Switolina zatrzymała Venus

/ Anna Niemiec, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

W środę w sesji dziennej do trzeciej rundy nowojorskiej imprezy awansowały Karolina Pliszkova, Madison Keys i Elina Switolina. Reszta spotkań została odwołana z powodu opadów deszczu.

Jako pierwsza awans zapewniła sobie Czeszka, która w dwóch setach pokonała Miriam Bolkvadze. W pierwszej partii turniejowa „trójka” nie dała żadnych szans kwalifikantce i straciła tylko jednego gema. Finalistka US Open z 2016 roku dobrze rozpoczęła również drugą odsłonę spotkania i już w trzecim gemie odebrała podanie rywalce. Gruzinka zdołała odrobić stratę, ale chwilę później ponownie nie była w stanie utrzymać podania. Tym razem praworęczna z sióstr Pliszkovych nie roztrwoniła wypracowanej przewagi i po 66 minutach gry zakończyła spotkanie.

Dzisiaj byłam trochę mniej zdenerwowana niż podczas meczu pierwszej rundy – przyznała na konferencji prasowej czeska tenisistka. – Bardziej cieszyłam się tym, że jestem na korcie i grałam lepiej. Zawsze pomaga, gdy uda ci się wygrać pierwszy mecz. Wtedy nie jest aż tak ważne, co będzie w kolejnej rundzie.

W następnej rundzie Pliszkova zagra albo z Aliaksandrą Sasnowicz albo z Ons Jabeur.

Zdecydowanie solidniej na kolejne zwycięstwo w tegorocznej edycji US Open musiała zapracować Elina Switolina. Ukrainka po prawie dwóch godzinach walki złamała opór Venus Williams. Spotkanie lepiej rozpoczęła 24-latka urodzona w Odessie, która wyszła na prowadzenie 5:2 z podwójnym przełamaniem. W ósmym gemie reprezentantce naszych wschodnich sąsiadów przytrafił się słabszy moment w grze i Amerykanka odrobiła stratę jednego „breaka”. Chwilę później siedmiokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych obroniła trzy piłki setowe przy własnym podaniu i doprowadziła do wyniku 4:5. Switolina przy drugiej okazji wykorzystała jednak atut własnego serwisu i zamknęła seta. Początek drugiej odsłony meczu należał do faworytki gospodarzy, która odskoczyła na 3:0, ale pięć następnych gemów padło łupem Ukrainki. Niezwykle dramatyczny przebieg miał dziewiąty gem, w którym starsza z sióstr Williams obroniła pięć piłek meczowych i przedłużyła szanse na pozostanie w turnieju. Po zmianie stron zawodniczka rozstawiona z numerem 5 zakończyła mecz przy pomocy własnego podania.

Elina Switolina zmierzy się teraz albo z Dajaną Jastremską albo z Rebeccą Peterson.

Madison Keys wyeliminowała Zhu Lin. W pierwszej partii Chinka prowadziła 3:1, ale od tego momentu Amerykanka wygrała 11 z 13 następnych gemów i pewnie awansowała do trzeciej rundy. O najlepszą szesnastkę turnieju reprezentantka Stanów Zjednoczonych zagra z lepszą z pary Sofia Kenin/Laura Siegemund.


Wyniki

Druga runda singla

Karolina Pliszkova (Czechy, 3) – Miriam Bolkvadze (Gruzja, Q) 6:1 6:4

Elina Switolina (Ukraina, 5) – Venus Williams (USA) 6:4 6:4

Pewne zwycięstwo Nadala, porażka Chaczanowa

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Rafael Nadal świetnie rozpoczął rywalizację w ostatnim turnieju wielkoszlemowym w roku. Hiszpan nie dał szans Johnowi Millmanowi. Z kolei z imprezą pożegnał się Karen Chaczanow i był czwartym zawodnikiem z Top 10, który nie przebrnął pierwszej rundy.

Drugiego dnia US Open kibice byli świadkami kilku niespodzianek. Z turnieju odpadło aż czterech tenisistów z czołowej „dziesiątki” rankingu. Do Roberto Bautisty Aguta, Stefanosa Tsitsipasa i Dominica Thiema dołączył Karen Chaczanow. Rosjanin uległ Vaskowi Pospisilowi w pięciu setach.

Moskwianin wygrał partię otwarcia, ale w kolejnych dwóch miał coraz większe problemy z ustabilizowaniem gry. Skutecznie wykorzystał to Kanadyjczyk i wyszedł na prowadzenie. Chaczanow zdołał doprowadzić do decydującej odsłony, ale na więcej nie było go stać.

