Najcenniejszy skalp Keys

/ Anna Niemiec, źródło: własne, foto: AFP

Mistrzynią tegorocznej edycji Western & Southern Open została Madison Keys. Amerykanka pokonała Swietłanę Kuzniecową i zdobyła największy tytuł w karierze.

Spotkanie lepiej rozpoczęła Rosjanka, która już w pierwszym gemie odebrała podanie rywalce. Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa przewagę „breaka” utrzymywała aż do wyniku 5:3. W kluczowych momentach 34-latce urodzonej w Sankt Petersburgu zadrżała jednak ręka. Faworytka gospodarzy wygrała cztery gemy z rzędu i objęła prowadzenie 1:0 w meczu.

Druga odsłona meczu miała bardzo podobny przebieg. Kuzniecowa ponownie jako pierwsza zapisała przełamanie na swoim koncie, dzięki czemu kilkanaście minut później wyszła na prowadzenie 5:3. Rosjanka i tym razem nie była w stanie wykorzystać przewagi. Do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break, w którym lepsza okazała się młodsza rodaczka sióstr Williams. Starsza z tenisistek pierwszą piłkę meczową obroniła potężnym forhandem, ale przy drugiej nie zdołała skutecznie odebrać serwisu Amerykanki.

W niedzielę Madison Keys zdobyła piąty tytuł w karierze, ale pierwszy rangi Premier 5. Dzięki temu zwycięstwu reprezentantka Stanów Zjednoczonych wróci do czołowej dziesiątki światowego rankingu.


Wyniki

Finał singla

Madison Keys (USA, 16) – Swietłana Kuzniecowa (Rosja, WC) 7:5 7:6(5)

Zwycięski dreszczowiec Linette

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: Peter Figura

Magda Linette i Anna Blinkowa rozegrały tylko dwa sety, ale na korcie w Nowym Jorku spędziły ponad dwie i pół godziny. Ostatecznie po dwóch tiebreakach lepsza okazała się Polka. Dzięki temu może być pewna miejsca w głównej drabince.

W pierwszych dwóch spotkaniach eliminacji do turnieju WTA w Nowym Jorku Magda Linette wygrywała bardzo pewnie. Starcie z oznaczoną numerem 11 Anną Blinkową było już zdecydowanie bardziej zacięte, choć początkowo niewiele na to wskazywało. Polka rozpoczęła bowiem od przełamania i prowadzenia 3:0.

Blinkowa zdołała jednak odpowiedzieć z nawiązką. Od stanu 4:1 wygrała cztery kolejne gemy i serwowała nawet na zwycięstwo w partii otwarcia. Poznanianka odpowiedziała breakiem, a przy 6:5 miała nawet dwie piłki setowe przy podaniu rywalki, lecz wszystko rozstrzygnęło się dopiero w tiebreaku. W nim Linette nie wykorzystała dwóch kolejnych setboli, ale przy piątej okazji zamknęła już seta.

Również w drugiej odsłonie nasza tenisistka szybko wyszła na 3:0. Była to nawet większa przewaga, bo Polka dwukrotnie przełamała rywalkę. Blinkowa raz jeszcze odrobiła straty, a druga partia okazała się prawdziwym festiwalem przełamań – zwycięstwem serwującej zakończyły się jedynie dwa z dwunastu gemów. W tiebreaku sytuacja także często się zmieniała. Rosjanka prowadziła już 6-4, łącznie miała trzy piłki setowe. Ostatecznie to Linette zwyciężyła jednak po trzecim meczbolu – 7:6(6), 7:6(9).

Tym samym poznanianka awansowała do głównej drabinki. W niej może spotkać się z Mihaelą Buzarnescu, Julią Putincewą, Kristie Ahn, Alison van Uytvanck lub inną tenisistką z eliminacji.


Wyniki

Finał eliminacji:
Magda Linette (Polska, 6) – Anna Blinkowa (Rosja, 11) 7:6(6), 7:6(9)

Ośmioro Polaków weźmie udział w nowojorskiej imprezie

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Już w poniedziałek ruszą eliminacje do ostatniego turnieju wielkoszlemowego w obecnym sezonie. Tydzień później rozegrane zostaną pierwsze mecze w turniejach głównych. Na kortach Flushing Meadows pojawi się ośmioro biało-czerwonych, a później dołączą jeszcze do nich juniorzy. 

