, 5) – 6:1, 6:4

Jiujiang. Nieudane eliminacje Filipa Peliwy

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Filip Peliwo wziął udział w eliminacjach do kolejnego turnieju rangi challenger. Nasz zawodnik przegrał z niżej notowanym rywalem.

Impreza w Jiujiang należy do kategorii 75 i jest rozgrywana na kortach twardych. W pierwszej rundzie eliminacji Polak wylosował Australijczyka Kody’ego Pearsona, klasyfikowabego poza top 1000 rankingu ATP.

Teoretyczna przewaga niestety nie pomogła Filipowi. Tenisista z Antypodów lepiej rozegrał końcówkę pierwszego seta i wygrał go 6:4.

W drugiej partii walka także była zacięta. Peliwo zaczął ją od prowadzenia 3:1, ale dał się dogonić. Pearson odrobił straty a w tie-breaku zwyciężył 7-5. Polak mógł żałować przebiegu dodatkowego gema, bo prowadził w nim 5-3. Fakt, że nie udało mu się tego wykorzystać oznaczał, że lepszych rezultatów Peliwo poszuka w następnych imprezach.

 

 

 


Wyniki

 

Jiujiang (el. challengera):

K. Pearson (Australia) – F. Peliwo 6:4 7:6(5)

Ujawniono przyczyny niedyspozycji Igi Świątek

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek nie dokończyła meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie. Polka zeszła z kortu w połowie decydującej partii pojedynku przeciwko Amerykance Ann Li. Po wydarzeniach jakie miały miejsce na Arantxa Sanchez Stadium głos zabrała managerka polskiej zawodniczki.

Najlepsza polska tenisistka swój piąty start w Caja Magica zakończyła przed czasem. Mistrzyni Mutua Madrid Open 2024 zeszła z kortu zalana łzami po tym jak musiała poddać swój pojedynek przeciwko rywalce z USA po trzech gemach decydującej odsłony. Wcześniej była liderka rankingu korzystała z pomocy medycznej. Kibice obserwujący wydarzenia na drugim co do ważności korcie Madryckiego kompleksu zastanawiali się co jest przyczyną takich wydarzeń.

– Iga zmagała się od wczoraj z wirusem albo zatruciem. Mimo tego, że zrobiła wszystko, co możliwe, aby być w stanie dziś rywalizować, nie mogła dokończyć meczu. Teraz na pewno potrzebna jest chwila odpoczynku i powrót do normy – poinformowała niedługo po zakończeniu spotkania Daria Sulgostowska, managerka Igi Świątek.

Podczas spotkania z dziennikarzami informacje ze swego sztabu potwierdziła sama zainteresowana. – Ostatnie dwa dni czułam się okropnie. Złapałam jakiegoś wirusa. W niektórych godzinach czułam się w porządku, w innych fatalnie. Słyszałam, że wśród innych zawodniczek również coś dzieje, więc wirus jest „ze środka”. Jestem pewna, że w ciągu kilku dni będę już zdrowa, ale potrzebuję nieco odpoczynku, bo nie mam zupełnie energii – dzieliła się z dziennikarzami informacjami na temat swego zdrowia mistrzyni imprezy z 2024 roku.

–  Wczoraj czułam się jeszcze gorzej i myślałam, że dzisiaj będzie lepiej. Być może i było, ale nie na tyle, żeby rozegrać mecz. Wiedziałam, że będzie ciężko, ale chciałam spróbować. Dwukrotnie w karierze byłam już chora i udawało mi się wygrywać mecze, więc to zależy od tego, jak źle się czujesz. Tym razem było gorzej. Raczej nie chcecie usłyszeć o objawach…- podsumowała sytuację Polka, dla której jest to trzeci poddany mecz w karierze. Wcześniej sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zeszła z kortu w meczu przeciwko Joannie Zawadzkiej podczas turnieju ITF z pulą nagród 25 tysięcy dolarów w 2018 roku w Warszawie oraz w 2023 roku w ćwierćfinale WTA 1000 w Rzymie, gdy po drugiej stronie siatki była Jelena Rybakina.

Kolejnym turniejem podczas, którego polscy kibice mają szansę obejrzeć Igę Świątek jest turniej WTA 1000 w Rzymie. Początek rywalizacji na Foro Italico 5 maja. Mistrzyni z 2024 roku będzie bronić 65 punktów za trzecią rundę zeszłorocznej edycji.

