Cincinnati. Linette i Fręch zrobiły pierwszy krok

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette i Magdalena Fręch są coraz bliżej awansu do turnieju głównego Western & Southern Open. W sobotę obie Polki pokonały pierwsze rywalki w kwalifikacjach.

Jako pierwsza miejsce w drugiej rundzie eliminacji zapewniła sobie poznanianka, która w dwóch setach wygrała z grającą z „dziką kartą” Hailey Baptiste. W pierwszej partii druga rakieta Polski zwyciężyła z przewagą jednego przełamania, a w drugiej była już zdecydowanie lepsza i nie oddała przeciwniczce ani jednego gema. O awans do turnieju głównego Linette zagra z Terezą Martincovą.

Zdecydowanie ciężej na pierwsze zwycięstwo w kwalifikacjach musiała zapracować łodzianka, która stoczyła trzysetowy pojedynek z Kają Juvan. Podopieczna Andrzeja Kobierskiego świetnie rozpoczęła spotkanie i zapisała pierwszą partię na swoim koncie, tracąc tylko jednego gema. Drugą odsłonę spotkania lepiej rozpoczęła Juvan, która już w pierwszym gemie odebrała podanie naszej tenisistce. Mistrzyni Polski błyskawicznie odrobiła stratę, ale po chwili ponownie nie była w stanie utrzymać podania. Reprezentantka Słowenii tym razem utrzymała przewagę „breaka” już do końca seta i wyrównała stan rywalizacji. W decydującej partii do głosu ponownie doszła jednak 24-latka z Łodzi, która w tej części meczu ani razu nie musiała nawet bronić się przed stratą serwisu, a sama przełamała rywalkę dwukrotnie i po ponad dwóch godzinach walki mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

Fręch o awans to turnieju głównego zagra z Martą Kostiuk.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji

Magda Linette (Polska, 16) – Hailey Baptiste (USA, WC) 6:3 6:0

Magdalena Fręch (Polska) – Kaja Juvan (Słowenia, 13) 6:1 4:6 6:2

Montreal. Hurkacz w finale! Grał jak z nut!

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: Własne, foto: AFP

  1. Hubert Hurkacz podejmował w półfinale turnieju w Montrealu Caspera Ruuda. Zrewanżował się za porażkę w Roland Garros. Wygrał w trzech setach i zagra o tytuł w kanadyjskim Mastersie!

To było dopiero drugie spotkanie Huberta Hurkacza z Casperem Ruudem. Poprzednie miało miejsce na kortach Rolanda Garrosa, gdzie Polak przegrał z późniejszym finalistą tamtej imprezy w czterech setach. Na twardym korcie wrocławianinowi dawano jednak większe szanse na pokonanie Norwega.

Nasz reprezentant zaczął wyśmienicie. Pierwsze trzy gemy wpadły na jego konto. Niestety Ruud ocknął się po przespanym początku. Nie tylko doprowadził do wyrównania, ale i pokazał się z lepszej strony w końcówce seta. Można już było wyczekiwać tiebreaka, kiedy to Ruud zdołał przełamać na 6:5, a później bez problemu utrzymał swoje podanie, wygrywając seta.

Rozpędzony zawodnik ze Skandynawii drugą partię zaczął od przełamania, ale na szczęście po chwili Hurkacz wrócił na wyższy poziom. Szybko odrobił stratę, a niebawem przełamał ponownie na 4:2, pokazując po drodze kilka świetnych zagrań. W kolejnym gemie Norweg miał kilka szans na powrotnego breaka, ale Hurkacz zdołał się wybronić i po paru minutach, perfekcyjnym drop shotem, zakończył seta wynikiem 6:3.

Polak złapał niesamowity rytm gry. Od początku decydującej partii dominował na korcie w każdym aspekcie. Bardzo szybko zbudował przewagę. Grał efektownie i efektywnie. Rywal był przygaszony i wygrał tylko dwa gemy, dzięki czemu zobaczymy Polaka w finale! Jego rywalem w walce o tytuł będzie Hiszpan Pablo Carreño Busta lub Brytyjczyk Dan Evans.


Wyniki

Hubert Hurkacz (Polska, 8) – Casper Ruud (Norwegia, 4) 5:7, 6:3, 6:2

Cincinnati. Partner deblowy na kursie Huberta Hurkacza

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz poznał potencjalnych rywali w kolejnych rundach turnieju ATP 1000 w Cincinnati. Impreza w stolicy Stanu Ohio startuje w poniedziałek. Podobnie jak w mijającym tygodniu, również teraz najlepszy polski tenisista będzie rywalizować zarówno w singlu jak i w deblu.