Zacznijmy od tych, którzy do Nowego Jorku jeszcze się nie wybierają. Hubert Hurkacz i Łukasz Kubot występ w US Open traktują oczywiście priorytetowo, jednak obecnie przebywają w Winston-Salem. To właśnie tam zostanie rozegrany ostatni z turniejów podprowadzających pod ostatnią lewę Wielkiego Szlema. Polacy będą zaliczani w swoich konkurencjach do grona faworytów. Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo zostali rozstawieni z numerem jeden, natomiast Hurkacz z numerem trzy. Możliwe więc, że w Nowym Jorku zjawią się na ostatnią chwilę. Mogą sobie na to pozwolić, ponieważ nie muszą przedzierać się przez eliminacje. Jeśli chodzi o nowojorską imprezę, Kubot i Melo będą rozstawieni z ,,dwójką”. Z kolei Hurkacz już w pierwszej rundzie będzie mógł trafić na zawodnika ze ścisłej światowej czołówki. Pozostaje mieć jednak nadzieję, że los będzie łaskawszy, a na pojedynki z gwiazdami przyjdzie czas w bardziej zaawansowanej fazie zawodów.

Popularny ,,Hubi” wystąpi również w grze podwójnej. Partnerować mu będzie Vasek Pospisil. O klasie Kanadyjczyka najlepiej świadczy fakt, że w 2014 wygrał w grze podwójnej Wimbledon. A jeśli jesteśmy już przy grze podwójnej, to w tej konkurencji w wydaniu kobiecym reprezentować nas będzie Alicja Rosolska. Biorąc pod uwagę starty w ostatnich turniejach, wiele wskazuje na to, że partnerką Polki będzie Amerykanka Desirae Krawczyk.

Natomiast w drabince głównej singla kobiet na pewno zobaczymy Igę Świątek i Magdę Linette. Dla warszawianki będzie to debiut w nowojorskiej imprezie. Wcześniej uczestniczyła w niej tylko jako juniorka. Bardziej doświadczona Linette w turnieju głównym US Open wystąpi już po raz piąty z rzędu. Do tej pory wygrała tylko jeden mecz, więc to dobry moment na podreperowanie statystyk.

Przez trzystopniowe eliminacje do turniejów głównych będą próbowali się przebić Katarzyna Kawa, Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak. Nikt z tej grupy nie wystąpił do tej pory w turnieju głównym US Open. Fręch i Majchrzak posiadają natomiast doświadczenie z zeszłorocznych kwalifikacji.

Nieco później do rywalizacji na Flushing Meadows przystąpią juniorzy. Spośród polskich zawodników do imprezy zgłoszeni są Wojciech Marek (pewne miejsce w turnieju głównym) oraz Weronika Baszak i Martyna Kubka (obie najprawdopodobniej rozpoczną zmagania od eliminacji).

Nicolas Alvarez pokonał w finale Daniela Michalskiego

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: LOTOS PZT Polish Tour

Peruwiańczyk Nicolas Alvarez został triumfatorem zawodów ITF (pula nagród: 25 tys. dolarów) w Bydgoszczy. Rozstawiony z numerem dwa zawodnik pokonał w finale 7:5, 6:3 Daniela Michalskiego. 

Dla naszego reprezentanta był to drugi finał zawodowego turnieju w grze pojedynczej. Na zwycięstwo wciąż będzie musiał jednak poczekać. W spotkaniu z wyżej notowanym i bardziej doświadczonym Alvarezem nie był faworytem. Mimo to w pierwszym secie nawiązał wyrównaną walką i nieznacznie przegrał 5:7. Druga partia miała mniej wyrównany przebieg. 23-letni Peruwiańczyk szybko zdobył przewagę przełamania i utrzymał ją do samego końca. Po równo dwóch godzinach gry mógł cieszyć się z jednego z cenniejszych zwycięstw w karierze. Wcześniej wygrał dwa zawodowe turnieje w grze pojedynczej.

Michalski za awans do finału otrzyma dwanaście punktów do rankingu ATP. To pozwoli mu na spory awans, najprawdopodobniej na początek siódmej setki. Sześć punktów otrzyma natomiast Jan Zieliński, który również pokazał się w Bydgoszczy z dobrej strony, docierając do półfinału.

Turniej M25+H Bydgoszcz wchodzi w skład cyklu LOTOS PZT Polish Tour.