Madryt. Sabalenka ponownie lepsza od Cristian, Paolini wciąż bez przełamania

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Znamy pierwsze pary 1/8 finalu Mutua Madrid Open 2026. W gronie zawodniczek, które pozostają w rywalizacji o tytuł mistrzowski na kortach w Madrycie, są między innymi Aryna Sabalenka, Mirra Andriejewa czy Naomi Osaka. Z kolei kolejną wysoko rozstawioną zawodniczką, której w tym roku w stolicy Hiszpanii już nie zobaczymy jest Jasmine Paolini.

Dwukrotna finalistka wielkoszlemowa oraz była czwarta rakieta świata nie może w tym sezonie odnaleźć formy, która między innymi w zeszłym roku zaprowadziła ją do kończącej sezon imprezy WTA Finals. W tym roku reprezentantka Włoch w żadnym z turniejów nie wygrała więcej niż dwa mecze, a najcenniejszy tegoroczny wynik Jasmine Paolini to półfinał imprezy WTA 500 na kortach twardych w meksykańskiej Meridzie. Tegoroczny występ w Caja Magica tenisistka z południa Europy zakończyła tak jak start przed dwunastoma miesiącami – po meczu trzeciej rundy.

Drugi raz w trzecim spotkaniu sposób na Jasmine Paolini znalazła Hailey Baptiste, która w kolejnej rundzie spotka się z Belindą Bencic. Półfinalistka Mutua Madrid Open 2019 w spotkaniu trzeciej rundy znalazła sposób na Dianę Shnaider. Tym samym tenisistka z Żygulowska nie powtórzy wyniku z zeszłego roku, gdy rywalizowała z Igą Świątek o awans do 1/4 finału.

Kolejny zwycięski mecz w tegorocznej edycji Mutua Madrid Open ma za sobą Aryna Sabalenka. Obrończyni tytułu, która w drugiej rundzie pokonała Peyton Stearns, tym razem znalazła sposób na Jaqueline Cristian. Było to drugie spotkanie obu pań w tym sezonie. Poprzednio liderka rankingu z Rumunką zagrały przeciwko sobie w marcowym turnieju WTA 1000 na kortach w Indian Wells. Zarówno w stolicy Hiszpanii jak i w Stanach Zjednoczonych najlepsza tenisistka świata oddała rywalce pięć gemów.

Jedno zwycięstwo od trzeciego z rzędu ćwierćfinału w stolicy Hiszpanii jest Mirra Andriejewa. Podopieczna Conchity Martinez pokonała Dalmę Galfii. Chociaż to Węgierka lepiej rozpoczynała obie partie spotkania. W obu przypadkach turniejowa „dziewiątka” odrabiała stratę przełamania, by doprowadzić do swej wygranej i awansu do 1/8 finału Mutua Madrid Open. Kolejną rywalką zawodniczki z Krasnojarska będzie Anna Bondar. Węgierka, która w drugiej rundzie sprawiła niespodziankę pokonując rozstawioną z numerem siódmym Elinę Svitolinę, tym razem znalazła sposób na Laurę Samson.

 


Wyniki

Trzecia runda:

Aryna Sabalenka (1) – Jaqueline Cristian (Rumunia, 29) 6:1, 6:4

Hailey Baptiste (USA, 30) – Jasmine Paolini (Włochy, 8) 7:5, 6:3

Mirra Andriejewa (9) – Dalma Galfi (Węgry) 6:3, 6:2

Belinda Bencic (Szwajcaria, 11) – Diana Shnaider (18) 6:2, 7:6(6)

Naomi Osaka (Japonia, 14) – Anhelina Kalinina (Ukraina) 6:1, 6:3

Leylah Fernandez (Kanada, 24) – Iva Jović (USA, 15) 3:6, 6:3, 6:2

Anna Bondar (Węgry) – Laura Samson (Czechy) 7:6(3), 6:1

Madryt. Iga Świątek bez awansu do 1/8 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne, foto: Eastnews

Iga Świątek nie zagra o 1/4 finału turnieju WTA 1000 w Madrycie. Polka poddała mecz w trzecim secie pojedynku z Ann Li.

Najlepsza polska tenisistka po zakończeniu na ćwierćfinale turnieju WTA 500 w Stuttgarcie wraz ze swym nowym trenerem przeniosła sie do Madrytu. Mistrzyni z 2024 roku w tym sezonie broniła punktów za 1/2 finału, w którym przegrała z Coco Gauff.

Po wygranej w meczu otwarcia z Darią Snigur, polska tenisistka przystąpiła do meczu trzeciej rundy, gdzie jej rywalką była Ann Li. Był to pierwszy pojedynek Polki z Amerykanką.