O trzecią rundę Pospisil powalczy z Tennysem Sandgrenem. Amerykanin odrobił stratę 0:2 w setach z Jo-Wilfriedem Tsongą i zameldował się w drugiej rundzie.

Najmniejszych problemów z awansem nie miał Rafael Nadal. Triumfator z Montrealu mówił przed turniejem, że ma dobre odczucia związane z imprezą i widać to było w jego występie. Hiszpan pewnie pokonał Johna Millmana, tracąc w całym meczu siedem gemów. W kolejnej rundzie „Rafa” zmierzy się z Thanasim Kokkinakisem, który okazał się lepszy od Ilji Iwaszki. To pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo Australijczyka od 2015 roku.

Dobre spotkanie rozegrał też inny z Australijczyków – Nick Kyrgios. Tenisista z Canberry wyeliminował w trzech setach Steve’a Johnsona po solidnej grze. Następnym rywalem Kyrgiosa będzie Antoine Hoang. Francuz grający z „dziką kartą” pokonał Leonardo Mayera po pięciosetowej batalii.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Rafael Nadal (Hiszpania, 2) – John Millman (Australia) 6:3, 6:2, 6:2

Vasek Pospisil (Kanada) – Karen Chaczanow (Rosja, 9) 4:6, 7:5, 7:5, 4:6, 6:3

Gael Monfils (Francja, 13) – Albert Ramos-Vinolas (Hiszpania) 7:6 (2), 6:4, 6:3

Denis Shapovalov (Kanada) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 18) 6:1, 6:1, 6:4

Diego Schwartzman (Argentyna, 20) – Robin Haase (Holandia) 6:3, 7:6 (6), 6:0

Nick Kyrgios (Austrlia, 28) – Steve Johnson (USA) 6:3, 7:6 (1), 6:4

Benoit Paire (Francja, 29) – Brayden Schnur (Kanada) 6:2, 6:4, 6:4

Frances Tiafoe (USA) – Ivo Karlović (Chorwacja) 6:2, 6:3, 2:1 i krecz

Hyeon Chung (Korea Południowa, Q) – Ernesto Escobedo (USA, WC) 3:6, 6:4, 6:7 (5), 6:4, 6:2

Egor Gerasimow (Białoruś, Q) – Llyod Harris (RPA) 7:5, 7:6 (5), 7:6 (3)

Thanasi Kokkinakis (Australia, WC) – Ilja Iwaszka (Białoruś, Q) 6:3, 7:6 (8), 6:7 (4), 6:2

Marius Copil (Rumunia) – Ugo Humbert (Francja) 6:3, 5:7, 7:6 (11), 4:6, 6:1

Antoine Hoang (Francja) – Leonardo Mayer (Argentyna) 3:6, 6:2, 6:7 (6), 6:1, 6:3

Henri Laaksonen (Szwajcaria) – Marco Cecchinato (Włochy) 7:6 (3), 7:6 (6), 2:6, 3:6, 7:6 (2)

Aljaż Bedene (Słowenia) – Jozef Kovalik (Słowacja) 6:3, 6:4, 7:5

Tennys Sandgren (USA) – Jo-Wilfried Tsonga (Francja) 1:6, 6:7 (2), 6:4, 7:6 (5), 7:5

Puig: poczułam się spoliczkowana

/ Anna Niemiec, źródło: tennis.com, foto: AFP

Monica Puig w pierwszej rundzie US Open przegrała z Rebeccą Peterson. Mistrzyni olimpijska z Rio przyznała, że bardzo przeżyła tę porażkę, po tym jak niespodziewanie porzucił ją trener.

Kilka dni przez rozpoczęciem zawodów na kortach Flushing Meadows Sloane Stephens poinformowała, że podczas nowojorskiej imprezy będzie pracować ze swoim byłym trenerem, Kamau Murrayem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że o tym powrocie z mediów dowiedziała się Portorykanka, obecna podopieczna amerykańskiego szkoleniowca.

Poczułam się jakby ktoś uderzył mnie w twarz, a to nigdy nie jest przyjemne – skomentowała całą sytuację Puig. – Coś takiego nakłada na ciebie dodatkową presję i stres, bo chcesz zrobić coś dla siebie. Bardzo chciałam wygrać ten mecz, żeby udowodnić sobie, że nikt nie może mnie tak traktować, że jestem ponad to. Ta porażka jest bardzo bolesna, bo zawiodłam samą siebie.