Wyniki

Finał singla:

Nicolas Alvarez (Peru, 2) – Daniel Michalski (Polska) 7:5, 6:3

Novak Dźoković faworytem bukmacherów w nadchodzącym US Open 2019

/ Materiał informacyjny, źródło: , foto: Stock.Adobe.com

Serb Novak Dźoković już wkrótce stanie przed szansą na wywalczenie trzeciego tytułu wielkoszlemowego w tym sezonie. Nole w tegorocznych zmaganiach okazał się najlepszy w Australian Open oraz Wimbledonie, a według legalnych polskich bukmacherów jest zdecydowanym faworytem także zbliżającego się turnieju US Open.

Novak i długo, długo nikt

Dźoković w Nowym Jorku będzie bronił trofeum wywalczonego przed rokiem, kiedy to w wielkim finale pokonał w trzech setach Juana Martína del Potro. Reprezentant Serbii stanie do rywalizacji o czwarty triumf w imprezie spod znaku Wielkiego Szlema na amerykańskiej ziemi. Dźoković ma bowiem na swoim koncie zwycięstwa w US Open w latach 2011, 2015 i 2018. Bukmacherzy odnośnie ogromnych szans na kolejny triumf Nole są bardzo zgodni, a przykładowe kursy to 2,25 (STS), 2,25 (Fortuna) i 2,45 (forBET).

Novak Dźoković do Nowego Jorku uda się podbudowany zwycięstwem w epickim, pięciosetowym finale Wimbledonu, w którym pokonał Rogera Federera, chociaż Szwajcar miał w tamtym spotkaniu dwie piłki meczowe. – Jestem podekscytowany i zachwycony, że wygrałem. Byłem o jedno uderzenie od porażki. Dla mnie był to rodzaj retrospekcji z US Open 2011, kiedy również obroniłem meczbole i go pokonałem. Ten pojedynek miał wszystko i równie dobrze mógł pójść w drugą stronę. Jedną z rzeczy, która pozwoliła mi obronić piłki meczowe i wygrać, była stabilność psychiczna w tych chwilach – mówił po tamtym starciu Dźoković.

Federer wiekowy, ale nadal groźny

 Na zdecydowanie większy zarobek można liczyć obstawiając u bukmachera triumf wielkiego przegranego niedawnego londyńskiego finału – Rogera Federera. Reprezentant Szwajcarii wygrywał US Open w latach 2004-08, ale w  swoich dwóch ostatnich finałach na nowojorskich kortach musiał uznać wyższość rywala. W sezonie 2009 pokonał go Juan Martín del Potro, a sześć lat później… Novak Dźoković. Federer nie należy już do najmłodszych tenisistów (niedawno obchodził 38 urodziny), ale po długim i zaciętym finale Wimbledonu przeciwko aktualnej rakiecie numer jeden nie było tego widać. – Daję wielu ludziom nadzieję, że jak ma się 37 lat, to dalej można grać dobrze w tenisa, uprawiać sport. Oczywiście jest mi coraz trudniej, dłużej się regenerujępowiedział po tym niezwykłym meczu.

Legalni polscy bukmacherzy za triumf Rogera Federera w US Open skłonni są zapłacić całkiem dobrze. Bukmacher ForBET oferuje kurs 4,90, Fortuna 5,80, a STS aż 6,00. To tylko kursy w wybranych firmach bukmacherskich, a legalnych bukmacherów jest w Polsce znacznie więcej. Możliwe więc, że w niektórych firmach da się zarobić jeszcze więcej na obstawianiu zwycięstwa Federera.

Rafa zawsze się liczy

 Podobnie do szans Szwajcara bukmacherzy oceniają szanse zwycięzcy tegorocznej edycji French Open – Rafaela Nadala. Hiszpan wygrywał US Open w latach 2010, 2013 oraz 2017 i z pewnością ma chrapkę na kolejny tytuł wielkoszlemowy do swojej kolekcji. W ubiegłym roku Rafa z powodu kontuzji kolana skreczował w trzecim secie półfinałowego pojedynku z Juanem Martínem del Potro, z którym później dość łatwo rozprawił się Novak Dźoković. Za zwycięstwo tenisisty z Półwyspu Iberyjskiego bukmacherzy proponują następujące kursy: 5,00 (STS), 5,80 (Fortuna) i 5,90 (forBET).

