Linette w finale eliminacji

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: Peter Figura

Magda Linette bez problemów awansowała do finału eliminacji zawodów WTA w Nowym Jorku. Polka w dwóch meczach straciła zaledwie dziewięć gemów. Od głównej drabinki dzieli ją jedno zwycięstwo.

W Toronto oraz Cincinnati Magda Linette nie zdołała przejść kwalifikacji, ale przed występem w US Open zdecydowała się na jeszcze jeden start w Nowym Jorku – w rozgrywanym tam turnieju WTA. W trzystopniowych eliminacjach nasza tenisistka została rozstawiona z numerem sześć.

Na razie Polka nie miała problemów z odniesieniem zwycięstw. W piątek jej przeciwniczką była specjalizująca się w deblu Gabriela Dabrowski, a Linette wygrała 6:1, 6:2. Dzień później poznanianka także nie straciła seta. W każdej z dwóch partii meczu z Sophie Chang szybko zyskiwała przewagę i potem utrzymywała ją do końca partii. Ostatecznie zwyciężyła 6:3, 6:3.

Aby zagrać w głównej drabince, Linette musi odnieść jeszcze jedno zwycięstwo. Jej przeciwniczką będzie oznaczona numerem 11 Anna Blinkowa. Rosjanka także nie straciła na razie seta.


Wyniki

Druga runda eliminacji:
Magda Linette (Polska, 6) – Sophie Chang (USA) 6:3, 6:3

Pierwsza runda eliminacji:
Magda Linette (Polska, 6) – Gabriela Dabrowski (Kanada) 6:1, 6:2

Goffin pierwszym finalistą. W czterech meczach stracił tylko jednego seta

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

David Goffin dokonał nie lada sztuki i po raz pierwszy w karierze awansował do finału zawodów z serii ATP Masters 1000. Na kortach twardych w Cincinnati Belg spisuje się doskonale, a na dodatek korzysta ze szczęśliwego losowania. W półfinale pokonał 6:3, 6:4 Richarda Gasqueta. 

Rozstawiony z numerem szesnaście Goffin w drodze do finału stracił tylko jednego seta. Już w pierwszej rundzie stoczył wyrównany bój z będącym w życiowej formie Taylorem Fritzem. Później poszło z górki, a Belg nabrał takiego rozpędu, że kibice zobaczą go w akcji w niedzielnym finale. Można się tylko zastanawiać, czy Goffin spisałby się równie dobrze, gdyby z zawodów nie wycofali się Rafael Nadal i Dominic Thiem – dwaj najwyżej notowani zawodnicy z dolnej połowy drabinki. Hiszpan i Austriak z różnych powodów nie zagrali w Cincinnati, a ich nieobecność najlepiej wykorzystał 28-latek urodzony w Liege.

W półfinale Goffin był wyraźnie lepszy od doświadczonego Richarda Gasqueta. Na uwagę zasługuje fakt, że był stuprocentowo skuteczny w akcjach przy siatce. To był jednak tylko miły dodatek do całego, bardzo solidnego występu Belga. Bez wątpienia było to zasłużone zwycięstwo. Wynik również nie pozostawia wątpliwości, kto był lepszy. Belg wygrał 6:3, 6:4, a spotkanie trwało jedynie godzinę i szesnaście minut.

– Jestem naprawdę szczęśliwy, że zagram tutaj w pierwszym finale Masters 1000. To piękna chwila dla mnie – powiedział po zwycięstwie Goffin. Korty w stanie Ohio najwyraźniej bardzo mu pasują, ponieważ przed rokiem dotarł w Cincinnati do półfinału. Już poprawił ten wynik, a w niedzielę może odnieść największy sukces w karierze. Finałowym przeciwnikiem Belga będzie Novak Dźoković lub Daniił Miedwiediew.


Wyniki

Pierwszy półfinał singla:

David Goffin (Belgia, 16) – Richard Gasquet (Francja) 6:3, 6:4

Świetny mecz Kuzniecowej! Turniejowa „jedynka” bezradna

/ Anna Niemiec, źródło: własne, foto: AFP

Pierwszą finalistką tegorocznej edycji Western & Southern Open została Swietłana Kuzniecowa. Grająca z „dziką kartą” Rosjanka nie dała większych szans Ashleigh Barty.