W sobotę dziesiąty tenisista świata powalczy o finał singla i debla podczas turnieju ATP 1000 w Montrealu. Po zakończeniu występów w Kanadzie wrocławianin przeniesie się do Stanów Zjednoczonych. Tam podobnie jak w Kraju Klonowego Liścia będzie grać zarówno w drabince singlowej jak i deblowej. W tej drugiej jego partnerem będzie John Isner.

Oprócz tego, że Polak i Amerykanin będzie rywalizować po jednej stronie siatki w grze podwójnej, mogą się również spotkać w meczu singlowym. Stanie się tak wtedy, gdy „Big John” wygra w pierwszej rundzie z Benjaminem Bonzim. W przypadku awansu do dalszego etapu rywalizacji wrocławianin może zagrać z kimś z czwórki: Matteo Berettini, Karen Chaczanow, Sebastian Korda i Frances Tiafoe. Mecz 1/4 finału to dla dziesiątego zawodnika świata potencjalne spotkanie ze Stefanosem Tsitsipasem lub rozstawionym z numerem trzynastym Diego Schwartzmanem.

W zmaganiach deblowych Hubert Hurkacz i John Isner trafili w pierwszej rundzie  na Kevina Kravietza i Andreasa Miesa, czyli dwukrotnych mistrzów Roland Garros. W przypadku awansu do kolejnej rundy, na drodze polsko-amerykańskiego duetu mogą stanąć rozstawieni z numerem siódmym Ivan Dodig i Ivan Krajicek. Oprócz Huberta Hurkacza, w drabince deblowej znalazł się również Łukasz Kubot. Partnerem na korcie naszego dwukrotnego mistrza wielkoszlemowego będzie trzykrotny mistrz turniejów Wielkiego Szlema – Stan Wawrinka. Polak i Szwajcar w meczu pierwszej rundy skrzyżują rakiety z Nikolą Mekticiem i Mate Paviciem.

Cincinnati. Igi Świątek poznała rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto:

Iga Świątek poznała drabinkę turnieju rangi WTA 1000 na kortach twardych w Cincinnati, który rozpocznie się w poniedziałek. Jako najwyżej rozstawiona zawodniczka, Polka w pierwszej rundzie ma wolny los.

Po porażce w 1/8 finału liderka rankingu WTA przeniosła się do Cincinnati. W stolicy stanu Ohio podobnie jak w Kanadzie, raszynianka jest najwyżej rozstawiona i rywalizację rozpocznie od drugiej rundzie. Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa w tym roku przegrała jedynie pięć z pięćdziesięciu trzech rozegranych spotkań. W amerykańskim „tysięczniku” będzie mieć szansę się zrewanżować swym pogromczynią.

Pierwszą rywalką Igi Świątek może być Alize Cornet, która pokonała liderkę rankingu na kortach Wimbledonu. By doszło do tego meczu, Francuzka musi pokonać Sloane Stephens. W przypadku wygranej nad reprezentantką trójkolorowych Polka może się spotkać z: Julią Putincewą, Madison Keys, Jelena Ostapenko lub Beatrize Haddad Maia. Przedostatnia z nich znalazła sposób na Świątek w tym roku w Dubaiu. Z kolei Brazylijka to tenisistka, która zakończyła występ naszej reprezentantki w Toronto. W pierwszej ćwiartce obok Polki znalazły się również m.in. Garbine Muguruza, Coco Gauff i Jelena Rybakina. Z każdą z nich Świątek może się spotkać w meczu, którego stawką będzie miejsce w 1/2 finału. Z kolei o finał raszynianka może zagrać z Paulą Badosą, Ons Jabeur, Belindą Bencic czy Simoną Halep.

Oprócz Igi Świątek w imprezie mają szansę wystąpić także Magda Linette i Magdalena Fręch. W rozpoczynających się w sobotę kwalifikacjach druga rakieta Polski zmierzy się najpierw z Hailey Baptiste, a w przypadku wygranej o awans do drabinki turnieju głównego zagra ze zwyciężczynią meczu między Iriną Camelią-Begu i Terezą Martincovą. Z kolei trzecia rakieta Polski o awans do finału kwalifikacji powalczy z Kają Juvan. W finale eliminacji na jej drodze może stanąć Jasmine Paolini lub Marta Kostiuk.