Murray doprowadził Sloane Stephens do największych sukcesów w karierze. To pod jego opieką Amerykanka zwyciężyła w US Open w 2017 roku oraz wystąpiła w finale Roland Garros rok później. Tym razem reprezentantka Stanów Zjednoczonych nie podbije Nowego Jorku. Już w pierwszej rundzie lepsza okazała się kwalifikantka Anna Kalinska.

Sabałenka lepsza w białoruskim boju, Stephens za burtą!

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Aryna Sabałenka zdołała odwrócić losy meczu z Wiktorią Azarenką i zameldowała się w drugiej rundzie. Tego nie dokonała za to Sloane Stephens, która uległa kwalifikantce Annie Kalińskiej. Łatwego spotkania nie miała też Simona Halep. Rumunce zacięty opór stawiła Nicole Gibbs.

Starcie dwóch Białorusinek zapowiadało się niezwykle ciekawie. Dawna mistrzyni próbująca wrócić do dawnej formy kontra pretendentka do powtórzenia sukcesów rodaczki. Lepiej pojedynek rozpoczęła Wiktoria Azarenka, która uzyskała przełamanie już w trzecim gemie. Tę przewagę utrzymała do końca, a w ostatnim gemie seta dołożyła kolejnego breaka.

Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia dwukrotnej mistrzyni wielkoszlemowej 2:0. Wydawało się, że pójdzie ona za ciosem i nie wypuści tej okazji z rąk. Wrażenie było mylne. Aryna Sabałenka natychmiast odrobiła straty i z gema na gem polepszała swoją grę. Upragnione przełamanie zdobyła w siódmym gemie i do końca kontrolowała przebieg seta.

W decydującej odsłonie to ponownie Azarenka przełamała jako pierwsza, ale na niewiele się to zdało. Sabałenka była konsekwentna i coraz pewniej czuła się na korcie. W dziesiątym gemie presji nie wytrzymała starsza z Białorusinek i tym samym tenisistka rozstawiona z „9” awansowała do drugiej rundy po ponad dwóch godzinach gry.

Z kolei niespodziewanie z turniejem pożegnała się Sloane Stephens, mistrzyni US Open sprzed dwóch lat. Pogromczynią Amerykanki okazała się Anna Kalińska. W partii otwarcia tenisistki pewnie utrzymywały podania aż do ósmego gema. Wtedy to Rosjanka wykorzystała słabszy moment gry rywalki i uzyskała kluczowe przełamanie.

W drugim secie sytuacja wyglądała nieco inaczej. Serwis już nie był najmocniejszą bronią tenisistek i na początku odsłony zawodniczki wymieniły się breakami. Stephens grała nierówno, a Kalińska czekała na swoje okazje. Taka przydarzyła się w dziewiątym gemie. Rosjanka poszła za ciosem, przełamała przeciwniczkę, a w następnym gemie, za trzecią piłką meczową, dokończyła dzieła i sprawiła największą niespodziankę dnia. W kolejnej rundzie zmierzy się z Kristie Ahn, która pokonała inną triumfatorkę US Open – Swietłanę Kuzniecową.

Świeżo upieczona mistrzyni Wimbledonu też nie miała łatwej przeprawy. Simona Halep stoczyła zacięty pojedynek z Nicole Gibbs. Mecz stał na wysokim poziomie, a obie tenisistki zachwycały kibiców uderzeniami. Ostatecznie jednak to Rumunka zachowała więcej sił i w trzecim secie zdominowała Amerykankę.

Trzysetowe zwycięskie boje rozegrały też Caroline Wozniacki i Coco Gauff. Dunka okazała się lepsza od Yafan Wang, a Amerykanka odprawiła Anastasiję Potapową.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Simona Halep (Rumunia, 4) – Nicole Gibbs (USA) 6:3, 3:6, 6:2

Aryna Sabałenka (Białoruś, 9) – Wiktoria Azarenka (Białoruś) 3:6, 6:3, 6:4

Anna Kalińska (Rosja, Q) – Sloane Stephens (USA, 11) 6:3, 6:4

Bianca Andreescu (Kanada, 15) – Katie Volynets (USA, WC) 6:2, 6:4

Caroline Wozniacki (Dania, 19) – Yafan Wang (Chiny) 1:6, 7:5, 6:3

Anett Kontaveit (Estonia, 21) – Sara Sorribes Tormo (Hiszpania) 6:1, 6:1

Donna Vekić (Chorwacja, 23) – Richel Hogenkamp, Q) 7:6 (4), 6:3

Elise Mertens (Belgia, 25) – Jil Teichmann (Szwajcaria) 6:2, 6:2

Timea Babos (Węgry, Q) – Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 28) 6:2 i krecz