W spotkanie lepiej weszła Australijka, która odskoczyła na 2:0. Reprezentantka Rosji błyskawicznie się jednak otrząsnęła po słabym początku, a jej odpowiedź była piorunująca. 32-latka urodzona w Sankt Petersburgu wygrała sześć kolejnych gemów i objęła prowadzenie 1:0 w meczu.

Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa dobrze rozpoczęła również drugą odsłonę pojedynku i już w pierwszym gemie odebrała podanie rywalce. Jak się później okazało, był to kluczowy moment tej części meczu, bo turniejowa „jedynka” straty nie zdołała już odrobić. Kuzniecowa w drugiej partii ani razu nie musiała nawet bronić się przed stratą podania i po 68 minutach mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

Dla rosyjskiej tenisistki było to trzecie zwycięstwo nad zawodniczką z Top 10 w Cincinnati. W trzeciej rundzie Kuzniecowa nie dała szans Sloane Stephens, a w ćwierćfinale po trzysetowej batalii okazała się lepsza od Karoliny Pliszkovej.

W niedzielę 153. obecnie tenisistka świata zagra o 19. tytuł w karierze. Ostatni raz triumfowała rok temu w Waszyngtonie. Jej finałową rywalką będzie albo Madison Keys albo z Sofią Kenin.


Wyniki

Półfinał singla

Swietłana Kuzniecowa (Rosja, WC) – Ashleigh Barty (Australia, 1) 6:2 6:4

Daniel Michalski awansował do finału!

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: Lotos PZT Polish Tour

Daniel Michalski pokonał 6:3, 6:4 Jana Zielińskiego i awansował do finału turnieju ITF w Bydgoszczy (pula nagród: 25. tys dolarów). To jedno z największych osiągnięć w karierze 19-latka, który w pojedynku o tytuł zmierzy się z cztery lata starszym Nicolasem Alvarezem z Peru.

Przed rozpoczęciem gier półfinałowych było jasne, że jeden z biało-czerwonych zagra w finale bydgoskiej imprezy. A to dlatego, że naprzeciw siebie stanęli Daniel Michalski i Jan Zieliński. Biorąc pod uwagę, że obaj nie zostali rozstawieni, już dojście do półfinału należało odczytywać jako sukces. O krok dalej poszedł Michalski, który pokonał starszego kolegę 6:3, 6:4.

Utalentowany nastolatek niedawno poznał smak zwycięstwa w zawodowym turnieju. W kwietniu tego roku sięgnął po tytuł w Egipcie, tworząc zwycięską parę z Michałem Dembkiem. Wówczas był również najbliższy premierowego triumfu w grze pojedynczej. W finale uległ jednak 2:6, 2:6 Słowakowi Lukasowi Kleinowi.

Tym razem ostatnią przeszkodą na drodze po trofeum będzie Peruwiańczyk Nicolas Alvarez. Egzotyczny przeciwnik zajmuje obecnie miejsce w połowie piątej setki rankingu ATP i jest drugą rakietą swojego kraju. W Bydgoszczy został rozstawiony z numerem dwa. Dużo problemów sprawił mu w półfinale Czech Jiri Lehecka. Alvarez wygrał to trwające ponad trzy godziny spotkanie 5:7, 7:6(4), 6:4.

W turnieju gry podwójnej biało-czerwoni odegrali niestety drugoplanowe i epizodyczne role. Żadnemu z naszych reprezentantów nie udało się dotrzeć do etapu półfinałów.

Turniej M25+H Bydgoszcz wchodzi w skład cyklu LOTOS PZT Polish Tour.


Wyniki

Półfinały singla:

Daniel Michalski (Polska) – Jan Zieliński (Polska) 6:3, 6:4
Nicolas Alvarez (Peru, 2) – Jiri Lehecka (Czechy) 5:7, 7:6(4), 6:4

Tim Smyczek zakończył karierę

/ Kacper Kaczmarek, źródło: NYT, foto: AFP

31-letni tenisista z USA, Tim Smyczek, zakończył przygodę z zawodowym tenisem. Amerykanim podjął decyzję w związku z nieprzyznaniem mu dzikiej karty do ostatniego turnieju wielkoszlemowego w tym roku – US Open. 

Informację o zakończeniu kariery przez Smyczka za pomocą New York Times przekazał dziennikarz, Ben Rothenberg. Amerykański tenisista swoją zawodową przygodę ze sportem planował zakończyć podczas zbliżającego się US Open, ale nie znalazł uznania w oczach organizatorów i na Flushing Meadows się nie pojawi. W ostatnim notowaniu światowego rankingu Amerykanin był sklasyfikowany na 287. miejscu i nie zmieścił się nawet do kwalifikacyjnej drabinki.