Toronto. Finalistka na drodze Haddad Mai

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Beatrize Haddad Maia z Karoliną Pliszkovą i Jessica Pegula z Simoną Halep powalczą o finał turnieju WTA 1000 rozgrywanego na kortach twardych w Toronto. Brazylijka po pokonaniu Igi Świątek, „łamie” kolejne granice.

W czwartek tenisista z Kraju Kawy pokonała Igę Świątek, stając się tym samym pierwszą reprezentantką swego kraju, która pokonała liderkę rankingu WTA. Dało jej to pierwszy w historii Brazylii awans do 1/4 finału turnieju rangi WTA 1000. W piątek tenisistka urodzona w Sao Paulo zrobiła kolejny krok, awansowała do półfinału. Miejsce w najlepszej czwórce dała jej wygrana nad Belindę Bencic, czyli mistrzynią kanadyjskiego „tysięcznika” z 2015 roku.

Nie było to pierwsze w karierze spotkanie obu tenisistek. Wcześniej panie spotkały się w tym roku w Sydney. A w 2013 roku Bencic pozostawiła w pokonanym polu Brazylijkę w drodze po juniorski tytuł na kortach Rolanda Garrosa. Tym razem lepsza okazała się tenisistka z Ameryki Południowej, mimo że przegrała partię otwarcia, a w decydującej odsłonie Bencic prowadziła 2:0. Od tego momentu sześć z siedmiu gemów powędrowało na konto Haddad Mai i to ona będzie półfinałową rywalką Karoliny Pliszkovej. Czeszka w trzech setach pokonała Chinkę Qinwen Zheng, chociaż spotkanie mogło się zakończyć zdecydowanie szybciej. W partii otwarcia turniejowa „czternastka” roztrwoniła prowadzenie 3:0. Podobna sytuacja, przegrana trzech gemów z rzędu od stanu 4:1, miała miejsce w drugim secie. Jednak ostatecznie to Czeszka gra dalej.

W dolnej połówce drabinki o miejsce w finale spotkają się Jessica Pegula i Simona Halep. Dla Rumunki tegoroczny występ jest dziewiątym na kanadyjskich kortach i po raz piąty powalczy o finał. Będzie mieć taką możliwość dzięki wygranej w 1/4 finału z Cori Gauff. W pierwszej odsłonie Amerykanka prowadziła 2:1. Jednak przegrała pięć z siedmiu kolejnych gemów. Z kolei w drugim secie tenisistka z Konstancy była już tylko dwa gemy od końcowego zwycięstwa, ale rywalka ją dogoniła. Następnie Halep dwukrotnie nie wykorzystała przewagi przełamania, przy 5:4 oraz przy 6:5, więc panie przystąpiły do tie-breaka. W nim lepsza okazała się była liderka rankingu. Jej półfinałowa rywalka Jessica Pegula, miejsce w 1/2 finału wywalczyła pokonując w dwóch setach Julię Putincewą.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:

Jessica Pegula (USA, 7) – Juli Putincewa (Kazachstan) 6:3, 6:3

Simona Halep (Rumunia, 15) – Cori Gauff (USA, 10) 6:4, 7:6(2)

Beatrize Haddad Maia (Brazylia) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 12) 2:6, 6:3, 6:3

Karolina Pliszkova (Czechy, 14) – Qinwen Zheng (Chiny) 4:6, 6:4, 6:4

Montreal. Mistrzowie wielkoszlemowi nie dali rady Polakom

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz i Jan Zieliński pokonali parę Marcelo Arevalo i Jean-Julien Rojer w meczu 1/4 finału turnieju ATP 1000 rozgrywanego na kortach twardych w Montrealu. Tym samym najlepszy polski tenisista w sobotę powalczy nie tylko finał w grze pojedynczej. Ma również szansę na mecz o tytuł w grze podwójnej.

Piątek był niezwykle udanym dniem dla dziesiątego tenisisty świata. Najpierw wrocławianin odprawił w trzech setach Nicka Kyrgiosa i awansowała do czwartego w karierze półfinału turnieju ATP. Po regulaminowej przerwie Hurkacz z Janem Zielińskim u boku przystąpili do meczu 1/4 finału gry podwójnej. A po drugiej stronie siatki stanęli mistrzowie Roland Garros 2022.