Początek spotkania należał do zawodniczki z USA, która już w gemie otwarcia odebrała serwis Świątek. Od stanu 2:2 panie pilnowały podania. W dziewiątym gemie to znów zawodniczka zza Oceanu zaliczyła przełamanie, aby serwując na seta oddać inicjatywę Polce. Po tym jak Li nie wykorzystała piłki setowej przy 5:4, a Świątek przy 6:5, losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break. W tym do stanu 4-4 żadna z pań nie umiała zbudować przewagi. W końcówce lepiej zaprezentowała sie Amerykanka, która zakończyła seta seria trzech wygranych akcji.

Druga odsłona należała do Igi Świątek. Polka prowadziła już 4:0, aby ostatecznie zakończyć tę odsłonę wynikiem 6:2. W trzeciej partii panie rozegrały tylko trzy pełne gemy. Po dwóch akcjach czwartego gema, przy wyniku 3:0 dla Li mecz postanowiła poddać Iga Świątek.

Amerykanka w kolejnej rundzie zagra z Leylah Fernandez.


Wyniki

Trzecia runda:

Ann Li (USA) – Iga Świątek (Polska, 4) 7:6, 2:6, 3:0 i krecz

ITF. Awans Ewald do finału, Kubka z tytułem w deblu

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Weronika Ewald awansowała do finału turnieju ITF W35 w SharmElSheikh. W tej samej imprezie po tytuł w deblu sięgnęła już Martyna Kubka.

Świetne wieści napłynęły z egipskiego SharmElSheikh. W sobotę dwie Polki odniosły ważne zwycięstwa. Weronika Ewald awansowała do finału rywalizacji W35. W półfinale zmierzyła się z Lamis Alhussein Abdel Aziz. Polka zdominowała pierwszy set zmagań z Egipcjanką, wychodząc na prowadzenie 5:0 i wygrywając 6:1. Druga partia miała już inny przebieg, ale Ewald mogła już w nim zamknąć spotkanie. Serwowała na awans przy wyniku 5:4, ale przegrała tego gema, a następnie całego seta 5:7. W decydującym secie zanotowała decydujące przełamanie na 4:3 i tym razem przy prowadzeniu 5:4 dopełniła dzieła. Weronika Ewald awansowała do finału, w którym zagra z Holenderką Stephanie Judith Visscher. Polka jest rozstawiona z piątką, a jej rywalka z siódemką.

To nie koniec sukcesów polskich tenisistek w Egipcie. Martyna Kubka wywalczyła tytuł w grze podwójnej. Razem z Katariną Kuzmową były najwyżej rozstawione i wywiązały się z roli faworytek. Dotyczyło to także spotkania finałowego. W nim pewnie pokonały 6:4, 6:1 rozstawione z dwójką Sandrę Samir z Egiptu oraz Radkę Zelnickową ze Słowacji.

Alan Ważny po raz pierwszy w karierze zagrał w półfinale zawodowego turnieju. W rywalizacji M15 w Sanxenxo zmierzył się z Tiago Torres. Portugalczyk rozstawiony z numerem trzecim to 571. zawodnik rankingu, więc 1198. w zestawieniu Polak miał bardzo trudne zadanie. Mecz zakończył się zwycięstwem faworyta 6:2, 7:5.


Wyniki

ITF W35 SharmElSheikh – 1/2 finału:

Weronika Ewald (Polska, 5) – Lamis Alhussein Abdel Aziz (Egipt, 6) 6:1, 5:7, 6:4

ITF W35 SharmElSheikh – finał gry podwójnej:

Martyna Kubka/Katarina Kuzmowa (Polska/Słowacja, 1) – Sandra Samir/Radka Zelnickowa (Egipt/Słowacja, 2) 6:4, 6:1

ITF M15 Sanxenxo – 1/2 finału:

Tiago Torres (Portugalia, 3) – Alan Ważny (Polska) 6:2, 7:5

Madryt. Jan Zieliński i Luke Johnson poznali rywali

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

W Madrycie trwają już turnieje gry pojedynczej oraz rozgrywki deblowe kobiet. Za to dopiero w piątek rozlosowano drabinkę gry podwójnej mężczyzn. Jan Zieliński i Luke Johnson zagrają w 1. rundzie z Corentinem Moutetem i Arthurem Rinderknechem.