Tenisista z Milwaukee w zawodowej karierze nie wygrał żadnego turnieju rangi ATP, ale w rankingu najlepszych tenisistów był sklasyfikowany nawet na 68. pozycji. W historii startów w turniejach wielkoszlemowych dwukrotnie osiągnął 3. rundę –  w singlu i deblu podczas rodzimego szlema w Nowym Jorku. W grze podwójnej osiągnął także jedyny finał turnieju na szczeblu ATP. W 2013 r. na trawiastych kortach w Newport, grając w parze z Rhyne’em Williamsem przegrał jednak w finale z francuską parą Nicolas Mahut/Edouard Roger-Vasselin. 

Ostatnimi czasy Smyczek bez większych efektów miotał się pomiędzy rozgrywkami ATP i challengerami. Jeszcze w lipcu zagrał w turnieju głównym w Waszyngtonie, gdzie dotarł do drugiej rundy, przegrywając w dwóch setach z Kanadyjczykiem Milosem Raoniciem. 

Hurkacz czeka na przeciwnika

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz został rozstawiony z numerem trzy w turnieju Winston-Salem Open 2019 i w pierwszej rundzie ma wolny los.

Po imprezach w Toronto i Cincinnati przed tenisistami ostatnia prosta w przygotowaniach do US Open. Tenisiści, a wśród nich Hubert Hurkacz, powalczą na kortach twardych w Winston-Salem. Najwyżej notowany obecnie polski tenisista został rozstawiony w turniejowej drabince z numerem trzy i w pierwszej rundzie ma wolny los.

Wrocławianin o trzecią rundę zagra z lepszym z pary Duck Hee Lee – Henri Laaksonen, a w ewentualnej 1/8 finału rywalem Polaka może być ktoś z trójki: Feliciano Lopez (turniejowa ,,szesnastka”), Pablo Andujar, Nicolas Jarry. Natomiast w ćwierćfinale Hurkacz może trafić na turniejową „szóstkę”, Sama Querrey’a.

Wydarzeniem imprezy będzie z pewnością występ Andy’ego Murraya, który do turnieju głównego otrzymał dziką kartę. W drugiej rundzie Szkot może trafić na rozstawionego z „dwójką” Denisa Shapovalova.

W rywalizacji deblowej zaprezentują się Łukasz Kubot i Marcelo Melo. Polak i Brazylijczyk zostali rozstawieni z najwyższym numerem i na otwarcie zmagań zmierzą się z Marcelo Demolinerem i Dominiciem Inglotem.

Cabal i Farah jako pierwsi z przepustką do Londynu

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Juan Sebastian Cabal i Robert Farah pokonali duet Rohan Bopanna 7:6(3),6:7(5),10-8 i awansowali do ćwierćfinału Southern&Western Open 2019. Czwartkowe zwycięstwo dało kolumbijskiej parze awans do kończącego sezon turnieju ATP Finals w Londynie. 

Tenisiści z Ameryki Południowej rozgrywają bardzo udany sezon. Cabal i Farah zaczęli sezon od styczniowego finału turnieju w Sydney. Następnie podczas europejskiej części roku na kortach ziemnych Kolumbijczycy zwyciężyli w Rzymie oraz Barcelonie. W czerwcu najpierw sięgnęli po tytuł na trawnikach w Eastbourne. Natomiast po przenosinach do Londynu zdobyć pierwszy w historii swojego kraju tytuł wielkoszlemowy w rywalizacji deblowej mężczyzn.

Cabal i Farah po raz trzeci udadzą się do stolicy Anglii na kończącą sezon imprezę. W 2016 roku byli parą rezerwową. Z kolei przed rokiem doszli do półfinału.

Na czwartym miejscu w deblowym rankingu The Race to London są obecnie Łukasz Kubot i Marcelo Melo. Polak i Brazylijczyk rywalizowali w tym tygodniu w imprezie rangi ATP Masters 1000 w Cincinnati i swój występ zakończyli w ćwierćfinale.

Murray rezygnuje z US Open, by skupić się na powrocie w singlu

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: Własne, BBC, foto: AFP

Andy Murray nie wystąpi w US Open. Szkot nie zagra w Nowym Jorku ani w singlu, ani w deblu bądź mikście. I to mimo wcześniejszych zapowiedzi gry u boku swojego brata Jamie’ego. Dwukrotny mistrz olimpijski chce skupić się na stopniowym powrocie do rywalizacji w grze pojedynczej. 