Początek spotkania był nieco nerwowy. Już w pierwszych gemach serwisowych każda z par mogła stracić serwis. Jednak do tego nie doszło. Dopiero w siódmym gemie Arevalo i Rojer odebrali serwis Polakom. Dwa gemy później rywale Polaków przy decydującej piłce mieli szansę zakończyć seta, ale ostatecznie Hurkacz i Zieliński doprowadzili do wyrównania 5:5. W tie-breaku również do nasi tenisiści dyktowali warunki na korcie i wykorzystując pierwszą okazję, zakończyli seta. Kluczowym dla losów drugiej odsłony, a i całego meczu okazał się piąty gem. Najpierw Zieliński doprowadził do decydującej piłki, a następnie Hurkacz posyłając piłkę po taśmie, doprowadził do przełamania. Taki obrót spowodował, że Hurkacz i Zieliński zaczęli grać jeszcze pewniej. Od tego momentu w trzech swoich gemach serwisowych stracili tylko jeden punkt. W dziesiątym gemie wykorzystując pierwszą piłkę meczową, zapewnili sobie awans do 1/2 finału.

O finał imprezy rangi ATP 1000 na kortach w Montrealu Polacy powalczą przeciwko australijskiemu duetowi Daniel Evans John Peers. Spotkanie odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu po regulaminowej przerwie, po zakończeniu półfinałowego meczu Huberta Hurkacza z Casprem Ruudem. Ten mecz zaplanowano nie przed godziną 21. polskiego czasu.


Wyniki

Ćwierćfinał gry podwójnej:

H. Hurkacz, J. Zieliński (Polska, Polska) – M. Arevalo, J.-J. Rojer (Salwador, Holandia, 4) 7:6(2), 6:2

Montreal. Znamy komplet półfinalistów

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz poznał półfinałowego rywala w turnieju rangi ATP Masters 1000 w Montrealu. Jego przeciwnikiem będzie Casper Ruud, który rozbił Felixa Augera-Aliassime. Drugą parę stworzą Pablo Carreno Busta i Daniel Evans.

Hubert Hurkacz po zwycięstwie nad Nickiem Kyrgiosem czeka na półfinałowe starcie w turnieju rangi ATP Masters 1000 rozgrywanym w Montrealu. Wiadomo już, że w meczu o finał imprezy zmierzy się z Casprem Ruudem. Rozstawiony z „czwórką” Norweg rozegrał fenomenalne spotkanie z Felixem Augerem-Aliassime, oddając reprezentantowi gospodarzy zaledwie trzy gemy.

W drugim półfinale dojdzie do pojedynku Pablo Carreno Busty z Danielem Evansem. Hiszpan okazał się lepszy od Jacka Draper’a, ogrywając go 7:6(4), 6:1. Rywalem Evansa był natomiast Tommy Paul. Brytyjczyk po słabym pierwszym secie odnalazł swój rytm i zwyciężył z reprezentantem Stanów Zjednoczonych 1:6, 6:3, 6:4.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Casper Ruud (Norwegia, 4) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 6) 6:1, 6:2

Pablo Carreno Busta (Hiszpania) – Jack Draper (Wielka Brytania) 7:6(4), 6:1

Daniel Evans (Wielka Brytania) – Tommy Paul (USA) 1:6, 6:3, 6:4

Landisville. Córka czterokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej lepsza od Kawy

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: Andrzej Szkocki

Katarzyna Kawa nie zdołała awansować do najlepszej czwórki imprezy ITF z pulą nagród 100 tysięcy dolarów. W ćwierćfinale lepsza okazała się Elizabeth Mandlik.

Tenisistka reprezentująca Stany Zjednoczone to córka Hany Mandlikovej. Zwyciężczyni 27. turniejów WTA oraz byłej trzeciej rakiety świata. 21-latka z bardzo dobrzej strony pokazała się ostatnio w trakcie zawodów San Jose, gdzie najpierw przeszła eliminacje, a potem w pierwszej rundzie turnieju głównego pokonała Alison Riske. W walce o ćwierćfinał Amerykanka musiała uznać wyższość Pauli Badosy, ale Hiszpanka przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść dopiero w tie-breaku trzeciego seta.

Mandlik bardzo dobrze rozpoczęła również piątkowe spotkanie. Pierwszego seta wygrała bez straty gema, a w drugim bardzo szybko zdobyła przewagę przełamania. Kawa nie zamierzała jednak poddawać bez walki. W tej części meczu 29-latka z Krynicy-Zdroju najpierw dwukrotnie odrobiła stratę „breaka”, a potem sama w dwunastym gemie zadała decydujący cios i wyrównała stan rywalizacji.