Mecz 1. rundy polsko-brytyjskiego debla z Francuzami Moutetem i Rinderknechem zapowiada się bardzo ciekawie. Trójkolorowi zagrają w Mutua Madrid Open dzięki dzikiej karcie. Arthur Rinderknech zazwyczaj gra w deblu ze swoim kuzynem Valentinem Vacherotem. Tym razem Monakijczyk stworzył duet ze swoim rodakiem Romainem Arneodo. W sobotę Corentin Moutet zagra w 2. rundzie singla z Danielem Meridą. Rinderknech zaś awansował już do 3. fazy, gdzie w niedzielę zmierzy się z Vitem Kopriwą.

W przypadku wygranej z Francuzami, Luke Johnson i Jan Zieliński zmierzą się z rozstawionymi z szóstką Niemcami Kewinem Krawietzem/Timem Puetzem bądź z Tallonem Griekspoorem/Brandonem Nakashimą. Trzy najwyżej notowane duety to: Marcel Granollers/Horacio Zeballos, Julian Cash/Llyod Glasspool i Harri Heliovaara/Henry Patten. Broniący tytułu Granollers i Zeballos na początek zagrają ze wspomnianymi Arneodo i Vacherotem.

Do rywalizacji przystąpi także kilka ciekawych duetów z singlistami w składzie. Są to między innymi: Marcelo Melo/Alexander Zverev, Luciano Darderi/Stefanos Tsitsipas, Tommy Paul/Ethan Quinn i Aleksander Bublik/Marc Polmans.

Powstał pierwszy stacjonarny sklep ATP w Madrycie

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennis.com, foto:

ATP rozszerza swoją ofertę dla fanów. Powstał pierwszy sklep stacjonarny organizacji.

Włodarze męskiego tenisa starają się promować swoje rozgrywki na różnych polach. Jednym ze sposobów na większe zaangażowanie sympatyków jest promocja ATP jako marki własnej. Dzieje się to między innymi poprzez opracowywanie i sprzedaż dedykowanej odzieży, którą od teraz będzie można zakupić w tradycyjny sposób.

Sklep, zaopatrzony w ubrania i gadżety z logo ATP powstał bowiem w Madrycie, przy okazji rozgrywania tamtejszego turnieju. O ważności tego kroku zapewniał Daniele Sano z pionu biznesowego organizacji:

Kibice szukają łączności z naszym sportem nie tylko poprzez oglądanie meczów. Tenis mocno wiąże się dziś z branżami mody i lifestyle a otwarcie stacjonarnego sklepu zapewni naszym sympatykom nowy rodzaj doświadczenia. Jednocześnie pozwoli ATP poszerzyć bazę klientów i odcisnąć mocniejsze piętno na kulturze w wymiarze globalnym.

Nowa inicjatywa ATP wpisuje się w szeroką strategię marki, która dąży do ekspansji w dziedzinie mody oraz kultury cyfrowej. Męski tenis współpracuje już z influencerami i projektantami, stale rozszerzając portfolio atrakcji, czekających na fanów tak w sieci jak i na kortach i ich bezpośrednim otoczeniu. Chodzi tu między innymi o – angażujące kibiców – gry i aplikacje oraz produkcję dedykowanego kontentu video z udziałem zawodników, który pojawia się na oficjalnych kanałach społecznościowych organizacji.

Madryt. Kłopoty Jeleny Rybakiny, Coco Gauff z pierwszym zwycięstwem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jelena Rybakina, Coco Gauff i Jessica Pegula to kolejne wysoko notowane tenisistki, które uzupełniły grono zawodniczek w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Madrycie. Największe problemy z wygranie swego pierwszego meczu w tegorocznej edycji Mutua Madrid Open miała wiceliderka rankingu.

Znamy już komplet tenisistek, które staną do rywalizacji o miejsca w 1/8 finału pierwszego w sezonie turnieju WTA 1000 rozgrywanego na kortach ziemnych. W tym gronie brakuje dwóch zawodniczek z top 10 turniejowego rozstawienia. Po tym jak z tegoroczną imprezą już po jednym meczu pożegnała się Elina Svitolina, losy Ukrainki podzieliła Victoria Mboko.

Debiutująca w turnieju Kanadyjka uległa w dwóch setach Katie McNally. O ile w pierwszej odsłonie turniejowa „dziesiątka” jeszcze stawiła opór Amerykance. O tyle w drugiej odsłonie reprezentantka USA straciła jedynie gema i o 1/8 finału zagra z Kateriną Siniakovą. Czeszka, która pierwotnie miała grać z Clarą Tauson, nie dała się zaskoczyć zmianie rywalki i oddała jedynie cztery gemy Annie Blinkovej.