W poniedziałek Andy Murray rozegrał pierwszy od siedmiu miesięcy mecz w singlu. Zaraz po nim ogłosił, że choć planuje jeszcze kilka występów w tym sezonie, to w US Open wystąpi tylko w deblu i mikście. Od tego czasu trzykrotny triumfator imprez wielkoszlemowych zdążył jednak zmienić zdanie. W Nowym Jorku w ogóle go nie zobaczymy.

– Nie zamierzam występować w deblu podczas US Open. Moim celem jest powrót do satysfakcjonującego poziomu w singlu. Chcę temu poświęcić całą energię. Występ w deblu lub mikście na US Open mógłby opóźnić to o kilka tygodni. Muszę teraz grać w singlu, tego mi trzeba – powiedział Brytyjczyk w rozmowie z BBC.

W najbliższym tygodniu Murray zagra natomiast w Winston-Salem. Organizatorzy ostatniego z turniejów podprowadzających pod nowojorską imprezę wielkoszlemową przyznali mu „dziką kartę”.

Dźoković zmierza po tytuł

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Novak Dźoković wygrał z Lucasem Pouille’em 7:6(2), 6:2 w ćwierćfinale Southern&Western Open 2019 i pewnie zmierza po obronę tytułu mistrzowskiego w Cincinnati. Piątkowa zwycięstwo to dziesiąty wygrany mecz Serba z rzędu. 

Broniący tytułu tenisista z Bałkanów przybył na imprezę rozgrywaną w amerykańskim stanie Ohio po miesięcznej przerwie od występów. I jak widać, ten rozbrat bardzo dobrze mu zrobił. W trzecim meczu za Oceanem Dźoković nie stracił seta. Tym razem z liderem rankingu przegrał Lucas Pouille.

Ostatni raz Francuz i Serb spotkali się w półfinale tegorocznego Australian Open i tenisista trójkolorowych ugrał tylko cztery gemy. Piątkowy mecz był bardziej zacięty, ale obrońca tytułu cały czas miał sytuację pod kontrolą. Bardziej wyrównana była pierwsza partia. W drugiej odsłonie Pouille spuścił już z tonu. To pozwoliło rywalowi objąć prowadzenie odpowiednio 3:0 i 4:1. Po piątym gemie Dźoković poprosił o przerwę medyczną z powodu bólu łokcia. To jednak nie wpłynęło na dyspozycję obrońcy tytułu, który kilka minut później już się cieszył z awansu do półfinału.

W tym Serb zmierzy się z Daniiłem Miedwiediewem. Tenisista naszych wschodnich sąsiadów w rosyjskim ćwierćfinale rozprawił się z Andriejem Rublewem. Sobotnie spotkanie pierwszej rakiety Rosji z pierwszą rakietą światowego rankingu ATP będzie piątym spotkaniem obu tenisistów. Bilans jest korzystny dla Serba i wynosi 3:1.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:

Novak Dźoković (Serbia, 1) – Lucas Pouille (Francja) 7:6(2), 6:1

Daniił Miedwiediew (Rosja, 9) – Andriej Rublew (Rosja) 6:2, 6:3

Krecz Osaki. Kenin na drodze do TOP 20

/ Michał Krogulec, źródło: własne, foto: AFP

Ćwierćfinały turnieju WTA Premier 5 w Cincinnati przyniosły ciekawe rozstrzygnięcia. Swietłana Kuzniecowa wyeliminowała kolejną rozstawioną tenisistkę, a Naomi Osaka przegrała z kontuzją i poddała mecz z Sofią Kenin. Najwyżej rozstawiona w imprezie Western & Southern Open pozostała w grze o tytuł. Kontynuuj czytanie „Krecz Osaki. Kenin na drodze do TOP 20”


Wyniki

Ćwierćfinały gry pojedynczej:

Asleigh Barty (Australia, 1) – Maria Sakkari (Grecja) 5:7, 6:2, 6:0

Swietłana Kuzniecowa (Rosja, WC) – Karolina Pliszkova (Czechy, 3) 3:6, 7:6(2), 6:3

Sofia Kenin (USA) – Naomi Osaka (Japonia, 2) 6:4, 1:6, 2:0 krecz

Madison Keys (USA, 16) – Venus Williams (USA) 6:2, 6:3