Podopieczna Grzegorza Garczyńskiego dobrze rozpoczęła także decydująca partię i odskoczyła na 2:0. Trzy kolejne gemy wygrała jednak reprezentantka Stanów Zjednoczonych. W szóstym gemie Kawa zdołała jeszcze odebrać podanie rywalce i wyrównać na 3:3, ale po chwili ponownie nie była w stanie wygrać własnego serwisu. Mandlik tym razem utrzymała przewagę „breaka” już do końca meczu i po prawie dwóch godzinach walki mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

Amerykanka o miejsce w finale zagra z Simoną Waltert.


Wyniki

Ćwierćfinał singla

Elizabeth Mandlik (USA, WC) – Katarzyna Kawa (Polska, 8) 6:0 5:7 6:4

Montreal. Hubert Hurkacz po raz czwarty

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz pokonał Nicka Kyrgiosa 7:6(4), 6:7(5), 6:1 w ćwierćfinale turnieju ATP 1000 rozgrywanego na kortach twardych w Montrealu. Polak po raz czwarty wystąpi w 1/2 finału turnieju, który rangą ustępuje jedynie turniejom Wielkiego Szlema.

Polak i Australijczyk już raz mieli okazję spotkać się w tym roku. W finale turnieju w Halle w trzech setach górą okazał się tenisista z Wrocławia. Po meczu u naszych zachodnich sąsiadów zawodnik z Antypodów miał niezwykłą serię wygranych piętnastu z szesnastu rozegranych spotkań. Jedyną porażkę jakiej doznał to w finale na kortach Wimbledonu. W piątek ponownie musiał uznać wyższość przeciwnika i drugi raz w tym sezonie, tym, który znalazł na niego sposób okazał się tenisista z Polski.

W piątek podobnie jak podczas imprezy w Halle panowie rywalizowali na pełnym dystansie. W dwóch pierwszych odsłonach żadnemu z nich nie udało się wygrać gema przy serwisie rywala. To sprawiło, że każdy z setów rozstrzygnął tie-break. Pierwszy powędrował na konto Polaka, a drugiego wygrał tenisista z Australii. Decydująca odsłona bardzo dobrze rozpoczęła się dla turniejowej „ósemki”. Hurkacz wykorzystał już pierwszą okazję, aby odebrać serwis przeciwnika i szybko wyszedł na prowadzenie 3:0. W szóstym gemie ubiegłoroczny ćwierćfinalista dołożył kolejnego „breaka”, a po chwili wykorzystując pierwszą piłkę meczową przypieczętował awans do półfinału.

Wygrana z Nickiem Kyrgiosem sprawiła, że Hubert Hurkacz po raz czwarty wystąpi w półfinale turnieju rangi ATP 1000. Rywalem Polaka w meczu o drugi w karierze finał „tysięcznika” będzie zwycięzca meczu między Felixem Auger-Aliassimem i Casperem Ruudem.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Hubert Hurkacz (Polska, 8) – Nick Kyrgios (Australia) 7:6(4), 6:7(5), 6:1

Concord. Chinka przerwała serię Fręch

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

Magdalena Fręch nie obroni tytułu zdobytego przed rokiem w turnieju rangi WTA 125 Thoreau Tennis Open. W ćwierćfinale Polka w dwóch setach przegrała z Qiang Wang.

W pierwszej partii Chinka była zdecydowanie lepszą tenisistką. Już w pierwszym gemie miała dwie okazje na „breaka”, ale łodzianka zdołała się jeszcze wybronić i utrzymała podanie. Tenisistka z Azji dopięła jednak swego szybko po zmianie stron. W tej części meczu ani razu nie musiała bronić się przed stratą swojego podania, a w siódmym gemie dołożyła jeszcze jedno przełamanie i pewnie objęła prowadzenie w meczu.

Druga odsłona pojedynku była bardziej wyrównana, ale jako pierwsza przełamanie w piątym gemie zdobyła ponownie Wang. Podopieczna Andrzeja Kobierskiego walczyła do końca, ale nie była w stanie wypracować sobie nawet szansy na odrobienie strat. Reprezentantka Chin w dziewiątym gemie wywalczyła dwie pierwsze piłki setowe, ale Fręch zdołała się jeszcze wybronić i utrzymać podanie. Po zmianie stron Wang wykorzystała jednak atut własnego podania i po godzinie i 26 minutach gry zapewniła sobie zwycięstwo.

O miejsce w finale chińska tenisistka zagra albo z Coco Vandeweghe albo z Clarą Tauson.


Wyniki

Ćwierćfinał singla

Qiang Wang (Chiny) – Magdalena Fręch (Polska, 4) 6:2 6:4