Trzech dominatorów

Novak Dźoković, Rafael Nadal i Roger Federer okupują trzy pierwsze lokaty rankingu ATP, więc nie dziwi, że właśnie oni są faworytami bukmacherów do triumfu w US Open 2019. Stawiając zakład na zwycięzcę z 2016 roku, Stana Wawrinkę, można zarobić nawet ok. 60 zł za każdą postawioną złotówkę, ale prawdopodobieństwo wygranej będzie w tym przypadku czysto teoretyczne, gdyż zawodnik ten ostatnimi czasy wyraźnie obniżył loty. Sytuacja najlepszego w roku 2014, Marina Czilicia, jest nieco lepsza, ale również daleka od ideału (kursy u bukmacherów na jego zwycięstwo wahają się w okolicach 20,00-35,00). Ubiegłoroczny finalista US Open, a zarazem zwycięzca tego turnieju z sezonu 2009, Juan Martín del Potro, został doceniony natomiast przez bukmachera STS (kurs 15,00) i Fortunę (kurs 20,00), ale bukmacher forBET nie daje mu już większych szans na końcowy sukces (kurs 36,00).

Turniej US Open 2019 w grze pojedynczej mężczyzn startuje 26 sierpnia. W Nowym Jorku odbędą się również zmagania singlistek, deblistów, deblistek oraz mikstów. W singlu kobiet tytułu sprzed roku bronić będzie Naomi Osaka.

Przypominamy, że grać u bukmacherów mogą tylko osoby pełnoletnie. Zakłady bukmacherskie uzależniają – graj odpowiedzialnie! Obstawianie zakładów u bukmacherów działających niezgodnie z polskim prawem, którzy nie posiadają polskiej licencji, jest zabronione i karane bardzo wysoką grzywną. Wszystkie wymienione w artykule firmy bukmacherskie to legalni w Polsce bukmacherzy.

Dźoković zatrzymany!

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Daniił  Miedwiediew pokonał Novaka Dźokovicia 3:6, 6:3, 6:3 w półfinale Southernn&Western Open 2019. Rosjanin zagra w trzecim w ciągu trzech tygodni finale.

Pierwsza ,,rakieta” Rosji udanie prezentuje się tego lata w turniejach rozgrywanych za Oceanem. Podczas imprezy rangi ATP 500 w Waszyngtonie, podobnie jak przed tygodniem w Montrealu dotarł do spotkania o tytuł. W pierwszym przypadku musiał uznać wyższość Nicka Kyrgiosa, z kolei w drugim meczu lepszy okazał się Rafael Nadal.

Niedzielny finał będzie zatem kolejną szansą na turniejowy triumf. A to wszystko po niespodziewanej wygranej nad liderem rankingu i obrońcą tytułu, Novakiem Dźokoviciem. Zarówno Rosjanin, jak i Serb dotarli do półfinału bez straty seta. Początek spotkania należał do Serba, który bardzo dobrze serwował i wyróżniał się regularnością. Po przegranej w pierwszej partii Miedwiediew postanowił postawić na bardziej agresywny tenisa. Przyniosło to efekt w postaci wygranej. Losy drugiej partii rozstrzygnęły się w ósmym gemie, kiedy Dźoković stracił serwis. Z kolei decydujący set to dwie szansę na przełamanie podania rywala w trzecim gemie. Rosjanin wykorzystał drugą z okazji i kilkanaście minut później mógł świętować awans do trzeciego z rzędu finału.

W dziesiątym finale w karierze Miedwiediew zmierzy się  Davidem Goffinem. Tenisista naszych wschodnich sąsiadów powalczy o piąty w ogóle, a pierwszy w turnieju rangi ATP Masters 1000 tytuł w karierze. Bilans między finalistami jest remisowy. W tegorocznym Australian Open lepszy był dziewiąty tenisista świata, z kolei na kortach Wimbledonu wygrał Belg.


Wyniki

Półfinał singla:

Daniił Miedwiediew (Rosja,9) – Novak Dźoković (Serbia, 1) 3:6, 6:3, 6:3

Amerykański półfinał dla Keys. Kenin bez wsparcia trenera-taty

/ Michał Krogulec, źródło: własne, foto: AFP

88 minut potrzebowała Madison Keys, aby wywalczyć awans do finału imprezy Western & Southern Open w Cincinnati. W wewnątrz amerykańskim półfinale Keys pokonała Sofię Kenin 7:5, 6:4 i po ostatnich niepowodzeniach w Waszyngtonie i Toronto, przyjdzie jej zagrać o tytuł ze Swietłaną Kuzniecową. Kontynuuj czytanie „Amerykański półfinał dla Keys. Kenin bez wsparcia trenera-taty”


Wyniki

Półfinał gry pojedynczej:

Madison Keys (USA, 16) – Sofia Kenin (USA) 7:5, 6:4