Niespodziewane problemy w swym pierwszym tegorocznym meczu w Caja Magica miała Jelena Rybakina. Rywalką wiceliderki rankingu w meczu drugiej rundy była Elena-Gabriela Ruse, która z Kazaszką przed Madryckim meczem miała bilans spotkań 0:2. Jednak to zawodniczka z Bukaresztu miała lepszy początek spotkania rozgrywanego na korcie centralnym – Manolo Santana Stadium.

Niżej notowana z tenisistek w pierwszym secie dwukrotnie obejmowała prowadzenie z przewagą podania. Pierwszą stratę dwukrotnej mistrzyni wielkoszlemowej udało się odrobić, ale druga dała niżej notowanej tenisistce zwycięstwo w tej części meczu. Druga parta początkowo przebiegała pod dyktando Rybakiny, która prowadziła 4:0, aby stracić podwójne przełamanie. Jednak trzeci wygrany gem serwisowy przy podaniu Ruse, dał wyrównanie stanu meczu wiceliderce rankingu WTA. W decydującej odsłonie Rumunka prowadziła 3:1, aby jeszcze przed zmianą stron przegrać swe podanie. Losy spotkania rozstrzygnęły się w jedenastym gemie, którego na swe konto zapisała tenisistka pochodząca z Moskwy. Po zmianie stron turniejowa „dwójka” zakończyła spotkanie za trzecią piłką meczową.

Kolejną rywalką półfinalistki turnieju z 2024 roku będzie Qinwen Zheng. Reprezentantka Chin po tym jak przegrała pierwszego seta z Sofią Kenin 1:6, w dwóch kolejnych partiach była górą. Tym samym tenisistka Państwa Środka drugi raz w karierze awansowała do trzeciej rundy Mutua Madrid Open.

Większych problemów z awansem do trzeciej rundy tegorocznej edycji nie miała Coco Gauff. Finalistka imprezy z 2025 roku co prawda na początku meczu dwukrotnie musiała odrabiać stratę podania. Jednak od stanu 3:3 tenisistka z Atlanty wygrała kolejne dziewięć gemów i zrobiła pierwszy krok w stronę powtórki zeszłorocznego wyniku.

Piąte spotkanie z rzędu wygrała Jessica Pegula. Amerykanka poprzedni turniejowy występ zanotowała w Charleston, gdzie podczas turnieju WTA 500 na kortach ziemnych pokonała pięć kolejnych rywalek i sięgnęła po tytuł. Zwycięską serię reprezentantka USA kontynuuje w Madrycie. W trzecim meczu przeciwko Katie Boulter tenisistka z Buffalo odniosła drugie zwycięstwo.

O losach obu setów zadecydowało jedno przełamanie. Kolejną rywalką tenisistki rozstawionej w turniejowej drabince z numerem „5” będzie Marta Kostiuk. Podopieczna Sandry Zaniewskiej to ćwierćfinalistka imprezy sprzed dwunastu miesięcy. W tym roku Ukrainka zrobiła już pierwszy krok w stronę powtórki tamtego wyniku, pokonując w swym meczu otwarcia Julię Putincewą.


Wyniki

Druga runda:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) – Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) 4:6, 6:3, 7:5

Coco Gauff (USA, 3) – Leolia Jeanjean (Francja) 6:3, 6:0

Jessica Pegula (USA, 5) – Katie Boulter (Wielka Brytania) 6:4, 6:4

Katie McNally (USA)  – Victoria Mboko (Kanada, 10) 6:4, 6:1

Linda Noskova (Czechy, 13) – Emiliana Arango (Kolumbia) 6:3, 6:2

Anastazja Potapova  (Austria) – Shuai Zhang (Chiny) 6:3, 6:1

Katerina Siniakova (Czechy) – Anna Blinkowa 6:2, 6:2

Elise Mertens (Belgia, 19) – Alexandra Eala (Filipiny) 6:2, 6:1

Ludmila Samsonova (20) – Janice Tjen (Indonezja) 6:2, 6:1

Sorana Cirstea (Rumunia, 25) – Tara Grant (Włochy) 6:2, 7:6(5)

Jelena Ostapenko (Łotwa, 21) – Simona Waltert (Szwajcaria) 6:2, 7:5

Marta Kostiuk (Ukraina, 26) – Julia Putincewa (Kazachstan) 6:1, 6:3

Zeynep Sonmez (Turcja) – Cristina Bucsa (Hiszpania, 27) 6:1, 6:7(4), 6:4

Qinwen Zheng (Chiny, 32) – Sofia Kenin (USA) 1:6, 6:3, 6:3

Karolina Pliszkova (Czechy) – Maria Sakkari (Grecja, 33) 6:4, 7:6(6)