Pierwszy raz Nadala. W finale nie dał szans rywalowi

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Rafael Nadal pokonał Daniła Miedwiediewa 6:3, 6:0 w finale Rogers Cup 2019. Rosjanin w przedmeczowych wywiadach zapowiadał walkę, ale niestety ta była tylko w pierwszej partii.

– Spotkanie z Rafą to będzie wielki mecz – zapowiadał przed meczem o tytuł drugi tenisista Rosji. Jednak oczekiwania nie pokryły się z rzeczywistością. Mieszkający w Monte Carlo tenisista walczył z byłym liderem rankingu ATP tylko w pierwszej partii.

Nadal zdecydowanie lepiej radził sobie wietrznymi warunkami, jakie panowały tego dnia na korcie w Montrealu. Hiszpan popełniał mniej błędów i lepiej serwował. Rosjanin z trudem ugrał w pierwszej partii trzy gemy. W drugiej odsłonie już na otwarcie doszło do przełamania. Taki przebieg zdarzeń rozbił Miedwiediewa, który do końca nie potrafił wrócić na właściwe tory. Nadal po siedemdziesięciu minutach zakończył mecz, sięgając po piąty tytuł mistrzowski w Montrealu. Była to także pierwsza obrona tytułu mistrzowskiego przez Hiszpana na kortach twardych.

– Mój rywal zagrał dziś naprawdę dobry mecz. Dla mnie osobiście ważne było, aby dobrze wejść w to spotkanie. Danił ma przed sobą w ostatnim czasie wiele rozegranych spotkań na tej nawierzchni. Dla mnie był to dopiero czwarty mecz. Tym bardziej cieszy mnie ta wygrana – komplementował rywala oraz ocenił swoją postawę Nadal, dla którego jest to 35. triumf w turnieju rangi ATP Masters 1000. O dwa mniej zwycięstwa ma drugi w tym zestawieniu, Novak Dźoković.

Dzięki wygranej w Montrealu Hiszpan wyprzedził Serba w rankingu ATP Race to London, a w rozpoczynającym się za dwa tygodnie US Open będzie rozstawiony z numerem dwa.


Wyniki

Finał singla:

Rafael Nadal (Hiszpania, 1) – Danił Miedwiediew (Rosja, 8) 6:3, 6:0

Monica Puig rozpoczęła mecz baseballowy swojego partnera

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: Własne, MLB, foto: AFP

Monica Puig mieszanie będzie wspominać przyjazd do Cincinnati. Z jednej strony przepadła w kwalifikacjach do turnieju Western & Southern Open, z drugiej dostąpiła zaszczytu… rozpoczęcia meczu baseballowego.

Mistrzyni olimpijska od pewnego czasu spotyka się z Derekiem Dietrichem – gwiazdą Major League Baseball, czyli największej i najlepszej ligi baseballowej świata. Trzydziestoletni Amerykanin występuje aktualnie na pozycji drugobazowego w zespole Cincinnati Reds. Para przebywa więc aktualnie w jednym mieście, co w przypadku sportowych związków nie zdarza się często.

Dietrich zadbał zatem o to, by jego partnerka mogła podczas  meczu przeciwko Chicago Cubs wykonać ceremonialny pierwszy narzut. Bardzo często przed spotkaniami MLB, szczególnie tymi najważniejszymi, znane osobistości niejako otwierają spotkanie. Nie byłoby w tym więc nic dziwnego, gdyby nie sposób, w jaki dokonała tego Puig.

Portorykanka postanowiła zaserwować bowiem piłką baseballową w kierunku swojego partnera. Wszystko poszło zgodnie z planem, za co publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami. Puig zasiadła następnie na trybunach, jednak jej doping nie pomógł drużynie Dietricha. Reds przegrali z Cubs 5-12.

Co prawda podobnie w 2017 roku mecz Tampa Bay Rays z Detroit Tigers rozpoczęła Coco Vandeweghe, która również postanowiła zaserwować, zamiast rzucić piłkę. Jednakże Amerykanka zrobiła to tenisową piłką. Mecze MLB otwierały też inne gwiazdy tenisa. Wśród nich znalazła się między innymi Naomi Osaka. Japonka wykonała pierwszy narzut dla Los Angeles Dodgers w „Japońską Noc” w ubiegłym miesiącu. Wśród mężczyzn zaszczytu tego dostąpili na przykład John McEnroe, który rozpoczął mecz New York Mets w 2016 roku i Mardy Fish. Ten drugi otworzył, tak jak Puig, spotkanie zespołu z Cincinnati w 2013 roku.

Świątek zagra z pierwszą rakietą Francji

/ Dominika Opala, źródło: własne , foto: Peter Figura

Iga Świątek przebrnęła eliminacje do turnieju głównego Western & Southern Open. W pierwszej rundzie rywalką Polki będzie Caroline Garcia.

Iga Świątek utrzymuje dobrą formę na kortach twardych. Po osiągnięciu trzeciej rundy w Toronto, warszawianka awansowała o 10 pozycji i aktualnie jest 55. tenisistką na świecie.

Polka przeniosła się z Kanady do Cincinnati, gdzie musiała rozegrać eliminacje. W nich wygrała dwa mecze, choć łatwo nie było. Najpierw pokonała Katerynę Kozłową, a potem Yafan Wang. Oba spotkania rozstrzygnęła w trzech setach.

Imprezę w Cincinnati Świątek rozpocznie od meczu z Caroline Garcią. Polka znalazła się w górnej części drabinki. W drugiej rundzie może czekać już Angelique Kerber bądź Anett Kontaveit.

25-latka mieszkająca w Lyonie obecnie zajmuje 25. lokatę w rankingu. W tym roku zdobyła jeden tytuł. Okazała się najlepsza w czerwcu w Nottigham w turnieju rangi International. Jednak ostatnio forma Garcii nie zachwyca. Niegdyś czwarta tenisistka świata przegrała pięć z ostatnich dziewięciu spotkań. W Toronto uległa Jelenie Ostapenko w pierwszej rundzie.

Jednak w przeszłości Francuzka pokazała, że potrafi grać na kortach twardych. Zdobyła na nich cztery tytuły, w tym najważniejszy w karierze w Pekinie w 2017 roku, w turnieju rangi Premier Mandatory. W finale pokonała Simonę Halep.

Mecz Igi Świątek z Caroline Garcią odbędzie się już w poniedziałek. Polka i Francuzka zagrają na korcie numer 10 jako drugie w kolejności od 18:30 polskiego czasu.