Aliona Bolsova (Hiszpania) – Barbora Strycova (Czechy, 31) 6:3, 0:6, 6:1

Coco Gauff (USA, WC) – Anastasija Potapowa (Rosja) 3:6, 6:2, 6:4

Kristie Ahn (USA) – Swietłana Kuzniecowa (Rosja) 7:5, 6:2

Julia Putincewa (Kazachstan) – Madison Brengle (USA) 6:3, 6:3

Kristyna Pliszkova (Czechy) – Diane Parry (Francja, WC) 6:4, 6:3

Taylor Townsend (USA, Q) – Katerina Kozłowa (Ukarina) 3:6, 6:3, 6:2

Kristen Flipkens (Belgia, LL) – Xiyu Wang (Chiny, LL) 3:6, 6:2, 6:2

Danielle Collins (USA) – Polona Hercog (Słowenia) 6:3, 4:6, 6:4

Kaia Kanepi (Estonia) – Tatjana Maria (Niemcy) 5:7, 7:6 (4), 6:3

Sorana Cirstea (Rumunia) – Katerina Siniakova (Czechy) 7:5, 6:2

Ajla Tomljanovic (Australia) – Marie Bouzkova (Czechy) 1:6, 7:5, 6:1

Anastasija Pawluczenkowa (Rosja) – Pauline Parmentier (Francja) 6:1, 7:6 (2)

Thiem poza turniejem, Zverev przetrwał pięciosetówkę

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Dominic Thiem nie obroni punktów za zeszłoroczny ćwierćfinał US Open. Pogromcą Austriaka okazał się Thomas Fabbiano. Alexander Zverev z kolei potrzebował pięciu setów, by wyeliminować Radu Albota.

Dominic Thiem nie zaliczy dwóch ostatnich turniejów wielkoszlemowych do udanych. Zarówno w Wimbledonie, jak i w US Open pożegnał się z imprezą w pierwszej rundzie. Tym razem Austriak uległ Thomasowi Fabbiano. Włoch jest specjalistą od sprawiania niespodzianek. W londyńskim szlemie pokonał Stefanosa Tsitsipasa.

We wtorek potrzebował czterech setów, by wyrzucić z turnieju rozstawionego z numerem „4”. To, jak do tej pory największa sensacja dnia. Thiem nie mógł złapać odpowiedniego rytmu gry, popełniał dużo błędów, a to wykorzystywał Fabbiano. Po meczu Austriak przyznał, że jest daleki od swojej najlepszej formy i było to widać w tym pojedynku. Kolejnym rywalem Włocha będzie Alexander Bublik.

Niewiele brakowało a Radu Albot byłby autorem innej niespodzianki. Mołdawianin przegrywał już 0:2 w setach z Alexandrem Zverevem, ale zdołał odrobić straty. Niemiec nie pierwszy raz nie był w stanie pewnie zakończyć pojedynku. W decydującej partii jednak zażegnał kryzys i mógł cieszyć się z awansu do drugiej rundy.

Niespodziewanie z turniejem pożegnał się Kyle Edmund. Brytyjczyk uległ Pablo Andujarowi w pięciu setach. W kolejnej rundzie Hiszpan zmierzy się z Lorenzo Sonego.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Thomas Fabbiano (Włochy) – Dominic Thiem (Austria, 4) 6:4, 3:6, 6:3, 6:2

Alexander Zverev (Niemcy, 6) – Radu Albot (Mołdawia) 6:1, 6:3, 3:6, 4:6, 6:2

John Isner (USA, 14) – Guillermo Garcia Lopez (Hiszpania, Q) 6:3, 6:4, 6:4

Pablo Andujar (Hiszpania) – Kyle Edmund (Wielka Brytania, 30) 3:6, 7:6 (1), 7:5, 5:7, 6:2

Cedrik-Marcel Stebe (Niemcy) – Filip Krajinović (Serbia) 6:3, 4:6, 6:4, 7:6 (6)

Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Casper Ruud (Norwegia) 6:4, 6:4, 6:2